|
|
|
Niech rosnę, nim zjedzą mnie larwy.
|
|
|
|
|
|
Przeciętna przeciętność nieprzeciętności. Chędożona jej mać.
Jak mam latać, skoro jestem po kolana w gównie, a zapach jego mnie nęci?
|
|
|
|
|
|
Krótko i na temat.
Odpierdol się.
Szoruj swoim ego z dala ode mnie. A swoje rozmyślania wsadź w tyłek, tak niezwykle pojemny, w którym cały świat się mieści.
'Pewnie gdyby nie było, to by było' - nigdy by nie było. Klej się ściany, zadufana gębo.
|
|
|
|
|
|
Ma takie stworzenie komputer.
I bloga. O przeznaczeniu pseudoniebanalno-potrzebnym. Pokrywa to się z jego/jej kompleksami, ambicjami czy po prostu dostała kopa w dupe od życia i ma chcice na trucie innym dup.
Krytykować chce.
Epitety 'obiektywnie', 'sprawiedliwie', 'należycie' i inne budzą śmiech. Przynajmniej u mnie. Bo to debilzm swojski, MOIM skromnym ZDANIEM.
Krytykowanie łatwe est.
Łatwe, wywołujące śmiech, odblokowywujące część lub całość pokładów agresji, dające do myślenia na temat pojemności puszki mózgowej 'KRYTYKA'.
Suma sumarum: bzdura pełna bzdur ze strony bzdurnie bzdurnej Bzdury.
Drodzy Krytycy.
Oceńcie mnie. Umocnijcie mnie w moim przekonaniu o beznadziejności Waszej.
Nie ma aniołków. Upiły się na myśl o byciu obiektem krytyki.
Ani pentagramów/pentagramików/pentagramiczków/pentagramofo noczłowieczków.
Wystrój bloga - dowolny. A raczej niepamiętny, bo zapomniałem kiedy go ustawiłem.
I oczywiście zostawiajcie komciaczki. Cipy
|
|
|
|
|
|
Piasek czerwony
Skrapiany krwią od dekad
Tak łapczywie pił
Tylko rzeki są niebieskie jeszcze
Normalnym jest ogniem z nieba
I kipiący szaleństwem ludzie
Głodni Słońca
które zapomniało wstać wczoraj
Nie trąby anielskie
A warkot silników
Nie żebro Adama
A ścierwo żarte przez głodną faunę
Superman w połowie zżarty przez Lewiatana
groteskowo zwisa z pyska bestii
a porwanym 'S' na piersi
otrze z krwi paskudny pysk
Bramy nieba zamknięte
Piekło też nie chce
duszyczek zagubionych
na własne życzenie
Płać
i
Płacz
Moja Pani, Mój Panie.
|
|
|
|
|
|
On, czyli Byt Najwyższy.
Skoro my go stworzyliśmy, to czym (kim?) byłby On bez nas?
Jakiej jest płci?
On, czyli klecha.
Skoro jest powiernikiem słowa Najwyższego, czemu NIE NAUCZA, a TRUJE i WPAJA, a nade wszystko USILNIE PERSWADUJE i NARZUCA wszystkim wokół, że tylko Najwyższy jest Najwyższsiejszy, a bezwiernicy i tak będą cierpieć jak wg. nauk Najwyższego?
Proszę o odpowiedź.
'Jest nieograniczony rozumem'
'Bo tak'
'Bo nie'
'Jesteś heretykiem, spal się'
'Nie musisz nic robić'
itd
Takich odpowiedzi i im pokrewnych nie przyjmuje do świadomości. Ew. do śmietnika.
Co do mojej pierdołowatości względem religii i kleru i dumnego obnoszenia sie tym na mOiMMmm kOOfFfFanymm BlLoOgA$$Ku-ch** wam do tego. Pisać proszę, o co proszę.
|
|
|
|
|
|
Za przeproszeniem.
Wesołych, kurwa, Świąt.
Za pozwoleniem.
|
|
|
|
|
|
Myśli biegają jak wystraszony psychol.
Bezładna muzyczna miazga mym ukojeniem,
mam rytm na najbliższe godziny.
Piszę i czuję więcej biegających psycholi.
Głosy mówią.
'W dupie miej w dupie'.
|
|
|
|
|
|
Prawda jest cenna. Bardzo.
Skoro tak, to sądzicie, że tak łatwo ją otrzymacie odwołując się do źródeł?
Moje zdanie: tak, ale nie całą. Czyli nieprawdę, bo prawda jest prawdą, tylko kiedy jest w 100% prawdziwa.
|
|
|
|
|
|
Cienka jest granica między ofiarą, a katem.
Dobrze jest... =)
|
|
|
|
|
|
Przyjemna jest przyjemność, kiedy ktoś doświadcza jej racząc się na kosztowny koszt innych.
Cytat.
'Not everybody likes metal...FUCK THEM!'
|
|
|
|
|
|
Będe upierdliwy. Przyczepię się do kleru. A raczej do tej większości. Problem brzmi: kazanie. Nie mówie o jego braku, kiedy zostaje zastąpiony listem od Naszego Kochanego Biskupa Stefanka. A konkretnie długość.
W sumie można tu ująć wszystkie formy wypowiedzi ustnej.
Nie jest sztuką, aby napisać dużo. Sztuką jest napisać mądrze, a jeszcze większą, aby to skrócić do potrzebnego minimum i przekazać tak, aby czytelnik zrozumiał o co chodzi (i wyniósł wniosek).
'Papka' jest idealnym środkiem nasennym i destruktorem naszej uwagi.
Pojęli? To kończe.
|
|
|
|
|
|
Wierzę w Boga, w to co nauczał Jezus Chrystus. Tak przynajmniej mi się wydaje - całość sprowadza się do zachowania norm etycznych i moralnych i życia z drugą osobą, 'bliźnim' jak najlepiej. Bez zgrzytów, wyzysku. Oto moja interpretacja.
Gówno mnie obchodzi jakiś stary pryk, który wychodzi na ambonę i prawi morały wszystkim zgromadzonym. Pierdoli trzy po trzy przez pół godziny, aby potem stwierdzić, iż wszyscy od dawna albo śpią, albo wyszli. Tyle samo również mnie obchodzi jeszcze większy w hierarchi motherfucker, który tylko pisze listy, gdzie mówi co jest białe, co czarne, co dobre, a co złe, i nakazuje je odczytywać/pokazywać w czasie mszy.
Kurwa, mam dość.
|
|
|
|
|
|
O czym wg Was, czytelnicy, mam pisać?
Co chcecie ode mnie usłyszeć?
O pierdołach dnia codziennego?
Kurwa, mowy nie ma. Nie po to powstawały blogi, aby je zaśmiecać wypocinami o kurewskim niczym. Z takiego założenia wychodzę i nikt mnie przekona, iż się mylę.
|
|
|
|
|
|
W związku z ciągle rosnącą liczbą pokemonów pragne napisać prośbę do wymienionych osób.
Drogie Pokemony! (Drog!e Pokemony!1!)
Treść prośby w języku pokemonów.
P!$Chen pon!$ch$Chą prośben maI!ąc na celoOo $ChacIoOOonek do Wa$ ! do Wa$CheI! ra$y=)=] RozoOom!em tak$che ffa$Chą chenć poznan!a śff!ata=P gdy$ch I!e$t to deff!za loOodz!=P ktuU$Chy $!en ff dal$Chym c!ągoOo rozff!I!aI!ą=P tak I!ak p$Chykładoffo n!emofflenta=)=] M!mo to chc!ałbym ogło$!ć ff$Chem ! ffobec=P !$ch Wa$Cha obecność n!e I!e$t m!le ff!dz!ana=P an! na mo!m blogoOo=P an! na prof!loOo fotka pe el=P an! tym bardz!eI! na gadoOo-gadoOo=)=] ZdaI!e $ob!en $praffen=P !$ch od$ChoOocen!e konfrontacI!! z Wa$Chą koOoltoOorą bendz!e m!ało I!edyn!e n!eko$Chy$tny dla mn!e efekt=P ze ffzglendoOo na n!epo$Che$Chan!e ffła$nych horyzontuUff ! ffyra$chan!e p$Chez to n!etolerancI!!=)=] Wa$Cha obecność ffyffołoOoI!e oOo mn!e tor$I!e=P doproffadzą moI!ą $kromną o$oben do $Cheff$k!eI! pa$I!! ! poffodoOoI!e n!eodffracalne zm!any ff mo!m ! tak I!oOo$ch zn!$ChcHonym muUzgoOo=)=] W zff!ązkoOo z tym Wa$Cha obecność bendz!e n!em!le p$ChyI!moffana=P po$ty !/loOob komenta$Che oOo$oOoffane (loOob p$CheznacHone do badań)=P a zdI!enc!a określone mo!m $kromnym zdan!em=)=]
Mam nadz!eI!e=P $che prośba zo$tała nap!$ana adekffatn!e do Wa$Chych pot$Cheb (z oOoffzglendn!en!em Wa$Chego I!enzyka) ! ff!enceI! pruUśb n!e bende zmoOo$Chony p!$ać=)=] Pro$Chen m!eć na oOoffadze dobro $ffoI!e=P moI!e ! !nnych=)=]
Z poffa$chan!em
JA!1!
(Wersja prośby w języku polskim na życzenie)
|
|
|