Blog: 401372 blogi  Forum: 162960 postów  Galeria: 92501 zdjęć !  On-line: 346 osób

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: Welcome to my life.
    nast >>
po prostu - nic mi się nie chce!

jaaaak ten tydzień mi powoli leci ..kompletnego mam lenia do wszystkiego.. chodzę późnymi wieczorami spać ,i jak sobie pomyśle, że mam wcześnie wstawać do szkoły to aż mnie ściska ;x ja chcę już wakacje! niby maj a tak się wlecze... jednak wciąż trzeba poprawiać poprawiać i jeszcze raz poprawiać aż do końca.
na dworze znowu zimno, ale podobno jeszcze tylko jutro pochmurnie a na i w weekend cieplutko :)
aa no tak, za 2 dni moje urodziny, moja 18nastka ale już będę stara :D nie wiem już sama czy wyprawiam czy nie, kłócę się z rodzicami i w ogóle się nie dogaduję .. jutro już czwartek a ja kuźwa nic nie wiem.
kotki rosną powoli.. jeszcze nie widzą, ale niebawem pokażą te swoje piękne ślepia :)*
Weekend poprzedni spędziłam jak zawsze z Moim Ukochanym :) co prawda pogoda nam nie dopisywała bo ciągle padało, ale przy Sobie czuliśmy się świetnie :) bez kłótni jak najbardziej ..W piątek było aż 7 lekcji i ostatnie PO i dostałam z bandażowania kolana 1 do poprawienia na za tydzień, pogoda cudowna słoneczko grzało, zastanawiałam się tylko jak poszła matura Mojego Ukochanego z Wosa bo pisali w ten dzień akurat, zadzwoniłam do Niego to powiedział mi, że porozmawiamy o tym w domu. Gdy wróciłam ze szkoły, to posprzątałam trochę w domu , przyjechała mama i zrobiła obiad. Akurat wpadł M - i od razu byłam ciekawa , ogółem był w szoku bo mało co było z tego co się uczył, ale nie był tak negatywnie nastawiony. więc dobrze :) przyjechał autem, więc po obiedzie wsiedliśmy i pojechaliśmy nad jezioro na mały spacer z jego psem. Wieczorem byłam cały czas u Niego, a gdy wróciłam do domu wieczorem to obejrzałam sobie dramat i poszłam spać. W sobotę gdy rano wstałam niestety musiałam trochę pomóc tacie na podwórku , a potem poszłam z Moim Ukochanym na miasto po jakieś zakupy na wieczór. Obejrzeliśmy z jego rodzicami X Factora , a następnie Walkę Pudzianowskiego.
Normalnie byłam w szoku, jak zobaczyłam że Pudzian wygrał już po ledwo nie całej minucie ..czekaliśmy na Niego prawie do 12 w nocy z niecierpliwością, a on powalczył krótką chwile i koniec... -_- no ale gratulujemy.
Poszliśmy z Moim Ukochanym do pokoju rozkoszować się Sobą i odprowadził Mnie. Bardzo miło :) Kolejny film na wieczór - kolejny dramat i nie uwierzycie, poszłam spać o 4:30 hehe .. to już widno było :D
Więc w niedziele pospałam trochę dłużej do 13, aż obudził Mnie telefon M. Zajęłam się trochę szkołą.
a całe popołudnie spędziłam z Nim.
I właśnie zaczął się ten cholerny tydzień. Na wejściu sprawdzian z Bio, nie było aż tak źle.
No i kartkówka z chemii - jak miło ... nawet nie wiem jak mi poszło, obawiam się że źle, ale bądźmy dobrej myśli uff. Poniedziałek zwykły dzień , dopiero wieczorem spotkałam się z M gdyż wcześniej nie miał czasu bo był zajęty , biegał ..przyszedł do mnie strasznie zmęczony to leżałam obok Niego i zrobiłam mu miły masaż itp itd - dalej nie wnikam ;) Wtorek - praca klasowa z matmy ;o o masakra, tam to na pewno będzie pała i znów się staczam .. ;( trzymałam się dobrze, taa do czasu ... ostatnio coś dużo pale, to chyba z nerwów ogólnych.. chyba trzeba zacząć powoli przestawać bo to do niczego dobrego nie prowadzi ;x
dobra koniec tego wtorku .. środa też była leniwa, zwyczajna , chuowa bo to środek tyg .. :/ zrobiła kartkówkę z angielskiego - zajebiście - pała. ale jutro poprawiam :/ no i był sprawdzian z fizyki - trudno określić na jaką ocenę napisałam. -_- skończyłam dzisiaj szybko lekcje jak dobrze :))
Pod wieczór poszliśmy się z M przejść na cmentarz , kurde przynajmniej przy nim się czuje tak swobodnie zapominam o wszystkim i jestem bardzo szczęśliwa, a gdy już go nie ma blisko Mnie to jestem totalnie dobita jakaś i leniwa na maksa.
Jutro jeszcze p, klasowa z PP i poprawiam angielski , no super a nic nie umiem jeszcze - MEGA LEŃ.
wgl idę się wykąpać i do roboty ..cały czas wstaje niewyspana, bo chodzę spać o 2 , i nawet własnego budzika nie słysze ;/ ach no IDE bo już marudzę ..

[komentarze]  (10) [stworz. 21:20 16/05/12 
mod. 21:26 16/05/12]
 
ach ten maj...

ten tydzień szkolny zleciał mi bardzo szybko... ale i dość pozytywnie;) cały czas jest ciepło, chociaż nadchodzi więcej deszczu i wtedy jest mega duszno ...w szkole nic ciekawego, ostatnio się zdziwiłam, gdyż myślałam, że naprawdę z matmy mi poszły 2 sprawdziany poprawkowe do dupy, a okazało się, że dwa poprawiłam szok!
kamień spadł mi z serca, bo przynajmniej nie muszę tego czegoś ponownie poprawiać, i mogę się spokojnie zająć innymi przedmiotami ..i tak mnie nie ominie jeszcze po weekendzie praca klasowa z matmy, ale dam rade jakoś, muszę;) coraz bliżej mojej 18nastki ..miałam NIE wyprawiać, ale jednak się skusiłam i coś tam zorganizuje skromnie ..no w końcu wyrobię sobie dowód , i będę mogła na spokojnie iść sobie kupić alko, bądź też inne +18 sprawy.. no teraz były też skrócone lekcje, bo matury pisali, więc się przynajmniej wyspałam hehe, czwartek był dniem wolnym, a że nie było czasu aby się zobaczyć z Moim Ukochanym, bo on musiał się właśnie na tą maturę uczyć, iż został mu tylko jeden przedmiot, i dzięki niemu ma wszystko zaliczone.. to spała u mnie Natalia, koleżanka z klasy ;) w sumie już w środę po szkole wybraliśmy się do internetu po rzeczy, bo ona nie z mojego miasta ..i poszliśmy do Mnie ..no niestety jeszcze trzeba było iść potem na kółko z chemii, no ale jakoś to minęło. Pogoda była ciepła bardzo.. poszliśmy się przejść na spacer, a potem wieczorem oglądaliśmy zajebisty film dramat 'w Ciszy' polecam, jak ktoś lubi takie typu ...
W czwartek spaliśmy do 12, zjedliśmy śniadanie, i poszliśmy z Moim psem nad jezioro... gdy wróciliśmy, akurat był obiad i po zjedzeniu poszliśmy ponownie na dwór.. Odprowadziłam ją już do inter. i poszłam w str mojego Ukochanego domu, akurat go spotkałam po drodze, więc poszliśmy się przejść ..nie widziałam go dzień a już tak się stęskniłam heh:) niecałą godzinkę byliśmy ze Sobą o musiał się uczyć. Siedzieliśmy u mnie na podwórku na huśtawce i wspominaliśmy sobie nasze wspólne miłe chwile ...;-)
No i zaraz w sumie poszedł. tak mi się nie chciało iść do szkoły, praca klasowa z bio ..no ale jakoś mi to poszło, z moimi kochanymi ściągawkami hehe ;-) z PO z bandażowania dostałam 1, i na poprawkę za tydź.

No i week! Po szkole było tak gorąco a ja w dżinsach i swetrze.. myślałam, że nie dojdę do domu.
a właśnie .. mój kot urodził 2 dni temu 4 koty, jeszcze są malutkie więc nie wiem który chłopiec a który dziewczynka, ale małe wyglądają tak słodko :) 3 rude i jeden jakiś mieszany hehe .. szaro,biało,czarno hehe ;-) no ale to tak na marginesie. Byłam ciekawa jak poszła M matura, aż sama się za niego stresowałam, w porze obiadowej przyszedł do mnie i nie był do końca pewien że poszło mu okej, był z leksza poddenerwowany że nie spodziewał się, że takie trudne zadania będą , inne niż na maturze rok wcześniej i próbnych. Ale osobiście wiem, że zda .. na pewno zda :)
Jechałam wczoraj do lekarza, nad morze.. w sprawie tego brzucha. Pojechałam tam z moimi rodzicami i M.
W poczekalni czekaliśmy chyba z 30min, ale w końcu weszłam. W sumie nie do końca wiadomo wciąż co mi dolega, ale jestem zapisana na kolejne badania, porażka. Po tej męce, pojechaliśmy wszyscy nad morze ..kupiliśmy sobie lody i gofry i spacerowaliśmy .. cudownie cudownie czułam się tam z Nim :* pogoda się trochę popsuła, ale i tak było super ;) na wieczór zamówiliśmy sobie dużą pizze, i zjedliśmy u Mnie w domu.
i tak minęło ... a dzisiaj konkretnych planów nie ma, myślę że wspólna kolacja tak jak tydzień temu, warzywka na patelni, frytki mmm ... byle do przodu po prostu ;-) a teraz idę pomagać tacie na podwórku mhm.

[komentarze]  (16) [stworz. 14:20 12/05/12 
mod. 14:23 12/05/12]
 
end of kindness ../:

czas majówki dobiegł końca ..zdecydowanie za krótko to wszystko trwało! ale w końcu wszystko co dobre, szybko się kończy :/ ale jak najbardziej spędziłam ją miło i przyjemnie :-) weekend spędziłam z M bardzo dobrze, pogoda co prawda psuła się i coraz bardziej było zimno ale i tak pomimo tego się nie nudziliśmy razem ;-) jestem zadowolona, że coraz mniej kłótni się u nas odbywa i jest więcej radości niż smutku.
no ale załamuje mnie jednak szkoła, że muszę powalczyć troszkę z matmą bo przecież nie ma takiej opcji, żebym nie zdała ... no i babka pewnie odda prace klasową z chemii i fizyki, więc trzeba będzie poprawić :/
ten okres będzie ciężki dla mnie, albo się wezmę za Siebie albo po prostu będzie nie za ciekawie.

wczoraj z Moim Ukochanym wybraliśmy się na spacer z naszymi psami, a potem moja mama zrobiła zajebistą sałatkę i zjedliśmy, a na wieczór kupiliśmy sobie warzywka na patelni, frytki, napój i zrobiliśmy sobie wspólną kolację oglądając z jego mamą bitwę na głosy ;-) a dziś? bardzo nudny dzień .. w ogóle nie chciało mi się wstawać, jeszcze jak sobie pomyślałam , że jutro ta jeb szkoła, wstałam jakoś po 11 , zjadłam śniadanie i poszłam do M na powtórkę 'X Factora' czasami mnie rozwala ten program, grają tam takie beznadziejne zespoły, a dzisiaj zajęli pierwsze miejsce i przeszli dalej :/ a najgorsze to, że odpadła wokalista która śpiewała super, a rywalizowała z drugim innym zespołem który przeszedł a ona nie... ja nie wiem, ludzie tak głosują byle jak, tak jak z tą piosenką do Euro2O12 , no myślałam, że mnie rozje ... jakieś euro koko spoko wtf?! babcie się ośmieszyły na całą Polskę, w internecie krytykują je równo ..ach zresztą szkoda słów ;-) włączyliśmy sobie po programie grę , kurde ja ja bym chciała mieć playstation3 i gre need for speed :D marzy mi się, ale jakbym chciała to bym uzbierała na ten sprzęt, tylko nie mam telewizora, tzn mam ale akurat mi odbiera ps3 na nim na czarno biało a nie na kolorowo, więc i tak lipa a tak to mi się nie opłaca w ogóle ehh ;< musiałabym mieć na to 1700zł plus jeszcze koło 200zł gra ? no to 2000zł ;o
może kiedyś w przyszłości ;D W trakcie przerwy zjedliśmy obiad , i ponownie wróciliśmy do gry. Musiałam się niebawem do domu zbierać, a M szedł do kolegi, ale moich rodziców nie było w domu, więc poszłam z Nim.
Po godzinie rozeszliśmy się do domów. Akurat zdąrzyłam na Must Be The Music, szczerze to nudzi mnie ten program, wiec przy okazji włączyłam laptopa i pisałam z Moim M no i wciąż piszę w sumie hehe ;-) niedługo trzeba iść spać i wstawać niestety rano i męczyć się godzinami w szkole - M A S A K R A ..
no i koniec tej dobroci :] oby do wakacji :-)

fake people always were and will be. fuck it, fuck it really..

[komentarze]  (40) [stworz. 21:29 06/05/12 
mod. 21:38 06/05/12]
 
02.05.12 - nasze 14 miesięcy ♥ !

to cudownie, że wciąż trwamy razem i pokonujemy złe przeszkody idąc przez życie szczęśliwi :*
mam Ciebie i życie jest piękne :* nie brakuje mi nic :)) wczoraj był nasz dzień, który po raz kolejny udowodnił nam jak bardzo Siebie kochamy :) gdy wstałam obejrzałam sobie , a raczej dokończyłam pewien film na zalukaj i ktoś zapukał do drzwi.. a tu niespodzianka, mój Ukochany z piękną różą :-) od razu wtuliłam się w jego ramiona, że jest ! :) posiedzieliśmy chwilkę u mnie i w tak piękną słoneczną pogodę pojechaliśmy nad jezioro zrobić mały spacer wokoło ;-) było bardzo miło :* pojeździliśmy chwile po mieście, i zajechaliśmy też na chwile do Jego mamy. Następnie pokłóciłam się trochę z mamą, co przez to nie zjadłam w domu obiadu, mój Ukochany był tak dobry ze przygotował mi coś tam u Siebie ..umówiliśmy się z kolegą na piwo, on stawiał bo miał urodziny, najpierw kupił nam po lodzie, a potem wypiliśmy na ławeczce po desperadosie ;) słońce tak mocno grzało, że te piwo mnie porobiło i czułam się jakaś śpiąca ..ale potem trochę pochodziliśmy po mieście i przeszło, nuda była straszliwa , więc poszliśmy po auto Mojego i pojeździliśmy sobie trochę i dla zabawy ciągle jeździliśmy za tym samym autem a dokładnie za audi a8, chcieliśmy zobaczyć na dłuższą metę jak sobie radzi, i powiem że nieźle, nie mogliśmy zanim zadąrzyć, pojechaliśmy za nasze miasteczko pare km i na takiej proste niewyrównanej drodze miał 180km , próbowaliśmy wyprzedzać, ale nie dało rady bo on miał o wiele lepsze przyspieszenie niż my, w sumie co się dziwić .. ;-) passat a audi to jednak się różni jakością i ceną ;-)
akurat w tym aucie jechali nasi znajomi, nie obcy.. więc chyba raczej się skapnęli, że bawimy się z Nimi :D
potem się wyrównało tak , że oni byli za nami , ale zbyt krótką chwilę, bo zaraz nas wyprzedzili popędzili koło 200 na godzinę i został po nich tylko kurz, a my nie będziemy tak szaleć, ja chce jeszcze żyć hehe ;-)
pod wieczór posiedzieliśmy jeszcze na dworze i odwieźliśmy kolegę. Pojechaliśmy oboje coś zjeść do baru dokańczając nasze 14 miesiecy ;-) zamówiliśmy sobie oboje to samo. Później pojechaliśmy do Niego i położyliśmy się koło Siebie wtuleni ...strasznie byliśmy zmęczeni, ja już prawie zasypiałam, a on sobie gre wlączył, i co każdy kończący się wyścig kładł się koło Mnie głaskając mnie po głowie , całując moje ciało i szepcąc mi do ucha dwa szczere słowa jak ''Kocham Cię'' ale szybko zasnęłam, i gdy mnie obudził to spacerkiem poszedł mnie odprowadzić :-) ...a dziś kolejny dzień , i zero motywacji. ciepło jak zwykle :-)

:*
[komentarze]  (19) [stworz. 13:41 03/05/12 
mod. 17:49 04/05/12]
 
majówka ;)

tak nam zleciał kwiecień i przyszedł maj... znowu dawno nie pisałam notatki, tak wyszło.
czas leci bardzo szybko, coraz bliżej zakończenia roku, a ja nadal leże z matmy ;<
teraz mam dużo dni wolnego ,więc powinnam się zabrać za to czego nie mam zaliczone, a mi się tak nie chcę..
zero motywacji, zero ...a na dodatek na dworze lato! dosłowne LATO! gorąco niesamowicie, duszno wręcz ;0
deszcz ucichł, a słońce daje nam popalić ;) od ostatniego wpisu notatki jeśli chodzi o relacje z Moim Ukochanym to jak najbardziej są zmiany na lepsze i jest tak jak powinno być ;) co prawda zdarzy się, jakieś nieporozumienie ostatnio była dość mocna kłótnia, ale od jej pory jest tego coraz mniej i cieszymy się Sobą bez nerwów ;) za 18naście dni moja 18nastka, której nie wyprawiam, na początku chciałam ale jednak doszłam do wniosku, że będę inna i nie wyprawie . ;D nie będę wcale żałować.. Parę dni temu dostałam już od rodziców prezent, LAPTOPA .. ach ;-)) tego mi było brak ... w sumie dobrze że mi go wręczyli przed urodzinami, bo nie miałam już gdzie wchodzić na internet, przez to ,że mój stary 12letni komputer się zepsuł .cały weekend spędziłam jak zwykle z Moim Skarbem ;-) chodziliśmy na spacer z Moją Almą, wykąpaliśmy ją trochę, na lody, na naszą słynną fontannę .. a ostatnio z moją teściową na długim spacerze, to myślałam, że nie wyrobię przez ten zaduch .. a na dodatek codziennie mnie ten brzuch mocno boli, miałam ostatnio iść znów zbadać mocz, lecz byłam lekko przeziębiona, i nie mogłam ..idę jakoś w tym tygodniu, dziś to na pewno nie, bo święto. wkurza mnie to, że nie mogę wyjść spokojnie na spacer bo już po czasie mnie zaczyna boleć i to nie idzie wytrzymać :/ ogólnie to nie ma co robić, nuda za nudą ..mieszkam w takim syfie , gdzie nie ma w ogóle imprez a jak już jest to raz na rok ..jedyną naszą atrakcją to jest fontanna ale i tak mi się już znudziła ...' jest tak gorąco, że wczoraj przesadziłam z opalenizną, opalałam się tak długo że jestem cała czerwona .. wszystko mnie piecze, a potem będzie mi skóra schodzić achh głupia nie pomyśli. a dziś chyba żadnych planów nie mamy? może jakiś mały wypadzik nad jeziorko, opalić muszę tył, przód odpoczywa.. ale i tak podczas tych wolnych dni muszę się zająć nauką , i też poprawą pracy klasowej z historii, ostatnio udało mi się zdobyć z odpowiedzi 4- więc do przodu, tylko jeszcze ta praca klasowa i będzie dobrze ... cieszę się że mam Jego :* przynajmniej wiem, że on Mnie nigdy nie zawiedzie ;)
chociaż jest czasem źle, to ja i tak wiem że jesteśmy Siebie warci i dla Siebie stworzeni :*

Kocham Cię Słoneczko:*!


[komentarze]  (13) [stworz. 10:52 01/05/12 
mod. 11:04 01/05/12]
 
i żeby wszystko wydawało się takie proste ...


sporo czasu tu nie pisałam! prawie 2 tyg! jakoś nie mogłam znaleźć odpowiedniego czasu, aby napisać tu cokolwiek, no ale teraz już jestem i mogę zacząć pisać co się wydarzyło przez te ostatnie dni...
no tak szczerze, to nic takiego, jak na razie to wszystko jest do dupy, i z chłopakiem, i ze szkołą i ze wszystkim ...nie mogę raczej wskazać pozytywnych plusów jakie nastąpiły przez ten czas :/
ostatnio nie układało nam się dobrze.. nie odzywaliśmy się do Siebie przez parę dni, przeżywałam to jak zawsze i było mi ciężko bez Niego, kiedy się w ogóle nie odzywał, myślałam że to już jest ku bliżej końcowi że jak już ma się odezwać to przyjść i powiedzieć mi to w twarz albo w ogóle tego nie zrobić i milczeć cały czas.
wiem, że może aż za do przodu wybiegałam z myślami, ale byłam taka rozsypana że nie byłam w stanie być pozytywnej myśli. po paru dniach zadzwonił do mnie i się spotkaliśmy ..oczekiwałam najgorszego, ale wyszło bardzo pozytywnie ..porozmawialiśmy , przeprosił mnie i powiedział, że tylko ze mną pragnie być do końca życia i z nikim innym ..i że tylko potrzebował paru dni na odpoczynek od naszych kłótni.
wtedy tamten dzień był do końca super.. DO CZASU / niestety to nic nie dało, że odpoczelśmy od Siebie, od tamtego dnia miało być super, ale już na drugi dzień musiało się to zjebać. do dziś są u nas ciągle kłótnie, kilkakrotnie w ciągu dnia , i kilkakrotnie w ciągu dnia ja potrafię przez to wszystko płakać ...ten związek jest już dla mnie znakiem zapytania? Nie wiem czy może się jeszcze polepszyć, nie mówię że cały dzień obraca się w okół naszych kłótni, ale pół dnia na pewno ...i tak jak się pokłócimy i jest pięknie, to po paru godz w tym samym dniu potrafimy znowu się pokłócić , i ja mogę płakać ..ten związek jest już dla mnie chory!
Po części go nienawidzę, a po części kocham i nie wiem już sama ..nie chce się już w tym dusić, ale wiadomo, że bym nie potrafiła z nim zerwać, bo pewnie bym zwariowała psychicznie i by mi łez nie starczyło nawet. czuję w sercu, że pomimo jak w środku cierpię jak mi jest ciężko, to i tak nie byłabym w stanie tego związku zakończyć, a gdyby on to zrobił to bym nie potrafiła sobie tego uświadomić .. i bym dosłownie ZWARIOWAŁA. nie wiem do myśleć, i tak rozmowa w 4 oczy nic nam nie daje, i tak jest to samo :(

w szkole też chujowo. nauka mi idzie kiepsko, a to przecież zaraz koniec roku. matma mi całkowicie leży, a o reszcie nie wspomnę, nie wiem muszę się wziąźć w garść bo inaczej zostanę w 2 klasie i wszystko runie.
no a dzisiaj wydawało by się, że miała być chociaż udana sobota, lecz z rana już musiało dojść do ''kłótni'' bo z moich ust poleciały do niego niepotrzebne słowa, i ten się na mnie obraził i uparcie teraz mnie ignoruje, dla mnie to już jest chore ..nigdy nie może być okej ... dzwoniłam chyba kurwa do niego z 14 razy i za każdym razem rozmowa wyglądała bez sensownie.
mieliśmy zjeść razem śniadanie i zajebiste śniadanie ..śniadanie chyba płaczu :/ siedzę na niego wkurwiona i na nic nie mam ochoty. ech te życie ...

[komentarze]  (62) [stworz. 12:14 21/04/12 
mod. 13:21 21/04/12]
 
Wesołych Świąt!


Witam. co za masakra! początek kwietnia a ja czuję styczeń? śnieg zaczął sypać jak w Boże Narodzenie :O no tak, może jednak wręcz przeciwnie, bo w święta śniegu było zero a teraz owszem są święta, ale wielkanocne gdzie powinno być słoneczko, a co jest? śnieg ! porażka w ogóle co tą pogodą :O

..więc środa była ostatnim dniem w szkole i wolne tydzień uf! w czwartek z rana pojechałam z mamą na USG i zaraz potem miałam wyruszać z Moim Ukochanym i jego siostrą na zakupy. Tak się zdenerwowałam, iż z tego co mi wiadome było, to byłam umówiona na konkretną godzinę na badania, a co się okazało, przede mną 6 osób i trzeba czekać :/ myślałam, że się wyrobię wcześniej, ale nie, jak na złość ...z wielkim oburzeniem jednak poczekałam i na darmo, bo wyniki okazały się pozytywne. Mama mnie zawiozła jak najszybciej do domu, musiałam się jeszcze troszkę ogarnąć i coś zjeść. Niebawem po mnie przyjechali i pojechaliśmy , za moim miastem jakieś niecałe 70km. Cudowna pogoda! słoneczko świeciło, gorąco wręcz! Nagraliśmy sobie płytkę na której znajdowały się nasze kawałki a mianowicie Romano - Tacat&#224; & Sapienza feat. Rodriguez i z mocnym pod głośnieniem jechaliśmy ku celu :) Na miejsce dojechaliśmy bezpiecznie :D Ledwo było gdzie stanąć, bo ludzi full,ale udało się Nam. Siostra M bardzo długo potrafiła przesiedzieć w jednym sklepie więc się rozdzieliliśmy i postanowiliśmy się z Nią zdzwonić. Już na pierwszy rzut oka czułam, że nic chyba sobie nie znajdę, no zresztą tak jak mój, chciał bardzo kupić sobie buty z PUMY , ale jak na złość nie było żadnego rozmiaru dla niego ..a mi nie przypasowała żadna kurtka, żadne buty a jak już były zajebiste to stanowczo za drogie, a nie miałam ze sobą nie wiadomo ile, żeby szastać tym. Pochodziliśmy sobie po centrum z M tak po prostu bo wiedzieliśmy, że chyba nic tam nie kupimy. Siostra się obkupiła sporo. Już mieliśmy wychodzić, i dojrzałam super torebkę ..taką jasny brązik z cekinami srebrnymi - musiałam ją mieć i kupiłam! chociaż z tego byłam zadowolona :) Jednak pojechaliśmy jeszcze do innego mniejszego centrum i tam kupiłam sobie buty letnie na obcasie, byłam zadowolona i bardzo późnym wieczorem pojechaliśmy do domu. Tam czekała na nas kolacja u M w domu i miło spędzony wieczorek przy boku Swej Miłości :*

W piątek wybraliśmy się oboje z M ponownie na zakupy do innego miasta w pobliżu.
Tam się nam bardziej poszczęściło, kupiłam sobie spodnie i taką tunikę białą :) a za to mój swoje ulubione buciki z Pumy :) pogoda dopisywała, mmm.. na rynku sobie spacerowaliśmy, podobnie jak w TORUNIU, pełno sklepów bo bokach ;) cudownie! :* a potem zjedliśmy wspólny obiad w przytulnej restauracji :)
Wróciliśmy jakoś po 17 i do końca dnia również spędziliśmy miło ten dzień ;)

No a dziś... pogoda paskudna. Byliśmy święcić jajka.
Apropo.. Wesołych Świąt życzę! :) bogatego zająca! :) Dzień jak co dzień bardzo miło spędzony z Nim czas! po środku lekka sprzeczka, ale było cudownie! na prawdę!

Kocham Życie! Kocham Jego! :*

[komentarze]  (24) [stworz. 00:53 08/04/12 
mod. 19:05 23/04/12]
 
02.04.12 - 13 miesięcy z moim ukochanym ♥

ach, to już rok i miesiąc, wszystko idzie do przodu w jak najpozytywniejszym stopniu, chodź czasem bywa źle. ten dzień jak zawsze co miesiąc był dla mnie wyjątkowy. :) chociaż byłam lekko podłamana bo w szkole mi nie poszło z kolejnej pracy z polskiego i dostałam 1 to i tak cieszyłam się z tego dnia .. Mój ukochany przyjechał po mnie do szkoły, a na miejscu pasażera leżała piękna róża ;) kiedy usiadłam przytulił mnie mocno i złożył życzenia ..uroczo :) pojechaliśmy razem do Netto po zakupy, chodź na prawdę momentami byłam zła przez polski, to dzięki jego obecności szybko o tym zapominałam :) Misiu na kupował bułeczek, więc po zakupach pojechaliśmy do Mnie i zrobił Nam :) Następnie usiedliśmy i oglądaliśmy w tv trudne sprawy, nasz ulubiony program hehe :D Moja mama przyjechała z pracy po 15, zrobiła obiad i zjedliśmy ;) Poleżeliśmy jeszcze mnie u góry z kilka chwil, i pożegnaliśmy się bo musiałam jechać z mamą do lekarza , bo wciąż nie było wiadomo co z moim żołądkiem jest? mój pw lekarz , a raczej lekarka jest trochę zamulona, nie do życia, ale kazała mi przyjść zbadać mój mocz i na pobranie krwi ..Po lekarzu pojechaliśmy z mamą na zakupy, troszkę ją obskubałam, ale to nic.. przecież to nic nowego ^^ tak sobie pomyślałam, że skoro dostałam tą piękną różyczkę, to też mu sprawię drobny prezent i kupie to co lubi najbardziej czyli jogurcik duży GRATKA i dużego twixa ..liczy się gest;) zadzwoniłam do Niego gdy tylko dojechałam do domu, i napisałam, że coś mam i jeśli jest ciekawy to czekam ..i gdy przyszedł to się zdziwił, wręcz przeciwnie, ale myślał pewnie że to coś lepszego niż to na co się wysiliłam ;D zbyt długo nie był, dosłowną chwilę, musiałam się uczyć na historię, chodź ledwo co się nauczyłam, prędzej zrobiłam mega ściągi, przeczytałam cudownego sms na dobranoc od Niego i poszłam spać, nie miałam siły na nic, po prostu byłam jakoś niesamowicie niewyspana :/ dziękuje ci skarbie za kolejny cudowny miesiąc :*!

..a wtorek zatem chujowy. mega dużo kłótni z moim i jeszcze z rodzicami. Ja miałam tak na prawdę zmasakrowany humor, bo kolejna jedynka . tym razem z matmy, i plus angol ..porażka, myślałam, że się zakopię ..to tak mnie zdołowało, tak mi fajnie oceny szły w górę, a teraz jest na odwrót ...
o wszystko się mojego czepiałam, o WSZYSTKO! że nie uśmiechnął, się, że nie dotknął, nie złapał itp itp ...raz było ok, a zaraz przekrzykiwaliśmy się, łzy itp. to był koszmar, i tak do wieczora ..o wszystko się czepiałam, miałam taki humor, że mogłam dopierdalać komuś coś nie patrząc jak na to zareaguje, a gdy wieczorem przyszłam do domu to pokłóciłam się ostro z ojcem przez oceny.
nic mi innego nie pozostało jak popłakać sobie trochę, i jakoś sobie ulżyć.

w środę poszłam z rana na pobranie krwi i oddanie moczu i do szkoły. z angola jakimś cudem udało mi się napisać kartkówkę na 3, i tata nie był aż taki zły. cały dzień spędzony z moim, a jutro zakupy wspólne i z jego siostra, bo przyjechała z Niemiec na święta .. :) Dobranoc :*

[komentarze]  (17) [stworz. 23:05 04/04/12 
mod. 17:49 04/05/12]
 
kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata ;)

no i mamy kwiecień! ach wręcz zadziwiający ..jeszcze co nie dawno ładnie słoneczko grzało, byliśmy już pełen nadziei ,że wiosna już nastąpi całkowicie a tu proszę, zima nas jeszcze nie pożegnała ..wczoraj ładnie popadało, a już potem wyszło słoneczko, lecz było strasznie zimno , wiało niesamowicie :/
cały tydzień zleciał bardzo szybko. Jestem zadowolona, bo w szkole mi idzie dobrze, staram się aby każdy sprawdzian szedł mi w miarę pozytywnie, z chemii idę w górę, i to jest najważniejsze! :-)
Z moim ostatnio się bardzoo mało kłócę, o wiele ..aż się sama sobie dziwię, nie zwracam uwagi już na pierdoły, szczegóły.. skupiam się na tym jak jest między nami pięknie, i wręcz cudownie! :*
Dużo mam nauki przed świętami, ale staram się poświęcać czas dla Mojego Ukochanego, wtedy bliskość Jego daje mi motywację do uczenia się bo inaczej bym miała mega lenia :D dużo sprawdzianów mam już za sobą i jeszcze nie wiem jaką ocenę uzyskałam, bo długo nauczyciele oddają, aż sama jestem ciekawa, nic tylko czekać ... ale mam właśnie wielką pewność, że są to raczej pozytywne oceny :) ostatnio dostałam z niemieckiego 3 i 5 za kartkówki, co prawda średnio na jeża, ale jakoś nie weszło mi na banie ponad 100 słówek, mając jeszcze inne sprawdziany w tym terminie co niemiecki. Weekend w ogóle nie był słoneczny, o spacerze można było sobie pomarzyć ..wiało,padało i wszystko dosłownie :/ z Moim Ukochanym byliśmy na zakupach i z moim tata, noo trochę go naciągnęłam na różne słodkości, i nawet Ukochanemu kazał brać co chcę, no po prostu to był dzień dobroci :D wieczorem natomiast dostałam pieniądze od taty i pojechaliśmy coś zjeść, miałam ochotę na wyprażony ser :D a mój M zjadł dużego kebaba, z masakrycznie ostrym sosem ym ;o potem pojechaliśmy do Niego, i mile spędzony wieczór przy Jego boku bez żadnej kłótni! :))
Sobota była dniem również udanym bardzo. Pogoda nie dopisywała, pojechaliśmy z Ukochanym na miasto po jedzonko na wieczór, przy okazji też dla mojej teściowej ;-) wieczorem leciał X Factor, więc trzeba było być przygotowanym :D . Przed programem zjedliśmy jeszcze u mnie w domu z moim tatą desery :-) i poszliśmy do Niego.. Moja teściowa zrobiła kolacyjkę i wspólnie oglądaliśmy ..;-) bardzo milutki wieczór w towarzystwie mojej drugiej mamy hi :D i mojego Skarba:* a po programie jak zawsze w ciemnym świetle, w pokoju mojego ukochaneog wtulałam się w Jego ramiona, słuchając jego przecudownych słów, i czując jego seksowny dotyk po całym moim ciele.. :* achhh .. ;-) po prostu odpływam .. ;)
A niedziela jak to niedziela minęła zajebiście szybko. Obiad u teściów, spagettii mega dobre!
Rodzice poszli po południu Jego na spacer, a my odpoczywaliśmy fizyczno- psychicznie hehe ;)
Pojechaliśmy nad jezioro, i długi spacer pomimo padającego śniegu i mega wiatru.
No co się nie robi dla miłości .. :D :* Pod wieczór zajechaliśmy na pizze i tak minął nam dzień .
I więcej nic nie dam rady napisać , a chciałam coś WAŻNEGO, no ale brak znaków ;o innym razem.

Kocham Cię Na Zawsze!


[komentarze]  (6) [stworz. 21:56 01/04/12 
mod. 22:02 01/04/12]
 
wiosenny weekend ;)


..myślałam, że jak już nastąpił pierwszy dzień wiosny to nie wyrobie z zimna, ale na drugi dzień słoneczko mnie zaskoczyło i było cały weekend ciepło! :) w piątek tylko 5 lekcji, co ostatnią była chemia i sprawdzian, ale nie narzekam bo nauczyłam się i napisałam wszystko ..nie liczę na 5, ale chciałabym chociaż dostać 4 :D
za oknem piękna, przejrzysta pogoda.. słoneczko tryskało blaskiem, kiedy tylko usłyszałam dzwonek poczułam, że w końcu jestem wolna i mogę swobodnie oddychać świeżym wiosennym powietrzem! :)
Idąc do domku szłam z pełnym uśmiechem na twarzy, wiedząc, że za jakiś czas spotkam się z moją miłością.Oczywiście nie mogłam się długo nacieszyć czymkolwiek, bo złapał mnie standardowy silny ból brzucha.Zdenerwowałam się, bo ledwo weszłam do domu, a już mnie ściskało ..musiałam się położyć, wziąść tabletkę i stracić trochę czasu, tak aby mi przeszło... Po parunastu minutach wstałam i zaczęłam odkurzać mieszkanie żeby wyglądało dość czysto :D ogarnęłam się, dostosowałam swój ubiór do pogody i poszłam do Mojego Mężczyzny.
Akurat pracował na podwórku, więc usiadłam wygodnie na krzesło i podziwiałam jego cudowne nagie ciało ;)
Planowaliśmy w ten dzień pojechać na rowery, więc doprowadziliśmy je do porządku i po obiedzie pojechaliśmy na długą wyprawę .. ;) Po drodze musiało jednak dojść do kłótni, no jakby inaczej.. i wiadomo, że z mojej winy ;) jak to ja o pierdołę zrobiłam powód... no jak najszybciej doszliśmy do porozumienia. Gdy dojechaliśmy na miejsca , odpoczywaliśmy na ławeczce rozkoszując się przy słoneczku sobą, wsłuchując się w dziką naturę ;D no ale niestety słońce po czasie już zaszło, widać je było tylko lekko i zaczęło się robić zimno, więc wsiedliśmy na rower w stronę domu przez leśne ścieżki :)) byłam już strasznie wykończona, bo jednak tych km zrobiliśmy, ale na wieczór dostałam jakąś kasę od taty więc zaszaleliśmy i kupiliśmy same słodkości, oglądając do nocy różne filmy ;)

Sobota była męcząca.. rodzice pojechali z rana na zakupy, a ja miałam do posprzątania całe mieszkanie masakra! No ale spokojniutko wstałam sobie o 11 ..i jakoś się wyrobiłam.. :) spotkałam się na chwilę z koleżankami, co doprowadziło do nerwów mojego, więc za długo z nimi nie byłam, bo odechciało mi się wszystkiego wtedy ..nie wiem o co mu nawet do końca chodziło, coś mu nie pasowało ale pominę.
Akurat miał robotę na dworze przy samochodzie, więc poszłam do niego do domu pograć.
Pod wieczór pojechaliśmy autem na miasto do baru po średnią pizze, i po hamburgery ..plus 2 cole :)
Obejrzeliśmy wspólnie z Moją teściową X Factora , a potem leżeliśmy oboje na łóżku wtuleni w Siebie ;)
I jak to zawsze co weekend w nocy byłam w domu, posiedziałam na kompie i poszłam spać ;)

No i niedziela nieco zimniejszy dzień. Zleciał bardzo bardzo szybko, przy dużej dużej pizzy ;D z Moim Ukochanym. i nauce,nauce,nauce ..ale to już sama.. no i nic poza tym .. :)

I Po weekendzie, oby do następnego :) a ja kończę już , pa :*

[komentarze]  (42) [stworz. 20:55 26/03/12 
mod. 21:03 26/03/12]
 
..i tak mija czas ;)

no i nastał dzień wiosny ...niestety dziś jej nie czuć, zimno że aż nie chcę się nigdzie wychodzić.
chyba wypadałoby coś tu napisać? znów przez tydzień nic tutaj nie napisałam.. nie mam czasu, albo nie chce mi się..ale oczywiście nie mam zamiaru opuścić tego bloga nie nie! w końcu przyjdzie taki okres gdzie zacznę pisać częściej ...:) kurde to już wiosna.. a na dworze wieje i zimno... ostatni weekend był cudowny, cieplutko że aż chciało się żyć :) no a dzisiaj już niestety zimno.. już za chwile kwiecień i maj moja 18natka ..jak ten czas szybko leci ..czytam sobie 2011 notki z marca/kwietnia i aż nie mogę uwierzyć że to tak szybko poszło.
niedługo 3 klasa i matura ..i trzeba myśleć co dalej ..zdać maturę i iść na dobre studia ..ale nie do końca myślałam jakie, obawiam się jednak tej matury bardzo mocno, w szkole mi idzie kiepsko ..ostatnio z polskiego praca na temat lektury ''Lalka'' poszła mi fatalnie a przecież to jest ważne aby dobry mieć język w pisaniu na maturze.. czeka mnie kolejna praca tego przedmiotu, i ciekawe jak mi to pójdzie ..DALEJ historia jest zawalona , kartkówki mi nie idą - czekam na pracę klasową która będzie 27 i się okaże , nie wiem jak ja to ogarnę ..NASZ najdłuższy dział i najwięcej dat ;o DALEJ chemia ..jak sobie przypomnę, że miało by mnie czekać to co rok temu ten koszmar to wole chyba umrzeć.. mam jedna pracę klasową poprawioną na pozytywną ocenę, jeszcze muszę poprawić drugą no i napisać z całą klasą w piątek z innego już działu p. klasową na pozytywną ocenę i będzie ok... no i ANGIELSKI ..mam tam jakąś 3 i 4 ale reszta jedynki z kartkówek niezapowiedzianych ..muszę się wziąść w garść bo te 4 przedmioty mnie gnębią i z nich mi idzie najsłabiej ...

Dzień za dniem ..po prostu czas pokażę jak to się dalej potoczy ..
Czas letni się zbliża, więc mogę już sobie pomarzyć o morzu itp mmmm ..
Uwielbiam to, a najszczególniej z Moim ukochanym :* ON już nie pracuję ..ach no poszedł na jeden dzień, ale nie czuł się w niej dobrze i na drugi dzień nie przyszedł ..mógł inaczej to rozegrać , chociaż z tydzień pochodzić i dopiero najwyżej zrezygnować, mimo tego że byłam zazdrosna i miałam swoje wkręty to radziłam mu, żeby jednak tam został parę dni jeszcze.. no ale on i tak swoje postanowił i tak było.
Kłócimy się już mniej, na pewno całkiem mniej niż kiedyś.. u nas jest tak ,że jeśli jest źle i dochodzi do jakiejś sprzeczki to dosłownie na max 10min, szybko się godzimy tulimy, całujemy przepraszamy ..plusuje mnie to że nie jest wobec Mnie nerwowy , nie przeklina i potrafi się pokłócić bez zbędnych nerwów ..
Zazwyczaj te sprzeczki są z mojej winy, bo zrobię jakiś problem albo zobaczę jakąś dziewczynę na mieście i zacznę mu rzucać tekstami 'co podoba ci się' tak wiem, że to chore ..eh:/ wiem, że oboje dążymy do tego aby było jak najlepiej i nie poddamy się, choćby miało się palić choćby nie wiem co jeszcze ..
ja Go kocham mimo tego jak czasem jest źle ... :* ważne, że walczymy i się nie poddajemy! :)

Gotye - Somebody That I Used To Know (feat. Kimbra) UWielbiam to... :)! kojarzy mi się tylko z Nim ;)


[komentarze]  (15) [stworz. 13:01 21/03/12 
mod. 15:02 21/03/12]
 
?

..Czasami stoję pod jednym wielkim znakiem zapytania? tydzień tutaj nie pisałam, jakoś nie znalazłam czasu aby skupić się na napisanie czegokolwiek .. W szkole jak w szkole, raz przypadnie dobra ocena, a raz zła ..co jednak mam gdzieś w głębi nadzieję, że poprawię ją na o wiele lepszą. Wróćmy trochę wstecz ..a mianowicie do Dniu Kobiet. Spędziliśmy Go oczywiście razem, w końcu mój dzień :)
Dostałam od Niego piękną róże i czekoladki ..no ale już musiałam to po czasie zepsuć kiedy zauważyłam na mieście ją, czyli pewną dziewczynę co jej wręcz nienawidzę! Sądzę, że podwala się do Mojego, mimo że ma chłopaka 3 lata, to normalne? Nigdy jeszcze tutaj o niej nie wspominałam, ale za każdym razem kiedy ją gdzieś zobaczę idąc z Moim a zdarza się to prawie często to dostaje jakiegoś szału ..Mój facet mieszka tak jakby w domku jednorodzinnym,ale on z rodzicami u góry, a na dole jego kuzynka z 2 dzieci bez męża.
I ta właśnie słynna 'Ewelina' bo tak się nazywa, opiekuje się tam tymi dziećmi ..tzn rano zaprowadza ich do przedszkola, a po południu zabiera ich stamtąd i zaprowadza do domu, i już wiele razy miała styczność z Moim, jej idiotyczne uśmieszki, coś tam mamroczenie pod nosem do Niego, zaczepianie.. i to nie tylko pod nie Moją obecnością, też i na mieście nawet kurwa idąc ze swoim chłopakiem patrzy się na Mojego M i uśmiecha szeroko... jak mnie to irytuje! dlatego widząc ją wściekam się na maksa! i z nerwów dopowiadam sobie do M ''o zobacz kto idzie, ewelinka''nie wiem po co.. ale to z nerwów, go to też denerwuje, że ja niepotrzebnie się ją przejmuje, jak ona go tak na prawdę nie interesuje, lecz to jestem właśnie ja ..i właśnie w ten dzień kobiet, musiałam ją zobaczyć i spierdolić dzień... bo zaczęłam dopowiadać o Niej taa... na dodatek to jest koszmarny pech widząc ją prawie codziennie ! dobrze, że w NASZ rok jej nie widziałam. Wydaję mi się czasem, że jestem jakaś chora na jej punkcie , że moja zazdrość w stosunku do Niej nie ma żadnych granic... Za dużo o niej już, może coś innego ..Weekend minął no powiedzmy nawet okej.
Mieliśmy drobne sprzeczki, lecz doszliśmy do porozumienia i to jest najważniejsze.
No ale niestety tydzień zaczął się znowu chorobiliwie z mojej strony chujowo.
Mój dostał wczoraj ofertę pracy, no i ja zamiast się cieszyć to cały dzień pierdoliłam ciągle o tym samym.
Nasuwały mi się myśli, że jak pójdzie do pracy to bd mieli mało czasu, że pozna tam kogoś, że praca go zmieni .. ciągle to samo ciągle to samo ..caały dzień byłam smutna, nawet mi łzy ciągle leciały, nie potrafię do cholery zrozumieć pewnych rzeczy, wszystko widzę na czarno ;/ dlatego pytanie, czy ja się nadaje do związku? i już jego dziś pierwszy dzień w pracy a ja w szkole myślałam ciągle o tym, co on tam robi czy myśli itp ..ja nie wiem co ze mną nie tak, zawsze taka byłam dziwna, niby mu ufam, ale jednak jest coś nie tak..
Trzeba pracować i zarabiać, ale jestem do pewnych rzeczy mało wyrozumiała, to mnie właśnie boli ..

Na razie tylko tyle. ah :/ :(


[komentarze]  (35) [stworz. 15:01 13/03/12 
mod. 15:04 13/03/12]
 
na tle nerwicy !

Weekend mi zleciał bardzo szybko , jak zawsze zresztą ..i oczywiście przy boku Mojego Ukochanego.
Byliśmy na dłuuugim bardzo spacerze, co zajął nam aż 2 godzin, i jeszcze się zgubiliśmy, ale było śmiesznie :D
Zamówiliśmy sobie też pizze, i wieczory spędziliśmy jak najbardziej przyjemnie, ooo tak ! :) to normalne u NAS, lecz były kłótnie, może aż tak tego kłótnią nie nazwę, bo nasze sprzeczki trwają zaledwie max 5min ...

Za to tydzień zaczął się chujowo! Ciągle jestem jakaś niewyspana, wszystko mnie w okół wkurwia nawet mój facet ...nie wiem czy to przez te tabletki antykoncepcyjne co zaczęłam od tygodnia brać? Na dodatek zaczęły się nam od wczoraj rekolekcje, i nie to co rok temu, że na 8 do szkoły i do kościoła, tylko pierwsze 5 lekcji i dopiero pff.. chyba są śmieszni? wiadomo, że nie poszłam wczoraj i nie poszłam dzisiaj i nie pójdę jutro, tylko od razu w stronę mojego kochanego domku... Kolejne 2 banie zarobiłam z angielskiego hehe szacun! A z poprawy chemii 2.. nie zależy mi na lepszej ocenie, ważne że mam zaliczone, z niemieckiego nie przyłożyłam się i z kolejnej kartkówki dostałam 2 ;| uczę się po nocach, a i tak zawalam ..na dodatek jestem tak niewyspana że masakra! w szkole na lekcjach zasypiam i z miłą chęcią zasnęłabym na ławce...
W szkole naprawdę mi chujowo idzie.. Cud, że ostatnio w fizyki dostałam 3 z pracy klasowej :O
Jeszcze troszeczkę do końca roku, trzeba pracować , zacząć coś działać, żeby nie skończyć tak jak rok temu ;x Gówno mi ta gastroskopia dała.. dzisiaj cały dzień się męczę z bólem żołądka, niby jest zdrowy wszystko okej, a nadal cierpię z bólu.. wzięłam dzisiaj 3 aż tabletki, i o dziwo jakoś mi niedawno przeszło, ale za to jestem mega mega śpiąca, i jak tylko skończę tą notatkę to idę się położyć do łóżka ... Lekarz ogólnie stwierdził, że mogą być chore jelita, więc przepisał mi tabletki, które mam brać rano i wieczorem, a ja zapominam ..biorę ciągle Ranigast, on mi pomaga może na 2 godziny? a potem znów ..
Kurde potrzebuje wakacji natychmiast! Odpocząć chcę bardzo bardzo ! Mam dosyć!
Mój facet mnie denerwuje, chociaż nic złego nie robi, ale mnie i tak denerwuje ...
Ma tyle lat, a zachowuje się jakby miał z co najmniej 10 ..ma głupie schizy czasem, że raz się śmieje i jestem taka jak On, a raz patrze na to krzywo i pokazuje, że nie chce aby się tak zachowywał ...dosłownie ma takie zachowanie jak ''down'' naprawdę! i ja nie mam zawsze ochoty na patrzenie na tego typu zachowanie, jeszcze na dodatek jak jestem niewyspana i brzuch mnie boli ..tak mnie to wkurwia, że nie potrafie wydusić z Siebie tego i mu trochę powiedzieć, a wiem że jakbym to zrobiła to byśmy się pokłócili..
On i potrafi być zabawny i potrafi być poważny, ale mam wrażenie że ta pierwsza cecha jest coraz częściej.
Osobiście nie znam się na żartach, i każdy ''żart'' traktuje poważnie, aż do takie stopnia że mi łzy lecą !
Na prawdę wszystko mnie wkurwia od wczoraj ! Muszę chyba wyjść na świeże powietrze i ochłonąć :/

[komentarze]  (36) [14:56 06/03/12]
 
02.03.11 - ROK z Moim Ukochanym !!! :*

Co prawda mamy już sobotę, ale ja jeszcze wrócę do wczorajszego dnia, czyli piątku ;-)
To był mój najcudowniejszy dzień w życiu, który spędziłam przecuuudownie :-) z Moim Szczęściem ;*
Ahhh .. ten czas mi tak szybko z Nim minął, tyle pięknych chwil spędzonych razem :)
Mój najdłuższy związek, który wciąż trwa i wierzę w to , że będzie trwał, trwał i trwał !! :) jestem taka zakochana w Nim !!! Wspominam bardzo miło nasze wakacyjne wypady nad morze, wygłupy, spacerki po lesie :) itp. W moim sercu jest ogniste uczucie, które skierowane jest do niego i które tak bardzo mocno i szczerze płonie..Jestem taka szczęśliwa, że w końcu mi się udało.. że ktoś w końcu mnie pokochał i zaakceptował taką jaka jestem. Kocham Go z całych sił i jest On Moim Najukochańszym i najbardziej oddanym facetem na zawsze!

Dzień ten spędziliśmy bardzo pozytywnie. Pogoda była wprost genialna! lekki wiaterek, ale za to słoneczko grzało, tak jakby specjalnie na nasz ten wyjątkowy dzień... :) Po szkole czekał na mnie w parku.. Gdy zaczęłam się do Niego zbliżać to wstał z ławki idąc w moją stronę z pięknym bukietem tulipanów i czekoladkami.. :)) Złapał mnie za rękę spojrzał mi prosto w oczy składając życzenia z okazji naszego dnia... oraz zapraszając mnie wieczorem na kolacje... :) ah rozpłynęłam się , gdy usłyszałam z jego ust tyle miłych słów, a co najważniejsze to szczerych ..przytuliłam go z całych sił z łezką w oku, i wyjęłam z Mojej torby też coś dla Niego. Wydrukowałam u fotografa zdjęcie A4 , tam gdzie jest ja i On plus do tego taka brązowa ramka.. Wybrałam akurat to zdjęcie, co mu się najbardziej podoba.. Ale się ucieszył, powiedział że to jest najcudowniejszy prezent jaki kiedykolwiek mógłby dostać od dziewczyny ...miło było to słyszeć... był zadowolony bardzo :) a w środku była jeszcze koperta, a w niej moje wypociny..dużo szczerych słów z Mojego serca, które miał przeczytać wieczorem przy Mnie .. ;) Przytuliliśmy się mocno i poszliśmy w stronę mojego domu ..z uśmiechem na twarzy, i najbardziej szczęśliwi :) Zjedliśmy obiad z Moją mamą, i poszliśmy z psami na spacer ..piękna pogoda, co prawda wiatr przeszkadzał, ale słońce grzało idealnie, coraz bliżej wiosny :) Porobiliśmy sobie taką marcową sesje, parę zdj takich głupkowatych ;-)
No i wieczorem wyszliśmy do restauracji na kolację.. ;-) Kelner nam zapalił świeczkę, i zaczęliśmy przeglądać MENU.. trzymaliśmy się momentami za ręce patrząc sobie głęboko w oczy ...po krótkim zastanowieniu zamówiliśmy dużą pizze, plus napoje .. :) Była bardzo dobra! jednak żołądek mógł nam pozwolić na więcej, więc zamówiliśmy 2 desery z owocami..Posiedzieliśmy jeszcze troszkę, i poszliśmy do Jego domku :)) straszne mnie bolała głowa,więc poszłam spać. Obudziłam się dopiero przed 2 w nocy, i zanim mnie odprowadził to przeczytał list... bardzo się wzruszył.. Leżeliśmy tak jeszcze przez chwile koło siebie, i mnie odprowadził.. Zasnęłam, czytając przecudownego sms od Niego :* dziękuje Mu za ten dzień.. :*

Kocham Cię ..na Zawsze Ty :*:*

[komentarze]  (30) [stworz. 11:09 03/03/12 
mod. 11:22 03/03/12]
 
czas upływa mi tak szybko... :) witaj marzec!


Wyjątkowo coś ten tydzień szkolny zleciał mi migusiem.. za niecałą godzinkę powitam już piątek, weekendu początek ;-) i też najważniejszy dzień w moim życiu, który zdradzę dopiero jutro w nocy, pewnie się niektórzy domyślają o co mi chodzi .. ;-) ale na razie pozostawiam to w ciszy. :D
W szkole średnio, z chemii mi idzie bardzo kiepsko, ostatnio dostałam kolejną jedynkę, czyli do kolekcji już będą 3...plus jedna czwóreczka pff za struktury, co się w sumie w ogóle nie liczy . Ostatnio też poprawiałam jeden sprawdzian, i to się okaże właśnie jutro co dostanę ..mam nadzieję, że poprawiłam!
Nowa nauczycielka z angielskiego ciśnie nam równo! Jest miła i sympatyczna, ale wymaga od nas bardzo dużo, w porównaniu do tamtej co była wcześniej, może i dobrze bo lepiej nas nauczy i nadrobimy materiał lepiej, tylko że mogła by trochę przystopować, bo już mnie to wkurwia z leksza, że na każdej lekcji pyta na ocenę po 2 razy, kiedy ja w ten dzień mam inne grube sprawdziany, przecież ja tego wszystkiego nie ogarnę!

W tym tygodniu pożegnałam się z tatą na jakiś czas, gdyż wyjechał do pracy do Danii z firmy ;-)
Jakoś teraz mi tu pusto bez Niego.. ale to szybko minie, i w końcu Go zobaczę :) bo już kurde tęsknie!
Kurde ten poniedziałek był pechowym dniem jak nie wiem co! Zepsuł mi się telefon, i okazało się, że muszę na niego szarpnąć 60zł ..bateria do wymienienia i nowe wejście do ładowarki, yhym to sobie trochę poczekam. Chwilo używam sony , więc nie jest tak źle.. no i na dodatek zgubiłam 5zł .. to nie majątek, ale zawsze coś :] Wieczory spędzałam z Moim Ukochanym, oczywiście z małymi sprzeczkami, ale tylko takimi małymi :) Zadowolona jestem tylko z tego, że dostałam ostatnio 5 z Niemieckiego z odpowiedzi :) ale się ciesze, w końcu jakaś pozytywna ocena w tym semestrze :D a no i 5- z religii haha :D

Z Justyną, moją koleżanką z klasy nie rozmawiam. Wkurza mnie jej czasem zachowanie, kiedyś było inaczej. Kolegowaliśmy się więcej, spotykaliśmy, razem zawsze na przerwach, pomagałyśmy sobie w problemach, a teraz kiedy ja mam faceta i Ona wróciła do Swojego to jest całkiem odwrotnie ..już nawet nie mamy o czym rozmawiać , nie mamy ze sobą tematów. a Wkurza mnie czasem to , że ona aż za mocno jest szczera ... kiedy o coś ją zapytam, to wali mi prosto z mostu, że czasem mi przykro ..trzeba być szczerym, ale nie aż tak mocno, żeby źle się poczuć. Mniejsza z tym ...I tak takie pierdolenie jest bez sensu.

Kocham Cię Mój Najsłodszy, tak na prawdę to tylko Ty się dla Mnie liczysz! :**** :)

[komentarze]  (6) [23:26 01/03/12]
 
    nast >>
archiwum 2011
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2012
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
 
friends..
autsajderka
chanceux
chwilozoficzna
colorfulskaj
zolla14
feel__me
my_garbage
shammy
coontagious
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc