|
|
|
To mnie naszło!
|
Kolejny kubek, który pękł.
Może pije zbyt dużo herbaty, narzucając im za duże tempo,
czują się wycieńczone i popełniają samobójstwo?
Na całe szczęście, że nie masowe, bo nie miałabym z czego herbaty pić :-))
|
|
|
^^pierwszy dzień "na drodze świętości"^^
|
Pierwszy dzień - stoję niewzruszona. Stoję i nie czuję, by jakaś moc ducha świętego we mnie została wetknięta. Jestem cała, nie naruszona. Piękna w swej wierze i postawie. W wierze nie wiary. W niewierze. Tak prosto nie mieć korzeni. Nie uzależniać się od ziemi, w której żyję. Tak prosto potrafić ugiąć się przed piorunem i nie połamać.
Co jest najważniejszego w wierze? Żeby żyć, dbać, kochać, szanować, rozwijać się. Więc wierzę w to co pomaga mi żyć. Nie w Ciebie Boże! Bo nie umiesz matematyki (przeludniasz ziemię), bo nie znasz się na polskim (dlatego wymyśliłeś wiele języków), jesteś też pewnie daltonistą (pomieszały Ci się farbki, kiedy malowałeś nasze skóry). Widzisz...zrobiłeś tyle błędów. Jesteś jak małe dziecko. Miałeś pomysł, wielki, ale nie do spełnienia. Wierzyłeś w niego jak dziecko. Jak dziecko też nasz świat tworzyłeś. Kolorując świat sam nie wiedziałeś co robisz. Lałeś farbę, gdzie popadnie. W dodatku powychodziłeś za linie. Jak dziecko używałeś i przekazałeś nam dziwne rodzaje niezrozumiałych języków. Stworzyłeś nas tak wiele, żeby mieć więcej zabawek. Pewnie dlatego żeby się nigdy nie nudzić (Ale spoko Panie Boże ja też nie lubię się nudzić). Teraz już obydwoje znamy tajemnice zabawy, co? Nie ważne ile ma się zabawek. Potem i tak nudzą się nam, a kiedy się stają bezużyteczne zaczynamy je niszczyć. Tak dla odmiany. Zamiast dobudowywać wieże to ją burzymy. Dobrze wiesz, o czym mówię. Zbudowałeś 2 bliźniacze, nazwałeś World Trade Center. Ale wiem, rozumiem nie wiedziałeś czym się zająć, było nudno, więc zburzyłeś. Może zamiast tego zbudujesz nowe, kto Cię tam wie. Ciekawe czy dałeś też tyle nowych żyć ile z tej nudy zabiłeś. Jesteś kompletnie nie przemyślany Boże, niepoukładany. Ale czasem rozumiem, jak bardzo potrzebny był Ci absurdalny świat. Ja też tak czasem mam, że nie wiem w co się bawić i robie głupoty.
|
|
|
^^chłodnymi wieczorami czas na refleksje^^
|
Nie powinno nas zaskoczyć to, że pierwszego dnia wiosny możemy pogrzać się w słońcu. A jednak! Nie przemijające zimno, topniejący śnieg pod nogami, błoto w parkach zamiast trawy, brak rozkwitających pączków. W zasięgu wzroku jedyne co zielonego mogę zobaczyć w ten zawodny dzień to autobus "MAN".
Ale cóż.Prawdę mówiąc to wcale nie tęsknie za radosną wiosną. Wolę złotą, polską jesień i zimę z białym puchem, który ulegając moim stopom lubi czasem poskrzypieć;-) Poza tym czy te "chłodne" miesiace nie mają uroku? Faktycznie, nie dają nam możliwości do długich spacerów, ale za to jakże pięknych! Jesień jest porą wielce barwną i kreatywną. Zabarwia nam świat lepiej niż lato, które kojarzy się zaledwie z żółtym słońcem i niebieskawą wodą. A zima! Ah! Co to za piękne marzenia się w niej rodzą. Poza tym jaki spokój i harmonię można odnaleźć w tych białych płatkach pruszących na nasze noski. Ah...zima, moja ukochana pora roku. Ciepła herbata wieczorami. Ujęcia świata dla jakich nie żal codzień marznąć. No i wtedy własnie najprzyjemniej wraca się do ciepłego i przytulnego domu. Zatem, wiosno a kysz! A Ty zimo zostań z nami:-))
|
|
|
bla bl bla
|
reaktywacja bloga po latach..ustawienia
|
|
|
|
|
|