Przed chwilą wszyscy wrócili ze szkoły i postanowili złożyć mi wizyte w izolatce... jak wszyscy weszli to zrobiło się trochę ciasno.....Byli tam: Kitty,Scot,Jean,Amara,Evan i Kurt(zapomniałam napisać,że odnalazłam mojego przybranego brata w instytucie)... Izolatka nie jest wielka więc zrobiło się małe zamieszanie.... Wkońcu każdy znalazł sobie jakieś miajsce i zrobiło się spokojniej.... Popatrzyłam po nich wszystkich..
-Przyszliście do mnie?! - zapytałam zdziwiona.
-Jasne,że tak - odpowiadali jeden przez drugiego... Zrobiło mi się bardzo miło.Byłam taka szczęśliwa i tak wzruszona,że poprostu sie rozbeczałam! Dziewczyny odrazu podbiegły do mnie i pytały co sie stało. Uśmiehcnełam sie przez łzy i powiedziałam im,że płaczę z radości.... Uściskałyśmy się mocno i do izolatki wpadł Logan... =/ Popatrzył na mnie zapłakaną i spytał: "Co jej zrobiliście?". Więc zaczęłam wyjaśniać że nic mi nie zrobili i prosić żeby mogli zostać. Nie wiem czy to cud czy co,ale się zgodził!!! Wypytałam ich jak w szkole i wszsycy opowiadali z przejęciem co im się przytrafiło.... Jaka ja tu jestem szczęśliwa!!!!Nie znam lepszego miejsca na Ziemi!!!
by >RuDa<