|
|
|
siedzimy na dachach i bawimy się w powietrze ?
|
czołem :) jak nigdy notka po notce. coś mi tam odbija :> mam 5 ze spr. u szanownej pani Barbary oraz 6 za scenkę 'halo markus.ich libe dich' . niezwykle się cieszę. chociaż w sumię zwyklej niż mogłabym się cieszyć z czegoś innego. niezwyklejszego :D hiie. dziękuję Ci moń za telefon. bardzo sie przydał. *: aaa. bym zapomniała. domeniko fajnie, że jesteś w szkole. esielino .. zdrowiej :P bo pani B.Kusiak na Ciebie czeka.
odbiegając od monotonii, która słynnie wielu denerwuje to zastanawiam się kiedy do mnie dojdzie paczka. ta z nieba czy tam z jakiejś nieziemskiej planety. powinno się w Niej znaleźć kilka przydatnych rzeczy. jednym słowem klucze do spełnienia marzeń. no nie jednym .. tak normalniej to czekam też na normalną paczkę. mniej prezencyjna. ale zawsze to coś :) /do przeciętnej notki Moniki z Gabasów brakuje mi jeszcze duże trochę. ale myślę że kiedyś to wyrównamy. \ ooo pojawiło się pewna stworzenie na gg, które ma wielkie znaczenie w czymś tam moim. blee bredzę przez te fakty w RMF FM. mam jutro na 8.00 ohh. co za nieszczęście. za to kończę o 13.30 :) a to już trochę rekompensuje tę niewyspaną noc. przenieśmy się w tamten 'świat' gdzie mijając sklepy mijamy gwiazdy a będąc w domu jesteśmy w szczelinie zwanej otchłań miłości. jest taka ? mniejsza ..
dla kogoś rok bloga to po prostu wiele notek. dla innej osoby ten rok to cała metamorfoza zapisana poprzez te klawisze na urządzeniu o nazwie klawiatura. a jeszcze dla kogoś to po prsotu rok zmarnowany na pisanie bredni. zresztą różnorodność interpretacji nie ma tu większego znaczenia. w każdym bądź razie Moniko i Weroniko życzę Wam drugiego roku. :)
urywam się ..
_________________
inaczej nieinaczej.
|
|
|
|
rozdaje swą miłość klientom centrum odnowy biologicznej.
|
dla niektórych lub dla jednej osoby był jak najważniejszy w życiu znak. no tak. taki znak, który można dostać tylko raz :) artyści mają czasem wene. przystępną dla wszystkich i do wszystkiego.
choć się nic nie stało to mam jednak wrażenie, że coś się skończyło. i pewno tak jest. tylko sęk w tym, że nie wiem co . no nie no. może się domyślam .. w każdym bądź razie czasem mam wrażenie że muzyka rozprasza. czasem jednak jest jak spadająca z nieba książka do przepisania. jednym słowem wena.
aktualnie rozmawiam z pewną znajomą[;*] która niedawno miała pożar. oh oh.
mój niekulturalny brat właśnie mi przeszkodził. blee =/
lubię uapoajać się widokiem tapety, którą aktualnie mam na pulpicie. znalazłam w moim kalendarzu ciekawe spostrzeżenie. odnoszące się do miłości. ale nie zacytuję je tutaj gdyż niedokońca pamiętam a nie chcę zmyślać. pójście do pokoju natomiast nie wchodzi w gre bo mi się nie chce. ale spokojnie .. jeszcze go tu zacytuję :)
wczoraj odbyłyśmy z esieliną podróż do miasta wieruszowskiego. a konkretniej do fotografa. ajj co to było :D 'przepraszam, ile to jeszcze będzie trwało? ' /nienawidzę. nie obchodzi mnie to. nie mam ochoty na TO. ;(\ chyba się pożegnam. :)
sny się nie spełniają. nie będzie wielkiej rewolucji.
[mam ochotę się upić ? nie. tak źle to ze mną jeszcze nie jest. :D]
szalenie Was uwielbiam ..
ewło. esielino. dominiko. moniko. żaneto. dosio. pozdrawiam Was :*
wśród głupiej miłości i chorej zazdrości.
|
|
|
|
kapryśnie kosmacą się myśli ..
|
o tak. mam już plany z ewek. nieświadomie też jeszcze z innymi paniami. będzie spokój jak ulał no. :D nie ma to jak geografia. rodzimym językiem jest fukani. pani nie wiedziała to nic nie odpowiedziała. pff. nr 17 może przypomni co nie co . aaah. na tej lekkcji jako jedynej dawka mojego śmiechu zawsze jest większa niż ktokolwiek może przypuszczać. po prsotu dziś przedawkowałam. wczoraj przedawkowałam .. itd. ewo. a wiesz że ta rodzina mieszka w opuszczonej szkole? no po prostu te dziecka nie mają się gdzie podziać. jaa. /eliza uspokój się/ lubię na Ciebie patrzeć. oj bez takich skrupułów. lubię i tyle :* pizza Elizabath jest w sam raz dla zielonych oliwiarzy :) breaddd. ! lol. /powyżej dziurek w nosie.w dupie.wszędzie.nie obchodzi.\ doma nie choruj tyle bidulo . bo już nudnawo się robi przez Ciebie.:* esielina ja Ci mówie, pierwsze co jutro będzie u mnie na historii to: dziewczynki byłyście już w ZUS-ie? neinnnn :D skąd ja to znam . ale nic poradzimy sobie. nie pękamy :D hyy.
pozdrawiam Was. [niedość obrzerne znaczenie. :]]
usłyszeć ciszę ..
magnetyzujące pole wrażeń.
|
|
|
|
obok jesteś wciąż. i nie ma Cię.
|
nie ma. :] jesteś mą Itaką :D hyy. aż po życia kres. rozumiemy się bez słów. to wystarczy. osobno już dawno choć razem cały czas. /ja . na klar/ nie bardzo wiem czy zdąże dziś dokończyć tę notkę. nie przewiduję tego. jednakże postaram się. mam wf z fajnymi klasami :D taaak. a cóż to jest pica ? szpageti. o lool . Ich hass duuu ! ugh. ile policzyłaś mi za swą przyjaźń ? lepiej nie mów :P miłośc to nie pluszowy miś. tylko co wtedy gdy kocha się misia ? nie no logiczne. ponsząc same klęski zmieniasz priorytet który jest jak kalejdoskop w życiu zwanym wielką przygodą będącą niczym tułaczka mitologicznego bohatera Odysei. w dodatku tytułowego :D aahhhąą.
jest 20:13 i nie mam ochoty więcej pisać. impulsywanie zmieniam swoją chęć. żeby nie mówić w drugiej osobie.
.. bo kochasz ?
bo kocham ..
a gdzie ten zgubiony świat, będący częścią całego ogółu sensu życia ? nie mam zielonego pojęcia. wiem tylko, że ten świat nie jest u Ciebie. d&a :** przekonaj ludzi o ich nieistnieniu. zrób to a uwierzę. w Nią i Niego. nie bądź dziecinną zabawką stanowiącą jedno ze sposobu głupiego stracenia czasu mądrego dziecka. chyba już pójdę .. [burdel w mej głowie, jak w damskiej torebce. żeby kolejno nie mówić ..]
|
|
|
|
czujesz, że nie żyjesz.
|
na wszystko brak ochoty.
mój priorytet aktualnie się zmienił.
teraz liczy się coś ważniejszego.
; (
|
|
|
|
frajerowska miłość. za złotówkęę ..
|
plus vat. czyli 1,22 zł :D ohhh. tyle lekcji. muzykaa . blee. :| cóż. takie życie. / mam wrażenie że ktoś mnie śledzi. z czegoś popadam w monotonię . muszę przestać tak myśleć bo dobrze wiem, że to ja śledzę miłość. gdzieś coś takiego usłyszałam. miejsce gdzie nie dosięgają Cię żadne problemy. jest takie ? w pewnym sensie tak. na pewno. nie dość że Cię nie dosięgają to jeszcze nie mają dla Ciebie żadnego znaczenia. no właśnie. bo ja nie śpiewam, że się zakochałam. popis. eee. ^^ moń mówi, że marzenia ożywają o zachodzie słońca. więc jutro postaram się wpatrzeć w nie i pomarzyć. może się uda. o ile wogóle jeszcze jakieś sensowne zostały. bo tak naprawdę głupio się przyznać, ale dużo 'odeszło' razem z Tobą. mówię w cudzysłowiu bo przecież tak naprawdę Ty nie przyszedłeś. hyy. skomplikowane to :D ale realia takie są. skomplikowane. i ciągle zadaję sobie pytaie dlaczego tak mało wiem ? za chwilę powinnam wybrać się do lekcji. została mi jeszcze muzyka i deutsch. ohhh. za jakie grzechy takie kary mnie dosięgły ? nie mam zielonego a nawet niebieskiego pojęcia.
hee. Ona zginęła w dziale z doniczkami. a On wciąż Ją szuka. niezwykle ciekawe. miłość ma moooc. nawet w dziale z doniczkami :DD
chyba wybiorę się tam gdzie muszę. pozdrawiam :* moje szare komórkii .. lol.
i wciąż mnie dosięgasz.
|
|
|
|
otchłań tamtego czasu. / n.m.
|
no właśnie. całe zamieszanie z marsa wzięte. do czego mi one ? marsowe trampki. z pomarańczowym dodatkiem :D kasiuu :P misz masz i nie masz. tak właśnie. niby tutaj, ale najlepsza jest wspólna nauka. wspólne problemy. hee . aah. no dlaczego ? z czegoś popadam w monotonię. on ją dotyka a ona się cieszy. w porę pomyślałam. on ją dotyka ! n e v e r. już nic :)) mam nagłą ochotę wybrać się z całym sd [tylko:D] gdzieś .. tak jak kiedyś. w wakacje. i tak sobie poszaleć. nie myśląc o tych przyziemnych sprawach. pewnie marzenie to się nie spełni. ale co tam. marzenia nie kosztują :) wątek obrączki pojawia się również w tej notce. no bo najlepiej gdyby jej nie miał. i wszyscy przeciw. ohhh. koniec. w tej chwili doszłam do wniosku że tak naprawdę muzyka mnie rozprasza często. np. teraz. :D polubiłam blink 182. lubię też wracać z Eś ze szkoły. niby blisko ale tak daleeeko. hii :* lubię z ewek siedzieć w ławce. mimo niemieckiego. lubię moń i żanet. :* lubię czekać na dosinę na obiadku. chociaż rzadko ale zawsze to coś . lubię domę :) lubię Was . tego i onego tysz :P hee. urywam się ...
dlaczego tak mało wiesz ?
|
|
|
|
słodka. cukierkowa miłośćć.
|
Bożeee. jaka monotonia. lubię tak leżeć pod kołdrą i czytać super książkę. później zjeść kanapkę i jogurt. czujesz że nie żyjesz :D hyy. spać mi się chce. nawet nie zajrzałam do lekcji bo mi się nie chcę. / Twoje opisy wzbudzają we mnie złość, obrzydzienie. bo Ty szukasz obrączki. a cóż mnie to obchodzi ? z tematu na temat. w szkole siedzę z niejakim sebastianem ? nieee. nas nikt nie rozłączy . ewek *: hii. znam ten ból dziewczęta. wszystkich po kolei Was rozumiem. Jezuuu przypomniałam sobie że jutro jest muzyka. blee :( / myślę i myślę i nie mogę wymyśleć. no bo któż wynalazł wogóle 'yy' ? nie wiem o czym mówię. chyba majaczęę. zawsze jak zorientuję się w trakcie pisania notki, iż są to brednie to będę pod koniec pisać 'brednie' wtedy można odrazu spojrzeć na dolną część tejże notki i nie trzeba jej już czytać. bo wiadomo że w minimalnym lub maksymalnym stopniu jest ona pozbawiona sensu. chyba pójdę do swojego pokoju. usiądę przy biurku. spróbuję nie zasnąć i zabiorę się za lekcje. może coś z tego wyjdzie :) dziś będę się gubić więc muszę mieć na to czas.
tak więc pozdrawiam co niektórych . *:
zaprzeczasz swemu istnieniu.
|
|
|
|
Ty i ja i zawsze jeszcze ktoś.
|
doszła do mnie pewna sensacyjna wiadomość. ale tajemniczaaa. /sobie dzisiaj pospałam. nie liczyłam ile godzin ale zapewne wiele :DD a to bardzo dobrze. tak pamiętam ruszały się firanki a w zasadzie to już nie wiem co. hyy. tak pomiędzy wierszami to powiem szczerze, że wątek z miłością człowiekowi po jakimś czasie się nudzi. oczywiście nie swoją miłością . na początku wielka sensacja a później zwykła rutyna . nie no może troszkę inaczej. w każdym razie dziwnie jest z tą nadzieją. człowiek przyjdzie do Ciebie z 'czymś' i już robi nadzieję. a przecież nadzieja matką głupich jest. mimo wszystko dobrze jest wierzyć w coś. czasem nawet nierealnego nie mającego potwierdzenia w rzeczywistości. aaj. tworzę nowe słownictwo : walczenie, polegnięcie :D hii. ale i tak mam dobre prace. muszę w tym tygodniu zabrać się za myślenie na tematy liczby pii [nie wiem jak ten znak sie pisze na klwawiaturze] wogóle to zastanawiam się dlaczego ostatnio jak chciałam ściągnąć mozarta albo chopina to prawie wogóle takiego czegoś nie było na necie. tzn. w programie do ściągania. mozart uspokaja. / chopin rozrywaa :D aaah. szkoda myśleć :)
żegnam *:
część dróg prostych. część krętych.
|
|
|
|
|