|
archiwum 2004
archiwum 2005
archiwum 2006
|
|
|

nie wiem co na tym blogu jeszcze robię... ale wiem, że teraz gdy patrzę na te notki, to przypomina mi się czas, gdy miałam tyle marzeń, tyle postawionych sobie celi, a teraz? hmmm... teraz to tylko mam to: BYĆ... ZWYCIĘŻYĆ... KOCHAĆ:)
służbowe dni się kończą, bo kończy się szkoła:) kończy się bycie 'zastępcą przewodniczącej su' i dobrze! bo ja nie chcę być zastępcą:D ja chcę rządzić.. a z Pauliną kijowo się mi współpracowało... zaraz zaraz! ja napisałam o współpracy? mała pomyłka... kijowo mi się z nią mijało na korytarzach:D niach niach:)
teraz wybieram sie jak sójka za morze na Pietrasze (ja i hopki? będzie się działo!) czytam sobie cały czas text, którym 'pożegnam' trzecie klasy:P o lol... ale on jest głupi! jeszcze jak Anikiej będzie mi sie kazała ubrać jak na akademię to się zastrzelę! hmmm... jak myślicie, pozwoli mi pójśc w podziurawionych spodniach i białej koszulce w czarne krowie łaty (taki ciuszek firmowy z mleczarni;))? hahaha... chciałabym jej minę zobaczyć, gdybym stanęła przed 3 klasami w takim stroju:)
jakie będą te wakacje? jeśli nic nie zrobię, to takie jak poprzednie... jak na razie stoimy w miejscu, bo chyba zaczęłam uważać, że to totalne dno, debil, down, cham i prostak! chyba... z resztą muszę z moją koffaną SiS:* Anką pogadać:D muuuuuuszę! musimy się w końcu spotkać:D dziewczyno! jak ci wszystko opowiem to ty padniesZ! albo i nie padniesz:) w końcu po tym co pisze na blogu.pl nie powinno cię już nic dziwić... choć tam jest tylko to co wesoło i smutne, nigdy nic co jest szare:D
jak na razie zapowiada się, że pojadę na bank z Astu$ią(:*) do Duszników:D na 10 dni na obóz:d omg:P będzie się działo:) ciekawe ile czasu mi zajmie by wkurzyć swoim donośnym głosem opiekunów? przyjmuje zakłady;) a potem na przełomie lipca i sierpnia do Austrii... w góry! hahaha! kocham góry! miejmy nadzieję, że nic się nie zmieni:P ale przez ponad dwa miechy raczej nie spotkam się z Tomkiem:/ brrr... wrrr... niechby to szlag! cóż... może jakoś to przeżyję... :) gorzej będzie jak już się spotkamy... chyba wtedy Tomasz mnie zagada na śmierć, ale cóż:d ja dużo potrafię wytrzymać:D w końcu kto zna moją mamę to wie, co muszę przejść co dziennie:) bo jak ona się rozkręci, to nie ma jak ją zatrzymać:)
będę kończyć tą notkę:D bo jak na razie piszę o niczym:)
pzdr:*
Bye:*
|
|
|
|
|
Chciałabym zrozumieć życie i je docenić...
"Życie można zrozumieć, oglądając się za siebie, ale żyć można tylko patrząc przed siebie"
|
|
|
|
|

hmmmm... siemka:)
przeglądałam dziś notki na tym blogu, tzw. historię lub archiwum... jak kto woli:) i znalazłam komenatrz THA CLEVER BOY'a (hmmm... xle napisałeś... powinno być THE a nie THA!!), który napisał, że stac mnie na więcej niż tylko piosenki, które śpiewamy na chórze.
no nie jestem tego taka pewna, czy stac mnie na więcej... chyba nie:D całą swoją twórczą energię zużywam na zka-myszka.blog.pl tam są moje notki, moje życie... a tu? tu chcę zachować to, co stworzyłam przed zka-myszka. wszystkie komentarze... wspomnienia... marzenia... śmiech... płacz... Przyjacielax, Kromke Chleba, w ogóle cały Gang Zgniłego Żarcia. poczatek PG... to jak zaczęli działać OutShoutOwcy... jejku... ale wtedy było faaaaaaajnie:) chcę pamiętać to, dlatego od czasu do czasu walnę tu jakąś notkę, by mi tenbit nie skasował bloga. lubię mojego bloga... kocham go:) nie wytrzymał próby czasu. nie przetrwał tego, co się zdarzyło, co sprawiło, że przestałam tu dużo pisać. ludzie przestali tu zaglądać, a ja tu wchodze tylko jak mam zły humor, by przypomnieć sobie przyjacielax, Gang Zgniłego Żarcia, pośmiać się szczerze.
teraz coś jest w tym moim PG, że szczery śmiech nie jest zaraźliwy, niewiadomo, czy jest szczery. nie wiadomo, czy ktoś jest szczery... a tu? ciągle to samo... moje życie. moje wspomnienia. szkoda, że nie mam fotek z tego okresu mojego życia. oprawiłabym je w ramki i powiesiłabym nad łóżkiem.
jak już wiele razy pisałam, kocham życie i ludzi po prostu za mocno... a życie i ludzi trzeba kochać w sam raz... a ja nie umiem. dlatego ten blog jeszcze żyje... jeszcze piszę... udowadniam, że tak jak Rysiek napisał stać mnie na więcej. Zaczepiście.
nie wiem co mam jeszcze napisać. jak szukacie, czegos ciekawszego o mnie to wpadajcie na www.zka-myszka.blog.pl tam piszę duuuuzo.
Kocham was:* Bardzo mocno:)
|
|
|
|
|
smutno...
Brakuje mi OSO... ich krzyków. Adama, Damiana... ;/
w końcu jakieś wolne dni... idę dziarsko przez życie z wesołą minką. ;) będzie dobrze:D
|
|
|
|
|

hmmm... znów jestem u siebie, czyli na www.zka-myszka.blog.pl :) nie wiem, czy to dobrze, czy źle... ale? nie wiem:P hmmm... myśle i mysle, i nic twórczego nie mogę wymyślić:/ hmmm... ślisko jest w Białym, szczególnie w Zawadach:/ buuu... jutro chyba nie pójde do sQl bo jest za ślisko!! nie dojdę!!
Wasza Walccząca z Lodem Agu$
tajemnicza, ogólna i rozkojarzona jak zawsze...
macie mi sie nie zabić:P
Cya:*
|
|
|
|
|

żyję... szukam kogoś, kogo zgubiłam z biegiem czasu... NIE MARTWCIE SIĘ O MNIE:P
PS.
jestem zastępcą przewodniczącej SU... witamy w domu:P znowu SAmorząd Uczniowski:]
|
|
|
|
|

i oto wielki powrót po długiej przerwie... po bitych 3 miesiącach:] ale ja zawsze mam refleks... a chciałam poczekać do 4:/ ale się nie udało... bo Asia mi przypomniała o tym blogu:P
jak na razie próbuję rozwikłac to, co sama umyślnie/nieumyślnie* (niewłaściwe skreślić) naplątałam w swoim życiu:P ale jak na razie mi sie nie udaje i się nie chce, ale próbuję dalej:)
niom... Tomek jest w długim rejsie po swoich kumplach (phi... a ja to co? Już o mnie zapomniałeś?) a Anka gnije u babki, więc na razie nie mam co robić:P
no i nie mam co pisać więc kończę tą beznadziejną notkę:P
daje tylko znać, że owszem jeszcze żyję... ale jak znam swoich znajomych to, to może się wkrótce zmienić:]
POZDRO 4 @LL
|
|
|
|
|

SIEMA:p
ostatni raz pisałam chyba w marcu:/ sorki... ale jak już pisałam w poprzedniej notce mam bloga na blog.pl... od Anki:] i tam są teraz moje notki "z życia wzięte" :D
jakoś tam idzie mi w szkole... oj kłamię... idzie mi całkiem dobrze:P ostatnio jest mi natomiast za wesoło:] taką jazdę mam z Kamą i Anka czasami, że shock... takie głupie sytuacje się nam zdarzają, a potem ja i Kama za to odpowiadamy:) Anka psoci, my - odpowiadamy za jej czyny... jak zawsze:) miło.......
dziś jakoś taka pogoda nie teges... Kama troszku chora, a ja mam katar... jak zawsze jestem przykładem fałszywego ciepła wiosny:) rodzice się wkurzają, a ja myślę, że to tylko katar sienny...
z klasą możliwe, że pojedziemy do Olsztyna:) może przejedziemy koło ulicy "Obrońców Tobruku" a raczej wg jednego pracownika OBRAM-u "na bruku" lub "po bruku"... tylko na jeden dzień, bo z pierwszymi klasami nie jeździ się na dłuższe - tak mówiła Szczota:( a ja chcę na 3-dniowa!! W GÓRY:] uwielbiam góry... kocham Kraków:) tak jak Szczota Olsztyn... co w nim pięknego nie wiem... raczej nic... zwykłe miasteczko:)
14 maja mam egzamin Pitmana na poziomie Elementry... jejuś.... nie chcę go pisać:P ale to moze być moja przepustka do dalszej kariery:] bo chcę w 2 klasie dawać korepetycje:P <lol> kto się chce zapisać?? żartuje... ale korepetycje będę dawać, ale jeszcze nie przyjmuję zapisów:)
juz jest u mnie po świętach (dla sklerotyków: jestem prawosławna) w końcu... już nie muszę widzieć jak mój tato gotuje w kuchni, nie muszę słyszeć, że jestem chyda, że powinnam nosić dłuższe bluzy, bluzki, że mam zjeść to i to... uffffff... juz po świętach... jakie to miłe uczucie, że teraz może być już tylko lepiej:) wierzę w to:]
KOCHAM ŻYCIE:) już wiosna... maj... jeszcze tylko czerwiec i dwa błogie miesiące wakacji... coś mi mówi, że raczej wyląduje w obcym kraju ucząc się a jak? angielskiego... a ja chcę być tu w Białym... pojechac do Krakowa, korzystać z życia, a nie się znowu uczyć!! błeeeee... ale mimo to teraz jest dobrze... KOCHAM ŻYCIE!! po prostu, kocham je... i wierzę w lepsze jutro... wierzę w cuda, bo jestem realistką:] nie tylko życie kocham:)
dobra ja kończę:)
POZDRO 4 @LL!!
NaRa:*
|
|
|
|
|

SIEMA!!
na wstępie ogłoszę, że od piątku (11.03.05) mam bloga na blog.pl:D dostałam go od mojej kumpeli Anki lub jak kto woli An=)zi:P będe pisac i tu i tam:P w miare możliwości:P a może od czasu do czasu moimi filozoficznymi myślami zacznę gnębić szersze grono niż Patryka, Aśkę (od czasu do czasu) i Ankę S. a oto adres tego bloga: www.zka-myszka.blog.pl
nie wiem o czym prawdę mówiąc pisać:P pierwszy raz w moim życiu... zawsze jestem wygadana:] a tu... BUM... brak czegoś do napisania dla świata:P och... dziwne uczucie:/
chyba już wiem, o czym napisze:P jak gadałam z Aśką na gg (pamiętasz Asiu??:>) o OSO (IId) to ja coś palnęłam zawsze i nigdy... a potem Asia cos tam napisała, ze w końcu ****** nie widac ciągle i zawsze, no i ja tak teraz ciągle się zastanawiam po co nam imię i nazwisko skoro tego nie widać?? powiedziała też, że można kogoś lubić na ładne lub brzydkie oczy 8-) ale przeciez można się pomylić!! oczy są zwierciadłem duszy,ale hmm... no mogą robić fałszywe wrażenie... ale jest w tym troszkę prawdy w końcu polubiłam Adama przed tym jak nawet poznałam jego imię!! już wtedy gdy się do mnie uśmiechał wiedziałam, ze może sie zaprzyjaźnimy... szkoda, że nie przewidziałam skutków!! gdyby nie on - nie byłoby OSO, tych wrzasków!! a tak?? teraz jest to... i będzie zawsze choć tego nie widać... ale Aśka ma rację... nawet jak o tym myśle, nawet jak o tym piszę - uśmiecham się!! choć staram się by było inaczej... staram sie sprawiac inne wrażenie!! jak nie znałam jeszcze Krzyśka to gdy go widziałam w SP na korytarzu to od razu myśl - Boże! znowu ten koleś... wyglądał dla mnie na chłopaka, który jest takim downem, który jest taki jak Kryszka!! nic nie wie i nic nie będzie wiedzieć... nawet jak ma na imię!! a potem?? potem gdy go poznałam, przestał być kolejną bezimienną osobę z niższą inteligencją niż ustawa przewiduje - stał sie inteligentnym człowiekiem, z poczuciem humorui w dodatku przystojnym:P nawet jak Anki się nie pozna lepiej to się myśli, ze a spokojna tak wyglada... w oczach brak jakiegoś żywszego błysku tylko monotonnośc... SPOKOJNA?? każdego kto tak myśli uznaję za przyszłego pacjęta Choroszczy!! ona w życiu nie była spokojna!! to też tylko pozory!! a ja?? pewnie też tak samo, ale u mnie w oczach jest ten błysk... przynajmniej twierdzi tak moja ciotka z Wawy, która widziała mnie pierwszy raz jak miałam 12 lat!! już wtedy zaczęłam pokazywać różki!! tak jest ten błysk... bo niby skąd mój tato może wiedzieć, ze mam pomysł (SZALONY) nawet jeśli się nie uśmiecham, nic nie mówię, patrzy w oczy i coś widzi! ale co?? ja nie wiem... czasami jak ja patrzę w oczy kumpelek to też widze coś co jest zwiastunem pomysłu! :)
Jezu... ale się rozpisałam:P
POZDRO 4:
- ANKA, MARTY, KAMY, AŚKI
- I H
- PG 9
- ADAMA, KRZYŚKA
- ALEXIS
- MICKEY 3
- HUMY, GOSKI, JULI
- KOMENTUJĄCYCH
PaPs:*
|
|
|
|
|

SIEMKA=]
co tam u was słychać?? bo u mnie już weekend. ale szkoła daje o sobie znać... chyba wiecie, o czym mówię - prace domowe=/ błeee... chyba pójdę jutro do kina, bo dawno już nie byłam:P w końcu musze doznac gdzieś oświecenia do Zemsty, aktu IV sceny chyba 5 lub 6:P tej z Dyndalskim i listem, który Cześnik mu dyktuje:P dobra koniec o polaku:P ale mogę zacząć o rekolekcjach:P zaczną się 17:/ dopiero!! wrrr... może wpadnę do Anki do sQl. ciekawe, co ona na to powie;) aby się nie wkurzyła;) heh... zapewne się ucieszy:P ale wiecie... gadam byle gadać;)
to co działo się we wtorek, chyba może przekraczac możliwości ludzkiego rozumu:P no, bo wiecie, kto jest wariatką nr 1 w PG9?? oczywiście, Gusia=/ czyli ja:P no, bo jaki normalny człowiek zamiast siedzieć na reli biegnie po kwiaty dla wychy (która w dodatku skończyła lejby, kiedy ja przyszłam na rele??) w samych adidaskach i w niezapiętej kurtce na złamanie karku?? tylko ja... a powiedzcie mi jeszcze, kto rzuca jako jedyny żywy człowiek w chłopaków z IId mandarynką przez przypadek trafiając jednemu w łeb, prowokując ich w ten sposób do walenia w tej osoby klasę śnieżkami?? no pomyślcie, kto jest na tyle kopnięty?? jeżeli myślicie, że ja to macie 100% rację=D tylko mi takie pomysły przychodzą do głowy;) albo kto jest na tyle pomysłowy, by na liście downów zrobionej przez Macka i Krzyśka zacząć wypisywac wszystkich chłopaków, którzy kiedykolwiek tę osobę wkurzały?? TYLKO JA!! napisałam na niej Damiana, Kamila, Krzyśka, Adama, OSO, w ogóle wsyzstkich z klasy mojej nauczycielki od polskiego w podstwówce...
w środę było zdeczeka nudno:P w porównaniu z wtorkiem:P heh...
a w czwartek przed rzekomym angolem (mieliśmy zamiast tego biolę) kupiłam sobie Hoopa pomarańczowego:P Kama mnie wkurzała gadając, że tam są kawałki owoców, a ja nie lubię z kawałkami owoców:P więc troszkę się bulwersowałam:P ale nagle do nas podszedł jakiś koleś z III klasy i błagał o łyk, a ja oglądałam dookoła butelkę, na pewno wyglądałam inteligentnie;) prosił, żeby choć łyczka lub nawet w nakrętke:P heh... my sobie z niego zgniłyśmy i tyle:P a jak kupiłam już HOopa to Kamcia kupiła sobie gumę, a za nią stał Damian, a paplałam o robaczkach, które mamy oglądac na bioli i o czekoladzie, dobra spox:P potem dostałam od Kamy opieprz, że nic nie powiedziałam;P trudno:P po technie odebrałam test IQ od babki z angola i sie okazało, że odpowiedziałam bezbłędnie na 13 pytań z 20, a w reszcie myliłam się o jeden:P spoko, co?? na WOSie babka nas podzieliła na grupy - moja ma wykonać mapke Białego (błeeee...), a jak schodziłam z dziewczynkami do szatni to przed nami szedł Kamil i oczywiście mnie papugował, naśladując mój krzykliwy głos:P spoko...
a dziś?? jak zwykle przed lekcjami OSO się darło... tak tym razem jak wyszkolone pieski na pokaz bez sowjego przewodnika, bo on obserwował z Damianem moją reakcje i miny... gnili ze mnie ile wlezie:P Asia ma rację trzeba się im śmiac w twarz, ale ja nie umiem... nawet Anka by jeszcze bardziej dołożyć zaczęła z nimi sie drzęć tak by ich wybić z rytmu=/ nie no, jaki on mają ubaw!! najbardziej to Damian i Patryk.... gniją ile się da... lol.... dziś np. Paweł jakiś tam rym wymyślił... całkiem fajny, powinien zacząć pisac wiersze:P a potem jeszcze jak skończyłam lekcje to walnęłam siarczystego kopniaka dla Patryka z IId, który się głupio uśmiechał i nie omieszkał przypomniec mi, że zna moje nazwisko=/
POZDRO 4:
-I H
-OSO (kurde, wkurzają mnie, a ciągle ich pozdrawiam!!) LUB JAK KTO WOLI IId
-DAMIANA, KAMILA
-AŚKI, KAMY, MARTY, ANKI
-PG 9
-KRZYŚKA I MAĆKA
-ALEXIS I MARKA
-MICKEY 3
-ADAMA Cz.
PaPs:*
Ps. WhErE Is SpRiNg?? ?? ??
|
|
|
|
|

SIEMAAAAAAA;)
jak tam?? bo u mnie spox :P właśnie słucham muzy, hip - hop, jak zawsze xD Pan Duże P:] Para z zielonej herbaty:] troszkę wolne:P ale takie może być, choć wolę coś bardziej żywego... dobra tam;)
jak zapewne wam wiadomo;) w czwartek byłam z klasą na lodo:P i w ogóle było spoxik:P troszkę... yyy... nawet bardzo optarłam sobie stopy=/ cała ja, jeśli czymś się podekscytuję to nawet bólu nie czuję:P coś w rodzaju robota z ludzkimi uczuciami:) czyli mieszanka wybuchowa... ehhh=/ wracałam z Kamą, Martą, Anką i Patrykiem po drodze wstapiliśmy do pizzerii na pizze z nuttelą;) była tak duża, że shock!! ;P luzik... potem piechotką wracaliśmy:) duuuuuużo gnicia, co tu pisac?? za dużo by wymieniac:P
a w piątek do sQl nie psozłam:P ciekawa, czy OSO się stęskniło?? pewnie tak:P bo ja troszeczkę:D można się do nich przyzwyczaić:P nie było mnie w budzie, bo byłam zwolniona z lekcji z powodu rozstrzygnięcia konkursu literackiego w Centrum Kultury Prawosławnej (CKP), robiłam tam za osobę służącą jakimiś informacjami dla tamtych nieobeznanych:P najgorsze było to, że przyszedł nasz dyrek i chyba mnie rozpoznał:P bo w końcu jaka dziewczyna w Dniu Nauczyciela wyskoczy do dyrektora z takim tekstem: Dzień dobry! Może chce pan kwiatka z okazji Dnia Nauczyciela? TYLKO JA!! na moje nieszczęście musiałam mu wręczyć świeczkę za przybycie na tą uroczystość=/ potem musiałam sprzątać z ALexis i dwoma chłopakami z III klas:P ale było gniacie, ale też za dużo by pisać;) jestem zbyt leniwa:P
w sobotę przyszedł do mnie Tomek:) ale zapomniał oczywiście Simsów=/ tylko on jest takim artystą=/ ehhhh... ale to co dzieje się u niego w PG to nigdy nie wiadomo, co robić: śmiać się czy płakać?? zresztą już tyle nasłuchałam się o 10, że już nic mnie nie rusza:P za dużo usłyszałam od Adama, a tak a propos... Tomek nie wiem, który to i dobrze:P chociaż jednak na judo, na które Tomek chodzi jest troszkę gorzej:P
a dziś byłam u Anki... jak zawsze - ostro sobie zgniłam... czasami to, co dzieje sie w 6 jest dużo śmieszniejsze od tego, co wyrabiamy w Empiku=/ ale czasami to jest nuda:P wg Anki teraz taka nuda nastała:P a my tzn. I h jak bossy:P ciągle jest śmiesznie:P potem wykręciłyśmy jeden numer dla takiego jednego chłopaka, na razie nie mogę nic więcej napisac, bo może on tu wejdzie a to już bedzie źle!! ale z tego było gnicie:P
POZDRO 4:
*ANKI, KAMY, MARTY, AŚKI
*ANKI S.
*TOMKA I.
*I H
*PG 9
*ALEXIS
*MIECKEY 3
*DAMIANA, ADAMA
*KABARETU Z PG6
*KOMENTUJĄCYCH NA TYM BLOGU
PaPs:*
Ps.
tytuł zaczerpnięty z wiersza Jana Twardowskiego
|
|
|
|
|

SIEMKA!!:p
co tam u was słychac?? bo ja jutro jadę na lodox] normalnie spox:P nie wierzyłam, że tatuś mi pozwoli... jakie jest cięzkie życie jedynaczki xP raz tylko na lodo byłam:P w ogóle nie uznaję takiej rozrywki:P a najgorsze jest to, ze nie mam na lodo czasu:/
to tak... w poniedziałek musiałam pójśc na 8.00;( do budy na gimazjadę polonistyczna:/ nie była aż taka zła... ale nie przeszłam dalej:P spoko.... nie lubię gdzieś jeździć na konkursy itp.:P wiecie gdzie pojedziemy na Kangura?? DO PUBLICZNEGO GIMNAZJUM NR 6!! spoko.... miejmy nadzieję, że Anka nie pisze:P i cały ten KABARET:p normalnie.... jak na złość:P przecież tam są 3 czy 4 sektory w tym PG!! może jakoś przeżyję!! miejmy też nadzieję, że żaden z OSO, ani Kamil, ani Damian nie jadą!! ciekawe, czy jakos się tego dowiem?? bo mój informator chyba strajkuje;/
no, a we wtorek o 8.55 był konkurs recytatorski:P całkiem fajny... najlepszy wiersz jaki słyszałam na konkursie to był dedykowany eurodeputowanym:P on był o świniach i wieprzach!! mówił go Szmidt:P nie przeszłam.... spoko:P mnie to nie ochodzi, ale zawsze kilka punktów do przodu z zachowania:P
przed drugim wf złapałam taka faze, ze gniłąm nawet z OSO:P dzownek... chłopacy poslzi na sale po materace:P osotani wyszedł Patryk z kumplami, ja go kopnełam w piszczel, a on puściła materac, a ten koleś z którym niósł materac upadł a ja do niego: Nie musicie przede mną klękac:P Patryk się zburaczył, ten koleś sie wkurzył, i jakoś poszli... ja z Kamą jeszcze dlugo z tego gniłam:P potem jak już odnosili materace to chcieli na mnie i Kamę je rzucić:/ ehhh... KAMCIA CO O TYM MYŚLISZ??
no, a dziś?? dziś też było spoko!! GAINSKIEJ NIE BYLO:p <jupi> niom... a OSO działa nadal:P tak jutro na lodo!! jupi!! a przed relą poszłam z Kamą do sklepiku kupić paluszki, poszłyśmy pod salę, a ona miała ołówek i zawzięcie twierdziła, że on przynosi jej szczęście:/ zabrałam ten ołówek pod salą i nagle rozsypałam paluszki:P wyjęłam z torebki te których nierozsypałam i pozbietrałam z Dominiką te na ziemi wwalając je do torebki:P dałam te z podłogi Patrykowi!! a on zjadł je ze smakiem częstując reszte!! a jak powiedziałam, ze są z ziemi to dalej jadł!! co tam!! kto mi wierzy??? nikt:P potem przyszedł Stefan i rzucał w nas śnieżkami:/ już myślałam, że go normalnie rąbnę:/ co za down!! wrrr... potem poszłam po drugie paluszki i se zgniłam ostro z ołówka Kamy i Patryka wcinającego paluszki z zaraskami:P myślałam, że padnę przy portierni:P a tam stał se Damian i gadał z takimi downami z SP15 i z pierwszych klas w tym z tym kolegą Stefana!!
a zapomniałam jak szłam pod 55 z Kamą to jak tylko wyszłam z sali to zacisnęłam kciuki i powtarzałam aby Łapa złamała łapę,a za mną i przede mną szli chłopacy z IIe i tylko patrzyli się jak na wariatkę:P no, a co?? w końcu nią jestem:P potem Kamie wytluamczyłam, ze jeśli Łapińska zachoruje to nie pójde dzis do Empiku:P więc Łapa to Łapińska:P i stad tak głupie zdanie:P przynajmniej miałam z czego zgnic:P
POZDOR4:
*I H
*KAMY, AŚKI, MARTY, ANKI
*PG 9
*ALEXIS
*OSO
*PATRYKA Z II D
*DAMIANA Z II E
*MARKA
*KRZYŚKA, PATRYKA, SEBY
*KRZYŚKA Z PG15
PaPs:*
Ps.;)
JUTRO NA LODO <JUPI>
|
|
|
|
|

SIEMKA!!
miałam wczoraj napisać notę, wiem=/ nie uwierzycie... zaczytałam sie... wiem to jeszcze normalka u mnie:P ZACZYTAŁAM SIE W QUO VADIS!! no i jka kapnęłam sie, ze miałam napisać notę to było grybo po 22, więc nie chciało mi się już włazić na kompa:] wybaczycie?? pewnie się juz Asia tego przywaliła:P
to tak... może zacznę od środy:P wtedy Asi już nie było w sQl:P złamała rękę, biedna... wariatka:P no bo jka można złamac rękę we własnej kuchni robiąc pirueta i potykając sie o nogawkę własnych spodni?? różne wypadki chodzą po różnych ludziach=/
więc tak... było całkiem nudno - połowa klasy w domu, pewnie chora lub symuluje:P więc Gainska przywitała nas okrzykiem : A CO WAS TAK MAŁO?! kto chialby dobrowolnie na jej lekcje polskiego przychodzić?? wiem mi też się nie chce, ale jeśli mam zdać do następnej klasy to muszę!! wrrr...... na wychowaczej czytałam jakieś tam testy, najlepszy był jak działasz na meżczyzn?? było tam pare takich pytań, że shock:P na gegrze oczywiście kartkówkeczka, każdy w osobnej ławce:P spoko:) na wolnej musiałam być na reli=/ fuck... no, ale zgniłam sobie z Damiana i Kamila:P obaj mieli takie miny, że tylko się śmiać nic więcej:P a na bioli przekonałam babkę, że kartkówki ma nie robić:P i nie zrobiła:) na muzie cała klasa oprócz dwóch osób miała nieprzygotowanie, a mamy śpiewać Hej! sokoły:P jeden Sokół, który mi przychodzi do głowy to taki jeden były wychowanek Babicz:) ale już go nie widuję i dobrze, nie lubiłam go:)
w czwartek Ig nie przyszła na wf, a my się na złość Barbie nie przebrałyśmy:) Huma waliła się o materac;) Karola i Dinka grały w kosza, a reszta w kółku w siatke;) no i spoooko:P na chemii babka nas uświadomiła, że jednak nie mamy angola i techny <jupi> potem troszkę powreszczała na nas, że gadamy, a tu zaczęła dzwonić komórka Patryka... na szczęście nie usłyszała:P ale później jak on pisała SMSa to już mu zabrała=/ więc troszkę było już cicho... uspokoiło to nas... i nie wiem, czy odzywskał komótrkę, czy nie, pewnie tak:P po chemii szukałam Gainskiej, ale nie znalazłam, za to OSO dalo znać o sobie:P moje nazwisko było bardzo wyraźne:P nawet proponowali mi soczek, chyba Minerado (FORTUNA, bleeeee:( ) a Patryk (już ten z OSO, czyli IId) mnie zauważył i sie zdziwił, ale i uśmiechnął... dobra nie będę się wdawać w te miłosne sprawy... mam na razie ich dość (tych spraw oczywiście:P) jeśli się Kamie zechce to może to wszystko anlizować:P mnie to wisi:P
przed polakiem siedząc pod salą IIe grała w piłke... no i ta piłka tak jakby chciała mnie zaatakować:] miałam takie głupie wrażenie;) a potem OSO wrzeszczało (TYLKO ONI MNIE NIE OPUŚCILI:p),a później ten Patryk (z OSO) się śmiał ze mnie, a raczej z moich min... no bo wiecie... yyy.... ta piłka ciągle latała mi przed nosem, więc miny były na bank zabawne:P na angolu mieliśmy z Żuczkową, a jej ciągle prawie nie było więc Ewka i Karola chciały przekłuć sobie uszy i pępek niedysenfykowaną agrafką=/ na sama myśl robi mi sie słabo!! błeee......
a właśnie mi tato powiedział, że dzowniła wicedyrektorka z Empiku z informacją, że pisze test Pittmana=/ ja chcę FCE!! ale ten cały test będzie sprawdzany.... w ANGLII!!! W WIELKIEJ BRYTANI!! LUDZIE!! wow!! nadal jestem w shocku:| nie mogę się otrząsnąć... tylko plamy nie dać!!
POZDRO 4:
-ANKI, KAMY, AŚKI, MARTY
-I H
-PG 9
-SJO EMPIK
-ALEXIS, MARKA
-OSO
-DAMIANA
-PG6
-MICKEY 3
-PATRYKA Z IID
-KAMILA
-KROMKI CHLEBA:p
-GANGU ZGNIŁEGO ŻARCIA:p
PaPs:*
|
|
|
|
|

SIEMKAAAA;)
co u was słychać?? (proszę o łaskawe udzielenie odpowiedzi w komencie pod tą notką, a i możecie jeszcze jakieś fajne dowpicy dołączyć;)) niom... przydałoby się rozweselenie (widzisz Patryk, a ja znwou jestem saaaaaad:( ) zresztą... do jutra powinno mi przejść;) chyba już mi przechodzi... bo skąd te buźki ;):)?? jakie to życie trudne... ale trzeba żyć:P
oglądaliście Zatańcz ze mną?? spoko film, choć wolę amerykańskie wyciskacze łez... lub jakieś filmy oparte na faktach, wydarzeniach autentycznych:] taki to są dopiero ekstra... np. o takije Katie, która była więziona przez rodziców w ciemnym pokoju i do końca życia nie opanowała poprawnej wymowy, pisania, czytania i układania zdań... to był super film... szkoda tylko, że bez happy endu=/ ale był fajny:P lub jakieś filmy o II wojnie światowej;) tak... spoko filmy... ale Skarb narodów był lepszy od Zatań ze mną:P choć na filmie z J.Lo byłam z tatem to jednak zagadka była bardziej wciągająca... nie wiem, czemu ludziom on się nie podoba:P no, ale każdy ma inny gust, więc nie wnikam:]
ostatnio chodze troszkę taka przymulona... troszkę... tylko... i siedzę ostatnio z Asią, bo Kamy nie ma i Marty też ni ma=/ już troszkę nudno się robi=/ nawet BARDZO!! ale, cóż... Marta wraca w środę, a Kama - Jeden Bóg raczy wiedzieć!! eh... żeby jeszcze jakoś te wszytkie węzły w moim życiu rozplątać... możliwe, że jest to niewykonalne=/ jak ja coś schrzanie to już ciężko to się odkręca=/ no, ale zawsze trzeba spróbować!! więc spróbuję...
ale pracowity tydzień się zapowiada:P dziś sprawdzian z fizy, jutro - gegra, czwartek - chemia, a w piątek, chyba nic!! Jezuuuuu... czasami wolę być takim kotem jak ten mój, który aktualnie śpi=/ KOT TO MA DOBRZE!! chyba zjem sobie czekoladę, NIE DA RADY BEZ CZEKOLADY:p tyle jej wcinam, a nie tyję ani troszkę!! spoko... jak dobrze, że dziś nie ma wf... to przynajmniej nie muszę iść na relę, usłyszeć moje piękne nazwisko i pisac sprawdzian z przykazań<jupi>
POUCZĘ SIE TROSZECZKĘ, WIĘC:
POZDRO4:
-I H
-ALEXIS, MARKA, NATI, ANKI, SAMUEL
-KAMY, MARTY
-AŚKI, ANKI K.
-ANKI S.
-PG9
-PG6
-ADAMA CZ, DAMIANA J, KRZYSKA K, KAMILA B
-KRZYŚKA, MAĆKA, PATRYKA, SEBY
-GOŚKI, JULI I HUMY
-KOMĘTYJĄCYCH:p
|
|
|
|
|

SIEMA!! ;)
nie wiem, co mnie napadło by napisac tę notę, ale pewnie wizja wyrobienia się w 100 do maja!! Boże, to za mało czasu:P dla ciężko kapujących: spójrzcie do archiwum, w jaki miesiac założyłam bloga?? w MAJU!! czyli w maju dokładnie (chyba) 17:P nie chce mi się sprawdzac:P jaka ja leniwa?? BARDZO=/ co robić? o czym tu napisać? hmmm.....
zaczęłam uważać, że dzień bez OSO, czyli wrzeszcenia mojego nazwiska jest dniem staronym=/ tak jak bez uśmiechu=/ tak... a moje myśli, że jestem kompletną wariatką utwierdziło zachowanie w Empiku.
BYŁO TO TAK:
był sobie anglik, po przewie nagle Anka nie usiadła na miejsce tylko stała. Babka się zapytała, czemu stoi. jej się chciało po prosstu, po niej wstała Nati, potem Samuel, Marek i Marysia, a póżniej ja i Alexis. Piotrek leżał na swoim krześle, babka z nas gniła i mówiłą jak to się świetnie siedzi:P Marek nie wytrzymał napięcia ;) i usiadł.... wykonując zadania leżeliśmy na ławkach i czytaliśmy z książki, która lezała na ziemi... chcieliśmy zrobić demostracje naszego stania, oczywiście płatną, by móc sie zrzucić na kwiatki do naszej sali:] za minutę chcieliśmy po 5 zł na głowę:] staliśmy gdzieś z pól godziny lub 45min:) bo w końcu musi jakoś zachodzić fotosynteza, której produktem ubocznym jest tlen, BO CZYM MAMY ODDYCHAĆ?? TYM ZANIECZYSZCZONYM POWIETRZEM Z WENTYLATORÓW, CZY KLIMATYZACJI??!! O NIEE!! NA PEWNO NIEE!! MAM ODMIENNE ZDANIE NA TEN TEMAT!! dzięki temu całemu staniu, skończyliśmy zajęcia przed czasem;) sa jakieś korzyści:P w następną środę KLĘCZYMY:) ALE BEZ GROCHU:]
jeszcze niedawno jak ktoś siedział na gg i miał listę to migała mu ikonka słoneczka z opisem : SIMPLY THE BEST... po prostu najlepsza:P taak... ale wtedy miałam dobry humor, a teraz?? taki melodramatyczny... nie za mocne słowo!! może taki bardziej skalniający do przemyśleń?? o tak!! tak właśnie się czuje... jakaś melancholia mnie napada=/ ciąlge jakąś reflesja... ale dziś poprsotu szacunek, respect dla chłopaków z IIe, a przynajmniej dla jednego, który odebrał serwa Cykacza:P zdołał.... teraz chyba zmienię opis na Aktor musi grać by żyć... ale to później:P
POZDRO 4:
-AŚKI, KAMY, ANKI, MARTY
-I H
-KRZYŚKA I ULIZANEGO SEBY
-II E
-Alexis i Marka
-Mickey 3
-PG 9
-GOSI, HUMY I JULI
-DAMIANA, KRZYŚKA, KAMILA I ADAMA
-OSO
-GANGU ZGNIŁEGO ŻARCIA;)
|
|
|
|