Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: PiErDoLoNe PiEkŁo
    nast >>
NiE SpIeRdoLę...
Nie spierdolę z tego piekła tylko dlatego, że jestem jebaną materialistką i bardziej zależy mi na posiadaniu tego wszystkiego co mam, niż na wolności psychicznej... Wolę żyć wsrod ludzi, którzy mnie nienawidzą i otaczać się tymi wszystkimi zasranymi, materialnymi pierdołami, które pozornie stwarzają szczęście niż ucieć chuj wie gdzie i nie mieć nic prócz wolności...
Nienawidzę tego chorego, patologicznego domu...
Chciałabym się nigdy nie urodzić... Nie istnieć...
Mam dość
[komentarze]  (27) [20:12 12/08/06]
 
KoNiEc RoKu... HoLiDaY=*
Zakończyła  m kolejny etap swojego życia... Gimnazjum. Przez 2 pierwsze lata bluzgałam na tą szkołę, a teraz nie chce mi się jej opuszczać. W liceum to się zacznie zapierdol... Już nie będzie "róbta co chceta", nie będzie chodzenia do pani pedagog na kawkę i wykręcania się ze sprawdzianu bólem główki;]
Moje świadectwo jest jak zwykle zajebiste(4.82, albo 92 ny pamietam;]), bo posłużyłam się metodą opierdalania się cały rok i robienia projektów pod koniec roku^^
Egzam poszedł dobrze 81pkt (44 human, 37 mat-przyr), bo chyba komisja była pijana... Nie wnikam;]

Wakacje zapowiadają się wyjebane... Najpierw nad morze ze starszym, później ze starszą do Chorwacji albo na Węgry...
A później nowy rok, nowa szkoła, nowi ludzie i koniec laby:)

`*•.¸¦¸.&  ;#8226;*´~...PoZdRo...~`*&#822  6;.¸¦¸.•*´
[komentarze]  (13) [13:31 21/06/06]
 
MóJ ŁeB WySiaDa z NaDmiaRu wRaŻeŃ :/
Zacznę od poczatku...
1. Październik 2005-Styczeń 2006 Nieudany związek z M
2. Luty 2006-Maj 2006 Wstręt do facetów, jak również chęć spierdolenia na drugi koniec świata przed jakimiś obleśnymi typami z imprez:/
3. 6 maj 2006-25 maj 2006 Nieudany związek z tlenionym fiutem
4. 26 maj 2006- Picie wina z wspomnianym na poczatku M, jak również lizanie się z nim oraz uświadomienie sobie, że jednak dalej coś między nami jest
5. 31 maj 2006- Wiadomość na gg od tlenionego kutasa, w której pisze, że ma nadzieję, że będę na jutrzejszej imprezie
6. 1 czerwiec 2006- Świrowanie na imprezie, zapoznanie jednego zajebistego kolesia... Drugi się przyplątał... mniej zajebisty(mało powiedziane:|)
7. 3 czerwiec 2006- Sms od tego mniej zajebistego(:/) typa z imprezy 1 czerwca, z prośbą o spotkanie... Oczywiście odmówiłam;]
8. 4 czerwiec 2006- Samotny wypad do galerii, przyplątanie się jednego z obleśnych typów z lutowej bibki(:/:/), którego na szczęście szybko spławilam;]
8. 5 czerwiec 2006- Informacja od kumpla z klasy, że zajebisty ziomuś z melanżyku 1 czerwca to jego dobry znajomy... Nowy numer w telefonie;]

Ciekawe co mnie kurwa jeszcze czeka??!! Chyba niedługo exploduję:||
[komentarze]  (4) [12:30 05/06/06]
 
cHyBa MaM DoŚć...
Tyle porażek to za dużo na moją psychikę...
Ile to było? 2 tygodnie? Nie wiem, bo szybko zleciały...
Na przyjemnościach czas szybko leci, ale wszystko co dobre ma swój koniec...
W moim przypadku bardzo szybko...
Będę NAS miło wspominać Pawełku
Chociaż pisząc tą notkę ryczę jak krowa

Kurwa... Dlaczego mi się nic nie udaje?


***Nienawidze cię ty szmaciarzu***
[komentarze]  (4) [20:51 20/05/06]
 
WyJaŚnieNiE sPraWy MiLczeNiA PaWeŁkA;]
W niedzielę Paweł przyjechał na moją dzielnię i było zajebiście, cały dzień się razem bujaliśmy:) W poniedziałek wieczorem napisałam mu esa z buziolami na dobranoc i zdziwiłam się bardzo, bo mi nie odpisał. Cały wtorek i środę przepiłam i przećpałam, bo byłam pewna, że Pawełek mnie olał i znalazł inną dupę. Wczoraj po południu przyszła mi do głowy myśl, że może dostał wpierdol i leży w ciężkim stanie w szpitalu. Zaczęłam się poważnie martwić...
Wieczorem na gg zagadał do mnie kolega Pawła. Okazało się, że mój głupek odpieprzył jakąś borutę w kościele i ma szlaban, a telefon zabrała mu mamusia, dlatego na esy nie odpisywał;]
[komentarze]  (2) [20:54 19/05/06]
 
cZyŻbY w KoŃcu SzCzĘśCiE mNiE DoTkNęŁo? :)
W sobotę poszłam z Kasiulą na balety do Dolmelu. Na początku mnie zmuliło, muza mi nie pasowała i wogóle drętwo było, no ale nie chciałam psuć imprezy Kaśce, więc na siłę wymiatałam na parkiecie bez żadnego entuzjazmu. Zauważyłam obok siebie fajnego kolesia i pomyślałam, że fajnie byłoby go wyrwać, ale nie łudziłam się nawet, że mi się uda. Po jakiejś pół godzinie ten ziomuś zaczął się kręcić koło mnie, a jego kumpel koło Kaśki, i tak jakoś wyszlo, że przetańczyliśmy razem całe balety, lizaliśmy się na środku parkietu przez jakieś pół godziny(:D) i wogóle zajebiście się bawiłam. Myślałam, że to na tyle z nowej znajomości, ale znowu się mile zaskoczyłam, bo Pawełek wziął odemnie numer gg(nie miał gdzie zapisać więc zapamiętał:)) Pogadaliśmy na gg, wymieniliśmy się numerami komórek a wczoraj i dzisiaj się spotkalismy. Jesteśmy ze sobą i jest zajebiście:) Wreszcie jakieś konkretne zmiany na lepsze:D PzDr
[komentarze]  (9) [20:47 10/05/06]
 
NaJeBaNa... zNoWuuu:D
Podsumowując wszystko to właściwie życie jest zajebiste... Jeśli tylko umie się popatrzeć na nie z odpowiedniej strony:):)
O ja pierdole, vco ja wogóle za bzdury piszę... To chyba ta wiosna i wypity alkohol tak na mnie działają:):D
W każdym razie jest mi dobrze...
A tak wogóle, to ośmielę się napisać, że schudłam 1 kg i ważę 49kg...
Jestem boska normalnie:D:D
Ja pierdole... Nieeeeeee nie piję już, bo to mi banie ryje:D
A wogóle jak ktoś chce zobaczyć jak wyglądam to macie link do moich fotek:
http://kasioolcia.fotka.pl
To zdjęcia sprzed jakiegoś miecha;P
Poooozdro, kocham was MuA:;*:*:*
[komentarze]  (14) [17:17 27/03/06]
 
DyStaNs Do ŻyCiA?? IroNiCzNy RoGaL Na RyJu;]
Ważę sobię 50 kg przy wzroście 170...
Jeszcze 1kg i będę naprawdę zadowolona...
Przez to wszystko nabrałam jakiegoś takiego dziwnego dystansu do życia, jestem spokojniejsza.
Na większość rzeczy patrzę z wielkim ironicznym uśmiechem na ryju;]
Zamieniłam krzyki i dzikie bluzgi na opanowane texty i sarkastyczny śmiech, chociaż casem zdarza mi się warknąć... To chyba jedna z niewielu rzeczy, które pozostały ze "starej" Kasi... Nie wiedziałam, że przez to, że zmieniłam figurę z grubego wieprza na chudzielca mogę zmienić również mój stosunek do życia.
Przez to, że jestem chuda stalam się odważniejsza... Kiedyś jak kłócilam się z kimś, to nie schodziłam nigdy na temat jego wyglądu, bo wiedziałam, że jak ten ktoś mi przygada, że jestem gruba, to się poryczę i morda mi się zatka natychmiast. Teraz jakoś nie mam skrupułów, żeby powiedzieć komuś "masz brzydką mordę", czy "grubą dupę", bo nawet jeżeli mi dojebie, że mam zjebany ryj, to nie zrobi to na mnie większego wrażenia... Pomyśle tylko"Co z tego, że mam zjebany ryj, skoro jestem chuda, a tylko to się dla mnie liczy."Nic nigdy nie będzie mnie bardziej bolało niż wspomnienie, że kiedyś wielokrotnie byłam nazywana grubasem. Z resztą kogo obchodzi to, czy jestem ładna czy brzydka... Itak mnie nikt nie chce i nie będzie chciał;] I znów ten pierdolony ironiczny uśmiech, który nie oznacza nic innego jak "Pierdoli mi to wszystko, nie zależy mi na tym, tak jak na niczym innym;]"
THE END kurwa of this fucking monologue.
A co do tego zjebanego obrazka przy notce, z dupy wziętego, to ja ostatnio poszłam do szkoły w krótszej kiecce;]
[komentarze]  (3) [21:47 22/03/06]
 
Ja To MaM KuRwA SzCzęSciE:/;]
Piszę o tym dopiero teraz, bo dopiero teraz patrze na to wszystko z bananem na ryju;D
Impreza w Dolmelu. DJ ogłasza konkurs na najlepszy taniec. Kasiunia stwierdza, że jak zwykle nie ma pary, więc staje z boku i odpala szluga. Nagle do Kasiuni podbija jakiś typ i prosi Kasiunię do tańca. Kasiunia jest tak wstawiona, że zgadza się, nie przewidując konsekwencji swego czynu. Kasiunia i obleśny typ wygrywają konkurs i dostają darmową wejściówkę do Dolmelu. Obleśny typ prosi Kasiunię o numer gg, a Kasiunia, która jest tak zbombiona, że wszystko jej jedno, podaje swojego gadulca obleśnemu typowi. Już na drugi dzien Kasiunia dostaje wiadomość od obleśnego typa, w której obleśny typ pisze, że Kasiunia jest najpiękiejsza na świecie i że Kasiunię kocha. Kasiunia próbuje grzecznie wytłumaczyć obleśnemu typowi, że to raczej niemożliwe, żeby obleśny typ ją kochał, bo nawet z nią nie rozmawiał, jednak obbleśny typ jest nieustępliwy i w dalszym ciągu twierdzi, ze Kasiunię kocha. Kasiunia więc ucieka się do innych sposobów zniechęcenia do siebie obleśnego typa. Mówi obleśnemu typowi, że leczy się w ośrodku psychiatrycznym, ponieważ cierpi na schizofrenię i musi regularnie zażywać tabletki, bo bez nich słyszy głosy i jest nadpobudliwa. Jednak obleśny typ jest bardziej nachalny niż Kasiunia przewidywała i twierdzi, że pomoże Kasiuni wyleczyć się z wymyślonej przez nią schizofrenii oraz, że będzie ją wspierał.
Jak można być tak głupim i nachalnym??!:D
I przede wszystkim jak można uwierzyć w taką bajeczkę??!:D

Ja to mam kurwa szczęście do facetów, nie ma co;] Jestem jak magnes, który przyciąga samych wstrętnych, obleśnych i obskurwiałych typów;]
[komentarze]  (12) [13:15 02/03/06]
 
PiErDoLę PiErDoLę PiErDoLę PiErDoLę PiErDoLę PiErDoLę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie widze żadnego sensu życia...
Żyję po to, żeby żreć i rzygać, albo nie jeść...
Nie umiem zjeść normalnego posiłku... Albo nie jem nic, albo robię napad na lodówkę i wymiatam wszystko... A potem wiadomo... Kierunek kibel.
Ciężko mi z tym... Tak naprawdę to nie mam nawet z kim o tym pogadać...
Bo jak słysze:"Po prostu zjedz kanapkę i nie jedz już więcej" to mnie chuj strzela. Gdybym kurwa umiała normalnie zjeść tą pierdoloną kanapkę to nie miałabym kurwa ZABURZEŃ ODŻYWIANIA...
Dlaczego nikt kurwa nie potrafi tego zrozumieć i każdy mi kurwa służy "dobrymi radami"... Chuj by to kurwa strzelił!! Wsadźcie sobie w dupę wasze pierdolenie o szopenie!! Potrzebne mi to kurwa jak pizda do srania!!
Nie chcę nic... Tylko spokoju...
[komentarze]  (5) [17:29 10/02/06]
 
gDy uMiErA MiŁoŚć RoDzi SiĘ NiEnaWiŚć...
Najpier  w była wielka love:
"Kochałam kocham i kochać będę...
Nie umiem się skupić, kiedy jesteś blisko mnie, czuję się wtedy jak naćpana, nie panuję nad sobą i wiem, że zachowuję się jak idiotka, ale nie umiem nic na to poradzić... Czuję jakby miało mnie zaraz rozpierdolić..."
"Nie liczy się nic, chcę tylko być z Tobą..."
"Mam ochotę się z Tobą przespać, przelizać, zrobić cokolwiek, żeby tylko być blisko Ciebie..."
"Przez Ciebie pogorszyły mi się oceny, ale sram na to... Liczysz się tylko Ty..."
...Pote  m wielka rozpacz:
"Kocham Cię... Tak bardzo Cię kocham, że chleję i ćpam, żeby o Tobie zapomnieć... Nie mogę, dlatego, że kocham Cię jak ja pierdolę. Kiedy Cię widzę, chce mi się ryczeć, bo wiem, że nigdy nie będziesz mój... A tak bardzo mi na Tobie zależy, tak bardzo chce być z Tobą..."
"Nie mam już siły żyć, myśleć i istnieć. Bez Ciebie nie ma nic, bez Ciebie nie ma mnie. Wiem, że nigdy nie będziesz mój i przez to czuję w życiu jebaną pustkę, która jest jeszcze większa od milości do Ciebie i przeslania wszystko..."
"Nic już nie ma sensu... I nie będzie miało, bo Ciebie już nigdy nie będzie przy mnie..."
"Are You gonna break my heart?
Are You gonna make me cry again?
Babe don`t You break my heart..."
...Nast  ępnie pretensje:
"Kurwa! Dlaczega tak się mną bawisz?! Najpierw mi robisz nadzieję, a później Ci się odwiduje?! Zastanów się kurwa troche, nad swoim pierdolonym egoistycznym zachowaniem, a zanim coś zrobisz pomyśl, czy nie zranisz tym innych! Nie jesteś kurwa pępkiem świata"
"Dlaczego kurwa przez cały czas robiłeś mi nadzieję na to, że będziemy razem? Lubisz tak się bawić uczuciami innych, co? Zajebista frajda, nie ma co... Wykurwiście jest patrzeć, jak ktoś, kto Cię kocha ćpa, chleje i tnie sobie żyły przez Ciebie..."
"Kurwa!!! Nie chcę już płakać przez Ciebie, nie chcę już o Tobie myśleć!!"
...A teraz przyszedł czas na nienawiść:
"Nienawidzę cię kurwo jebana, tak bardzo cię nienawidzę, że mam ochotę rozpierdolić ci łeb tłuczkiem do mięsa. Gdybym cię kurwa śmieciu jebany dorwała w ciemnej ulicy, to wydłubałabym ci oczy pilniczkiem do paznokci, zgasiła szluga na twoim wrednym ryju i skopała tak, że nie mógłbyś się nawet czołgać..."
"Odejdź odemnie szmaciarzu pierdolony, bo nie chcę iść do ośrodka za zajebanie takiego gówna...
Zabiję psa, a za człowieka pójdę siedzieć:/"
"Ty zasrany chuju, nienawidzę cię tak bardzo, że rzygam, jak sobie przypomnę twoją mordę"
"Moja nienawiść do ciebie jest tak wielka, że w tej chwili, nie jestem w stanie ubrać tego w słowa"
"Jesteś dla mnie zerem..."

[komentarze]  (12) [21:38 27/01/06]
 
TaK SiĘ ZaCzĘŁa aNoReKsJa...
...w mojej głowie...
Zawsze miałam kompleksy na punkcie swojej figury. Wiele razy słyszałam od innych, że jestem gruba; aluzje w stylu "nie siadaj na barierce bo pęknie". Zazwyczaj po takich "budujących":/ słowach robiłam sobie kilkadziesiąt sznyt na ręce i zaczynałam dietę, którą przerywałam po około 3 dniach, bo nie dawałam rady... Nie miałam na tyle silnej woli. Odchudzać na poważnie zaczęłam się, gdy jedna qrewka z mojej klasy wykrzyczała na cały tramwaj, że mam grubą dupę. Oczywiście zajebałam na nią mega focha i obiecałam sobie, że po wakacjach(było to na poczatku czerwca) wrócę do szkoły taka chuda, że kopara jej opadnie. I zaczęłam się odchudzać... Jadłam warzywa, owoce i ogólnie mówiąc same nietuczące rzeczy. Całe wakacje. Jaka byłam wkurwiona, gdy okazało się, że schudlam niecałe 4,5 kg, żrąc przez całe pierdolone wakacje zieleninę, zapierdalając po 2 godziny dziennie na rowerze, chodząc na basen, saunę itd... Na rozpoczecie roku przyszłam może trochę chudsza niż byłam, ale to wciąż nie było to... Nikt nawet nie zauważył, że mi parę kilo ubyło. Przepłakałam cały dzień, rozjebałam jakąś starą szafę w piwnicy drac się na całe gardło jakie to życie jest popierdolone i niesprawiedliwe i standartowo pochlastałam sobie łapę. Na drugi dzień wstalam i postanowiłam, ze poszukam na necie jakichś genialnych diet cud. Znalazłam... Dieta kapuściana, ponoć 8kg w tydzień... Zaczęłam żreć tą obrzydliwą zupę, mimo, ze od samego widoku robiło mi się niedobrze, a fajka zapalona po tym gównie smakowała jak masło:/ Pociągnęłam na zupce z 2 tygodnie i stwierdziłam, że wolę nic nie jeść, niż żreć ten szit. W sumie udało mi się dużo schudnąć dzięki zajebistej zupce, ale do tej pory rzygam, jak patrze na kapustę. Po diecie kapuścianej zaczęłam głodówkę naprzemian z atakami bulimicznymi i chyba dzięki niej wyglądam jak wyglądam;] Teraz dalej jestem na głodówce, ale tylko dlatego, że nie mogę patrzec na jedzenie... ono dla mnie śmierdzi...
Oto typowy przykład jak opinia kilku skurwysynów może zrujnować czlowiekowi życie...
[komentarze]  (14) [21:58 13/01/06]
 
ŻyCiE Mi SiE PiErDoLi...
Nie chce mi sie żyć, nie chce mi się jeść, nie chce mi się prowadzić tego bloga, nie chce mi się wstawać z łóżka... Bo po co? Jaki to wszystko ma sens?
Gówno... Nic nie ma sensu...
Moje życie to wielkie gówno, ale sama jestem sobie winna...
Świadomie doprowadziłam się do anoreksji, chciałam ją mieć...
Pamiętam jak rok temu byłam pewna, że jeśli schudnę-będę mieć wszystko...
Schudłam... i nie mam nic, prócz swojego pierdolonego wychudzonego ciała, żołądka, który niedługo zniknie z zagłodzenia i kości biodrowych, po których uwielbiam się dotykać...
Jakie to wszystko jest popierdolone
A może to ja jestem popierdolona:/
Tak czy siak nie chce mi się zyć...
[komentarze]  (15) [17:21 07/01/06]
 
DóŁ JaK cHuJ...
Nie chce mi sie zyc...
Probowalam wyleczyć doła piwskiem...
Gówno dało...Chcę zasnąć i się już nie obudzić...
[komentarze]  (16) [18:41 22/12/05]
 
NiE WieM Za Co MniE TaK NieNaWiDziSz, MaMo...
Przepraszam, że nie jestem idealna, mimo, że do tego dążę...
Staram się jak tylko mogę, żebyś byla ze mnie zadowolona...
Sprzątam...
Gotuję...
Uczę się...
Pomagam siostrze w lekcjach...
Chcę być dobrą córką... Co takiego robię źle?
Za co mnie tak nienawidzisz?
[komentarze]  (6) [15:48 12/12/05]
 
    nast >>
archiwum 2004
październik
listopad
grudzień
archiwum 2005
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2006
styczeń
luty
marzec
maj
czerwiec
sierpień
 
pRo aNo...
oSzuKaĆ gŁóD...
BuaHaHaHa  HaHaHa:D
DiETy
FoRuM
KoLeJnE FoRuM
PoPaTrZ JaK uMieRaM - FoRuM
dLa ŚmiErDzĄcYcH LeNi(!!)
GoT  oWcE
G  oToWcE 2
śCiąGa 5
TŁumaCz
śCiąGa 2
śCiąGa 3
śCiąGaWa
śCiąGa
śCiąGa 4
JaK śCiąGaĆ?
MoJe FaScYnAcJe
WsZyStKo o PiErCiNgU
MoJa NoTka o PiErCiNgU...PrZe  CzYTaJ
NiE DaJ SiĘ kŁuĆ PiStoLeTeM!
 FiLmiKi ViDeO
PiErCiNg & TaTtOo
ZoBaCz Co MoŻnA PrZeBiĆ
BoDy PiErCiNg
PaiN CoMpaNy
RóŻnE PiErDoŁy II
TeXtY PiOsEnEk
PokLiKaJ SoBiE FraJeRzE:D
BoiSz SiĘ?:>
cLiCkniJ, NiE PoŻaŁuJeSz
zRyJ SoBiE BaNiĘ:P
KoLoRy i wZoRy hTmL Na bLoGa
DuŻa GaMa KoLoRóW
\m/ (^_^) \m/
KsiĘgA SkArG
TeŚciK O MniE II
RóŻnE PiErDoŁy
KsiĘgA CweLi=)
kLiKniJ Na SeRdUsZkO
MęSki MaNiFeSt
PaJaCyK
RySuJ KrWiĄ
TeŚciK o mNiE
BrAmKa ErY
BrAmKa IdEi
BrAmKa pLuSa
RuSz gŁóWkĄ...
WySzUkiWaRki
oNeT
YaHoO
SzUkAcZ
InTeRiA
wP
NeTsPriNT
oP
o2
aLTaVisTa
GoOgLe
bLoGi
dRiNa
BaD GirL
FiOoLka
HysTeRiA
KaTka
LiFe oF InSisTeNt GirL
ModLiShKa
bEaTkA
MróWa
StRoNki, KtÓrE PoLeCaM
zAjEbIsTe GiErKi fLaSh
ZaBaW SiĘ W PaPaRaZzi
WyRąBaNa pRaCa!!
MóJ kLiMaCiK
LaLeCzKa VooDoo
HuM  oReK
HaPpY TrEe FriEnDs:)
ZnaJdŹ SzCzEgóŁ:D:D:D
 ZeGaR ŚmiErCi
ŚpiEwAjĄcE KoNiKi
bLoGi
cZaJa
aLyCjA
StAcH
PaNdA
oDoSoBNiENi SqUaD
KrZySiEk ZaJeBiStY ZiOm
KoRneLa
AsKeZ- NaDaŁ Mi XyWkĘ TaG:]
AmC!a
MaRtWy DoM
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc