|
|
|
Sex, Drugs And Chuck Norris :PPP
|
Ale fajnie...ostatnio czas jakoś tak szybko mi mija :PP a ten tydzien mysle ze jeszcze szybciej sie skonczy bo lekcje sa jakies takie dziwnie lajtowe ;D jutro zawody hahaha...damyy rade :PP mam tylko nadzieje ze wyjde calo...bo po kazdych zawodach wylaza połomano :))) ale bede sie msciiiić... ;p a potem tylko dwa dni...a weekendu to juz wogole sie nie moge doczekac!!! na piątek coś wymyśle...w sobote impreza w Jaśkowicach...i ja naprawde nie wiem w jakim stanie wroce rano tym pociagiem :P potem znowu tydzien sobie pochodze do szkoly...potem dni otwarte...i odrazu oglaszam ze bede oprowadzac wiec badzcie czujni drodzy gimnazjalisci :PPP hehehe a potem w piatek znowu impreza w Katowicach...jakże sie ciesze ;P zaluje tylko ze nie wracam z nich z taka sama euforią jak na poczatku...ale zmeczenie i inne czynniki robią swoje :PPP musze sie hartować przed swoją 18 :))))) pogoda sie wogole poprawiła wiec humor tez ;) jakby moglobyc inaczej...dzisiaj na religii ksiadz nam tlumaczyl ze cnote nalezy zachowac do slubu a w razie wpadki jak najbardziej pokutowac :PP ano...co do serca....no to cos sie dzieje ale bardzooo powoooooli...tak powoli ze nawet nie zdaje sobie sprawy i prawie nie czuje :P no ale to chyba dobrze??? tak mysle ;] rodzinka mi sie powiekszyla... ;-) dobra spadam...bo jeszcze musze zapodac do sklepu ;pp i oczywiscie moc buziakow dla mojej Anielki...nie lubie jak jestes smutna zarazo ty moja :))) :***
|
|
|
|
Wogóle nie wiem o co chodzi ;)
|
Nie mam wogóle planu na tą notke, nawet nie wiem o czym moge tu napisać, bo ostatnio jakoś nie mam ochoty do zwierzeń...mam wrażenie ze wszedzie czają sie zdrajcy :/ :PP Wszystko sie komplikuje, nawet moj głosnik odmówił mi dalszej współpracy więc będe go musiala wymienic na "lepszy model" ;d A u mnie jak było tak jest...tzn. sa pewne zmiany, ale jak narazie zbyt malo wyraziste, mysle ze sie to zmieni :P A na temat milosci woole wogole nie wkraczac bo znow sie plątam.Ja to porpostu urodziłam sie juz chyba taka felerna, jak nic sie nie dzieje to jest cisza spokoj i wielka nudaaaaa...a jak sie zaczyna cos krecic, to odrazu na kilku wózkach ;] No ale nic, pozyjemy zobczymy ;p Jak narazie mam dobry sposob...isc do baru z kumpelami...iiiiii...tak dalej ;p Moje zycie znowu zaczyna sie w piatek, konczy w niedziele...i tak w kolko...od weekendu do weekendu :) Ale przynajmiej na najlbizszy czas mam jakieś fajne opcje ;] A tak poza tym to ostatnio stwierdzilam ze zbyt duzo uzywam takich slow jak "nie" "nie wiem" "nie chce" nie bede" "nie potrafie" a to znaczy tylko jedno...ze jak najszybciej potrzebna mi wiosna, slonce albo chociaż jakiś miły człowiek do przytulenia bo inaczej wpadne w gleboko depresje, pojawia sie mysli samobojcze....albo co gorsza zabojcze i zamorduje własną rybke i bede miala wyrzuty sumienia do konca zycia ;] Wogole mialam nadzieje ze moj szanowny przyjaciel pojawi sie dzisiaj na gadulcu...albo ze jakos sie z nim zetkne osobiscie i bede mogla sie wygadac, wyzalic i ponarzekac jakie to wszystko jest okropne, a ja jestem ofiara własnych myśli. No ale niestety...mogłam sobie pogadać ale do puszki z ananasa ktorą przed chwilą opróżniłam ;] Jeszcze kurde dwa razy ktos dzwonil do mnie na domowy i nie zdazylam odebrac...a numer tel wydaje mi sie znajomy...ale nie moge skumać czyj, wiec znow bede kombinowac ;-) wogole ta notka jest jakas dzwina hehehe...no ale nic ;))
Pozdrowienia dla Anielki... ;] Ona mnie akceptuje, nawet z tym moim "dziwnieniem" ;-) :*
|
|
|
|
"Zranionym sercom..."
|
" Zranionym sercom potrzeba
błękitów nieba, skrzydlatej modlitwy gońca
pogodnych uśmiechów słońca
Ciszy bez końca...
Lub burzy - która przygłuszy
żrący ból duszy, i czarnej
wyjącej nocy co będzie osłonić
w mocy... ich płacz sierocy..."
|
|
|
|
Było miło ;-)
|
hmmm i po imprezce...polozylam sie spac gdzies kolo 7.00 rano ;-) a zaraz znowu ide na dżampre ;] Było fajnie... ;-) po raz pierwszy od bardzo dawna zrobiło mi sie tak ciepło...w czyimś towarzystwie...w jego towarzystwie ;-) Sliczny usmiech, zadnych jednoznacznych sytuacji, niezobowiązująca miła rozmowa... ;] jessssu...nie wiem co to jest, ale wiem ze mnie interesuje :) Tylko nie chce nic na siłe, nic za szybko, nie wiem czy nawet cos by bylo, czy to tylko moje urojenia, a poza tym...jest jeszcze ona ;( no coz... czas pokaze?
"uśmiechnij sie...wtedy ja cała sie uśmiechnę"
|
|
|
|
jestem głupia...humor mam głupi... ;] ;/
|
Nie wiem co mi sie dzieje...!! Nie mam doła a i tak chodze jakas przyćmiona... ;/ wogole czuje sie jak po jakiejs tygodniowej imprezie, takiej po ktorej dochodzi sie do siebie przez miesiac ;d w szkole wogole jakos niemrawo... ;] przed chwilą wrocilam ze sklepu..i spotkalam kogos kogo sie najmniej spodziewalam spotkac...no ale uśmiechnelam sie, powiedzialam coś co mialo brzmieć jak "czesc" ale nie wiem czy rzeczywiscie tak to zabrzmialo?? dzisiaj rano klikałam z chorym panem...troche mi sie go zal zrobilo, w sumie nie chcialabym byc w jego skorze ale czasem fajnie miec takie problemy "milosne". Ale tak jest zawsze ze by sie czasem chcialo...ale jak juz sie je ma to nie jest dobrze, więc moze lepiej przystane na mojej izolacji. Jedno w tym jst dobre...nikt mnie nie rani, no i ja nie ranie nikogo. Ranić? to jest strasznie ogólne pojęcie, przeciez mozna to zrobic w strasznie rozny, czasem nawet dziwny sposob, zalezy od czlowieka...od czlowieka czy psychiki...? a moze charakteru?? zresztą...czy to wazne?? tez nie umiem odpowiedziec. Kurcze, ostatnio chyba zadaje sobie za duzo tych dziwnych pytań na ktore zwykle sama nie potrafie odpowiedziec?? Rano byłam na zakupach i w miedzy czasie dostałam dwa smski od szanownego kolegi z Wisły...pytał kiedy z Asią znowu przyjedziemy?? Nie odpowiedzialam mu na to pytanie, owszem odpisałam na sms-a ale to czego chcial sie dowiedziec owiłam tajemnicą ;d w sumie bym pojechala nawet dzisiaj...usiadła przy stoliku zamowila piwo...i cieszyla sie chwilą ;D no ale coz, wrocmy do rzeczywistosci ;D a rzeczywistosc jest przykra...jutro chemia, angol, polski....jak przezyje to juz bedzie z gorki ;D o 19.00 zaczynamy impreze u Dagusi... a jutro o 20.00 u Asi...wieć musze sie teraz na tym skupic zeby poprawic sobie humor!!
A to jest dla ciebie...!
mam nadzieje sie domyślisz...
"Mogliśmy dojść najdalej ze wszystkich, teraz każdy z nas szuka drugiego w snach..."
|
|
|
|
good bye my lover...good bye my friend...
|
znowu słucham tej piosenki i wcale mi sie humor nie poprawia, ale w sumie nie wiem czy chce zeby mi sie poprawił?? cały dzień wogole chodze jakaś nieprzytomna...nic mnie nie wkurza, nic mnie nie cieszy, nie potrafie złapać własnego uśmiechu, takiego szczerego, nie takiego kiedy mi ktoś dzisiaj powtarzał zebym sie uśmiechneła, chce sie uśmiechnąć sama...ehhh a moze znowu szukam dziury w całym? tak jak mi przed chwilą powiedziala kumpela. Może ma racje? bo w sumie sama nie potrafie sobie odpowiedzieć dlaczego mi smutno? a moze to nie smutek? czuje sie strasznie pusta w środku, jakbym nic nie czuła?? no ale dosyć juz o tym, zebym sie juz totalnie nie pogrążyła w tej żałości. dzisiajwidzialam fajnego chłopaka w autobusie...ehhh...ale czy to ma jakieś znaczenie? sądze ze nie...
|
|
|
|
kochaj mnie, wtedy ja będe kochać ciebie...nie mniej, nie mocniej...tak samo...
|
Własnie se słuchom melodyjki i łapie doła ;/ w sumie nie wiem czemu bo nie mam powodu! czy mi na kimś zalezy? tak...ale nie wiem czy wystarczająco? :( pokochałabym, ale czy potrafie?? nie mam pojęcia? ahhh...a co u mnie? nic nowego. feire mi sie udały ;) Zaczeły sie od studniówki na której bawiłam sie poprostu super!! mimo ze znalam ludzi, bo wkoncu byli z mojej budy to i tak bylo duzo znajomych osob spoza ;) po studniowce wrocilam rano...okolo 7.00 poszlam spac a o 10.00 rano jechalam z Asikiem do Wisły ;)) co tam sie dzialo...uhuhuhu :P nie bede opowiadac...wtajemniczeni wiedza o co chodzi :P heheh...potem jeszcze bylam tydzien w gorach i tez nie bylo zle ;p no ale jak to bywa, to co dobre szybko sie konczy i trzeba bylo wrocic do budy ;/ masaaaakra. No ale przynajmiej weekendy są udane ;D w ostatni piątek balowałam na osiemnastce od Kamilka i Artura ;D nie ma co...udała sie jak nic :D tylko po tej imprezie bylam juz tak wypompowana ze do te j pory nie umie dojsc do siebie heheh ;D a musze...bo w piątek zapowiada sie nastepna osiemnastka U Dagusi a w sobote u Asii...uhuhu...wiec musze jakoś naładowac bateryjki ;) tylko szkoda ze ten tydzien w budzie jest ciezki ;((( no ale musze przetrwac...bede odliczac i mysle ze jakoś to zniose ;] musze sie mocno skupic w sobie...bo ostatnio włączył mi sie "leniuch" ;PP jak ja bym chciala juz wiosnee...dosc mam tego śniegu, tych swetrow kurtek itd ;/ no ale juz niedługo...własnie...cokolwiek by sie nie dzialo albo o czymkolwiek bym nie myślała to zawsze pojawia sie to słowo...NIEDŁUGO! ile to własciwie jest?? mało duzo...wiecej?? niedługo... ;/ własciwie licze ze to co dobre ciagle jest przede mną, mam nadzieje ze zawsze bedzie za mną i przedemną! Bede czekac az "niedługo" wkoncu sie spełni i nadejdzie ;))) kurcze...ale namieszałam heh...trudno ;d lece! :**
|
|
|
|
A ja tańczyć chce, może nauczysz mnie jak tańczy sie, ja bujam sie...lalalaaaa... :PPP
|
Ahhhh...dzisiej w budzie bylo piknie ;P lekcje po 30min....zanim zdazylam dojsc do klasy (no bo troche sie zajdzie zanim tam trafie) to juz byl dzwonek na przerwa :PP jeszcze wliczyc apel porzadkowy dla drugich klas to juz wogole wypas ;d jedynie to napisalam kartkowe z geografi...ale co to dla takiego geniusza zbrodni jak ja :PPP trzecie klasy caly czas cwicza na salach poloneza...przez co potem caly czas go nucilam :PP uklad fajny...ale nie wiem jak go zatancze, bede jak zwykle improwizowac, nawet dobrze mi to wychodzi ;d hehehhe dobra mina do zlej gry i idziemy ;P wkoncu na poczatku studniowki trza sie zachowac a potem to juz hulaj duszooo ;d jeszcze tylko dwa dni...dwa cholerne dniii...jak to sie niemozliwie ciagnie ;d jeszcze tylko jutrzejsze wypracowanie, w piatek biologia, trzeba przezyc jeszcze kryzys psychiczny na chemii a potem to juz z gorki na pazurki :P sobota studniowka, po ktorej nawet nie pojde spac bo w sobote rano wyjezdzam z asiulą do Wisły ;d ani nie mysla co sie tam bedzie dzialo...bydzie kurz i wiater ;d ino zeby byla fajna pogoda bo jak nas zasypie albo bydzie -30 to kicha...bez grzańców sie nie obejdzie...chociaz znajac mnie i asie to nawet przy temp dodatniej by zadna nie pogardzila hahaha ;d teraz mi sie tak przypomnialo o tajemniczym mezczyznie z 3xx ;d bosheee...jak on dzisiej bosko wygladoł ;d normalnie orgazm prawie przezylam...ale co tu duzo godac....chlopak sie wyrobil ;d i przy tym wydaje sie inteligentny :PP , zreszta napewno jest ;d ale stwierdzilam ze juz nie bede nikogo dla siebie szukac, piernicze to, jestem mloda, piekna i wogole zajebista (trzeba sie dowartosciowac) wiec niech teraz oni sami mnie szukają haha ;d na reli ostatnio rozmawialismy sie ksiedzem na powazne tematy...np. jak wino poprawia krazenie...o tym jakim nasz historyk jest pantoflarzem heheh, o tym jak chlopak dostal w twarz za dobieranie sie do nauczycielki hehehe kosmos ;d no ale mnie to juz nie dziwi, wogole mam ciagle wrazenie ze ksiadz caly czas jest albo wstawiony albo na kacu ;d a jutro ciezki dzien...chociaz...pozyjemy zobaczymy...przed budą musze jeszcze wpasć do szanownego Gargusia z okupem ;d tylko ze jak narazie nie raczyl sie zjawic na gg wiec nie wiem o ktorej... ;] dobra koncze...jak bede miala jutro czas to wpadne bo dzisiej sie juz troche rozpisalam...obym jutro miala na polskim taka wene tworcza i nie napisala jakis pierduł, a teraz lece powtarzac caly romantyzm i oświecenie...ahhhh...ehhh ;p PAAP =)
|
|
|
|
Nie istniała inkwizycja...to był Chuck Norris :PPP
|
Bosheee...ja mi sie nic nie chce! to jest poprostu awaria...na dworze -20...szkoly pozamykane a nasza nie...oni chca nas zachartowac ;d a jakies głaby jeszcze okna otwieraja bo mysla ze nas w ten sposob zwolnią :P jutro lekcje skrocone...tylko fajnie ze dopiero teraz jak juz sie troche ociepla...poprostu nie mam pytan :P dzisiej sie tak nie wyspala ze to jest straszne, zas sie spoznilam na mate ale nie bylam jedyna wiec jest dobrze, na polskim mnie nie zapytala babka, chyba myslala ze ejstem przygotowana ;d ahhhh...jedynie z rusa napisalam kartkowe ale nie wiem jak ;d jutro gera...na po sie nie ucze bo mam taka cicha nadzieje ze nie bedzie sprawdzianu i licze na zew szczescia ;d wogole juz bym chciala zeby byly ferie bo mnie roznosi...;d w piatek mysle ze bedzie ciekawie bo jest dzien "hiszpanski" w budzie i dzien maturzystyyy...heheh... ;d juz widza trzecie klasy :P dobra....ide stad bo nie chce mi sie o niczym w sumie pisac i jest mi cholernie zimno...;d;d pozdrowienia dla wszystkich ;d brrrrr....papapap :***
|
|
|
|
Tyle było dni...do utraty tchu... ;-)
|
No tak...przypędziłam ;-) jakos tak sobie siedzialam i czytalam moje stare notki...wspominalam dawne czasy i postanowilam ze musze cos napisac chociaz raz na jakis czas :P wogole postanowilam sobie ze zaczne sie uczyc, i wogole...jak narazie dobrze mi idzie bo juz zarobilam fajna ocene z bioli...ale nie wiem jak dlugo tak pociagne :P Beda inne zajecia, inne sprawy, inna pogoda, inny wiek...hahaha ;d no bo musze tutaj wspomniec ze wybił magiczny rok, w ktorym koncze w 18 lat :P nie wiem czy sie cieszyc czy plakac...w sumie to i to bo z jednej strony zapowiadaja sie fajne imprezy ale z drugiej juz bede coraz starsza, zaczna mi sie robic zmarszczki, wypadac zeby itd...;p ahhhh...kurcze, mamy piatek a ja siedzialam w domu ;/ lipnie bo dawno nie bylam w knajpie ale sila wyzsza...no tylko nie dobija mnie to bo i tak na dworze jest zimnoooo ;] juz sie nie moge doczekac wiosnyyy, no ale jak narazie szykuje mi sie za tydzien studniowka, po ktorej nawet nie pojde spac bo na drugi dzien rano odrazu wyjezdzam z asikiem na 4 do wisly...jo ani nie chca myslec co sie tam bydzie dzialo :P jak wroca to potem jada z rodzinką na narty wiec juz ferie w calosci zaplanowane ;d luuuuuuuz ;p no ale jak narazie musze przechodzic jeszcze te 5dni w szkole:P dzisiaj bylo przerypanie, na kazdej lekcji byla mozliwosc zarobienia kapy ale obylo sie bez tego ;d ino boje sie ze zas zchrzanilam sprawol z chemii, a wtedy dyra mnie ukatrupi, bo pare dni wczesniej mi to tlumaczyla i wydawalam jej sie osoba bardzo pojetną ;d no, a jutro wybieram sie na shoping a wieczorem moze na lyzwy?? wkoncu kiedys musi byc ten pierwszy raz ;d byc moze odkryje w sobie jakis ukryty talent?? :P dobra...koncze, jak na notke po takiej przerwie to nawet nawet...:PP Adios Amigos :***
|
|
|
|
love me love lovee lalalaaa love me feel me touch meee lalaa.... :PP
|
Nie wiem po co to robie...ale pisze ;-) Tylko sie tak zastanawiam o czym bo ostatnio jakos stracilam ochote na zwierzanie sie komukolwiek...nawet jesli mialby to byc kawalek brudnej kartki. U mnie starucha, w szkole jakos idzie bez wiekszysz szwankow chociaz w ostatni piatek mialam dwie chemie pod rzad i myslalam ze mi pikawa wysiadzie...centralnie ;/;/ jeszcze trocha i by mnie odwiezli z zawalem ale na szczescie wytrzymalam jednak z malym uszczerbkiem na mojej psychice :P Wogole ten tydzien byl tak zjebany w szkole ze az sie zygac chcialo na sama mysl ;] no ale przeszlam przez to...i odbilam to sobie w piatek z dziewczynami w miko ;p jaja byly niezle (buziaczki dla Dagi Muchy Edki Aurelki... :PP) chlupnelysmy se po browarkach i odrazu lzej na duszy ;pp oczywiscie bylo kilka ekscesow o ktorych nie byda pisac tu tak ofen bo przeciez jestem powazną 17-latką...to tak oficjalnie :PP heheh A tak poza tym ze zaczynaja sie chyba fajne impry to w serduszku cieploo..taaaa...goracooo :PP :** Oczywiscie nie godom ze nie bylo jakis dramatycznych wydarzen bo byly...ale co tam, teraz jest fajnie ;] ale nie zapeszam (odpukac) :PP teraz tak se mysla dorwac do czwartku wyzyc sie na gronie pedagogicznym na ich apelu i zas weekand ;p Wogole jest giciorsko bo pogoda dopisuje oby ino tak dalej szlo ;pp Nic spadam...;] Adiooos Buraczkiii ;***
A takie szczegolne kissssseczki dla mojego Aniołka ( z rogami ) :)) :***** Kocham Cie wiesz? :P :**
|
|
|
|
wszystko mi mowi ze mnie ktos pokochał :)) :*** buziaki dla Łukaszka;]
|
No i Madzik sie znow zakochal :)))
15lipiec...przelomowy dzien ;]
jest pieknie...kocham Cie :****
.. proszę Cię blisko bądź
kochaj mnie, trwaj przy mnie
bo wokół wzburzone morze
tylko Twoja dłoń - stały ląd ...
Hej czy ty wiesz
ze ja sie w tobie kocham??
hej czy ty wiesz
ze to powazna rzecz ?
hej czy ty wiesz
ze zdiecia twe ogladam??
hej czy ty wiesz
ze bardzo pragne cie!!!
|
|
|
|
The End
|
Żegnam Wszystkich...!! Może jeszcze kiedyś tu wróce...
|
|
|
|
Miłość
|
Cierpiałam... Ona nie chciała przyjść..
Jednak pewnego dnia... zapukała
Otworzyłam i ugosciłam ją.
Ona się zadomowiła
Nie mogłam uwierzyć że Ona jest
Kiedy to sie stało...
Ona wygasła..
Poszła... zniknęła
Potrzebuje jej...
...ale ona znów puka...
...tylko już do innych drzwi.....
|
|
|
|
Jak Jesteś W Tak Taku Dłuuuuuużeeeeeeeeeeeej.... :PPP
|
Wpadłam tutaj ponieważ rozpiera mnie energia i jestem wogole cała happyyyyy wiec pisza tu zanim wszystko ze mnie ujdzie jak z balonika :PP Dobra...opisze jak mi minely ostatnie dniii ;] No wiec na dyskoteke niestety nie poszlam poniewaz w ostatniej chwili mi cos wypadlo ale godo sie trudnoo :PP w czwartek wpadła do mnie na dyzur Olivka z Kają ;)) Buziaczki dla was :*** W sobote moj tata mial urodziny wiec byla rodzinna impra...jak ja tego nienawidze...to jest poprostu masakraaaa ;] niedziele spedzilam u Stabola na kosciuchach...no i polowe dzisiejszego dnia tez bo nie pojechalam se do budy ino sie smykalismy tuu i taaaam :PP Czuje juz prawdziwe wakacje... ;] No a teraz moze cos o ognisku...bo to bylo najlepsze :PP Normalnie taka yazdaaa byla ze tego sie nie da opisac...przynajmiej ja sie swietnie bawilam ;PPP Poznalam nowych "ziomkow" z kamionyy i jest git ;] heheh kurde...ale jestem zakrecona :P Przed chwila gadalam z asia i po tym co mi powiedziala to normalnie nie moge sie skupic i usiedziec w jednym miejscu...jestem poprostu veryyyy happyyy ;P Wiec nie dziwic sie ze ta notka jest krotka i z leksza pokrecona ale coooooz...bywaaaa :PPP pozdrowionka dla wassss buraczki :****
Wiecej szczegolow dzisiej ode mnie nie wyciagniecie heheh bo to tylko Asiula wie o co chodziii heheh :PP
|
|
|
| |
|
|