|
|
|
...Tak Sobie...
|
Powiem Ci,tak między nami,
Bawisz się uczuciami,jak dziecko klockami...
Raz budujesz,raz rozwalasz,
Na cierpienie mi pozwalasz...
Śmiejesz się za plecami,
Szydzisz,wytykasz palcami...
Może się z kimś założyłeś...
Nawet jeśli,to się przeliczyłeś...
Myślisz,że wygrałeś...
Jednak z diabłem pogrywałeś...
Zapamiętaj sobie,nie jestem zabawką,
Starym miśkiem,ani lalką...
Mam uczucia,serce,duszę,
Wszystko to tak bardzo kruche...
Mimo wszystko będę silna.
Chciałeś wojny??Ja ją wygram!!
By: Me
|
|
|
|
†...Smutno Mi...†
|
Co To Jest Miłość??
Doprawdy Nie Wiem...
Chcę Być Kochana...
Chcę Kochać Ciebie...
Kiedy Jestem Z Tobą
Wiatr Użycza Mi Swych Westchnień...
Gdy Jestem Przy Tobie
To Czuję,Że...
...Jestem...
|
|
|
|
†...Ja Nigdzie Nie Jadę!!Nie Chcę!!...†
|
Jush Za 2 H Jadę Nad Morze...
Ja Nie Chcę!!=(
Zostaję Tutaj,W Krk,Przy Nim...
Nie Mam Zamiaru Go Tu Zostawić Na Całe 2 Tyg. =/
Mam Gdzieś Ten Cały Wyjazd Nad Morze!!
Ja Chcę Zostać Z Nim!!
Dopiero Co Zaczęło Nam Się Tak Naprawdę Układać,A Ja Mushę Wyjechać...=/
Sorry,Ale Ja Pie****ę Taką Jazdę =[
Jush Mi Go Brakuje...
Jutro Do Niego Zadzwonię...
A Dzisiaj Było Tak Wspaniale...
Byliśmy Na Spacerq...
Usiedliśmy Sobie Na Ławce I Gadaliśmy...
Później Ja Się Położyłam I Oparłam Głowę Na Jego Kolanach...
A On Trzymał Mnie Za Rękę...
Czułam Się Poprostu Cudownie...
Kiedy Się Z Nim Żegnałam Miałam Łzy W Oczach...
A Jak Wracałam Do Domu To Poryczałam Się Jak Głupia...
Dżizas...
Ja Go Kocham...
|
|
|
|
†...Wielki Comeback Normalnie.../...To Niesamowite...†
|
No To Tak...
S!ema Ludziska...
Mam Ogłoszenie Dla Tych Nielicznych Osób,Które Czytają Tego Bloga...
Otóż,Mam Nowego Bloga...
A Jego Adres To: http://mala-hh.blog.pl/
Tego Bloga Tesh Będę Od Czasu Do Czasu Uaktualniać,Bo Szczerze To Się Do Niego Przywiązałam...
W Końcu Prowadzę Go Jush Ponad Rok...
No,Ale Nie Ważne...
††† ††
To Nesamowite Jak Człowiek Może Się Przywiązać Do Drugiej Osoby...
Sama Tego Nie Pojmuję,Że Aż Tak Bardzo Mi Na Nim Zależy...
Z Początku Myślałam,Że To Zwykłe Zauroczenie,Jakich Do Tej Pory Miałam Setki...
Ale Nie...
To Coś Zupełnie Innego...
To Coś Szczerego,Prawdziwego,Mocnego...
To Nie Takie Hop-Siup...
Mi Naprawdę Zależy...
I Co Z Tego,Że On Mnie Nie Kocha...??
Co Z Tego,Że Z Nim Nie Jestem...??
To SIę Nie Liczy...
Liczy Się To,Że Jest Moim Przyjacielem...
Że Mogę Z Nim Gadać,Spotykać Się...
Czasem Trzymać Za Rękę Lub Przytulać Się Do Niego...
To Mi Najzupełniej Wsytarczy...
Czuję Się Wtedy Tak Wspaniale...
On Jest Moim Aniołem...
Moim Skarbem...
Moim Szczęściem...
|
|
|
|
+...Ognisko Pożegnalne Z 3 c =*...+
|
Wczoraj Byłam Na Ognisku Z Klasą 3 c(Klasą Meguśki)=]
Tzn.Ja Uważam,Że To Tesh Moja Klasa,Bo Z Nimi Zżyłam Się Bardziej Przez 2 Miechy Znajomości,Niż Z Moją Klasą Przez 3 Lata...
Zajebiście Się Bawiłam=]
Była Duża Część 3 c Oraz Sporo Osób Z Poza Klasy,W Tym Ja=]
Na Ognisku Miałam Poważną Rozmowę Z Nim...
I Szczerze Mówiąc,Jestem Zadowolona,Z Wniosków Do Jakich Doshliśmy...
Co Prawda Wolałabym,Żeby Były Inne,Ale Takie Tesh Mi Odpowiadają...
Dziękuję Ci(Ty Wiesh O Kim Mowa)=*
W Drodze Powrotnej Ryczałam Jak Porypana...
Będę Strasznie Tęsknić Za Libacjami Z Klasą 3 c =(
Wogóle Za Nimi Wshystkimi...
Ale Na Szczęście Jesteśmy Jush Umówieni,Że 1 Września Wbijamy Się Do Mnie Na Libację=D
KoFaM WaS WsYsTk!cH=* BoOoOoOoZ!aCzQ!=* BęDę TęSkN!ć Za WaM! WsYsTk!m!=*
|
|
|
|
+...2 Miechy Bez Meguśki...Ja Chyba Zwariuję...=(...+
|
+++++
Wczoraj moja najlepsha przyjaciółka i ukofana sis-Meguśka wyjechała na 2 miechy do Bułgarii...
Ja tutaj bez niej zwariuję...=(
Jush wczoraj jak się z nią żegnałąm to mi jej brakowało...=(
Pomijam fakt,że kiedy się żegnałyśmy to tak się rozpłakałam,że nie mogłam się uspokoić...
Na szczęście Konrad mi pomógł(uspokoić się,rzecz jasna=])...
Qrcze,jak ja za nią tęsknię...=(
Buuu...
Ja chcę,żeby ona jush wróciła...
+++++
Meguśka,Wracaj Już Do Nas!!!
|
|
|
|
+...Kocham...+
|
+++++
Ja Go kocham...
Jestem tego pewna...
Nigdy niczego nie byłam tak pewna,jak tego,że Go kocham...
I jestem szczęśliwa...
Może On nie darzy mnie aż takim uczuciem,jak ja Jego,ale jest dobrze...
Przy Nim czuję się poprostu faktastycznie...
Gdy trzyma mnie za rękę,gdy Go przytulam,czuję się jakbym była w niebie...
Kocham Go...
+++++
|
|
|
|
+...! Już Po Urodzinkach Meguśki...Buuu...+
|
+++++
S!emka!!Postanowiłam wreshcie napisać jakąś notkę,żeby nie było,że zaniedbuję swojego blogaska=P...
A,że mam co opisywać,to tym lepiej=D...
Otóż wczoraj moja naj naj najlepsha psiapsiółka i ukofana sis w jednym-Meguśka miała urodzinki(tzn.miała 12,ale wczoraj robiła dżapreskę=D)...
Od razu wiedziałam,że będzie ostra jazda i nie pomyliłam się=D
Wśród zaproszonych gości byli:
-ja=D(jako najlepsha psiapsiółka Maggie i jej sis=P)
-Kamil=)(chłopak Meguśki i mój dręczyciel =P)
-Łukash=)(nash ziom-przyjaciel Kamila=>)
-Konrad=*(chyba nie mushę mówić,kto to jest=P)
-no i Krzysiu z Hanią=)(zajebista parka i przy okazji nasi kofani ziomkowie=D)...
Może nie będę opisywać dokładnie co się działo u Megutka,ale powiem tyle,że było poprostu ZAJEBIŚCIE!!
Wg mnie dżampreza normalnie wyjebana w kosmos=D
Założę się,że nie tylko ja tak uważam=D
No,a w poniedziałek jedziemy do Łukasha do eNHa=D,żeby się napić=P
A we wtorek idziemy do knajpy,bo Meguśka wyjeżdża wieczorem do Bułagrii(nie będzie jej 2 miechy...buuu...=() i musimy ją jakoś pożegnać=P
+++++
Dobra ja kończę=D Idę leczyć kaca=P Do zobaczonka=P Booźka 4 @LL!!!=*
Special pozdro dla:
-Meguśki=* (Dzięki za wczoraj=) Impreza była sooper=)
-Kamila=)(Dzięki,że nic nie zrobiłeś...)
-Konrada=*(Dziękuję...Ty wiesh za co...)
-oraz dla Hani,Krzysia i Łukasha(za to,że byliście wczoraj=))
KoFaM WaS=*
+++++
Notka dość specyficzna=P Powiedziałabym,że nawet lekko chaotyczna,ale co tam=P
|
|
|
|
+...I Don't Know...+
|
+++++
W głowie pomieszanie z poplątaniem...
W sercu jeszcze gorzej...
Nie wiem co myślę...
Moje uczucia są tak bardzo zróżnicowane...
Z jednej strony jestem tak bardzo szczęśliwa(po raz pierwszy od służszego czasu)...
Z drguiej zaś,przepełnia mnie melancholia i gorycz...
Niech mi ktoś powie,co ja mam robić??!!
+++++
Kocham Go...Tak Bardzo Go Kocham...Ale To I Tak Bez Znaczenia...
+++++
|
|
|
|
+...Odejście Anielicy...+
|
Po śmierci Gabrieli postanowiłam podążyć dalej...Jeszcze przez odejściem,odprawiłam jej skromny pogrzeb i pochowałam ją w grobie przykrytym kamieniami i gałązkami dzikiego bzu.Byłam rozbita psychicznie i emocjonalnie...Moje serce krwawiło...Nie wyobrażałam sobie nawet,że strata Gabrieli pozostawi tak mocne piętno we mnie.Z rozdartą duszą podążyłam w nieznanym kierunku,poprostu przed siebie.Nie chciałam,by ktoś mnie widział,ponieważ mój wygląd pozostawiał jeszcze wiele do życzenia,więc najczęściej podróżowałam pod osłoną nocy.W dzień zaś,skrywałam się w lesie i zapadałam w sen,by zebrać siły do dalszej wędrówki.Którejś nocy,gdy przemierzałam kolejny bór spotkałam dziwną postać...Miała na sobie długi szary płaszcz,podajże z satyny,który połyskiwał od blasku księżyca.Nie widziałam twarzy tej osoby,ale czułam,że ją znam.Spotykałam ją co noc,tak jakby mnie śledziła...Któregoś dnia,gdy myłam się przy strumyku,znajoma postać podeszła do mnie i położyła rękę na moim ramieniu.Trochę się zlękłam,ale szybko doszłam do wniosku,że nie mam się czego bać...Czułam to podświadomie...Odwróciłam się i ujrzałam,rzeczywiście znajomą twarz...Twarz człowieka,który jest mi bardzo bliski.Nie odzywaliśmy się,ale każde z nas wiedziało,co drugie chce przekazać.Rozumieliśmy się bez słów...Znałam jego myśli,a On znał moje...To dziwne...Naprawdę...Pierwszy raz czułam z kimś tak silną więź emocjonalną...Chyba nawet z Gabrielą nie byłam tak związana...A może to tylko wrażenie??W skupieniu przyglądałam się Mu i po pewnym czasie,zupełnie tego nieświadoma,zatopiłam się w głębi jego błękitnych oczu.Zmagałam się z oceanem jego spojrzenia...Było w nim zatopionych tyle uczuć,że sama się w nich pogubiłam...Próbowałam odgadnąć,które są prawdziwe,a które są tylko złudnym tworem wyobraźni.Niestety nie udało mi się...Z mojego dziwnego letargu wyrwał mnie dźwięk jego głosu...Z wrażenia nie zrozumiałam co powiedział...
-Anielico...-powtórzył,biorąc moją dłoń w jego.
Popatrzyłam się na Niego z zaskoczeniem i lekkim niepokojem.Zauważył to...
-Nie bój się...Nie zrobię Ci przecież krzywdy...-powiedział,próbując mnie uspokoić.
I udało Mu się to...Czułam się tak przyjemnie i błogo,ale było mi trochę głupio i nie potrafiłam wydusić z siebie słowa...Spostrzegł to chyba,bo na jego twarzy pojawił się dość tajemniczy uśmiech.Natomiast na mojej ukazał się delikatny rumieniec wynikający z zakłopotania.Nawet nie zauważyłam,gdy z horyzontu zniknęło słońce,a na jego miejscu pojawiła się srebrna tarcza księżyca,otoczona zewsząd miliardami drobnych punkcików...Wyglądało to poprostu magicznie...W pewnym momencie On wstał i dalej trzymając mnie za rękę,udał się w stronę bezkresnego mroku,otaczającego las...Po moim ciele przeszedł nieprzyjemny dreszcz,a w sercu poczułam ukłucie strachu.Ale lęk minął,gdy On,ścisnął mocniej moją rękę.Pozwoliłam Mu poprowadzić się w ciemność...I tak zniknęliśmy razem w otchłani mroku...
+++++
To jush ostatnie z serii moich opowiadań...Może kiedyś napiszę część 2...
|
|
|
|
+...HeH...Wspomnienia...Wspomnienia...+
|
+++++
Wzięło mnie na wspomnienia...
W głowie odtwarzam po kolei wszystkie wg mnie najważniejsze chwile mojego życia...
I są to nietylko radosne chwile,ale też te bolesne...
Wspominam m.in.chwile spędzone z najbliższymi memu sercu osobami...
Wspominam także moment,gdy dowiedziałam się o śmierci Patryka...
Nie mogłam zaakcetować prawdy przez bardzo długi czas,ale wreszcie się z nią pogodziłam...
Czuję,że Patryk by tego chciał...
Kochałam go i chyba nigdy nie przestanę...
Ale teraz w moim sercu gości ktoś jeszcze...
Miłość do niego mnie rani,ale cały czas mam nadzieję,że "może kiedyś"...
Bardzo się cieszę,że go poznałam i wspomnienie naszego pierwszego spotkania,utkwi mi w głowie na długi czas...
Podsumowując,lubię wspominać "stare,dobre czasy" i nie tylko...
+++++
|
|
|
|
+...Moje Myśli Spiętrzone Wokół Jednej Chwili...+
|
+++++
Dlaczego samotność zawsze tak blisko??
Zawsze przy mnie,gdy upadam nisko??
+++++
Ostatnio tyle dzieje się w moim sercu...
W mojej głowie...
Z jednej strony chcę o Nim zapomnieć,ale z drugiej chcę być przy Nim cały czas...
Nie chcę go widywać,ale równocześnie oddałabym wiele,by móc patrzeć w oceanie jego oczu...
Chcę czuć jego obecność...
Jego zapach...
Słyszeć jego oddech...
To jakaś paranoja...
Już sama nie wiem co czuję...
+++++
|
|
|
|
+...Cytaty=>...+
|
+++++
Każdy Ma Chwile,Że By To Wszystko Jebnął I Patrzy W Lustro Jak Łzy Mu Ciekną...
Czuję, że coś się zmieniło....Jak zwykle to wszystko przez miłość...
Zło mnie otacza jak cela więzienna,chcę się wykupić ale za wysoka cena...
Prawda Jest Smutna Każdy O Tym Wie...Ja Tutaj Żyje I Tutaj Śnie...
Idę Za Nimi Bo Oni Idą Za Mną...Wiesz Jak To Się Nazywa ? To Lojalność...
Czasami Siedzę I Widzę Jak Niebo Płacze,Bóg Chciał Dobrze,A Jest Inaczej...
Czasem Płaczę Bo Chce Mi się Płakać,Wtedy Czuję,Że Uchodzi Ze Mnie Zło...
+++++
|
|
|
|
+...Zapłata...+
|
+++++
Nastała uśpiona cisza...
Nadeszła głucha noc...
Rodzę się,poczęta z ciemności...
Powstaję z nicości...
Wyłaniam się z mroku...
Ubrana w szatę utkaną z bólu i cierpienia niosę Ci strach...
Pytasz dlaczego??
Bo Ty dałeś mi niepewność i łzy goryczy...
Ofiarowałeś bezsenne noce i koszmarne sny...
Zadałeś śmiertelną ranę prosto w serce...
Teraz ja oddaję Ci to,co twoje...
Zwracam to,co Ci się należy...
I odchodzę...
Wracam do krainy umarłych...
Do mojego nowego domu...
Do cieni,podobnych do mnie...
Również skrzywdzonych i odtrąconych...
+++++
|
|
|
|
+...Nadzieja Umarła...Czy To Nie Ona Umiera Jako Ostatnia??...+
|
+++++
Ostatnio pisałam,że mój stan emocjonalny wskazuje na to,że jestem zakochana...
To prawda-jestem...
Ale jak zwykle okazało się,że nie mogę być szczęśliwa...
Widocznie nie jest mi jeszcze dane zaznać szczęśliwego uczucia...
No cóż...
Tak bywa...
Nie mogę winić nikogo za to,że mi się nie układa...
Poprostu taki mój los...
Jak w piosence O.N.A....
"Niekochana...Taki Los..."
Nic na to nie poradzę...
Widocznie nie jestem tak wyjątkowa,żeby móc zaznać utopii,jaką daje odwzajemniona miłość...
+++++
|
|
|
|
|
|
|