Blog: 401370 blogów  Forum: 162960 postów  Galeria: 92501 zdjęć !  On-line: 418 osób

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: fiat 125p
    nast >>
Klub fsoautoklub.pl
Polecam ten klub pod adresem
Klub Miłosników pojazdów Marki fso
[komentarze]  (1) [stworz. 08:36 25/08/05 
mod. 18:50 29/08/05]
 
Fiat 125p. Monte Carlo
Fiat 125p. Monte Carlo
Produkcja : 1972r.
Silnik : 132A (1600cm, 98KM)





Konstruktorzy FSO opracowali szereg samochodów pochodnych od polskiego Fiat-a 125p. We współpracy ze sportowcami powstały dwie odmiany sportowe noszące nazwy znanych rajdów, w których samochody FSO odniosły spore sukcesy.

Monte Carlo miał jednostkę 1600 cm3 z dwoma watkami rozrządu w głowicy. Silnik rozwijał moc do 98 KM (72 kW) przy 6000 obr/min i miał moment obrotowy 132 Nm przy 4000 obr/min. Prędkość maksymalna tego auta sięgała 170 km/h.

W lewym rogu, na tablicy rozdzielczej znajdował się okrągły obrotomierz, a klasyczną kierownicę zastąpiła rajdowa, pokryta skórą, o trzech stalowych szprychach. Wszystko inne było takie samo, jak w autach seryjnych
Na zewnątrz, odmiany sportowe wyróżniały się kontrastowymi pasami malowanymi na bokach nadwozia oraz kołami jezdnymi z obręczami odlewanymi ze stopów lekkich.
[komentarze]  (0) [08:30 25/08/05]
 
Fiat 125p. Acropolis
Fiat 125p. Acropolis
Produkcja : 1972r.
Silnik : 132B1 (1800cm, 111KM)









Konstruktorzy FSO opracowali szereg samochodów pochodnych od polskiego Fiat-a 125p. We współpracy ze sportowcami powstały dwie odmiany sportowe noszące nazwy znanych rajdów, w których samochody FSO odniosły spore sukcesy.

Akropolis otrzymał silnik 1800 cm3, również z dwoma wałkami w głowicy, o mocy 111 KM prry 5600 obr/min i momencie 156 Nm przy 3200 obr/min. Samochód mógł jeździć z prędkością do 175 km/h.

W lewym rogu, na tablicy rozdzielczej znajdował się okrągły obrotomierz, a klasyczną kierownicę zastąpiła rajdowa, pokryta skórą, o trzech stalowych szprychach. Wszystko inne było takie samo, jak w autach seryjnych
Na zewnątrz, odmiany sportowe wyróżniały się kontrastowymi pasami malowanymi na bokach nadwozia oraz kołami jezdnymi z obręczami odlewanymi ze stopów lekkich.

















[komentarze]  (1) [08:27 25/08/05]
 
"Mariusz"(Wałbrzych)
OBECNIE:

Rok produkcji 1990 skrzynia biegów 5-tka

- zmiana silnika na fiatowski 1500
- halogeny
- alufelgi gwiazdy od Poloneza
- nakładka na wydechu

Nabyłem go w 2001 roku. Kupiony ze szrotu za 400 zł był w dość dobrym stanie blacharka wymagała paru poprawek i silnik wymieniłem na fiatowski miał on wtedy przebieg 63tys km teraz ma ponad 75 tys km. Był koloru białego ,a ja przemalowałem go na niebiesko,jego odnowa zajęła nieco czasu i pieniędzy ale jestem zadowolony z efektu mojej pracy. Jechałem nim z predkoscią 150 km/h wg wskazań licznika na autostradzie pod Wrocławiem (zupełnie jak ten co pobijał rekord w 73r) pali 10 litrów po mieście a na trasie 8,9litrów i jestem z niego bardzo zadowolony i nie chce go zamienić na żaden inny.

PLANY:

- pozostawienie go w takim stanie jaki jest
- moze zmiana silnika na 1600 dochc od fiata132
- białe klosze lamp (ciezko dostac)
- czarne szyby
[komentarze]  (0) [16:52 05/08/05]
 
CZARNY"(Ruda Śląska
OBECNIE:

Fiacik pochodzi z 86 roku jestem jego drugim właścicielem od 6 lat. Od tego czasu auto to trochę sie zmieniło, a mianowicie:

- nowy lakier
- inny silnik i skrzynia 5-io biegowa (POLONEZ)
- wspomaganie kierownicy z [fiat Croma]
- instalacja LPG
- splanowana głowica
- kolektor GSI

Środek seria tylko trochę udoskonalony, a mianowicie półka z audio aluminium juz nie trzeszczy jak fabryczna plastikowa i radio bezpieczniej umocowane złodzieje mają utrudnione zadanie, obrotomierz okrągły na półce od strony pasażera podświetlenie zegarów i obrotomierza niebieskie z zewnątrz czarny lakier brak zderzaka, czerwone kierunkowskazy - tył, halogeny dalekosierzne - przód.

PLANY:

- szersze felgi
- czarne szyby
[komentarze]  (0) [16:41 05/08/05]
 
Wyrachwany Fiat

Przede wszystkim z autem zabytkowym, czy też antykiem (jak kto woli) trzeba się zżyć. Nie traktować jako środka transportu, który nas dowiezie z miejsca A do miejsca B w czasie T. Jeśli macie mieć takie podejście - albo musicie je zmienić, albo zostać wyłącznie kibicem. Z drugiej strony traktowanie takiego auta jako kapliczki i wyruszanie nim raz do roku na niedzielną przejażdżkę prowadzi do absurdów.

Niestety, w takim samochodzie trzeba regularnie pomajsterkować. Częściej lub rzadziej, ale jednak. Ja przykładowo, odwiedzam podwozie mojego Fiacika co 2 500 km celem przesmarowania wału. Prócz tego, zależnie od przypadków losowych, w razie awarii jakiejś części, będziemy musieli ją wymienić. Auto może także (jeśli nie dbamy o nie wystarczająco lub też z powodów od nas bliżej niezależnych) zepsuć się na środku drogi, w zupełnej głuszy, w miejscu, gdzie nie ma zasięgu żadna komórka. I albo je sami naprawimy (jak się uda przymocować urwane koło), albo spędzimy miłą noc pod gwiazdami.

Większość aut mających więcej niż 25 lat, nie wygląda, jakby co dopiero wyjechało z fabryki. Raczej jak w ostatnim stadium raka. Doprowadzenie takiego pojazdu do stanu bliskiego ideałowi zajmuje trochę czasu. Pochłania też pewną część naszych pieniędzy. Ale nie są to koszty ogromne, jak myślą niektórzy. Zwykle zależy to od marki i dostępności części. Oczywiście nie mówimy to kilku złotych, raczej należy przyzwyczaić się do końcówki - ... tysięcy zł. Zacząć od 2, no może 3 w górę. Skończyć ... skarbonka bez dna, jeśli ktoś nie zna umiaru.

Skoro znacie już minusy, pora porozwodzić się trochę nad zaletami, a jest ich niemało. Jazda takim wehikułem czasu wprawia innych użytkowników drogi w zachwyt (w 88%). Wówczas trąbią z pozdrowieniami, machają, włączają światła i robią inne różne, czasem nieprzewidywalne rzeczy. Na ogół sympatyczne. Z ogromną ciekawością zaglądają do wnętrza auta. Na stacjach benzynowych, parkingach, tudzież innych postojach starsi szoferzy zagadują albo o samo auto, lub też snują opowieści o dawnych czasach.

Sama jazda dostarcza ogromne ilości pozytywnych doznań i odczuć. Nie musisz się spieszyć, bo takim autem wręcz nie wypada jechać szybko. Nie jesteś otoczony wszechobecnym plastikiem. W każdym samochodzie zachwyca nas co innego. A to biegi przy kierownicy, A to lusterka na błotnikach, duża, biała fajera (kierownica, gdyby się ktoś pytał) lub garbata maska. Jeśli wyjazd na miasto jest takim przeżyciem, to co dopiero powiedzieć o udziale w Rajdzie lub Zlocie Starych Samochodów (o czym na innych stronach :) ). I już nie ważne, ile czasu spędziłeś pod gablotą, liczy się tylko to, że właśnie tu i teraz jedziesz klasykiem przez dawno zapomniane, brukowane uliczki miasta, przypominając przypadkowym przechodniom swą antyczną sylwetką dawne dzieje, samotny wśród tłumu compactowych samochodów.

No właśnie, ale żeby do tego doszło, trzeba najpierw taki wehikuł odpalić, czyli popularnie mówiąc uruchomić silnik. W moim fiaciku silnik uruchomiłem tydzień po kupnie wozu. A to dlatego, że stacyjka była zepsuta, a sprzęgło sklejone, więc na pych nie dało rady. Kiedy wyjąłem stacyjkę i na tzw. zwartko połączyłem wszystkie wystające kabelki (nie powiem które, bo już ktoś próbował odjechać fiacikiem, szczęście tylko, że nie przewidział zbezpieczeń poprzednika), i starter z wolna pokręcił wałem. Ach, jeszcze miałem zdjęty zbiornik paliwa, więc mój kolega Niko dolał benzyny wprost do gaźnika, a że mu się trochę rozlało... Kabelki zaiskrzyły, silnik zaskoczył, jakby pracował 5 minut temu, a nie pół roku, dodałem gazu i... z gaźnika buchnął żywy ogień. Niko popatrzył i dmuchnął, efektem czego było tylko powiększenie pożarku. Wyskoczyłem z auta, chwyciłem pokrywę filtru powietrza i rzuciłem na gaźnik. Trochę niedokładnie, więc Niko poprawił i zgasło..
[komentarze]  (1) [09:09 04/08/05]
 
Fiat 125P
Typ: Sedan

Informacje:
Rok produkcji: 1981, Data rejestracji: 04/1981, Przegląd: 08/2005, Ubezpieczenie: 08/2005, 106 000 km, 75 KM (55 kW), Pojemność skokowa: 1500 cm3, benzyna, granatowy, Liczba drzwi: 4/5,

Dodatkowe wyposażenie:
radio, instalacja gazowa

Dodatkowe informacje:
bezwypadkowy

Opis pojazdu:

Oto prawie zabytkowego Fiata 125p z roku 1981 - za rok będzie już weteranem - 50% zniżek.
Samochód jest w ciągłej eksploatacji, jego stan oceniam na bdb lub prawie idealny.
Auto posiada instalację gazową Lovato z butlą 60l. Instalacja posiada cały pakiet dokumentów.
2 lata temu, autko przeszło całkowitą blacharkę, a następnie zostało pomalowane na kolor granatowy z odcieniem fioletu.
Wyposażenie:
- czarne, a'la skórzane siedzenia;
- mała kierownica;
- neony pod nogami kierowcy i pasażera;
- radio Grundig;
- halogeny;
- pusty, nierdzewny tłumik;
- przyciemniane tylne-boczne szyby, które doskonele podkreślają wyjatkowość fiata.
W ostatnim czasie wymieniłem:
- olej Lotos - Gaz;
- filtry powietrza, oleju,
- dwururkę,
- sprzęgło,
- serwo,
- układ kierowniczy,
- amortyzatory - tył,
- klocki hamulcowe - przód,
- hamulec ręczny,
- świece Bosch,
- kable zapłonowe,
- akumulator.
Nie zdążyłem wymienić tarczy hamulcowych - przód i klocków - tył,które dobrze by było wymienić.
Posiadam też wiele inych części do fiata
[komentarze]  (0) [15:42 01/08/05]
 
fiat 125p +gaz+ ulufelgi 15"+ cd radio
fiacik. Autko jest w bardzo dobrym stanie zarówno wizualnym jak i technicznym, bez śladów rdzy. Został do niego włożony silnik od poloneza po kapitalnym remoncie co jest oczywiście zgłoszonee w urzędzie rejestracyjnym, na którym jest zrobione około 4000 km, takze spokojnie będzie mógł jeszcze złużyć przez klika dobrych lat bez większych nakładów finansowych. Instalacja gazowa została założona w 07.06.2001r. Samochód jest ubezpieczony, oraz z aktualnym przeglądem do 05.09.05r. samochód zabytkowy ( -50% zniżki OC). Po za tym ma alu felgi 15" w doskonałym stanie, cd radio blaupnkt wraz z całkiem niezłymi czterema głośniczkami. samochód jest zarejestrowany na śląśku
[komentarze]  (1) [17:49 27/07/05]
 
Super Fiat 125 p
FIACIK 125 p kolor czerwony, rok produkcji 1986 pojemność 1.5 .
stan techniczny oceniam na dość dobry jak na ten rocznik. samochód ma ważne badanie techniczne do końca kwietnia 2006r. zarejestrowany na białe tablice, ubezpieczony na pół roku do 17.11.2005 ( co do ubezpieczenia można się dogadać,) przeszedł ostatnio mały remoncik ( wymieniony gaźnik, pompka paliwowa, kompletne sprzęgło, dwie nowe opony z przodu, wymienione : olej i filtr oleju, filtr powietrza ) posiada przyciemnione szyby z tyłu, pasek przez środek z fajnym tygrysem na masce, owiewki przód + tył, radio z kasetą, dwa głośniki, sądzę, że wygląda atrakcyjnie, lecz nie oczekujcie cudów, to tylko Fiat i to trochę leciwy, ale można nim spokojnie jeszcze trochę pojeździć, samochód robi wrażenie nie tylko wyglądem, potrafi nawet zapiszczeć oponami na asfalcie, rozpędza się bez problemu do 130 km/h dalej muszą upłynąć wieki i proponuję małą górkę, ale może jechać 150 km/h, niesamowite wrażenia z jazdy. gorąco polecam

Opis

Parametry Rok produkcji 1986
Przebieg [w km] 98000
Pojemność silnika [w cm3] 1500
Moc silnika [w KM] 70
Silnik Benzyna
Typ Sedan
Liczba drzwi 4
Kolor Czerwony
Stan Używany









[komentarze]  (0) [09:55 26/07/05]
 
EXSTRA FIAT PIC-KUP
FIAT 125 ( PICKUP) JAK WIDAĆ NA ZDJĘCIU POSIADA INSTALACJE GAZOWĄ , ELEKTRYCZNE SZYBY, DESKA I ZEGARY SĄ Z NOWEGO POLONEZA ATU, 2 RURY Z TYŁU, NOWE CZĘŚCI ZAPASOWE, JEDYNIE CO BRAK W TEJ MASZYNIE TO BRAK WSTECZNEGO I HOMOLOGACJI NA GAZ A TAK DALEJ TO WSZYSTKO GRA
[komentarze]  (0) [stworz. 09:27 26/07/05 
mod. 09:25 30/07/05]
 
Rurowy kolektor wydechowy od Poloneza 1,6 GSI w Fiacie 125p - Czyli krok po kroku.
Potrzebne elementy:

1. Kolektor rurowy z PN GSI - używany: ok.30-50zł , nowy ok 150-200zł
2. Pierwszy tłumik z Poloneza Caro: rzemioslo ok 30-40zł, fabryczny chyba coś 80zł
3. Rura wydechowa z Poloneza Caro: rzemiosło ok. 15-20zł
4. Uszczelka złącza kolektor/tłumik oraz specjalne śruby ze spreżynami stożkowymi do polaczenia kolektor/tłumik, orzaz uszczelka między rurę a pierwszy tłumik.
5. Rozrusznik z poloneza lub sama głowiczka do której przykręca się elektromagnes.

UWAGA!!! Do rozrusznika fiata pasuje tylko głowiczka ze starego typu rozrusznika poloneza, caro maja inne mocowanie elektromagnesu!!!

Niezbędne narzędzia:

1.Klucz 13 - do odkręcenia kolektora i zacisków tłumików
2.Klucz 17 - do przykręcenia śrub połączenia tłumika z kolektorem
3.Szlifierka kątowa - do ewentualnego pocięcia starego wydechu w razie jakby dobrowolnie nie chcial opuścić samochodu :)

Przebieg montażu:

1.Na samym początku należy zdemontować cały stary układ wydechowy, jak to zrobicie to już zależy od was :)
2.Odkręcić rozrusznik i zamontować polonezowski i podłączamy przewody, bądź też zamontować do fiatowskiego głowiczkę z polonezowskiego, warto przy okazji sprawdzić stan szczotek.
3.Zakładamy kolektor wydechowy z GSI, w miejsce sondy lamda (jezeli jej nie mamy) możemy wkręcić świece od syrenki :), warto przy okazji zalożyć nową uszczelkę pod kolektor.
4.Do pierwszego tłumika przykręcamy rurę (uszczelkę warto posmarować silikonem wysokotemperaturowym), i cały ten pakiet po założeniu uszczelki, przykręcamy do kolektora za pomocą wyżej wspomnianych śrub specjalnych
5.Gdy już to mamy zrobione to zakładamy tłumiki końcowe, sprawdzamy ich ustawienie tj. czy nic nie odstaje i nie zawadza,
6.Jak jest wszystko ok to skręcamy na gotowe.

Tak więc zaprezentowane przeze mnie rozwiązanie jest łatwe do wykonania i nie wymaga specjalnych narzędzi, wszystko pasuje jak należy. Ponadto 1 tłumik sprawia że znacznie ciszej jest w przedniej części samochodu, dzieki czemu jadąc na 4-ym biegu powyżej 100 spokojnie można rozmawiać. Do tego, silnik jest bardziej elastyczny w zakresie obrotów 1500-2000, nie szarpie i nie dławi się. Niektórzy w miejsce 1 tłumika, wstawiają rurę lub strumienicę, jednak wymaga to posiadania połaczenia z kolektorem wyciętego ze starego tłumika, no i oczywiście spawarki.
[komentarze]  (1) [stworz. 08:54 21/07/05 
mod. 11:30 30/07/05]
 
FIAT 125p 1300 rok produkcji 1974 100 % ORYGINAŁ
Witam. Przedmiotem aukcji jest Fiat 125p 1300 w 100% oryginalny (jedyna nieoryginalną częścią jest znaczek Fiata na przedniej atrapie chłodnicy). Stan techniczy idealny. Silnik odpala za pierwszym razem. Garażowany. Blacharka prawie idealna (błotnik przedni prawy nadaje sie do lekkiej naprawy). Tapicerka jak nowa( na siedzeniach przez cały okres eksploatacji znajdowały sie pokrowce. Samochód jest własnością ojca mojego kolegi kupił go 21maja 1974 roku w "salonie" gratis są dwa duże kartony oryginalnych zapasowych cześci.
Opis

Parametry Rok produkcji 1974
Przebieg [w km] 122000
Pojemność silnika [w cm3] 1300
Silnik Benzyna
Kolor Zielony
Stan Używany





[komentarze]  (0) [17:45 20/07/05]
 
"BANDZIOR
Opis

Parametry Rok produkcji 1989
Pojemność silnika [w cm3] 1500
Moc silnika [w KM] 80
Silnik Benzyna
Typ Sedan
Liczba drzwi 4
Kolor Biały
Stan Używany





Treść opisu
Stan somochodu b.dobry, po kapitalnym remoncie silnika oraz renowacji nadwozia. Zamontowany jest przelotowy układ wydechowy na strumienicy (mocny dźwięk wydechu). Zamontowane lotki z przodu oraz z tyłu ze światłem stopu. W środku tapicerka czerwona, z dodatkami ryflowanej blachy, białe zegary i jeszcze wiele innych dodatków. Tylne opony 195/50 R14. Samochód idealny dla młodych ludzi lubiących się wyróżniać z tłumu.
[komentarze]  (2) [08:31 19/07/05]
 
Cegła, bandzior, kant - Fiat 125p!
Przez długie lata auto to było marzeniem wielu Polaków. Ten, kto je u z trudem kupił na talony w Polmozbycie lub za dewizy w Peweksie, mógł czuć się wybrańcem losu. Wakacyjna wyprawa pod namiot tym samochodem znaczyła tyle, co dzisiaj wczasy na Wyspach Kanaryjskich. Z czasem auto spowszedniało, a pogarszająca się jakość przysparzała pracy licznym mechanikom i blacharzom.



Polski fiat 125p, bo o nim mowa, przemianowany w latach 80 na FSO 1500, stał się u schyłku swej 23-letniej historii reliktem epoki Gierka, choć - z racji niskiej ceny - nadal pożądanym. Po latach pogardy, zwłaszcza ze strony pierwszych właścicieli, którzy przesiedli się do najnowszych modeli samochodów, poczciwy duży fiat staje się z roku na rok pojazdem coraz bardziej kultowym. Powstają internetowe kluby jego posiadaczy, emocjonujących się autem zwanym cegłą, bandziorem lub kantem. Pod koniec listopada ubiegłego roku w Małopolsce obchodzono nawet 36. urodziny polskiego fiata 125p. Furorę wśród uczestników wzbudził egzemplarz o niezwykle już rzadkim i niskim numerze seryjnym 1495, zmontowany z włoskich części w 1968 roku.



Sebastian Sztuka, wnuk pierwszego właściciela, docenił starania dziadka o zapewnienie autu długowieczności. Mimo 260 tys. km fiat wygląda jak eksponat z Międzynarodowych Targów Poznańskich. - Egzemplarz ten nie przechodził jeszcze gruntownego remontu. Regularne przeglądy, spokojna jazda po suchych nawierzchniach i częsta wymiana oleju kupowanego za dewizy to recepta na długi żywot. Ostatnio został położony nowy lakier, bo 35 lat krakowskiego powietrza zrobiło swoje - mówi Sebastian.



Samochód wzbudza nostalgię pionowymi lampami tylnymi, biegami przy kierownicy, chromowaną atrapą, wystającymi klamkami. Młodsi fani robią sobie fotografie na tle lakierowanej deski rozdzielczej. Maleńki znaczek "Licencja Fiat" budzi zazdrość właścicieli późniejszych FSO.



- Nie jeżdżę nim na co dzień. Szkoda "dziadka - mówi Sebastian Sztuka. - W ostatnich latach uczestniczyłem w krakowskich eliminacjach Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych oraz w Wielkiej Beskidzkiej Eskapadzie. Na wystawie w Lanckoronie zdobyłem nawet nagrodę za wywołanie wspomnień z dzieciństwa pani wójt.



Znawcy zauważą wąskie wloty powietrza i sygnał dźwiękowy w kształcie chromowanego okręgu na kierownicy. - Część ta często się łamała i dlatego zmieniono sygnał - wspomina emerytowany inżynier Józef Borzęcki z Krakowskich Zakładów Armatur, wytwarzających pod koniec lat 60. chromowane elementy jak klamki i korbki. - Włosi, zapewne z oszczędności, produkcję niektórych elementów przeznaczonych do montażu w Polsce, powierzali chałupnikom. Nic dziwnego, że mieli więcej odrzutów na 100 sztuk niż polskie zakłady kooperujące z FSO.



W połowie lat 60. na polskich drogach dominowały warszawy w różnych odmianach (garbus, sedan, kombi, pick-up) i syreny. Oba modele uchodziły za mocno przestarzałe, technicznie zakorzenione w przedwojennej tradycji konstruowania samochodów. Za symbol nowoczesności uważano wartburgi 1000 i wołgi gaz 21. Dlatego decyzja z grudnia 1965 roku o przywróceniu współpracy z włoskim Fiatem została przyjęta entuzjastycznie. Jeszcze większą sensacją okazała się informacja, że w FSO na Żeraniu będzie wytwarzany fiat 125, samochód nigdzie jeszcze nie produkowany, czyli ostatni krzyk stylizacyjnej i technicznej mody.



Euforii nie przyćmił fakt, że polski fiat 125p był hybrydą nadwozia 125 z podzespołami wycofywanego z produkcji Fiata 1300/1500. Ten wariant był po prostu tańszy.



Kupując licencję od Fiata, nawiązano do lat przedwojennych, kiedy wytwarzano polskie fiaty 508, a nawet wozy pożarnicze. Jednak gospodarcze skierowanie się na Zachód było w latach 60. dość odważnym posunięciem. Być może sprzyjały temu radzieckie plany produkcji licencyjnego Fiata 124, znanego później jako żiguli, protoplasty łady.



Od podpisania umowy do zjazdu z taśmy pierwszego egzemplarza PF 125p 28 listopada 1967 roku minęły niecałe 2
[komentarze]  (4) [09:47 18/06/05]
 
BAD BOY
Prawdziwy Bad Boy nie uwazacie
[komentarze]  (0) [18:32 15/06/05]
 
    nast >>
archiwum 2005
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
 
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc