Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL

 MY DZIEWCZYNY
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc

Blog: KLAUstrofobia

strona główna

spis treści

tytuł notki

archiwum 2006
archiwum 2007
Powrócił...spokój. Tak długo obchodziłam się bez niego. Powróciła determinacja i umiejętność odczytywania znaków. Powraca nawet uśmiech (Tak... akcja uśmiech się! działa). Ponownie czuję harmonię i zgodę z samą sobą. Za 5 lat kolejna szansa, może tym razem się uda... Obym do tej pory podjęła więcej dobrych decyzji niż złych. Nie mogę powiedzieć-nic się nie stało. Dziekuję Panu że się stało. Nauczyłam się wielu rzeczy. Muszę spróbować rozmawiać z Nim normalnie, palenie za sobą mostów nigdy nie leżało w moich zamierzeniach i pragnieniach. A im więcej dobrych ludzi wokół tym lepiej. Przepraszam i wybaczam. Wczoraj wracając wieczorkiem z Kościoła wreszcie wyciszyłam się kompletnie. Uznaję to za sukces :) Idąc w nienormalnie wolnym jak dla mnie tempie, znowu odnalazłam siebie i swoje przeznaczenie. Potem włączyłam mp3, akurat na Aicidland (tekst poniżej) i upewniłam się że tak właśnie ma być. Teraz wiem, że najważniejsze to być sobą, nawet jeśli oznacza to być pod prąd, kochać, nawet jeśli równa się to z cierpieniem i uśmiechać się nawet kiedy jest ciężko. Ostatnia randka z Siostrą, rozmowa z Lichem, spotkanie ze Szmerem, nieustająca obecność Qry i Ruffka, to wszystko pozwoliło mi znów stać się sobą. Teraz pozostaje mi tylko Nostress, życie w zgodzie ze sobą i dziękowanie Bogu za tak wspaniałych przyjaciół. Sierpień zapowiada się lepiej niż w piosence Comy. Co prawda połowa wakacji minęła i już coraz częściej przemyka po głowie myśl o nadchodzącym wyścigu "szczurków", lecz jeszcze cały długi miesiąc.

Syn- mówiłam że przetrwam, ale i tak powiedz. Qra- widzisz:) nie dałam się. Siostra- może nie będzie już nas prześladował ten tir. Lich- może następnym razem wrócę nie sama tam... . Szmerek- tak, łatwo zmienić mi humor na lepszy. CamaroSS- dzięki za taką obecność, to bardzo dużo.

Wszystkim tym którym potrzeba jeszcze lekcji pokory (w tym i mnie) życzę powodzenia. On wie co robi. Buziaki dla Was kochani =*=*

ACIDLAND

Nie poddaj się,
Bierz życie jakim jest
I pomyśl, że
Na drugie nie masz szans

Po co ten stres,
Myślisz że
Nie masz nic
Każdy ma - nawet Ty
Czasem trzeba to po prostu znaleźć
Miłość, noc i deszcz,
Życie też
Dla tego warto starać się
Powiedz, czy naprawdę nic nie jesteś wart
Znajdź to w sobie, tak

Nie poddaj się,
Bierz życie jakim jest
I pomyśl, że
Na drugie nie masz szans

Ten kraj jest jak psychodeliczny lot
Czujesz że
Nie zmienisz nic
Spróbuj wziąć z tego coś
To przecież Twoje życie jest
Popełniaj błędy i naprawiaj je
Gdy dotkniesz dna odbijaj się
Wykorzystaj czas,
Drugiego już nie będziesz miał

Nie poddaj się,
Bierz życie jakim jest
I pomyśl, że
Na drugie nie masz szans

Odetchnij więc,
Zastanów się
Znajdź jego sens,
Bierz życie takim jakie jest
I ciągle szarp
I zmieniaj je
Przed siebie idź,
Bierz życie takim jakie jest
I zmieniaj je
I ciągle walcz,
Przed siebie idź

P.S. Poszukiwany, poszukiwana basista/basistka z okolic Jeleniej Góry. Za informacje z góry dzięki!

[komentarze]  (8) [stworz. 16:11 31/07/06 
mod. 17:58 31/07/06]
Tak, to już chyba najwyższy czas. Słoneczko zaszło, a szkoda bo jeszcze nigdy nie czułam tak bardzo że mam serce. Zastanawiałam się co teraz. Czy walczyć dalej, a może odpuścić sobie całkowicie. Doszłam do wniosku że chcę tylko by był szczęśliwy, a jeśli lepiej mu bezemnie... Ale zawsze będzie w moim sercu,czy tego chce czy nie. Ja będę żyć dalej, nie zamierzam znów tak usilnie szukać drugiej połowy. I niestety muszę wrócić do zasady nie przywiązuj się i nie ufaj. Za łatwo mi to przychodziło dlatego by uchronić się przed złamanym sercem zbuduję coś na podobieństwo muru. "Niczego nie będzie żal" i nie jest. Mogę żałować tylko niewykorzystanej szansy na szczęście. Ale jestem pewna że Bóg wie co robi. Teraz potrzebuję zajęcia i życzliwych ludzi wokół. Jak to mówi Qra ,,gitara i nie myśl o nim więcej". Już nie myślę.Chyba dopiero teraz zrozumiałam tak naprawdę dlaczego za dużo myślę. Liczę już tylko na siebie. Ehh ciężko mi pisać takie mało optymistyczne notki choć jak to mówi mój (chyba doszłam do wniosku że prawie przyjaciel) nikt nie zrobi tego za mnie. Słoneczko odchodząc odebrało mi resztkę radości, zabiło ją. Ale myślę że razem z Wami odkryję w sobie nowe zasoby radości i optymizmu. Niedawno przypomniało mi się o K-paxie (by the way leci w sobotę o 20.15 w TVP1). Po wczorajszej rozmowie wróciłam do Niego, wróciłam na swojego K-paxa. Wróciłam do własnej rzeczywistości. Znów będziecie mogli obcować ze mną-ufoludem. W takim razie chyba wszystko wraca do normy. A tam... kończę te zwiechy i tradycyjnie umieszczam teksty Comy: "Ostrość na nieskończoność" i "System". Teraz czuję że wyrywam się z Systemu.

OSTROŚĆ NA NIESKOŃCZONOŚĆ

Nie zamierzam Cię truć
Pigułkami ze słów
Nie potrafię uchronić od smutku
Moralności mi brak
Pogubiłem się sam
Chciałbym tylko
Nadzieję ocalić od zła

Zaniemogły ze strachu
Zagoniły się w szaleństwie
Myśli złożone
Marzenia bezsenne
Lekko pozacierały się
Granice między dobrem a złem
W każdą stronę
Rozbiegły się znaki jak psy

W kolejnej odsłonie
Skurwiłem się znojnie
Dzięki Tobie nie wszystko skończone
Ja widzę ostrość na nieskończoności
To nieskończoność nabiera ostrości

Znam drogi wiodące do dna
Mosty rzucone na wiatr
Światło walczące o blask
Kształty bez formy i
Żal

Ten pomiędzy wszystkim
To ja
Powinienem wybrać
Lecz jak
Każdy dzień daje znak
Że zatrzymał się czas
Drąży myśli to
Wściekłość i wrzask
Ona wzbiera się w snach
Ona chwyta mnie w locie i
Powstrzymuje czyny
My zaplątani w niemoc
Znów nie wypełniliśmy się
Nie wypełniliśmy się dniem

SYSTEM

Zapowiadano duszny wyż
Tymaczasem od piętnastu dni
Nie można było pozbyć się uczucia żalu
Zataczałem się we mgle
Najpierw byłaś obok mnie
Albo nie było Cię wcale

Zrozum jeśli nie będę umiał
Zmusić się do życia
Wybacz jeśli nie będę umiał
Powstrzymać się od picia
Musi minąć kilka dni
Zanim zduszę w sobie wstyd
Zanim nabiorę nowych sił

Nie wiem w którą stronę
Nie wiem dokąd mogę dotrzeć
Uwalniam swoją wolę
Zaczynam nową drogę
W miejsca których nie ogarnie myśl

Zastrzeliłem się
Październikiem w łeb
W bramie obok mnie
Leżał martwy i modlił się jak mógł
Ten sam pijany bóg
Którego ja wzywałem

A teraz jeśli nie będę umiał
Powstrzymać się od śmiechu
To nie masz prawa pijany starcze
Policzyć tego grzechu
Musi minąć kilka dni
Zanim zdławisz w sobie krzyk
Zanim nabierzesz nowych sił

Nie wiem w którą stronę
Nie wiem dokąd mogę dotrzeć
Uwalniam swoją wolę
Zaczynam nową drogę
W miejsca których nie ogarnie myśl

[komentarze]  (6) [15:11 28/07/06]
Ostatnie 4 dni były nieźle zakręcone. Rodzinka, a zwłaszcza kuzyni dali popalić :P Ale wyjechali już, a ja znów wracam do tego co było. Próbuje otworzyć oczy, wyrwać się ze snu, ale nie ma na to szansy. Znów gdzieś widziałam Jego samochód, znów widziałam, a może obsesyjnie chciałam widzieć. Pasuje do tego początek pewnej piosenki Happysad ,,Próbuje otworzyć oczy, huk rozlepianych powiek, wiruje mi w głowie powietrze, jakieś takie cięższe"... Rodzinka wyjechała więc jestem otwarta na propozycje spotkań, przyjaciele są mi cholernie potrzebni, na szczęście są. Oficjalne życzenia urodzinowe dla kochanej Syni :*:* Znajomy polecił mi zespół Lenny Valentino, którym jestem zachwycona. Zainspirowała mnie rozmowa z Nim i piosenka ,,Chłopiec z plasteliny". Napisałam więc wiersz, którego miałam nie pokazywać światu, ale co tam...

DZIEWCZYNKA Z PLASTELINY

Ukryta pod płaszczem złudzeń
Z powiekami przykrytymi woalką ze słów
Z ustami poproszonymi o wieczne milczenie
I uszami zatkanymi betonowym zgrzytem
Zamknięta w klatce z plasteliny
Siedzi
Gdyby otworzyła oczy wyzwoliłaby się
Przecież to tylko plastelina
Ale ona siedzi
Zanurza się w myślach o świecie z plasteliny
Marzy o plastelinowym księciu na plastelinowym koniu
Nie zauważyła że czas też jest z plasteliny
Może gdyby odrzuciła ten płaszcz
Ale jest taki miły w dotyku
Co z tego że powoli zakrywa ją całą
Że powoli brakuje powietrza
Ona woli trwać w przekonaniu że tak właśnie miało być
Że nic nie może zrobić
Ale jak dotąd nie słuchała serca
Które nagle budzi się w jej w piersi
I krzyczy: wyzwól się!
Otwiera więc oczy
Odzyskuje słuch i mowę
Zrzuca płaszcz
Ale jak to bywa w smutnych bajkach
Jest już za późno
Wciągnęła ją plastelinowa rzeczywistość
Jest jej integralną częścią
Jest... plasteliną

Trzymajcie się! Ja też obiecuję się trzymać.

[komentarze]  (7) [19:11 25/07/06]
Wiecie co... Doszłam do wniosku że chrzanię wszystko. Skoro moje życie jest tak beznadziejnie niepoukładane, skoro trace wszystko na czym mi zależy i to co mnie otacza jest tylko chwilowym złudzeniem, mirażem to po co mam się nim przejmować. Znów przestaje myśleć o sobie-przecież żyję dla innych. I to jest chyba mój jedyny cel. Żeby przynieść coś pożytecznego światu, a uczucia... Lepiej mi było bez nich. Znów się przeobrażam, to kolejna faza mojego chorego życia. Już kończę przeobrażanie wizerunku, teraz muszę jeszcze popracować nad psychiką. Pytanie brzmi-ile jeszcze razy będę musiała dokonywać tak gruntownych zmian... Jutro przyjeżdża rodzina więc może choć na chwilę oderwę się od wspomnień, rozważań, rozpaczy. Niedługo wraca Qra i Grajek Uliczny once again, potem Syn i afro-impra, może jeszcze z Siostrą cos wymyślimy. Przyjaciele nie zawodzą. Pomagają mi się oderwać, zapomnieć. Niestety nie umiem zabijać uczuć tak łatwo. Coś czuję że to będzie najdłuższe morderstwo uczucia w historii. A teraz to czego ostatnio słucham-"To tu" grupy HEY.

TO TU

Karol ma
W Pradze most
My Karola nożownika co
Pragą trzęsie od lat
Stoi sam
W jednej z bram
W dłoni ma
Szklanych tulipanów pęk
Nie odważysz się przejść

Śmieci tańczą na ulicy
Kurz, sreberka i gazety
Ślad na sukni małoletniej
Mokry

To piekło nie raj
Tutaj się kończy świat
To piekło nie raj
Tutaj zawraca czas

Słońce lśni
Mieni się
Jak ze złota sztabka
Trafia szlag
Że nie można go skraść
Pewnie jest
Lepszy świat
Ludziom wiatr
Z pełną mocą
W żagle dmie
Gdzieś tam żyje się lżej

Śmieci tańczą na ulicy
Kurz, sreberka i gazety
Ślad na sukni małoletniej
Mokry

To piekło nie raj
Tutaj się kończy świat
To piekło nie raj
Tutaj zawraca czas

P.S. Gotowa do skoku

[komentarze]  (7) [19:31 21/07/06]
Underground to tytuł mojej ulubionej piosenki zespołu Coma. Niestety nie znalazła sie ona na żadnej z płyt tego zespołu. W linkach możecie znaleźć akustyczną wersję tego utworu. W pełni identyfikuję się z tekstem ,,Underground" i czasem dokładnie się tak czuję. Niby kiedy rozglądam się wokół dostrzegam wszystko poukładane w odwiecznym porządku natury, widzę wielu ludzich podobnych do mnie, zajmujących się własnymi, przyziemnymi sprawami, ale jednocześnie odczuwam że nikt tutaj nie myśli o takich sprawach jak ja, nie zwraca uwagi na mało istotne szczegóły. Po raz kolejny upewniam się, że mam rację twierdząc iż jestem ufoludem :) I wiecie co... często doskwiera mi samotność chociaż otaczam się cudownymi ludźmi, rzadko kiedy zostaję pozostawiona sama sobie, ale w mojej wyobraźni, w mojej duszy zrodził się mój własny świat. ,,Oto zmyślony świat który się zrodził by w ciszy trwać. Jeśli go zeżre fałsz-unicestwi się sam" to cytat z innej piosenki Comy. Ja co prawda nie zamykam się tylko w nim (zresztą to możecie łatwo zaobserwować :P) choć czasem może lepsze byłoby to i dla mnie i dla Was... W każdym razie kończę tą dziwną, właściwie nie potrzebną notkę wspaniałym utworem. Pozdroofka! =*

UNDERGROUND

Co narusza raz
Ustalony szyk
Jednym słowem
Nazywać człowiek zwykł
Co ucieka w bok
Lub wyłazi z ram
O tym mówi się:
To underground

Kto nie myśli jak
Pozostali w krąg
Nie jest z prądem
Lub nie daj Boże pod
Kto nie rzuca nut,
Barw, czy słów na wiatr
Ten skazany jest na
Undergound

Czasem myślisz że
Może słowo to
Znaczy metro
Piwnica, albo schron
Ale to jest błąd
Wiesz dobrze sam
Czym dla ludzi jest ten
Underground

Kiedyś Mozart mistrz
Dziś Lubomski bard
Każdy z nas
Paru takich ludzi zna
Jeszcze słynny Sted
Jeszcze Ezra Pound
W życiu domem ich był
Underground

Człowiek chce jak ptak
Człowiek szczęścia chce
Wszyscy wiedzą
I głośno każdy wie
O co chodzi tu
Czyżby cały świat
Miał zejść tam gdzie jest
Underground

Nieskalany głos
Mało znana twarz
Repertuar ambitny
Nie dla mas
Podejrzany tekst
Akustyczny sound
Tak wygląda dziś nasz
Underground

Niby pływasz wciąż
Na powierzchni wód
Niby chodzisz po ziemi
Mocą nóg
Ale raczej w tym
Wietrzysz jakiś kant
Bo naprawdę toś jest
Underground

I pociesza mnie
Tylko głupia myśl
Co niestety
Proroctwem może być
Że gdy trafi świat
Atomowy szlag
Ocaleje, no kto?
Underground

[komentarze]  (4) [15:23 19/07/06]
Tak, zgadza się. Już wróciłam. Nie spodziewam się tu okrzyków zachwytu itp. :P Ze mną wróciły także troski, smutki i żale. Jest ich mniej. Odrobina rilaxu zrobiła swoje. Wyciszyłam się trochę, nabrałam dystansu, ale przecież nie można go nabrać do uczuć. Mam jedną bardzo ważną rozmowę do przeprowadzenia, wtedy będę już wszystko wiedziała. Streszcze Wam te 10 dni spędzone nad morzem. No więc: mieszkałam w Rewalu, gdzie wynajmowaliśmy pokoje. Jechałam tam z rodzinką więc nie było aż tak świetnie jak być mogło. Już w pierwszych dwóch dniach spaliłam się tak że chodzić, siadać ani wogóle poruszać się nie mogłam :) W tej chwili widzę tego efekty bo zmieniam skórę jak gad:P Pogodę cały czas miałam świetną ani na chwile nie przestało prażyć. Dlatego też większość dni wyglądało następująco: wstaję, jem śniadanie, zbieram się i idę na plaże, z plaży wracam około 16,17, jem obiadokolację (zazwyczaj w jakiejś knajpie), rozbijam się po mieście, oglądam zachód słońca, sprawdzam czy gdzieś nie ma fajnego koncertu i albo słucham albo idę spać. W tym roku nie udało mi się wyrwać na rzadną imprezkę, bo takowych nie było (no chyba że ktoś lubi dancingi:P), a uznaję to za nieodżałowaną stratę. Jednego dnia pojechaliśmy do Ustronia Morskiego gdzie właśnie odbywał się festiwal Indii. Wiele dyskutowałam tam na temat wiary i istoty duszy, kupiłam książkę ,,W stronę samopoznania" i indyjską biżuterię i ogółem podziwiałam tamtejszą kulturę. To dodało mi spokoju i jeszcze większej determinacji by brnąć w to wszystko. Najfajniejszy koncert był Grzegorza Markockiego, którego można pamiętać z ostatniej (mam nadzieję że jak na razie) edycji idola. Co jeszcze... Zrobiłam sobie tatuaż (nie bójcie się-tymczasowy), kupiłam sobie arafatkę :) zieloną:D I wogóle podjęłam decyzję że teraz będę "inna" nie tylko w środku ale i na zewnątrz. A co tam :P Wogóle trochę mi się sposób myślenia zmienił (to przez te godziny ze słuchawkami na uszach, w których brzmiała COMA i PtakY), ale mimo wszystko postanowiłam wrócić do mojego stałego optymizmu:) Moje serce płacze, ale to nie znaczy że mogę to pokazywać innym. Tak więc radość znów zawitała na twarzy (choć w sercu jest jeszcze gorzej).
Słuchając tej piosenki może setny raz, nie wiem, w każdym razie wiele razy jej słuchałam, wreszcie zrozumiałam o co w niej na prawdę chodzi. Ona na pierwszy rzut oka niesie wiele ważnych rzeczy, ale trzeba się bardzo głęboko zastanowić żeby dojrzeć jeszcze jeden, ukryty sens. Żeby tradycji stało się zadość- Ptaky i
,,Chroń to co masz"

Stoisz w oknie
Bo odwagi jeszcze brak
Twoje wyjście
Stoisz w nim jak chory ptak
Nie pofruniesz
Bardzo dobrze o tym wiesz
Nie pofruniesz
Chociaż bardzo chcesz
I nawet w chwili tej
Wciąż sam

Chroń to co masz
Gdy trzeba walcz
I kochaj jak najmocniej
Chroń to co masz
Gdy trzeba walcz
O kruche życie swoje

Licz na siebie
Tak najgłębiej jesteś sam
Licz na siebie
Każdy swoją drogę ma
Stoisz w oknie
A chęć życia wiedzieć chce
Co na drodze Twojej dalej jest
Lecz tak nie dowiesz się
Lecz tak nie dowiesz się

Chroń to co masz
Gdy trzeba walcz
I kochaj jak najmocniej
Chroń to co masz
Gdy trzeba walcz
O kruche życie swoje

Chroń to co masz
Dla siebie sam
Chroń to co masz
Gdy trzeba walcz
O kruche życie swoje

Jeśli skoczę
Gdzie odejdę
Który bóg mnie
Takim weźmie

Chroń to co masz
Gdy trzeba walcz
I kochaj jak najmocniej
Chroń to co masz
Gdy trzeba walcz
O kruche życie swoje

Chroń to co masz
Dla siebie sam

Buziaczki kochani :*:*:*

[komentarze]  (5) [stworz. 21:09 17/07/06 
mod. 14:25 18/07/06]
Dzisiejszy dzień upłynął mi zaskakująco dobrze (po poprzednim tygodniu ktory bardzo niewiele dobrego wniósł w moje życie) dzięki mojej kochanej przyjaciółce. Pozwoliła mi na chwilę oderwać się od tych wszystkich przygnębiających mnie myśli. Obdarzyła mnie dawką ,,zdrowego debilizmu" którego mi ostatnio trzeba było. Fizyczny brak (bo duchowo jest przy mnie zawsze) ukochanej osoby ponownie zalewa moje serce... W nocy z czwartku na piątek wyjeżdżam nad morze do Rewala. Wracam 17 (poniedziałek) wieczorem. Kilka dni później przyjeżdża do mnie rodzinka więc też będę miała zajęcie. Mam nadzieję że do wyjazdu uda mi się jeszcze z Nim spotkać bo jeśli nie, to napewno ten wyjazd nie będzie do końca udany. Dzisiaj mija miesiąc od kiedy się poznaliśmy, to bardzo krótko, wiem, dlatego też nie oczekuję wiele. Wciąż jednak wierzę, że to wszystko... Że nie tylko ja to czuję. Chciałabym zwrócić się do Was. Codziennie zaskakujecie mnie swoim wspaniałym podejściem, wsparciem wobec mojej osoby. Jesteście dla mnie prawdziwym oparciem. Wiem że często używam słowa ,,przyjaźń" podobnie zresztą jak ,,kochać". Może to dlatego że zawsze szukałam zarówno przyjaźni jak i miłości, czasem aż za bardzo. Ale teraz czuję że znalazłam- cudownych przyjaciół, w których mam opracie, którzy dostrzegają zarówno moje wady jak i zalety i pomagają mi się odnaleźć w tym wszystkim co spotykam na swojej drodze i kogoś kogo pokochałam bezwarunkowo, bezpowrotnie i bez końca. Wreszcie te dwa słowa nabrały prawdziwego sensu i znaczenia. Nie macie pojęcia jak lepiej się poczulam po Waszych komentach (szczególnie tajemnicza/y ,,join me."), czy po rozmowach. Dajecie mi wiare w siebie i ludzi. Jejku.. jak ja bym chciała Was teraz wszystkich wyściskać!! Wielkie buziaczki ode mnie dla Was! Jesteście prawdziwym skarbem! :*:*

No to żeby tradycja została utrzymana - tekst piosenki. Tym razem nie będzie to coś rockowego. Za to bardzo pasuje do tego co czuję. Sławek Uniatowski-

WCIĄŻ JESZCZE WIERZĘ W NAS

Już mija chyba piąty dzień
Nie odzywasz do mnie się
Nie wiem co mam robić gdy
Obojętnie mijasz mnie
O co poszło
Zapomniałem już
Przepraszam
Jeśli tylko chcesz

Wciąż jeszcze wierzę w Nas
Wciąż jeszcze kocham Cię
To nigdy nie zmieni się
Kto uratuje mnie
Kto nada życiu sens
To wszystko Nam uda się

Już mija chyba szósty dzień
To za długo-też to wiesz
Może Nam odwagi brak
By stanąć twarzą w twarz
Nie uwierzysz
Ale tęsknię już
Za Tobą
Chociaż jesteś tu

Wciąż jeszcze wierzę w Nas
Wciąż jeszcze kocham Cię
To nigdy nie zmieni się
Kto uratuje mnie
Kto nada życiu sens
To wszystko Nam uda się

Wciąż wierzę w Nas...

--** Tak..wierzę w Nas. Pamiętaj. **--

Pozdrawiam Was przyjaciele! Prawdziwi!
Nie będę pisać kolejnej notki bo chcę się tylko z Wami pożegnać. Obiecuję że jak wróce to ponawiedzam niektórych z Was (z tego już się pewnie mniej cieszycie:P) i postaram się wrócić z lepszym humorkiem niż teraz (bo jak nie to Synia już zapowiedziała że mnie zabije:). Prez najbliższe 10 (no z tym czwartekiem to 11) dni kontakt ze mną wyłącznie na fona. Będę tęsknić! Buziaczki :*:*

[komentarze]  (12) [stworz. 18:47 03/07/06 
mod. 11:26 05/07/06]
W ostatnim czasie mój nastrój bardzo się wahał. Od prawdziwego szczęścia, kiedy mogłam sie znaleźć w ramionach ukochanej osoby do rozpaczy z możliwości jej utraty. W tym momencie nie jest już tak tragicznie jak było, także dzięki Wam-macie rację wytrzymałam już wiele rzeczy w swoim życiu i jeszcze wiele wytrzymam, dlatego też wiem, że nie zrobię czegoś głupiego czego bym później żałowała. Moją iskrę nadziei bardziej rozpalił przyjaciel, tak.. myślę że mogę o Nim tak mówić. Swoim często krytycznym spojrzeniem uświadamia mi wiele rzeczy, zmusza mnie do refleksji nad własnym postępowaniem, choć jak sam mówi-za dużo myślę. W tym skomplikowanym czasie powstało wiele utworów mojego autorstwa. Większość z nich na pewno nigdy nie ujrzy światła dziennego, ale jeden mogę tu umieścić. Pisząc wiersze czy inne utwory literackie daje możliwość ujścia emocjom, dzięki temu jeszcze całkiem nie zwariowałam. No więc wierszyk:

Moje serce śpiewa
Na tę od dawna niepowtarzaną melodię
Melodię czystą
Bez skazy
Harmonijnie układającą się w pamięci
Ona nie chce być popularna
Znam ją ja
I może jeszcze ktoś...

Jest lepsza od tych wszystkich
Wielokrotnie bez czci odtwarzanych
Ustami bezdusznych maszyn
Jest prawdziwa,
Szczera

Jej słowa nieustannie powtarzam w pamięci
By uwierzyć
Docenić
Czuć ją każdą komórką ciała
Mają ukryty sens
Niosą przesłanie
Tylko ja je mogę poznać
Lecz do tego trzeba czasu i wytrwałości
Tak bardzo tego chcę
Wierzę że w końcu
Uda się

Nie zawsze jest beztroska i radosna
Czasem zadaje mi większy ból
Niż jestem to sobie w stanie wyobrazić
Pojawia się wtedy pytanie
,,Czy warto?"
Warto

Moje serce śpiewa
Na tę od dawna niepowtarzaną melodię
Melodię...miłości

[komentarze]  (10) [stworz. 16:03 02/07/06 
mod. 16:07 02/07/06]
Ponieważ dostrzegam wśród wpadających na mojego bloga wtórnie-zbiorowy analfabetyzm, postanowiłam wspomódz społeczność i uchronić Was od tej choroby. Mam tu na myśli: po pierwsze, gratulujecie mi talentu-ja Wam bardzo za to dziękuję, ale jeśli wyraźnie powyżej jest napisane że to tekst piosenki Comy lub jakiegoś innego zespołu to przekażę Wasze gratulacje Piotrkowi Roguckiemu-wokaliście Comy, bądź jak wcześniej Sebastianowi Makowskiemu. Po drugie- Ja nie mam nic przeciwko reklamom typu-wpadnij do mnie za tego komenta, ale proszę Was, jeśli komentujecie mojego bloga to chociaż przeczytajcie notkę przy której chcecie zostawić ślad... No to by było na tyle moich uwag. Dla wszystkich z symptomami analfabetyzmu świetne ćwiczenie - poniżej tekst Loitumy - kto to zna ten wie co to znaczy zaśpiewać Loitumę. Jeżeli chcecie poćwiczyć swoją dykcję i umiejętność czytania spróbujcie, ja próbowałam i pomimo licznych trudności udało mi się przebrnąć przez cały tekst. Oczywiście warto to śpiewać i jednocześnie słuchać oryginalnego wykonania :) Nie pytajcie w jakim to języku bo nie jestem pewna ale wydaje mi się że to fiński... powodzenia :)

Levas Polka

Nuapurista kuulu se polokan tahti
jalakani pohjii kutkutti.
Ievan äiti se tyttöösä vahti
vaan kyllähän Ieva sen jutkutti,
sillä ei meitä silloin kiellot haittaa
kun myö tanssimme laiasta laitaan.
Salivili hipput tupput tapput
äppyt tipput hilijalleen.

Ievan suu oli vehnäsellä
ko immeiset onnee toevotti.
Peä oli märkänä jokaisella
ja viulu se vonku ja voevotti.
Ei tätä poikoo märkyys haittaa
sillon ko laskoo laiasta laitaan.
Salivili hipput tupput tapput
äppyt tipput hilijalleen.

Ievan äiti se kammarissa
virsiä veisata huijjuutti,
kun tämä poika naapurissa
ämmän tyttöä nuijjuutti.
Eikä tätä poikoo ämmät haittaa
sillon ko laskoo laiasta laitaan.
Salivili hipput tupput tapput
äppyt tipput hilijalleen.

Hilipati hilipati hilipati hillaa,
hilipati hilipati hilipampaa.
Jalituli jallaa talituli jallaa
tilitali tilitali tilitantaa.

Halituli jallaa tilituli tallaa
tilitili tilitili tilitili tallaa.
Halituli tilitali jallati jallan,
tilitali talitali helevantaa.

Rimpatirallaa ripirapirallaa
rumpatiruppa ripirampuu.
Jakkarittaa rippari lapalan
tulituli lallan tipiran tuu.

Jatsu tsappari dikkari dallan
tittari tillan titstan dullaa,
dipidapi dallaa ruppati rupiran
kurikan kukka ja kirikan kuu.

Ratsatsaa ja ripidabi dilla
beritstan dillan dellan doo.
A baribbattaa baribbariiba
ribiribi distan dellan doo.

Ja barillas dillan deia dooa
daba daba daba daba daba duvja vuu.
Baristal dillas dillan duu ba daga
daiga daida duu duu deiga dou.

Siellä oli lystiä soiton jäläkeen
sain minä kerran sytkyyttee.
Kottiin ko mäntii ni ämmä se riitelj
ja Ieva jo alako nyyhkyytteek.
Minä sanon Ievalle mitäpä se haittaa
laskemma vielähi laiasta laitaa.
Salivili hipput tupput tapput
äppyt tipput hilijalleen.

Muorille sanon jotta tukkee suusi
en ruppee sun terveyttäs takkoomaa.
Terveenä peäset ku korjoot luusi
ja määt siitä murjuus makkoomaa.
Ei tätä poikoo hellyys haittaa
ko akkoja huhkii laiasta laitaan.
Salivili hipput tupput tapput
äppyt tipput hilijalleen.

Sen minä sanon jotta purra pittää
ei mua niin voan nielasta.
Suat männä ite vaikka lännestä ittään
vaan minä en luovu Ievasta,
sillä ei tätä poikoo kainous haittaa
sillon ko tanssii laiasta laitaan.
Salivili hipput tupput tapput
äppyt tipput hilijalleen.

To świetna zabawa :)

[komentarze]  (4) [14:01 01/07/06]
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc