|
|
Smutek. Wszystko dzieje się naraz. Jutro wyjeżdżasz ... Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że przez dwa miesiące nie będzie Cię na wyciągnięcie ręki... Do tej pory zawsze byłeś. A ostatnio to już niemal codziennie. Dlaczego to wszystko musi być takie trudne ?
A w głośnikach nasze "Nierealne ogniska" ...
|
|
|
|
|
Nie mam już dziadka. :(
Odpoczywaj w spokoju. Dziękuję Ci za wszystko.
Najważniejsze, że już nie cierpisz.
<'> <'> <'>
|
|
|
|
|
Nie jest dobrze ... Dziadek umiera :( Wczoraj przy nas umarł człowiek leżący obok ... To straszne, patrzeć komuś w oczy, i nie móc powiedzieć nic pozytywnego ... W oczy pełne żalu, pretensji i bezsilności ... teraz te oczy są puste, matowe i gasnące ... Pierwszy raz ktoś wczoraj umarł przy mnie tak naprawdę, raptem 20 centymetrów ode mnie ...
Ciężko mi :( Tak trudno pogodzić się z czyjąś śmiercią, tak cholernie żal odchodzić ... :(
A powiedzonko "Niczego nie będzie żal" ... staje się dla mnie coraz większą bzdurą...
Niestety.
|
|
|
|
|
Uwielbiam te nasze wspólne wycieczki .. :) Dzisiaj kolejny z takich dni ...
Byłyśmy też przy wystawie o aborcji ... przesada umieszczać coś takiego w centrum miasta ... no i te znicze ... (Liga Polskich Rodzin ??) Ech ...
Na Happysad jednak nie idziemy ... narazie w sumie żaden koncert sie nie kroi :]
Odbijemy to sobie na wiejskich dyskotekach :P
|
|
|
|
|
Już mi lepiej :) O wiele :) Nastał nowy dzień :) Chcociaż przed chwilą znowu niemiło się czytało pewne rzeczy ... ech ... trudno ... będę wrogiem numer 1. Powiedz człowieku co myślisz, a rzucą się na Ciebie :] Heh ... Mam teraz większe problemy niż przejmowanie się takimi (...)
Dziadek w szpitalu :( Oddział opieki paliatywnej ...
A zegar nadal tyka ...
|
|
|
|
|
Mokre oczy ... "laptopowe" klawisze, bukiecik wczorajszych kwiatów, (już lekko przywiędniętych), komórka obok monitora, co chwilę rozpaczliwe smsy ... nie mogę spać ... Nawet boję się położyć ... bo teraz wiem, że nie mogę się wycofać ... Muszę BYĆ ...
Zegar tyka ... jeszcze tylko parę dni ... boję się. Ktoś mnie ściska za gardło, a łzy napływają do oczu, ale powstrzymuję je ostatkiem sił. Na nie jeszcze będzie czas ...
I to pytanie ... nie dające spokoju ... "dlaczego ja ?"
|
|
|
|
|
Czasem wsadzam kij w mrowisko ... W sumie prościej, łatwiej i przyjemniej byłoby siedzieć cicho i się nie wychylać ... hmm na pewno byłoby bezpieczniej ... ale ... chyba tak nie potrafię. Jasne, mogłabym się bać krytyki, które w sumie nigdy nie jest miła ... i nikt jej nie lubi kiedy skierowana jest bezpośrednio... Ale zauważyłam, że coraz częściej jest mi wszystko jedno co inni o mnie pomyślą ... mam na myśli osoby na których w żaden sposób mi nie zależy .. i kiedy widzę jak traktują innych, jak się "panoszą", to po prostu nie potrafię "ugryźć się w język". Mimo, że potem jest nieciekawie... Najciekawsza kwestia jest taka, że nawet nie znam tych osób tak naprawdę, bo to są tylko pozory, a jednak niesmak pozostaje i chyba nie mam ochoty ich tak naprawdę poznawać w tym momecie już ... niewykluczone, że rozmowa "na żywo" sprawiłaby zmianę w postrzeganiu przeze mnie owych osób, ale ... cóż ... mniejsza...
Ci którzy mnie znają, wiedzą jaka jestem naprawdę ... i chyba to jest tak naprawdę najważniejsze, bo skoro są cały czas przy mnie, to tak źle ze mną jeszcze nie jest :P
Buziak dla Was za to :* Za te ciężkie męczarnie z taką Babą Jagą :P
P.S.
Ciekawe co zobaczyły dziewczyny na tym zdjęciu, że mają takie zdziwione miny :D Aż strach się domyślać :P
I jakoś mi lepiej ... ja naprawdę nie jestem złym człowiekiem, tylko czasem po prostu zagubionym i nazbyt spontanicznym w pewnych momentach.
|
|
|
|
|
Wczoraj Comcert w Strykowie ... mogę powiedzieć, że wreszcie udany jak dla mnie ... Dziękuję Miiszczu za wszystko ... za to, że jednak pojechałeś, mimo że sytuacja temu nie sprzyjała ... wiem, że nie miałeś nastroju do zabawy, ale sam fakt, że tam byłeś wiele dla mnie znaczył. No i ten nasz spacer po molo, mimo mojego strachu przed wodą ... ech... Czy to był już ostatni nasz wspólny koncert ? ...
Dorotko ... :*:*:* Dziękuję :) Dziwnie było nie wracać z Tobą potem, ale jak widać MaV odstawił Cię bezpiecznie do domu ;) (A tylko by spróbował nie :> To już ja bym Cię pomściła :D :P)
No to mały bilansik. Co by nie zapomnieć i nie stracić rachuby :>
1. Dekompresja - "Żniwa" - 2 kwiecień 2004
2. Nexus - 10 paździenik 2004
3. WOŚP - 9 styczeń 2005 (Łódź i Pabianice)
4. Bełchatów - 29 styczeń 2005
5. Sieradz - 14 luty 2005
6. Aleksandrów Łódzki - 11 czerwiec 2005
7. Stryków - 19 czerwiec 2005
P.S. Witos do mnie wczoraj "O cześć Paula" - no normalnie wymiatam, buehehehe :P
|
|
|
|
|
Hmm ... jestem dziwnie rozdarta, szczęśliwa .. a jednak coś mnie w środku dusi ... specyficzne uczucie. Czas jest teraz moim największym wrogiem, nie przyjacielem ... Przyjacielem mam nadzieję, że będzie w wakacje...
Ostatnio (11.06) byłam na Comcercie w Aleksandrowie, gdzie spotkalam kumpele z anglistyki, narobiłam trochę zamieszania, wyciagnęłam wnioski na przyszłość, żeby nie popełniać tego samego błędu. Nie warto. Czasem po prostu reaguję zbyt emocjonalnie, co wbrew pozorom nie zawsze jest dobre.
W czwartek byłam na meczu Widzewa, hmm ... dawno się tak nie wykrzyczałam ... cóż ... skutek gry opłakany, ale co sobie poszalałyśmy, to nasze :P
Dzisiaj Coma w Strykowie ... kolejny raz ...
Zastanawiam się dlaczego uczucie przed którym się broniłam, jednak wygrało ... Ostatnio byłam u Niego i czytałam archiwum naszych rozmów na gg ... jeszcze w listopadzie Mu pisałam "nie wiem, czy spotka mnie jeszcze coś trwałego, jestem nastawiona najbardziej sceptycznie jak tylko się da" ...
Ale niczego nie można przewidzieć, ani się bronić ... mimo, że próbowałam ... bałam się, zwyczajnie się bałam ... ale teraz wiem, że nie warto.
P.S. Zdjęcie wyszło spod paluszków Dodki :> Czyli ja jako Alien :] Urocze :]
|
|
|
|
|
"... więc wybacz mi, bo nie żałuję żadnej z chwil, nie czuję już nic ..."
|
|
|
|
|
"Przy Tobie mi dobrze ... niech wszyscy zobaczą...",
"Dworzec w moim mieście, wciąż czekam na Ciebie ....",
"A nocą z otwartymi oczami udajemy sen odwróceni plecami, i czekam na chwile czułości, tyle zostało z naszej miłości .... razem a jednak w samotności ... tyle mi dajesz miłości ...",
"Gdy z naszej wielkiej miłości zostaną tylko słowa ... gdy niechęć będzie zbyt słaba byśmy mogli się rozstać.... nie czuję już nic gdy patrzysz tak na mnie i w oczach masz łzy ... "
|
|
|
|
|
Zakochać się z wzajemnością ... cudowne uczucie :) Każdemu tego życzę :)
Wczoraj byłam na koncertach różnych zespołów, m.in. "Rot in peace" - uważam, że naprawde nieźle grają ;)
A dzisiaj koncert Comy w Aleksandrowie Łódzkim ... oby nie padało :]
|
|
|
|
|
No to sobie na derby poszłyśmy .. hmm ... brak słów na tą korupcję, łapówkarstwo i ku***two ...
Stojąc w tej kolejce zdążyłyśmy przesłuchać całą płyte Artrosis "Koncert w trójce" .. ech ... Dziwnie mi ... deszcz pada ... dostaje mi się od obcych ludzi z których aż jad leje się strumieniami ... Nie wiem ... albo to coś ze mną jest nie tak, albo to świat staje do góry nogami ... zakładając, że je w ogóle posiada ...
Czuję się jak :
"samotna wśród ludzi
którzy myślą - ona nigdy nie jest sama..."
|
|
|
|
|
Wczoraj byłam na koncercie w Funaberii 2. Ja, Doda i MaV .. plus kilka innych poznanych osób, w tym kolega MaVa (bardzo sympatyczny, ale niestety nie pamietam imienia), no i inni, jakiś "Lolek", "Beku" ... ech ten ostatni był po prostu debilem. Oczywiście nie było się bez małego problemiku, który rzekomo to ja sprowokowałam ... prawda jest taka, że poszłam na ten koncert dla dwóch zespołów : Artrosis i Closterkellem ... a okazało się że większość Clostera przegapiłam ... ech ... bo no przecież trzeba było "wyjaśniać" coś. Kiedy dobiegły mnie dźwięki "Władzy", to po prostu pomyślałam sobie: "po co ja wydawałam pieniądze na bilet ? :|" Anja zaprosiła Magdę z Closterkeller żeby zaśpiewała "Władzę". Potem jak już grał Artrosis, to Anja przyłsza zaśpiewać "Omamiony" ... Koncert Artrosis się zaczął ... najpierw "Laura", potem "Prośba" (MaV myślał, że to "Szmaragdowa noc" :P), "Ukryty wymiar", "Pośród kwiatów i cieni", wyproszony przez wszystkich "Nazgul" ... w sumie grali niedługo bo około godziny ... sam "Ukryty wymiar" trwa chyba 9 minut. No i zeszli ze sceny ... ja odczytałam smski od mojego Skarba :* który się martwił, że jeszcze nie wróciłam, no i poszliśmy ... nie czekaliśmy już na Sacriversum ... w sumie byliśmy tam od godziny 14:00, a już było po 22:00 ... więc ja się już czułam zmęczona, i miałam już zwyczajnie dość. Dzisiaj boli mnie kark... ałłł
Hmm ... a w środę derby :]
P.S. Zdjęcie obrobiła Doda, zdolna bestia z Niej jest :* :)
|
|
|
|
|
Wczoraj znów ciekawy dzień ... Ale z Dodą jest zawsze ciekawie :) Ja nie potrafię się nudzić z tą Osobą, jest tak naładowana energią ... :) Pozytywną energią :) Czasem jest mi smutno, że nie mam rodzeństwa, że jestem sama na tym świecie ... w przyszłości nie będzie spotkań z siostrami, braćmi, ich dziećmi ... Smutne to ... Moja mama miała trzy siostry, teraz co prawda zostały dwie, ale i tak jest sporo osób kiedy się wszyscy spotykamy ...
Ale przecież nie mogę tak narzekać ;) bo są Osoby bardzo mi bliskie ... takie jak mój Skarb :*:* :* Chciałabym żebyś mnie nigdy nie wypuszczał ze swoich ramion, tam mi jest najbezpieczniej i najcudowniej :) Dziękuję Ci za wczoraj :*
P.S. No i obiecane zdjęcie ... hehe tym razem w różu :P
P.S. 2. Dodka zaczęła słuchać Normalsów <rotfl>
|
|
|