
Kryzys jesienny.
Ot, co - musiało to nastąpić prędzej czy później.
Jestem zmęczona, niewyspana, znużona, chora. Sporo obowiązków, brak wewnętrznej motywacji, zadowolenia. Pogoda dodaje temu wszystkiemu niepowtarzalnego uroku.
Jedyne na co mam ochotę, to schować się pod kołdrę i udawać, że mnie tam nie ma. Razem z Tobą.
'Nie, bo tu nie ma nieba
Jest prześwit między wieżowcami
A serce to nie serce
To tylko kawał mięsa
No, a życie... jakie życie?
Poprzerywane linie na dłoniach.
A Bóg? nie ma Boga.
Są tylko krzyże przy drogach'
/happysad/
[16:59 24/11/09]