|
|
|
 |
Paige |
|
|
|
|
Znów szkoła
|
Jak ja niecierpie szkoły :/ Same nudy . Trace tylko czas.
A w instytucie miłość rozkwita : Psylocke & Gambit & Warren , Polaris & Jason , Kitty & Lance , Kurt & Amanda , Scott & Jean , Bobby & Jubielation , Roberto & Rahne . Jakież to piekne :] buhahahahaha . Przepraszam to przez Polaris . Uderzyła mnie stołem w głowe. Musze jej oddać ]:->
- Paige czekaj !
Zawołał za mną Matt na szkolnym korytarzu
- O cześć
Oczywiście zrobiłam się czerwona jak burak. Niewiem dlaczego ,ale zawsze jego towarzystwie tak sie zachowuje.
Pogadaliśmy chwile po czym udaliśmy się na lekcje.
Zeszkoły odebrała nas ( czyt. mnie i Polaris ) Nightshade. Wsiadłyśmy do środka. Zaczełyśmy trajkotać ( bynajmniej one )
W instytucie jak zawsze była wżawa. Psylocke goniła Kurta ,który podglądał ją i Gambita jak sie całowali , Kitty kłóciła się z Rogue . Rogue ją w cale nie słuchała. Tylko patrzyła tesknym wzrokiem na Remy'iego . Co tu sie porobiło ?!
Wieczorkiem poszłam na trening do Sali Walk. Przeprowadziała mi go Nightshade. Okropność ! To jest prawdziwa sadystka !
|
|
|
|
Matt !! cz.2
|
Te notke dedykuje Polaris i Nightshade które tak na nią czekały ]:-> I proszę tylko nie cholero...
Zaczełyśmy się szykować. Po Lornie było widać że była bardzo zadowolona.
Gdy zadzwonił dzwonek u drzwi czym prędezej zeszłam na dół. Otworzyłam drzwi . Za drzwiami jednak nie tylko stał Jason , był tam równieź MATT ! Lekko zszokowana wpóściłam ich do środka i pobiegłam ^^ na góre do pokoju Lorny. Polaris mnie uspokoiła i mogłyśmy dołączyć do chłopaków.
Schodząc ze schodów pewna scenka rozbroiła Lorne ^^ . Jason oparł się i złapał za serce i powiedział
- Zczaj jakie laski
Chyba chciał to cicho powiedzieć do Matt'a ale jakoś mu nie wyszło ^^ .
Wyszlismy.
Sporo osób było na imprezce. Po pewnym czasie straciłam z oczu Polaris i Jason'a . Zaczełam tańczyć z Matt'em.
Po pewnym czasie zaczeliśmy się przechadzać . Rozmawialiśmy bardzo długo. Wiedziałam o nim dużo. Jednak nadal czułam się niezrecznie. On nie wiedział że jestem mutantką. Chciałam mu to powiedzieć żeby później nie czuł się rozczarowany. Gdy miałam już do tego przejsć ktoś mi przeszkodził.
- Matt... - to była Madison... koleżanka Terryn
- Cześć Madison
- Co robisz tutaj... z nią - wskazała na mnie
- Jesteśmy na imprezie - stwierdziłam chłodno
- Wy ?! Phi ! Matt wiesz , że ONA mieszka z tymi...
- Dokończ - stanełam naprzeciwko niej
- Dajcie spokuj - Matt złapał mnie za reke i poszliśmy dalej
Nie chciałam już wrócić do temetu mojej mocy i tego z kim mieszkam. Strasznie głupio się czułam.
Gdy już zabawa się skończyła Matt odprowadził mnie to domu.
Staliśmy przy drzwiach instytutu. Czułam się nie fair w związku z nim.
- Matt ja ja musze ci coś powiedzieć...
- Co?
- Chodź ! Nie tutaj
Oddaliliśmy się trochę od instytutu
- No wiec... Co chciałaś mi powiedzieć...
- Bo ja... ja ... nie jestem taka jak myślisz
- To znaczy ?
- Ja jestem mutantką - spóściłam głowe.
- Nie przejmuj się - powiedział po chwili
- Nie robi Ci to różnicy ? - spytałam
- Nie... nawet się ciesze...bo wiedzisz ja też jestem mutantem
- Jak to ?!
- Potrafie stworzyć iluzje która staje się rzeczywistością... Spójrz - nagle w jego reku pojawiła się czerwona róża . Podał mi ją .
Znów zaczeliśmy rozmawiać.
W końcu było już tak późno że musiałam wracać . Porzegnałam się z nim i weszłam do instytutu. Od razu udałam się do swojego pokoju.
Na zdjeciu Matt ^^
|
|
|
|
Matt !!
|
Piątek 13 ]:->
Po szkole siedziałam sobie z Polaris na ławeczce przed instytutem. Nagle przypomniałam sobie o imprezie u Dancana ( byłego chłopaka Jean, sportowca ) Wszyscy byli tam zaproszeni. Zdecydowałyśmy sie tam wybrac ^^
Po krótkim czasie poszłyśmy do centrum handlowego. Jednak mój dobry humor minoł jak zabaczyłam MATTA . Schowałam się za Polaris ( dziecinne zachowanie ale luz ) Miałam nadzieję ,że nie podejdzie , ale Lorna miała inne plany
- Hey Matt !
- Zabije Cię - syknełam jej do ucha jednocześnie wychodząc z ,,kryjówki" - Cześć Matt
- Co tutaj robicie ? - spytał najwyraźniej zaciekawiony
- My...yyyyy... - ja ^^
- A nic... łazimy sobie po sklepach - odpowiedziałam Polaris
- Aha... a idziecie na ta impreze ?
- Powiesz a zginiesz - powiedziałam tak cicho że tylko Lorna mnie usłyszała
- Ee... Jaką impreze ?
Nagle jacyś chłopacy krzykneli do Matt'a
- Matt idziesz !
- Dobra to ja już spadam... do zobaczenia na imprezie !
Pobiegł w kierunku swoich kolegów
- A skąd on wiedział ze my idziemy ?
- Niewiem - odrzekła Lorna
Weszłyśmy do centrum handlowego. I jaki zbieg okoliczności :) Polaris na kogoś wpadła :D
- Ej uważa.... - niedokończyła. Tylko się na niego patrzyła. Za bardzo nie wiedziałam o co chodzi . W końcu on odszedł.
- Kto to był ? - spytałam
- To Jason.... z przedostatniej klasy
Obskoczyłyśmy pare sklepów. Ledwo wyszłyśmy z centrum handlowego i Lorna dostaje sms-a. Czyta go z nie dowieżaniem
- Co jest ? - ja
- To zaproszenie na impreze u Duncana od jakiegoś nie znanego numeru
- Spytaj kim jest
Po chwili otrzymała odpowiedz
- No wiesz.... pożerałaś mnie wzrokiem niedawno - Polaris przeczytała na głos
- To Jason - stwierdziłam
- Coś mi się nie chce wierzyć - Polaris ciągle gapiła się na telefon
- Daj ! - wyrwałam jej telefon i zadzwoniłam do tego "zalotnika ^^"
- Tak słucham - głos w słuchawce
- Cześć ! Jestem Paige przyjaciółka Lorny... Z kim mam przyjemność rozmawiać
- Hey tak myslałem że zadzwoni któras z was
- Kto by się nie spodziewał... Więc kim jesteś... - meee ^^
- Spójż w okno od centrum handlowego przy którym stoicie - odpowiada
Odwróciłyśmy się. Za szybą, nieco dalej stoi Jason oparty o ścinę i trzyma w dłoni telefon przyłozony do ucha.
- Tak podejrzewałam... Lorna chętnie z toba się wybierze na impreze ... O której się umawiacie bo Lorna ma chwilową niedyzpozycje...
Polaris stała jakby ktoś ją zamroził
- O 21:45 bedę u niej
- Ok przekarze... cześć
- hey...
- Masz być gotowa o 21.45 - oddałam jej telefon
Nadal stała sparaliżowana. W końcu poszłyśmy do instytutu
Na foci Jason ^^
C.D nastąpi...
|
|
|
|
Pierwszy dzień szkoły
|
Wstałam wcześnie. Spojrzałam na swoje odbicie. Zastanawiałam się czy czasem może nie zmienić wyglądu, ale zdecydowałam że tak wyglądam naj lepiej :P
Byłyśmy z Betsy i Lorną punktualnie w szkole. Zanim weszłyśmy zobaczyłam jakiegoś jeapa który podjeżdzał pad szkołę. Wysiadła z niego czwórka chłopaków.
- Ej mała po co zadajesz się z tymi frajerami ? - spytał zabo podobny
- Spadaj Todd ! - Psylocke
- A co nam zrobicie - zadrwil bialowłosy chłopak
- Chodzmy - oznajmila Polaris
Weszłyśmy do szkoly. Lekcje byla nawet ciekawe.
Na przerwie wpadlam na fajnego chłopaka
- Ooo przepraszam - powiedzial
- Nic nie szkodzi....
- Jestem Matt a ty ?
- Paige
- A wiec do zobaczenia Paige
I poszedl w zdlóż korytaża
Wróciłam ze wszystkimi do instytutu. Położyłam się na łóżku i zastanawiałam nad tym chlopakiem.
Póżniej poszlam jeszcze z Psylocke i Polaris na pizze ^^
.::Husk::.
|
|
|
|
.:: Pierwszy dzień w instytucie ::.
|
Logan przywiozł mnie z samego rana do instytutu. Byłam troche zdenerwowana. Sam wybiegł z budynku. Przywitaliśmy się po czym pomół mi z bagażem.
Gdy weszłam do środka zobaczyłam dwie dziewczyny. Jedna miała fioletowo-czarne włosy a druga zielone. Ominełam je i weszłam do gabinetu Xaviera. Oprócz profesora w środku był Logan i jakaś kobieta z długimi białymi wosami.
Po godzinie wyszłąm z tamtad w towarzystwie brata. Sam zaprowadził mnie do mojego pokoju. Bagaże już tam były. Rozpakowałam się i przebrałam. Wyszłąm na zewnątrz. Na ławce siedziały owe dziewczyny i jeszcze jakiś chłopak ubrany w płaszcz.
Podeszłam do nich i zaczeliśmy rozmawiać.
Dziewczyna o zielonych włosach miałą na imię Lorna ,ale woli żeby ją nazywać Polaris. Druga to była Betsy . Jej nickname to Psylocke , a chłopak nazywał się Remy ( Gambit ).
Później poznałam jeszcze reszte instytutu. Jednak z Polaris i Betsy najlepiej sie rozmawiało.
Jutro pierwszy dzień szkoły. Jestem w klasie z Remy'm , Betsy i Lorną .
...Dobra kończe bo ktoś mnie woła...
.::Husk::.
|
|
|
|
Husk
|
To jest mój nowiutki bloczek ^^Prawdziwe imię i nazwisko: Paige Elisabeth Guthrie
Poprzednie pseudonimy: Brak
Tożsamość: Tajna
Wzrost: 5'7" (168 cm) (może się zmieniać podczas zmiany kształtu)
Waga: 100 lbs. (46 kg) (może się zmieniać podczas zmiany kształtu)
Kolor włosów: Blond (może się zmieniać podczas zmiany kształtu)
Kolor oczu: Niebieskie
Zajęcie/zawód: Studentka, poszukiwacz przygód
Status prawny: Obywatelka USA, nie notowana
Stan cywilny: Niezamężna
Miejsce narodzin: okręg Cumberland w stanie Kentucky, USA
Znani krewni: Ojciec (nie żyje), matka, Samuel (Cannonball, brat), Joshua, Jebediah (bracia), Elizabeth, Joelle (siostry), inne nie wymienione z imienia rodzeństwo
Powiązania z grupami: X-Men, wcześniej X-Corps, Generation X
Pierwsze pojawienie się: X-Force #33
Zdolności: Paige jest metamorfem, mutacja umożliwia jej zrzucanie wierzchniej warstwy naskórka by ujawnić nową formę pod spodem. Husk może zmieniać swą skórę w inne materiały np. stal czy kamień, przejmując właściwości fizyczne substancji. Choć Paige może kompletnie przekształcić swój wygląd to podczas zamiany woli zachowywać swą postać.
to chyba wam wystarczy ;)
.::Husk::.
|
|
|
| |
|
|
|