Jeśli chodzi beczenie, to ze mną lepiej :] Od wyjazdu beczałam tylko raz: jak się drzwi za Shiryu zamknęły. No cóż.
Piszę notkę na "odwal się"... Żeby był jakiś znak życia. Że jeszcze ten blog istnieje. Ech.
Byłam z Afrem, Auć i Michałem Ż. na mieście. Jako jedyna miałam rękawiczki i jako jedyna złapałam odmrożenie I stopnia :] Zdolny ciepłolub ze mnie, oj zdolny. Nienawidzę mrozów... I wszelakich innych przejawów zimy...
Ta tęsknota jest okropna!... Ja tak nie chcę...
|