|
|
|
nieodwzajemniona miłość=*
|
Nieodwzajemniona miłość jest bardzo bolesna. Bardzo trudna do ścierpienia. Na co dzień spotykamy się z wieloma osobami, które doznają miłości, lecz niestety bez wzajemności. Naprawdę trudno na takie uczucia zaradzić. W sumie to rady nie ma. Można powiedzieć takie osobie „słuchaj daj sobie spokój”, „nie przejmuj się, wyluzuj znajdziesz innego (inną)”, „weź spójrz realnie na świat on cię nie kocha”, „człowieku przecież ona ma chłopaka”....itp. Jednak nic nie pomoże. Fakt można zacząć się rozglądać z innymi „towarkami” z otoczenia, ale czy to ma sens? Przecież jesteś zauroczony czy też zakochany tylko w tym jednym jedynym osobniku. Więc o szukaniu innych od razu temat odpada. Okropnie to boli i trudno na to zaradzić taka jest szara rzeczywistość. Pozostaje nam, albo czekać, dawać sygnały do tego osobnika, a rusz coś się wydarzy ciekawego poznacie się i będzie super. Można podejść (ale to należy do odważnych) i powiedzieć o co chodzi i jaki masz problem. Jednak tutaj może narażony być na wyśmianie lub złe potraktowanie i to będzie jeszcze bardziej bolesne. Bardzo ciężko jest jeżeli kochasz osobę, która ma partnera. Widzisz ich razem ściskających się, przytulających, całujących, a w Tobie aż paruje ze złości i z zazdrości. Jednak w żaden sposób nie staraj się wpłynąć tak, aby zniszczyć związek bo wina będzie po Twojej stronie i jak się wyda że to wszystko prze Ciebie to ojojojojojoj....może być gorąco. Ból niesamowity jest też, gdy kocha się daną osobę, a ona nagle zrywa....tak to boli .....ale skoro byłeś z tą osobą nie poddawaj się walcz o nią, staraj się odzyskać to, co być może utracisz na zawsze. Jeśli Ci naprawdę zależy na tej osobie nie pozwól jej tak po prostu odejść, jest logiczne, że pragniesz jej szczęścia, ale czasem naprawdę wiele możesz uratować. Bo to mało par, związków, które przetrwały i po nawet paru miesiącach wróciły do siebie i układają sobie nadal wspaniałe anielskie życie? Pamiętajcie nie poddawajcie się. Miłość nieodwzajemniona okropnie paskudzi to piękne uczucie, ponieważ ono naprawdę jest prześliczne i pełne romantyzmu, szczęścia.....ale osoby, które kochają a nie są kochane ....cierpią i nie odczuwają tego piękna....a to naprawdę boli. Więc Kochani głowy do góry i starajcie się osiągnąć to o czym marzycie i to czego pragniecie. Walczcie o to jednak nie zbyt natrętnie. Powodzenia!!! Nie dajmy się „zjeść” miłości nieodwzajemnionej!!!
|
|
|
|
...
|
Dawno nie pisłam, ale przyznam szczerze , że mi sie nie chciało. Za wiele sie od tego czasu u mnie nie zdarzyło...nie poznałam żadnego ksiecia z bajki, ale w sumie to dobrze:)
Przez ten tydzień nie chodziłam do szkoly bo jestem chora:/Słucham muzyki, ogladam filmy i jakto zwykle bywa ...straszliwie sie nudze.Nawet rysowanie mi nie wychodzi,chyba straciłam wene tworcza.Ostatnio w szkoołce grałyśmy w siatkówke i oczywiście wygrałyśmy.Nie bede sie chwalic dzieki komu:POczywiscie chciałam też podziekowac wszystkim którzy przyszli nam kibicować=*hmm...cuż by tu powiedziec pożegnam sie wiec z wami...buziaczki=]=*
|
|
|
|
}i{ motylek...nie podobny no ale...cuż=]
|
No wiec...dawno nie pisałam, ale mi sie nie chciało.U mnie wszystko ok..właściwie prawie.Chodzi mi tu konkretnie o jednego osobnika $.Bo np. zierza mi sie z jakis głupot,nie bede chłopaka zraż ać ale było to bezsesnsuna temat karoliny, poczym po miesiącu pisze drugiej ze ją kocha.Przecież to chore!!! Jak mozna być tak nie zdecydowanym człowiekiem...ohh. No ale nic =] No i mam jeszcze drugi problem...za bardzo przywiązuje sie do (...) no i źle sie z tym czuje. W końcu nie tak dawno chciałam o nim zapomnieć a teraz co....sama sobie robie nadzieje chociarz wiem że z tego nic nie bedzie i nigdy nic nie było!!! Nie lubie własnej glowy bo wymysla jakieś nie stworzone rzeczy=/ Dzisiaj miałam dość lużne lekcje..pozatym ciesze sie bo jutro ide z klasą do kina a w środe to jakiegoś muzeum.A co do S. to dzisiaj siedział po lekcjach pod moja szatnia ale niestety nie na mnie czekał....buu jakie to smutne.Chiałam też zakomunikowac(b. trudne słowo:P) ,że pewien chłopak z 2c już dał mi spokój i nie nęka mnie sms-ami ani w szkole...ufff=]=]Apeluje!!! Madziu zostaw ten "rosół" w spokoju, przecież on jest brzydki i wogóle.Dzisiaj na niemieckim z moja ukochaną wychowawczynią , dowiedzialam sie ze Jarek jest zawieszony....to smutne, chociarz właściwie sam jest sobe winien.Pozdrawiam wszystkich a szczególnie Ciebie...=) DZIOBAKI GÓRĄ
P.S: nie jestem zboczona...potwirdzonena grópie 1000 uczniów:P
|
|
|
|
...
|
|
|
|
...
|
Dawno nie pisałam bo przyznam ,że mi sie nie chciało.Tyle rzeczy stało sie od początku roku i w sumie to były dobre rzeczy:)Np.moja przyjaciółka MArtusia jest szcześliwa..z jakiego powodu nie bede mówić głosno bo może sie obrazić......no ogólnie układa sie całkiem spoko :) Właściwie to nie wiem o czym pisac no ale nic ide poleżeć w łóżku bo chyba sie przeziębiłam:/
Pozdrawiam gorąco:*:*:*:*
|
|
|
|
początek roku:/
|
Dzisiaj jest począyak roku. I znowu 9 miesięcy meczarni.Chociarz wydaje mi sie że nie edzie tak źle:)Znowu zacznę mój ulubiony temat-chlopak.Do szkoly przyszły nowe klasy,pierwsze.I tam niespodziewanieukazał mi sie piekny, cudowny..ohh...chłopak.Normalnie jakieś obiawienie.no ale nic.najgorszej jest to że jutro koledzy z mojej klasy i nietylko idą go sprawdzić tzn.chcą go okocić a jak będzie sie stawiał to go pobiją ...smutne co nie?Dlatego jutro bede łazić za nimi i pilnować żeby czegoś głupiego nie zrobili:(Ale dużo przyjaznych osóbek wtym Matusia i Kuchar pomągą mi go poznać i będzie GIT!!
No ale zmińmy temat... ogólnie wydaje mi się że bedzie lepiej niz w zeszłym roku...pozdrawiam wszystki i przesyłam gorące buziaki:*:*:*
|
|
|
|
wróciłam
|
Dzisiaj wróciłam z obozu konnego z Białki Tatrzańskiej.Na obozie jakto na obozie kadra męczy i brak ciekawego towarzystwa:/Kazali nam chodzić po jakiś głupich górach wrr...albo grać w ringo jakby sprawiało to komuś radość.Ale najgorsze było jednak to że kolonia obok nas ,mniej wiecej w moim wieku,nie chciała mnie z kinią zaprosić tylko mlodsze koleżanki.Pierwszy raz w życiu byłam za stara dalszy ciąg wkrótce
|
|
|
|
koniki
|
dzisiaj jadę na koniki z Kiną.Superancko:):)Pozdrawiam wszystkich.Do zobaczenia za dwa tygodnie
|
|
|
|
Cuż by powiedzieć:/
|
No i są wakacje .Wyczekiwane przez kazdego..tak upragnione,ale nie zawsze udane.Nie mówię tu o moich wakacjach ze są nie udane ale tak ogólnie.dobra koniec z tym filozofowaniem(bardzo trudne słowo:)).Czytam sobie bardzo fajniutką ksiązke-13 świeczek- polecam.A tak nawiasem mówiąc to mam propozycje pójścia na Madagaskar:DNo i to do Martusi:Wcale nie przeszkadza mi że piszesz długie komenty,to nawet lepiej niż jedno zdanie...przynajmniej dzięki tobie nie zaniknie mi zdolność czytania...hmm...i pisania:)A co do napisania do S. to raczej tego nie zrobie bo Kamilka o bardzo małym rozumku nie da się przekonać.Właśnie słucham sobie tak wzruszającej piosenki-Evertime...zaraz się rozpłacze bo ..myślę o nim.Nie no spokuj trzeba się poskładać i isc naprzód.Dzisiaj znowu mi się śniły jakieśgłpie rzeczy .Matko szkoda że Marty nie ma bo bym jej powiedziała co a takto to komu mam powiedzieć ...hmm..chyba ze pluszakowi:)Stwierdzam jednak że te wolne dni spędziłam dobrze poniewaz wykorzystałam je w pełnii np.namalowałam obraz i to wcale nie jest smieszne bo nawet jeżeli nie mam jakiegoś super talentu to i tak wyszedł całkiem niezły...z tym że znowu w ciemnych barwach no ale co ja poradze że wychodzą mi tylko w czerni.:/ A i jeszcze uszyłam sobie piórnik , znaczy nie uszyłam ale gruntownie przerobiłam.Troche jestem zawiedziona że siedze w domu ale cuż...Niestety nie będzie mnie w następnym tygodniu bo jade na działeczkę.Szkoda ze tam nie mieszka żaden ładny chłopak ..nie mam nawet na kogo popatrzec .. wrrr...tylko jakieś same stare dziadki.Mam nadzieję ze bedzie chociarz moja kolerzanka ...ona jest super i zawsze robimy jakieś głupie rzeczy:DNiedawno zoaczyłam takiego pięknego chłopaka na teledysku ze az zrobiłam mu zdjęcie moim telefonikiem.Ten chłopak jest boski..ohhh.Moze pomyślicie ze jestem nienormalna że motywem przewodnim moich notatek jest jakieś chłopak i to najcześciej inny ale cuż kobieta zmienną jest!!!A tak własciwie to jestem nienormalna tak stwierdziłam z moją koleżanką na gg.Nich zyją nie normalni ludzie...pozdrawiam cie Per:)Hmmmmm troche sie rozpisałam ale to ia tak nie jest mój rekord:)A tak wogóle to niech mnie KTOŚ PRZYULI :'(
Pozdrawiam wszystkich ...odzwzwe się jeszcze:*
PS.Nie zapomnijcie że razem zawsze raźniej:):)
|
|
|
|
Zupełnie coś nowego...czyli strona poświęcona najsłodszej myszce świata
|
Mówiąc o myszce wcale nie mam na myśli myszki didll chociarz też jest słodka.Mam na myśli chłopaka:)Boskiego...to rzecz pewna!!!Zrobiłam sobie o nim test na jakiejś stronie..........i wyszło takie boskie opowiadanko.Niestety nie będe mogła pokazać go wszystkim chętnym bo to tajemnica:/No ale cuż mam nadzieję ze go w przyszłym roku zobaczę ...bo bardzo za nim tęsknie.Właściwie to za wszystkimi tęsknie bo to takie głupie że nie robią wakacji ze szkoły takto by pojechała cała klasa i by było git.Madzia namawiała mnie niedawno żebym napisała do myszki sms-a.No ale ja uwazam ze to beznadziejne poniewaz on mnie nie zna i nawet jeżeli jest to jedyny sposób na poznanie go to...ja chyba dziekuje no bo przecież nie chce wyjsc na idiotkę .Pozatym coś mi sie wydaje ze on wie kim ja jestem.A teraz jeszcze z tą wiadomością to już wogóle bym miała cały rok szkolny zmarnowany...pewnie by sie naśmiewał ze mnie ze swoimi kolegami i wogóle:/No dobra zmieńmy ten ponury temat...Mam propozycje pójścia tu i tam ... jeżeli jest ktoś chetny to proszę pisać na gg..hmmm..no to by było chyba na tyle papatki
|
|
|
|
Dalszy ciag...
|
A i do tamtej notki chciałam dodać ze gdy byliśmy w sylwestra u koleżanki to on się może troszkę upił ale przed tym wypominał mi że nie jest jak Patryś...oczywiście byłam wściekła:!No ale jak wracaliśmy do domku to szliśmy za rękę i było tak bosko ,i jak wróciliśmy i oglądaliśmy jakiś film to siedziałam lub lezałam obok niego,albo ruszał mnie swoim małym paluszkiem(beza skojarzeń) i wogóle ...ohh...Ale potem do niego zadzwoniłam , znaczy napisałam jak tam po sylwku jak się czuje itp.Potem spytałam czy jeszcze mamy jakąś szanse razem a on odpowiedział że On tak zawsze sie zachowuje w stosunku do dziewczyn i że nie oznaczało to wszysto że mamy jakąś szanse:/ dziwne nie....ale po gruntownym przemyśleniu całej sytuacji stwierdzam ze zawsze w sercu pozostanie osoba która kiedyś całe serce zajmowała i nawet wtedy kiedy sie z kimś brutalnie rozstaliśmy..znam to na przykładach nawet własnych....I chyba nie mam co myśleć o nim bo wiem ze i tak nic z tego nie wyjdzie.Buziaki dla wszystkich:*:*:*
|
|
|
|
koniec roku..
|
Dzisiaj jest koniec roku.Niewiem czy mam sie cieszyć czy płakać no bo....bede tęsknić, a pozatym tak szybko minoł mi ten rok szkolny.Będę tesknić za wszystkimi a szczególnie za no...wiadomo za kim.Widziałam go jak wracałam autobusem ze szkoły.Wygląda jak mała myszka...tak mała , słodziutka myszka:)Dzisiaj był tak pięknie ubrany tzn w białą koszulę a jak wiecie ja bardzo lubię chłopaków chodzących w koszulach...wyglądają tak pięknie.Ale jest coś co nie daje mi spokoju:/Może opowiem od początku, a zaczęło sie tak....
Mniej więcej na początku roku była dyskoteka.Wtedy jeszcze nie znałam za wielu osób poniewaz byłam z poza rejonu i kolegowalam sie tylko z osobami z mojej klasy.Poszłam na dyskoteke i sobie tańczyłam.Gdy zaczeła lecieć wolna piosenka, poprosił mnie do tańca ON.(nie mówię imion bo nie chcę zeby on miał do mnie pretęsje czy cos)Tańczyłam sobie i bardzo dobrze mi sie z nim gadało.Potem była następna wolan, też nim.Marta zRafałem coś dziwnie się na to patrzyli, no ale ja myślałam ze to poprostu nowy kolega.Ale tak nie było .Następnego dnia poprosił mnie o numer komórki ale nie mogłam mu go podać bo niedawno ukradli mi komórkę.No wieć poprosił o gg, i dałam bo co miałam zrobić.Jak wracałam do domu na przystanku pożegnałam się ze wszystkimi z nim tez, wtedy Rafał zrobił jakąs dziwną minę .Weszłam do autobusu ,patrzę a ze mną pojechał on.Trochę mnie to zdziwiło no ale cuż.Odprowadził mnie do domu.Było tak trochę czasu.Zaczełam z nim rozmawiać ze chyba sie to wszystko za szybko dzieje.Ale on źle zrozumiał i to był koniec...ale do czasu.Potem podchodził do mnie w szkole,gadaliśmy.Wydawało mi sie że jest wszystko w porządku.Chodziliśmy razem na łyżwy.Było super poprostu myślałam ze się rozpłynę.Najlepsze było to kiedy poszliśmy na łyżwy z jego kolegami ,wieczorem.Kiedy tamci chcieli już iść powiedziei mi że robią impreze i że chcą by on z nimi poszedł.Ja powiedziałam że może iść bo ja nie chce ale oni.Zawołali mnie i powiedzeli że on nie chce iśc bezemnie bo bardzo mu się podobam i bardzo mu na mnie zależy i nie chce mnie zostawić samej.Moje serduszko wtedy mocniej zabiło.Pare dni później poszliśmy do arkadiibo chciałam sobie kupić jakieś ubranie.Poszedł ze mną.Gdy podjechaliśmy już pod mój dom odprowadziłam go na przystanek.Siedzieliśmy sobie razem.Nadjechał autobus ale on zaproponował że poczeka na następny.Siedzieliśmy i gadaliśmyi w pewnym momęcie o coś on się obraził i poszedł odemnie.Pobiegłam za nim.Chciałam go przytulić może nawet coś więej..ale było mi jakoś dziwnie...jestem beznadziejna..może gdybym to zrobiła to by zmieniło dalsze sytuacje.No ale go0 przeprosiłam.Usiedliśmy na ławce i byliśmy tak blisko..było tak miło.Szkoda że mnie nie przytulił ale cuż i tak było pięknie.Trochę czasu później coś się stało .Powiedział ze chyba już nie chce daej niczego ciągnąć i że już go nie interesuje.Byłam załamana.Jak można ..na początku mówił mi że zrobi dla mnie wszystko,że jestem najpiękniejsza namądrzejsza i wogóle....piękne słowa.Kiedyś nawet powiedział coś wiecej.Bo wysłał mi taką kartkę z didll..jąkąś liste dla zakochanych czy coś takiego.Na końcu niej było napisane " wyślij tę stronę do osób które są twoimi przyjaciółmi,które ci sie podobają albo które kochasz".Spytałam się jako dla kogo wysłał to kartkę do mnie.A on napisał że wysłał ją osobie która mu się podoba amoże nawet którą kocha...byłam w lekkim szoku...A teraz po tym wszystkim co sie stało żadko ze sobą rozmawiamy a spotkać się to już tylko se...niestety.Nie iwem co zrobić bo już nic do niego nie czuje ale jakoś nie mogę o tym wszystki zapomnieć...a może jednak coś jeszcze do niego czuje...hmm...sama nie wiem.Pomóżcie błagam.....
|
|
|
|
kiepściutko:/
|
Matko wróciłam z campingu. Ogólnie mogło być ale...strasznie się nudziłam!!!Poprostu nie miałam z kim rozmawiać...hmmm..no może miałam ale było mi głupio tak podejść, no bo co miałam podejść do Alka i Matiego i co ?? Nawet nie miałam jak zacząć.Coprawda Mati pytał się czy nie chciała bym z nimi podadać i pochodzić no ale jakoś było mi głupio:/Ale On jest taki kochany(Marta wie kto).Martwił się o mnie i wogóle.:):):):)Poprostu się rozpływam...No ale i tak czuję się samotna:(Więcej w następnym odcinku....
Oferta przygarnięcia mojego serca nadal ważna:*
|
|
|
|
:):):)
|
BOSKO!!!
Normalnie dzisiaj był boski dzień....hmm... właściwie nie był ale nadal jest:)A dlaczego?? nie wtajemniczeni nie wiedzą- hi hi hi hi :PNo dobra powiem.Dzisiaj na sztuce pisałam kronikę i .....tam był ON.Oh popatrzył sie na mnie pare razy...i nawet specjalnie sie wychylał z ławki:)Normalnie myślałam że się rozpłynę.Wogóle ON jest taki śliczny i taki słodki i wygląda jak myszka...moja myszka.Może pomyślicie że mam obsesje ale naprawde nie widziałam tak pięknego chłopaka....no może widziałam ale to nie ważne:PA i tak ślicznie się ubiera , ma takie słodkie buciki(ja z Asią vel kluseczką wiemy coś o tym).Nom a pozatym to jest ogólnie w porządku.Słucham muzyczki i myślę sobie jak by to było gdyby.....(kiedyś Ktoś sobie tak myślał i ze mną o tym rozmawiał ale nie ja tylko ktoś i pozatym to już przeszłość...i wcale nie było ona miła...chociarz pamiętam takie chwile...:))No a jutro będę sie pakować na wyjazd. Gdzie?? Na camping tzn. na urodziny mojego przyjaciela mamy.Brzmi dość nudno ale tam jest suuuper.Są tam takie romantyczne miejsca...ohh.No i będzie tam trochę osób mniej więcej w moim wieku.A pozatym będzie tam jeszcze osoba dla której wogóle chce tam jechać:):):)Pozdrawiam .......BUZIACZKI dla ....hmm....wszystkich
PS. Jezeli jest ktoś chętny to może się zaopiekować moim serduszkiem...jak ten miś na obrazku:*
|
|
|
|
szkoła:/
|
jestem w szkole ...:/ ..... a dokładniej na informatyce.Babka od infy chciała mi postawić 4(debilka)...ale postawiła mi 5...to jest moja ulubiona nauczycielaka:PNo i to by było na tyle. Może coś napisze jak wróce do domku ...papatki:)
|
|
|
|
|
|
|