Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: Dziecko nicości.
strona główna ustawienia bloga nowa notka
Każdy powrót ze świata snów był nie mniej dojmujący i zastanawiający co poprzednio. Igranie na granicy bezsensu i groteski, podcinanie skrzydeł najmniejszej z chmur, szyderczy śmiech zwycięstwa. Z niespokojem otworzyła swoje oczy. Przez sekundę, a raczej jej ułamek, można było zobaczyć jej czerwone tęczówki, dające zaraz miejsce tym zabawnie ludzkim. Tak, kochała grać. Oglądać na twarzach śmiertelników ślepą wiarę i nawiność w to, czym jest.
Przeciągnęła się leniwie. Jej nagie ciało, doskonale wyrzeźbione, tak bardzo kobiece, prowokacyjne, uwodzicielskie wyprostowało się posłusznie. Wstała już ubrana- wcale nie potrzebowała do tego rąk. Cudo? W najbardziej diabelskim wydaniu. Cień zamarł na ścianie, prężąc się ze wstydu, gdy powoli schodziła po schodach. Nie chciał, by przyłapała go na jej podglądaniu. Choć żadna kara nie mogła się równać z jej pięknem, wolał nie wiedzieć, do czego jest zdolna.
Podłoga zaskrzypiała pod jej nogami, niewidzialnym ciężarem. Wciągnęła intensywnie powietrze, jak koń zwęża chrapy, wietrząc wroga. Dopiero po chwili zauważyła czarną sylwetkę majaczącą się u drzwi. Uśmiechnęła się sennie.
- Zapraszał Cię tu ktoś?- spytała go od niechcenia.
W odpowiedzi nieznacznie się do niej zbliżył. Światło księżyca oświetlało jej twarz i szyję, migocząc poprzez jej oczy. Człowiek drgnął. Na kogo nie działała? Przemógł się, wyciągając nóż.
- Czego tu szukasz?
- Śmierci.
- Pomyliłeś budynek, mój chłopcze.
Zdenerwował się. Bez przesady. Jakaś kobieta będzie mu dyktowała warunki?
- To ja o tym decyduje.
Zaśmiała się, jakby to był żart.
- Błąd.
- Zginiesz. Zamorduje Cię. Z roszkoszą będę chłeptać jeszcze ciepłą posokę z Twojej szyi. A potem rozbiorę Cię. Konając będziesz czuła, jak wypełniam Twoje ciało aż po każdy jego koniuszek.
- Mógłbyś zostać poetą, gdybyś nie był tak głupi.
Podniósł rękę z nożem, gotów uderzyć. Wtem oczy owej istoty rozjarzyły się na czerwono. Krzyknął. Nóż wypadł mu z ręki. Potężny podmuch mocy, który w ułamku sekundy zarejestrował jako gęstą czarną mgłę, uderzył w jego ciało. Wytrzeszczył oczy. Nie potrafił wydać z siebie jakiegokolwiek dźwięku.
- To jest ból, mój drogi- wyszeptała.
Mężczyzna czuł jak każda najmniejsza żyłka w jego ciele nabrzmiewa, rozciąga się, topi. Krew najpierw pociekła z jego nosa i ust. Miał drgawki. Miotał się w konwulsjach, nie mogąc błagać o litość, bo oto ból, nieznośny ból wypełniał każdą szarą komórkę jego umysłu. Oto był czysty, niczym tabula rasa, był cierpieniem. Skóra na jego szyi powoli otwierała się, towarzyszyło temu makabryczne mlaskanie. Wreszcie niczym nie osłonięte tętnicy ukazały się jej oczom. Pękały z dośc głośnym chrupaniem. Na brzuchu mężczyzny pojawiła się plama w kolorze, jaki tylko można zobaczyć przy śmiertelnyh urazach aorty.

Upadł bezgłośnie z twarzą wykrzywioną spazmem przerażenia i zdumienia zarazem tuż u stóp kobiety. Ta pokiwała głową z wyraźnym niezadowoleniem.
- Ale nabrudziłeś.
Pstryknęła palcem. Trup i posoka zniknęli.
- No to pa.
Cudowna istota uśmiechęła się radośnie. Odkąd zamieszkała w tym domu, odkąd wybrała go na pseudokryjówkę, stał się on nietykalny. Lykanie przenieśli się kilka domów dalej, gotowi na każdy jej rozkaz. Mistrz Miasta i pozostałe wampiry pijąc krew ofiar w swych schronieniach prosili o pozwolenie na ponowne zobaczenie jej oczu, jej ciała, jej mocy. Była panią samej siebie. Wszystkiego i niczego. Trudna do zdefiniowania i przewidzenia. Wszechmocna, ironiczna, samolubna. Była.

[22:18 19/02/06]

komentarze - 2
Ja myślę, że śmierć jest piękna...
Uwalnia nas od wszystkiego...i wkońcu możemy sobie odpocząć od tego co ludzkie...

doti88 [13:05 05/03/06]
IP: 213.199.197.*


w końcu odpoczniemy od tego co ludzkie?
nie sądze . pozbędziemy się tylko ciała.
dusza pozostanie , a to przecież ona nadaje kształt człowiekowi , ona wypełnia go po ułudne granice ciała
nie ciało tworzy człowieka , ale jego wnętrze

a tak ps: twoja bohaterka,Marta,była . Czyli przeminęła?

aguśka [17:31 05/03/06]
IP: 194.63.130.*


kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc