Blog: 398016 blogów  Forum: 162807 postów  Galeria: 92934 zdjęcia !  On-line: --

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL

 MY DZIEWCZYNY
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: wporzuch. ; *
    nast >>
kristen
<siedzi na ławce, wyciąga ipoda z kieszeni, wkłada słuchawki do uszu i wyszukuje w wykonawcach nutiniego> <kiedy go znajduje, zarzuca pierwszą piosenkę, wkłada ipoda na jego miejsce, czyli do kieszeni i w tym momencie czuje w drugiej kieszeni wibracje> <odczytując smsa, uśmiecha się pod nosem> <nie odpisując nic, odchyla głowę do tyłu, przymyka oczy i rozkoszuje się słońcem, nie zwracając uwagi na faceta z aparatem, siedzącego w krzakach> <jednak kiedy słyszy aparat coraz bliżej, otwiera oczy, uśmiecha się do faceta szeroko, machając do niego ręką z telefonem i przechodzi na ławkę obok, w nadziei, że ten nie polezie za nią> <gdy zauważa siostrę, machającą do niej, robi dokładnie to samo, ignorując dźwięk telefonu i to, że dzwoni reżyser> <przytula się do siostry, oddychając z ulgą> <siada po turecku na ławce, obok siostry, uśmiechając się szeroko> cudownie, słuchaj, po prostu, pełen wypas. wybawiłam się jak nigdy! <przewraca oczami> ale tak serio, nie wiem nawet jak wyglądał mój hotel, nie miałam okazji go zobaczyć. wiem tylko, że montażownia wygląda jak barak, pattinson chce kupić nowy dom, nie wiem po co mu, reżyser już wie, jak będę wyglądać w ciąży, nasz agent powiedział, że mam za mało czasu dla firmy i czy przypadkiem nie chcę zrezygnować, a moja sukienka ślubna jest piękna <wyrzuca wszystko z siebie niesamowicie szybko, po czym uśmiecha się ciepło do siostry> a co u ciebie? działo się coś, jak mnie nie było?
[komentarze]  (1) [14:34 25/02/10]
 
mary
<wychodzi z pracowni z wieloma teczkami w ręce><staje w drzwiach i jedną ręką łapie klamkę, spogląda ostatni raz przed wyjściem na pustą pracownię z prawie wykończoną sukienką na manekinie><wzycha cicho i zamyka drzwi na klucz><wkłada teczki do wielkiem torby, a tą zawiesza sobie na ramieniu><schodzi po schodach i wychodzi z budynku><czując na sobie wzrok fotografów nawet nie reaguje na to co mówią i robią><macha im i idzie w drugą stronę><po drodze do domu wstępuje do osiedlowego sklepu><kupuje sobie jakiegoś batonika, kawę i dwa jabłka><płaci za wszystko i wychodzi><dalej idzie do domu i gdy już stoi pod drzwiami słyszy dobrze znany sobie dźwięk smsa><jakoś wyjmuje komórkę z kieszeni spodni i odczytuje smsa><trzymając komórkę w ustach otwiera drzwi i wchodzi do domu, stawia zakupy i torebkę na ziemi, bierze komórkę i odpisuje 'cześć bejbi. już lecę do parku'><spogląda głodnym wzrokiem na jabłka, bierze jedno i wychodzi z domu><zmierza w stronę parku po drodze szybko jedząc słodkie jabłko><gdy dochodzi do parku z dala poznaje sylwetkę swojej siostry i macha jej ręką z ogryzkiem><podchodzi do niej i przytula><gdy ją puszcza siada na ławce> i jak tam wyjazd?<odwraca się i wyrzuca ogryzek do śmietnika stojącego obok>
[komentarze]  (0) [14:27 25/02/10]
 
kristen
zmieniam się z ashley w krystynkę ;>

<wchodzi wolnym krokiem do domu, jęcząc, kwicząc i w ogóle, po ciężkim wyjeździe, dniach spędzanych w montażowni i na spotkaniach z agentem> <stawia walizki w korytarzu i nasłuchuje, czy może ktoś jest w domu> ktoś tu jeszcze mieszka w ogóle? <rozgląda się dookoła, odgarniając włosy z twarzy i idzie do kuchni, czekając na jakiś znak z góry(LOL), a kiedy takowego nie dostaje, przewraca oczami> <kiedy w szafce nie znajduje żadnej kawy, znów przewraca oczami, wciska buty, kurtkę, owija szyję chustką i wychodzi z domu> <przechadza się powoli ulicami, kiedy w końcu dochodzi do jakiejś kawiarni, podchodzi do ekspedientki, z ciepłym uśmiechem na ustach> waniliowe latte, bez cukru, z odtłuszczonym mlekiem, na wynos <czeka chwilę, a kiedy dostaje kawę, wychodzi i rozkoszuje się słońcem> <w końcu wyciąga telefon z kieszeni, wyszukuje numer siostry i pisze szybko smsa "hej, siostrzyczka, jesteś w mieście? jeśli tak, to widzę cię zaraz w parku"> <idzie w stronę parku, uśmiechając się do wszystkich po drodze, przystając raz, czy dwa, żeby się gdzieś podpisać>
[komentarze]  (0) [14:09 25/02/10]
 
