|
|
|
ZYCIE JEST PIEKNE!! ale...
|
jakoś tak pusto...
nie wiem czemu... nie wiem po co... poprostu nie wiem...
tak jakos mi pusto... czegoś mi brak... jakiegoś takiego hymm... celu??:>
zawsze pomiedzy nauczeniem sie do sprawdzianu lub spotkaniu sie z przyjaciólka a pujsciem na studnia, załozeniem rodziny COS było... jakis cel...głebszy cel... a teraz takiego mi brak...
tylko nie myslcie ze nie widze sensu zycia albo mam mega doła... bo nie!! ZYCIE JEST PIĘKNE!!
Ale... czegoś brak...i tylko nie wiem czego...
|
|
|
|
ZAWIESZAM DZIAŁALNOSC
|
http://paulina541.w.interia.pl/99 .jpg
Zawieszam działalnosc tego bloga do odwołania... zapraszam na SWIR.MYLOG.PL... do zobaczenia
pozdrawiam:*
|
|
|
|
SWIR.MYLOG.PL :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D::D:D:D:D:D:DD :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
|
kolejna notka znajduje sie na swir.mylog.pl serdecznie zapraszam
pozdrawiam:*
|
|
|
|
Decyzja należy do WAS
|
JAk zapewne wiecie na drugim blogu miała byc sonda ale jestem zbyt zielona wiec sondy nie bedzie... Problem jednak jest i nalezy go rozwiazac... Oto pytanie do was:
KTÓRY BLOG MAM PROWADZIC??bo badz co badz to wy go bedziecie czytac i to wy go bedziecie komentowac (mam nadzieje;D)
na jednym i drugim blogu ostatnie notki sa takie same, komentujcie tylko ten blog który wam sie bardziej podoba. ten na którym bedzie wiecej komentarzy zostanie... wszystko w waszych rekach.
drógi blog => http://swir.mylog.pl
pozdrawiam:*
|
|
|
|
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
|
no i miną kolejny przesympatyczny dzień:D:D Zaczął sie on od 3 godz. niemieckiego (jak co sobota), potem teoretycznie miał byc SKS kosza chłopaków, miałam cicha nadzieje ze pogram, ale SKSów nie było... za to był spacetek z 2 osobami (:*). Nastepnie z Marysia i Magda ogladałysmy sdjecia z otrzesin (ja juz poraz drugi:))i... na lód :D było bardzo fajnie tylko ze znowu mi wyzucali ze szpanuje :( a ja nie potrawie inaczej... :P. Dziewczyny zjadły mi słoik dżemu i prawie cały chleb... (mam nadzieje ze smakowało) a ja piłam mleko z cukrem (dzieki Agacie), a po deserku (czekoladzie z jakims likrem czy czyms tam alkocholowym) Agata odleciała (dosłownie;D). Planowałam jeszcze wywiesic SZCZESLIWE NUMERKI na ten tydzien ale szkoła była juz zamknieta... jutro wywiesze...te numerki to: 17,8,16,4,6 garulujemy wysokich wygranych..;)
pozdrawiam:*
|
|
|
|
:):(:):(:):(:):(:):(:):(:):(:):(:):(:):(:) :(:):(:):(:):(:):(:):(:):(:):(:):(:):(:):(: ):(:):(:):(:)
|
buuuu... o co wam codzi... ja nie dam rady... wiem ze kobieta zmienna jest ale zeby zmieniac chumor 7 razy dzinnie to chyba lekka przesada... z fazy do doła potem znowu faza a potem nie wiadomo co... ostrzegam ja tak długo nie wyrobie...i sie nie zdziwcie jak nagle wybuchne...:( chce mi sie wyzyc na murku szkolnym...
tak po za tym to jest spoko tylko sie uczyc trzeba:( ale huk z nałka...
mam nadzieje ze to wszystko sie rozwiaze juz niedługo i bedzie wszystko ok...
pozdrawiam:*:*
ps.: przy tej notce miał byc inny gif ale z tamtego zrezygnowałam... nawet sama nei wiem czemu... a moze i wiem...
|
|
|
|
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
|
Wróciła:D:D po dniu w bardzo fajnych warunkach... gotowaniu na piecu kaflowym... jedzeniu zupy o nazwie blizej nieokreslonej (teoretycznie miały to byc pierogi z kapusta i grzybami z Auchan), spaniu na podłodze... znaczy sie na karimacie ale to to samo...;) ok 4-5 os. na 3 karimatach połozonych w poprzek... (dowiedziałam sie ze agresywnie spie) a kibelek to w ogóle był suuuper... ale jak to Błazej mówi "Im gozej tym lepiej" tym razem tez to sie sprawdził ;D;D było bardzo fajnie ;D Daneil mi nawet komplementa walna ze umiem na gitarze grac...:D:D szpan :D szkoda tylko ze musiałam wrócic wczesniej...;( ale to moze lepiej bo nie wiedomo czy Asia przezyła by druga noc koło mojego łokcia ;) A powrót był bardzo sympatyczny :)
A tak wogle to prosiła bym o nierozprowadzanie moich zdjec z otrzesin... z góry dziekuje.
pozdrwaiam:*
|
|
|
|
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
|
no i juz sie zacza długi weekend;D przynajmniej dla mnie i ludzi z mojej szkoły :P. W prawdzie idziemy jutro do szkoły ale tylko po to by:
-isc na SKSy
-pograc w angielska wersje TWISTERA z pania Z. (przy akompaniamecie giarr;))
-oraz pognic na otrzesinach
takie mam własnie plany na jutro...:D zapowiada sie hmmm... śmiesznie;) Wieczorem moze jeszcze łyzwy?? albo spotkanie z dziewczynami...i git... tyle ze z małej litery, bo nasze grono jest mniejsze :( Szymona nie ma... Magdy nie ma... Magda wraca za tydzien, a Szymek bedzie nas odwiedzac...albo my go:D tak łatwo sie nas nie pozbedzie...
pozdrawiam:*:*
ps: MOC KWIATA WYMIATA ;D
|
|
|
|
WALCZYCZ CZY NIE?? POMUZCIE... PROSZE
|
zrezygnowałam... to nie ma sensu, nigdy nie miało... jestem głupia...
ale podajcie choc 3 mocne i sensowne argumenty a bede walczyc...
|
|
|
|
...:::WZBIJ SIE WYSOKO:::...
|
Gdy ktoś obedrze nas z piór sensu życia...
połamie skrzydła wolności i radości...
czujemy się jakby wszyscy odeszli...
jakbyśmy zostali sami... pośrodku mroku i ciszy...
wśród własnych krzyków i łez...
lecz nie zapominajmy o tym co nadal mamy...
o ludziach co nadal nas kochają... potrzebują...
o miejscach wciąż na nas czekających...
i o tym ile jeszcze pięknych rzeczy się wydarzy...
ile lotów wśród błękitów i promieni słońca...
Więc każdego ranka spróbujmy choć na chwilkę unieść się w górę...
oderwać się od ziemi i zatopić w wolności...
Gdy skrzydła nas wciąż bolą... nie bójmy się poprosić o pomoc...
jeśli będziemy czegoś naprawdę pragnąć...
osiągniemy to wcześniej niż się spodziewaliśmy...
A więc odkurzmy nasze szydła z pyłów bolesnych wspomnień...
nabierzmy wiatru nadziei...
poczujmy ciepło promyka wiary i wzbijmy się wysoko...
wysoko w błękicie zatopmy nasze ręce...
otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...
naszemu największemu marzeniu...
...nawet gdy oznacza ono tyle co dla Ikara...
/ DarQAngel /
komentowac tego juz chyba nei trzeba
pozdrawiam:*
|
|
|
|
TWORJA O MURZYNACH <lol>
|
czy zastanawialiscie sie dlaczego murzyni sa czarni?? bo tak sie składa ze ja tak, razem z Madziu$ ;D i chciała bym przedstawic wam nasza teorje:
No bo sie zastasnowcie... jak oni na przykład w tej Afryce całej ida do toatety (czyt. lasu) no to potem musza sie podetrzec... a jesli sa na polanie i nie maja liscia pod reka...no to sie podcieraja... no czy sie podcieraja?? reka sie podcieraja. Ale puzniej musza wytrzec ta reke bo to tak niechigienicznie by było, a ze tam reczników nie ma to sie wycieraja o kogos... i tamten ktos tez sie wyciera o kogos bo niechigienicznie. .. itd. ale tak sie wycierajac to to sie wszystkiego nie zetrze, no niestety taka prawda... i wiec to, przepraszam za wyrazenie, gówno wysycha i odpada ale... ale kolor zostaje... u tu tkwi zonk...
nie to ze my rasistki jestesmy... wrecz przeciwnie... lubimy murzynów i ten ich uscisk dłoni ;D
pozdrawiam :*
|
|
|
|
PRZYJAZN SILNIEJSZA NIC CO KOLWIEK!!
|
Mainowali mnie sekretarka... mam dosc głowa mnie juz boli...a to wszystko tylko dlatego ze moi rodzice mieszkanie babci wynajmuja...nie zdajecie sobie nawet sprawy ile ludzi mieszkania szuka...:(
A tak wogle to dzisiaj o ludziach chciałam pisac...
Jak juz zapewne wczesniej wspominałam to ludzie sa bardzo wazniw moim zyciu i nie wiem co bym bez nich zrobiła, a zwłaszcza bez kilku osób (czyt. 3) Tylko niestety ludzie maja cos takiego ze sie rania :(, nawet jesli nieswiadomie to i tak to boli... ale na szczescie przyjazn jest silnijsza :*:*:* a co dobre to sie dobrze konczy... wiec chyba tak miało byc...
Wszystko wokół się zmienia, nawet MY
Nasze wspólne marzenia to my
Małe i duże problemy przeżyjemy
To nic dla nas
Razem wszystko przetrwamy
Nawet złe dni
Chcę tu zostać i zawsze z WAMI być
Nawet kiedy będzie źle
Chcę tu zostać, bo bez WAS to
Nie mam siły, by dalej żyć
Chcę przy WAS umierać i rodzić się
Chociaż czasem SIE RANIMY
To i tak wybaczam WAM (I WYBACZCIE MI)
Chcę tu zostać i zawsze z WAMI być
Nawet kiedy będzie źle
Chcę tu zostać, bo bez WAS to
Nie mam siły, nie mam siły, by żyć
Nieee.....
Nie mam siły, nie mam siły, by żyć, bez WAS
|
|
|
|
po powrocie...
|
tu własnie w tym miejscu powinna wyswietlic sie notka pisana w Niemczech, na niemieckim komputerze ze zje**** niemiecka klawiatura...;P ale widocznie sie nie zapisało... :(
Ogólnie było suuuper =D blizej poznałam ludzi za którymi wczesniej nie przepadałam co umozliwiło mi zmiane zdania o nich, choc nie zawsze i nie calkowicie... a takze poznałam całkiem nowych ludzi...
Dogadywac to sie dogadywałam (jakos, choc czasami wychodziły joki typu ze lądowałam na niedzielnym obiadku u rodzinki...;)), bylam sobie w niemieckim pabie i piłam coca cole z sokiem pomaranczowym (sprubujcie dobre), 4 godziny jesdziłam na niemieckim lodowisku (w Bitburgu), uczestniczyłam w Oktoberfescie, zaspałam jazde konną ale za to rozwaliłam sie na rowerze :P:P pierdzieliłam cos (podziekowania) przed niemieckimi ministerami i błazniłam sie w przedstawieniu o kulkach i skrzynkach... Na matmie sie załamywałam... oni dopiero maja równania z JEDNA niewiadoma!!, dostałam od Markusa płyte ale ni chuja nie moge jej otwozyc i sie zastanawiam co na niej jest... kiedys sie dowiam...chyba...;)
pozdrowiania dla: Familie Groben, Familie Honigmann, Jeremiasa, Larsa, Svenji, Johannesa, Stefana, Andreasa, Jennifer, Patrycii, Angeliki, Jassici, Marcusa, Nancy und Aniki
oraz dla Polaków: Damiana, Gosi, Kingi zwei, Marleny, Miłosza, Pawła, Piekary, Agaty, Błazeja, Martyny, Doroty, Kingi eins, Diany, Markowi, Markowi, Magdy, Kamili, Justyny, Sylwi, Oli, Kasi
oraz dla tych których nie myło z nami na wymiania: czyli całej reszcie szkoły :*:*
|
|
|
|
po biwaku=D=D
|
na działeczce byłoo fazersko =D=D w prawdze na poczatku sie troszku zamuliłam, ale puzniej była faza przy Igresjasie (bo inne płyty nie chodziły...) Picolo smakowało...=D (i nie tylko Picolo...znaczy JA byłam grzeczne;P) ognisko było drentwe ale co tam, bez tego tez zyc mozna... Błazej odkrył w sobie talent artystyczny, moja gitara na szczescie wytrzymała ;D,zero przypału (no oprucz wpadki Olki ale sie wyplatała...) i moze pojkedziemy tam jeszcze raz pod namioty...;D
Kampania wyborcza w toku, własnie dzisiaj cała szkołe obleilismy ulotkami :D:D, ale w kiblach męskich juz zerwali, a to chamy... ale jest spoko i.... Madziu$ ma szanse =D=D
głosujcie na nia!!!!!
pozdrowienia dla Madziu$, Vanessy, Maryski, Adama, Bodzia, Kozki, Pici i wogóle dla wszystkich którzy tam byli i dziekujemy szanownej pani wychowawczyni za organizacje i...chcemy jeszcze raz!! ;D
PS: a juz pojutrze (środa) jade do Niemczech (czy Niemiec ja tam nie wiem i nie wnikam ;P) =(bede tesknic :*:* wracam dopiero w nastepny czwartek (14.10.2004r.)
|
|
|
|
jestem dumna z siebie =D
|
Bosko normalnie... =D dobiegłam!! i nie było tak zle=D na ponad 100 osób dobiegłam 47, i przegoniłam dziewczyne która, według mnie, powinna byc w scisłej czolówce ;D. i jest git ;) i nawet te 1200m (miało byc 1500 ale było 1200) jakos tak lekko mi sie przebiegło...mysl ałam ze bedzie gozej ale był luzik...
pozdrawiam wszystkich którzy byli na pietraszach i ci których tam nie było :*
Madziu$ wieze w ciebie!!!!
|
|
|
| |
|
|