Blog: 397924 blogi  Forum: 162801 postów  Galeria: 92947 zdjęć !  On-line: 1082 osoby

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL

 MY DZIEWCZYNY
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
Blog: Bez tytułu
archiwum 2004
archiwum 2005
archiwum 2006
archiwum 2007
archiwum 2008
maj
Wpadka na samym początku nie jest czymś złym, nie?
Mam już nauczkę, aby nie zajmować się tematami,
o których ma się mało do powiedzenia. Spota właściwie
nikt nie widzał, hehe. Ale to małe pocieszenie.
Ogólnie spotkał się on z totalną krytyką. Chciałem
udostępnić go przez Kaazę , ale podobno nie można ściagnąć!
To nic, bo wystarczą obrazki , opis filmiku,
i już to wywołuje poruszenie..
Mogę sobie mówić, że to jakaś moja artystyczna wizja,
ale ostatnio odchodzę od tej sztampowej megalomanii:P

P.S. Jest to ostatnia klatka filmu, której nikomu nie udostepniałem.
Hm, nie wiem trzemu;)hihi
( Uwaga! Nie wpatrujcie się w nią zbyt długo, bo jest SPREPAROWANA! hehe /
Ciekawe, czy ktoś odczyta nagle w głowie ukryty tam tekst:) )
[komentarze]  (1) [stworz. 12:44 30/04/04 
mod. 12:51 30/04/04]
Widzę jak słońce rozświetla ziemię, czuję lekki wiaterek,
oddycham pełną piersią. Jest mi tak dobrze, błogo.
Cieszę się wielce, że mogę się tak radować, nie potrzebując
do tego nikotyny. Czuję się uwolniony od potrzeby,
która trzyma mnie i nakazuje spełniać jej zachcianki!

Ale to było 4h temu! Teraz jest już inaczej. Inaczej?
Jak zwykle raczej. Nadal nie chcę odczuwać żadnej potrzeby.
Ale co z tego! Cieszę się, że nikotyna uwalnia się ze mnie.
Jednak jednocześnie zaczynam odczuwac coraz większy ból,
każdy skrzep krwi w zawężonych żyłach w mózgu. Czuję, że
niedługo głowa mi odpadnie. Myślę o sobie, że żyję w błogiej
nieświadomości czegoś złego, które dotyczy mojego umysłu.
Myślę o nieodwracalnych w nim zmianach (gdzieś o tym czytałem).
A to, że nic na codzień nie czuję, za wdzięczam antybólowym
działaniu nikotyny!!

Ale teraz ona uwalnia się ze mnie. Coraz bardziej słabnie jej
kojące działanie. Przedemną otwiera się obraz patologii, jaki
zrobiłem sobie paleniem; a wszystko jest ryte, rylcem z bólu.

Błędne koło trzyma mnie w swym obrębie. Mam ambiwalentne
uczucia: z jednej strony chcę sobie zapalić, aby uśmierzyć ból,
z drugiej chcę być wolny od wszelkich potrzeb, aby opuścić to
błędne koło i zakończyć koszmar.
[komentarze]  (1) [stworz. 16:12 29/04/04 
mod. 17:42 29/04/04]
Banner reklamujący ten blog:)
[komentarze]  (0) [20:07 28/04/04]
Bannerek.
[komentarze]  (0) [13:14 28/04/04]
Skończyłem dziś pracę nad krótkim filmikiem mówiącym ogólnie o aborcji.
Miał to być gif, lecz.. uznałem, że jest trochę więcej wart :P, więc zapisałem
go w AVI! Mogę sobie teraz oglądać 45sekundowy efekt prawie tygodniowej
pracy w Winampie5:)).
[komentarze]  (1) [stworz. 00:00 28/04/04 
mod. 00:04 28/04/04]
Gif poświęcony pewnej blogomaniaczce, która napisała tu dużo swoich komentów:)
[komentarze]  (2) [21:42 25/04/04]
Grafiti z moim sieciowym imieniem:)
[komentarze]  (1) [19:11 25/04/04]






Mój pierwszy bannerek:) Fajny nie?
[komentarze]  (2) [20:28 23/04/04]
Wreszcie przysłali mi tę książkę. Czekałem ponad tydzień, ale się opłacało. Czekałem na listonosza, ale ojciec powiedział, że "zastał" kuriera. Nie ważne. Teraz ją będę czytał, analizował i opracowywał na seminarium. Co jakiś czas zamieszczę tu krótki fragmencik i komentarz do niego. Teraz nie mam nic do komentowania, więc zabieram się do czytania:)
[komentarze]  (1) [stworz. 18:58 19/04/04 
mod. 19:02 19/04/04]
Wyłącz Tv. Wyłącz kompa. Weź oddech.
Zostaw pracę. Odłóż kartkę. Zrób herbatę.
Popij ją. Połóż się. Uspokój. Nie rób nic.

Nie ruszasz się. Jesteś sam. Jak twój pokój.
Lampa się pali. Samochód przejechał za oknem.

A teraz już nic.Zamknij oczy. Przytul poduszkę.
Nic się nie dzieje. Nic się nie zdarzy. Jesteś znów wolny.
Kłopoty odeszły. Źli ludzie odeszli. Zostawili cię.

Rozejrzyj się. Dotknij przedmioty. Zobacz do czego służą.
Ustaw je. Znajdź sens. Dopasuj. Baw się nimi.
Zobacz co odkryłeś. Zobacz jakie to proste.
Popatrz jak się bawisz. Popatrz na swoje szczęście.
Uśmiechnij się. Wyluzuj się. Ciesz się. Raduj się.

Nic cię nie męczy. Nic ci nie zakłóci.
Nikt ci nic nie powie. Nic ci się nie stanie.
Wykorzystaj chwilę. Wydobądź jak najwięcej.
Naucz się na później. Pomyśl co by jeszcze.

A teraz baw się. Baw się. Korzystaj. Szalej.
Nikt ci nic nie mówi. Nikt cię nie zniechęci.
Nikt ci nie przeszkodzi. Nikt ci nic nie zrobi.

Nawet Ja.
[komentarze]  (4) [00:40 14/04/04]
Postanowiłem, że bedę prowadził sobie pamiętnik. Hehe. Dziwne, wkońcu mam 1000000blogów. Nie,nie. Poprostu blog nie jest żadnym pamiętnikiem, w starym jego słowa znaczeniu. Jest przy nim zwykłym badziewem,w którym zadeklarowany naturysta nie chce się rozebrać! Kiła mogiła! Zawiodłem się i to bardzo. Ale coż. Nie będę tu dokładnie opisywał powody, dla których tak krytykuje sens traktowania bloga jako pamiętnika. Poprostu nie chcę nikogo obrażać. Na kartkach papieru napisałem sobie pierwszą "notkę". I jestem z siebie zadowolony. Wreszcie! Jest bardzo szczera i w pełni oddaje to co myślę. I tak trzymać. Tu poprostu nie umiem się "obnażyć", powiedzieć coś szczerego, coś czego nie chcę, aby ktoś się o tym dowiedział. Tu jest internet. Tu jest wszystko na pokaz, wielka mystyfikacja. Jak można tu mowić własnym, zrozumiałym tylko dla siebie językiem. Może warto zacytować fragment notki unplugged;):
"(...) Głupota,nie! Przecież oczywiste jest pisanie w taki sposób, aby każdy to zrozumiał i łatwo mu było się do tego odnieść. Tak,zgadzam się. Tylko właśnie o to chodzi. W swoim własnym pamiętniku pisze się rzeczy zrozumiałe tylko dla siebie,a dla wszystkich innych obce, niezrozumiałe. A dlaczego niezrozumiałe? Bo wkońcu siebie się lepiej zna od obcej osoby, nie mającej zielonego pojęcia o tym co czujesz i myślisz. Dlatego owo "niezrozumiałe" nie jest czymś dziwnym! Poprostu świadczy o stopniu w jakim ktoś obcy może ogarnąć psychikę autora(...)"
Podsumowując: Nie można pisać o rzeczach bardzo osobistych w blogu, o których nie chcę się nikomu mówić (jak to było w klasycznych pamiętnikach), bo wkońcu zaglądają tu inni! A jak już zaglądają, to mogą dać ci komenta. I wtedy jesteś dumny z siebie, że ktoś zwrócił uwagę na to co piszesz:) Tylko, że to jest właśnie pupałka. Potem juz jesteś związany tą nicią społeczną z czytelnikiem, i możesz już zapomnieć o głębokim wglądzie w siebie... Próbowałem, ale nie wyszło. Zawiodłem się i dałem sobie spokój!
P.S. Nie usuwam bloga. Niech tu sobie będzie. Możliwe nawet, że jeszcze coś tu napisze. Pozdro!
[komentarze]  (5) [stworz. 16:57 10/04/04 
mod. 17:15 10/04/04]
Jestem świeżo po oglądnięciu filmu" Kurt i Courtney". Początkowo nie wierzyłem, że Courtney miała coś wspólnego z jego śmiercią, ale teraz zaczynam wierzyć. Bo może Kurt popełnił samobójstwo, ale możliwe,
że został do takiego stanu rozmyślnie doprowadzony. Pozatym łatwo można zauważyć, że ostatnie wersy listu pożegnalnego pisała inna osoba..! W filmie pojawia się jakiś sadomacho El Duche, któremu Courtney
podobno oferowała 50 tys.$ za zabicie Kurta oraz plan (niby opozorowania samobójstwa) -> potem ten nieprzyjemny koleś został rozjechany przez pociąg - przypadek!; podobno o planie powiedział jakiemuś swojemu znajomemu, Allanowi,który siedzi w kiciu; może wyszedł i go zabil,bo i tak za dużo puścił pary?!
Oj, wiele domysłow smuje się po głowie. Ale jedna rzecz wydaje mi się jasna. Courtney wyszła za Kurta dla sławy i pieniędzy - wcześniej wykorzystywała innego muzyka. Kurt chciał się z nią rozwieść, bo przeczuwał,
że coś jest nie tak ( C. przekabaciła jego córkę, czym się złamał). C. dostałaby połowę,a tak..cała sumkę.
C. Love jest makiaweliczną kobitą. Oprócz tego, że pokazuje swoje cycki za koncertach, ma umysł, którego nie powstydził się Włodek Czarzasty:P Pozatym chyba od początku do siebie nie pasowali ( no może w zażywaniu heroiny). Mogła więc nim kierować, sterować, manipulować..mogła tez wykorzystać jego skłonności samobójcze(raczej pewnik), z których się miała. A czy je wykorzystała? Hm...
Oj, chyba jestem za świeżo po lekturze filmu.. ale może niedługo ułoże jakas logiczną teorię spiskową, która będzie mi się wydała najbliższa prawdy. NARA!
[komentarze]  (2) [stworz. 23:11 08/04/04 
mod. 19:54 09/04/04]
czuję się zdegenerowany przez Tv
codzienne wiadomości, programy, filmy,
bez końca, bez przerwy,
można nie wyłącząć pudła cały dzień
a potem na nic już nie ma czasu
nawet w nocy, gdy nie śpię bawię się pilotem
bez sensu, chce przestać,ale po chwili znowu
miga światło w moim pokoju

czuję się zdegerenowany przez kompa z netem
codziennie wchodzę na jakieś strony, czata, komunikatora
get-paida,XXX,ściagam coś z kaazy, gram mp3 w winampie,
gram w gry, legalne i nielegalne,
mogę się zasiedzieć wiele godzin, a mi wciąż mało
mogę siedzieć przy kompie i mieć włączony Tv,
mogę siedzieć przy kompie,, mieć włączony Tv i słuchać w sieci radia
mogę siedzieć w świetle dnia, żarówy lub samego monitora
bez sensu, bez konca, bez przerwy

czuję się zdegenerowany przez używki
papierosy i herbatę głównie, i choć wiem, że to nie zdrowe
popełniam codziennie ten sam błąd!
wymyślam kolejne sposoby rzucania, motywuje się,
mówię, że już nigdy; mówię, że dziś to ostatni raz
mówię, że już wiem jak przestać; mówię,że już umiem przestać
ale jak mówić przestaje....bez sensu,bez konca,bez przerwy to samo!
a potem nie mogę zasnąć..
a potem nie mogę sobie wybaczyć..
a potem myślę o sobie jak najgorzej
a potem myslę, że już nie ma ratunku...

czuję się zdegenarowany przez własne myśli
myśli raz dają mi nadzieję, że się zmienię
potem mówią, że już wszystko jest OK
lecz później odchodzą, opuszczają mnie
kiedy ich potrzebuję, tej motywacji
w ich miejsce wchodzi chaos, który
każde mi oglądać tv, być przy kompie i w sieci,
palić, pić herbatę oraz każą mi nie myśleć,
nie oporować swoim instynktom,
nie robić nic, nie przeszkać,
pozwolić na swobodę,
pozwolić na swobodną degenerację!

jak poszukać mam zdrową motywację?
jak zacząć robić wszystko dobrze i nie przestawać?
jak mam na siebie wpłynąć?
jak mogę skutecznie sobie pomóc?

czy to dobrze, że zadaje sobie takie pytanie?
czy juz kolejny raz tracę czas?!
?
[komentarze]  (2) [stworz. 17:38 08/04/04 
mod. 20:07 09/04/04]
mam kaca po wczorajszym dniu -> wycieczce rowerowej,
która skończyła się bólem w kolankach;
a potem gadanie i chlanie, gadanie i chlanie!

dziś mi się już nic nie chce..
a znalazłem w lodówce kolejne piwko!? :|
[komentarze]  (1) [stworz. 15:15 04/04/04 
mod. 20:35 09/04/04]
( DO UTOPIJNEJ KRAINY O NAZWIE KONFORMIA->NAZWA BRZMI JAK PSYCHOLOGICZNY OBCIACH, ALE NARAZIE NIECH BEDZIE)


Wstęp.

Jest to kraina składająca się w sumie z kilku planet. Na każdej z nich żyją dereni( mieszkańcy konformi), różniący się od siebie pewnymi cechami psychofizycznymi. To co ich łączy , to system polityczny, który sami sobie utworzyli. Można powiedzieć, że Konformia to państwo totalitarne. Jednak różni się ono od znanych totalitaryzmów. Otóż państwem tym nie rządzi żaden dyktator, czy jedna partia. System ten tworzą i utrzymują sami dereni! Myli się też ten, że panuje wśród nich kult prawa i reguł. Nie do końca . Gdyż utworzenie systemu wynika z instynktu samozachowawczego derenów. Otóż im bardziej są oni konformistyczni wobec siebie i reguł społecznych, to zyskują przez to MOC. Zmieniają się im cechy psychiczne i fizyczne. Każdy deren przechodzi przez kolejne etapy wtajemniczenia, stając coraz wyżej w hierarchi. Aby jednak tak się stało, musi on całkowicie się oddać dokładnemu ,aż do bólu przestrzeganiu prawa. A co jak się zbuntuje i nie będzie prawa przestrzegał? Wtedy zacznie się cofać w swoich etapach rozwoju, straci moc, siły. Końcu straci tez życie, a ślużby patrolujące miasto zabiorą go z ulicy. Jest to związane z pewną właściwością psychiczną derenów. Nie mają oni do końca wolnej psychiki. Brak im ja podmiotowego. Posiadaja tylko ja przedmiotowe, którym kontrolują każde swoje zachowanie. Nie znaczy to, że nie maja uczuc wyższych. Prawdopodobnie maja, ale jeszcze nikt tego nie badał. I może dobrze. Gdyby wyższe uczucia zostały wykryte u któregos z derena, to zaraz stalyby się podległe kodeksowym prawom i obowiązkom, przeznaczone do konkretnych celów społeczności.
[komentarze]  (2) [13:22 02/04/04]
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc