|
|
|
♥
|
" kocham spotykać cie przypadkiem. mogę ci wtedy pokazać moją udawaną obojętność w stosunku do ciebie. obojętność wyćwiczoną przed lustrem. że wcale nie boli mnie serce. że wcale nie przechodzą mi dreszcze po całym ciele. że wcale nie ściska mi się gardło na widok twojego uśmiechu... cholera! nadal nie mogę o tobie zapomnieć. "
|
|
|
|
what if ?
|
już wiem jak to wszystko będzie wyglądało. kupię pięękną sukienkę na studniówkę, cudowne buty i będą się świetnie bawić. możliwe, że nie wezmę ze sobą żadnego partnera, ale po studniówce dojdę do wspaniałego wniosku, że dobrze zrobiłam. a później zdam maturą! jej, zdam ją zadziwiająco dobrze i dostanę się na studia. zanim wyjadę do Poznania/Wrocławia, pojadę na wakacje do mojej siostry i przeżyję romantyczne ciepłe dni w pięknej okolicy, która tak naprawdę pewnie wcale piękna nie jest. wrócę opalona i szczęśliwa, wyprowadzę się do mojego studenckiego miasta i tam zacznę.. kolejny etap w moim życiu. będę uczyła się włoskiego albo hiszpańskiego i na drugim roku wyjadę do Włoch albo do Hiszpanii! i tam dopiero będzie pięknie. i poznam przystojnego romantycznego Włocha, który zamiast pić wieczorami piwo i mieć gruby brzuch, będzie pił wino i miał śliczny uśmiech i ciemne włosy. i zaproszę Was na mój ślub w malowniczej wiosce z winnicami i innymi fajnymi Włłochami!
" 'Co' i 'gdyby' to dwa niewinne słowa. Ale gdy stają razem obok siebie, nabierają mocy, by prześladować cię przez całe życie. Co gdyby.. ? (...) Potrzeba jedynie odwagi by podążyć za głosem serca. "
|
|
|
|
wyglądasz dziś jak nikt
|
...
hmm, mam ochotę pojechać na rowerze daleko daleko i ubrać moją nową bluzę. i w ogóle to jakoś tak mnie rozpiera energia! choć jakieś takie mieszane uczucia mam co do wszystkiego. np. z jednej strony fajnie, że pójdę do szkoły, a z drugiej strony - znowu będę musiała się użerać z L. więc już wolę czasem się ponudzić ale jednak mieć wakacje i nie musieć oglądać tej kobiety.
to idę. daleko daleko !
|
|
|
|
wish right now
|
Samuel to ładne imię, prawda? mnie się podoba nawet. jest takie inne. ładniejsza od np. Dawida.
hm. czytam "I wciąż ją kocham" i muszę szczerze przyznać, że płaczę jak na filmie. i wczoraj obejrzałam wreszcie "Pamiętnik pisany miłością" i też płakałan. ostatnio chyba za dużo płaczę.
więc przydałoby się coś miłego, tak dla odmiany. coś całkowicie innego i zaskakującego, takiego spontanicznego i po prostu szczęśliwego.
prawie już minęły wakacje.. i czuję, że wcale nie były takie, jakie miały być. tyle miałam planów, tyle pomysłów. tak się cieszyłam na niektóre rzeczy, sytuacje, a później wiele z nich tak jakby zawiodło. szkoda..
i za półtora tygodnia wrócę do mojej śmierdzącej szkoły. myślę, że jedyną radosną wiadomością będzie tego dnia fakt, że Gosia zda egzamin. bo zdasz, prawda?
|
|
|
|
.
|
hm.. jeszcze nigdy się tak nie czułam. i mam wrażenie, jakbym zrozumiała coś niewiarygodnie ważnego.
w piątek poprawię sobie humor. zdecydowanie!
|
|
|
|
///
|
hm, nie wiem co myśleć. i nie wiem na co czekać, o ile w ogóle na coś czekać. czego oczekiwać.. pff wszystko jest czasem takie głupie. najgorsze jest to, że ja niczego nie wiem. albo wiem, ale wydaje mi się, że nie wiem.
i zawiodłam się chyba. i to jest jeszcze gorsze.
i chciałabym cofnąć czas o miesiąc. może trochę zmieniłabym to wszystko.
i w ogóle wcale nie wiele chcę.
niedawno weszłam na wagę i aż się przeraziłam. tak się przeraziłam, że pojechałam na rower i przejechałam 10 km. i trochę lepiej się poczułam, chociaż wcale nie schudłam, bo po przyjściu znów weszłam na wagę ale wynik bez zmian. a od jutra zaczynam biegać.
|
|
|
|
dokąd iść, gdy nie ma dokąd pójść?
|
hm, hm, hm.
jestem już w domu. i nawet mi z tym dobrze. jest czysto i ładnie. mam tyle nowych wrażeń. tyle nowego. i mam też nowe buty, choć to akurat najmniej ważne. ciekawe, czy nauczę się w nich chodzić.
i lubię tyle nowości! :)
|
|
|
|
:)))))))))))))
|
aaah, tyle przyjemnych rzeczy dzisiaj usłyszałam. takich przyjemnych, że hej! ale jakbym usłyszała coś jeszcze to to by było najprzyjemniejsze pod słońcem. no niestety, to raczej niemożliwe.
ale i tak mi się teraz nagle wszystko chce. i wszystko wydaje się takie prostsze. i całkiem możliwe!
i mam od wczoraj facebooka. fajnie, nie? też się cieszę :p a co, jak inni mają to ja też chcę.
Kwiatuszku! ;*;* ;D
|
|
|
|
i'll see you soon
|
muszę działać. muszę coś zrobić, by móc napisać, że jestem szczęśliwa.
od jutra będę optymistką.
|
|
|
|
.
|
tak sobie pomyślałam, że.. mogłabym być inna. mogłabym być bardziej cierpliwa, mniej nerwowa, mniej się złościć, umieć lepiej się bawić, umiejętniej wyrażać to, co czuję, być bardziej wyrozumiałą i grzeczną dla innych, bardziej doceniać innych, nie bać się tak niepotrzebnie, być odważniejszą i nie przejmować się tak wszystkim, nie myśleć o tych wszystkich złych rzeczach, które mnie spotkały, patrzeć na wszystko z innej strony, takiej lepszej. mogłabym być lepsza. tylko trudno jest się zmienić.. trudno jest zmienić w sobie wiele rzeczy, nawet jedną jest trudno.
pusto mi.
i czuję te głupie goździki w buzi.
|
|
|
|
♥
|
i znów wszystko się układa!
ahh, co ja bym zrobiła bez tych ogromnych zastrzyków energii.
i już gdzieś mam dzisiejszą piątkę z PO, mariana (no nie mogę napisać go z wielkiej litery, jakoś przez palce mi to nie przechodzi), to, że nie będę miała super wysokiego stypendium. trudno się mówi!
są ważniejsze rzeczy ;)
jutro jadę na wycieczkę z moją klasą i Lucindą. zobaczymy jak to będzie. jakby nie patrzeć, to moja pierwsza wycieczka klasowa. więc może być ciekawie.
|
|
|
|
:(
|
nic mi się nie podoba.
i niczego nie chcę.
jeju.. chcę usnąć i spaaać i spać i spać i spać! i wcale nie chce mi się budzić.
takie to wszystko głupie ...
|
|
|
|
"
|
pomyślałam, że napiszę tu coś wreszcie, bo jeszcze zapomnę hasła do bloga. ale jakoś nie wiem, o czym mogłabym tu wspomnieć.. naprawdę nie wiem. hm. zjadłam dzisiaj dużo lizaków nimm2. wczoraj zrobiłam sama (prawie) kopiec kreta. nawet smakował mojej mamie! ah, byłam z siebie trochę dumna. przedwczoraj chyba obejrzałam ostatni odcinek House'a. o jej, świetny był. taki fajny, że trudno to opisać. po prostu trzeba go obejrzeć. dzisiaj poczytałam sobie trochę angielskiej książeczki, w sumie ciekawa jest. ale nic się nie uczyłam, i to jest błąd, bo powinnam zajrzeć do hormonów albo do historii. trudno.
a w czwartek sobie jadę. to dobrze, lubię tak czasem odpocząć o tej dziwnej rzeczywistości.
|
|
|
|
walking through the dream.
|
jakaś dziwna jestem. i rozdarta. nie wiem czego chcę.. a jak już czegoś chcę to często tego nie mam. ale częściej nie wiem, czego chcieć. i w ogóle to w głowie mam tak zmącone wszystko, jakieś dziwne myśli, nie wiem, co mam myśleć i o czym. i jednego jestem pewna: szkoła to takie miejsce, w którym najwięcej się śmieję. i najmniej martwię. i takie, które sprawia, że o wielu rzeczach zapominam. i patrząc tylko na to, jaka jestem w szkole, pomyślałabym, że jestem szczęśliwa, bezproblemowa, wesoła i zabawna.
i boję się tego, kiedy nie będę miała co robić i będę za dużo myśleć. a tak pewnie będzie w wakacje. dlatego nie zawsze tak bardzo ich chcę.
|
|
|
|
♥
|
najfajniejszy, najśmieszniejszy i najbardziej zaskakujący majowy weekend mam już za sobą. teraz zabieram się za lekcje i.. i może nawet pouczę się czegoś.
|
|
|
|
|
|
|