Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc

Blog: Stary Kanał - Śluzy

strona główna


Gazeta Pomorska: Czy nad kanałem usłyszymy muzykę?
 
Czy nad Kanałem Bydgoskim powstanie muszla koncertowa? Na pomysł wpadła właścicielka pobliskiego hotelu.

Kanał Bydgoski zbudowano pod koniec XVIII wieku na polecenie króla Prus Fryderyka II. W kolejnych latach był wielokrotnie przebudowywany. W 1922 roku dyrekcja Ogrodów Miejskich zdecydowała o założeniu nad kanałem Parku Petersona. W 1928 roku, w rejonie VI śluzy, uruchomiono kompleks rekreacyjny. Na powierzchni 9 hektarów znajdowały się boiska do piłki nożnej, place do siatkówki i koszykówki.

Wrócić do tradycji
O tym, żeby Kanał Bydgoski znowu stał się miejscem chętnie odwiedzanym, marzy Halina Pietraszek, właścicielka Park Hotelu. Sama wychowała się w pobliżu śluz i darzy to miejsce szczególnym sentymentem.

- Kiedyś nad kanałem odbywały się pikniki, a okolica była miejscem spacerów bydgoszczan. Przy każdej śluzie była restauracja, w której słuchało się muzyki. Chcielibyśmy wrócić do tej nieco zapomnianej tradycji - opowiada Maciej Dyakowski, dyrektor artystyczny Park Hotelu.

Blechacz patronem
Halina Pietraszek chciałaby, żeby muszla koncertowa nad Kanałem Bydgoskim nosiła imię Rafała Blechacza, zwycięzcy XV Konkursu Chopinowskiego.

- Pani Pietraszek jest wielką miłośniczką talentu Rafała Blechacza - zdradza Dyakowski. Okazuje się też, że mieszkanie podarowane pianiście przez miasto znajduje się na terenie tej samej parafii, co Park Hotel.

Kilka dni temu odbyło się spotkanie pomysłodawców budowy muszli koncertowej z architektem miasta, Rafałem Blechaczem i proboszczem parafii św. Trójcy. - Wszyscy bardzo pozytywnie zareagowali na naszą propozycję. Pianista poprosił jednak o czas do namysłu, kiedy zaproponowaliśmy, żeby muszla nosiła jego imię - wyjaśnia Maciej Dyakowski.

Miasto pomoże?
Budowa muszli koncertowej nad Kanałem Bydgoskim ma być finansowana z prywatnych środków. - Nie mielibyśmy jednak nic przeciwko temu, gdyby pomogło nam miasto - mówi Dyakowski.

Tekst: Anna Stasiewicz

Źródło: http://pomorska.pl/apps/pbcs.dll/  article?AID=/po/20070327/BYDGOSZCZ  01/103270517

[stworz.22:22 01/04/07 
mod.22:26 01/04/07]

komentarze - 30
Zabytkowy Kanał Bydgoski
Pięćdziesiąt lat mieszkam nad kanałem, a to co teraz tam się dzieje woła o pomstę do nieba.
Do niedawna najpiękniejszy odcinek między ulicą Wrocławską a Bronikowskiego był gęsto porośnięty starymi drzewami oraz podszyciem liściastym. Duża ilość ptactwa zakładała gniazda i czuła się bezpiecznie. Wesołe zabawy wiewiórek zawsze przyciągały wzrok, a przepiękne okazy ryb przyciągały wędkarzy.
Od kilku lat jest jakiś "gospodarz" kanału.
Opiszę tylko kilka przykładów, dla mnie(i nie tylko) dziwnych. Na początku wycięte zostały krzaki i niektóre drzewa(nie tylko suche). Chyba ktoś zauważył, że ptaszki się gdzieś wyniosły a więc oszpecono drzewa budkami dla ptaków. Wrażenie estetyczne powala na kolana. Dawniej spacer nad prawie dzikim kanałem był obcowaniem z naturą a dzisiaj z nad kanału widać ulicę Nakielską z jednej strony a Grunwaldzką z drugiej. Prace pielęgnacyjne jeżeli chodzi o trawniki nad samą wodą to już szczyt gospodarskiego myślenia. Otóż co, plus minus, dwa tygodnie pracownicy "gospodarza koszą trawę kosiarkami spalinowymi. Znaczna część ściętej trawy zostaje, przez kosiarkę wyrzucona do kanału i najpierw pływa a potem tonie i gnije. W okresie letnim(od około piętnastu lat) cały kanał od Nakła do ulicy Wrocławskiej jest pokryty kożuchem z rzęsy wodnej.Gospodarz nic w tym temacie nie robi.
Obecnie z okazji "świąt" po kanale można popływać w plastikowym kajaczku. Trzeba wyciągnąć pieniądze z Unii i postawić kilka hoteli z parkingami. Wyciąć parę drzew na jakieś kafejki, piwiarnie może jakąś kręgielnię, muszlę koncertową i wtedy już park krajobrazowy nad kanałem będzie tętnił życiem.
A jeszcze wczoraj było tak pięknie. Ptaszki śpiewały o poranku, ryby pluskały radośnie ale cóż ktoś postanowił to zmienić. Ja oraz wielu zakochanych w kanale chcielibyśmy aby znalazły się pieniądze na odmulenie kanału i pozbycie się rzęsy i na nic, powtarzam to jeszcze raz, na nic więcej.
Chciałbym jeszcze pare lat pocieszyć się "dzikością" tego urokliwego miejsca.

Zatroskany miłośnik kanału [17:08 03/04/07]
IP: 83.8.64.*


Zgadzam się z Tobą.
Muszla koncertowa nad kanałem to absurd. Wciąganie w to kościoła jest co najmniej dziwne i pozostaje mieć nadzieję, że Rafał Blechacz nie poprze tych planów.
Wyobraźmy sobie koncerty przerywane odgłosami tramwajów od strony Nakielskiej i pociągów od strony Grunwaldzkiej to na pewno niezapomniane przeżycia.
Stary kanał wraz z otoczeniem powinien być traktowany jak zabytek. Właściwa pielęgnacja, odbudowa zasypanego odcinka wraz ze śluzami to podstawa dla działania fundacji i muzeum. Ciekaw jestem ich zdania na ten temat. Na razie milczą.
Nie rozumiem jak to jest, że jakaś właścicielka hotelu sprytnie wymyśla patrona, bierze pod pachę proboszcza idą do architekta i już część przyrody ma zginąć. A jeśli jakiś właściciel wybierze sobie za patrona Roberta Kubicę, weźmie pod pachę proboszcza i udadzą się do architekta to co wtedy???
Panie i Panowie z fundacji i muzeum nie śpijcie!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kuba [07:17 04/04/07]
IP: 83.8.66.*


Popieram Wasze opinie.
Kanał jest jedynym miejscem, prawie w centrum, gdzie nie wyjeżdżając można się wyciszyć, uspokoić i odpocząć. Inicjatywy ludzi chcących zamienić jego aktualny stan w centrum rozrywkowe budzi mój sprzeciw. W wyobraźni widzę jak kanał i jego piękne otoczenie drzew i krzewów obfitujące w różne formy życia(ptaki, wiewiórki) przeistacza się w park rozrywki z mnóstwem atrakcji przez, którego środek przepływa woda jakimś korytkiem, a ptaszki już się wyniosły i tylko w muzeum można zobaczyć jak kiedyś było.
Muzeum i fundacja powinny dążyć do odbudowy zasypanego odcinka i bacznie się przyglądać wszelkim pomysłom ludzi, które mogą się przyczynić do nieodwracalnego zniszczenia tego co ludzie i natura tworzyli przez ostatnie dwa wieki.

Michał [08:48 04/04/07]
IP: 83.8.116.*


Macie rację.
W Bydgoszczy jest wielu miłośników talentu Tomasza Golloba, ale chyba nikt jeszcze z tego powodu nie poszedł do architekta z wspaniałym pomysłem budowy toru żużlowego nad kanałem. Uważam, że taki pomysł też znalazłby sponsorów, może poparcie proboszcza i władz ale czy to byłoby dobre dla kanału?
Może to zły przykład, ale chciałabym, aby kanał był taką maleńką bydgoską Rospudą i dla ludzi i dla ptaków.
Wycinka krzewów pozbawiła ptaki schronienia i miejsc lęgowych. Okolice kanału zaczynają brzydzić sztucznością i prześwitami. Parę lat temu odwiedzili mnie krewni z Belgii i byli zafascynowani otoczeniem kanału. Podziwiali i stwierdzili, że aby utrzymać obiekt w tak naturalnym stanie potrzebne są spore nakłady finansowe. Mogłam ich sprostować, iż wystarczy po prostu nie przeszkadzać, ale tego nie zrobiłam. Pewnie jakby dzisiaj przyjechali ich zdanie byłoby inne, ale cóż mamy teraz i muzeum i fundację ale czy kanał na tym coś zyskał?
Pamiętam dziką plażę przy Bronikowskiego, orzeszki laskowe prosto z drzew wśród alejek, zimowe harce na łyżwach po kanale, zapach wiosny, kasztany, łabędzie i wiewiórki.
Zgadzam się, że organizacje skupiające "miłośników" kanału powinny główny nacisk położyć na sprawę odbudowy zasypanego odcinka wraz ze śluzami. Powinno się całkowicie zakazać wycinki, oprócz suchych drzew a na ich miejsce posadzić nowe. W kilka lat krzewy się rozrosną, wróci większa ilość ptaków i będzie jak kiedyś.
Nie wprowadzajmy zmian dzięki, którym ptaki się wyniosą. Wróbelki już są rzadkością na naszych ulicach.

Janina [10:22 04/04/07]
IP: 83.8.132.*


Idiotyczny pomysł.
Kto się na to zgodził? Co z tego, że za prywatne pieniądze? Za prywatne pieniądze niech właścicielka ze znajomymi postawi sobie takie cudo na swoim albo kościelnym terenie.
Park niech zostanie parkiem. Popieram we wszystkim moich przedmówców. Tak mało mamy zielonych miejsc a kanał jest niepowtarzalny.

Karolina [10:06 08/04/07]
IP: 83.8.122.*


Planty nad kanałem od początku swojego istnienia tętniły życiem. Od R.Grunwaldzkiego do śluzy przy Nakielskiej istniało 10 restauracji z potężnymi ogródkami gdzie Bydgoszczanie mogli w kulturalny sposób i w pięknym otoczeniu spędzać wolny czas. Nie rozumiem dlaczego komuś miałaby przeszkadzać muszla koncertowa, w której od czasu do czasu organizowane byłyby jakieś imprezy kulturalne. Część osób wypowiadających się przede mną wyobraża sobie chyba 24 godzinne maratony rockowe, a nie fortepian lub kwartet smyczkowy od czasu do czasu. Narzekacie na pływającą w kanale trawę, a ja chciałbym zwrócić uwagę na butelki i puszki porozrzucane po całym parku, foliowe woreczki pływające pomiędzy kaczkami i połamane przez kulturalnych Bydgoszczan ławki. Prawda jest taka że nie dość że w parku nie przeprowadza się żadnych remontów (mam na myśli np. nawierzchnię deptaków) to jeszcze to co się uchowało sukcesywnie sami niszczymy. Czy ambitne jest gromadzenie pamiątek? A może bardziej ambitne jest narzekanie i powtarzanie w kółko że coś trzeba zrobić? "Niech miłośnicy w końcu zajmą się kanałem". A może zamiast marudzić samemu dołączyć do miłośników i razem się zorganizować wnosząc do całego przesięwzięcia swoje pomysły i uwagi? Działaniem razem na pewno więcej uzyskamy niż powtarzając od lat te same narzekania we własnym gronie. Odpowiadając na pytanie, Muzeum nie jest tylko od gromadzenia pamiątek. Przede wszystkim ma na celu upowszechnianie i popularyzację kanału. Stowarzysza ludzi którym nie jest on obojętny a wcześniej nie mieli okazji się spotkać. Prowadzi także badania dotyczące kanału, organizuje sympozja,wernisaże,wydaje książki i informatory.
Wracając do pomysłu wykopania zasypanego odcinka kanału. Jedno pytanie: po co? Nie mówię że nigdy nie należy wrócic do dawnego przebiegu Bydgoskiego Węzła Wodnego, ale w tym momencie jest to nie możliwe. Może ktoś powie mi jak utrzymać dodatkowy odcinek skoro ten który mamy ledwo zipie?? Zrobić coś i zostawić na zmarnowanie??
Podsumowując moją wypowiedź chciałbym poprosić Bydgoszczan o kontakt z Muzeum zamiast przerzucania odpowiedzialności na innych.

Pozdrawiam i proszę o chwilę zastanowienia nie nad tym co inni powinni zrobić ale nad tym co JA powinienem zrobić dla mojego miasta.


Marcin S. [13:00 11/04/07]
IP: 83.4.33.*


Popieram opinie moich przedmówców za wyjątkiem Marcina. Otóż jesteś niekonsekwentny ponieważ jeżeli chodzi o kawiarenki i muszlę koncertową to wyrażasz poparcie dla ich powstania a gdy chodzi o obudowę kanału to nie. Jesteś raczej miłośnikiem muzyki klasycznej i degustacji kawiarnianych a nie kanału. Wydawanie publikacji, sympozja, badania są też ważne ale nie najważniejsze. Faktem jest, że otoczenie kanału dużo straciło w ciągu ostatnich lat. Prześwity na obie ulice są koszmarne. Ptaków i drzew coraz mniej. Nad kanałem można zobaczyć ekipy sprzątające i wycinające drzewostan. Wychodzi na to, że ktoś opiekuje się kanałem lecz w miejsce wyciętych drzew nie są sadzone nowe. Skoro istnieje Muzeum i Fundacja to powinno być lepiej a nie jest. Pływające butelki i woreczki codziennie zbiera dwóch-trzech ludzi jednak trawa po skoszeniu pływa kilka dni!!! Kiedy mam czas i ochotę chętnie idę na spacer nad kanał. Idę odpocząć, a jeżeli ktoś ma chęć na koncert to są odpowiednie miejsca a w ostateczności może posłużyć się odtwarzaczem ze słuchawkami.
Cytuję " Może ktoś powie mi jak utrzymać dodatkowy odcinek skoro ten który mamy ledwo zipie?? Zrobić coś i zostawić na zmarnowanie??"
Dobry architekt terenów zieleni na pewno poradziłby sobie z odtworzeniem dawnego stanu, a utrzymanie jest tematem do rozmów z władzami miasta. Dlaczego stawiasz sprawę " Zrobić coś i zostawić na zmarnowanie??", a nie zrobić i zabezpieczyć właściwą opieką?
Dalej "proszę o chwilę zastanowienia nie nad tym co inni powinni zrobić ale nad tym co JA powinienem zrobić dla mojego miasta."

Do utrzymania jest też ekipa, a Muzeum i Fundacja mogłyby być chociaż czynnikiem doradczym we właściwej pielęgnacji prawda?
Na sympozja nie mam ani czasu ani ochoty a co powinienem zrobić dla mojego miasta? Chociaż zabrać głos jak moi przedmówcy i wyrazić sprzeciw. Może taki sprzeciw albo bardziej radykalny sposób uratowałby w latach siedemdziesiątych kanał przed zasypaniem.
Pozdrawiam wszystkich tych, którzy mówią stanowcze NIE wszelkim próbom zamiany otoczenia kanału w centrum rozrywkowe.

Andrzj K [17:17 11/04/07]
IP: 83.8.76.*


Andrzeju, sam zauważyłeś że istniejący park nie jest należycie gospodarowany, więc dlaczego z nowym odcinkiem miałoby być inaczej? Przez chwilę może byłyby pieniądze i zainteresowanie, kilku panów przeciełoby wstążeczki, zapozowało do pamiątkowego zdjęcia i na tym by się zakończyła pomoc miasta. Muzeum Kanału mimo najszczerszych chęci nie jest w stanie samo nic zrobić. Tak naprawdę tworzą je zapaleńcy i miłośnicy miasta, poświęcający swój wolny czas dla tej inicjatywy. To taka typowa nasza mentalność zauważać tylko braki i niedociągnięcia. Kiedys nie było Fundacji i MKB i nie było żadnych badań i publikacji. Teraz jest chociaż to, ale kto by to doceniał? Lepiej ponarzekać że to za mało.
Nie popadajmy w skrajność, uczynienie atrakcyjniejszym parku nad kanałem nie oznacza przemianowania go na park rozrywki!

I bardzo proszę o nie rzucanie tekstów typu "jesteś miłośnikiem koncertów i kawiarń, a nie kanału". Nie obraziło mnie to ale nie przeszło niezauważone.

I proszę mieć na uwadze, że park nad starym kanałem to nie jest cały kanał...

Marcin S [21:05 11/04/07]
IP: 83.4.33.*


Marcinie w swoich postach prosisz " A może zamiast marudzić samemu dołączyć do miłośników i razem się zorganizować wnosząc do całego przedsięwzięcia swoje pomysły i uwagi? ". Przecież wszystkie zamieszczone tu wypowiedzi zawierają i uwagi i pomysły więc o co Tobie chodzi? Piszesz dalej "Muzeum Kanału mimo najszczerszych chęci nie jest w stanie samo nic zrobić." i tu pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Skoro istnieje muzeum i fundacja zawierające w swej nazwie słowo kanał to jest jakby pośrednikiem między miłośnikami kanału a władzami miasta. Można i trzeba rozmawiać na różnych płaszczyznach. Warto by się zająć poszukaniem sponsorów(wolę słowo dobrodziejów lub mecenasów), może załatwieniem możliwości przekazania 1% podatku bydgoszczan.
Przeczytałem wiele publikacji dotyczących kanału i w latach jego świetności zawsze były pieniądze na jego utrzymanie. Co pięć-dziesięć lat wymieniano drewniane elementy śluz. Każdego roku usuwano zielsko z kanału i odmulano go. Jednak na początku XX wieku, kiedy odcinek nazywany Starym Kanałem stracił na znaczeniu powstały dwa warianty do dalszego postępowania. Pierwszy zakładał zasypanie ponieważ z uwagi na brak wykonywania śluzowań woda w nim była cuchnąca i drugi, w którym Stary Kanał(z otoczeniem) miał zostać przekazany miastu i traktowany jako "zabytek przyrody". W drugim wariancie jedna z wersji zakładała, że odcinki między śluzami mogą być wykorzystane jako stawy rybne.
Wiem, że dawniej opiekunem terenu była Zieleń miejska i było w miarę dobrze(naturalnie). Dzisiaj nie wiem kto zadecydował o tak ostrej ingerencji i drastycznym karczowaniu. I tu widzę pole do popisu organizacji mających w swej nazwie słowo kanał i czynników władz odpowiedzialnych za tereny zielone.
Zgadzam się, że odbudowa zasypanego odcinka to wielkie wyzwanie i odpowiem na Twoje pytanie "po co?". Ano po to żeby była możliwa stała wymiana(odświeżanie) wody tak jak zakładał to twórca kanału to po pierwsze. Po drugie warto zostawić potomnym, zabytkowy obiekt w całości a nie tylko część.
Czyż nie byłoby wspaniałe jak na przykład raz w tygodniu śluzowy w stroju z dawnych czasów dokonywałby prześluzowań?
Pamiętam, że gdzieś w latach sześćdziesiątych był śluzowy a nazywał się bodajże Cichulski. Mieszkał w blokach przy ul Nakielskiej i codziennie rano jechał na rowerze gasić lampy gazowe i uchylać lub zamykać śluzy.

Podaję link do wypowiedzi Janusza Michalskiego autora największej ilości zdjęć Kanału Bydgoskiego, z którego zdaniem ja a myślę, że i moi przedmówcy się zgodzą http://bydzia.pl/teksty/index.php?id=225
Dla tych wrażeń trzeba stawić sprzeciw próbom "wykradania" każdego m2 terenu na cele mogące zmienić dotychczasowy charakter Starego Kanału.

Andrzej.K [08:11 12/04/07]
IP: 83.8.78.*


Nie uważam, że wogóle nie powinno się odbudowywać zakopanego koryta, ale jest to na pewno przedsięwzięcie na lata i dlatego napisałem że jest w tym momencie niemożliwe. Co nie znaczy że nikt o tym długofalowo nie myśli. Oczywiście mnie też marzy się taki piękny obrazek śluzowego i płynących po kanale barek, ale jednocześnie wiem, że nie ma sensu zabierać się za coś pod wpływem emocji tylko trzeba rozważyć wszystkie okoliczności z przyszłym finansowaniem włącznie. Pięknie się mówi o poszukiwaniu sponsorów czy dobrodziejów ale naprawdę to nie jest takie łatwe. Sporo czasu upłynęło zanim pojawił się dobrodziej, który zaadaptował budynek gospodarczy na muzeum. Jest wiele osób kochających kanał ale nie mogących go wspierać finansowo, a ci którzy by mogli nie interesują się jego rozwojem. Muzeum i fundacja są pośrednikami pomiędzy miastem a Bydgoszczanami, ale z samego przekazywania nastrojów społecznych niczego się nie zbuduje. Dlatego i tylko dlatego zachęcam wszystkich którzy mogą i przede wszystkim chcą, aby włączyli się w dzieło rewitalizacji kanału. Masz rację, że dobry architekt zieleni zrobiłby cudo z tego parku,ale na pewno nie za darmo (chociaż kto wie?).Twoja propozycja żeby muzeum zajeło sie odbudową kanału jest jak najbardziej słuszna,ale od rozpoczęcia projektu do wbicia w ziemię pierwszej łopaty jest długa droga i wiele czasu intensywnej pracy.Nie od razu Kraków zbudowano. Podczas prowadzenia długofalowych projektów mozna przecież robic takze inne rzeczy takie jak książki i konferencje.Jednym słowem jedno nie wyklucza drugiego.
Mówisz o przywróceniu ruchu na starym kanale i odbudowie śluz,więc ogromnych zmianach w tym spokojnym zakątku, nieporównywalnych wręcz z jedną muszlą koncertową.Dlaczego właściwie tylko raz w tygodniu miałby przychodzic śluzowy i przepuszczać barki? Moim marzeniem jest aby kanał powrócił do swojej naturalnej funkcji a nie stał się tylko swoim własnym skansenem. Mam tylko wątpliwości czy można zabierać Bydgoszczanom ten piękny zakątek do którego już tak przywykli i puszczać nim normalny ruch.Mam ogromną nadzieję, że kanał jest symbolem PRZYSZŁOŚCI miasta a nie jego przeszłości.Tak jak pisałem węzeł wodny to nie tylko stare koryto i może normalny ruch statków, które w przyszłości będą czekały w kolejce żeby wpłynąć na kanał puścić istniejącą obecnie,całkowicie spławną trasą.
Wracając jeszcze raz do parku i wycinki drzew.Może zrobimy coś w kierunku sadzenia nowych? Dlaczego nie zorganizować takiej akcji podczas festynu Śluzy? Gdyby udało się namówić do tego pomysłu znane osoby mogłaby powstać bardzo atrakcyjna aleja drzew, takie nasze XXI wieczne "sokory". Przede wszystkim trzeba wszelkimi sposobami promować kanał. W 20 osób wszystkiego nie zrobimy, ale gdy obudzimy w Bydgoszczanach odczucie tego, że są współwłaścicielami tak wielkiego dziedzictwa na pewno zacznie przybywać sympatyków kanału.Bydgoszcz wraz z okolicami to bądź co bądź 400 tysięczne miasto.Może zbierze się 200 aktywnych Bydgoszczan, a co drugi poprze inicjatywę? Wtedy będzie nieporównywalnie łatwiej. Broniąc zażarcie muzeum przez wzgląd na pracę jaką wykonuje, chciałbym powiedzieć, że plan odbudowy kanału już jest realizowany, a realizowany jest przez budzenie ludzkiej świadomości.

Bardzo dobrze, że są miejsca, w których można powymieniać poglądy choćby wirtualnie (ukłony w stronę Kasi za ten blog). Dziękuję Andrzeju za nie zgadzanie się z moją opinią, bo dzięki Tobie dostrzegam rzeczy wcześniej dla mnie niedostępne.Cieszę się, że są jednak ludzie, którym wbrem ogólnym tendencjom na czymś zależy

Marcin S [18:04 12/04/07]
IP: 83.8.206.*


Po lekturze wypowiedzi P.Michalskiego, która mi wcześniej umknęła chciałbym dodać, że w pełni zgadzam się z opinią o panującej magicznej atmosferze w odcinku pomiędzy śluzami. Tam nie wprowadzałbym drastycznych zmian. Wypowiadając swoje poparcie dla muszli, wyobrażałem sobie jej umiejscowienie raczej gdzieś na uboczu, w specjalnej "głośniejszej" strefie parku, tak aby nie stracić nic z jego magicznego, cichego uroku.
Pozdrawiam serdecznie

Marcin S [18:09 12/04/07]
IP: 83.8.206.*


Marcinie proszę czytaj dokładnie i w swoich wypowiedziach nie przypisuj mi słów, których nie powiedziałem.

Oto Twoja wypowiedź skierowana do mnie

"Mówisz o przywróceniu ruchu na starym kanale i odbudowie śluz,więc ogromnych zmianach w tym spokojnym zakątku, nieporównywalnych wręcz z jedną muszlą koncertową.Dlaczego właściwie tylko raz w tygodniu miałby przychodzić śluzowy i przepuszczać barki? Moim marzeniem jest aby kanał powrócił do swojej naturalnej funkcji a nie stał się tylko swoim własnym skansenem"

Ja pisałem tylko o przywróceniu ruchu wody i dlatego wspomniałem o śluzowym w dawnym stroju, który mógłby być atrakcją historyczną.

Miejsce odbudowy zasypanego odcinka, oraz trzeciej i drugiej śluzy, zapomniałem jeszcze o drewnianym moście, przebiega od czwartej śluzy w kierunku miasta, a więc ogromne zmiany ale nie w spokojnym zakątku.

Powtarzam.
Po wybudowaniu Nowego Kanału wraz z śluzami, znaczenie Starego Kanału jako drogi wodnej skończyło się. powstały plany dotyczące Starego Kanału. Pierwszy zakładał zasypanie ponieważ z uwagi na brak wykonywania śluzowań woda w nim była cuchnąca i drugi, w którym Stary Kanał(z otoczeniem) miał zostać przekazany miastu i traktowany jako "zabytek przyrody". W drugim wariancie jedna z wersji zakładała, że odcinki między śluzami mogą być wykorzystane jako stawy rybne.

Jestem zwolennikiem drugiego wariantu. Wykorzystanie odcinków między śluzami na stawy rybne jest nieaktualne z uwagi na to, że sam Stary Kanał ze śluzami dzisiaj jest już zabytkiem.

Mówisz dalej
" Wypowiadając swoje poparcie dla muszli, wyobrażałem sobie jej umiejscowienie raczej gdzieś na uboczu, w specjalnej "głośniejszej" strefie parku, tak aby nie stracić nic z jego magicznego, cichego uroku."

Ta "głośniejsza" strefa ciągnie się od piątej śluzy w kierunku miasta.
Jedynym miejscem na uboczu jest polana przy piątej śluzie i Czarnej Drodze, a więc na początku cichego magicznego szlaku.
Są miasta pełne zieleni, które podziwiamy, choćby Toruń, a na własnym podwórku nie potrafimy zachować tego co jeszcze mamy.

Muszla koncertowa przy Starym kanale? Teraz ja się zapytam po co?

Wypowiedzi(oprócz Twojej) na tej stronie są jednoznaczne i uważam, że nie są podyktowane negatywnym stosunkiem do muzyki klasycznej ale są wyrazem krytyki, samych pomysłów wprowadzania takich atrakcji.
Załóżmy teoretycznie, że muszla koncertowa istnieje i młodzi ludzie chcą słuchać swojej muzyki np disco polo lub innej i co wtedy? Zabronić? Uznać to miejsce za elitarne i nie dopuszczać inny gatunków muzyki? Puścić na żywioł a potem się zobaczy?
Biorąc pod uwagę wszystko lub prawie wszystko za i przeciw, jestem zdecydowanie(łącząc się z przedmówcami) na NIE!!!
Nie popieram budowy muszli koncertowej nad Starym Kanałem.
Jeszcze parę słów o zadrzewieniach.
Przeprowadzenie głośnej akcji sadzenia bez przemyśleń to też nie jest dobry pomysł. Należy się do tego odpowiednio przygotować. Mam na myśli stare inwentaryzacje drzewostanu(widziałem gdzieś w internecie), konsultacje z architektem zieleni w sprawie doboru i pozyskania materiału do obsadzeń jak i optymalnych terminów sadzenia i właściwej dalszej pielęgnacji.
Wiadomo w jakim czasie, okolicznościach oraz nakładach finansowych powstał Kanał Bydgoski oraz to, że miał przynosić zyski. Budowa Nowego Kanału była bezpośrednią przyczyną braku zainteresowania Starym Kanałem i jego popadaniem w ruinę(jako drogi wodnej).

Uważam, że Stary Kanał wraz z otoczeniem powinien być traktowany jako zabytek.
Pieniążki i dzisiaj są najważniejsze.
Pomysł z możliwością przeznaczenia 1% odpisu od podatku na Stary Kanał chyba jest dobry?
Może są do pozyskania na takie cele unijne pieniążki?
W porozumieniu z naszym Uniwersytetem można ustalić tematy prac magisterskich, które byłyby podwaliną do dalszych działań.

Andrzej.K [09:15 13/04/07]
IP: 83.8.124.*


Andrzeju i reszta przeciwników budowy muszli koncertowej. Tak trzymać.
Dorzucam swój głos na "NIE"
Przeczytałam wszystkie opinie i wyłowiłam pewien szczegół, który mnie zaniepokoił.
Bez względu na to czy Marcin wypowiada się we własnym imieniu, czy też reprezentuje Muzeum Kanału Bydgoskiego przecierałam oczy ze zdziwienia i kilkakrotnie przeczytałam poniższy tekst.

"Po lekturze wypowiedzi P.Michalskiego, która mi wcześniej umknęła chciałbym dodać, że w pełni zgadzam się z opinią o panującej magicznej atmosferze w odcinku pomiędzy śluzami. Tam nie wprowadzałbym drastycznych zmian. Wypowiadając swoje poparcie dla muszli, wyobrażałem sobie jej umiejscowienie raczej gdzieś na uboczu, w specjalnej "głośniejszej" strefie parku, tak aby nie stracić nic z jego magicznego, cichego uroku."

Z tego tekstu zdanie "Tam nie wprowadzałbym drastycznych zmian." bardzo mnie zaniepokoiło, ponieważ jest deklaracją zmian nad Starym Kanałem. Drastycznych do V śluzy i niedrastycznych między V i VI śluzą !!!

Pozdrawiam Grażyna

Grażyna [15:00 13/04/07]
IP: 83.8.104.*


Przede wszystkim chciałbym powiedziec, że wypowiadam sie tylko we własnym imieniu. Z tego co wiem w parku nie planuje się ŻADNYCH zmian, ani tych "drastycznych" ani tych "mniej drastycznych". Te "mniej drastyczne" to dla mnie nowe nasadzenia zieleni wg planu przygotowanego przez specjalistę i przyjętego przez ogół. Nic poza tym! Uważam że organ, który chciałby zorganizowac budowe muszli koncertowej musi zapewnic jej w przyszłosci nalezytą opiekę także finansową. Jeśli Park Hotel postawi ją na swoim terenie, czyli nie 2 metry od lustra wody to jestem za. Ale gdyby miała destrukcyjnie wpłynąc na atmosferę panująca w parku, jako pierwszy stanę z Wami na barykadzie. Nie traktujcie mojego głosu, jak głosu osoby chcącej postawic nad kanałem lunapark. Ciągle mówicie o odbudowie kanału. OK, jestem za, ale najpierw jestem za tym żeby w koncu zająć się istniejącym odcinkiem. Wcale nie w sposób "drastyczny" ,tylko poprzez uzupełnienie zieleni, remont połamanych ławek i wymianę tej beznadziejnej, dziurawej nawierzchni deptaków.
1% dla kanału to wręcz świetny pomysł, który popieram w całej rozciągłości.

Tak naprawdę nasza dyskusja ,która rozpoczeła się od muszli zatoczyła szerszy krąg. Mówimy bowiem o przyszłości całego parku. Myślę, że dyskusje takie jak ta są potrzebne chociażby po to aby nie skrzywdzić niczyich interesów.Jest wiele pomysłów na rozkwit plant nad kanałem, trzeba je zebrac, przedyskutować i zacząć wprowadzać w życie. Ja jestem otwarty na wszystko i nie wykluczam korekty swoich poglądów, jednak korekty opartej na rzeczowych argumentach

Marcin S [15:38 13/04/07]
IP: 83.8.219.*


Starania o wpisanie Bydgoskiego Węzła Wodnego do rejestru zabytków są w toku. Szczytem marzeń jest dostanie się na listę UNESCO- wiążą się z tym nie tylko polskie dotacje ale przede wszystkim unijne.

Andrzeju, chciałbym abys mi dokładniej nakreślił swój plan. Stary kanał z odkopanym odcinkiem jako zabytek-wyłaczony z ruchu nie licząc okazyjnego przepłyniecia barki w ramach bardziej turystycznych, a nowy kanał jako normalna, żeglowna trasa ? Jesli sie mylę proszę popraw mnie. Na liście powinien znalezc sie tyllko stary kanał czy całosc? Ja chciałbym wpisania całosci, ale na powyzszych zasadach-stary turystyczny,nowy w pelni dzialający.

Marcin S [15:47 13/04/07]
IP: 83.8.219.*


Marcinie Kanał Bydgoski w całości jest zabytkiem budownictwa wodnego bez względu kiedy zostanie to zatwierdzone.
Wybudowanie Nowego Kanału było bezpośrednią przyczyną wyłączenia ruchu na Starym Kanale. W starych opracowaniach podane są przyczyny dlaczego wybudowano nowy odcinek a nie przystosowano starego. Ale nie o to chodzi.
Uważam, że Nowy Kanał powinien być, konserwowany i w pełni wykorzystywany jako droga wodna. Natomiast Stary Kanał wraz z otoczeniem jest zabytkiem, nie tylko budownictwa wodnego ale i przyrody.
Po odbudowaniu zasypanej części wraz ze śluzami zwiększyłaby się powierzchnia przyległych terenów zieleni. Przy tym odcinku mogłyby powstać jakieś kawiarenki i inne atrakcje. Może na starych odrestaurowanych barkach? Czyż barka nie byłaby wspaniałym miejscem na Muzeum Kanału Bydgoskiego?
Myślę, że właśnie tu mógłby powstać tętniący życiem kanał. W połączeniu z Wyspą Młyńską i po uatrakcyjnieniu obu mieszkańcy i miasto wiele by zyskało.
Z uwagi na przyrodę, ciszę i atmosferę wyobrażam sobie śluzowanie na Starym Kanale tylko w celu "odświeżania" wody.
Między czwartą a szóstą śluzą kanał z otoczeniem powinien być obiektem przeznaczonym na spacery, pikniki, oraz umożliwiać cichą mało przeszkadzającą rekreację np bieganie, jazdę na rowerze, wędkarstwo.
Teraz zauważyłem pewien temat.
Dzierżawcą wody na Starym Kanale jest OPZW-Bydgoszcz. Gdyby uzyskać prawa do dzierżawy i na odcinku czwartej i piątej śluzy zarybić wodę i utworzyć łowisko specjalne to pieniążki za zezwolenia na wędkowanie wpływałyby do kasy MKB. Nie wiem tylko czy jesteście uprawnieni do prowadzenia działalności gospodarczej.
Do tematu muszli nie wracam, gdyż moje stanowisko w tym temacie wyraziłem wcześniej.
Teraz parę słów o sadzeniu drzewek.
Też pisałem wcześniej ale dorzucę co nie co.
Przez wiele lat Zieleń Miejska dosadzała drzewka. Niewiele po nich zostało. Po sadzonkach nie ma śladu, a i wśród starszych drzewek była duża ilość "wypadów". Opieka nad nimi nie była właściwa. Najczęściej po posadzeniu podlaniu i przywiązaniu do palika zabiegi pielęgnacyjne kończyły się. Drzewko usychało a na jego miejsce sadzono nowe. Taka zwykła syzyfowa praca.
Dlatego, jak wcześniej pisałem, akcja sadzenia nie może być pochopna. Wbrew pozorom łatwości, aby nie była kolejną bezsensowną pracą, wymaga bardzo profesjonalnego podejścia.

Serdecznie pozdrawiam
Andrzej

Andrzej K [18:48 13/04/07]
IP: 83.8.83.*


Coraz bardziej podoba mi się Twoje zdanie. Pisząc o tych strefach bardziej i mniej hałaśliwych własnie miałem na myśli taki podział jaki proponujesz. Część spokojna dla pragnących ciszy i cześć bardziej "rozrywkowa". Sam park wymaga trochę pracy, ale własnie potrzebny jest jakis projekt do którego będzie się dążyć. W jego ramach mozna by przeprowadzac takie akcje jak własnie ta aleja drzew i wiele innych, ktore na pewno przeprowadzone w rozsądny sposób przyniosą korzyść. Rewitalizacja to piekny plan tylko szczerze mówiąc dzis,siedząc przy biurku nie jestem w stanie sobie wyobrazic tak duzego przedsięwzięcia jak zmiana calej organizacji ruchu w centrum miasta.
Co do zarybienia to bardzo dobry pomysł,ale nie wiem jak będzie z tym przejęciem praw do zbiornika,wątpię żeby PZW łatwo nam go oddało. Na kanale są okazyjnie prowadzone zawody wędkarskie, mozna póki co podpiąć się pod nie z patronatem MKB. Zostaje jeszcze kwestia formalno-prawna. Nie jestem pewien czy w tej chwili jest mozliwe zarządzanie łowiskiem przez Muzeum.Na pewno poruszę tę kwestię.
Pozdrawiam Marcin

Marcin S [19:09 13/04/07]
IP: 83.8.219.*


Marcinie, w pierwszej kolejności potrzebne jest dobre hasło np "Ratujmy Stary Kanał". Następnie nagłośnienie całego tematu i pozyskanie przychylności włodarzy miasta. Dalej należy rozmawiać ze specjalistami budownictwa wodnego i lądowego o sprawach technicznych(w tym o alternatywnym ruchu komunikacyjnym na czas odbudowy) i szacunkowych kosztach. Łatwiejsza część jest za nami. Teraz przyszedł czas na pieniążki. Dostanie się na listę UNESCO, załatwienie możliwości 1% odpisu od podatku, oraz jakiegoś ogólnie "korzystnego" przekazywania darowizn jest tylko częścią poszukiwań.
W gminach działają Spółki Wodne, które zajmują się konserwacją i budową urządzeń melioracyjnych. W tematach "większych" pomagał im kiedyś(nie wiem jak to dzisiaj wygląda, trzeba by sprawdzić) Wojewódzki Zarząd Inwestycji Rolniczych. WZIR zajmował się dokumentacją i pomagał w uzyskaniu dotacji.
Pieniądze uzyskane z Łowiska Specjalnego mogłyby być przeznaczane na zarybianie i małe bieżące roboty konserwacyjne.
Wracając do tego co mamy.
Otóż od czwartej śluzy do ronda jest najbrzydszy kawałek Starego Kanału, ale chyba najłatwiejszy do naprawy. Też wymaga konsultacji ze specjalistami(jakieś urządzenie pozwalające spiętrzyć wodę) i nakładów finansowych.
Marcinie nie wiem czy doczekam czasów, kiedy cały Stary Kanał będzie odbudowany, ale odbudowa odcinka, między czwartą śluzą a rondem wydaje mi się pomysłem na dzisiaj, a jego realizacja, możliwa do przeprowadzenia w bardzo krótkim czasie.
Chciałbym podczas spaceru między rondem(dawna trzecia śluza) a czwartą śluzą spojrzeć z satysfakcją, na wypełniony wodą Stary Kanał i uwierzyć w to, że całkowite odtworzenie jest tylko kwestią czasu. Jeżeli nie od razu cały to może małymi kroczkami a właściwie odcinkami "Ratujmy Stary Kanał".
Co o tym sądzisz?

Pozdrawiam
Andrzej

Andrzej K [06:52 14/04/07]
IP: 83.8.84.*


Chętnie bym się pozbył tego okropnego, betonowego koryta. Odbudowa tego odcinka na pewno jest mniej kłopotliwa niż przebudowa węzła grunwaldzkiego i masz rację że można by ją przeprowadzić w pierwszej kolejności. Obawiam się tylko czy ten plan w tym momencie uzyska poparcie Bydgoszczan (czyt. podatników). Gdyby przeprowadzic rewitalizację tego odcinka parku który mamy i przeprowadzic kampanię promocyjno-edukacyjna na szerszą skalę, to moze to poparcie się uzyska. Ludzie poprą pomysł gdy zobaczą że coś rzeczywiście się zmienia i idzie ku lepszemu, a nasze plany poparte są działaniami. Ja myślę że działania powinny mieć mniej więcej taki przebieg: akcja edukacyjna i popularyzacyjna z równoległym przygotowaniem planu rewitalizacji i poszukiwanie sponsorów/przychylnosci miasta>otoczenie opieką istniejącego parku(już w ramach całościowego projektu)>uwolnienie kanału z betonowego koryta>przywrócenie ostatniego odcinka od ronda do Focha.

Pozdrawiam

Marcin S [08:50 14/04/07]
IP: 83.8.163.*


Marcinie MKB i FKB już w nazwie określają co jest ich "oczkiem w głowie".Kanał a więc sprawa jest jasna. Oczywiście zajęcie się plantami można traktować jako uzupełnienie i chęć otoczenia opieką całości. Proponowałbym zmianę nazw na Muzeum Parku i Kanału Bydgoskiego oraz Fundacja Parku i Kanału Bydgoskiego. Wówczas kolejność priorytetów i poczynań będzie adekwatna do nazw. Jednocześnie i jednoznacznie określi zasięg swoich zainteresowań i pole do działania.
Uważam, że tematem nadrzędnym na dzień dzisiejszy powinny być starania o odbudowanie odcina między czwartą śluzą a rondem. Napełnienie go wodą byłoby namacalnym świadectwem tego, że nie tylko się myśli, ale i robi. Tak zdecydowanie potrzebny jest efektowny start i na tym bym się skupił.

Pozdrawiam
Andrzej

Andrzej K [09:47 14/04/07]
IP: 83.8.92.*


Andrzeju masz pełne poparcie mojej rodziny i sąsiadów. Mieszkamy blisko Starego Kanału i nie chcemy atrakcji typu muszla, barki, skutery wodne, kajaki i konie nawet w czasie festynów.Nikt nie naprawia uszkodzeń po festynowych atrakcjach takich jak koleiny i ślady kopyt. Nie chcemy po wypoczynek i ciszę wyjeżdżać za miasto. Kanał został zbudowany przez rok a odbudowa odcinka, a właściwie jak piszesz tylko urządzenia spiętrzającego wodę, ma trwać latami. Śmiechu warte :):):) Przecież mamy lepszy sprzęt i ludzi bardziej wykształconych niż dwieście lat temu.

Wejdź na stronę Muzeum Kanału Bydgoskiego http://www.muzeumkanalu.pl/ do działu galerii. Na 186 zdjęć tylko 10 przedstawia kanał :) Starych fotek nie ma wcale :(

Pozdrawiam

Grażyna [11:56 15/04/07]
IP: 83.8.110.*


Ale nie mamy Fryderyka II który by to sfinansował. Pomysł z barkami na odbudowanym odcinku był Andrzeja. Może nie warto ograniczać się do strony intrnetowej tylko przyjść osobiście do muzeum gdzie można obejrzeć kilkadziesiąt powiekszeń starych fotografii kanału

Marcin [18:48 15/04/07]
IP: 83.8.235.*


Marcinie wcześniej Andrzej a teraz ja zwracam Tobie uwagę abyś czytał dokładnie.
Andrzej napisał
"Po odbudowaniu zasypanej części wraz ze śluzami zwiększyłaby się powierzchnia przyległych terenów zieleni. Przy tym odcinku mogłyby powstać jakieś kawiarenki i inne atrakcje. Może na starych odrestaurowanych barkach? Czyż barka nie byłaby wspaniałym miejscem na Muzeum Kanału Bydgoskiego?"
Zasypana część znajduje się na wysokości ronda Grunwaldzkiego a ja mówiłam o atrakcjach, które nam się serwuje teraz i planuje w przyszłości. Skutery wodne, konie,kajaki już były a to Ty popierasz budowę muszli. Także pływające barki są Twoim pomysłem.
Z tego co przeczytałam rozumiem, że Andrzej myśli o przycumowanych barkach. Super pomysł.
Fryderyka II dawno nie mamy, Prusów też nie ma ale czy my już nic nie potrafimy zrobić? Adaptacja pomieszczenia na muzeum jest szczytowym osiągnięciem możliwości ?
Wchodząc na stronę MKB spodziewałam się znaleźć stare fotki i pokazać rodzicom. Moja mama nie wychodzi już z domu.
W galerii nie ma ani jednego starego zdjęcia a na innych stronach można znaleźć. Dziwne prawda? Innych zdjęć multum.
Zanudziło mnie ich przeglądanie ale chciałam sprawdzić całą zawartość galerii i zaskoczyły mnie proporcje zdjęć innych, do zdjęć kanału.

Grażyna [20:04 15/04/07]
IP: 83.8.110.*


Wyremontowanie tego budynku było bardzo kosztowne, a sfinansowała je osoba prywatna. Wg mnie oczywiście że fajnie by było odbudować kanał,ale obawiam się że nie zdołamy zebrać odpowiedniej kwoty. Sfinansowanie tego przez miasto na pewno wiązałoby się z protestami bydgoszczan,którzy woleliby aby kasa poszła na słuzbe zdrowia albo dziurawe drogi. Bezpieczna kasa(bez protestów z którejkolwiek strony) moze pochodzic jedynie z unijnych dofinansowań, a żeby takie uzyskać trzeba dostać sie na listę UNESCO. A znowu żeby tego osiągąć potrzebne są akcje informacyjne i promocyjne. Dlatego zajmie to troche więcej czasu. Samo wykopanie tego odcinka masz racje potrwałoby chwilę przy dzisiejszej technologii, a 90% czasu zabiera doprowadzenie do momentu wbicia pierwszej łopaty.

Co do strony muzeum to nie można publikować wszystkiego,są pewne prawne ograniczenia. Poza tym z braku środków stronę tworzymy samodzielnie w ramach własnego wolnego czasu. Póki co raczej nie osiągnie ona poziomu złożoności strony Muzeum Powstania Warszawskiego,ale też nie jest najgorzej- proszę spojrzeć na Muzeum Okręgowe.
Mogę zdradzić, że niedługo strona zostanie zmodernizowana. Przede wszystkim powiększy się galeria, powstanie także wirtualne muzeum zawierające eksponaty z tradycyjnych wystaw,multimedia w postaci reportaży z wernisaży i gadżety typu tapety na pulpit,wygaszacze ekranu i puzzle z Kanałem Bydgoskim,nie wykluczone że także na starej fotografii.

Marcin [21:17 15/04/07]
IP: 83.8.235.*


"Lepiej zapalić świeczkę, niż narzekać na ciemność."

Konfucjusz

Marcinie wcześniej rzuciłem kila sposobów na pozyskanie pieniążków. Można jeszcze zastanowić się nad tym czy firmy wygrywające większe przetargi budowlane, na terenie miasta, mogą coś zrobić. Może każda inwestycja "zabierająca teren" powinna być obwarowana klauzulą konieczności wykonania jakiś prac "naprawczych" lub przekazania pieniędzy na takie cele. Może określenie robót w kontraktach, przy urządzeniu spiętrzającym, jest tematem, którym warto rozwinąć i przemyśleć.
Mostki na Wyspie Młyńskiej zostały zbudowane mimo kulejącej służby zdrowia i dziur na ulicach!
Kompleksowe opracowanie oddania do użytku odcinka między czwartą śluzą a rondem otwiera furtkę do dalszego działania.
W prace związane z naprawą skarp, mogłyby się włączać pobliskie szkoły w ramach takich akcji jak np Sprzątanie Świata. Może prace interwencyjne na rzecz miasta.
Liczenie li tylko na pomoc bogatego wujka(czyt. UNESCO) nie jest i nie może być jedynym sposobem na ratowanie Starego Kanału.

Jeżeli chodzi o zdjęcia w galerii, na stronie MKB to zgadzam się z Grażyną. Nie jest problemem przejść się nad kanał zrobić zdjęcia i wrzucić do galerii. Pokazanie ich choćby raz w miesiącu pozwoliłoby na wirtualny(w miarę aktualny) spacer tym, którzy chcieliby, a nie mogą z różnych powodów, sami pospacerować .
Uwielbiam stare fotografie Kanału Bydgoskiego. Nastrój wspomnień, nostalgia, nieuchronność przemijania są pięknymi odczuciami. Gdzie jak gdzie ale w galerii na stronie MKB powinniśmy je znaleźć.

Chciałbym aby "męczenie klawiatury" na tej stronie nie okazało się kolejną syzyfową pracą.

Zacząłem kończę myślą Konfucjusza

"Kto nie umie daleko spoglądać, ten blisko ma kłopoty."

Pozdrawiam

Andrzej K [07:10 16/04/07]
IP: 83.8.70.*


Wydaje mi się że ta rozmowa to niestety jest tylko męczenie klawiatury.Oczywiście że nie mozna liczyć tylko na UNESCO ale trzeba poszukiwać innych źródeł z tym, że nie sam proces poszukiwania nie przebiega tak różowo jak opisanie go na blogu.
Tak naprawdę muzeum na codzień opiekuje się jedna osoba,reszta to wolontariusze. Każdy ma swoje obowiązki, studia, pracę i zobowiązania rodzinne.Nie da się zrobić wszystkiego na raz.Strona tak jak mówiłem będzie znacząco poszerzona ale wymaga to czasu którego nie ma aż tak wiele, bo nasza doba też trwa tylko 24h

Marcin [08:08 16/04/07]
IP: 83.8.254.*


Zapraszam do nadsyłania zdjęć i innych materiałów, które waszym zdaniem powinny zostać umieszczone na stronce. Przecież nie mamy wyłącznosci na pisanie o kanale i jego fotografowanie

Marcin [08:14 16/04/07]
IP: 83.8.254.*


Andrzeju popieram i szanuję Twoje poglądy i dziękuję za merytoryczne podejście do tematu.
Rozszerzyłeś mi obraz zagadnienia.
Nasuwa mi się tylko, jakby przez mgłę, końcowa scena z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego z tańcem chochołów, złotym rogiem i sznurem.

Pozdrawiam

Karolina [08:59 16/04/07]
IP: 83.8.122.*


W związku z ostatnim postem Karoliny, napisałem na rozluźnienie atmosfery, krótką rymowankę.

Już kiedyś ludzie, było ich wielu,
chcieli coś zmienić,- czytaj w "Weselu".
Już byli blisko. Już w ręce brali.
-Jeden coś zgubił. Inni zaspali.

Wiek temu cały, to się zdarzyło,
lecz czy coś, kogoś to nauczyło?
Każdy potrafi wzbudzać nadzieje.
Trudniej się podnieść, kiedy ktoś pieje.

Patrząc na całość, wszystko to boli.
Pora by przerwać taniec chocholi.
Nawet bez rogu, w kierunku ludzi,
gwizdnąć na palcach, i ich obudzić.

Anrzej K [09:40 16/04/07]
IP: 83.8.105.*


mam naimie natalia chojna lat11 bardzo lubie tom gre muj adres zalewowa 10e/7 82-110 sztutowo pozdrawiam

natalia chojna [15:24 28/07/08]
IP: 83.11.28.*


kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc