|
|
|
niech jak najdłużej trwa ten beztroski sen
|
jedna kropla
dwie następne
-
pisanki w koszyczku, a farbki na Ewusi
(nie ma to jak nowinki 'techniczne')
żółte forsycje, duża doza inwencji i Pani Zającowa:
nie-pełny obraz skomercjalizowanych, acz mych ulubionych
ŚWIĄT
a do tego życzę sobie Twych ust!
ideałów wciąż na tym świecie brak,
więc żyjmy dalej tym, o czym marzy każde z nas.
|
|
|
|
***
|
obwieszczam radośnie, iż dziś po raz pierwszy mknęłam ulicami na mym nowym, dwukołowym, lśniącym
CUDZIE
*.*
podekscytowanie w drgającym pędzie powietrza ma niepojęcie słodki smak!
a teraz
'4.50 z Paddington'
i myśli pełne Ciebie
|
|
|
|
i'm a bitch, i'm a lover, i'm a child
|
3 hist z prof M.
(jeszcze tylko 57)
538 bułek p. Ani
(2.30 każda)
budzik o 5.55
(6.5h snu)
a teraz pierwszy dzień odpoczynku
i tyyyyyle uśmiechu
ach, E., Ty leniuchu!
tak mi błogo w Twych objęciach ;*
i'm alive at last & i'm full of joy
|
|
|
|
them pussycat is quick
|
znów
i znów
i znów
II trym. odchodzi w niepamięć,
90h fizyki już w innej galaktyce,
kreślę chem,
gniotę geo
na zawsze
(prawie)
tylko hist
tylko pol
i Piotr
|
|
|
|
3 III 2008
|
17
i
1
niemowlęca pełnoletniość
'Przez tyle, tyle lat biegliśmy do siebie - teraz jesteśmy RAZEM, jesteśmy oboje.'
|
|
|
|
hey you first love yourself
|
dziś
170 ' 85 % ' bdb
ostatnia chemia w całym mym życiu
trochę tęsknoty
i
szczypta zagubienia
doprawione mocnym zmęczeniem
chyba potrzebuję skrzydeł, które uniosą mnie ponad przyziemność
hey you, there on the fence
you've got a choice -
one day it will make sense
|
|
|
|
***
|
wczoraj kino i kolorowy tłum,
dotyk wspomnień i
delikatne muśnięcie tego, co tak niedostępne;
uśmiech,
ciasteczka
i my 3 znów razem.
dziś odnalazły się marzenia, które włożyłem kiedyś
do dziurawej kieszeni.
dziś - 308 x P.
P.S.
W dniu 17. urodzin życzenia słońca, tęczy, uśmiechu, nadziei, wiary, miłości i błękitnego nieba dla kochanej OLI :*
|
|
|
|
liryczne cudo
|
uwierzyłam.
wierzę.
P.S.
2007:
3 III, 22 VI, 3 - 12 VII
|
|
|
|
there's a place, where we belong
|
jak mały okruch wspomnienia o ciepłym piasku
unoszę się i opadam,
niesiona podmuchem wiatru;
nie mając sił, by wyciągnąć dłonie
do mijających mnie tęczowych pyłów.
bo jestem z tego cała, co dostałam.
/6792h Ciebie/
|
|
|
|
You know, You're turning me on
|
wielkimi krokami zbliża się KONIEC trymestru
i gdyby nie jutrzejsze 2, 2' - tetraetylenobut - 1 - eny oraz temu podobne dziwne twory,
mogłabym śmiało uznać, że aż do niedzieli
WYPOCZYWAM.
ach.
'bardzo ładnie. ślicznie. 8)'
niestety od poniedziałku znów zatracę się w wirze rozpaczy spowodowanej FIZYKĄ!
na szczęście tylko na 90h. ale to i tak o 89.9h za dużo.
poza tym, że listopadowo,
po gorzowsku, z transylwańskim akcentem
i czerwono,
to na dodatek nowomeblowo
i słodko ;>
well, here's the good man & a pretty young girl, trying to play together somehow.
kocham Cię, Maleńki ;> :*
|
|
|
|
i tylko chcę Ci powiedzieć: ten pociąg nie pojedzie, jeśli Ty w nim nie będziesz
|
chrypiąco - kaszląca;
dobrze ukryta
(w Twych silnych ramionach);
nieuchwytna;
odległa.
dotąd nie lubiłam jesieni -
długie wieczory i tysiące smutnych wspomnień -
lecz teraz
to, co złe okazało się być tak cudownie dobre.
bo nie ma nic ponad CIEBIE.
/o tym ja mówić chcę
długo i głośno./
ważny czuję się, gdy obejmę Cię ramieniem;
nie jesteśmy w niebie - chodzimy po ziemi;
to wszystko, co stało się przez ten czas
jest w Tobie i we mnie, zostało w nas;
i czasem, gdy się budzę, i mogę być zły,
ale to nie zmienia niczego, a Ty
możesz czasem poczuć brak mojej solidności,
lecz zrozum, nie ma wolności bez miłości.
|
|
|
|
bo gdy Ciebie by ze mną nie było, w gruzy by wszystko runęło / KULT - owo
|
jeny jeny jeny
i love U
K.S.
/Kochanie :*, to miłość czysto platoniczna/
dziękuję za cudowny dzisiejszy /wczorajszy/ koncert
było WSPANIALE
po sobotnich balach chodniki zarzygane,
Polska, mieszkam w Polsce, mieszkam w Polsce,
mieszkam TU, TU, TU, TU!
ach!
|
|
|
|
all we care 'bout is talking. talking - only me & U.
|
jesiennie -
inaczej;
powoli, z większym poczuciem wolności,
a wręcz z poczuciem wyzwolenia,
mniej zapalczywie;
bo właściwie
dlaczego by nie?
odmienne uśmiechy i szacunek,
a przede wszystkim CHĘCI.
ale miłość wciąż ta sama - gorąca, czuła, szczera i pewna.
niebawem 7m. *.*
oh, we don't care about the young folks, talking 'bout the young style.
& we don't care 'bout the old folks, talking 'bout the old style too.
& we don't care 'bout their own faults, talking 'bout our own style.
|
|
|
|
I to You.}
|
UWAGA! UWAGA!
Dziś, tj. 3 IX A.D. 2007, mija 186 dni, odkąd jestem z mym Najdroższym! *.*
NASZE pierwsze pół roku razem! 8)
Dzięki mojemu Piotrowi nie brakuje mi NICZEGO :* - jest mym Aniołem Stróżem, Przyjacielem oraz 'Kochankiem' ;> jednocześnie - słowem WSZYSTKIM!
I właśnie za to dziękuję Ci, Kochanie z całego serca! :*
A poza tym?
2 LO im. M. Skłodowskiej - Curie w G. Wlkp.
I tyle 8)
|
|
|
|
Oh, how lucky we are, while I gave to You & You gave to me true love.'
|
*/Hawaiian sunset .../*
czy może być coś piękniejszego,
aniżeli
idealne połączenie
myśli o moim Najdroższym, Elvisa, pachnącej herbaty, pikantnej zupy, wspomnień o cudownej Anglii i 7 części 'H.P' (który znów mną zawładnął jakiś czas temu)?
oooch.
'Night & You
& Blue Hawaii.
The night is heavenly
& You're heaven to me.'
*/Sweet aloha!/*
|
|
|
|
|
|
|