|
|
|
...::: PoFfRoT :::...
|
siema allll!!!!!!!!!! jak mnie tu daffno nie bylo.....w sumie to mam duzo do powiedzenia...ale mi sie nie kce...chora sem i leniuch mnie zlapal...wleze tu pozniej hehe ......cmokaski 4 all my sweet beras :*************
|
|
|
..::: VaLeNtInE FrOm SzNuRuŚ :** :::...
|
Znam Cie juz wieki cale
Mysle o Tobie i tesknie do Ciebie.
W kazdy zmierzch i noc czekam
Moze przyjdziesz, moze zjawisz sie
A jesli nie to sam Ci powiem,
ze mysle o Tobie i tesknie do Ciebie.
Rzecz tylko w tym, ze ja nie wiem
Kim dla Ciebie jestem...
|
|
|
...::: VaLeNtInE FrOm AmStI :*** :::...
|
Co prawda Juz od Od dawna nie napisalem walentynki, Ale czas to zmienic I Napisac, jak warto Jest docenic Ta Bliska Osobe, napewno nie upadlem na glowe Pisząc cos takiego, bo w koncu jest ten dzien Zakochanego, w ktorym wyrazamY wlasne zdanie, Kto Zasluguje Na uznanie, Moim Zdaniem Ty Na nie zaslugujesz, za kazdym razem mnie podbudowujesz, jestes mym natchnieniem, Osoba ktora cenie Ponad wszytsko, Szkoda ze Nie ma Cie bisko, bYm mogl cie Usciskac i radoscia tryskac, Dac buziaka slodkiego Dla mnie tak istotnego, Che byc blisko Ciebie i czuc sie jak w niebie, miedzy nami napewno nie wszystko idealne by bylo, ale jakos by sie ulozylo, w Chwilach smutku i w szczesliwych momentach ,milosna plenta W zupelnosci sa to slowa prawdziwe, Troche inna Walentynka Podoba MI sie To jak Ta minka ,Chce Widziec Taki usmiech na twej Twarzy tysiace razy i widziec te spojrzenie PIekne, jak najlepsze Marzenie Godzina 22: 15 i wlasnie Dostalas TA Walntine, Bo Uwazam Cie zA Wspaniala dziewczyne
|
|
|
...::: NiE KcE WaLeNtYnEk !!! :::...
|
qrdeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!
wiecie co......przypomnialam sobie ze juz za kilka dni walentynki..........i to sa chyba pierwsze walentynki ktorych nie chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !
nie wiem, po prostu nie chci ich i juz!!!!!!!........a moze wiem dlaczego ale nie chce powiedziec.......ok w to nie wnikajmy..........juz mi nie zalezy na tym swiecie tak jak kiedys.......nie obchodzi mnie to czy dostane jakas kartke, smsa czy jakis upominek!!!!!!!!!!!!!! wazniejsze jest dla mnie teraz to, zebym miala je z kim spedzic............. w sumie niby mialabym kilka opcji z kim i jak je spedzic......ale to nie to :((((((((((((( .buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!! ::::::((((((((((((((
|
|
|
...::: MiNąŁ MiEsIąC Od RoZsTaNiA <ChLiP> :(( :::...
|
pisze juz od rana bo od dwoch dni lazi za mna dol.......no i trza gdzies wylac swoje smutki nio ni
mamy 9 luty......i to wlasnie dzis mija miesiac od mojego rozstania z Ko5!4rk4 :((( <chlip>
moze sobie pomyslicie ze jestem jakas glupia.....najpierw chcialam zerwac bo uwazalam ze" to nie bylo to" a teraz wspominam i pochlipuje.....ale jakby nie bylo nie zapomnialam.....i nie zapomne !!!!! mimo tego ze czasem ukladalo sie nam nie za ciekawie, to i tak wspominam te mile spedzone razem
chwile....i nie obchodzi mnie co mowia inni..... ...........stesknilam sie ;(((((((((((( .................
|
|
|
..::: TeGo ChCę :::...
|
Ref. Chce mieć to też (wiem, wiem ,wiem)
NIe dam się zwieśc
Chce mieć to też (wiem, wiem ,wiem)
NIe dam się zwieśc
1. Też tego chcę, tak jak Ty tego chcesz
Wiesz o co chodzi, dobrze wiem, że Ty wiesz
Tak żyć znaczy kochać, ja kocham, Ty też
To najwięcej ile jest, więc jak możesz to bierz
Tego nie można przeliczyć, to nie ma kursu
Możesz całe życie ćwiczyć, to trzeba uchwycić
Nie zabierając nic, pomyśl ile można dać
Zrozumiesz sens słów, nienawidzieć ale kochać
Czasem tak jest, adrenalina wzrasta
dobrze to wiesz, że to tkwi, że to w nas trwa
Ja nie rezygnuje, przelewam serce w wiersze
To co łączy nas, silniejsze, piękniejsze
Buduje fundamenty, inwestycja w życie poszła
Poprzeczka życiowa, oby jak najwyżej rosła
Miłość to błogostan, amora strzał dostań
To kopie tak jak kopie, pod napieciem misato
Poznań
Wiem, że tego chcesz, wiesz?-wiem
Kiedyś przyjdzie taki dzień, powiesz Ziemia-Eden
Choć przejechał sie niejeden, Ty musisz walczyć
Wiara w miłość musi starczyć, życie lubi karcić
Kochaj-bo to jest najważniejsze, nic nie ejst
piękniejsze
Od miłości, to chwile radości
Jak kiedy bywa ciężko, wiem że szzcęście jest ze
mną
Zdobęde życia szczyty choć inni w drodze legną..
Ref. Chce mieć to też (wiem, wiem ,wiem)
NIe dam się zwieśc
Chce mieć to też (wiem, wiem ,wiem)
NIe dam się zwieśc
2. Musisz to zrozumieć, na wszystko przyjdzie
czas
I otworzysz swoje serce, sam zobaczysz nie raz
Co to znaczy dla nas full wypas lepsze niż gras
Miłość to pożywka, jak Big Brother dla nas
Powiesz, że jest pospolita, a dla mnie to unikat
Nie można jej nierozumieć, nie można jej
niedotykać
Ja jej pragnę tak jak pragnie człowiek ślepy
ujrzeć świat,
Dwa oblicza, jedna miłość, tysiąc zalet i wad
JA skwituje to tak: kocham po to by żyć
Kochaj i te chwile chwyć, tego nie warto kryć
Ej zrozum (ej)perwsze zety, pieprzysz więcej
kierujesz się kórestwem, ja się kiesruje sercem
Zloczywszy nie od dziś, wielki pluszowy miś
Do przodu w strone życia tylko z tobą chce iść
Ile to juz minut razem, ile nocy, ile dni
Tylko frajer teraz drwi, wiele prawdy w tym tkwi
Smak czerwonego wina, niepowtarzalny klimat
Zdrady nie wybaczam, to dla mnie czysta kpina
Nie rutyna, wiecznie oglądać CIebie pragnę
Nie zwiodą mnie te suki, nawet nie wiem jak
zgrabne
Nie ma z tym problemów, laleczki mnie nie kręcą
Zobacz je, twarz rano, kiedy tony pudru zlecą
żadna rewelacja, choć pokażę CI sto innych
Takich samych (samych)zostaw je ceniarzom-to dla
nich..
Ref. Chce mieć to też (wiem, wiem ,wiem)
NIe dam się zwieśc
Chce mieć to też (wiem, wiem ,wiem)
NIe dam się zwieśc
Chce mieć to też (wiem, wiem ,wiem)
NIe dam się zwieśc
Chce mieć to też (wiem, wiem ,wiem)
NIe dam się zwieśc
|
|
|
...::: JaK ZaPoMnIeC :::...
|
Ile dałbym by zapomnieć Cię,
wszystkie chwile, te które są na nie
bo chcę nie myśleć o tym już
zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
niczym zaległy kurz tak już
po prostu nie pamiętać sytuacji
w których serce klęka wiem
nie wyrwe się chociaż bardzo chce
mam nadzieje że to wiesz i ty.
Widze Ciebie przed swoimi oczami
znowu zasnąć nie mogę
owładnięty marzeniami
wszystko poświęcam myśli, że byłaś
kiedyś blisko kiedy czułem Ciebie obok
wtedy czułem, że mam wszystko
tyle zostało po mnie
tylko ty i setki wspomnień
ile dałbym za to
by móc o tym już zapomnieć
teraz nie ma nas i nie chce być tam
kiedy jesteś znowu staniesz przede mną
zawsze robisz mi to we śnie
będę patrzył jak odchodzisz chociaż
chciałbym się odwrócić
będę myślał ile dałbym komuś
kto by czas zawrócił
kto by zatrzymał wskazówki
tylko na ten jeden moment
w chwili w której Cię poznałem
poszedłbym już w drugą stronę.
Ile dałbym by zapomnieć Cię,
wszystkie chwile, te które są na nie
bo chcę nie myśleć o tym już
zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
niczym zaległy kurz tak już
po prostu nie pamiętać sytuacji
w których serce klęka wiem
nie wyrwe się chociaż bardzo chce
mam nadzieje że to wiesz i ty.
Było to sen na jawie
gdy marzenia się spełniały
takie realne chwile szybko tak mijały
tylko my zamknięci w czterech ścianach
a tak wolni ważna ty byłaś obok
a ja czułem się spokojny
pamiętasz jeszcze te dni całe miesiące
pamiętasz chcesz zapomnieć
ja nie moge wiem że błądze
stąd te kiedyś opowiastki
ja ty i srebrna taca
kiedyś to nie przerażało
już do tego nie chce wracać
pora zepsuć się w powietrzu
tracisz te 50 procent
chce zapomnieć o Tobie
zatrzeć w pamięć i te noce
by odeszły w niepamięć
chwile które zwałem złote
tamte chwile to trąba
bo już wiem co było potem
Ile dałbym by zapomnieć Cię,
wszystkie chwile, te które są na nie
bo chcę nie myśleć o tym już
zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
niczym zaległy kurz tak już
po prostu nie pamiętać sytuacji
w których serce klęka wiem
nie wyrwe się chociaż bardzo chce
mam nadzieje że to wiesz i ty.
Moje myśli spiętrzone wokół jednej chwili
kiedyś tak krótka potrafiła czas umilić
teraz stojąc jakby obok
wciąż się przyglądam
już nie cieszy jak kiedyś
wspominam myślę dokąd zdąrzam
inne cele w życiu
inne plany i pragnienia
musze wszystko pozmieniać
tak jak czas wszystko zmienia
to co było nie wróci
tylko czasem mam nadzieje
po co mam więc pamiętać
ktoś by powiedział stare dzieje
wiem to nie moge zapomnieć jak było dobrze
wiem to skończyło się, mój własny pogrzeb
wiem to i proszę Boga nigdy więcej
nikt nie pozwoli na to by ktoś
trafił w moje serce
Ile dałbym by zapomnieć Cię,
wszystkie chwile, te które są na nie
bo chcę nie myśleć o tym już
zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
niczym zaległy kurz tak już
po prostu nie pamiętać sytuacji
w których serce klęka wiem
nie wyrwe się chociaż bardzo chce
mam nadzieje że to wiesz i ty.
|
|
|
...::: ?????? :::...
|
jestem glupia.........pusta............i naiwna.................i to sie jush nie zmieni ;(((((((((((((((((((((((((((( ała..........boliiiiiiiiiii !!!!!!!!!!!!!!!!!! pati debilu :(((((((((((((((((((((((((((((
|
|
|
...::: DoLiNaAaAaAaAaAa !!!!!!!!!! :::...
|
i znof dol :((( chyba gdyby nie to ze musze zajac sie przygotowaniami do przegladu tanecznego to zadreczylabym sie myslami :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((((((........z resszta i tak non stop mam myslowe..........moze jakos sie ktoregos pieknego dnie z tego wygrzebie :((((((((( 3mcie kciuki ;(((((((((((((((((((((((((((((((( (((((((((((((((((((((((((((((((((( (((((((((((((((((((((((((((((((((( (((
<chlip><chli p><chlip>& ;lt;chlip><chlip& ;gt;<chlip><c hlip><chlip>& amp;lt;chlip><chlip& amp;gt;<chlip>&l t;chlip><chli< ;chlip>
|
|
|
...::: AlE O Co ChOsI ??? :||||| :::...
|
ces allll!!!!!!!! dzis moj wielki powrot po krotkiej nieobecnosci......lecvz niestety powrotz dolem :((((
qrcze dzis tak mnie wzielo ciezko na myslenie ze szok......tyle czasu jakos az tak mnie to nie dreczylo...a dzis???
gaadalam chwile na gg z moim bylym ....Ko5!4rk4.........i tak jakos dziwnie poczulam zajebista tesknote....nie wiem dlaczego....po prostu mialam ochote sie w niego wtulic i tak siedziec, siedziec, i siedziec....i nie puszczac go :((((........sama nie wiem czy to dobrze czy zle....ale wiem ze jush dawno az tak do niego nie tesknilam :((((......qrde.....boli......ała ........w sumie to tak sobie mysle czasem, ze moze nie powinnam byla si w ogole pojawiac, nie mialby przeze mnie dolow i problemoff <i nie tylko on>......a ja ne mialabym tej swiadomosci ze go skrzywdzilam <a tego nie chcialam, choc inni moga myslec inaczej>.....to systko jest takie pojebane!!!!!!......chce zeby miedzy nai bylo jak najlepciej ale boje sie, ze wyjdzie tak ze jesli nie jestesmy razem to sie nie bedziemy znac :((((( to chyba byloby dla mnie najgorsze :((......musze to wszystko przemyslec...moze to byl dla mnie jakis znak...moze czas cos zmienic??.........potrzebuje czasu zeby wnikliwie nad tym thinknac sobie..zeby znow czegos nie zjebac.....Łukaszq przepraszam za all :*........dobrze wiesz ze zawsze bede o tobie pamietac cokolwiek by sie dzialo <chlip> :**
|
|
|
...::: @ DeBiLkI SiE DoBrAlY I TaQ SoBiE RyMoWaLy :PPP :::...
|
Oto rymowanka ktora ulozylam razem ze Sloniem :P....povzytajcie........
Pati (17:48)
ujebala misia pszczola.....
Slonu (17:48)
bo nie poszla do kosciola
Pati (17:48)
a ze misiu był wygięty
zapierdolił pszczole z piety
Slonu (17:49)
a ze pszczola byla madra
Pati (17:50)
urzadlila misia w jądra
Slonu (17:51)
misio caly obolaly
Pati (17:52)
trzasnal pszczole ze 2 strzaly
Slonu (17:52)
a ze pszczola sie niedala
Pati (17:52)
wyszla z tego draka cala
Pati (17:52)
Slonu (17:54)
misio wkurwil sie na maksa
Pati (17:54)
wsiadl w porschaka, byla kraksa
Slonu (17:55)
ale pszczola bystra laska
Pati (17:55)
na podpasce co jej klaska wyruszyla za misiakiem....i pobila go sisiakiem
Slonu (17:56)
ale misio cwany byk
Pati (17:56)
kichnał glosno "a psik"
Slonu (17:57)
pszczola wola zdruzgotana
Pati (17:58)
"niech sie dzieje wola Pana"
Slonu (17:58)
wtedy misio rozjuszony
Pati (17:59)
pobiegl wprost do swojej zony
Slonu (17:59)
zona jak go zobaczyla
Pati (17:59)
to waleczkiem go pobila
Slonu (18:01)
misio na to mowi pszczole
Pati (18:01)
ja cie suko zapierdole
Slonu (18:01)
wtedy pszczola sie scykala
Pati (18:01)
i do ula poleciala
|
|
|
...::: UfFf, Co Za UlGa :::...
|
uffffffffffff udalo sie ja odzyskac :DDDDDDDD
|
|
|
...::: W McDoNaLd'S SpOtKaJmY SiE :P :::...
|
to byl wtorek...od rana poklocilam si z kaska i mariuszem i w ogole dzien beznadziejnie sie zapowiadal...
mialam miec z nimi pewna rozmowe ktora nie wrozyla dobrego zakonczenia......
cos przed ok 16:30 ruszylam na osiedle z nastawieniem na mala klotnie i zryty humor...
dochodze do osiedla....witam sie z chlopakami.....ale jakos kaski z nimi nie widzjak dowiedzialam sie chwile pozneij kaska siedziala z Gałą i Biletem w samochodzie na parkingu....no wiec zaczelam zmierzac w ich strone...ale patrza autka nie ma...no to cap za koma...a tu sms..."zawijaj pod hita czekamyna ciebie"
ale w koncu przyjechali po mnie pod kregielnie bo mi sie isc nei chcialo :|
podjechali i jak to Adrian stwierdzil mam sie "wkomponowac"
pojechalismy po wode mineralna na stcje benzynowa heheh.......a potem hen przed siebie....az wyladowalismy na parkingu na gornoslaskiej...po drodze jeszcze pare arzy sie zatrzymalismy....
w koncu stanelismy na tym parkingu no i giciot byl...na poczatq tak jakos ciho bylo i Gała z Biletem stwierdzili ze mogli jednak wziasc ze soba Pati i Kaske bo co tak bede marzly <aluzja do tego ze nie gadalysmy> hehs
no ale jak jush sie rozrecilysmy to masakra..
ja oczywiscie znow zaczelam swoje gadki z Gałą nawalac i bylo msiesznie...czasem sami nie wiedzielismy o co nam loto ale cool bylo hehes bo z nimi inaczej byc nie moze :DD
w ogole to sie usmialismy jak za dawnych czsow <wakacje chlip> no i sexiarsko bylo hehs
tak po poltorej godziny stwierdzilismy ze nam sie nudno robi i trza gdzies jechac....no to zawijamy do maca
ale pojawil sie problem....autko nam odpalic nie kcialo hehs.....no to trza bylo znalezc jelonka ktory popchnie fure...dobrze ze Piotrek zdal sobie sprawe z tego ze to on bedzie :P....kazali nam wysiasc bo lzej bedzie....pfff..jakbysmy tone wazyly....
no ale wysiadlysmy....pfff niech im bedzie.....i zaczeli pchac furke....az w koncu odpalila.....no to z powrotem sie wpakowalismy i heja do przodu...biedny Bilet siem upapral od tego pchania...ale bylismy z niego dumni hehs......
pozniej wyladowalismy w macu....ja z kaska oczywisciepolecialysmy do toalety no bo baaa....trza jakos wygladac hehe.......no ale jak wrocilysmy to dopiero sie smiechy zaczely....
najpierw zaczelam sie jak zwykle z Gałą droczyc i siem bez mojego "niah niah niah" nie obylo hehs....potem w ogole jakies glupoty nas sie trzymaly....chlopaki chcieli poznac geneze powstania moich loczkow i tego jak oznalam sie z kaska a jak przyszlo co do czego to sie czym innym zajmowali i nas nie sluchali a potem kazali powtarzac....
w ogole ja i Adrian zastanawialismy sie jakby to bylo jakbysmy wynalezli grajace tacki na zarcie z napedem na grosiki albo zetony <hahaha>....potem siem wqrzylam to chcial mi ddac kwiatka z doniczki....w ogole uslyszalam od Bileta kilka textoff....ktore do tej pory mnie zastanawiaja.....ale grunt to to ze byly one pozytywne :DDDDDD oł jeeeee
w ogole to rozbilam Gale "skarbonke" bo mu wysypalam wszystkie pieniadze z kieszeni.....nie wiemjak ja to zrobilam...ale sem cool.....trza bylo zbierac i uciekac......hehs......a Bilecik stwierdzil ze ja i Adrian powinnismy do Big Brothera isc i na pewno ostalibysmy w finalowej 3 bo wokol nas zawsze cos sie dzieje i mamy iezle gadki do siebie...a takie "kontrowersyjne" osoby maja full zwolennikow <hahaha>.......to mu sie udalo.....w ogoel wszystkiego opowiadac nie bede bo sie wstydz bueehhehe.....potem jak wychodzilismy z maca to chcialam Adrianowi drzwiami walnac...ale kaska sie napatoczyla i ona dotala hehs.....wiec Gała za to chcial mnie na snieg rzucic i zaczelimy sie slizgac przed tym macem jak debile bo tam slizgo bylo...jeszzce chwila a oboje bysmy tam lezeli plackiem hehs.....potem wpakowalismy sie znow do autka i pojechalismy na revirki...no oczywiscie nie obylo sie bez wqrzania mnie i Gała caly czas na mni jechal od malenstwa i bąbelka wrrrr......masz za to w oko lobuzie :PPP no ale ogolem byo fajniusio....taki spontan
|
|
|
...::: O Ja JeBiE!!!!!!!!!!!!!!!!! :::...
|
qrwa qrwa qrwa qrwa......ja sie taq napisalam jak pojebanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
a tu mi qrwa nagle pokazuje ze nie mozna strony wyswitlic i cala notka w pizdu poszla.......a byla ta qdluga ze mi znakow braklo
fuckkkkkkkkkkk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!
|
|
|
...::: NoCkA U DoTi :::...
|
a teraz czas na inna historie
otoz...z poniedzialq na wtorek spalam u doti...no i jak zwykle byla jazda
na poczatek poszlysmy popykac sobie w bilarda....no i na dzie dobry doti roswalila wieszak hehee bo sie do niego dotknela...a to psuja.....
fajnie sie gralo...bylo sie z czego posmiac....tylko jakies stare dekle sie przyczepily wuec trza bylo ich splawic...ale luss
prawie caly wieczorek uplynal nam pod znakiem opowiadania i wspominania......fajnie bylo......
w pewniej chwili weszlysmy na temat smierci a potem balysmy sie po ciemnym mieszkaniu lazic heheh....
polozylysmy sie do wyrka i tak gadalysmy do 6 rano....objechalysmy pol dawnj szkoly hehehs nie ma litosci ]:->
w pewniej chwili nas taka glupawka wziela ze normalnie szok.....doti chciala lyka wody to jej w koreczek nalalam a ona to zmarnowala i wylala na mnie.....no to rozpoczela sie jazda....wylala mi wode na glowe.....a ja jej na twarz....i cale lozko bylo mokre ze ała......jakbysmy sie posiusialy.....w ogole zaczela mi wkrecac o jakichs "srodkach rżących" hehehs
to debileq jest........
w ogole to puszczalysmy cala noc strzalki i cos przed 6 rano Gała przyslal mi takiego glebokiego i wzruszajacego esa o trsci "co robisz? "
bylam normalnie pod wrazeniem hehs........
wstalysmy cos ok 11 a mialysmy isc jeszcze na silownie.....
a tu nagle dostaje od mamy esa ze moglabym juz wrocic to bym do sklepu poszla bo ona chora jest.......wrrrr
ale ogolem to giciarsko bylo:DDDDDDD trza to powtorzyc
|
|
|
|