Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
archiwum 2004
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

 
archiwum 2005
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień

 
POCZTA
sisko@megapolis.  pl
www.wonderboys.b  log.onet.pl
 
poezja
...milosna
Z pozdrowieniami dla Was!
gayart
 
Blogi czytam.
gejowisko Grzechu
rapaz
gabrielo-pawlo
SOFIS
Młody - kolzam
Gejas
Amelia
TakiSeKtoś
 
moje Brzmienie
Franz Ferdinand
Archive
agressiva69
 

 
  3...2...1...Lostboy
   
I po Gdyni.
 
Wrocilem juz Gdyni, ale aktualnie nie mam czasu na opisanie biezacych wydarzen, wiec powiem tylko ze udalo sie....
 
[komentarze]  (6) [17:10 29/07/04]
DEJA VU
 
Ubiegla sobota przyniosla bardzo nieoczekiwany obrot sytuacji, otoz od dluzszego czasu odwiedzil mnie Pawel, chyba z trzy miesiace mowil ze ma zamiar przyjechac, gdy wreszcie stawil sie w Bielsku.
Pawel to znajomy, lubie go, choc ma tendencje do powtarzania raz juz omowionych tematow, no i jeszcze czasem mowi za glosno na ulicy. Poza tym to rowny chlopak, tego dnia nic jednak nie zapowiadalo nie milej sytuacji wprost z latynoskiej telenoweli, gdy Pawel mial juz wracac do siebie na dworcu, podszedl do nas jakis BLONDI-n z aparatem na zebach w kolorze - niebieski metalic...chwile czasu zajelo mi stwierdzenie ze kolesiem tym jest ...jego a potem moj Ex - Artur. Sytuacja zrobila sie bardzo niekomfortowa, Pawel zaczol nerowo sprawdzac odjazdy, ja zas zagadywalem Artura standardowymi pytaniami"Co slychac" (iTePe), nie wiem co tego dnia robil Artur na dworcu w nie swoim miescie, byc moze jechal na kolonie, w koncu sa wakacje. ???
Niedziela przyniosla pierwszy od dawna naprawde sloneczny dzien, korzystajac z aury, wybralem sie na basen i nieco zbrazowialem. Zabralem sie w ten weekend za pisanie opowiadanka, gdy uznam za stosowne opublikuje je na blogu, (normalne, nieco komiczne rozmowy 4 przyjaciol).

Klamka zapada, kosci zostaja wlasnie rzucane, jade nad Baltyk, nie bylem tam szmat czasu, w koncu sie dojoduje jak trzeba. Jeszcze sie tylko spakowac i juz mnie nie bedzie - przez tydzien. NIE MOGE SIE DOCZEKAC, WIECIE KOGO.

Pozdrawiam i zycze naprawde udanych wakacji.
 
[komentarze]  (1) [stworz. 18:45 19/07/04 
mod. 12:32 20/07/04]
Chorwacja i nie tylko.
 
Wakacje trwaja w najlepsze, o szkole zapomnialem i odpoczywam sobie poki co, ale wracam jeszcze myslami do tych minionych dni na obozie w Chorwacji, dobrze ze wyjechalem na poczatku dzieki temu, mam teraz czas na kombionowanie na wyjazd do Trojmiasta, z ktorego nawiasem mowiac poznalem sporo osob, szkoda ze nie znalazlem jakiejs bratniej duszy, bo ciagle udawanie przyglupiego heteryka na dluzsza mete jest dla mnie nie mozliwe, potem nie krakalem z innymi wronami i zylem sobie wlasnym rytmem, niestety w tym przeszkodzilo mi jednak zapalenie ucha(morska woda i przeciagi) dlatego tez nie jestem opalony w stopniu takim jakim bym sobie tego zyczyl.
Jak co roku na takich obozach przygladam sie zachowaniu rozpieszczonej, szastajacej forsa mlodziezy z bogatych domow, z marmurowymi wannami i porcelanowymi kiblami; zapracowanymi ciezko, a to spiewaniem Disco Polo, a to wyrobem sejfow. I stwierdzam ze to ludzie zaniedbani psychicznie przez swoje rodziny, infaltylni, niedoswiadczeni przez los, naduzywajacy alkocholu (choc juz coraz mniej palacy) - wiec nie dziwi mnie ze wsrod takich ludzi znalezc bez problemu mozna bezmozgich dresow, i tanie lale.

Ale teraz chcialem napisac cos o samej Chorwacji. To kraj gdzie jeszcze przed dekada przetaczala sie wojna domowa, teraz turystow strasza tylko slaby po kulach na prawie kazdym budynku i opuszczone w pospiechu domy serbow, jesli chodzi o krajobraz okolicy w ktorej bylem to wygladalo tak ze gory wlasciwie "wlazily" do morza (nie bylo mowy o piaszczystej plazy), gory calkiem ladne ale zupelnie nie podobne do tych polskich bo bardzo skaliste z mala iloscia zieleni, w morzu prawdziwe bogactwo fauny - wiele gatunkow ryb i mieczakow, sama woda jednak w okolicach Karlobagu dosc zimna, uzdrowiskowe malutkie miasteczko z ruinami klasztoru(samostan) kapucynskiego, podobaly mi sie waskie uliczki i ulokowane przy nich restauracje i prywane domy, sami Chorwaci moga podobac sie turystom ze wzgledu na "poludniowy" wyglad. Wszystko to tworzylo swoj niepowtarzalny klimat.
Nie bede jednak tesknil ani za tym krajem, ani tez za towarzyszami z obozu, bywalem na lepiej zorganizowanych wyjazdach i w lepszym towarzystwie.

Nie rozmawialem przez dluzszy czas z Lukaszkiem teraz ciagle psuje mu sie komp a ja przeciez nie moge tracic z nim kontaktu, nawet jesli to tylko gg, wiec pozdrawiam i mykam na gadulca.
 
[komentarze]  (4) [stworz. 15:45 09/07/04 
mod. 12:36 20/07/04]
errata do poprzedniego.
 
Chyba niektorych przypadkiem wprowadzilem w blad, nie chcialem zdradzac tego ale w tym okresie bylem w Chorwacji na obozie, zreszta to jak tam opisze niedlugo.
 
[komentarze]  (2) [17:47 08/07/04]
 
   
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc