Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: moje przemyslenia...
    nast >>
List miłości z głębi serca Ojca....
Dziecko moje...
możliwe że nie znasz mnie, ale zbadałem cię i znam (Ps 139, 1)Wiem, kiedy siedzisz i kiedy wstajesz, rozumiem myśl Twoją z daleka (Ps 139, 2)wyznaczam ci drogi i spoczynek (Ps 139, 3) nawet wszystkie włosy na Twojej głowie są policzone (Mt 10, 30)bo stworzyłem cię podobnym do siebie ( I Mojz. 1, 27) We mnie żyjesz i poruszasz się, bo z mego rodu jesteś ( DAp 17, 28)Jeszcze przed stworzeniem cię znałem (Jer 1, 4-5) Od początku według postanowienia mego, według zamysłu woli mojej (Ef. 1, 11)Nie jesteś przypadkiem, bo w księdze mej zapisane były wszystkie dni przyszłe wasze, gdy jeszcze żadnego z was nie było (Ps 139, 16)To ja ustaliłem wyznaczony czas i miejsce twego urodzenia i zamieszkania (ApD 17, 26)Jesteś stworzony cudownie i duszę twoją znam dokładnie (Ps 139, 13)Już w łonie twej matki byłem pomocą tobie (Ps.71, 6)Nie byłem przyjęty przez tych, którzy mnie nie znali (Jn 88, 41- 44)Nie jestem daleki i mam miękkie serce, bo jestem miłością (1 Jn 4, 16)Kocham bo jesteś moim dzieckiem, a ja twym ojcem (1 Jn 3, 1)Mogę dać ci więcej niż twój ziemski ojciec ci dać może (Mt 7, 11)bo jestem ojcem doskonałym (Mt 5, 48)Wszelki dar z moich rąk (Jak 1, 17)jest pożyteczny, bo wiem czego potrzebujesz (Mt 6, 31 - 33)Miłością wieczną umiłowałem cię (Jer 31, 3)dlatego mój plan zgotować tobie przyszłość i natchnąć nadzieją (Jer. 29, 11)Moich myśli o tobie więcej niż piasku (Ps 139, 17 - 18)Będę się radował z ciebie niezwykłą radością (Sof 3, 17)i nie przestanę ci dobrze czynić (Jer 32, 40)Jesteś szczególną moją własnością (2 Mojz 19, 5)dlatego będę się radował z ciebie i dobrze ci czynił z całego serca (Jer 32, 41)i z całej duszy i oznajmię tobie rzeczy wielkie i niedostępne (Jer 33, 3)o których nie wiesz. Szukaj mnie całym swoim sercem, i całą swoją duszą, to mnie znajdziesz (5 Mojz 4, 29) Dam ci wszystko czego pragnie twoje serce, bo to ja dałem ci te pragnienia (Fil. 2, 13)Potrafię uczynić daleko więcej ponad to wszystko, o co prosisz (Ef. 3, 20)albo o czym myślisz, dlatego, ze daję nadzieję i pocieszenie wieczne (2 Tes 2, 16-17)Jestem także ojcem miłosierdzia i Bogiem wszelkiej pociechy i pocieszę we wszelkim utrapieniu cię (2 Kor 1, 3- 4)Gdy wzywasz w udręce jestem obok (Ps 34, 18) i ocale cię. Jak pasterz jagnięcie, noszę cię na swym łonie (Iz 40, 11)Jednego dnia osuszę łzy z oczu twoich i utulę ból, który cierpisz na tej ziemi (Obj 20, 3-4)Jestem twoim ojcem i kocham cię, bo umiłowałem jak syna swego Jezusa (Jan 17, 23)który jest objawem mojej miłości do ciebie (Jan 17, 26)On jest dokładnym odbiciem mej istoty (Hbr 1, 3)Przyszedł objawić, żem ja Bóg z tobą, a nie przeciwko tobie (Rzym 8, 31) i nie zaliczam tobie twoich upadków (2 Kor 5, 18-19) Jezus umarł by pojednać ciebie ze mną przez siebie (2 Kor 5, 18-19)Jego śmierć - najwyższy wyraz mej miłości do ciebie (1 Jan 4, 10)Nie oszczędziłem nawet syna własnego, ale go wydałem, bym zdobyć twoją miłość (Rzym 8, 31-32)Jeśli przyjmujesz mego syna Jezusa w darze, masz i mnie (1 Jan 2, 23)Bądź pewien, że więcej nikt nie zdoła cię odłączyć od mej miłości (Rzym 8, 38 -39)Opamiętaj się, wróć do domu - jaka to będzie ogromna radość na niebie (Łuk 15, 7)Zawsze byłem i zawsze będę ojcem, bo wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię ode mnie (Ef 3, 14-15)Pytam cię, czy "będziesz mym dzieckiem?"( Jan 1, 12-13)Czekam na ciebie (Łuk 15, 11 - 32)

Z bezgraniczną miłością,
Ojciec,Bóg Wszechmogący

Słowa, które czytasz, są prawdą, bo z serca Boga pochodzą. Pamiętaj, ze jesteś kochany przez Tego, którego całe swoje życie szukasz. To Jego list do ciebie.
[komentarze]  (3) [stworz. 23:30 18/03/07 
mod. 23:35 18/03/07]
 
sen
Co się ze mną stało?
Co ze mną zrobiłeś?
Czemu nie podałeś ręki,
Czemu nie ochroniłeś?
Spotkamy się w małej kapliczce,
Ty w cudownym obrazie, ja dziecko płaczące.




Miałam dzisiaj dziwny sen. Całą noc mialam jakieś koszmary (jak każdej nocy od dłuższego czasu) ale nad ranem to się zmieniło. To było tak jakby ktoś cos do mnie mówił. Miało to taka siłę że aż się obudziłam i pamietałam co usłyszałam od nieznajomego. Gdy kilka minut temu włączyłam komputer bez problemu przelałam ten tekst na klawiature i bardzo zdziwiłam się tym co zobaczyłam. To jakby jakies przesłanie kierowane do mnie? Jeśli tak to co ono oznacza? Co mam zrobić?


[komentarze]  (2) [stworz. 14:58 06/02/07 
mod. 15:41 06/02/07]
 
Dlaczego?
"Nigdy nie wypowiedziane słowa,
marzenia, którym nie pozwolono rozkwitnąć,
Nigdy nie rozpalona nadzieja,
miłość, którą zabito, zanim się narodziła.
Dziecko, któremu brutalnie zabroniono żyć..."

Dlaczego!? Boże dlaczego zabierasz do siebie takich wspaniałych ludzi? Dlaczego nie pozwalasz im cieszyć się życiem. Dlaczego zabierasz ludzi, którzy są szczęśliwi, którzy mają plany, marzenia... Dlaczego zabrałeś Karola? On miał dopiero 19 lat, dopiero zaczynał życie! I w tak brutalny sposób je zakończył!
Boże dlaczego dajesz nam życie, żeby za chwile, w najmniej spodziewanym momencie je zabrać?
Nie chcę takiego życia! Po co żyć, marzyć, planować? To wszystko na nic!
Wiem, że śmierć każdego z nas jest nieunikniona, ale czy musisz zabierać tak młodych i wspaniałych ludzi?
Dlaczego On umarł? Dlaczego?!
[komentarze]  (0) [stworz. 13:41 21/01/07 
mod. 13:46 21/01/07]
 
Marzenia
Smutek, żal, złość, przygnębienie... jednym słowem dołek! Ogromny dół!!! Chce mi się płakać, zamknąć w pokoju i płakać, utonąć w potoku moich łez. Ale zycie byłoby zbyt piękne gdyby spełniały się wszystkie moje marzenia. Gdyby tak było chciałabym zamknąć oczy i już się nie obudzić...Nie chodzić już po tym świecie pełnym nienawiści, bólu, samotności... Zapomnieć o problemach, o przeszłości... nie myśleć więcej o przyszłości... Poprostu zamknąć oczy i już się nie obudzić...
Bez obaw... nie zrobie sobie nic, jestem tchórzem, nie mam tyle odwagi żeby sobie coś zrobić, ale to nie znaczy, że nie mogę o tym marzyć.
Tak więc pozostaje mi marzyć, że albo moj problem się rozwiąże, zniknie, zmienie się albo...
[komentarze]  (1) [stworz. 22:54 10/12/06 
mod. 22:57 10/12/06]
 
Dłuuuga przerwa...
Bardzo długo tu nie zaglądałam, a jeszcze dłużej o niczym nie napisałam. Na szczęście ktoś przypomniał mi, że mam blog (dziękuje Magda) i postanowiłam nadrobić zaległości.
Od mojej ostatniej wizyty tutaj wiele się zmieniło. Zdałam mature, dostałam się na studia i teraz sobie studiuje. Jednak inaczej to sobie wyobrażałam! Wszyscy starsi znajomi mówili, że na studiach jest super, że nic sie nie robi i trzeba się uczyc tylko wtedy gdy jest sesja... Ja nie mając powodow żeby im nie wierzyć szłam na zajęcia własnie z takim nastawieniem i może to był mój błąd. Ogromnie się rozczarowałam. Okazało się, że trzeba się przygotowywać na każde ćwiczenia, i to nie tak, że sobie coś skeruje, na niektóre trzeba klepać z pamięci (na ocene). Każdy wymaga od nas niewiadomo czego, podają literaturę liczącą niewiadomo ile stron. czy oni myśla że my jesteśmy maszyny do czytania czy jak?
Kolejna sprawa to xero, przez to można zbankrutować! Na początku miałam zamiar podliczać kasę którą wydaje na xerowanie, ale szybko z tego zrezygnowałam, gdyż stwierdziłam, że jak zobacze wynik ostateczny to dostane zawału. Lepiej żyć w nieświadomości.
I te ciągłe wizyty w czytelni. Zdarzają się dni, że jestem w niej kilka razy (na kazdym okienku) pewnego dnia pani siedząca w czytelni zdzwiiła się na nasz widok (mój i kolezanki) i zapytała: a wy znowu tutaj? Już nas zapamiętała :) Co zrobić jesli zadając tyle, że na jednym okienku nie spsób tego znaleźć i skserować (do tego dochodzą jeszcze kolejki do xera)
Na pierwsze kolokwium szłam strasznie zdenerwowana. Moje przygotowania nie szły najlepiej. Duzo materiału i ja po ok. pólrocznej przerwie w uczeniu (przez te dłuugie wakacje zapomniałam jak to sie robi). Na szczęście okazało się, że to nie jest takie straszne. Co prawda nie znam jeszcze wyników, ale wszystko napisałam więc chyba nie może być źle?

Ok, to by było na tyle na początek. Mam nadzieję, że teraz uda mi się systematycznie zamieszczać świeze informacje :)
[komentarze]  (1) [14:22 09/12/06]
 
samotność
Siedzę przy oknie, cisza dookoła
A ja, jak zwykle, w dal wpatrzona
Na mojej twarzy znów smutek gości
Powodem tego jest życie w samotności...
Brak mi miłości, przyznać to muszę
Cierpię więc przez to ogromne katusze...
Moje oczy sa mokre od łez...
Kiedy mego smutku nadejdzie kres?
Czy ja do szczęścia potrzebuje zbyt wiele?
Aby poczuć się jak anioł w niebie?
Czy miłość w mym sercu kiedyś zagości?
Kiedy nadejdzie, kiedy to się stanie
Wciąż zadaje sobie to pytanie...
Lecz brak odpowiedzi, cisza, jak zawsze
Widocznie czas odpowiedzi nie nadszedl
Zaczekam troszke, może niebawem
Moje serce zabije mocniej
A może bić rzestanie...?
I opuszczę ten świat nie zaznając miłości
W całkowitej samotności...
[komentarze]  (2) [stworz. 21:37 17/06/06 
mod. 21:42 17/06/06]
 
Ktoś potrzebuje twojego serca, abyś go kochał ...
"Czy wiesz, że:
Ktoś potrzebuje twojej ręki, abyś mu ją podał.
Ktoś potrzebuje Twoich nóg, abyś z nim pospacerował.
Ktoś potrzebuje twoich uszu, abyś go wysłuchał.
Ktoś potrzebuje twoich ust, abyś go pocieszył.
Ktoś potrzebuje twojego uśmiechu, abyś okazał mu życzliwość.
Ktoś potrzebuje twojego czasu, abyś z nim był.
Ktoś potrzebuje twojego serca, abyś go kochał.
Wiesz o tym ?"
[komentarze]  (4) [stworz. 23:11 21/05/06 
mod. 23:24 21/05/06]
 
wakacje :)
Nareszcie mam wakacje!!! Dość szkoły, nauczycieli, nauki, a przede wszytskim koniec matur. Ciesze się, że mam to już za sobą. Teraz czekam tylko na wyniki, choć nastawiam się już że nie zdam, nie chce później być zaskoczona. Historia poszła mi tragicznie!!! Zresztą jak całej klasie (a przynajmiej tak mówią), modlę sie o te 30%. Mogę się pozegnać z wymarzonymi studiami na APS, bo nawet jeśli zdam to z takim wynikiem napewno sie nie dostanę. Mam nadzieję ze na naszej AP będą mnie chcieli...
Ale narazie się tym nie przejmuje... pomartwie się w lipcu, choc nie powiem mam wątpliwoci czy wogóle składac papiery gdziekolwiek, za złozenie płaci sie ok 80zl a te z nieba nie spadają.
Jesli chodzi o inne sfery zycia, to nic się nie zmienia. Byłam zajęta nauką i nie miałam czasu na nic innego. Teraz mam wakacje i mam zamiar nadrobić wszelkie zalegości.. zaszaleć jednym słowem :)
Dobra koncze na dzisiaj. postaram się częsciej pisać, czuje że często będę sie nudziła :))
[komentarze]  (0) [22:08 17/05/06]
 
Ty Panie!!!
Tak Się Panie zaplątałam
w moim życiu
I myślałam, że poradzę
sobie sama.
Ale każda decyzja. Każdy krok
był następnym upadkiem
To wszystko tak bardzo bolało
I bałam się, że już nikt
nie może mi pomóc
Ale Ty Panie odnalazłeś mnie,
podałeś mi rękę
i pomogłeś powstać
I nie chciałeś nic za to
Tylko ogarnąłeś mnie
swoimi ramionami
I przytuliłeś do Swego Serca
i okazałeś mi Swoje Miłosierdzie
Nigdy nie zapomnię,
że tak długo czekałeś na mnie.
[komentarze]  (2) [22:13 13/04/06]
 
ucieczka cd
w kwestji uzupełnienia poprzedniej notki. Chciałabym mieć takie miejsce gdzie mogłabym uciec, gdzie czas by nie istniał, gdzie nie musiałabym martwic sie tym co dzieje sie dokoła mnie, gdzie mogłabym cieszyc się zyciem, wraz ze swoimi przyjaciółmi. Niestety tylko na marzeniach sie skonczy... bo wiem ze to nie realne...
Gdybym złota rybka chciała spełnić trzy moje zyczenia jedno z nich brzmiałoby nastepująca "zatrzymaj swiat, ja wychodze, chce odpocząc" 2. "abym juz nie kłociła sie z przyjaciółka, yyy tzn z Magda" 3. hmmm musiałabym sie powaznie zastanowic...
[komentarze]  (4) [stworz. 22:37 27/02/06 
mod. 22:41 27/02/06]
 
ucieczka
Dlaczego nic mi się nie układa? Wszystko mi się w życiu psuje... Ciągłe kłotnie z rodzina... niby o błachostki, ale gdy powtarzają się codziennie, nawet kilka razy dziennie, to wierzcie lub nie cięzko je znieśc... Do tego kłotnia z przyjaciólka, czuje ze juz ostateczna...bo żadnej z nas nie spieszy sie aby sie godzić. Nie chce się z nią kłócić, ale juz wiele razy wyciągałam rękę na zgode. Nie wiem jak to się skonczy, moze już sie skończyło, a ja w to jeszcze nie wierze :( no zobaczymy co czas przyniesie.
Do tego jeszcze dochodzą problemy w szkole, rozumiecie ostatni rok, matura i te sprawy, nauczyciele cisna... a mi jak nigdy nie chce sie uczyc, czuje ze nie zdam tej matury :( boje sie maja, strasznie sie boje, ale szczerze to nie tego ze nie zdam, a tego ze mama z babcia powiedza "a mówilysmy ucz sie" i takie tam....
To wszystko zbiera sie we mnie, niby jest wszystko w porzadku, ale w środku to wszystko tkwi... dzissiaj nie wytrzymałam, wyszłam z domu trzaskając drzwiami i olewajac pytanie mamy o to gdzie ide. Mimo iz było juz ciemno poszłam do lasu, tam moge znaleźć spokój i ukojenie, spokojnie sie wypłakac. Przez łzy zdolałam napisac smsa do przyjaciela.. zjawil sie w 10 minut i pragne mu za to podziekować. Dziekuje Ci Mariusz. Ta ucieczka bardzo mi pomogla. Wraz ze łzami i słowami płynącymi w twoim kierunku wypłynał żal a przynajmiej jego część. Teraz jest mi troche lepiej, ale czuje ze to chwilowe. Znów bede tliła w sobie gromadządzy się ból i żal. Mam jedynie nadzieje ze kiedys to sie skonczy...
[komentarze]  (2) [stworz. 22:10 27/02/06 
mod. 22:23 27/02/06]
 
kolejna mądra myśl
"Nie pal za soba mostów. Zdziwisz sie, jak wiele razy bedziesz musial przekroczyc te sama rzeke"

Coś w tym jest.....
[komentarze]  (2) [23:23 20/02/06]
 
"Najwieksza satysfakcja w zyciu to swiadomosc, ze sie nikogo nie skrzywdzilo"


Bardzo mądre słowa... . Po ich przeczytaniu zaczęłam sie zastanawiać czy ja czuje taką satysfakcje... szczerze mówiąc chyba nie :( Często krzywdzimy ludzi nieświadomie, nie wiedząc, że to czynimy... często również robimy to naumyślnie, chcemy sprawić komuś przykrość, ból... Wspominając ubiegłe lata mojego życia uświadamiam sobie jak wiele osób mogło poczuć się przeze mnie skrzywdzonych... zarówno nieświadomie, jak również przypominam sobie o takich, którym sprawiałam ból zdając sobie z tego sprawę. Rozmyślając o tym dochodze do wniosków, że nie wszystkich tych czynow żałuje... ale nie myślcie, że jestem jakas bezduszna, bezlitosna, że to sprawia mi przyjemność, nie nie!!! Jest wiele osób, które skrzywdzilam (czasami nawet nie zdaje sobie sprawy czym) i bardzo tego żaluje, lecz nie wiem jak to naprawić.. boje się... a może nie chce do tego wracać...

Nie wiem czemu zebrało mi sie na takie rozmyślenia.... może nadszedł czas aby naprawić błędy z przesżłości... przeprosic... wybaczyć... zacząć od nowa... Naprawde nie wiem... Musze o tym pomyśleć... Ale to juz nie dzisiaj, ide spac, może sen przyniesie odpowiedz na nurtujące mnie pytania i nieprzemyślane sprawy.
[komentarze]  (3) [stworz. 23:17 20/02/06 
mod. 23:20 20/02/06]
 
Ból nie do zniesienia!!!
Już dłużej nie wytrzymam. Strasznie mnie boli!!! Najgorsdze jest to, że nic nie pomaga. tzn jeden z leków które przepisał mi lekarz pomaga, ale zamiast bólu szyj pojawiają się inne dolegliwości (działania uboczne leku) :bóle brzucha, głowy, zawroty głowy, mdłości. Już sama nie wiem co gorsze. Odstawiłam ten lek. dzisiaj wzieła m drugi, jeszcze mocniejszy, niestety ból nie przechodzi a do tego boli mnie gowa i chodze jakas nieprzytomna, otumaniona... niech to sie wreszcie skończy:(!!!

Powinnam chyba zacząć od przyczyny mojego bólu, juz sie poprawiam. W weekend sie przewróciłam (jest zima wiec o to nie trudno) szłam sobie spokojnie po sniegu, gdy niestety okazało sie ze pod nim jest lód. Straciłam równowage, poleciałam na plecy i uderzyłam głową... aż gwiazdki zobaczyłam. Z poczatku ból był niewielki. Pojawiał sie tylko przy próbie ruszania głową, ale z każdą chwilą się nasilał. Doszło do tego ze w poniedziałek rano żeby wstac z łóżka musiałam podnosić głowę rękami. Tego samego dnia zwolniłam sie ze szkoły i poszłam zmama do szpitala. Tam okazało sie (na szczęście) ze kręgosłup jest cały, ale i tak musze nosic kołnierz (który musiałam sama kupic). I tak sie przedstawia sytuaja.. zostałam ubrana w kołnierz na 10 dni. mija 3 a ja juz mam go dość.

Przepraszam za bardzo chaotyczny styl pisania, ale nie jestem w stanie zebrać mysli... może ktos cos zrozumie z tego co to stworzyłam. pozdrawiam wszystkich czytających te moje wypociny ;)
[komentarze]  (2) [20:22 09/02/06]
 
"Nie wiem"
Nie wiem
kim jestem
Nie wiem
czym jestem
Nie wiem
do czego dążę
Nie wiem
o czym marzę
Nie wiem
po co żyję
Nie wiem
dlaczego mnie ranisz
dlaczego nie kochasz
po co kłamiesz
nie wiem...
[komentarze]  (2) [stworz. 14:08 09/02/06 
mod. 14:12 09/02/06]
 
    nast >>
archiwum 2004
grudzień
archiwum 2005
styczeń
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2006
styczeń
luty
kwiecień
maj
czerwiec
grudzień
archiwum 2007
styczeń
luty
marzec
 
Zaprzyjaźnione blogi ;)
Mariusz ;)
przyjaciel...;)
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc