
piszę dla Anioła i piszę dla Smoka, bo sama z siebie i dla siebie to nigdy bym nie napisała...
wahania, huśtawka nastrojów i dosyć tego, co teraz! mam już dosyć!!!!!!!!!!!!
i nie wiem, może to zrobię, a może nie, bo nic jeszcze nie jest przesądzone...
ale jest tylko jedna osoba, która wie o czym mówię... czy piszę...
i w ogóle w klasie jest smutno bez Biśki i bez ***** też bedzie smutno, ale może jednak zostanie...
co drugi krok skłon, co druga linijka pusta...
dziś jest kółko... jedyna pozytywna rzecz oprócz soboty i wakacji...
mało jest pozytywnych rzeczy
najbardziej pozytywne są nasze spotkania z Sierepakiem i znowu - patrz:kółko
ale spotkań jest za mało
i dlatego chcę wszystko zmienić
ale się boję
i nie chcę się ludziom wpieprzyć w życie
tak po prostu
nie wiem nic...
i nie chcę wiedzieć
pomóż mi towarzyszko z radia "BiS", i od iglo i komnaty tajemnic i wnęki...
tego też mi brak...
...smutno...