Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: i m y s.
   
she is the apple of his eye.

dzisiaj był zły dzień. na początku, jak to bywa od kilku dni, miałam ochotę zrobić coś złego. ale tego nie zrobiłam, nie chcę się z nikim uosabiać. później było już tylko gorzej, na końcu miałam ochotę wybiec z sali. she shouldn't cry, wiem. dobrze, że jest angielski, przynajmniej sobie można trochę humor poprawić.

od kilku dni jestem pesymistką, chociaż czasem nawet nie wiem co to znaczy. może kiedyś wreszcie będzie normalnie. nie jest mi nawet przykro, w ogóle. jestem tylko zła. jestem zła, bo tak dużo w moim otoczeniu jest osób złych, że czasem się gubię. tylko czasem, na szczęście.


pstro, w końcu to znaczy tak wiele i tak mało.
pewnie napisałabym tu wiele więcej, ale po co..

[komentarze]  (4) [stworz. 15:22 30/11/07 
mod. 15:27 30/11/07]
 
.-.
jesteście strasznie głupi. nic w was nie ma mądrego, piszecie pierdoły. nie myślicie nawet, o czym mówicie. w ogóle jesteście dziwni. strasznie dziwni. strasznie, strasznie. do potęgi entej.
nie lubię was. po prostu.

nawet wyjątków jest mało.
[komentarze]  (4) [stworz. 19:08 27/11/07 
mod. 19:11 27/11/07]
 
snow hey oh.
Proszę, Ilono. Skoro obiecałam, to piszę.
No więc. To wszystko nie było takie różowe, jakby się mogło wydawać. Kiedy już mi 'puściło' znieczulenie, to myślałam delikatnie mówiąc, że po prostu nie wytrzymam. Wzięłam sobie na szczęście tabletkę, chociaż nim ona zadziałała to ja już dawno spałam sobie.
Teraz gotuję zupę owocową. Nie będzie tam żadnych ślimaków, jak w przypadku malin, dlatego będę miała normalny obiadek.
Dzisiaj na geografii było jak zwykle śmiesznie. Stworzyłyśmy nawet z Ewłą nową piosenkę. Oto ona :D

zakręcona kaacha jest,
pokręcona baacha jest.
zakręcona, pokręcona, ha!


no, to miłego popołudnia. idę się uczyć tej niemrawej historii. aaa, zapomniałabym. śnieg jest : DD i jeszcze Ty traperka, nie zapomnij mi jutro przynieś SUCHEJ pomadki mej.
[komentarze]  (4) [stworz. 16:00 27/11/07 
mod. 16:05 27/11/07]
 
(nie)koniec.
tak wygląda reszta mojego dzisiejszego(chyba ostatniego) dnia.
jest przed 17, zaraz zejdę z komputera i pewnie pójdę się rozpakować. może zrobię coś z lekcji, choć nie jestem co do tego zbytnio przekonana. gdy będzie około 17:50 ubiorę się i pójdę. wyjdę z domu, pójdę do DENTYSTY (na samą myśl o nim i świadomość, że muszę to słowo wymówić zgrzytam zębami, których za 10 lat pewnie nie będę miała już wcale). a tam, około godziny 18 będę siedzieć na fotelu. pewnie zapytam, czy będzie boleć, choć i tak wiem, że będzie. a okoły godziny 18:25 co będzie? nic. MNIE już nie będzie. bo chyba zdechnę na tym fotelu, wiem o tym.
tak więc żegnajcie.


:) :* a Tobie Ewa to może jednak pomogę za darmo, skoro taka biedna jesteś. najwyżej dasz mi kiedyś więcej kanapek :D

// 18:38 - ŻYJĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ : DDDDDDDDDD
[komentarze]  (4) [stworz. 16:51 26/11/07 
mod. 18:44 26/11/07]
 
kocham i nie kocham.

***

pragnę cię stale, lecz nie tak bardzo
marzę o tobie, lecz nie tak bardzo
chcę być przy tobie, lecz nie tak bardzo
samą mnie dziwi to, że
pragnę cię wcale, lecz nie tak bardzo
marzę o tobie, lecz nie tak bardzo
dobrze mi z tobą, lecz co raz częsciej myślę, że kocham i nie kocham cię.


***
[komentarze]  (3) [stworz. 21:29 23/11/07 
mod. 21:35 23/11/07]
 
sound of silence.
Nie ma mnie w szkole, nie ma mnie w szkole :D Jeju, wreszcie się wyspałam porządnie. Tzn. może nie do końca porządnie, no ale zawsze lepiej wstać o 9 niż o 6.45. Byłam wczoraj robić zdjęcia, nie wyszły nawet najgorzej ale niestety nie mam tego głupiego kabelka, więc chyba nic z tych moich zdjęć nie pozostanie.

wiecie, martwię się o Gosie, bo zjadła wczoraj tego surowego ziemniaka i popiła wodą, no i miała nie iść do szkoły. pewnie nie poszła, ale nie ma jej nawet na gg. ja nie wiem czy ten ziemniak jej przypadkiem nie zaszkodził za bardzo. ale życzyłam jej smacznego, to chyba dobrze, nie?
możliwe, iż sobie trochę poczytam póki mam czas, bo te moje książki tylko leżą na półce i kurz zbierają. szkoła jest tak dobijająco głupia i zabiera mi tyyyyle czasu, że nawet nie mam czasu poczytać albo pospać sobie w dzień. i później chodzę jak nieprzytomna. chociaż nie, czasem jestem przytomna. i w ogóle czasem wesoło jest.
ostatnio przed językiem polskim i na języku polskim napisałam bardzo poetycką odę. nazywa się 'Oda do herbaty'. tej odchudzającej rzecz jasna. na razie nie będę jej tutaj zmieszczać, bo chyba muszę dopracować szczegóły. ale to na polskim ;p a nawiązując do herbaty, to piję już ją trzy dni, albo nawet cztery. jeszcze nie schudłam, ale tata np. powiedział mi, że coś za wiele nie ubywa z lodówki, więc może jednak herbatka działa :D
skończyłam robić tą pracę z plastyki pastelami. wyszła mi przeokropnie, nawet ciut nie jest podobna do moich wyobrażeń. plastyki to ja jednak nie lubię, nie. w ogóle to denerwuje mnie 3. klasa. bardzo dużo mnie w niej denerwuje. i chciałabym, żeby już było lato. to poszłabym sobie w to ładne miejsce za strzelnicą i popatrzyła na zieloną trawkę i jakieś pole.

kochać - to jest ścigać oddalone
marzyć - znaczy tyle ile móc.
[komentarze]  (4) [12:27 22/11/07]
 
NIC.
jest mi strasznie nudno. muszę przerobić i przepisać tą głupią rozprawkę, nauczyć się fonetyki i niemieckiego. jakoś mnie to nie pociąga, a szczególnie niemiecki, który ostatnimi czasy jest taaaaki nudny. już wolę się uczyć biologii. a najbardziej to lubię lekcje biologii, przynajmniej się można pośmiać.

znalazłam 5000zł. kupiłam sobie aparat, taki fajny jaki chciałam. pojechałam do wroo na zakupy i sprawiłam sobie ładne spodnie, sweterek, bluzę, dwie bluzki, spódniczkę, buty. zostało mi jeszcze 2500zł. zastanawiam się co z nimi zrobić, ale postanowiłam, że za nie kupię sobie okulary, które niestety muszę nosić i telefon. chyba nokię 6300, bo jest fajna, chudziutka i ma w miarę dobry aparat. zostało mi jeszcze trochę kasy, więc kupuję bilet i jadę sobie do mojej mamy. szkoła w końcu może poczekać. tam jestem dwa tygodnie, późnij wracam. mam jeszcze 100zł, które przeznaczę na duużo kubusiów i może jakie słodkie bułki ze szkolnego sklepiku. no i oddam ewie za pączka, magdzie 70gr i chyba jeszcze karolci za gofry. i wszystko jest tak samo, nawet za wiele nie jestem szczęśliwsza.

wcale tych pieniędzy aż tak nie pragnę znaleźć :)
[komentarze]  (8) [stworz. 18:46 18/11/07 
mod. 22:30 18/11/07]
 
jutro możemy być szczęśliwi.
Ząb mnie na razie nie boli - to jedyny powód do szczęścia. Bo reszta jest kompletnie głupia. Codziennie muszę wstawać o 7, albo wcześniej, dzisiaj nawet przez pomyłkę wstałam o 5. Mam brata, który jest na takim poziomie angielskiego, że myli mu się, czy play to jest słuchać czy grać czy cholera wie co jeszcze. Nie jedziemy na żadną wycieczkę, chociaż z tego powodu aż tak bardzo nie rozpaczam. No i jeszcze jestem przeziębiona. Najpierw mnie bolało gardło, teraz mam katar i kaszel. Nie ćwiczyłam na ręcznej, a tak chciałam się wyżyć na tej piłce. Ale tam, nadrobię :D Dobrze chociaż, że spr z biologii dzisiaj mi poszedł w miarę. Nie będę tu wspominać o tym, jak (przy pomocy Ewły) napisałam, że żyto przyspiesza rozwój truskawek i cebuli. Bo w ogóle co ma piernik do wiatraka? Aa, przypomniało mi się jeszcze, że uważam, iż te napoje z automatu szkolnego to są takie siki Weroniki :D hehe.
Chciałabym mieć swój aparat, taki dobry ale malutki, żebym go mogła zawsze ze sobą mieć i kiedy tylko bym pomyślałam, że 'fajnie by było zrobić zdjęcia' - robiłabym. Może nawet wtedy założyłabym sobie DA, no ale tak to w sumie nie mam czego tam zamieszczać na razie, więc nie ma to najmniejszego sensu.


z nadzieją jest bardziej do twarzy.
[komentarze]  (7) [stworz. 19:12 15/11/07 
mod. 19:26 15/11/07]
 
nienawidzę !!!
nienawidzę swoich zębów. nienawidzę swoich zębów.
nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę !!!
byłam u dentysty, myślałam, że ZDECHNĘ na tym siedzeniu. i jak mnie nie przestanie boleć ten gówniany ząb, to będę miała leczone kanałowo. mówię to tutaj, bo mam istną nadzieję, że ktoś z was będzie tak wielkoduszny i telepatycznie przejmie ode mnie ten ból, i ja będę a zdrowa, a ta właśnie osoba będzie się męczyć z tym małym, szkaradnym, białym gównem!!!

no, spać mi się chcę. zaraz, tzn za godzinę bo tyle właśnie nie mogę nić jeść, zrobię sobie mleko z miodem. może chociaż gardło mnie przestanie boleć.
może..



po prostu idź obok mnie.
[komentarze]  (8) [stworz. 16:43 12/11/07 
mod. 16:48 12/11/07]
 
hole in the ground :D
taak mi jakoś nudno dzisiaj. byłam w tym pięknym bambino i nawet normalnego cyrkla i tych fajnych pasteli, co ma andrzej nie posiadają. ohh, muszę iść jutro na miasto. tylko że nie mam chyba z kim. ale to jutro zobaczę, może sama pójdę albo w ogóle nigdzie nie wyjdę. co mi tam..


obiad miałam dzisiaj normalny, nic godne uwagi. poza tym, że mi połowa jogurtu spadła na kolana nic ciekawego się nie działo. tak bym się teraz napiła kubusia, ale taaaaaaak mi się tyłka ruszać nie chce do sklepu, że się chyba go nie napiję.
muszę sobie znaleźć te 5000zł. no ale kurde, gdzie? miało leżeć dwa tygodnie temu niedaleko mojego bloku i nie leżało dziadostwo. chamstwo jedne.
jedyna rzecz, która dostarczyła mi dzisiaj dreszczyku emocji to to, jak uciekłam ze szkoły :D i sobie do domu przyszłam na jednej lekcji. ale tam.. nie takie rzeczy się robiło :P w ogóle to ostatnio tylko jem i czytam, i robię lekcje. mam fajną książkę, dzisiaj jeszcze dołączył pamiętnik M. aa, no i bym zapomniała. jesteśmy sławne! dzięki naszemu filmowi, który po prostu karierę robi w szkole, będziemy miały po dwie szóstki (mam nadzieję). no i ten.. p. Burzała powiedziała mi, że zrobiłam bardzo ładne tło w mojej pracy. dostałam 6-, z czego jestem niezmiernie zadowolona. w końcu ma się ten talent xD

no to cześć wam, dziecka.
[komentarze]  (6) [stworz. 15:36 08/11/07 
mod. 15:42 08/11/07]
 
ługi bugi
miałam sobie właśnie taki pyyszny obiadek. zjadłam surówkę z jabłka i marchewki, rybkę i ziemniaczki. co prawda, ziemniaczków to tak nie uwielbiam, ale dawno ich nie jadłam więc teraz mi smakowały. bo w ogóle to w weekend jadłam same sałatki (no i kurczaka, ale to mniejsza ;D). aa, no i jak już mówię o weekendzie i mięsku, to ostatnio zrobiłam dobry uczynek. a wiecie dlaczego? pewnie nie wszyscy, no to wam opowiem. miałam sobie mięsko z kostką. no i nie chciało mi sięjuż jeść, więc trochę mięska dałam do karmniczka dla ptaszków a kości wyrzuciłam przez okno dla bezdomnych piesków :) tak, tak właśnie zrobiłam. wiem, że jesteście pełni podziwu =D
a w ogóle, to ta notka zdaje się też jest na prośbę ilony. tzn zmotywowała mnie dziewczyna, gdyby nie to że mnie o to poprosiła na kółku to pewnie nic bym tutaj dzisiaj nie napisała. no a jak już wspominam o człowieku, a nie ciągle o jedzeniu, to chciałam tylko powiedzieć, że.. że was wszystkich strasznie lubię :* aa, no i ilono, proszę cię abyś wysłała mi tę piosenkę na maila. bo ja niestety nie posidam sprawnego programu do ściągania.

mam diody, kurde :/ it's not good. //no to cześć, idę sobie poserfować po internecie. w końcu i'm not crazy. :DD

zaczerwienię sobie świat, dobrze?
[komentarze]  (6) [stworz. 16:05 05/11/07 
mod. 19:56 06/11/07]
 
zagadka, o czym będzie gadka
Po prostu kompletnie nie mam pomysłu na to, co tutaj teraz napiszę. ale pomyślałam sobie, że wypadałoby coś dodać, no więc dodaję. no i też ilona mnie poprosiła, żebym coś skleciła. tzn nie jestem pewna, czy mnie prosiła ale tak mi się wydawało. no :))
jakoś od wczoraj polubiłam krakersy i jem właśnie drugą paczke. w ogóle to.. jej, jak ja kocham kubusia. ale tam, nie będę tu mówić o jedzeniu.

Jak sobie pomyślę, że jutro idę do szkoły, to robi mi się niedobrze. bo w ogóle kto wymyślił, żeby do szkoły łazić 10 miesięcy a wakacje mieć tylko 2? no ja nie wiem. nie twierdzę, że nienawidzę szkoły niewiadomo jak i w ogóle.. no ale jak przypomnę sobie o polskim i quo vadis. nie.. nie. nie będę o tym mówić.
Idę sobie duże dzieci obejrzeć. może.

Chyba niedługo zmienię kolory bloga. chyba..

papierowe łzy, papierowe sny.
[komentarze]  (3) [stworz. 20:13 04/11/07 
mod. 20:28 04/11/07]
 
kto wymyślił miłość?
Lubię swojego bloga, chociażby dlatego, że czasem mam wrażenie, iż napisałam coś sensownego. Pewnie rzadko się to zdarza, ale jednak. Poza tym to w zasadzie taki mój pamiętnik, a ilekroć chciałam go pisać w zeszycie, długopisem i w ogóle - długo to nie potrwało, bo mi się nie chciało. Chciałabym tylko, żeby można tu było zakładać hasło. Ale tam.. wszystkiego mieć nie można.
Środa była ładna. Byliśmy na wycieczce. W ogóle była straaaasznie fajna, moja klasa zachowywała się normalnie i w dodatku mieliśmy jeszcze kawałek IIIa. Kupiłam sonie kozaki, wzruszyłam się na Katyniu, NIE znalazłam niestety 5000 zł, ale może kiedy indziej mi się uda, pomarudziłam sobie troszkę no i nachodziłam się po sklepach, że wieczorem nogi mi odpadły na jakiś czas :))

Marna dzisiaj pogoda. Oby się choć trochę poprawiło, bo my przecież film musimy nagrać :D Ten film to będzie istna masakra, ja nie wiem czy ludzie sie go nie wystraszą. Ale dobra, najpierw zajmiemy się tym, żeby w ogóly BYŁ. Idę, bo muszę spakować jakieś swetruchy, żeby wyglądać na 'sweet doll'. Oh ah i eh.
I napiłabym się Gingersa. Albo Redsa. I zjadłabym sobie arbuza. Duuużo arbuza.

właśnie tak bardzo bardzo.
[komentarze]  (5) [09:38 02/11/07]
 
   
archiwum 2006
październik
listopad
grudzień
archiwum 2007
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2008
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
 
ee.. no.
meine kleine.
; )))))))
.
lieblings.
oh i ah.
Oni. ni. i.
weronika.
ola.
monika.
goszka.
esielina.
zimoszka.
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc