|
|
|
|
|
|
UFAGA UFAGA UFAGA UFAGA UFAGA UFAGA UFAGA
|
|
Zminiłam Bloga ... nie piszcie nic tutej tylko chodźta na ..... www.madzikoland.blog.onet.pl .... Papa i posdrófki :)
|
|
|
|
Redy Or Not Here I Come U Can't Hide God The Fid U And Take Is Slowly
|
Marysia byla lekko w szoku,
dumna w pelni, calkiem zdrowa, dlugoterminowa i nieglupia.
Do pizzerii zjesc, opanowac nerwy weszla gdzies,
w okolicach sródmiejskich - pólnocna czesc.
Sms-a mu pisala. Pomyslala, ze sie czuje troche tak, jak wtedy, kiedy pierwszy raz
z internetu sciagniety referat dala na uczelni do sprawdzenia,
jednak teraz poziom podniecenia wiekszy.
Dzis zdradzila Ryska po raz pierwszy,
czula sie lepsza i czula, ze nalezy jej sie lepszy.
Ryszard - taryfiarz nie zrzeszony w korporacji -
i Marysia, lat temu trzy poznali sie podczas wakacji.
Dzisiaj prócz akcji - rogi, ta licencjatka psychologii robi
jeszcze jedna bardzo wazna rzecz - magistra broni.
Z podwójnych nerwów teraz je podwójna pepperoni,
choc zwykle dba o linie, teraz to pierdoli.
Teraz o nim: Rysio - taxi driver,
zbieznosc z Klanem przypadkowa calkiem, wiezie babe wlasnie na taryfie czwartej,
z delikatnym walkiem, bo powinien normalnie.
Wkurwia go, bo wali od niej warzywniakiem, patrzy przez ramie,
czy nie zostawia brudu na kanapie. Janina, bo tak na imie babie,
mysli tymczasem o tym podejrzanym chamie, co prowadzi wóz,
nie zlapie nigdy juz taksówki na ulicy.
Rzadko jezdzi, w zieleniaku na dzielnicy siedzi caly dzien,
gdzie posadzil ja ziec, ale dzis on wyjechal i znów przyszly chuligany z nozem,
Janina tego dluzej zniesc nie moze.
I chociaz ziec mówil, zeby, bron Boze, nie zglaszac tego, bo moze byc gorzej,
to ona - klódke na beben, hajc w koperte,
gablote - halt - pedem i gna tera cierpem na komende.
Ref. Kazdy ponad kazdym -
skurwysyn - innego traktuje jakby byl niczym,
wszyscy najmadrzejsi -
jebani - mysla chyba, ze sa wybrancami...
wszyscy tu, niestety... Na takie podejscie brak mi slów.
Jakis czas wczesniej, spod lubelskiej wsi, wyjechal do stolicy szukac lepszych dni
- Grzegorz - w pizzy znal jednego z powiatu swego,
robiacego juz od 99-tego.
Karol ma na imie, w plackach troche robi.
Grzegorz postanowil, ze tez spróbuje sil w gastronomii.
Wysiadl na Wschodnim zadowolony, ze za bilet nie zaplacil frajerowi.
Chuj, ze kawal drogi siedzial w kiblu pociagowym, walil klocem,
mial zdretwiale nogi troche, ale cieszyl sie, ze sie ostaly polskie zlote.
Prosze cie... Lekko zagubiony pytal ludzi o nazwe ulicy, wtem - saluto -
patrol stolecznej policji, Grzesiu tlumaczy, ze chce do Karola z pizzy.
Z twarzy byl podobny zupelnie do nikogo, jednak ubrany na brazowo-fioletowo.
Na górze ma miec sweter, a na dole na dresowo.
Przypasowal jej stuprocentowo - omylkowo do opisu kogos.
Bluznil, przepraszal, nawijal... Jakis czas pózniej pani Janina drzwi zamyka od taryfy Rysia
i wyklina od zlodziei w myslach. Szyld Policja - wchodzi, sklada zeznania.
Rutynowe rozpoznania zwykle sa na odpierdol, biora tych, którzy sa pod reka.
I chociaz staje kilku gosci mlodych, bez cienia watpliwosci ten,
od spodni fioletowych, w swetrze braz, dla Grzesia wstrzas.
Pies gladzi was, gardzi nim oraz nia. Przeciez dopiero, co przyjechalem
- tlumaczy Grzes chwile, ale zwiesil sie na bilet i przesiedzial swe alibi w jednym z kibli.
Tyle...
Ref. Kazdy ponad kazdym -
skurwysyn - innego traktuje jakby byl niczym,
wszyscy najmadrzejsi -
jebani - mysla chyba, ze sa wybrancami...
wszyscy tu, niestety... Na takie podejscie brak mi slów.
Karol - lat dwadziescia -
w sercu Sródmiescia, nie podejrzewajac nic, zrobil kilka pizz,
nie wiedzial nawet, ze wybieral sie do niego Grzes.
Jak zwykle statysci przylazili jesc i gdzies kolo czternastej
- Eureka - czaderski pomysl rzucil kolega -
wrzucic kwasa w pepperoni, na nieswiadomce ktos opierdoli.
Kto jest kto? Rozwiazanie zagadki...
Posluchaj, ta pizze pokroiwszy na kawalki, zzarla ta Marysia od Rysia z taxi.
Jak juz sie domyslasz, ten egzamin, który ma napisac, ma prawo nie wypalic.
Konsumujac, myslala, ze na nia zerkali pracownicy, bo jest najpiekniejsza w okolicy dama.
Sam, jako narrator, zaluje, ze personel, na
|
|
|
|
To caaała ja :)
|
Napisze Wam kilka słów o sobie ... wiec mam na imie Madzia i mieshkam w Kalishu. Mam 167cm wzrostu i oczka niezdecydowanego kolorQ ,takie niebiesko-zielono-szare :D Interesuje sie wshystkim po troszQ ... najbardziej kręci mnie muzyka ...lubie na swój sposób wszystkie style ,poczynając od Hip Hopu Polskiego a kończąc na dobrym Trance! Ale pshyssnam Wam siem tak scerze spod serduszka ,żę UWIELBIAM naj...naj...Polski HH :D Ale bess mocnego brzmienia tysh nee mogem żyć! (A sreshtą nee bedem siem Wam tłumacyć ... tak sest jak sest i f*** off) :P Jeeeaaa :P:P Aha! Jesce jedniusia rzecz ... GRAFITTI ... moje dzieła podzifiać można na ścianach mojego Madzikowego pokoiku :P Najbardziej lubie chodzić/jeździć na imresski (najchętniej Ostroffski ProteQ) ,lubie chłopaQf (bess skojarzeń mi tutaj :D) oraz patrzeć na (może wyda sie dziwne) "zadymy" ... Lubiem tysh podziwiać piękne samochodziki oraz ... jak już wcześniej wspomniałam ... chłopcóff :D Nienawidze za to kiedy ktoś obrabia mi dupe za plecami i udaje że wsio jest ok ... i przylizuje sie tylko aby zyskać w oczach moich znajomych =/ A pozatym nie lubie ,wrecz nienawidze pijaństwa ,kozaczenia ,udawania kogoś kim siem nee sest ... każdy sest unikatem wiec ludki ... BĄDŹTA SOBĄ! :P :* ... No nie wiem co jesio tutey napisać ... jeśli macie jakieś pytania to pytajta :) :) :)
|
|
|
|
Pshyfitanie
|
... Witam Was serdecznie na moim blogu. Wiem ze jest tutey jesio malusio wshystkiego ale zapewniam ze niedlugo bedzie tego tyle ze rozboli Was łepek od cytania. Zachecam Was do komentowania systkiego co sie da :) :) :) Tymczasem pozdrawiam was wshystkich ;*
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|