|
|
|
|
|
|
wyłom.
|
Czuję się zdradzona..
Nie wiem czemu, wszak to tylko zabawa, a jakbym straciła kogoś... swojego.
Nie wiem co zwycięży.. przyjaźń czy duma...
Nie wiem tym razem... bo zawsze byłam pewna, że przyjaźń pokona wszystko..
A może we mnie leży wina? Zbyt się angażuję?
Zimno mi straszliwie w środku...
Nie wiem, czy uda mi się zrobić wyłom.. w sobie...
|
|
|
|
szklany dom
|
Samotność pośród ludzi, buduje kolejne mury cegiełka po cegiełce. Większe, silniejsze i mocniejsze
Zza tych murów nikt mi nic nie zrobi.
Bo będę sama. Zimna i obca
I co z tego... nie zranisz mnie już nigdy więcej. Nie pozwolę Ci na to
Kolejny sopel lodu... znów i znów.. w samo serce..
I nikt mnie nie chce...
I pewnie nie zechce, po co komu cos takiego...
Kolejny mur.. kolejna cegła
I następna.. w górę, w górę... byle większe, byle grubsze...
Ja muszę być bezpieczna...
Ja muszę w końcu żyć... nie chce pozwolić na wyrwanie sobie serca.. znów.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|