Blog: 397498 blogów  Forum: 162790 postów  Galeria: 92955 zdjęć !  On-line: 967 osób

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL

 MY DZIEWCZYNY
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
archiwum 2004
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

 
archiwum 2005
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień

 
POCZTA
sisko@megapolis.  pl
www.wonderboys.b  log.onet.pl
 
poezja
...milosna
Z pozdrowieniami dla Was!
gayart
 
Blogi czytam.
gejowisko Grzechu
rapaz
gabrielo-pawlo
SOFIS
Młody - kolzam
Gejas
Amelia
TakiSeKtoś
 
moje Brzmienie
Franz Ferdinand
Archive
agressiva69
 

 
  3...2...1...Lostboy
    nast >>
Pożegnanalna Notka, lecz CDN...
 
Skończył sie pewny etap mojego zycia, kończy sie i ten blog nie tylko z powodu iż nie jestem z Łukaszem już parą, także z powodu zeby niepowołane ;;heretyckie;; pojedyncze jednostki nie śledziły wiecej moich doświadczeń, jeśli komentowałeś notki, badź znam Cię osobiście, skontaktuj sie ze mna a ja przekaże Ci na pewno link do nowego adresu.
Chciałem podziękować wszystkim którzy motywowali mnie do pisania notek, doradzali, wspierali.
Wreszcie zeby spiać klamrą wszystkie notki...
Dziekuje Łukaszowi!
Pozdrowienia i Powodzenia.
 
[komentarze]  (1) [14:25 11/08/05]
Zerwanie.
 
No i stało sie to co zapowiadało sie od tej gadu gadowej notki z propzycja odpoczecia, teraz na prawde juz sobie odpoczywamy od siebie, zostaliśmy jak to Łukasz stwierdził kumplami...
 
[komentarze]  (4) [00:16 24/07/05]
wielkie oczekiwanie.
 
Od tygodnia Łukasz pracuje już na moje wakacyjne .::kaprysy::.
Pozostał jeszcze tydzień do jego przyjazdu. Cierpliwośćią musze się wykazać bo cały tydzień po skonczeniu szkoły siedziałem w domu, jedyne co zrobiłem to odebrałem wreszcie dowód, zaś prawka jeszcze nie odbiore bo pierwszy egzamin oblałem na tunelu, nastepna szansa już we wtorek. Choć jak się dowiedziałem, egzaminatora będę miał bardzo wymagajacego, czytaj. upierdliwego.
Pozytywnie na polu nudy odznaczyły się czwartek, piątek, i sobota. Otóż w czwartek zobaczyłem się z moim ex chłopakiem, zjedlismy tosty w SarnimStoku i wypyliśmy smaczny koktajl w Delicjach. Artur bo tak ma na imie strasznie wymachiwał parasolem, ale tylko wtedy gdy nie prosił mnie żebym to ja go niósł, w pewnym momencie prawie dostałem szpicem w twarz, skonczyło się tylko na skoku ciśnienia. Ale ogolnie byłosympatycznie.
W piątek pierwszy raz byłem w dawnym lokalu branżowym, o którym wczesniej słyszałem od Grzecha, otóż Mimoza to bardzo miły lokal, wystój ok., obsługa miła, ładna ubikacja, tanie piwo, Klientami byli randkujące parki mieszane w wieku około lat 40.
Pogadałem z Grzechem na temat jaskiń, wypadów w góry, jego dziwnych doświadczeń z mężczyznami, anglistów, szkolnych wspomnień. Było na prawde bardzo miło.
W sobote rano umówilem się z Danielem na wypad do Szczyrku w góry. Pogoda pokrzyżowała nam jednak plany, zamiast w gór, pokazałem Danielowi moje śliczne miasto, dom miałem wolny więc mogłem go bez przeszkód zaprosić do środka, gdzie ogladał moje zdjecia z obozów i nie tylko. Przygotowaliśmy nawet sobie sami obiadek, co z tego ze były to kluski na parze a na drugie danie głeboko mrożone pierogi z miesem, popite żywcem były bardzo smaczne. Jak to zwykle bywa gdy się widze z Danielem to zawsze jest tyle zaległych tematów do rozmów w zwiazku z tym ze nie widujemy się zbyt często. Po obiedzie niespodziewanie skontakował się ze mna Artur oświadczając ze jest w Bielsku i czy nie mam ochoty się z nim spotkać, oczywiście nie odmówiłem, poznałem Daniela z Arturem po czym skoczylsimy na pepsi, jednak tak się zasiedzieliśmy ze Daniel się spóznił na .::Zug::. i musiał wracac nastepnym, Po planowanym wczesniej odjezdzie miałem się spotkać się z Bartkiem, kolegą z klasy, ale wyszło tak ze w pewnym momencie było nas czterech na dworcu, czekajac na nastepny do pociag do Katowic graliśmy w Pin Balle. Potem pożegnałem się z Arturem, który poleciał na busik a potem zalił mi się w smsie ze ośmiolatki z tyłu rzucaja w niego orzeszkami.
Pożegnać tez przyszło mi się z Danielem, po cichu byłem smutny ze już odjezdza ale nie mogłem dać znac tego Bartoszowi, to z nim spedziłem reszte wieczoru przy herbacie najpierw w Lodomanii, potem u mnie w domu, zasiedział się u mnie skubany do północy, wcześniej jeszcze byliśmy na przejazdzce Puntem, prowadzi już całkiem nieżle, pozwolił mi pojeździć troche pod Auchanem, po czym stwiedził ze brak mi zdecydowania za kierownica, ja twiierdze ze tylko nie lubie brawury. Rozmowy przy herbatach toczyły się na temat wystroju jego przyszłej kawalerki, sztuki prowadzenia samochodu, krecenia amatorskich filmów i tvn turbo.
A Łukasz w tym czasie sprzedawał, sprzedawał, sprzedawał jednym słowem 24 godziny na dobe w sklepie, biedaczek, musze do niego zadzwonić....
 
[komentarze]  (3) [stworz. 23:59 03/07/05 
mod. 13:23 04/07/05]
Nadchodzi wielkie lenistwo?
 
Konczy sie najbardziej wakacyjny rok szkolny jaki mogłem sobie sprawić, przyznaje uczyłem sie mało ale to w koncu urok drugiej klasy liceum kiedy mozna sobie pofolgować, poimprezować, ktos mówił mi we wrzesniu jaka to ta 2 klasa jest fajna ile imprez, ile osiemnastek, ale w sumie ten rok szkolny nie roznił sie wg mnie niczym od ubiegłego srednio z reszta w nie obfitujący.
Wakacje zapowiadaja sie ciekawie w mniej niż połowie bo z Łukaszem spedze własnie mniej niż połowe przynajmniej tak mi zapowiedział, przez reszte wolnego Sofis bedzie ciężko pracował, ja jeszcze nie mam zandej pracy najprawdopodobniej bede pomagał mamie ale do tego musze pierwsze zrobic prawo jazdy, testy zdałem juz. Teraz w czwartek praktyczny, ale nie wiem czy nawet wyjade na miasto.

Dzis w ratuszu było spotkanie z ksiedzem od sekt, znaczy nie jakms zwerbowanym krypto krisznowcem tylko nibyExpertem od takich przypadków. Uświadomiłem sobie jednak jak duze jest pole werbowania młodych ludzi najczesciej w wieku 18 do 25 lat. Dowiedziałem sie ze w necie działa strona ktora zajmuje sie profesjonalnym rzucaniem urokow na ludzi, podobno nie obsługuje petentow na bieżąco bo ma zamowienia na przeszło poł roku. Podobno tez kazde miasto dla osob wciagajacych do sekt jest podzielone na SEKTory :D...A tak serio to najwieksze dzis zagrozenie dla zagubionych ludzi stanowia sekty ekonomiczne, wyłudzajace pieniadze. Także uwzajacie na kanciarzy.
pozdrawiam i przypominam ze czytanie mojego bloga nie powoduje raka i chorób serca.
 
[komentarze]  (3) [23:01 20/06/05]
Czerwiec
 
Obiecałem w maju opisać pobyt Łukasza u mnie, jednak ogranicze sie do stwierdzenia ze Łukasz dał z siebie wszystko! Bardzo mi pomógł.
Widzimy sie dopiero w sierpniu, niestety ale coz bez pracy nie ma kołaczy.
 
[komentarze]  (2) [17:10 14/06/05]
Ta rozmowa na prawde się odbyła.
 
Łukasz (2:29)
widze ze nam ze soba jest tragicznie po prostu
+Łukasz (2:29)
mam propozycje

+Łukasz (2:30)
odpocznijmy od siebie
+Łukasz (2:30)
spotkajmy sie po wakacjach
+Łukasz (2:30)
dopiero
+Łukasz (2:30)
zobaczymy czy siebie potrzebujemy


Może i dziwne moze i dziecinada ale zdarzyło sie i juz sie nie odstanie, ku mojej krotkiej pamieci jednak notka zostanie.
 
[komentarze]  (5) [stworz. 03:12 27/05/05 
mod. 12:26 22/08/05]
Wielka Majówka!
 
Łukasza goszczę!
Bardzo zajęty obecnie jestem,
wrażenia zamieszcze po .::wszystkim::.
Wesoło jest ! :)
 
[komentarze]  (5) [23:02 01/05/05]
Kwiecień trwa, czekam na maj!
 
Czas ucieka, już nie długo przyjedzie do mnie Łukasz na długi weekend, został jakis tydzień czasu jeszcze a ja nieczuje na razie tego napiecia, które towarzyszy mi na pare dni przed spotkaniem.
Ostatnio wygrałem w frendtescie Gejowiska kufel piwa, przyznam znałem już nieco wczesniej zasade punktowania, jednak odpowiedzi wybrałem bez niczyjej pomocy.
Co ciekawego spotkało mnie ostatnim czasem ?

Krótki przeglad dziwnych zdarzeń....

Kolega sk8 rozmawia do mnie o brązujacym kremie do twarzy.
Bartosz obraca się w 360 stopni lewo zawsze gdy zobaczy zakonnice.
Monika powiedziała ze Icar pracuje tu gdzie ona ale nigdy go nie widziałem, może go nie poznaje?
Papier toaletowy rozwiązuje problem ruszajcej się tylnej klapki od mojej nokii.

Poza Tym.

Zostane babysiterem mojej siostrzenicy w godzinach popoludniowych. Drobne wynagorodzenie w postaci biletow do kina rozdysponuje już jutro. Sahara i Miss Agent II
Odkryłem na nowo Agressive 69 ...już dodałem do linków
można sobie troszke posłuchać.
Wczoraj wszedl na rynek .::OZON::. Po lekturze jestem mile zaskoczony, dowiedziałem się o rychłej premierze nowej branzowej ksiazki o trojkaciku mieszczuchow.
Powinienem już konczyc Zbrodnie i Karę na polski tymczasem nawet nie miałej tej ksiazki w reku.
Z obserwacji wnioskuje ze przez dlugie notki trudno przebrnąć, wiec na razie koncze na tym.
Do nastepnego...
 
[komentarze]  (3) [stworz. 22:23 22/04/05 
mod. 21:16 24/04/05]
AD. .::Habemus Papam::.
 
19 Kwietnia - Papieżem wybrany zostaje Joseph Ratzinger - przymuje imie Bednedykt XVI.
Umarł Król...Niech żyje Król...
 
[komentarze]  (3) [22:22 19/04/05]
Habemus Papam!
 
Tak jak 27 lat temu każdy pamieta co robił w dniu wyboru Karola Wojtyły na Papieża, tak i teraz będę pamietac o tym co robiłem podczas gdy on konał, jego własna droga krzyżowa trwała dwa dni, choc cierpiał od dluzszego czasu.
W czwartek zasnołem o dziesiatej, rano nie sluchałem radia, dopiero o stanie Papy dowiedzialem się od pana z Przedsiebiorczosci, potem rozmawialismy o Papiezu na Religi, na spotakniu komisji kultury oderwałem się troche od tematu ze względu na tempo z jakim idzie nam przygotowywac foto konkurs, dopiero w domu spostrzegłem ze wiekszosc stacji przestawiła się na relacje specjalne.
W piątek około wpoldo dziewiatej wieczorem ktoraś agencja prasowa podala informacje ze papiez nie zyje, na chwile zamarłem, po czym ubrałem się ciepło i udalem się na modlitwe do koscioła. Różaniec, litania, frg. Pamietnika Siostry Faustyny, pieśni, te połtorej godziny pomogło jesli nie papiezowi to przynajmniej mi, po przyjsciu do domu dowiedziałem się ze Watykan zdementował pogloski o smierci Papieża. Kamien spadł mi z serca, szybko pogrążyłem się w snie.
Rankiem czekałem na komunikat papieskiego rzecznika, stan był krytyczny ale nie pogarszał się, o szostej wieczoram udalem się na msze, jeszcze raz modlic się o powrot do zrdowia, wracajac wiał przerazlwie zimny wiatr pewnie za sprawa osniezonych troszke gorskich stokow Beskidu Śląskiego, które tak Papa lubił. Zatrzymałem się w drodze powrotnej w sklepie, kupiłem loda Maxibona, którego konsumowalem przy telewizorze, wydawało się ze papież przecierpi jeszcze i tą noc
i za sprawa jakiegos cudu wyzdrowieje, ale on ani myslal jechac do trzeciego Watykanu, do szpitala ...chciał umrzeć w swoim domu, z godnoscią, po ludzku, trzymajac za reke swojego dozgonnego przyjaciela i sekreteża. Co uswiadamia mi wagę i siłe przyjaźni do ktorej jestem w pewny sposób uprzedzony.
O 21.37 rozmawiałem z Łukaszem o tym ze nigdy nie byłem w domu Karola Wojtyły w Wadowicach i o tym jak Łukasz rozumiec ma moje .::ale jeszcze moja mama nie wie ze tam nie byles::..... A potem padłem na kolana... tylko na chwilę, chwile potem uslyszałem dzwony i wybrałem się na msze do koscioła, moja drugą wieczorną msze.
I nie była ona już taka jak ta o szostej, nie było organow ale i tak wszyscy spiewali glosniej i donioslej niż zawsze. Czułem tam ze z tymi ludzmi latwiej mi jest przejsc smierc Ojca, żałuje ze nie mogłem wtedy uczestniczyc w Komunii swietej, ale niestety nawet w tej chwili rachunek sumienia jest dla mnie czyms zbyt trudnym i skomplikowanym. Ktoś powie że to szkodamu mnie... inny że przecież Bog jest nieskonczenie miłosierny.
Ja wiem tylko ze na nastepnego Takiego Papieza przyjdzie nam poczekac.
 
[komentarze]  (4) [stworz. 22:53 03/04/05 
mod. 20:17 04/04/05]
Pozdrawiam wszystkich komentujących *_*
 
Marzec ucieka wiec czas napisac notke, także ze względu lobby które naciska azebym troche czesciej pisal o sobie i o tym co mnie otacza.
Dzien dzisiejszy przyniosl bielszczana wiadomosc o budowie .::city center::. na miejscu obecnych ruin Finexu, ucieszylo mnie ze pozbedziemy się tych okropnych hal w centrum miasta.
Wczesniej dowiedzialem się tez o odkryciu owej liczby pierwszej czyli takiej która dzieli się tylko przez jeden i przez siebie sama, liczba ta ma 7 816 230 cyrf wiec wybaczcie ale nie będę jej podawal. Specjalna fudnacja przewidziala 100 tysiecy dolarow dla tego który odkryje liczbe pierwsza z ponad 10 milionami cyfr. Ja w tym konkursie jednak nie wystartuje ze względu na to chocby ze mam na razie z matmy 2 lufy na czysto.
Cofnijmy się teraz do tegorocznych rekolekcji, otoz zaspałem sobie na nie. Pewnie nie było by w tym nic zlego jednak zasapłem sobie na nie trzy razy z rzedu, ostatniego dnia jednak ruszyłem się z domu...i kupilem 5 bluzek. Moja wiara w Boga nie ucierpiala za to moja szafa zaczela się robic niewystarczajaco duza jak na moje potrzeby. O wyrzucaniu starych szmatek nie ma mowy.
Urodziny przebiegaly w milej atmosferze klasowej w dzien nastepny udalem się do Katowic w celu spotkania się ze znajomymi , nie wszyscy dopisali ale dziekuje za prezenty Łukaszowi i Arturowi i wszystkim którzy pamietali o moich urodzinach.
W ktores marcowe poludnie zaliczylem tez wizyte w teatrze polskim: sztuka .::Historyja o Chwalebnym Zmartwychstaniu Panskim::. Sztuka trwala nieco podnad godzine, podoabala mi się, szkoda ze nie udalo się na Czarownice z Salem pojsc, ale z nasza klasa to tak bywa.
Najciekawsza wizyta była jednak spotkanie w studio filmow i reklamy Orange w Bielslu Białej. Udalem się tam z czescia mojej klasy w ramach dnia przedsiebiorczosci.
Dowiedzialem się ze na poczatku lat 90 w Bielsku powstal oddzial Hanna Barbery, które produkowalo np. Smurfy, potem produkowalo rozne seriale najczesciej emiotwane na zachodzie. Powstal np. Krol Macius Pierwszy i wiele rekalm animowanych np. Kogutek Winiary, Danonino, Bakuś, Pan Majo, Mlekołaki, Lotek, i te wszystkie inne animowane postacie z reklam. Orange jest najwiekszym studiem rysunkowym w Europie! I niech mi nkt nie mowi ze osiagniecia i dorobek Studia Filmow Rysunkowych (Reksio i Bolek i Lolek) poszedl na marne.
Bylem tam tez z Bartoszem i wlasnie tego mojego szkolnego prawie ze .:przyjaciela:. podejrzewam jak na razie bezpodstawnie o gejostwo, strzela bardzo rozne hasełka, mowi ze nie ma nic do gejow, ciagle oglada filmy z Joshem :chyba: Hurrtnetem, min. Pearl Harbor otatnio Apartament, serio sliczny aktor.
Słucha muzyki z lat 60, przyjazni się z zabojczo uroczym kolegą.
A poza tym jest jedna sprawa która powoduje ze jakos się nie spiesze z zapytaniem go o to
czy jest gejem: to ze o mnie nie wie nic i to ze jest obrzydliwie brzydki i nawet fakt ze zaczol się odchudzac i przeszedl na diete tego nie zmieni.
Jeśli chodzi o moje zdrowie to jest calkiem calkiem, odbylem ostatnie obowiazkowe szczepienie, w marcu skonczylo mi się zwolnienie z wf ale nie chodze na zajecia i czekam na nowe zaswiadczenie (lewe oczywiście bo wf nie znosze po prostu).
Mój Kochany Łukasz ostatnio był chorutki ale odkuł się za grypowe katusze i był niedawno poszalec w Faktorii z kolega Andrzejem.
Ogolnie jednak coraz mniej rozmawiam z Łukaszem ostatnim czasem co z przykroscia piszea ta spadkowa tendencja trwa już od dluzszego czasu. W sumie wiecej już rozmawiam z innymi znajomymi niż z nim. A spotkanie dopiero w maju....
 
[komentarze]  (6) [stworz. 22:03 22/03/05 
mod. 22:17 22/03/05]
Podsumowanie....
 
Czas na podsumowanie tego co wydarzylo się od lipca do lutego. Na poczatku marca urodzinki dzis konczy się przedostatni dzien .::dziecinstwa::.

Wydarzenie półrocza
Kazda chwila spedzona z Łukaszkiem (wakacje, jesień, ferie).

Rozczarowanie półrocza
Porzuconie mnie w Sferze w przymierzalni Croppa przez ::kolezanki:: klasowe.

Przypadkowe spotkanie półrocza
Mojej wychowawczyni ze starszymi kolezankiami w Oscarze na kawie.

Lekarz półrocza
Laryngolog...

Wyzwanie półrocza
Prawo Jazdy... na razie zaczynam radzic sobie ze sprzegłem.

Pasja półrocza
Trzeba ten konkurs foto dociagnac i odpowiednio przygotowac.

Obciach półrocza
Green Pub w Szcyrku znszczone drzwi I przegiety kucharz. Karmienie z Widelca pizza przez chlopakow.

Gwiazda półrocza
Gwen Stephani, cos w niej jest takiego...

Muzyka półrocza
Stare Dobre Małżeństwo i Nasza wspolna kompilacja piosenek.

Smutek półrocza
Przegiecie w Lunie i jeden sms.

Niespodzianka półrocza
A jednak o PKP dobrze mowia jesli nie wytna nerki to przynajmniej zwina komorke (3510i)

Podróz półrocza
Pomijajac te do Gdyni to ostatni oboz mlodziezowy w moim zyciu to do Karlobagu w Chorwacji.

Smak półrocza
Nalesniki zapiekane z serem. Mama Łukasza gotuje najlepiej!

Zapach półrocza
Zapach papieru waniliowego (toaletowego)

Polski film półrocza
Pregi

Zagraniczny film półrocza
Złe Wychowanie.

Knajpy półrocza
Przystanek, Oscar.

Budynek półrocza
Mój Blok ! ha! No i aquapark

Przedmiot półrocza
(Szkolny ?)Podstawy Przedsiebiorczosci.
(Materialny ?) Okulary bo bez nich czuje się bardzo niekomfortowo. Zwlaszcza po ich zniszczeniu.

Emocja półrocza
Szalony Nowy Rok w bardzo rozrykowym towarzystwie.

Prasa półrocza
Wysokie Obcasy

Stacja półrocza
Tvn Turbo za Legendy PRL i TOP GEAR

"Osobistosc" półrocza
Poetycka połowka Łukasza.... i jeszcze babcia Łukasza.

Serial półrocza
Drew Carrey Show.

Zmieszanie półrocza
...Zmieszanie piwa z wodka daje złe i nie wychodzace na dobre rezultaty.

Miejscowosc półrocza
Gdynia czyli moja duchowa stolica Polski !

Alkohol półrocza
Martini zielone i białe

Klapa półrocza
Niektore zwiazki ktorym .:kibicowałem:.

Wydarznie artystyczne
Od Giorgiona i Durera do Tycjana i Rubensa.
Muzeum N. w Gdansku.

Porazka roku
Olimpiada z wiedzy o swiecie wspolczesnym i uni europejskiej
W pierwszej nie dostalem sie do wojewodzkiego ustengo bo nie wiedzialem nic o funduszach strukturanych a na druga calkiem zaspałem...

Powod do satysfakcji.
Udany konkurs plastyczny dla dzieci dot. Bielska Białej - prace wisialy w sferze. :D

Krajobraz polrocza
Plitwickie Jeziora ( Gosiak sie ze mna zgodzi)

Txt. polrocza
.::Menopazuza czyli przerwa od mezczyzn::.

Umiejetnosci PR polrocza
Przekonanie klasy ze nie jestem gejem jak oni to chcieli myslec. :)


Aha i jak cos mi sie wartowgo wspomnienia przypomni to obiecuje dopisac - wy tez mozecie przypomniac !
_____________________________________
Generalna ocena 1/2roku
(w skali do 10)
siedem.
 
[komentarze]  (8) [stworz. 22:35 28/02/05 
mod. 23:09 28/02/05]
Ferie Gdynia 2005
 
...7 godzin podróży minęło gładko ale wobec tego jak zleciało te 10 dni - tempo ekspresu pkp było bardzo wolne!
Powitanie czułe i radosne, pojechaliśmy do mieszkania a tam już rodzinka, kolacja i do łóżeczka Łukasza .... kimka.
Dni mijały wstawaliśmy o wpoldo 12 zasypialiśmy o drugiej.
Bliżej poznałem ex dziewczynę Łukasza - Gosie, a także Andrzeja, których z tego miejsca chciałbym gorąco pozdrowić.
Nie będę opisywał dokladnie co robilem dzien po dniu z Łukaszem, włoczylismy się po Gdyni, byliśmy z Gosia i z Andrzejem na billardzie (po razie we trojke z kazdym i raz w czworke), byliśmy w sopockim aquaparku raz sami na godzine raz z Gosia na caly dzien - w sumie wytrzymalismy do 15, była promocja ze za 15 zeta można moczyc u nich tylki od otwarcia do zamkniecia. Byliśmy tez na najlepszych pączkach w Trojmiescie, w kinie na Skarbie Narodow, i na osiemnastce kogos w jakiejś sopockiej dyskotece, paradoksalnie musialem tanczyc z dziewczynami i w sumie było dretwo. Byłem tez u Łukasza babci, polubila mnie bo ustawilem z Łukaszem jej wszystkie możliwe stacje w kablowce wlacznie z tv trwam na pozycji siodmej. Po czym rzekla: Teraz możesz mowic na mnie BABCIU.
Widzilem w koncu tez gdzie się uczy Łukaszek.
Dni zaczynaly się od ciepłych kanapeczek, przechodzil do gry w makao, scrable, ewentualnie w hamburgera :D.Ogladalismy tez wspolnie telewizor no i oczywiście rozmawialismy. Mama skrocila mi spodnie i zszyla ulubiona bluze. Ale najlepszy jej tekst: Mateusz, ciagnij sobie banana. Łukaszowi tak się spodobalo ze az sobie na komorce zapisal.
Andrzej okazal się bardzo milym i przyjacielskim facetem, Gosia zreszta tez super kolezanka.
Siostra; ups prawie nas przyłapała na czyms czego nie powinna być swiadkiem, cisnienie mi się podnioslo to przyznam otwarcie. Obiadki domowe były pyszne, lepsze niż u mnie. Kolacje zreszta tez, czulem się jak w niebie. Dziekuje Łukaszkowi za to wszystko ze mnie ugoscil ze był taki wspanialy i ze mna wytrzymal. ;p Łukasz Kocham Cię!
 
[komentarze]  (8) [stworz. 22:36 30/01/05 
mod. 22:56 17/02/05]
Zakopane.
 
Co bym nie napisal nie jestem w stanie oddac tej atmosfery, ktora panowala wtedy w pociagu gdy dojezdzalismy juz do Katowic, ogolnie ..:smutek:.., mysl o niedlugim spotkaniu z Łukaszem w ferie, podciagala jednak moje morale...
...Bylo podczas tego wypadu niezwykle ciekawie, pojechalem tam fartem, trafilem na dworzec, bez komorki- pozostalo mi na nich cierpliwie czekac, w koncu stawili sie w komplecie - Łukasz, Kuba, Artur i Robert.
Zaraz pojechalismy nad Morskie Oko, bylem w bledzie ze to bedzie: ..:male piwo:..- okazalo sie ze bylo naprawde: dlugo i daleko, i nieciekawie, wazne ze z Łukaszem, a ze Robert z Arturem poklocili sie o skarpetki, to szedli osobno. Artur i Kuba maszerowali z nami, pozniej wracalismy z Arturem bo Kuba wracal a Robertem. Wogole to nie moglismy z Łukaszem znalezc nici porozumienia z Robertem, szkoda ale coz, nastepnego dnia wybralismy sie na Krupowki i ogolnie do centrum , wieczorem mielismy odebrac Daniela i Denisa z dworca, po milej kolacji, nadszedl czas na gry towarzyskie, a potem na rozmowy, o historii itp. Denis ma u mnie plusa za erudycje. Robert jednak nie uczestniczyl w naszych rozmowach, wkrotce potem Artur tez sobie poszedl, i tak zostalismy w piatke do piatej nad ranem.

Nastepnego dnia, robert artur i kuba troszke tez nie zachowywali sie juz normalnie wobec nas, poszli sobie sami na miasto, nic nam nie proponujac, nawet sniadania, nie musze pisac jak bylo nam przykro...Odbilismy to sobie przejazdzka Krzeptowkami prawdziwa bryczka z rasowym goralem i konikiem o wdziecznym imieniu -Blondyna-.
Zjedlismy wspolnie z Denisem i Danielem, ktorzy tez nie dostali zadnych sygnalow dotyczacyh wyjscia trojeczki na miasto, czy gdzies tam, nie wiadomo gdzie.
Wiec sami włoczylismy się po okolicy szukac stoku i toczac w przerwie bitwe na sniezki.

Nadszedl sylwester, chcielismy spedzic go wspolnie z calym towarzystwem, okazlo się ze jednak mimo naszych staran to nie możliwe. Wybralismy się wspolnie z Danielem i Denisem na Krupowki, na pokaz sztucznych ogni, spacerek był przedni, wesoly i niczym nie skrepowany, hehe. Nie moglismy się jednak dostac do naszej kwatery, i tak musielismy spac u Daniela i Denisa bo na szczescie mieli wolne miejsca dla nas.
W nowy rok kaca rano nie zaobserwowalem – jednak tego dnia miałem już wracac pociagiem, jednak udalo się zrobic tak ze zostalem na dluzej i zreszta Łukaszek tez.
O 22 szukalismy miejsca gdzie można jakos dobrze zjesc, szukalismy ...dlugo.
Ale jak siedlismy gdy było pelno klientow, tak wyszlismy jako ostatni. Wrocilismy zmeczeni do pokoju ale nie moglismy spac bo o czwartej wychodzilismy na pociag, pomagalismy sobie procentowymi wspomagaczami, ale w pociagu padlismy w objecia Morfeusza.
Nim się obejrzalem trzeba się było pozegnac, bo to już były Katowice, tak szybko się to stalo ze nie zabralem mojego biletu od Łukasza i trzeba było 2 raz kupowac.
Wrocilem o 13, po powrocie zasnolem i spalem do 6 rano, co obrazuje moje zmeczenie pod koniec wypadu.
Ale co by nie pisac to takiego Sylwka nigdy nie zapomne.

Ps. ...Aby butelka Martini była zawsze zielona i aby krzywa budka zawsze stała ! hej !
Trzeba to powtórzyć!
 
[komentarze]  (4) [stworz. 23:45 12/01/05 
mod. 22:51 30/01/05]
Zakopane.
 
Jutro jade do Zakopanego, mam wyrzuty ze troche na przekor matce, ale coz ...
miłosc nie wybiera.
Po nowym roku zrobie podsumowanie starego na podobnych zasadach co poprzednio.
Pozdrawiam i zyczę wszystkim czytelnikom Do Siego Roku 2005.
 
[komentarze]  (4) [stworz. 18:44 28/12/04 
mod. 22:18 08/01/05]
 
    nast >>
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc