|
|
|
"nobody can stop me"
|
Obiecałam sobie właśnie, że nadrobię te zaległości, które tutaj powstały. Może zacznę więcej pisać, uzupełnię trochę linki... pododaję jakies obrazki, postaram się o więcej bajerów na ten blog. Przecież to moje drugie życie. Pamiętnik, który pozostanie na zawsze, chyba, że go wcześniej usunę. Czego raczej nie robię, wyjątkiem były jedynie dwa blogi, które prowadziłam będąc jeszcze w stanie dziecięcej głupoty i na poziomie' elo elo'. ^^V. tak więc mogę zacząć. Chciałabym czasem napisać jakąś mądrą długą notkę jak niektórzy.
keshiki wa "hana to chou"
Sceneria kwiatów i motyli. Minęły 2 tygodnie. Jedne z najgorszych 14 dni w moim życiu. Coraz bardziej odczuwam Jej nieobecność. To, że już nigdy nie zobaczę jej twarzy, nie usłyszę głosu. Teraz żałuję, bo przez przypadek wykasowałam ostatnie sms'y jakie od niej dostałam 16 marca 2009 roku. Dokładnie parę sekund potem... około godziny dziesiątej, tak? Spadała. Nie. Nie powinnam o tym mówić. Nie tutaj... nigdzie...
Naprawdę nie przylepiam sobie sztucznego uśmiechu. W towarzystwie, w szkole nie chcę, aby ktoś widział, że się smucę. Na zewnątrz się uśmiecham, jednam w środku naprawdę tonę w swoim krzyku pełnym niezrozumienia. Jakaś pustka w centralnej części duszy. Samotność... bezradność... dziura. Jednak wierzę, bardzo głęboko, że ona nie chce, abym się smuciła. Ja bym nie chciała, aby ktokolwiek płakał za mną przez dłuższy czas. Nie zniosłabym tego, że mogę komuś przyprawić tyle smutku i łez. Ona jest gdzieś, w lepszym świecie. W swoim Fiddler's Green , raju dla żeglarzy. Kąpie się w rumie i robi to, co zawsze chciała robić. jest szczęśliwa. Na pewno jest.... To nie tak, że nie byłam jeszcze na jej grobie, bo nie mam ochoty. To jest za wcześnie. Nie potrafie tam jeszcze pójść... po prostu nie potrafię. Muszę jeszcze chwile odczekać. Olka, pamiętam o tobie, ale jeszcze nie mogę tam pójść. naprawdę cię tak bardzo kocham.
Mam nadzieję, że was to nigdy nie spotka. Że nie będziecie musieli być na pogrzebie jednej z waszych bliskich przyjaciółek. Nie będziecie musieli patrzeć na minę ich rodziców, zapuchnięte oczy wszystkich znajomych, których Ona nie koniecznie lubiła. Obyście nigdy nie musieli tego przeżywać.
Życie toczy sie dalej. Shizu, Utopia nie runęła. Nie mogła runąć przecież.
Koniec tych wywodów. Już więcej o tym nie napiszę. Nie mam zamiaru.
Mam stan podgorączkowy i czuję się, jakby ktoś mnie zamknął w szklanej kuli. Tak mnie przymula, ćmi i wgniata w podłogę. Oo'. A już w sobotę MagnifiCON . Geez... musze wyzdrowieć do tego czasu. Dobrze, że teraz są rekolekcje ^^". Przynajmniej tak bardzo nie cisną. ALe niestety w czwartek mam 3 sprawdziany __^__". A jutro mam pisac poprawę z hiszpańskiego. Zobaczę, czy rano będę mieć gorączkę. Jeśli tak, to przecież nie będę pisać sprawdzianu z temperaturą Oo'. nauczyciele też ludzie, zrozumieją przecież, jeśli ktoś zachorował.
Koszulkę już prawie całą wymalowałam na konwent ^^. I jestem z niej dumna ^^. Ej tylko... w spódnicę sie tak sobie mieszczę oo'. To mam wybrać spódnicę, czy spodenki? Bo w sumie w spódnicy jakoś bardziej słodko wyglądam, a w spodenkach tak zdziwaczale xD'. A tam. Pożyjemy zobaczymy. *ciągnie nosem* Gupi katar. Mógłby już sobie spłynąć do Wisły =='. Ach! Oddałam dzisiaj moją stronę na informatyke o ALice nine! ^^ Mam nadzieję, że jakaś piąteczka się trafi :33 Idę oglądać dalej Devil May Cry. Może wreszcie dokończę ten 9 odcinek, a potem może jeszcze 10? ^^. I trzeba hiszpański przeglądnąć. A pff.
Dziękuję Istaril. <3
Anna tsuchiya - Somebody help me
|
|
|
|
sorry, sorry, sorry
|
Super Junior - Sorry, Sorry
To jest zdecydowanie piosenka na dziś. Koreański pop zaczyna opanowywać moją bibliotekę muzyczną oO'. To przez Shizu i Kyohacza. te wszystkie Big Bangi, Szynki ( zwane też DBSK xD), Super Junior, Epik High. ^^'
hej.
kiedy powiem, że czuję się duchowo lepiej, uwierzycie? Bo naprawdę... coś w środku mnie chyba się pogodziło z tą sytuacją. Geez. To musi brzmieć strasznie jak to właśnie przeczytaliście. Ale co mam innego zrobić? Cały czas chodzić struta i w ogóle bez jakiejkolwiek chęci? NIE MAM NA NIC OCHOTY. wystarczy? naprawdę mam ostatnio wszystko gdzieś. Ale to nie znaczy, że gdzieś mam całe swoje życie... i że ten stan będzie długo trwał. Co innego w towarzystwie. Jest prościej.
Jakoś przestaję ostatnio lubić religię. Od tego wypadku, nie mogę z pełną miłością modlić się... nie potrafię. Mam nadzieję, że On mi to wybaczy. przynajmniej da mi trochę czasu... Nie potrafię mu dziękować za to, co mi dał. Tak jak na tym ostatnim sprawdzianie z religii najchętniej wyrzuciłabym ta kartkę do kosza, wkurzył mnie ten test. Idiotyzm. To samo z zaliczeniem. Napisac refleksję. Refleksję? Oto ona: Świat jest niesprawiedliwy, po co w ogóle się starać?. Koniec refleksji. Można ją przypiąć do każdego tekstu.
No nie. Znowu zaczynam smęcić. Wybaczcie.
Och! Druga boska piosenka Super Junior - U. Heechuuull małpo ty moja.~`
Dokończyłam Rosario to vampire sezon 2. To anime jest takie głupie, że aż śmieszne i fajne ^^ Co ja teraz będe oglądać? :___: Tak lubiłam to animeee.. *to oglądamy drugi raz xD*. Zaczęłam dalej oglądać Devil May Cry. Wstyd, że od roku jestem w 6 odcinku OO". A w sumie ma 13 xD' A anime jest naprawdę świetne. Tylko jakoś czasu nie miałam, żeby się za nie wziąć. xD'. Ach. No i poleciały dzisiaj kolejne dwa odcinki Code Geass ^^. Lelouuuch ~` <3
Malowanie koszulki na konwent ciąg dalszy :3. Do zobaczenia... ee... God knows when.
znów o mało się nie rozbeczałam.. a to wszystko przez In-chan... *wielki hug* <333
|
|
|
|
falling down to the dark.. but I can't say goodbye to You
|
Zastanawiałam się ostatnio co by było, jakbym nie znalazła się dokładnie w tym miejscu o danym czasie. Co by się zmieniło, gdybym wtedy nie poszła do gimnazjum nr 1, gdybym nie usiadła na krześle, wokół którego świeciły pustki. Co by było, jakbym nie poznała Jej, jakby ona nie była pierwszą osobą, która się do mnie odezwała. Nie było by mnie tutaj. Pewnie nawet nie wiedziałabym, co to jest "tanie wino", nie paliłabym papierosów, może nawet nie chodziła w glanach i w ogóle nie otarłabym się o jrocka? Przecież jedno zdarzenie może tak wiele w naszym życiu zmienić. Nawet jeśli ona jrocka nie słuchała, to jednak myślę, że gdybym wtedy jej nie poznała, to potem... nie poznałabym ich wszystkich. Może dostałabym się wtedy do piątego liceum o własnych siłach, albo byłabym z czegoś laureatem, bo przecież skoro nie miałabym z kim imprezować, to pewnie siedziałabym nad książkami nawet nie wiedząc, że gdzieś One bardzo dobrze się bawią, śmieją, piją i wygłupiają. Hah. Dziękuję. Za te.. 3,5 roku spędzone z wami. Teraz nie mogę uwierzyć, że Olki nie ma. Że jutro jest jej pogrzeb, chociaż jeszcze w poniedziałek rozmawiałam z nią o naszym dzisiejszym spotkaniu. Że nie usłyszę nigdy już jej głosu przez telefon... pamiętam... zawsze mówiła tak szybko, że nic kompletnie nie mogłam zrozumieć, tylko głupio potakiwałam domyślając się o co jej może chodzić. Nie będzie żadnych imprez... pamiętam... zawsze mówiła, gdy się trochę 'rozweselałam', że zachowuję się uroczo. Nikt inny tak nie mówił. Tylko ona. Nie będzie kolejnej hipisowskiej imprezy.. bo przecież ta pierwsza i ostatnia była u niej, zawsze wszystko było u niej w domu... pamiętam... malowałam kwiatki i znak peace na koszulce, bo taki pomysł mi ona podsunęła.
Wspomnienia są dobre. Z Olką są najlepsze. Zawsze były najlepsze. W sumie.. mogę nawet powiedzieć, że to dzięki niej jestem taka jaka jestem. Dziękuję, orka... tak bardzo cię kocham...
Zastanawiałam się ostatnio co by było, jakbym ich nie poznała. Jak by mogła wyglądać moja przyszłość. Fantazjowałam podczas oglądania anime 'Gakuen heaven', które polecam serdecznie, bo kreska jest niesamowita, fabuła fajna. Chciałabym wyjechać stąd. Jak najszybciej. Sama. Pojechać do Finlandii, czy też do Japonii, uciec od całej swojej polskiej rodziny, odciąć się od nich... spakować tylko walizkę i kupić bilet w jedną stronę. Chciałabym spotkać Maarię, moją najukochańszą, zamieszkać w mieszkaniu o wymiarach 4x4 metry, razem z kimś mi bliskim, choćby z Shiz. Odciąć się od dotychczasowego życia. Zapisać się do szkoły żeńskiej, nosić zajebiste mundurki. Chciałabym spotkać kogoś, kto mógłby mnie pokochać za to, jaka jestem. Chciałabym zdobyć wielu nowych przyjaciół, cieszyć się, śmiać... oraz płakać i wpadać w depresję. Obudzić się w słodkim pokojowym syfie patrząc na ogromny plakat Aice nine powieszony nad łóżkiem, a potem spoglądać na osobę śpiącą obok mnie - nie-idealną dziewczynę, którą pokochałam za każdy ruch. Odnaleźć swoje szczęście. Starać się ze wszystkich swoich sił, aby coś się udało... przemierzyć świat z plecakiem mając na sobie jakiś wymyślny jrockowy strój, pójść na koncert Alice nine nie dbając o cenę, zrobić sobie zdjęcie z Shou, Sagą i Nao, wrzeszczeć pod sceną piosenki, które właśnie grają, bo przecież znam je wszystkie niemal na pamięć. Taka Moja mała utopia. I tylko moja... wolę tą perspektywę...
naprawdę nie wiem co mam robić... chciałabym aby mi ktoś powiedział.. co mam mówić, co mam myśleć, jak się zachować.
taka cholerna dziura... mam się wściekać? a może płakać? śmiać się? irytować? wrzeszczeć? histeryzować?
a może... wszystko na raz?...
i choć wiem, że samotna nie jestem, to jednak... tak się czuję.
jak w piosence D'espairs Ray
I'd sell my soul
Heart like a hole
|
|
|
|
can you hear the counting song of pain baby?
|
listening to: Gazette - LEECH
Kolejny tydzień się zakończył. Nawet nie był taki tragiczny jak myślałam, że będzie. Trzy sprawdziany mam przełożone na przyszły tydzień... co czyni go jeszcze bardziej sucksowym niż ten co właśnie minął ^^'. Eshu.. No ale nic. Póki co trzeba się rozkoszować dwoma dniami wolnymi. A zwłaszcza niedzielą, podczas której jest tak zwany cafeCON czyli wieczorek anime i mangi. Jak ktoś będzie w okolicach Krakowa, to zapraszam. xD na anime.com.pl jest więcej informacji dotyczących całego wydarzenia. Tylko kurde wstęp jest drogi Oo.. 10 zł. Przy czym 5 zł jest do wykorzystania w barze. Nu. To jakiś soczek się kupi ^^ (sooczeekxD). Wzięło mnie coś teraz na Gazette. Stare dobre czasy się przypominają xD'. Jak to się zaczynało od Taion czy też 'No.[666]'. A potem szła 'Reila' i 'Cassis'. Dalej mam sentyment do tych piosenek. Są po prostu genialne.
Okeej. C ja to jeszcze mogę napisać. Idę za 10 minut na perkusję, więc mam nerwowo niepoukładane myśli xD'. Ach tak! Wzbogaciłam się o kolejny podpis na ścianie, Bożo był u mnie. Yhm, chwila szczerej rozmowy naprawdę pomaga... takie uczucie, że zyskuje się kolejnego przyjaciela. To niesamowite, że w tych czasach ktoś nadal potrafi być taki wrażliwy, nie bojący się bycia sobą. Taki właśnie jest. Trochę nieśmiały, trochę nieporadny. Ale strasznie kochany i sympatyczny. ^^
Mam test z kanji we wtorek. Again! Ach.. zostałam wybrana do prowadzenia doświadczeń chemicznych na dniu otwartym naszego liceum. Geez. Albo coś zepsuję, albo się zatnę i nie będę wiedziała co powiedzieć. Czemu inni potrafią tak swobodnie gadać wiedząc co mówią, a ja zawsze się boję, że palnę głupotę i inni się będą śmiać. Cały czas powtarzam, że nie przejmuję się opinią innych, a czy właśnie choćby przed chwilą nie zaprzeczyłam własnym słowom? Śmiechu boję się najbardziej. To takie głupie, nie..?..
nabyłam wreszcie 9 tom DNAngel. Ach, Dark~`! xD. Teraz to się zacznie wzdychanie do narysowanych postaci. I oczywiście pisk na widok wielkich oczu Daisuke. I kolejnych podtekstów erotycznych związanych z Hiwatarim. Ta manga jest boska, polecam xD
Chciałabym się do kogoś przytulić. Bo jednak wiem, czemu zachowuję się wobec Nich tak, a nie inaczej... to tylko potrzeba jakiegoś chwilowego ciepła drugiej osoby.. jakiś szczery uśmiech na ich twarzy i słowa: "Lubię cię...'... chociaż tyle. Przecież nie proszę o wyznawanie wielkiej miłości.. tylko krótkie 'lubię cię' wypowiedziane bardzo szczerze, czule... potem długi hug. Taki, abym nigdy nie zapomniała, że mam kogoś Takiego... Takiego czyli ... Mojego... na kim mogę polegać.
Ech... rozmarzyłam się i zaczynam pieprzyć od rzeczy... więc lepiej skończę xD'
Gazette - Filth in the beauty
<3
|
|
|
|
|
|
|