Blog: 401370 blogów  Forum: 162960 postów  Galeria: 92501 zdjęć !  On-line: 127 osób

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc

Blog: Żyć chwilą obecną...

strona główna

spis treści

tytuł notki

następna >>

archiwum 2003
archiwum 2004
archiwum 2010
 
 
Tu powineneś zaglądnąć!
Elo ludzie! (tak naprawdę ja tak nie mówię "Elo")

To jest niesamowite, że 23 grudnia 2003 roku założyłem bloga i pisałem tak niesamowite i czasami (:P) idiotyczne rzeczy! Haha! To jest niesamowite, że wracam tutaj po 7 suchych latach i dalej mogę pisać! Nawet hasło się nie zmieniło.
Cóż mogę napisać... czy wiele się zmieniło? Zapewne wiele i niewiele. Dalej jestem w Oazie, tym razem animując innych. Gram w piłkę (kopie się po czole), zająłem się trenerstwem (chłopców ur. w 2001r.), zrobiłem kurs na operatora koparkoładowarki, postudiowałem chwile na PK i UP... Obecnie urzęduję przy cmentarzu, pilnuję biznesu rodzinnego. Aha, i najważniejsze, dalej jestem piękny, inteligentny, bogaty i... ciągle do wzięcia! Heh! :D

Ok, to może na tyle jak na taki początek. Umieszczam moje aktualne foto, żeby nie było wątpliwości!

Do zobaczenia!

[komentarze]  (1) [15:43 26/04/10]
Kiedyś ktoś powiedział, że "aby być nienormalnym trzeba mieć niepoukładane w głowie. Przedstawiam Wam jeden z wielu takich przypadków występujących w stanach umiarkowanych pośrednich. DziękUJĘ! Nieważne ... Co by to było gdyby Was nie było? Albo ....... ? Nie wiem. No i tak se myśle, że trzeba z tym skończyć. Z przyjemnością oznajmiam:

"Kto tak wie, że mnie źle" cz.VI - ostatnia

... na krętej drodze, przy której stawałem na początku sytuacji
Miewałem czasem myśli niezbyt ciekawe danej rzeczy
... nad brzegiem lini autowej skrywałem swój talent
Nadużywałem szybkości jak i mej nóg zręczności
... przy każdej groźnej walce w rozmowie ciał i dusz
Mówiłem do siebie: "Marcin może głową rusz?"
... szukałem w biednych i brudnych czystej wody źródlanej
Po co jednak tracić ziarna w polu pszenicy?
... Pomyślisz, że to co jest, jest prawdą oczywistą
Jednak Pan Bóg przygotował drogę swoją w ukryciu
... dobrym człowiekiem kazał być i się z grzechu "myć"
Poprostu CZŁOWIEKIEM być
... kim jestem na ścieżce w obliczu nędzy i rozpaczy
Coś mi się zdaje, że On mi to wytłumaczy
... a cisza wygasza próżność
Jak mydłem się myję oliwkowym
... koniec, to dziwna nauka tej oświaty
Lepiej walcz i podziwiaj część mojej "szaty"
Wzbudził lęk
Rozproszył węch
Skrócił kres
Kupił dres
Jabłko zjadł
Prędko spadł
Chodził tłem
Przerywał tchem
Ależ czysty wątek słów na rzece
Moja mam placka dziś upiecze
Biała flaga zawieszona...
... nadszedł czas jaki nastał wczesną porą
Pora jednak chwilę tę przeczekać
... spotkałem Fokę mych marzeń
Cóż za radość z tych wrażeń?
... ku lini pola karnego zbliżałem się z prędkością
czy strzelę bramkę, czy też w słupek lub poprzeczkę trafię ...?
Zakochałem się w ciszy ...

Pozdrawiam - Caracunis /bezsensu/

[komentarze]  (26) [00:07 09/09/04]
Kilkanaście dni czekałem na ten dzisiejszy dzień, który dał nam Pan. Niektórzy z nas czas ten spędzili we wspaniałych chwilach, które długo będą się im śnić po nocach. Każdy czekał na "takie wakacje". Rekolekcje. Na początku nikogo nie znamy. Potem wydaje nam się, że znamy tych ludzi całe życie. Takie życie było nam dane, aby dzielić sie tym co mamy. Nadszedł czas, który się kończy: 26 czerwiec, 14 lub 30 lipiec. Coś się zaczyna i coś sę kończy. Jedni oczekują, że po tych kilkunastu dniach zmienią całe swoje życie i zaczną budować od nowa. To prawda. Ale też i nieprawda. Bo gdy coś zmieniamy nie wystarczy tylko zaangażowanie, ale i produkowanie wiary w następnym okresie budowania naszego serca. Jak to czasami bywa, że: "15 dzień mija, a ja niczyja"... To coś niebywałego przeżyć tak wspaniałe rekolekcje. Czuję, że już nigdy nie spotka mnie taki zaszczyt :( Ale se dalej żyje. To coś więcej niż tylko spotkane osoby, z którymi tylko się śpiewa, raduje, biega, modli ... Nadchodzi se czas. I czekam se dalej. Bo jak se żyje to se i czekam.

[komentarze]  (7) [stworz. 16:47 30/07/04 
mod. 16:50 30/07/04]
Ubierałem zieloną koszulkę w żółte kropki, jedząc wyśmienitą hawajską kanapkę z truskawkową polewą. Pomyślałem sobie: "Jestem gej?" i zaiste była to prawda, lecz nie do końca, gdyż moment temu mój pies, zwany przez niektórych trywialnie prostych ludzi "NasrajTATU", osrał moją bajeczną nogę, która kopie w d..e wszystkich dookoła... Obróciłem się o 720 st. w stronę kaloryfera o niedługich trójparzystych żebrach z zakończeniem stalowej ramy, chłodzonej nawilżaczem do skraplania żelaza rdzawego. Jednak ku mojemu zdziwieniu nie był to NasrajTATU.
To był ten dzień. Młodus Ghandus Pospolitus wyszedł na drogę jednokierunkową, patrząc na wprost mego domu i usiłując coś mi powiedzieć, ruszył dalej w stronę domu niedawno spalonej rodziny Tomasza X. Niedługo potem wrócił do domu.
To była rzecz niebywała, wręcz zastanawiająca. Gdyby jednak fakt ten stał się faktem istotnym, moja mama ugotowała by dziś kotlety mielone. Nagle Kulawy Joe, wraz ze swoją piękną kiobietą o szerokich kształtach typu Nokia 3310, z zaawansowaną funkcją wysyłania całusów i automatycznie łączoną metodą "usta-usta" dającą dużo miejsca w jamie ustnej, aby wyrazić wszystko, co masz do powiedzenia. Jak również w tym typie udostępnione są emocjonujące gry, a funkcja wibracji sprawia, że wibrujesz w najważniejszych momentach, co zwiększa atrakcyjność zabawy.

[komentarze]  (16) [16:42 21/07/04]
Ordynarne zachowanie Ghandusa al Szczerego z równie ordynarną Joanną K. doprowadziły do burd ulicznych w południowej części Królestwa Jugowic. Wczorajsze wydarzenia sięgnęły zenitu, gdy jeden z chuliganów (pseudo:Młodus Ghandus Pospolitus) podpalił rodzine Tomaszowi X. Sytuacja nie wydawała się być zbyt zawiła lecz można byłoby rzec iż nieco skomlikowana. Około godziny 14:30 młody gangster... po przeczytaniu (w jego odczuciu) irytujących słów z cyklu wierszy Caracunisa "Kto tak wie, że mnie źle", a mianowicie:

"Działka, a na działce grabki zielone
Szkoda tylko, że na obiad kotlety mielone."

...wybiegł na przedmieście skrzyżowań ulic Armii Kraków i Hubalczyków, gdzie poniesiony emocjami ruszył w stronę pobliskich domów. Jednym z pechowców był pan Edek ps: Kulawy Joe, który zauważając głupią gębę owego obywatela niewytrzymał napięcia i póścił diesla 837, co było niezwykle odczuwalne dla Młodusa Ghandusa. Ten z kolei poruszony bujnym aromatem z cytrusowych jaj z delikatną nutką wczorajszej fasolki po bretońsku, wpadł w głęboki poślizg tuż przed bramką obywatela Joe. A była godzina tuż przed 15:00 na śliskiej nawierchni SMA (mastyks grysowy) z podbudową kruszywa łamanego stabilizowanego mechanicznie. Jednak to zdarzenie nie miało znacznego wpływu na przebieg kolejnych wydarzeń... c.d.n.

[komentarze]  (16) [13:40 07/07/04]
Tak więc mamy już wakacje. Dla tych, którzy odwiedzają co jakiś czas meine bloger mam niespodziankę. A więc za chwilę ukaże się już V część przygód z cyklu "Kto tak wie, że mnie źle". Nic szczególnego te moje opowiastki. Wystarczy troche zmęczenia i można brać się za pisanie. Gdyby tak każdego dnia zastanawiać się nad swoim życiem i nad własną przyszłością, to nie widzę żadnych rezultatów naszego myślenia. Bóg nam dał tyle, ile powinniśmy mieć. A przyszłość zależy od nas i od tej chwili gdy wybierzemy czy to źle czy to dobrze. Bóg nas pokieruje. On przecież wie wszystko. Skubaniec. Każdy by chciał jak najlepiej. Dlatego nie zawsze jest dobrze... A oto opowiastka moja:

"Kto tak wie, że mnie źle" cz.V

Myśli były już daleko
Bo wypiłem za wczas mleko.

Serce gdzieś głęboko
Wysunęło się szeroko.
Ujrzał bowiem znak na niebie
Potem widział tylko siebie.
Wiedziałem zatem że Coś woła
Radość była dookoła.

Troche zimy troche drzew
Czasem wpadam w gniew.

Szedłem "idąc" drogą Pana
A tu z kufla "rzeki" piana.
Nie zawsze tak się dzieje
Że się troche śmieje.
Kto tak pierdział
Ten zatwierdzał:
"Jedno co jest pewne
To modlić się za dzieci biedne"

Ruszaj ogniu mój łagodny
Tak czy inaczej jestem głodny.

Traktor, a w traktorze ja
Kupie sobie kiedyś psa.
I nazwę go "Nie"
I powiem mu, że se śpie.
Okragła linia niepewnego żartownisia
To zdecydoowanie "Nie" Rembisia.
Szkoda czasu mego
Co by było tutaj złego.
Powiedz szczerze że to zwierze
Ja się z nim kiedyś zmierze.

Trzeba bowiem zrobić "Żyły pracy"
Tak jest, moi rodacy...
Że celem takim jest piłka
I wyrasta pierwsza pracy żyłka.
Brać ile Pan Bóg daje
Bo się właśnie z nim zadaje.

On to wie, żem jest Pachoł Jego...........



Pozdrawiam czytelników "Idiotów-myślicieli"

Caracunis

[komentarze]  (6) [01:55 30/06/04]
...i żyje se dalej...a zaraz po Bogu, na drugim miejscu, pojawia się jedna z najważniejszych rzeczy jakie sobie cenię. Jest to sport, gdzie nie tylko się kibicuje i gra, ale również odnajduje siebie w otoczeniu. Do tego nie potrzebne są tylko główne walory tej dyscypliny czyli wytrzymałość fizyczna, technika (czyli cechy zewnętrzne, które "wyrabiamy" na treningach) ale jak najbardziej cechy wewnętrzne. Potrzeba serca i przede wszystkim głowy i jej narządów (ucho,oko). Nikt mi nie udowodni, że piłka nożna to 22 zawodników, którzy bezsensu biegają za jedną piłką i strzelają bramki. To mnie wręcz wpiernicza jak ktoś tak mówi. To gra zespołowa, to taka WSPÓLNOTA. Bardzo często można się odwołać do niej jeżeli mówimy o wspólnocie Oazowej. Bo na prawde dużo się łączy. Wystarczy tylko, jeśli ktoś gra w piłke.

W Borku gram od 6 klasy podstawówki i gram nadal. W tym miesiącu zakończę wiek juniora i wejdę w świat seniora. Nawet nie wiem jak się znalazłem w klubie. Na pewno nie zapomnę z tego okresu wiele wspaniałych ludzi i oczywiście meczy oraz obozów piłkaraskich w Zawoi. Normalnie gdyby nie piłka nożna, to nie wiem co bym teraz robił. Przecież nie grałbym w golfa...! <co?> Co do oceny mojej gry, to nie będę nic mówił. Niech ocenią to fachowcy. Mam też i słabsze mecze.... a wtedy to uważajcie na mnie. Dobra kończę już, bo na mecz się wybieram (z Piłkarzem Podłęże gramy).... Cześć.

TO SPORT, który sprawi mi największą w życiu RADOŚĆ... :)

Sztoku....

[komentarze]  (15) [15:49 20/06/04]
Troche już nudne te zdjęcia, ale warto popatrzeć :D Nie no żartuje. Taki byłem jak miałem gdzieś około 6-7 lat. Kope lat. Dzisiaj jest wczoraj, jutro zaś pojutrze. I tak mija sobie ten czas. Nasz czas nadejdzie, ale tylko Pan Bóg wie kiedy i dlaczego. Takie słowa jak: "ŚPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI, TAK SZYBKO ODCHODZĄ" dają dużo do myślenia. Na pewno coś w tym jest. Bo gdy będzie już za późno zrobić coś dobrego na ziemi lub naprawić jakiś nasz głupi błąd, to co wtedy? Zrozumiemy może wtedy, że za mało kochaliśmy.... Że nie daliśmy sobie nawet szansy na nasze takie i owakie godne poświęcenia życie.

Codziennie wstajemy rano i ruszamy w drogę ........... ale wrócić już możemy nie zdążyć, bo będzie za późno. Codziennie również ginie wiele ludzi, którzy poświęcili się dla miłości, ojczyzny, dla tej drugiej osoby. Ale my nie jesteśmy w stanie pojąć tego, gdyby nas taka sytuacja spotkała. Żal mi ludzi, którzy tracą swoich bliskich. To chyba najbardziej popierniczona "sprawa" jaka może nas dotknąć tutaj na ziemi. Gorszego chyba nie....

Popatrzmy na siebie i sięgnijmy pamięcią, tam gdzie nas nie było, a chcielibyśmy być .... Może jednym słowem uratowaliśmy komuś życie, chęć do życia. Popełniamy błędy (wszyscy tak mówią, że popełniamy), ale czy nie ma sposobu, aby je chociażby w 1% uniknąć?


"CHWILE SZCZĘŚCIA Są, ale gdy się obrócisz już ich nie ma..." - na podstawie wiersza Pablo

[komentarze]  (10) [00:41 02/06/04]



Ja se tylko żyje .....

[komentarze]  (9) [14:55 29/05/04]
Od dawien dawna zastanawiałem się co by zrobić ze swoim życiem... W końcu ja - samotnik wędrujący, wyszedłem kiedyś z domu. W czasie mojej wędrówki napotkałem na wielu ludzi, którzy są w tej chwili obok mnie i gdzieś w myślach. Teraz gdy już jestem TROCHĘ wiekszy :D zrozumiałem, że nie byle po co zawierałem znajomości z nimi. Nawet nie pamiętam jak to wszystko się stało, że "żyje se" dalej. A ta chwila wciąż trwa i trwa.

Piotrek Grzywa ..... hm ..... to był i jest mój najlepszy kumpel! Ja piernicze ile lat minęło to się w głowie i wymowie nie mieści. Tyle chwil! Ja cie kręce .... I kto by pomyślał, że dalej jesteśmy najlepszymi kumplami? Teraz cwaniaczek zdaje mature, kretyn, i tak jak myślałem zdaje na same 5 i 6. A on zawsze taki był tzn. MÓZGIEM KLASOWYM i nie tylko. Teraz to chłop se wodziruje idiota - hehe. No, a najbardziej pamiętam jak mi przypieprzył młotkiem w głowe, ale na szczęście był .... drewniany :D Tyle z nim chwil spędziłem: tyle meczy, tyle Mszy świętych, tyle treningów w Borku, tyle lat w szkole, tyle kłótni, tyle idiotycznych naszych wybryków ..... normalnie nie da się opisać. Powiem wam tylko, że gdyby nie Ghandi, to kto wie, czy bym "se żył" dalej? Zweany jest również jako ksywa bALDE. Robi bulwersy o "USUWANIU BLOGÓW" - jaki to jest pajac, kretyn, no idiota.... W końcu znalazłby SOBIE "PANIENKE". Ostatnio to chyba na jakąś poluje..... :P Zawsze byliśmy i trzymaliśmy się razem.... ale co będzie za 4,8, 20 lat?

-------- NIE MA NA ŚWIECIE WIĘKSZEGO KRETA NIŻ ON (i ja) -----------

[komentarze]  (7) [00:06 28/05/04]
Muszę przyznać, że pisanie osatnio mi nie za bardzo wychodzi. Sorens na tak długie czekanie, ale czasami warto poczekać na te kilka "foko - bezwartościowych" słów, zdań. Biorąc pod uwagę szczyt nieuzupełniania notek na poszczególnych blogach pragnę umieścić NOTKĘ na swoim :D (niesamowite!). Nieład jaki panuje na BLOGACH, mogę porównać do nieładu, jaki panuje w naszym życiu. Jak większość z was MOŻE to zauważyła, ale bardzo często odnoszę się do Życia. Życie jest w każdym z nas i ktokolwiek by powiedział, że życie nie ma sensu, to go ROZWALE! Chciejmy UMIESZCZAĆ SIEBIE tam gdzie jesteśmy potrzebni. Cały sens w tym, że chcąc umieścić "kawałek SIEBIE" (cdn.... za chwile):
- w tekście słów (może i beznadziejnych)
- w naszym zachowaniu
- w tym co robimy dobrze a co źle
- w sytuacjach typu: "Jest mi źle, niech mnie ktoś przytuli"
- w barwie głosu
- w "chwilach prawdy"
- w życiu osobistym
- i kij by to wyczuł gdzie ten KAWAŁ można byłoby umieścić

cd. ...sprzed obiecanej chwili dokońzenia ... - że chcąc umieścić "kawałek SIEBIE" należałoby znać nie tylko własną osobę. Są przecież ludzie, pod których wpływem ulegamy bądź zmieniamy SIEBIE na dobre lub złe oczywiście. Tak więc ZERO jest 0 a JEDEN jest 1.O naszych myślach, czynach i słowach wie tylko BÓG. Wie On po prostu wszystko! Wie, co się stanie za sekunde, minute czy dobę. Wie również KOGO postawi na MOJEJ DRODZE. Możesz to być TY albo TY lub TY bądź TY jak i również TY. A po to ich Bóg posyła, aby wskazały DROGĘ! DROGĘ, po której my kroczymy, aby..... właśnie! Po co kroczymy? Dlatego, że Pan Bóg chciał nam dać "kawałek SIEBIE":
Chwile SMUTKU!
Chwile RADOŚCI!
Chwile CIERPIENIA!
Chwile ZWYCIĘSTWA!
Chwile SENSU i BEZSENSU!
Chwile BEZNADZIEI!
Chwile MIŁOŚCI!
Chwile BYCIA i ISTNIENIA w drugim człowieku!

Po prostu CHWILE ŻYCIA....



Z Pozdrowieniami dla OCZEKUJĄCYCH FoK - Caracunis !

POZDRÓWKA!

[komentarze]  (14) [18:16 17/05/04]
"Kto tak wie, że mnie źle cz. IV"

Najdalej jest najbliżej tu
Gdy powiem coś Mu.
Więcej to mniej
Ale bardziej z serca chciej.
Gdzieś miało być tam
Mówię więc: Już Go mam.

Ja na to wszystko sram!

Nie potrzeba mi Jego
Żebym cierpiał znów przez Niego!
Wolałbym udawać chorego
Niż cierpieć przez Zdrowego!
Ruszaj za Białym Cieniem
To jest Cierpieniem...

Chcę zniszczyć!
Albo odebrać!
SZCZĘŚCIE, bo o nim jest mowa
Urodziłem się jak krowa i "dróg i mostów budowa".

Jedno jest pewne w chłodnym klimacie
Będziesz zawsze ze mną - mój Bracie.



Pozdrawiam. Caracunis.

[komentarze]  (15) [00:17 01/05/04]
Czas świąteczny wprowadził nas w nastrój głębokiego przeżywania Męki i Zmartwychwstania Jezusa. Z tej okazji ukazała się kolejna część tomiku "Kto tak wie, że mnie źle". Jest ona w szczególności dedykowana dla rąbniętych ludzi (zresztą jak każda część). Nie ma co gadać. Samo z siebie nigdy nic nie wyjdzie, chociaż zdarzają się przypadki trzeciego stopnia foki w skali Fokolichter'a. Tematyka jednak nie jest ściśle związana z przeżywaniem tegoż czasu, więc prosze unikać komentarzy pokrewnych. Pozdrawiam!





"Kto tak wie, że mnie źle cz.III"

Którędy mam iść?
gdy spadnie z grzewa ostatni liść?
Żaden on, żadna rana
Nie może być karana
Bo to krótka chwila
Zrobić ze mnie debila.
Cisza wokół nocy...
Zawsze żądam twej pomocy!

Działka, a na działce grabki zielone
Szkoda tylko, że na obiad kotlety mielone.

Późna pora dookoła
Serce do mnie woła:
Że jutro ta przeklęta szkoła
Lecz ma morda prawie być wesoła.
Musisz coś zobaczyć
Tak i też wybaczyć!
Żem jest gnój i smród
A w gębie swej odczuwam mordobicia głód.
Korzeń korzenia w korzeniu korzenia siedział
I tak naprawdę nic nie wiedział.
Mało tego co by było
Szklane wiadro mi się za czas jakiś zbiło
A w wiaderku ja i mleko
Bo umrzeć jest niedaleko.


Ze Świątecznymi życzeniami: Caracunis

[komentarze]  (46) [stworz. 17:35 11/04/04 
mod. 22:23 11/04/04]
Cieszę się bardzo, że kilka osób (chociaż AŻ TYLE) przychodzi czasami zaglądnąć poczytać. I za to Wam dziękuję :D

Walka z samym sobą. W głowie mątlik jak tysiąc pińćset dwa dziwińćset (1500, 2900) plus 10. "Jajo" jest. Szopka totalna z uwzględnieniem psychozy i fokokozy. Za mało we mnie uczuć. Nie mówię nikomu o nich, bo nie chcę być "sierotką Fokusią". Myślę nad tym cholera, jak by tu się poprawić z kilku rzeczy....hm.... Moje myślenie na poziomie Marcina Debilusa Idiotładzena przeraża niemal wszystkich. Jakoś z tym żyję. Nie potrafię odmienić w sobie mojego WNĘTRZA. Może trzeba odmienić albo i nie w niektórych sytuacjach. Za trudne to dla mnie pytanie. To, że kogoś wkurzam, to nie oznacza to, że chce dla drugiej osoby źle. Moja psychoza opiera się na Caracuniźmie. Mątlik jak tysiąc pińćset dwa dziwińćset (1500, 2900) bez reszty tym razem.

Czy ja wyglądam na tego, który zasłużył sobie żyć? To normalnie pytanie za kilkaset milonów euro jak nie więcej bądź mniej.

...trzeba istnieć dla drugiego człowieka, aby móc istnieć dla samego siebie...

Tylko łatwo mówić i pisać, inaczej myśleć, a jeszcze inaczej czynić i robić. Hmmm. Fokna sprawa.
Ale chyba wiem czego mi brakuje. Dokręcić niekiedy śrubkę. Śrubkę, która zaważy w różnych moich i nie tylko moich sprawach, sytuacjach, momentach życia. I tego Wam również życzę, aby ta śubka zawsze była dokręcona, a gwint dobrze wykonany i nie zniszczony. Każda kreska na śrubce, to szczególna okazja ku temu, aby stać się lepszym człowiekiem.

Pozdrawiam i do nastęnego razu! (Może zacznę coś więcje pisać o ... sobie :P)

[komentarze]  (4) [15:33 02/04/04]
Nie pisałem od 17 dni, ale nie będę się usprawiedliwiał.... Chciałem napisać o zagranym przez OGT "A-wi" przdstawieniu. "Romeo i Julia" - to kolejna przygoda z amatorskim teatrzykiem. Bardzo dobrze czułem się w trakcie prób i w trakcie premiery i wydaje mi się, że to było jedno z moich najlepszych występów na deskach :D To cieszy, bo wciąż zdobywam doświadczenie i radość, że mogę być blisko Boga i ludzi. To dla mnie bardzo ważny fakt. Bo gdzie by nie patrzeć zawsze spotkasz Jego albo człowieka. Grono osób ze mną występujących grali wyśmienicie i tylko im pozazdrościć :P Początki bywają trudne, tak samo jak z naszą wiarą. I tak było i teraz lecz pozbieraliśmy się i stało się - wszystko dobrze się skończyło. Oczywiście dla wtajemniczonych wystąpiła u mnie tzw. "faza przedmeczowa" :D Cieszy również fakt, że można było usłyszeć DOBRE SŁOWO od drugiej, jakże ważne dla naszego samopoczucia i nastroju. Wszyscy za kurtyną denerwowaliśmy się, powtarzaliśmy teksty, obgryzaliśmy paznokcie. Nie zabrakło jak zwykle modlitwy, po niej troche lepiej się poczuliśmy. Tak było.

A my wciąż uciekamy od własnych problemów. Głupie problemy, ale są. Każdy by sobie z nimi poradził, ale my człeki dziwne robimy sobie jeszcze większe problemy z problemami albo z problemami problemów jakiejś osoby. I sobie pomagamy nawzajem, ale nie zawsze jest to dobry pomysł. Albo patrząc z drugiej strony pomagamy sobie pomagając innym. Jednak z każdej sytuacji wyjdziemy bez jakichkolwiek strat i urazów. Tylko tak czasami nam się wydaje, że ktoś zrobił nam krzywde, a tak naprawde sami sobie ją zrobiliśmy.

"Kto tak wie, że mnie źle cz.II"

Być, patrzeć, słyszeć i widzieć
Obok Ciebie siedzieć.
Nigdy tak nie było, że chciałem źle
Ale stało się tak, że straciłem Cię.
Zostałem wybranym człowiekiem
Aby z Tobą życie dzielić.
Piękne słowa lecz nic nie warte
Ja już wybrałem tą karte
Rzucałem Ci się w ramiona
Chciałem przytulić Cię
Uciekłem i wróciłeś
Jednak ja Cię nie puściłem
Nie dałeś się
I znalazłem Cię - mój Problemie.


[komentarze]  (12) [00:34 09/03/04]
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc