Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: myśli wyszeptane.
    nast >>

"Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża."



Powoli i leniwie budzę się do życia, ale zupełnie odżyję chyba tylko wtedy, gdy wreszcie będę mogła być ze sobą sam na sam, a to niestety będzie i tak tylko 'na chwilę'.
Jest mi po prostu źle, zmęczenie psychiczne ściga się z fizycznym, a ja nie potrafię w żaden sposób temu zaradzić. Wczorajszy ladies night pozbawił mnie gotówki, której jak na złość nie mam w tej chwili zbyt wiele, a próba na nowo polubienia J. nie udała się. Wciąż jawi mi się obraz egoistki i materialistki, 2w1.
To straszne, że kumulacja zaledwie kilku czynników spowodowała u mnie tak negatywne emocje względem tej osoby. Chyba jestem aspołeczna, bo wolę założyć słuchawki i zanużyć się w muzyce, niż wdawać się w rozmowy na tematy oscylujące wokół tego ile kosztowała jej nowa spódnica, co szczerze mówiąc ani trochę mnie nie obchodzi. ;)

Ponarzekać dobra rzecz.

Pierwszego dnia (a właściwie wieczoru) wiosny idę z A. na koncert HEYa, bilety już zdążyły zajść kurzem, bo kupiłam je, gdy były jeszcze świeżutkie. W tym m.in. przejawia się moja wrodzona niecierpliwość, no ale cóż, taka już jestem, że nie mogę się doczekać ;)




[komentarze]  (2) [stworz. 10:14 11/03/10 
mod. 10:17 11/03/10]
 

O niczym.

Ani razu nie przeszła mi przez głowę myśl, by wykasować tego bloga.
Zostawiłam tutaj tyle siebie, że byłoby mi żal, najzwyczajniej w świecie żal.
Nie wiem czy wrócę do pisania, nie chce nic robić na siłę. Kiedyś przynosiło mi to niesamowitą radość, a teraz? Teraz jestem inną osobą. Mimo, że wciąż kocham robić te same rzeczy to trochę się zmieniłam. Chyba się zestarzałam.. Niby mam mnóstwo rzeczy na głowie, a mimo to mam żal do samej siebie, że za mało skutecznie wypełniam swój wolny czas. Uczelnia, pisanie pracy, zaliczenia, praktyki, ciągłe kombinowanie terminów spotkań z R., poza tym zwykłe życie: pranie, sprzątanie, gotowanie, itp.
Czuję się zmęczona tym wszystkim. Z niektórymi znajomymi nie widziałam się od września, z innymi jeszcze dłużej.


Kocham R. i tęsknię za wszystkimi, z którymi ograniczył mi się kontakt.

[ Chaotycznie, bo jakżeby inaczej. ]


[komentarze]  (1) [stworz. 15:01 04/12/09 
mod. 15:10 04/12/09]
 

.


" a gdyby tak wszyscy ludzie, mogli przeżyć taki jeden dzień... "




przeżyłam i nie żałuję :)
[komentarze]  (5) [15:45 31/07/09]
 

w naszym niebie.

" Jeszcze śpię,
w Twoje myśli wsłuchana,
w ciepły oddech
i tak znaną melodię.
Moje serce
bije przecież tak samo,
jest tak Twoje,
że go sama nie poznaję. "


cisza jak ta - w naszym niebie [fragment]


Zakochałam się w tym utworze do granic możliwości, to tak gwoli ścisłości :)
W moim życiu ostatnimi czasy trochę się działo, jednak nie mam już tylu wolnych chwil co kiedyś, by móc tutaj wszystko opisywać. Trochę żałuję.
Po krótce : jestem w trakcie sesji, która jakby nie było jeszcze się nie zaczęła, ale od czego są zerówki?:) We wtorek napiszę diagnostykę, na którą jeszcze niewiele umiem, i na sesję zostanie mi tylko angielski. Pisemny 17 czerwca i ustny 25. Jakoś dam sobie z tym wszystkim radę. Za tydzień ślub Karoliny, kuzynki mojego R.
W środę wyprowadzam się z akademika, sama nie wiem co mnie do tego skłoniło, no ale to już jest nieuniknione. W przyszłym roku nadal będe dzielić pokój z J., mamy już zaklepaną trzecią osóbkę.
Jak zwykle pod sam koniec roku wzięło mnie na imprezowanie, zaliczyłyśmy ostatnio z J. świetną dyskotekę, którą opuściłyśmy bodajże o 5 nad ranem, z parkietu zeszłam jako ostatnia i wcale nie miałam dość, tylko muzyka przestała grać :P
Bardzo fajny klub, jak dobrze, że mam te 21 lat i mam do niego wstęp.
Załatwiłam sobie wrześniowe praktyki, niestety w podstawówce i gminazjum, jak na złość u kobiety, którą średnio lubię, ale mam nadzieję, że szybko je odbębnie i będe miała z głowy.
Pedagogika jest czymś, o czym marzyłam odkąd pamiętam. Tylko czy realizacja marzeń jest warta tego wszystkiego? Coraz częściej zastanawiam się nad rozpoczęciem studiowania jakiegoś innego kierunku. (pytanie jakiego;/) Czy to znaczy, że obudziła się we mnie żądza pieniądza? Czy może odezwało się racjonalne myślenie? Koncepcja magisterki z resocjalizacji jest nadal aktualna, ale co potem...?

[komentarze]  (6) [20:02 05/06/09]
 

Dojdę tam, gdzie chcę.


Wczoraj zakończyłam praktyki na ul. Toporowskiego. Jakie wrażenia?
Po ognisku wychowawczym bardzo pozytywne, dzieciaki fajnie współpracowały, nie było z nimi większych problemów. Czas spędzaliśmy głównie na odrabianiu lekcji i zabawie.
Nieco gorzej było w placówce socjalizacyjnej (domu dziecka). Zdecydowanie trudniej było dotrzeć do tych dzieci, część z nich była upośledzona, część miała płodowy zespół alkoholowy.. i tak mogłabym wymieniać w kółko. Dzieci bardzo skrzywdzone nie tylko przez los, ale przede wszystkim przez dorosłych, szukające choć odrobiny czułości i miłości. Trochę inaczej sobie to wszystko wyobrażałam, mimo wszystko przywiązałam się. One też, Krystian na wieść, że jestem tam ostatni raz powiedział, że pójdzie i poprosi panią dyrektor bym mogła do nich przychodzić.. i ona na pewno pozwoli. Smutno mi się robi jak o tym wszystkim myślę.
We wrześniu 4 tygodnie praktyk u mnie. Jeszcze nie wiem gdzie, prawdopodobnie w moim liceum.
Maj jak zwykle przyniósł ze sobą masę zajęć i nauki na kolokwia zaliczeniowe, a mnie się tak nie chce..
Zaraz oszaleję. Wracam do metodyki pracy opiekuńczo-wychowawczej.


realizuje swoje postanowienie - w końcu.




[komentarze]  (4) [23:18 09/05/09]
 

Pejzaż.


Usypia horyzont w kąciku twych ust
i powracają chmury i słońce
łagodniejsze półwyspy prosić
o miękkie nory twoich oczu
na legowisko

W dalekich krajach
białe dłonie mnichów
zarzynają młode daniele
i na kamiennych posadzkach swoich domów
rozkładają skóry miękkie
dla jednej stopy twojej

Rano kiedy szyję podnosisz leniwie
ręce złodziei podsuwają ci
grzebienie z kości słoniowej
i najpiękniejsze konie
przybiegają pod okno



edward stachura



Tak, to mój ulubiony poeta.
Dzisiejszy dzień to gorszy dzień, więc niech się już skończy, bo nie chce o nim pamiętać.



[komentarze]  (4) [22:45 16/04/09]
 

Nieoczekiwanie.

Nie powinniśmy ufać sobie wzajemnie. To nasza jedyna obrona przed zdradą.
Tennessee Williams


Zdradzona, oszukana i tak cholernie upokorzona.
Resztkami sił próbuje wymazać to wszystko z pamięci, ale nie potrafię, tak samo jak nie potrafię przestać o tym myśleć.
Ludzie są podli, a coś takiego jak przyjaźń nie istnieje. To tylko ułuda, która prędzej czy później przynosi ze sobą ból.
Pieprzyć to wszystko!

A rzeka łez i tak wciąż płynie.
Potrzebuje przytulenia, a mój R. jest teraz tak daleko.



[komentarze]  (6) [stworz. 13:41 29/03/09 
mod. 13:46 29/03/09]
 

Lubię kiedy niebo jasne jest, gdy nie pada deszcz.





Cudowny weekend z Nim.
Jeden z cudowniejszych, taki ciepły, słodki i wiosenny.
Oby więcej takich.








/On fotografujący, a ja fotografowana. Nawet w windzie.


[komentarze]  (11) [stworz. 22:41 22/03/09 
mod. 22:45 22/03/09]
 

Coraz bliżej, coraz cieplej, coraz weselej.. coraz bliżej wiosny.


Czasem mam wrażenie, że pokój w akademiku jest stanowczo za mały dla dwóch laptopów, telewizora.. i przy tym wszystkim dla nas dwóch, dla mnie i dla J.
Irytuje mnie włączony niemalże przez cały dzień telewizor, gdyby nie słuchwaki, które pozwalają mi upajać się moją ulubioną muzyką, z całą pewnością bym tutaj zwariowała. Czasem przejawiam niedostosowanie społeczne, które nawet dla mnie samej nie jest do końca zrozumiałe.
Ciekawe jak to będzie za kilka lat, gdy przyjdzie mi zamieszkać z mężczyzną, przeczuwam, że ciężki będzie jego żywot.

Ten blog pamięta chyba wszystkie ważne dla mnie wydarzenia, a jednak o tym nie wspomniałam ani słowem. Dlatego teraz pragnę napisać, aby nie zostało to przeze mnie zapomniane, iż dnia 1 stycznia 2009r. miało miejsce pewne ważne wydarzenie. Tak ważne, że aż za osobiste bym mogła o nim coś więcej napisać.

Koniec, kropka.





[komentarze]  (4) [23:26 16/03/09]
 

Czas przypływu.

Zabierz mnie,
zabierz mnie tam, gdzie wszystko dojrzewa
w ogrodzie ze snu.

Zabierz mnie,
zabierz mnie tam, gdzie głosy radosne
i swój słyszę też.

Zabierz mnie,
zabierz mnie tam, gdzie pierwsze westchnienia
Serce mocniej bijące.

Zabierz mnie..


edyta bartosiewicz


[komentarze]  (8) [stworz. 11:14 01/03/09 
mod. 11:18 01/03/09]
 

Dusza żywi się tym, z czego się cieszy.



Mam dwa tygodnie na to, by wymyślić sobie temat pracy licencjackiej. Do czerwca muszę napisać koncepcję metodologiczną badań, obrać i opisać narzędzie badawcze i zebrać bibliografię składającą się z conajmniej 40 pozycji. Nie ma to jak trafić na wymagającego promotora. Jako, że jest to praca teoretyczno-badawcza wymyślenie tematu nie jest wcale takie łatwe jakby się to mogło wydawać. W mojej głowie jest mnóstwo różnych tematów z dziedziny pedagogiki społecznej, ale zrobienie do nich badań mnie mocno przeraża. Na dzień dzisiejszy w głowie mam dwie koncepcje: zachowania agresywne wśród młodzieży gimnazjalnej lub postawy młodzieży gimnazjalnej wobec zjawiska alkoholizmu. Oczywiście tematy będą musiały być trochę inaczej sformułowane.
Na szczęście weekend zaczyna się dla mnie już dzisiaj. Jakie plany? Mam zamiar obejrzeć masę ciekawych filmów, które aż się proszą bym je w końcu włączyła. A w sobotę wpadnie do nas Ewcia z Agą i będziemy sobie sączyć wino.



[komentarze]  (3) [21:34 26/02/09]
 

Nie warto wierzyć słowom.






bo czasem naprawdę nie warto wierzyć słowom..










Odkąd zmarł Dziadek, ciemność zaczęła mnie przerażać niczym małą, zagubioną dziewczynkę. Nienawidzę tego wstrętnego uczucia, które towarzyszy mi kiedy próbuję przejść z pokoju do pokoju nie zapalając światła. Tak samo jak tego, że wyrzuciłam Boga ze swojego życia, kiedyś miałam jeszcze tupet, by Go o coś prosić, dziś już tego nie robię. Nie wiem co się ze mną stało, naprawdę nie wiem.
Bywa tutaj czasem tak, że nie trzeba mnie rozumieć. Bywa tak, że chcę by coś było zrozumiałe tylko dla mnie.
Chaotycznie i niedbale chciałabym rzec, że powracam, ale po co znów rzucać słowa na wiatr?

i choć mój R. jest przyjacielem, o jakim zawsze marzyłam to przydałby się ktoś jeszcze..




[Już chyba wiem skąd wzięło się moje zamiłowanie do samotnie rosnących drzew po środku niczego.]



[komentarze]  (7) [stworz. 23:53 21/02/09 
mod. 23:57 21/02/09]
 

Jeszcze raz.


Ciesz się każdą chwilą, abyś potem nigdy nie żałował, że utraciłeś młodość. Każdemu etapowi życia Pan przypisał właściwe mu niepokoje.

Paulo Coelho






Mając kilku letni staż na tenbicie powinnam była być przygotowana na sytuację, w której w niewyjaśnionych okolicznościach moja notka zniknie i nie sposób będzie mi ją oddzyskać. Cóż, stwierdzenie 'life is brutal' jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Złość minęła i jestem, jestem, a więc piszę.
Sesję zdałam wyjątkowo dobrze, dzięki czemu od dwóch tygodni leniuchuję w domu, nie mam nic na głowie i przyznam, że całkiem dobrze się z tym czuję. Przyszły semestr nie zapowiada się źle, aczkolwiek ćwiczenia do 20 nie napawają mnie zbytnim optymizmem. W każdym bądź razie nadal pozostaje mi dużo wolnego, zobaczymy jak to będzie, gdy rozłożą nam praktyki. W tym semestrze zaczynam także seminaria, nie mam tak jak spora część mojego roku traumatycznych przeżyć z dr Ch., aczkolwiek trochę się jej obawiam. Tak samo jak mojego egzaminu z języka angielskiego, z którego podczas mojego 1,5 rocznego pobytu na studiach najzwyczajniej w świecie się uwsteczniłam, gdyby moja nauczycielka z liceum wyrwała mnie teraz do odpowiedzi na pewno dostałabym banię, co mnie ani trochę nie śmieszy. Będe musiała nad sobą trochę popracować.
W zeszły piątek miałam okazję spotkać się z moimi dziewczynami, z obydwiema.. Cieszy mnie to niesamowicie, że po ponad roku wreszcie możemy. Nie opuszczają mnie optymistyczne myśli i wierzę w to, że będzie dobrze.
Spotkałam się także ze znajomymi, z którymi powspominaliśmy wakacje i już zaczęliśmy planować kolejne, cieszę się, że są. Tak po prostu.
Wczoraj wróciłam od R. Spędziłam u Niego nieco przedłużony weekend, walentynek nie obchodziliśmy, bo i po co, skoro mamy je przez cały rok:)
Mam cudownego, kochanego i przystojnego Chłopaka, którego nikomu nie oddam!


/a tak na marginesie powiem, że dopiero dzisiaj dotarł do mnie fakt, że mam 21 lat. To naprawdę przerażające jak ten czas szybko biegnie.



[komentarze]  (10) [stworz. 22:42 18/02/09 
mod. 22:46 18/02/09]
 

a co jeśli na zawsze?







nie prawda,
to Ty mnie zaczarowałeś.





sesja.


[komentarze]  (5) [22:58 24/01/09]
 

I pozwól mi bym mogła z tobą być.



Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to, czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy zawsze stajemy w obliczu nieznanego. Miłość może nas pogrążyć w ogniu piekieł, albo zabrać do bram raju - ale zawsze gdzieś nas prowadzi. I czas się z tym pogodzić, albowiem jest ona treścią naszego istnienia. Miłości trzeba szukać wszędzie, nawet za cenę długich godzin, dni, tygodni smutku i rozczarowań. Bowiem kiedy wyruszymy na poszukiwanie miłości - ona zawsze wyjdzie nam na przeciw. I nas wybawi.


Paulo Coelho


nowy rok, nowe - stare postanowienia są w trakcie realizacji, oby tym razem się udało.
walka z własnymi słabościami. przede mną naprawdę dużo pracy.





[komentarze]  (7) [23:17 08/01/09]
 
    nast >>
archiwum 2005
październik
listopad
grudzień
archiwum 2006
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2007
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2008
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
grudzień
archiwum 2010
marzec
 
Łoskot w ciszy.
karol wojtyła
antoine de saint-exupéry
adam ziemianin
adam asnyk.
wisława szymborska
maria pawlikowska jasnorzewska
pan edward stachura.
ksiądz phil bosmans.
krzysztof kamil baczyński
poezja śpiewana.
paulo coehlo
pan przemysław gintrowski
pan jacek kaczmarski.
kwiatki świętego franciszka.
One mgłą ogromną, niezmierzoną są.
nie boi się iść przez życie,zaufała Panu Gosia
niczym lustrzane odbicie.a jednak tak różne Ala
jedwabny szal owinął sny.. Marysia
barwy,które niesie kolorowy wiatr Gabrysia
Boże,otaczaj mnie tak dojrzałymi ludźmi jak Aga
wciąż wielobarwnie uśmiechnięta Monia
Fotograficznie.
twórczość Szymka Władyki.
polskie forum fotograficzne.
plfoto.
obiektywem Pana eR.
świat widziany moim obiektywem
Bieszczady w obiektywie Janusza Grzech. pięknie.
Beskidy zimą - Piotr Retro.
Beskid Niski pana Marcina Gmurka.
Foto galeria.
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc