|
|
|
ŻW:
|
|
wyborcy odesłali IV Rzeczpospolitą na śmietnik historii, bo nie czuli się w niej dobrze. I nie oczekują od Donalda Tuska budowy V Rzeczpospolitej. Ani III. Oczekują uczciwych rządzących, którym praca, a nie numery w głowie
|
|
|
|
ChL!
|
|
Continuous use at full output might damage the ears
|
|
|
|
Deadlines
|
Close Of Play (often abbreviated to >cop<):- The deadline is vaguely at the end of the day – resulting in several more e-mails to establish exactly what the actual deadline is.
In the New Year: by Easter
In the Spring: by 30 June
In the Summer: by 30 September
In the Autumn: by Christmas
Around the end of the Year: by end-February
Immediate: Desperately overdue and should have been answered a week ago.
|
|
|
|
TO, CO SIĘ DZIEJE NA FARMACJI NIE MIEŚCI SIĘ W GŁOWIE.
|
A o tym mówisz i masz-to może pstrykniącie palcami pomoże?
Albo taka telekineza-poruszanie przedmiotów za pomocą myśli
(nie, tego nie uczą, i nie zwariowałem, tylko z lenistwa chciałbym aby np.światło wyłączało się na skinienie, a łyżeczka do herbaty sama do mnie się zbliżała. Pomieszać już mogę sam. Lubię to.;)
No, to tyle abstrakcji.
Ogólnie to żyję z dnia na dzień. Może coś zmienić?
|
|
|
|
ferie i po feriach, ale mialem 2 tyg
|
17:58:06 WIktor
Adam
17:58:12 WIktor
wez k... cos zrób
17:58:22 WIktor
zeby dopiero za tydzien
17:58:28 WIktor
rozpocząc semestr
17:58:34 WIktor
Ty masz tam sile przebicia
17:58:45 amf1
spoko. mówisz i masz. już dzwonie do rektora!
|
|
|
|
obrazek
|
Taki obrazek:
Późny wieczór.
Jedno z wyższych pięter biurowca.
Dwóch białych kołnierzyków z neseserami czeka na windę.
Jeden mówi do drugiego:
"Wiem, że to samobójstwo dla mojej kariery,
ale od czasu do czasu muszę pojawić się w domu."
|
|
|
|
wyssane z palca
|
sponsorami dzisiejszej wypowiedzi są cyfry 3 i 4:
jestem na 3 roku farmacji
od 3 lat nie oglądam telewizji
doba powinna mieć 34 godziny
pół roku temu wyrwałem 4 ósemki.naraz
na farmacji rządzi liczba 4:
dwie możliwośći:uczy się przez 4 dni, albo 4 tabletki i do 4 nad ranem. obaj dostaną 4.
picie 4 herbat dziennie jest nieszkodliwe
co innego picie 4 kaw dziennie
w Boże Narodzenie byłem chory przez 4 godziny,
pomógł nie Gripex, tylko produkt nieznanej firmy o śmiesznej nazwie: Grypostop
zamiast 3 egzaminów (tylko, nie?) zrobili nam 4
w sesji zimowej mam jeden egzamin: objętość: 4 kolokwia x 300 stron = 1200 str
prognozowana długość życia mężczyzny który palił do końca życia to 68 lat. czy zatem jego okres półtrwania T 0,5 = 34 lata?
Co się wtedy dzieje-rozpada się połowa mężczyzny? A może połowa palących mężczyzn umiera w tym wieku? hihi
dla pocieszenia powiem, że prognozowana długość życia mężczyzny, który nigdy nie palił wynosi 78 lat
|
|
|
|
east
|
|
|
|
FZHUT
|
Tak patrząc na opisy:
Zaczyna się...
Następne 10 miesięcy wyjęte z życia
Chyba już nigdy się nie wyśpie...
zostawię coś na otarcie łez:
http://amf.webd.pl/
|
|
|
|
sing
|
This is the world,
I live here.
You and our friends
all live here too...
|
|
|
|
CHRZĄSZCZ
|
Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały.
Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ? Ale heca... - wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.
|
|
|
|
Poland
|
|
W Polsce nie jest az tak zle
|
|
|
|
Pharmacy
|
She's a Maneater, make you work hard.
Wish you never ever met her at all!
|
|
|
|
YP...
|
kaszlą
kichają
zakatarzeni
to sie roznosi
YP
licytacje
transakcje
banki
biura
kina
teatry
knajpy
kluby
samochody sztuk 4:
sportowy
limuzyna
kombi
terenowy
wakacje 4 razy w roku
narty
morze
druga półkula
zakupy w centrum handlowym
czytają w empiku
słuchają trójki
oglądają tvn
we're
young professionals
głowa do góry
to tylko H5N1
|
|
|
|
tsbf
|
Porównanie jednej doby studenta Akademii Medycznej (AM) i Politechniki(PL) mieszkających razem.
18:00
AM: Początek ostatnich zajęć tego dnia.
PL: Początek pierwszej skrzynki piwa.
20:00
AM: Wracam tramwajem na stancję.
PL: W stanie "naturalnym" jadę rowerem po kolejną skrzynkę piwa, mimo że pada śnieg i jest zimno.
21:00
AM: Piję pierwszą tego wieczoru kawę.
PL: Pierwszy raz tego wieczoru jadę na izbę wytrzeźwień.
22:00
AM: Zaczynam pierwszą tej nocy 1000-stronicową książkę.
PL: Zaczynam pierwszą tej nocy ucieczkę z izby wytrzeźwień.
23:30
AM: Nadal czytam.
PL: Nadal uciekam.
24:00
AM: Wycieńczony książką sięgam po 800-stronicowy skrypt.
PL: Wycieńczony bieganiem, wskakuję do rzeki i uciekam wpław.
02:00
AM: Czytam kumplom śmieszne zdania z książki.
PL: Opowiadam kumplom, jakie to uczucie dostać paralizatorem.
03:00
AM: Z braku książek sięgam po Panoramę Firm i Książkę Telefoniczną.
PL: Z braku napojów energetycznych, wzmagających wyobraźnię, udaję się w podróż rowerem do najbliższego nocnego.
04:00
AM: Kumple też czytają PF i KT (nie mogę nic z nich zrozumieć).
PL: Kumple nadal piją i coś gadają, ja tylko piję...
04:30
AM: Piję, nie wiem którą kawę.
PL: Nie wiem, gdzie jadę.
04:45
AM: Urządzamy z kolegami konkurs "1 z 10-ciu" z wiedzy o Panoramie Firm.
PL: Urządzamy konkurs "kto szybciej wózkiem dookoła supermarketu".
05:15
AM: Znów wygrałem! Bochenek i Stryer się nie odzywali...
PL: Znów wygrałem! Piast i Żywiec utknęli w zaspie!
06:00
AM: Jestem wykończony, nigdy już nie będę tak długo się uczył.
PL: Jestem wykończony, tłumaczę znakowi "STOP", że już nigdy nie będę pił.
06:15-07:30
AM: Śpię w ubraniach - szkoda ściągać na tak krótko.
PL: Śpię z dwoma kumplami w wannie, która dryfuje po wodach parku.
07:30
AM: O! już 7:30? ZASPAŁEM!
PL: O! Chłopaki, to jest Bałtyk? Który mamy rok?
07:45
AM: Idę się umyć... Gdzie jest wanna? I ten jełop z Polibudy?
PL: Kurcze, dzisiaj czwartek. Dzień kąpieli dla Medyka..
07:50
AM: ...znowu wypił Domestosa...
PL: ...ale zgaga... to po tym likierze pewnie...
08:00
AM: Biegnąc na uczelnię, widzę trzech kloszardów w wannie. Myślę -"co to za życie..."
PL: Wczoraj widziałem białe myszki, a dziś duchy w białych fartuchach.Czas wracać do domu...
09:00
AM: Chce mi się spać, idę po kawę.
PL: Chce mi się spać, idę spać.
12:00
AM: Przewracam się ze zmęczenia.
PL: Przewracam się na drugi boczek.
13:00
AM: Za twarde siedzenia na tych salach.
PL: Mama kupiła mi za miękką poduszkę...
15:00
AM: Znowu zapomniałem zjeść...
PL: Znowu zapomniałem pójść na zajęcia.
15:05
AM: Trudno, napiję się kawy.
PL: Trudno, zrobię ksero.
16:00-17:30
AM: Oglądam preparaty i notuję wykłady.
PL: Oglądam telewizję i gram w Tekkena.
18:00
AM: Ledwo żyję, chcę do domu!
PL: Ale mam kaca! Chcę do mamy!
20:15
AM: Cześć Głąbie! Ale miałem ciężki dzień...
PL: Cześć Medyk! Ty chyba nie wiesz, co znaczy ciężki dzień...
stereotypy...
|
|
|
|
|