|
|
Minęło półtora roku od ostatniego wpisu..
Ale się porobiło.
Wyszłam za mąż (zaraz wracam)
Spełniliśmy kilka swoich marzeń, m.in. mamy main coona :)
Mieszkamy sami, bez żadnych teściowych i jest super!
Mieliśmy najwspanialszy na świecie ślub, wesele, poprawiny i podróż poślubną.
Życie jest piękne :)
|
|
|
|
|
Witajcie w Nowym Roku.
2009.
Pół roku od ostatniej notki niesamowicie szybko minęło.
Oby na spełnienie kolejnego, również nie trzeba było długo czekać.
Najlepszego!, piję Wasze zdrowie sokiem grejfrutowym :)
|
|
|
|
|
I co by tu dodać?
Życie dalej płynie, my coraz starsi, coraz poważniejsi, żeby nie powiedzieć tetrycy, którzy chcą się ustatkować, zarzucić kotwicę...
Może to już po prostu pora by wydorośleć, nie być podlotkiem.
???
|
|
|
|
|
Tak tylko coś napiszę, bo pewnie mnie skasują, a szkoda tych pierdół jakie tu pisałam.
Pośmiać się chociaż można.
I tak pies z kulawą nogą już tu nie zagląda.
|
|
|
|
|
Wiosna.
Żyję od weekendu do weekendu. To znaczy, cały czas łapię siebie na tym, że zauważam, że jest weekend... Zagmatwałam ? Po prostu dni w tygodniu bardzo szybko mijają, i weekend jest czasem na złapanie oddechu.
Za dwa dni kwiecień. Pokazałabym Wam to po migowemu, ale nie mogę... Bu, ostatnio zaczynam nawet piosenki które nucę, tłumaczyć na migowy, czym denerwuję mojego współtowarzysza....
Pewnie dziwnie się czuje, kiedy macham łapami na ulicy. Ale przecież to żaden wstyd. Ja nawet jestem dumna z nabywania nowej umiejętności, nowego języka, który kiedyś był dla mnie czarną magią.
Do następnego. Jak mi się zachce.
O ile.
|
|
|
|
|
Szkoda, że ferie tak szybko minęły. Ale zawsze co dobre, szybko się kończy. Mam już nowy plan zajęć. Powtarza mi się tylko język migowy i wuef, a wszystko inne nowe. Przeraża trochę genetyka (ach te pamiętne czasy, kiedy kuło się ją do matury - haha :P ), anatomia i neurologia ! ; dydaktyka ponoć niezbyt przyjemna, psychologia rozwojowa i osobowości akurat mi pasuje, patologie społeczne też... więc w sumie nie jest tak żle, reszta ujdzie :P
Dzisiaj wybraliśmy się do Galerii Łódzkiej na wystawę kotów rasowych i postanowiliśmy, że w przyszłości będziemy mieć kota - Maine Coon`a. Mały kociak to wydatek zaledwie 1500 zł :] A zatem możemy odkładać do skarbonki już teraz :]
Mój Skarb kończy dzisiaj 25 lat więc jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego !
Żebyś był nadal tak cierpliwy dla mnie jak teraz :P :***
|
|
|
|
|
Ciekawe czy nadejdzie kiedyś taki dzień, kiedy wybaczę sobie wszystko.
Bo to, że inni mi wybaczą lub już wybaczyli jest ważne, ale z żalem innych da się żyć mimo wszystko. Najtrudniej wytrzymać z własnym sumieniem. I z poczuciem, że mogłam wszystko zmienić, ale nie kiwnęłam palcem... Bezsilność, bezsenne noce i wędrówki bez celu ... i wszystko było milczeniem, bo przecież nie chciałam ranić innych. Ale taki ciężar niesiony w pojedynkę jest jednak nie do udźwignięcia.
Czasem śni mi się mój koszmar, który przeżywałam na jawie.
Dlatego wolałabym już nigdy nie mieć snów.
|
|
|
|
|
Wreszcie upragniony koniec sesji, wszystko zaliczone w pierwszym terminie.
A dzisiaj ładne zakończenie bo piątką z psychologii.
W niedziele opijanie 24 -tych urodzin kolegi, dzisiaj cierpię na ból łydek :]
Ale zabawa była świetna. Cieszę się, że trafiłam na takich świetnych znajomych :)
Teraz trochę czasu na odpoczynek, czytanie książek, kino, teatr, łyżwy :)
Możliwe też, że na koncert Comy z Normalsami pojedziemy do Katowic albo Warszawy.
Do 18 lutego będę się tylko rozrywkować :]
|
|
|
|
|
Jestem sfrustrowana. Dzisiaj taka piękna pogoda, pojechałoby się do lasu...
A tu nauka czeka, we wtorek egzamin z biomedyki.
Znów przedwcześnie marzę o wakacjach. Albo o wycieczce w maju.
.
.
.
.
.
.
"Żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce..."
|
|
|
|
|
W taki dzień jak dzisiaj, bez kawy się nie obejdzie.
Wczoraj znowu byliśmy na lodowisku, pomału zaczynamy wyprzedzać innych, a to już chyba dobry objaw :P
Dzisiaj mam silne postanowienie żeby się trochę pouczyć na biomedykę :D
Z moim Słońcem widujemy się prawie codziennie z nielicznymi wyjątkami (myślę, że dzisiaj taki wyjątek będzie :>). Oboje jesteśmy przed sesją, i powinniśmy skupić się również na innych rzeczach niż tylko na sobie, zwłaszcza że moje Słońce zaczyna się brać za pracę magisterską :]
Oprócz tego cały czas dumam nad specjalizacją. 70 % z roku idzie na resocjalizację. Mam wrażenie, że kompletnie nie zdają sobie sprawy na co się porywają. Teraz w ich ustach słowa "poprawczak" czy "więzienie" brzmią tak beztrosko... A potem pewnie nieźle dostaną po tyłkach. Zwłaszcza te różowe laleczki z długimi paznokciami, które poszły na ten kierunek bo jest modny.
A prawda jest taka, że bez silnego charakteru, zostaną po prostu zmiecione...
To jest często praca z psychopatami, którzy doskonale potrafią manipulować ludźmi.
Jutro Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Pewnie przejdziemy się do Manufaktury żeby zobaczyć Normalsów ;)
No i dostać czerwone serduszka, ktróre będą się niemal od razu odklejać od kurtek :]
|
|
|
|
|
W kinie byłam dzielna jak nigdy, nawet nie pisnęłam :]
Chociaż przyznam, że w nocy budziłam się ze dwa razy.
Znacie jakieś lekarstwo żeby pozbyć się lenia ? Żeby nie czekać do ostatniej chwili z pisaniem referatów, i w ogóle z nauką do egzaminów...
No i mogłoby trochę śniegu spaść, żeby znowu popróbować swoich sił na nartach.
Nie wiem czy wspominałam Wam, że powstało oficjalne forum Normalsów ? :>
Jeśli choć trochę lubicie ten zespół, tudzież chcecie się wypowiedzieć na wiele innych tematów dotyczących w zasadzie wszystkiego, to zapraszam :P
Adres -> www.normalsi.pl/forum
Zapraszam :) Tylko nie próbujcie robić burdlu, bo admini ostrzy są :]
|
|
|
|
|
Witam w nowym roku. :)
Sylwestra spędziłam bardzo miło.
A teraz już niestety proza życia. Wizja zbliżającej się wielkimi krokami sesji przyprawia o ścisk w dołku :]
Nie ma rady, trzeba zacząć się uczyć... Choć jak narazie pozostaje to w sferze planów :]
Zbyt dużo rzeczy absorbuje, kuszą wyjścia na lodowisko czy do kina...
Apropos kina...
"ZASADY MOŻNA ŁAMAĆ, TAK JAK.... LUDZI"
Taki napis widnieje na plakacie filmu na który idziemy jutro :]
Mowa o filmie "Piła III"...
Trzy razy w ciągu jednej nocy obsługa kina w Stevenage w Wielkiej Brytanii musiała wzywać karetkę do widzów mdlejących podczas seansu "Piły III". Podobne przypadki powtórzyły się również w kilku innych brytyjskich miastach.
Mam nadzieję, że ja mam silną psychikę, co okaże się już jutro. :P
|
|
|
|
|
Kolejne Święta za rok. I bardzo dobrze, co za dużo to niezdrowo.
Zimno się zrobiło i nieprzyjemnie.
Szampan na Sylwestra zakupiony. Zimne ognie też...
Chipsów nie będzie, bo i po co... kto by je jadł w Sylwestra ? :]
Za to sałatka grecka jak najbardziej pożądana :D
Za to dzisiaj nałaziliśmy się po Piotrkowskiej w poszukiwaniu sklepów pewnego specyficznego rodzaju :P
Nie muszę mówić jak mi było dziwnie głupio kiedy weszliśmy do jednego :]
Asortyment bardzo ciekawy mają i z pewnością do tanich nie należą te specyficzne produkty :]
Czasem to aż oczy chciały wyjść na wierzch, jakie to rzeczy można sobie zakupić na dłuugie zimowe wieczory :]
Zdjęcie z wczorajszego spacerku z pieskiem po Arturówku. :)
|
|
|
|
|
Nie lubię robić podsumowań. Na pewno ten rok który ma się ku końcowi, był lepszy od poprzedniego.
Horoskop mówi, że ten rok który mnie teraz czeka, będzie jeszcze lepszy.
Czas pokaże.
Chciałabym żeby przyjaźń nie schodziła na daleki plan, żebyśmy mimo zabiegania i róznych innych zajęć znalazły czas na to, żeby spotkać się i porozmawiać. Ostatnio było z tym nie najlepiej... Ponad dwa miesiące w ogóle się nie widziałyśmy.
Mam sporo nowych znajomych, są bardzo sympatyczni, ale to nie to samo ;)
Tak samo jak miłość, przyjaźń też przychodzi z czasem...
Poskarżę się, że kompletnie nie czuję tych Świąt. Może to wina tego, że nie jestem już małą dziewczynką ?
Nic mi się nie chce robić ... Sprzątanie ? Pff... a po co ...
Będzie jak co roku, przyjdzie babcia i będziemy wspominać dziadka i myśleć jaką to jesteśmy wspaniałą rodziną, jakie szczęście nas otacza...
A prawda jest taka, że moje największe szczęście będzie wtedy gdzie indziej.
To będą nasze trzecie Święta razem....
Co do Sylwestra, w tym roku egoistycznie nic nie organizujemy.
Altruistycznie chcemy być po prostu razem.
WESOŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT ! :)
|
|
|
|
|
Dni mijają, środek grudnia, śniegu nie ma, święta za pasem....
Nie ogarniam tego wszystkiego.
Już za dwa dni koncert Comy, potem 28 grudnia zlot poślubny Guziego i Abi :D
Następnie Sylwester, nie mamy jeszcze planów. :]
Chciałabym mieć więcej czasu na spotkania z bliskimi.
Życie w ciągłym biegu jest wyczerpujące.
|
|
|