mary.
no, no, no. podobno miała przetrwać, khym.
[komentarze]  (0) [13:49 20/02/10]
 
ashley
ktoś, poza tą dwójką? ;>
jak tak, to krzyczeć ;d
[komentarze]  (0) [17:46 15/02/10]
 
cam.
no, profesjonalna robota. <kiwa głową z uznaniem> byłem u asystentki reżysera tego filmu, w którym mam pomagać ze scenariuszem. zeszło dłużej niż myślałem. <wzrusza lekko ramionami> nie, dzięki. jadłem na mieście. <posyła jej ciepły uśmiech> <przejeżdża dłonią po włosach> to co, jakieś plany? <unosi brew w górę, spoglądając na mary>
[komentarze]  (0) [17:35 15/02/10]
 
mary.
<siedzi jeszcze chwilę sama i w końcu z nudów zaczyna gapić się w podłogę i bawić się kosmykiem swoich włosów><gdy widzi nad sobą twarz cama uśmiecha się> cześć. <spogląda na niego i się lekko przesuwa> tak, tak... dosłownie przed chwilą skończyłam, ale się nalatałam w tę i z powrotem. <zaciska wargi> gdzie byłeś? może masz ochotę na coś do picia albo jedzenia? <kładzie nogi na podłodze i dłonie na swoich kolanach>
[komentarze]  (0) [17:26 15/02/10]
 
cam.
<...> <wychodzi z taksówki, żegnając kierowcę ciepłym uśmiechem> <omiata wzrokiem cały odśnieżony chodnik, podjazd itp> <unosi brwi w górę, po czym naciska klamkę drzwi wejściowych i wchodzi do środka> <zdejmuje kurtkę, buty itp> <idzie przez korytarz, a kiedy zauważa mary siedzącą na kanapie wchodzi cicho do salonu i opiera dłonie na oparciu sofy> <wychyla się do przodu tak, że w końcu widzi ją do góry nogami> wiiitaaaaj. <uśmiecha się szeroko, wracając do normalnej pozycji> <siada obok niej na kanapie> co tam? ty odśnieżyłaś tak pięknie wszystko? <podpiera głowę na dłoni>
[komentarze]  (0) [17:20 15/02/10]
 
mary.
<po paru godzinach odśnieżania chodnika, podjazdu i chodnika na ogródku wchodzi zziajana do domu><gdy wyrównuje oddech zdejmuje z siebie płaszcz i buty><nie pytając nawet czy jest ktoś w domu od razu idzie do salonu i uwala się na kanapie><po chwili przejeżdża ręką po włosach i wzdycha głośno><podkula nogi i przymyka oczy>
[komentarze]  (0) [17:09 15/02/10]
 
mary.
czy mi się zdaje czy ta fama miała przetrwać wieki, hmm?
[komentarze]  (1) [13:27 14/02/10]
 
ashley
a ja kocham francuski. i francuskiego szampana, którego wcaaaale nie mamy w limuzynie <uśmiecha się do siostry, sama wsiada do limuzyny, rozkoszując się jej zapachem(? ;d)> boże, ja chcę znów takie życie, impreza co noc, zaczynająca i kończąca się w limuzynie. tęksnię za tym <przygryza wargę, nalewając siostrze i sobie szampana> za imprezy <unosi kieliszek do góry i upija sporego łyka> a teraz co? biegam od pracowni, do agenta, od agenta do domu po rysunki, a potem z powrotem do pracowni, powiedzieć im co i jak mają szyć. nie takiego życia chciałam <przewraca oczami i wysiada powoli z limuzyny> <odwiesza płaszcz w szatni, posyłając szatniarzowi ciepły uśmiech i od razu kieruje się w stronę baru> <siada na tym wysokim krześle, zamawia sobie martini, czeka aż siostra złoży zamówienie> to jak, młoda? balujemy jak kiedyś? <uśmiecha się cwaniacko, mierzwiąc włosy>
[komentarze]  (0) [22:31 11/02/10]
 
mary.
<gdy nie słyszy żadnej odpowiedzi podnosi rękkę do góry i łapie z oparcie od kanapy><podnosi się i wzdycha głośno><kładzie się z powrotem i wtedy słyszy dźwięk swojego telefonu><mamrocze coś pod nosem i przekręca się na brzuch><nie patrząc kto dzwoni odbiera> mhm? <pomrukuje coś tam pod nosem><gdy słyszy, że to jej siostra uśmiecha się lekko> tak, tak, spoko. <rozłącza się i znowu kładzie głowę na kanapie><jedna ręka jej zwisa><znowu gada do siebie pod nosem i przymyka oczy><wtedy słyszy, zę ashley wchodzi do domu><podnosi jedną rękę> emmmem! <widząc, że nie zatrzymała siostry opuszcza dłoń><dmucha sobie w grzywkę i chwilkę czeka aż jej siostra zejdzie><spogląda na nią> wyglądasz ślicznie, ale ja nigdzie nie idę. umieram. <troszeczkę przymyka oczy> a z resztą... w sumie to mogę iść, czekaj. <zwleka się z kanapy wydając przy tym różne dźwięki><wchodzi na górę do swojego pokoju><otwiera drzwiczki szafy i spogląda na swoje rzeczy><wywala jakąś starą sukienkę za siebie, a zaraz potem bluzkę><bierze ładnie wydekoldowaną bluzkę, ciemne rurki i ciemno fioletowe szpilki pasujące do topu><zakłada to na siebie i schodzi na dół> voila! <mówi z pięknym francuskim akcentem> em, nie lubię francuskiego. <uśmiecha się idiotycznie i zakła na siebie płaszcz><zakłada torbę na łokieć i wychodzi przed dom><gdy zauważa czarną limuzynę uśmiecha się od ucha do ucha> ach, tego mi brakowało. <przygryza wargę i wsiada do limuzyny><czeka na siostrę i jadę do dobrego klubu w mieście>
[komentarze]  (0) [22:23 11/02/10]
 
ashley
<wychodzi z pracowni krawieckiej, z podkrążonymi oczami i kawą w dłoni i dokładnie w momencie, kiedy jej twarz uderza podmuch zimnego powietrza słyszy dźwięk swojego telefonu> zabiję <mimo wszystko naciska zieloną słuchawkę i wsłuchuje się w słowa swojego agenta> tak, mark, byłam, wszystko idzie zgodnie z planem, a teraz pozwól mi odpocząć, piąty dzień zapieprzam jak dziki osioł, spałam w sumie z godzinę, zostaw mnie, widzimy się jutro <rozłącza się, nie czekając nawet na jakąś reakcję ze strony agenta i wsiada do czarnej limuzyny> błagam, im szybciej będę w domu tym lepiej dla ciebie, kochanie <opiera się o zagłówek, wyciąga ze schowka szampana, nalewa sobie do kieliszka i upija mały łyk> <wyciąga telefon z kieszeni, wyszukuje numer mary> <czeka chwilę, aż dziewczyna odbierze, kiedy w końcu słyszy jej głos, uśmiecha się lekko> mary? zbieraj się, za piętnaście minut jestem pod domem, zabieram cię na drinka, będę musiała wpaść tylko i się przebrać. jeśli cam jest, bierzemy go ze sobą <nie czeka na jakiekolwiek słowa dziewczyny, rozłącza się> <...> <wchodząc do domu, rzuca torbę na podłogę, uśmiecha się do siostry, wbiega na górę> <zrzuca swoje jeansy i t-shirt, na miejsce tego wkłada krótką, złotawą sukienkę, na nogi zakłada wysokie, czarne szpilki, rozpuszcza włosy i zbiega na dół, mierzwiąc je> gotowa? <widząc wzrok siostry, uśmiecha się lekko> no, mary, ja też nie spałam pięć dni, ale należy nam się coś od życia, nie? <uśmiecha się cwaniacko>
[komentarze]  (0) [21:48 11/02/10]
 
mary.
<wychodzi z mieszkania agenta><idzie do windy, naciska przycisk i opiera się o ścianę><wypuszcze głośno powietrze i przeczesuje włosy ręką><gdy winda przyjeżdża wchodzi do niej i naciska '0'><podczas gdy winda zjeżdża spogląda na siebie w lustrze, które jest na jednej ścianie><wykrzywia usta, spogląda na swoje oczy, po których widać, że nie spała już trzy doby><od razu odkręca się od lustra i opiera się o nie bokiem><...><wychodzi z windy i gdy zauważa, ża jej auto podjeżdża pod apartamentowiec, a paparazzi kłębią się przy wejściu postanawia bardzo szybko wyjść><wzdycha ciężko i pewnym krokiem wychodzi zasłaniając się torebkę><co chwila słyszy swoje imię><wsiada do auta i słyszy miły głos szofera><uśmiecha się tylko, opiera głowę o szybę i przymyka oczy><...><ocyka się już na podjeździe> ym... tak, dzięki Dan. <wysiada z auta i żegna się z szoferem><wchodzi do domu i zdejmuje płaszcz i kozaki><stawia torbę obok butów i wchodzi do salonu><kładzie się na kanapie i kładzie sobie rękę na oczy><wydych głośno powietrze> jest ktoś w domu? <podnosi głos tak żeby wszędzie było ją słychać>
[komentarze]  (0) [21:34 11/02/10]
 
kaya.
?? ;>
[komentarze]  (0) [12:25 11/02/10]
 
    nast >>
archiwum 2010
luty
 
YHM!
bilbordy i ulotki? xD
boooo..
wporzo rox<3
!!!
]:->
wporzowi cnie? ]:->
ashley olsen.->kristen stewart
katy perry.->emily didonato.
leigh lezark.
mary-kate olsen.
pixie lott.->kaya scoldelario.
zoe kimball.
tom kaulitz.
gaspard ulliel.
bill kaulitz.
lisa origliasso.
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc