Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: Dziecko nicości.
strona główna ustawienia bloga nowa notka
Noc. To takie tandetne tło, które połączone z jaworem tworzy mieszankę wybuchową, w najbardziej objawieniowej ze wszystkich wersji. Sprawa tak oczywista, a jednak. Wszyscy boją się nocy. Strach ma wtedy oczy wzmocnione o blask najciemniejszej z gwiazd, która nie mruga do każdego, wręcz przeciwnie, na swojej skorupie pozostawia złośliwy napis "game over". Łzy zagłuszane są przez rozpaczliwe myśli, płynące modliwty, prośby i namiętności. Noc. Tak doskonała, tak czarna, tak głęboka, tak nudna. Co 24 godziny otulała się w swój płaszcz ze zgniłych ludzkich żył, delikatny, ale przejmujący swą dogłębnością. Jeśli po zmroku zdaje nam się, że wiatr hula rozszalały- nic bardziej błędnego, to tylko płaszcz. Nie ma to jak zawstydzenie.
W taką oto niczym nie wyróżniającą się noc stało się coś nadzwyczajnego. Czający się w pobliżu głodny wampir zadarł głowę ku niebu i zastygłszy w bezruchu węszył. Wszystko na nic- ustawicznie było zagłuszane przez łomot serca. Ale czyjego? Martwy nie może umrzeć ponownie. W odległości kilku metrów od niego powierzchnia ziemi zaczęła parować. To takie logiczne, można naukowo wytłumaczyć i tak dalej. Tylko, że para miała kolor czarny. Wkrótce przeistoczyła się w płomienie. Uczta piromana, nie ma co. Z ognia wynurzyła się najpierw jedna dłoń, potem druga. Ostatecznie uformowało się ciało młodej kobiety. Czarny płomień momentalnie zniknął. Tajemnicza istota z rozleniwieniem przeciągała się niczym kotka, po wyjątkowo długiej drzemce na kolanach właścicielki. Jej niesamowicie czarne oczy zlewały się w całość z długimi czarnymi włosami. Wampir zastygł w bezruchu. Nawet gdyby chciał, byłby niezdolny do jakiejkolwiek czynności. Kobieta zaczęła iść. Jej już skąpy strój przy każdym ruchu podnosił się nieznacznie i opadał.
Niczym ciekawski psiak zaczęła zachłannie i z ciekawościa rozglądać się dookoła.
Zadbana uliczka, idealnie przycięte trawniki, rzędy markowych samochodów. Szła dalej. Słyszała za sobą kroki, mnóstwo kroków, lecz zignorowała je. Co oni mogli jej zrobić. Wreszcie stanęła przed niedużym budynkiem. Na jej twarzy pojawił się uśmiech. Każdy mężczyzna chciałby widzieć dokładnie taki u swojej kobiety. Ba, oddałby ją w zamian za taką jak ona. Potężny podmuch powietrza uderzył w zbierającą się za nia grupkę. Wampiry. Wilkołaki. Kobieta wreszcie odwróciła się w ich stronę. Przez tłum przebiegł pomruk powitania, każdy pochylił przed nią czoła. Czy mieli inne wyjście? Nie chcieli, nie mogli go znać. Jeden odważny wystąpił przed nią.
- Witaj Królowo.
Kobieta przymrużyła pogardliwie oczy.
- Nie nazywaj mnie tak, Jean- Claude.
Mistrz Miasta zamilkł. Są tacy ludzie, których można przegadać, zmusić do zmiany zdania i światopoglądów. ONA do nich nie należała. To JEJ podmuch mocy zwołał ich w to miejsce. Odwróciła się od nich, obrzuciła przeciągłym spojrzeniem najbliższy samochód. Roześmiała się, śmiech ten sprawił, że na ciele każdego ze zgromadzonych pojawiła się gęsia skórka. Zmiennokształtni skulili się w sobie. Kobieta wyczuła ich strach. Miło.
Przejechała opuszkami palców po karoserii samochodu.
- Ludzie są naprawde dziwni- powiedziała.

[22:17 11/12/05]

komentarze - 2
Szczęka mi opadła.. Ale z jednym zdaniej się nie zgodze.. zapewne wiesz z jakim. A to że ona gardzi samochodem to zapewne jakaś aluzja do mnie, co? :P

Shadow [23:03 11/12/05]
IP: 83.22.0.*


tak ludzie sa bardzo dzifni:)

haneczka [16:37 13/12/05]
IP: 83.17.53.*


kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc