Blog: 397945 blogów  Forum: 162801 postów  Galeria: 92943 zdjęcia !  On-line: 985 osób

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL

 MY DZIEWCZYNY
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc

Blog: W MOIM ŚWIECIE

strona główna

spis treści

tytuł notki

archiwum 2004
archiwum 2005
archiwum 2006
archiwum 2007
archiwum 2008
archiwum 2009
Wczoraj chodziłam przez kilka godzin z Dodą po Ptaku (fajnie to brzmi :P), kupiłyśmy kilka rzeczy, więc czas nie był stracony :) Zastanawiam sie tylko dlaczego ja potrafię walnąć gafe w nieodpowiednim momencie :( Wczoraj w Ptaku tez sie to zdarzyło, najpierw coś powiedziałam, potem pomyślałam... Doda prawie się udusiła ze śmiechu, a ja chciałam zapaść się pod ziemię ... Ehhh .. cała ja :/ W kazdym razie, jestem od wczorajszego wieczora przeziebiona :( Jednak mój organizm nie jest odporny ... a zresztą mało który organizm jest odporny w taką pogodę...więc uważajcie, bo i Was może to spotkać ! Szkoda, że akurat jestem chora przed samą szkołą :( Jutro jednak mam zajęcia.. na szczęscie dwa wykłady, więc będę siedzieć i notować... będę się tak męczyć od 10 do 14, a potem spotykam się z Dodą i idziemy po bilety na Come :) Już się nie mogę doczekać koncertu !!!!!!!

[komentarze]  (2) [15:21 30/09/04]
24.09.2004.
Heh .. dzisiaj miałam Inauguracje na Uczelni :] Nie poszłam sama, bo towarzyszyła mi moja ulubiona bratnia (a raczej siostrzana) dusza :P Otrzymałam ideks i legitymację, gratulacje od trzech całkiem sympatycznych facetów, których powinnam zreszta kojarzyć, bo pracują w TV i pisują w gazetach, ale jak widać moja wiedza (miejmy nadzieje że to tylko NARAZIE) pozostawia wiele do życzenia :P No i w sumie było sympatycznie, mężczyźni pogratulowali nam dobrego wyboru .. Heh..co za skromność :P Schodząc po indeks musiałam bardzo się pilnować żeby nie wyrżnąć ;) ach .. te schody .. czasem dla człowieka potrafią być kłopotem, zwłaszcza jak ten człowiek jest nie do końca ... :P Jakoś mnie ten dzisiejszy dzień zmęczył :) To może też przez próby spiewania "Way" COMY na świeżym powietrzu, wśród Łodzian .. no .. w sumie próby były dość udane :) Najlepiej jest jednak ten kawałek śpiewać całkowicie na trzeźwo :P, bo inaczej język się plącze :D Póniej wróciłam do domu padnięta, i jeszcze czekała mnie miła niespodzianka, bo odwiedziła mnie ZUza, co prawda tylko na pół godzinki, ale i tak bardzo miło mi się rozmawiało, na tematy w sumie bardzo osobiste :))) To dziwne .. nie widze sie z nią często pół roku, a i tak zawsze lodów przełamywac nie musimy ...gadamy jakgdyby nigdy nic, moze to dlatego że znamy się niemal od kołyski :P Ehhh... chciałabym być dziennikarzem muzycznym ... ale bym ich wszystkich zjechała :P Nie, no żartuje.. bez przesady :)
27.09.2004.
Wczoraj była całkiem ciekawa niedziela, choć było zimno. Oczywiscie spotkałam się z Dodą, i najpierw byłyśmy na SWSPiZ, a potem poszłyśmy na Pietrynkę na piwko, w nasze ulubione miejsce, całkowicie pozbawione podejrzeń Psów (czyt. policji). Heh..no i tam siedziałyśmy, ale w naszym towarzystwie siedziało ośmiu chłopaczków i jedna dziewczyna, wszyscy w wieku 10-12 lat. I słuchajcie naprawde bylam w szoku...wszyscy zaciągali się papierosami, a ich słownictwo...to no po prostu trzeba usłyszeć ! W dodatku niedaleko przebiegał piesek, który miał złamaną łapkę, i ta łapa mu po prostu wisiała (mój tata juz kiedys widział tego pieska, karmił go i chcial zaadoptować, ale nie mogł go znaleźć poźniej - swoją drogą mój tata ma naprawde dobre serce) i ci debile, sypnęli w niego piaskiem, a jeden chłopak sie podniósł i rzucał w niego kamieniem (na szczescie nie trafił)..czy wyobrażacie sobie jaka mnie wściekłość wtedy ogarnęła? Tego sie nie da opisać...miałam ochotę (zresztą Doda też) skopać ich tam, albo nawet zabić. Ale uspokoiłyśmy się, i zrobiłysmy coś innego, bardziej z klasą :P W kazdym razie efekt był taki że dziewucha dostała puszką w potylicę, a jeden chłopak w czoło. Haha. Co za mendy społeczne ! Później poszłysmy do Galerii i akurat natrafiałyśmy na zespoł Sistars, ktory w jakims sklepie rozdawał autografy...ale dzieciaków przyszło !! Potem pojechałam do domu, a wieczorem około 20:00 przyjechała mama z Mazur i przywiozła ADVOCAAT`a - taki pyszny likier, i go już prawie wypiłyśmy :P No, nawet mi całkiem długa notka wyszła :)

P.S. Mam nadzieje ze szanowny Tenbit nie bedzie juz odwalał takich jaj. że przez 3 dni nie miałam dostepu do blogów !!!

[komentarze]  (2) [stworz. 11:06 27/09/04 
mod. 11:15 27/09/04]
Wszystko zbliża sie ku końcowi. Mam na myśli moją wolność 3- miesięczną ;( Mały gif i niewielka notka...zero weny ;( Może kiedyś odlecę stąd ... "Oportunisto pier***ony" ;)

[komentarze]  (7) [stworz. 15:37 21/09/04 
mod. 16:47 21/09/04]
Chciałam kupić dzisiaj zeszyty i takie różne akcesoria, ale skończyło się jedynie na chodzeniu. Najpierw zapisałyśmy się do biblioteki, a potem łażenie po Piotrkowskiej...potem Galerka... Ja chyba wychodzę z założenia, że nie lubię robić zakupów, a już na pewno nie lubię kupować ciuchów, bo zawsze mam z tym problem... A do tego, chciałabym mieć nieograniczone środki i karty kredytowe ;) Moja mama twierdzi, że powinnam mieć bogatego męża, który by sprostał moim zachciankom... ale ja tak nie uważam... Wystarczy mi taki, który będzie mnie kochał i będziemy mieli jakieś wspólne pasje...będę się świetnie czuła w jego towarzystwie, będę za nim tęsknić kiedy Go nie będzie w pobliżu (:P)..a nie jakiegoś nadętego palanta z wypchanym portfelem, który do końca życia wypominałby mi, czego to ja mu nie zawdzięczam... Ważne jest aby razem dochodzić do wszystkiego i "dorabiać się" wspólnie :D Nie potrafiłabym być z kimś dla pieniędzy czy innych rzeczy materialnych, chyba jestem za dużą romantyczką :P I do tego cholerną idealistką...

P.S. Wiecie jak niepostrzeżenie i łatwo jest wrócić z dyskoteki z malinką na szyi ?! hihihi
P.S. Obrazek (autorstwa wspaniałej Dody) został stworzony na potrzeby naszej wytwórni płytowej ;) Bo tak będzie wyglądała okładka naszej debiutanckiej płyty:D Co prawda, nie mamy jeszcze nazwy zespołu, ale może macie jakieś propozycje ?

[komentarze]  (9) [stworz. 19:49 13/09/04 
mod. 19:56 13/09/04]
Wczoraj postawiłyśmy na swoim i poszłyśmy do klubu się "zabawić", uważam że fajnie było, choć spodziewałam się, że klub jest większy :) Spotkałam tam dwóch znajomych, jeden chodził ze mną do klasy w podstawówce, i nawet byłam skazana siedzieć z nim w ławce przez cały rok ;p Muszę stwierdzić, że było nawet dość kulturalnie, faceci nie byli jacyś strasznie pijani, nikt też nie spał na podlodze itp. Hihi, Doda przekonała się co to znaczy natrętny facet ... bo był taki jeden który ją sobie wyjątkowo upodobał, miałam ubaw, ale bałam się żeby Jej nie upuścił, na szczescie okazał się "kompetentnym" i silnym tancerzem ;) Więc noc przebiegła w miarę spokojnie, choć straciłam tam mnóstwo energii, i nie wiem kiedy odzyskam siły. Teraz mam dosyć dyskotek na długi, długi czas ;p Z klubu wróciłam na pieszo ok godziny 4. Rano spaliłam czajnik, bo włączyłam wodę i ... zasnełam ;( I zdąrzyłam się jeszcze przed chwilą boleśnie oparzyć w palca, za co jestem wściekła tylko na siebie :D Ale, nie takie bóle znosiłam ;) Wytrzymam. W sumie chciałabym żeby wrzesień trwał jak najdłużej, bo nie chcę jeszcze iść do szkoły ... ale z drugiej strony ... chciałabym żeby już był 10 październik i koncert COMY :D Nie zamieniłabym koncertów na żadne dyskoteki :) Co nie zmienia faktu, że podobało mi się wczoraj. Czuję jakbym przeszła z 10 treningów na siłowni, moje nogi to jeden wielki ból ... Ale warto było :)

[komentarze]  (8) [17:17 11/09/04]
No to postanowione, w piątek idziemy się zabawić :] Studenci wstęp darmowy, ciekawe ile napoje będą kosztować ;p Ostatnio fajnie się wyskakałam 14 lutego ubiegłego roku w Faraonie, a później nie miałam już okazji. Potem to już chodziłam tylko na koncerty :] A 16 wrzesnia mam test z anglika na wshe :( Chciałabym kiedyś mieć piękny widok z okna, na zielone wzgórza i łąki, a nie na obesrane kamienice ;(

[komentarze]  (2) [stworz. 16:50 08/09/04 
mod. 16:57 08/09/04]
Moje dni szybko mijają :( Właściwie to każdy dzień jest podobny do poprzedniego.. tracę rachubę czasu...Internet stał się jedyną rzeczą jaka trzyma mnie w domu .. dzisiaj wzięłam do ręki książkę "Dziwne losy Jane Eyre", ale co chwilę coś mi przeszkadzało w czytaniu jej (najczęściej telefony) ..Nie wiem dlaczego ciągle jestem jakaś zmęczona i opadły ze mnie siły ... może właśnie z tej nudy i braku jakiegoś działania..Inni już chodzą do szkoły od dzisiaj, a ja mam jeszcze miesiąc i muszę coś zmienić... Może pójdziemy się gdzieś wyszaleć, spożytkować energię (której notabene czuję jakbym nie miała ;p) Może odwiedzę jakieś miejsca publiczne ? Kluby ? Może zapiszę się do biblioteki miejskiej ? Czuję, że jak tak z kilka lat posiedzę przed tym monitorem, to chyba wzrok stracę ;p Dziadek 7 września idzie na operację do szpitala Barlickiego ... eh... będę miała blisko, nawet spacerkiem się będę mogła przechadzać...No, a tak w ogóle to z moją psychiką jest całkiem nieźle, tylko stanowczo za dużo rzeczy zaprząta moje myśli, aż spać nie mogę...O TOBIE myślę :(

[komentarze]  (4) [22:05 01/09/04]
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc