
jestem tu, wróciłam
piszę do dla siebie,
to chyba mój pamiętnik, którego nigdy nie umiałam założyć,
ale bardziej utrzymać..docierałam do 3 dni.. śmiech
jestem taka mała, a on taki duży, obcy, straszny
kto zrozumie co jest we mnie,
uczucia, nie mam się przed kim otworzyć,
a szkoda, może podarowała bym komuś dobre cechy,
te które cenie w człowieku i nauczyła się czegoś od tej drugiej osoby,
zbyt podatna na..
to ta osoba
staram się o dostanie gdzieś, ale na nic już nie liczę,
pewnie ich zawiodłam wiem,
ale wystarczyło by tylko porozmawiać,
jednak z nimi nigdy tak nie było, nauczyłam się radzić sobie sama ze sobą,
no może prawie...
samodzielność?? chciała bym, ale się boję.. czy to takie głupie??
może nie jeden by to wyśmiał
twój problem, skoro jesteś taki silny podziel się tym.
staram się walczyć z tym czego nie chce w sobie,
ciężko..
och po tak długim czasie, porównując to co było(notatki)
może trochę podrosłam, coś zrozumiałam??
a może poznałam sie na tym, że tu nie ma tak kolorowo jak w..
nierealny świat...
zamknęłam bym się w nim na jakiś czas
bo na zawsze to by było za słodko...
kiedyś się przeniosę w taki świat i będzie pięknie taką mam nadzieje,
bo jak nie to już żałuje..
wiara..
pozdrawiam