Blog: 401372 blogi  Forum: 162960 postów  Galeria: 92501 zdjęć !  On-line: 719 osób

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: *DziKiE_ShpOntY*
    nast >>
Hi there!
spory kawałek czasu mnie nie było.. I bardzo dużo się w tym czasie wydarzyło.. Nie da się ukryć!! Zmieniłam pracę.. zdałam rok z Moimi Przyjaciółmi.. Dodatkowo do Naszego trójkąta dołączyła Basia <3 Moja kolejna Ukochana Istotka. Z jednej strony szkoda - z drugiej bardzo się cieszę ;) ach.. jest cudnie!! W kwadracie się trzymamy - z dala od aktualnego roku.. za wyjątkiem kilku wybranych osób :)
Co poza tym? No były wakacje.. niestety mało interesujące pomimo iż w Bułgarii czyli w wyśmienitym miejscu na ziemi.. A to wszystko przez to że z Rodzicami Tomka a nie z rówieśnikami.. Ale to po raz pierwszy i ostatni!! Nigdy więcej tego błędu. Bożko i cała ferajna odwiedzona.. Ale to nie było to samo!! Wczoraj zebrało mi się na sentymenty i oglądałam filmiki z zeszłego roku.. Nie ukrywam że się popłakałam.. :-( cóż.. życie!
Cóż więcej? No ciężko stwierdzić tak w przed ciągu kilku minut. Dużo tego było a mało znaków do opisania.. Moja Kariera w Dominium zakończyła się z końcem lipca! Na szczęście. Powrót do tego syfu byłby największą katastrofą w moim życiu.
Do Lublina regularnie jeżdżę.. Na dniach Lublin zjeżdża do mnie także będzie miło ;) Stęskniłam się po całym miesiącu nie widzenia się z Tatą ;) ajaj.
Poza tym w piąteczek w końcu dobiją do Sosnowca Moja Basieńka z Damianem!! Już się doczekać nie mogę. To będzie wspaniale spędzony czas. Kurcze niesamowicie cieszę się że mam Takich Cudownych Przyjaciół - nie da się tego cudu opisać!! Jestem najszczęśliwsza pod słońcem ;) A najciekawsze jest to że nie tylko Kraków jest tak wspaniały dla mnie.. W Lublinie też mam Te Bratnie Duszyczki. Najważniejsze dla mnie ;) Przyjaciół nigdy za wiele - zwłaszcza tych Prawdziwych!! Asia Oleńka Moniczka <3 już niedługo będę!!
Dodatkowo mając Tomaszka <33 ostatnio stuknęły Nam 4latka ;) i leci dalej ;) Bajecznie jest!! Żyć nie umierać!! Jeśli się naprawdę tego chce - można sprawić by życie było piękne!!
Praca?? No ogólnie rzecz biorąc Amrest - docelowo KFC Sosnowiec które z początkiem grudnia ma się otworzyć! Póki co kariera w KFC Go sport w Katowicach :) Już w zasadzie od 17 października. Na początku było czarną magią wszystko ale teraz już ogarniam system ;) Będzie dobrze!! Z dnia na dzień jeszcze lepiej ;) Najważniejsza jest ta luzacka atmosfera w pracy.. Bez paniowania i w ogóle. Marzenie!!
Cóż więcej? Nie wiem ogólnie.. nie bardzo wiem co pisać.. Planuję powrócić do pisania ;) a co z tego wyjdzie zobaczymy!!!
[komentarze]  (2) [23:33 22/11/11]
 
Święta - najgorsza porażka życia.. Co roku to samo.. Tyle zachodu - tyle szykowania by później na siłę dopychać brzuchy.. Paranoja!! Nienawidzę. Nuda jak nie wiem co!! I jeszcze ta powalona pogoda - raz leje a za chwilę świeci słońce.. Brak słów.. Ale i tak dziś to chuj już wieczór więc końcówka.. Jutro najgorszy dzień!! Nieważne z resztą. W tym roku spędzam te powalone dni w Rybniku.. Nie opłacało mi się na 2 dni jechać do domku.. Dlatego też wybrałam majówkę <3 29.04 kierunek Lublin ajajjjj :) Już się doczekać nie mogę!!
Zobaczę się z Moimi Kochanymi Dziewczynkami - pobalujemy.. Odświeżę kilka znajomości!! Spędzę trochę czasu w domu.. Bosko!! Już się nie mogę doczekać. Za 5 dni.. <33
W pracy?? w sumie to znośnie. Leci - zapierdziela jak nie wiem!! Jakoś z końcem kwietnia mija rok odkąd tam pracuję.. No i nie narzekam. Poznałam mnóstwo Fajnych Ludzi i mam z Nimi świetny kontakt. Jest super!! Aż dziwnie byłoby mi zmienić pracę.. Fakt nie mam problemu z nawiązywaniem znajomości ale tutaj się już przywiązałam ;) zniosę warunki.. zniosę!! Z takimi Ludźmi aż chce się pracować!! Ploty plotami - olewam ten fakt!! Było jest i będzie. Niestety. Takie zboczenie ludzkie. Jestem jaka jestem noo! :-)
Ogólnie u mnie wszystko w porządku. Nie narzekam nie marudzę - jest dobrze!! Na uczelni też póki co wszystko do przodu. Mam kilkoro fajnych znajomych z którymi trzymam.. Reszta to dodatek. Jest dobrze!
Kocham Ich i oby więcej takich szpont jak tydzień temu <33 Basia i Damianek <3 Oleńka i Moniczka <3 Asia i Asia <3 Arek <3 i inni.. Moje Szkraby! Przyjaciel to największy Skarb! Naprawdę.
[komentarze]  (2) [stworz. 18:24 24/04/11 
mod. 18:27 24/04/11]
 
Witam.
No nie powiem dosyć dawno mnie tutaj nie było.. w chOj czasu ogólnie rzecz biorąc. Dobre hym.. 6 miesięcy! Tak długiej przerwy to ja chyba jeszcze nie miałam.. Oj no cóż jakoś tak wyszło - nawał obowiązków i w ogóle co tu dużo tłumaczyć. Ostatnio jak w pracy gadałam z Marlenką na temat blogów to tak jakoś znów naszła mnie chęć na pisanie. Co wydarzyło się u mnie od sierpnia??
A no w sumie to no.. rok na studiach mam w plecy.. nie wiem czy o tym już wspominałam :-D Tata się jakoś z tym pogodził także nie jest tak tragicznie!! Studiuję drugi raz to samo aczkolwiek rzadko jeżdżę do Krakowa. Albo inaczej jeżdżę jedynie na niezaliczone przedmioty :P:P life. No cóż zdarza się i najlepszym ^^ Na szczęście nie jestem sama!! Damn :* <3
W połowie września byliśmy w Bułgarii na wakacjach - normalnie masa maaax!!! Zajebisty klimat miejsce ludzie jedzenie towarzystwo kultura i w ogóle. Wspomnienia są i to ekstra ;) zdjęcia także - film niby też ale nie sklejony jeszcze w całość! W tym roku też do Ravdy jedziemy a co!! Nie ma chuja we wsi. Znajomości nawiązane i pozostały zachowane do dziś także trzeba je dalej kontynuować ;) phi. Już jedyne 215dni <jupi> O problemach związanych w pracy z wolnym na wczasy nie będę wspominać bo to się aż w głowie nie mieści ale chuj z tym.. Ważne że się udało a reszta spływa i powiewa! ;)
Nowy rok akademicki? O chOj normalnie szkoda słów do tych 'dzieci'. No bo kurna inaczej tego nazwać nie można.. Zero zgrania zaangażowania i w ogóle no koment. Autentycznie! Jakoś dam radę tym bardziej że w tym roku nie siedzę tam co zjazd a w razie nudności i obrzydzenia mam swoich Damn :* I hope so będzie dobrze! Choć i tak za moją Basieńką tęsknię i nikt Jej nie zastąpi!! ech.. <smutna minka bardzo>
W pracy? No nic się nie zmieniło wciąż Dominium w Sosnowcu tylko nieco skład się zmienił.. I kelnerski i kucharski i dostawcy.. Nie ma dziwne - w takich warunkach jakie tam momentami panują nie da się długo wytrzymać! No chyba że ma się tak konkret wyjebane jak ja ;) ha! W końcu stuknęło mi tam już dobre 9 miesięcy..
W Lublinie byłam sporo razy.. Między innymi w październiku na Chrzcie Leny kiedy to zostałam oficjalnie naznaczona Chrzestną <dumny> ha ha ;) Ja taka pobożna osoba <nono> spoko ;) Fajna dziewczynka z niej rośnie. Ogólnie to spoczko! Za każdym razem jak jestem w domu to czas mi zapierdziela równo.. Nie nadążam! A jeszcze ja to zawsze mam mnóstwo spraw do załatwienia i w chOj spotkań ze znajomymi ;*
Byłam na święta. Wigilia u Rodziny Ani na wsi.. pierwszy dzień świąt w domku a drugi dzień moi pojechali do Karczmisk a mnie zawieźli do Babci do Puław bo miałam takie życzenie ;) Oni zostali na noc a ja sobie pod wieczór wróciłam busem.. Od razu po powrocie wyruszyłam do Olci - kurna wieki Jej nie widziałam :*** <3 ale udało się na szczęście. Wspominałyśmy o w ogóle aj miło mi było bardzo że mogłam z Nią spędzić chwilkę czasu. Wieczorem razem wyszłyśmy od Niej bo Ona na imprezkę jechała a ja byłam umówiona z Takimi Moimi - wtedy już właśnie czekali na mnie pod domem.. Asia moja sis i trzech kolegów ;) Też się działo kurcze! Noc pełna wrażeń. A niby tak niepozornie kilka kieliszków a tu dupa spałam pod kiblem. I nawet mi zdjęcie zrobili.. Masakra! Ale kozacko było nie powiem. Miała być poprawka bo zarówno ja i Arek z 12 stycznia no ale nie wypaliło. Ale na urodzinach byłam w Lublinie ;)
Sylwester? A no z rana praca.. później szybki wyjazd do Czarnej Góry i walenie w gaz dobre dwa dni. Byłoby okej gdyby nie towarzystwo któro już tam było.. Pomijając ich było ciekawie!
Teraz właśnie siedzimy z Tomkiem na laptopach i buszujemy w necie ;) Jakąś godzinkę temu pojechali od Nas Madzia z Frankiem. Bo wczoraj mała popijawa była.. Po dniu pełnym wrażeń kuźwa. Po zajechaniu się w polach na Ruczaju i interwencji Damianów. Bony! Masakra. Tomuś siedział 2h w błocie.. bo jebana nawigacja tak Nas wyprowadziła. 20min przed egzaminem a my w polu.. Kolorowo!! Pierwszy egzamin w tym roku i zaliczony! Yeah :)


[komentarze]  (1) [23:05 06/02/11]
 

















Ho ho.. spory kawałek czasu mnie tu nie było ;) dobre 1.5 miesiąca ;D nie było czasu po prostu!! Niby wakacje te sprawy ale i tak ciągle jestem zabiegana. Jak nie praca to przyjemności :) zdarzył się też Lublin tak na dłużej jakieś 2 tygodnie temu. Białe także zaliczone :) Trochę się działo podczas mojej nieobecności tutaj. Praktycznie byłam już zwolniona z Dominium.. Ale jednak byłam im zbyt potrzebna i nadal się okazało że tam pracuję. Mnie to rybka he he ;) Zawsze mam jakieś zajęcie i to w dodatku nie za darmo :P A pracuję tylko i wyłącznie dla zabicia czasu.. Bo co za dużo to niezdrowo.
Wakacje?? No niby trwają ale.. No własnie kilka ale jest. Pogoda do bani!! Jak wiadomo Polska musi mieć wszystko najgorsze;// Kurde ja tak nienawidzę tego kraju że to baja. No poza tym wolne w pracy __ ciężko dostać naprawdę :( Dlatego też mam choć nadzieję że w październiku jakoś czy coś uda się w końcu wybyć gdzieś w nieznane. Bo noo.. rok przebimbałam :P:P pobawię się troszkę w wiecznego studenta :P razem z moim Damienem z resztą ;D ha ha!!
Dziś wolne jutro i pojutrze natomiast praca a w piątek kierunek LUBLIN <33 impreza potrójnie okazyjna ;D odejście Taty i Wujka Płetwy na emeryturę połączone z urodzinami Ojcze :D sama jadę bo Tomii jedzie do swoich na urodziny Babci. Jak widać wiadomo co dla kogo ważne i jest OK :)
Miałam dziś sen.. nie wiem jak go interpretować bo był zamieszany i go nie rozkminiam. Były w nim znajome twarze z Dominium taka jedna kumpela Marta iii mój EKS. Jedna z najważniejszych postaci mojej przeszłości. Największa miłość do której nie powiem do dziś czuję sentyment. Zaistniała w nim dziwna sytuacja w której widziałam jak Marta strasznie podbijała do wiadomo kogo - Misiaela [bo w końcu on jest tą najbardziej niespełnioną miłością mojego life.] no i była akcja dziwna jakbym się z Nim całowała co było zarówno dla Niego jak i dla mnie niezwykłym zaskoczeniem. Oj no ale sny ponoć zawsze sa dziwne i nie spełniają się.. Chociaż nie będę ukrywała że ten sen chodzi mi cały dzień po głowie.. Kurde!! powalone jak 102. Paraxa! TE.
[komentarze]  (3) [stworz. 17:36 10/08/10 
mod. 17:13 06/01/11]
 












Wypadałoby coś napisać. Wieki tu nie zaglądałam :) A to praca a to zjazdy a to inne rzeczy. Tak jakoś wyszło. Ogólnie to przez te 20dni sporo się działo. Byłam sobie w Lublinie koło 20 - specjalnie na wybory pierwsze w życiu pojechalam. I co? kurna mój kandydat na 3 wylądował - poza dogrywką :( dlatego też na drugą turę się nie wybieram. W dupie to mam! Niech się dzieje co chce. Najwyżej wywalę z tego zwalonego kraju ;D Co więcej w Lublinku? A no byłam zobaczyć mą bratanicę i zostałam także poproszona o bycie chrzestną. Tym razem się zgodziłam :) He he :D Także lajtowo ogólnie. Czas mi zleciał tam momentalnie. Widziałam się ze znajomymi było super. A przede wszystkim cieszę się iż w końcu spotkałam się z Panem D - moim dawnym Majdanem i w sumie jednym jedynym jak dotąd. He pamiętne czasy 2007 :) ach.. powspominaliśmy troszkę i w ogóle bardzo miło było! Prawda? :* Załatwiłam paszport i takie tam pierdoły. Posiedziałam z Tatusiem i lajcik ;D
Wracać mi się bardzo bardzo nie chciało.. No ale jak trzeba to mus. Praca to praca. No i tak się tym ciągle zajmuję od powrotu i trochę nauką. To trochę wpływa na ciągłe poprawki i niezaliczenia :-(( cóż..
Moje Pyszczki mają już wakacje od tygodnia a ja mam jeszcze zjazd w sobotę i poprawkę z gleboznawstwa więc zdałoby się przysiąść kurna! Muszę w piątek się tym zająć bo dziś idę do pracy na zastępstwo za Klaudię bo osa ją użądliła no i ktoś musi iść do pracy. Ja tam nie mam nic przeciwko :) Większa wypłata będzie! ha ha. Nie no ogólnie to w porzo jest w dominium. Choć te ploty mnie już dobijają kurna. Był Dawid i jak gadałam z nim dużo to już od razu że mój chłopak i takie tam.. Teraz gadam z Damianem i znowu ta sama śpiewka..
Normalnie rzygi2 :D a odnośnie Damiana to 2dni temu dostaliśmy po mandacie za picie alkoholu w miejscu publicznym.. Yeah zawsze o tym marzyłam ;D Mój pierwszy mandat - spod Biedronki ^^ Jebać.
Jutro pracuję cały dzień.. W piątek z samego rana o wschodzie słońca sesja zdjęciowa w sobotę Kraków na chwilę w celu poprawki.. A tak to lenistwo i praca :) Trzeba zarobić na Bułgarię 4* ;D :) tere-fere :)
Dobra to cisnę się zbierać ;*
[komentarze]  (3) [stworz. 14:32 30/06/10 
mod. 14:37 30/06/10]
 


















Jestem zła. Pff wściekła wręcz! Nie rozumiem w ogóle takiego podejścia. Kuźwa z jakiej paki?! Mam tutaj na myśli telefon od jednej z moich menadżerek który przed chwilą miałam. PARANOJA normalnie! Do każdego czwartku mamy wypisywać swoje dyspozycyjności grafikowe na nowy tydzień. Fakt ja mam praktycznie każdy weekend wolny bo mam szkołę. Co jak wiadomo jest dla mnie kwestią nieco istotniejszą. Ale moja pani menadżer chyba nie bardzo to rozumie i wydzwania do mnie z pytaniami czy w weekend mogę pracować. Noż ja pierdole! Tak mi nerwa zruszyła że to baja. I to w dodatku ta którą uważałam za całkiem równą babkę. Cóż jak widać pozory mylą. Z resztą już jakiś czas temu okazała się suczowatą zołzą! Zwalniać kogoś za to że raz czy dwa razy zdarzyło mu się zaspać do pracy?! No coś jest nie hellou. I rzucić tekst do tej osoby: ` Nie chcę Cię tu więcej widzieć?! wtf. Kurna nie mam pytań. Na prawdę żałość do kwadratu. A że kim ona niby jest? Co takiego robi? Kuźwa chuja.. wielka paniusia co nic nawet nie pomoże jak się zwiększy ruch. No masakra! Była moją no.. ulubienicą ale teraz to jej nie trawię! Sory ale musiałam się wyżyć i upamiętnić to nieporozumienie! Ten wszech wielki obłęd! Jutro pracuję cały dzień i aż mnie to przeraża.. Całe 14h w Plazie.. Normalnie koszmar!
Ale jutro przybywają do Nas Ziomki z Żor. Podobnie jak tydzień temu. Byliśmy w Spiżu na baletach - niestety Tomkowi nie podeszło. Było też chlanie na balkonie + rzyganie w nocy. A w niedzielę na pożegnanie jeziorko i grill. Całkiem sympatycznie! W ten weekend szykuje się powtórka tyle że w Krakowie. W sobotę rano ruszamy do mnie na uczelnię bo mam egzamin a później do Zakrzówka na plażowanie. Mm zapowiada się pysznie nie powiem! :) A w niedzielę z kolei przypał bo cały dzień w terenie. Na szczęście będą to ostatnie ćwiczenia więc I'm so lucky!
Z kolei za tydzień szykuje mi się wyjazd do Lublinka.. ach! Ależ się stęskniłam za domkiem. A ile ludu chce się spotkać.. Ja nie wiem jak to ogarnę. Dni mi chyba zabraknie - autentycznie :D No ale mam w sumie nadzieję że wszystko nadrobię :) ach już się doczekać nie mogę!
Pogoda? - ze skrajności w skrajność. Albo leje albo skwar jak w Afryce.. I weź tu zrozum klimat. W dodatku byłam dzisiaj w Krakowie na poprawce z geologii. No i udało mi się zaliczyć! HA :) jeszcze tylko kilka egzaminów przede mną i II roku witaj ;)
[komentarze]  (1) [19:07 10/06/10]
 

















Częę :*
zgłaszam się i oświadczam że żyję. Choć wkurza mnie fakt - masakrycznie mnie wkurza że ten czas zapierdziela jak szalony. Nie ma co! Odkąd pracuję dni uciekają mi jak szalone. Ale pomimo to zajebiście mi się podoba. Jest moc! Jak już wspomniałam mam swoje typy Bliskich Ziomków podobnie jak i osób przydupionych czy też obojętnych. Pfi spływa po mnie krytyka i pouczanie. Oblewam to zimnym moczem! Jestem jaka jestem i NIKT mnie na siłę nie zmieni. Proste nie?! ;) Najbardziej mi się podoba jedna z kierowniczek która aż wybucha ze złości jak mnie nie ruszają jej opierdolki i stoję przed nią z bananem na twarzy! Uwielbiam wkurzać takich ludzi ;D Sranie się nie działa na mnie pod żadnym pozorem! HA.
Wczoraj mała dżampreza. Nie jakaś tam wypaśna jak za starych dobrych czasów. To nie czas i nie miejsce! Może z czasem sie to zmieni ;) Dziś miałam wolne a i tak pojechałam do Plazy po ciuchy do prania. Si si ^^ Poza tym pogadałam z kilkoma osobami a co ważniejsza zobaczyłam się bo kilka godzin wpływa na tęsknotę gdy się kogoś pozna i polubi! Poza tym zakupy malutkie i kilka nowych nabytków ;)
Jutro Cracow ye ye i Moje CzóÓbeczki :* <3 + egzamin kurna. Już mam dość tych zjazdów co tydzień bez wała. Rzygam tym! Bo wreszcie chciałabym się zabawić w weekend z moim Miłośnikiem <3 tiaa.. ale weź tu kurde się zabaw skoro co tydzień zjazd. No a w Sosnowcu jak się wczoraj okazało w dni od poniedziałku do czwartku nie ma imprez. Kuźwa zadupie jak trzeba! I CO JA TUTAJ ROBIĘ?! W tym przypadku cieszę się że Kraków mnie wita co tydzień. Kiepskie jest jedynie to że imprezuję się bez Mojego Miśka. A z tym później mnóstwo znaków zapytania jest. Nuda nuda!
A tak o to tesknię za Lublinem. Cholernie tęsknię! A jadę do domu dopiero koło 20 czerwca. Ej przecież to wieki normalnie. Jakoś mam nadzieję dotrwam a wtedy znów jeden wielki balang z Moimi <33 a i Tomasz sie wybiera także nie będzie zazdrości o byłych ;) taa.. bo ja przecież mam z Nimi jak najbardziej wypaśny kontakt. A CO! :) Oj będzie grubo na bank jak mnie moje Dupki powitają.
Aktualnie? to tak ja leżę na łóżku z laptopem na kolanach a Tomek siedzi w drugim pokoju i uprawia pogawędkę ze Zbysiem który wbił do Nas dla towarzystwa ;D No i pizza też była. Heh zjadłam ze 2 kawałki bo późno już. Szkoda że dostawca był jaki był no ale za późno sie zabrałam do zamawiania! Mój błąd i niestety nie do naprawienia. Idę w sumie spać bo kitram się z wyrka po 5 ściągi pisać na jutrzejszy egzamin! ;) z resztą padam na twarz. Także ello ;*
[komentarze]  (1) [stworz. 23:57 28/05/10 
mod. 00:01 29/05/10]
 


















Nie będę dramatyzować że mnie długo nie było. To już chyba standard od dobrego roku. Piszę w zasadzie gdy mam czas chęci lub wenę. Albo gdy po prostu mam o czym pisać. :)
W pracy jak najbardziej kozak ;D sztosik jeśli chodzi o warunki. Nie mam co narzekać. Jak na pierwszą konkretną pracę dobrze jest ;) Ludzie też wspaniali! Niektórych wręcz uwielbiam!! Uch. ;D Mam tutaj na myśli przede wszystkim Kate Dawida no i Łukasza. Inne osoby są mi obojętne! ;) z wymienionymi mam najzajebistszy kontakt. Nie da się ukryć. Ostatnio nawet było brou choć niekoniecznie ze wszystkimi gdyż Kasi nie było a była Marta. Whatever. Jest spoksa! Dawid? Fajny gościu który potrafi mi zdecydowanie poprawić humor gdy ktoś inny mi go zniszczy. My już wiemy o co kaman ;D dobrze się dogadujemy i mamy wspólny język. A przy znajomości jest to jak najbardziej potrzebne. :) Ogólnie to jestem zadowolona! Z pracy jak i ze nowych Przyjaciół ;)
Noo nowi Ziomale są jak najbardziej w porzo ale starzy <33 ach kocham ich normalnie!! A i oni kochają mnie. Obustronne uczucie.. ;** Basi Piotruś i Damianek moje Skarby <33 Bez Nich studia byłyby do dupy! Jeszcze w sumie Sabinka i Kamil. Ale Sabb nie jest ze mną w grupie niestety.. a Kamil rzadko bywa. Z resztą z końcem roku przenosi się do Warszawy :-( smutno mi się jakoś ogólnie zrobiło z tego powodu.. Nie będzie już tych jego zajebistych żartów i w ogóle. Dupa sraka z tego! :-( wszyscy się wykruszają.. A ja? Ja tam mam wyjebane ha ha. W plecy mam z 6 egzaminów. Wczoraj doszły zapewne kolejne dwa więc już wypas konkret z poprawkami. Żyć nie umierać! ;) poprawi się.. Tiaa ;) A odnośnie Kamisia [nie lubi jak się tak do Niego mówi i zawsze się pulta] to będę miała kolejną Osobę do odwiedzenia w stolicy ;D ha szkoda tylko że jest mi ciężko skoczyć do Niego do klubu w Krakowie a mam zamiar do Wawy pojechać ;D Hę no motywacja w sumie musi być ;D Pierwszą jest Ktoś.. Ktoś z przed lat Kto był dla mnie Kimś ważnym! ;-)
Wczoraj z rana egzaminy x2 i później w teren na jakąś wiochę ale po drodze McD i kawa Łapserdaków :P:P na wiosce grad podczas gdy byliśmy w lesie między polami zboża.. Kabarety normalnie! No a dziś? Kuźwa nie mam pytań normalnie. Taki zajebioza dzień! O 6 wstałam i przed 7 przyjechał po mnie Tomek ze swoim tatą bo nocował w domu gdyż Audi się sprzedało i opijali ten fakt. No ale kij! Przyjechali po mnie rano i zawieźli do Krakowa na miejsce zajęć. Tam generalnie ja nie ogar. Nie mogłam znaleźć i telefon do Damianka <3 On do mnie: obróć się o 90' i będziesz wiedziała. Nie no spoksa! Godzinny wykład i goł do botanicznego ogrodu ujotowskiego za budynek. Tomasz w tym czasie pojechał ze starszym szukać nowego autka! ;) Tia.. w terenie podzieleni byliśmy na 2 osobowe grupy. Yeea mi i Basi przypadł Majkel do trójkątu i było wręcz wypaśnie inaczej. Dzięki chwale Nasi mężczyźni byli blisko więc nie było nudno. Pomiary co 15 minut a w trakcie oczekiwań obora na całego ;) wzięli sobie telefon i włączyli muzę tańcząc do niej - Tak właśnie zrobiliśmy! Poza tym klepanie się po tyłkach przytulanie i zboczone pozy. Ou je! Kocham Was Świrki ;* CzóÓbeczki Moje <33 nadajecie mojemu światu kolorów! ;)
Teraz jestem w sumie w domu. Po powrocie z Krakowa pojechałam specjalnie do Plazy by obczaić jak jutro pracuję ale chuja się dowiedziałam bo kuźwa księdze wymyślili se święto.. Chore! Jakieś zielone świątki.. Masa nie ma co. Czy coś więcej? Hm mam zaproszenia na kilka sesji ale kompletnie nie mam ich kiedy zrealizować. Kurna mać nie ma bata od czerwca w dupsku to mam i muszę kminić foty bo to paraxa jakaś żebym żyła jedynie uczelnią i pracą.. Na głowę jeszcze nie upadłam..
Do domu wybieram się 19.06 ale to się jeszcze okaże. Heh wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie. Ale muszę pojechać ujrzeć moją bratanicę :D ha ha zostałam ciocią.. jej jakie to rozkoszne! A ja tak dzieci nie znoszę..
[komentarze]  (2) [20:23 23/05/10]
 
















Maj ach cóż za optymistyczny miesiąc! Jest moc normalnie. Jeszcze tylko 1,5 miesiąca i wakacje po studencku! To będzie szał chuja (jak to Kamil mówi z tym swoim akcentem).
Majówka? Mija w zasadzie spoko. Siedzimy sobie w Lublinie od piątku w nocy. Zgarnęliśmy swoje śląskie towarzystwo i się bawimy te! Wczoraj spa Nałęczów i popijawa dziś odwiedziny Mojej Babuni <33 i popijawa. Jak patrzę na czystą czy jakikolwiek inny alkohol to mnie na wymioty zbiera ale nic przeżyję. Już wyrosłam z tego wieku co był wielki szał pał na czystą i inne procentówki. Tomasz poległ już z pół godziny temu podobnie jak Zbysio a Monia ogląda na dole 2012. Wcześniej byliśmy na spacerze z moimi sierściuchami.. A Tomasz jak zawsze po alkoholu obora na całego. Pozostawię jego teksty bez komentarza. Cieszę się jedynie że nikt na niego z dzidą nie wyskoczył ^^
Jutro zapewne skoczymy jeszcze do centrum na jakiegoś 'loda' a popołudniu goł to Sosnowiec. No i we wtorek dżob! Bo znalazłam ostatnio. Może to nie jest nic wybitnego ale na zdobycie doświadczenia myślę że w sam raz. Bo w dzisiejszych czasach niestety nie liczy się pierwszorzędnie wykształcenie a doświadczenie. Rzygi normalnie bo logicznie na to patrząc ktoś po maturze nie ma bata by znalazł sobie jakieś zajęcie zarobkowe bo nie ma nic w CV. No chore! Ale cóż poradzić taka już jest ta Polska.
Jeszcze teraz kurde 20 czerwca wybory a głosować na kogo nie ma. Zagłosujesz na Komorowskiego to PO zawładnie Polską i kruchy Nasz los a z kolei na Kaczyńskiego nr II nie ma co głosować bo się pod wieloma względami nie nadaje by pełnić tę funkcję. No a pozostali marne szanse mają. I weź tu żyj w takim kraju! Nic tylko zwiewać czym prędzej.. Ale w sumie Polaka to już nigdzie nie przygarną..
Żałuję bardzo że w maju każdy weekend mam zajęty. Takie świetne juwenalia w Lublinie się szykują! A mnie nie będzie.. W Krakowie to nawet nie wiem czy coś wyczesanego się zjawi..
[komentarze]  (2) [stworz. 01:25 03/05/10 
mod. 01:38 03/05/10]
 

















Aloha.
Ja wiem minął zaledwie tydzień odkąd pisałam ale chcę znów.
Dzień po napisaniu poprzedniej notki pojechałam na uczelnie zgodnie ze swoim planem. W sobotę dotarłam na Kampus o 8.12 i niestety nie mogłam się już dopisać na listę którą szanowny Pan wykładowca puścił w eter. Heh no bywa no jakoś przeżyję. Siedzieliśmy sobie na geoekologii z Panem Balonem przez 2.5h. O 9.15 mieliśmy przerwę 15 minut a później z powrotem do Auli. Balon ładnie prowadził wykład - pożartował nawet jak to on. No ale nagle Patryk spytał się go czy może coś oznajmić. Z smsa od rodziny przeczytał że samolot z dość ważnymi Politykami się rozbił. Hm w pierwszej chwili pomyśleliśmy że to jakieś spóźnione prima aprilis ale w momencie każdy na onet wbił i tam było wszystko. 96 osób w tym Prezydent z żoną. Generalnie to w ogóle niefajna sytuacja. Fakt nie przepadałam za Prezydentem ale źle mu nie życzyłam. Zrobiło mi się bardzo przykro nie wiem sama czemu i nie mogłam długo w to uwierzyć.
Wszystkie Krakowskie uczelnie miały odwołane zajęcia w bieżący weekend prócz oczywiście mojego wydziału heh ja to zawsze trafię na szkołę! Egzamin oczywiście oblany.. pff żadna nowość! Matematyka to nie moja mocna strona. Miał być koncert w sobotę ale ze względów wiadomych wszystkie kulturalne i sportowe elementy życia zostały odwołane. Żałoba narodowa przez tydzień. Kończy się dokładnie pojutrze w nocy. A i z tego powodu nie mam zajęć w najbliższy weekend. Para prezydencka ma zostać pochowana na Wawelu a co za tym idzie Kraków będzie totalnie sparaliżowany. Głowy wielu państw mają się tam zjawić więc będzie naprawdę tłoczno. Przewidywana jest niewiarygodnie duża ilość ludzi. No cóż bywa.. Takie to życie już kruche jest..
W związku z tym iż jutrzejszy zjazd mam odwołany wiąże się sporo zmian w harmonogramie. Ale w gruncie rzeczy nie jest to takie istotne. Zobaczymy w przyszłości jak to będzie wyglądało. A z powodu odwołanych zajęć jutro i pojutrze wybieramy się z Tomaszem do Bielska Białej w odwiedziny do Adriana i Michaliny. Heh ja wiem wiem nie brzmi zbyt ciekawie tym bardziej że to właśnie stamtąd się wyprowadziliśmy no ale cóż bywa. Ludzie się zmieniają! Heh zobaczymy jak to będzie! Najwyżej psiaka będę zabawiać z nudów ;D
Tak poza tym wszystkim to jakoś leci. Czasem może i brakuje mi kontaktu z pewną osobą ale chuj.. przeboleje jakoś i nie będę wchodzić nikomu w dupę ani jej lizać! Może już tak ma zostać?! Hm może takie jest przeznaczenie.. Heh może tak jest lepiej? Bez zbędnych konfliktów i nieporozumień.. I tak jest dobrze nie tylko mnie. Nie tylko mnie taki stan rzeczy odpowiada.. Przynajmniej tak mówi bliska mi Osoba.
Teraz jest u Nas Pawełek kumpel Tomka z Liceum no i grają sobie na iksie. W zasadzie to już od wczoraj siedzi u Nas. Popiło się troszkę i spaliśmy kurna do 16 ;OO No a ja nał siedzę w pokoju obok i oglądam LOST od początku. HA HA 5 sezonów przede mną. Ale mam czas w sumie. No i tak to póki co wygląda.. ;)
[komentarze]  (2) [20:18 16/04/10]
 












No i kolejny miesiąc do archiwum. Generalnie to piszę dla zabicia czasu. Pisząc te bzdetki czekałam aż Tomasz wróci do domu bym mogła do niego zadzwonić. [z domowego na domowy darmowe minuty ;D] Ale oglądam aktualnie film także zadzwoniłam później. ha ha nie ma w sumie ze mną życia po tym co się stało ale cóż.. Tak to juz niestety jest że się w życiu popełnia błędy. Tym bardziej że jak to on stwierdził był to jego największy błąd w życiu. Ciekawe! Może to tylko taka ściema a może nie.. Sama nie wiem co myśleć. Jestem rozdarta między dwoma kwestiami. I nie ukrywam że wciąż mnie to boli. Cholernie mnie boli.. Chujowe uczucie! Nigdy się jeszcze tak nie czułam a tu proszę.. Cicha woda brzegi rwie. Masakra!
Aktualnie siedziałam w Lublinie - od tygodnia już w zasadzie. Wiadomo święta święta i w ogóle. Nie lubię świąt ale w odwiedziny chciałam przyjechać. Miło w sumie spędziłam czas. Spotkałam się z jakąś tam częścią rodziny i znajomych. Brakuje mi tutejszych znajomych i to bardzo! Bo kogo niby ja tam mam w Sosnowcu?! Tomka i Anetę o której wolę nie wspominać. No mam to w sumie tylko Tomka bo Aneta grubo podpadła. Chuj! Nie zależy mi na takiej znajomości. Ładne uśmiechy buziaczki i w ogóle a potajemnie co innego. Tandeta i żałość!
No a takich lasek coraz wiecej.. świat schodzi na psy.
W poniedziałek wdepnęła do Nas Asia sis i razem wybrałyśmy się do PLACE na balety. Aczkolwiek nie doszłyśmy do klubu bo były trochę wygórowane ceny i konieczność eleganckiego stroju. Dlatego też odpuściłyśmy i pojechałyśmy na domówkę do kumpla Asi za miasto. Fajnie było! Całkiem elegancko - nie ma co narzekać i nie żałuję w sumie. Choć szkoda mi było że ziomki się wysypały z baletów w Place.
Notka ze środy dlatego też tak dziwnie napisana. W chwili obecnej siedzę na kanapie z laptopem na kolanach przede mną włączone angielskie najsłabsze ogniwo a po prawej śpi Tomasz.
Jutro z rana do Krakowa. Czeka mnie weekend pełen wrażeń. Jutro egzamin poprawkowy z astronomii na który nic nie potrafię a pojutrze pierwszy termin z turystyki ekonomicznej. Poza tym jutro nocuję u mej Sabinki i wybieramy się na koncert jej eks Adriana ;) może być całkiem ciekawy wieczór. W domu zapewne też będzie ciekawie.. Znaczy w niezbyt pozytywnym sensie. Na samą myśl aż mnie mdli.. ;/ No ale to jedynie moje gdybanie.. Nie wiadomo jak będzie i raczej ja się nie dowiem.. Bo po co! Prawda niestety niektórym sprawia problemy jeśli chodzi o rozmowę.. Ogólnie masakra!
[komentarze]  (1) [stworz. 18:39 09/04/10 
mod. 18:56 09/04/10]
 



















No i znów dawno mnie nie było. W sumie to lenistwo. Aczkolwiek muszę przyznać iż ostatnio miałam chęć napisać ale się zalogować nie dało. Cóż bywa! Co u mnie przez ten ponad miesiąc? Hm.. 18 jak najbardziej udanym baletem była. Bawiłam się z Osobami o których bym nawet nie pomyślała chociażby że na nie spojrzę. A tu proszę live jest pełne wrażeń i potrafi zaskakiwać. Dobrze wspominam urodzinki Ani i ludzi których tam poznałam. Było wręcz wspaniale! Pomijając oczywiście kilka wyjątków. Wiadomo przy tak pozytywnej dawce energii i pozytywnych wrażeń nie zwraca się uwagi na marginesy.
Co więcej? Hem.. ostatnio chorowałam i nie byłam z Krakowie :-( ominęły mnie dwa egzaminy. Muszę wybrać się do lekarza po zaświadczenie bo mi odejmą terminy poprawkowe. Spoko!
Poza tym przez 10dni powiedzmy że pracowałam w telemarketingu. Phi! nawet umowy mi nie dali do podpisania. Powinnam w gruncie rzeczy wciąż pracować ale tak sobie pomyślałam. Kurna ja wydaję dziennie 7zł na bilety do Bytomia a tak na dobrą sprawę nie wiadomo czy by mnie na dniach nie wygonili.. Ponoć po 14dniach bez sprzedaży out. No a ja miałam takiego pecha że albo ktoś ledwo co podpisał umowę z kimś innym albo czeka na umowę od Nas.. No bo sprzedawałam usługi Neti. Z tym że musi być z nią coś nie tak skoro ludzie jakoś tak fatalnie reagowali jak słyszeli o tej firmie. No ale to nie moja broszka!
21.03.2010 to był dzień którego nie mam zamiaru wspominać. Aczkolwiek uwiecznię sobie go tutaj. Był to dzień beznadziejny. No może nie tyle dzień jak późne popołudnie i wieczór. Nigdy wcześniej nie pomyślałabym że coś takiego mnie spotka. I to jeszcze ze strony tych osób. Ale pff głupota nie boli.. Nie będę tego komentowała bo to było zbyt żałosne i poniżej poziomu jakiejkolwiek możliwej krytyki. Widać że niektórzy ludzie lubią takie akcje.. Jedno się skończyło to drugie się zaczęło i jest fajnie. Szkoda tylko że nie dla mnie. No ale cóż bywa! Przekonałam się spostrzegłam no i co.. Już po fakcie. Został jedynie żal i przykre obrazy w głowie.
Jakoś z tydzień temu był w Sosnowcu Tata z Anią. Generalnie to nie bardzo spędziliśmy czas wspólnie bo ja chodziłam do tej nieszczęsnej pracy.. A jak byłam wolna to oni z kolei byli umówieni ze znajomymi Ani. Także wyszło jak wyszło. Na święta wybieram się do domu więc może nadrobię. Przy okazji spędzę duuużo czasu z moimi kochanymi piesiątkami. Wczoraj wyprosiłam Tatę na czesne za II semestr i się zgodził. W zasadzie to mi dziś przeleje także nie jest tak źle jeśli chodzi o kontakty z Nim. Pokój też wpadł im w oko i przypadł do gustu. Nie mam zmartwień jeśli chodzi o tę kwestię. Jestem jak najbardziej cała happy! Natomiast jeśli chodzi o pozowanie to ostatnio kompletnie nie mam na to głowy. Czasu z resztą też nie było ale myślę że nadrobię to w przyszłości także nowości będą się stopniowo pojawiać na fotoblogu ;) a jakże!
W maju kurna mam co tydzień praktycznie zjazdy a w planach jest ślub wujka Tomka z Łodzi i komunia brata ciotecznego Tomka. Ja osobiście nie mogę wybrać się ani na ślub ani na komunię bo mam szkołę i to w dodatku ćwiczenia terenowe na które nie bardzo jest usprawiedliwienie. Jak przez cały rok nie mam ćwiczeń tak cały maj i końcówkę kwietnia i czerwca mam zajebaną wyjazdami edukacyjnym. Super świetnie. W plecy? Ogólnie to w plecy mam 3 egzaminy jeśli chodzi o pierwszy termin. Jest szansa jeszcze przy drugim ;) Więc nie ma tragedii. Z kolei na 2 nie byłam bo choroba mnie dopadła. Fakt faktem jedna była symulowana ale druga niestety prawdziwa. W zasadzie to nie mam już o czym pisać dlatego też ładnie się pożegnam i do następnego :) PAPS :*
[komentarze]  (1) [11:06 23/03/10]
 

















Hai there. Połowa lutego już za Nami.. Pff ale ten czas zapierdziela. Normalnie jeszcze pamiętam jak miałam urodziny a tu już miesiąc po. Normalnie brak słów! A zaczęło się wszystko po mojej 18 kurna od tamtego czasu te dni mi przemijają momentalnie. Dlatego chciałabym bardzo znów być dzieckiem.. Choć wiem doskonale że jest to niemożliwe. Generalnie to mam niby te 20 lat a mój Boy ma 21 ale mimo wszystko wciąż zachowujemy się jak młodziki :) Styl rozmów zachowania i podejście do życia chillout. HAH!
Ogólnie co u mnie? A w sumie jakoś żyję. Nie narzekam choć ostatnio mamy kryzys finansowy z Tomaszem.. Mam nadzieję że to przejściowe. A cały ten kabaret dzięki zajebistej firmie soleo. Pff ja wiem na początku zachwalałam ich i w ogóle klapki na oczach ale teraz wyszło szydło z worka. Cały ten szef znaczy dyrektor ds trade marketingu [ha ha jakie miano] to przeogromny cham. Nie dość że już Tomkowi pozmieniał warunki i kazał przywieźć firmowe auto do Warszawy to jeszcze te kabarety. Ale nie będę pisać bo gumowe ucho podejrzy i wykabluje.. Luz ;-) Jakoś damy radę! Aktualnie Tomi jeździ z Zybusiem
więc ja sama :P
W poniedziałek nuda była na całego więc z Anett w związku z Jej feriami pojechałyśmy sobie do Katowic celowo do Silesii ;D Jakaś babka Nas zmyliła i wsiadłyśmy w zły tramwaj. Wywiózł Nas praktycznie do Chorzowa. Ha ha a my z przemoczonymi butami.. Jak zauważyłyśmy znak że do Silesii 500m wysiadłyśmy na najbliższym przystanku. I sru cisnąć 500m na nogach przez ciapę do Silesii. Phi no raczej wątpię! Akurat jechał tramwaj a my do niego i pod samym CH wysiadłyśmy ^^ taki kozak! ;-) ogólnie to bardzo fajnie. Trzeba to koniecznie powtórzyć. No pomijając powrót z Katowic w zatłoczonym 807 :-]
Wczoraj miałam dzień próbny w pracy która miała być w biurze a okazało się kurde lataniem po mieszkaniach. Paranoja wręcz! :P rzecz jasna podziękowałam.. hi ;) i szukam dalej coś porządnego.
W weekend miniony zostałam zaproszona na 18 do kumpeli od której się w ogóle tego zaproszenia nie spodziewałam. W gruncie rzeczy znamy się od małego bo sąsiadkami byłyśmy ale przez moje pierwsze 2 lata LO praktycznie nie rozmawiałyśmy ze sobą przez moich dawnych znajomych. Dlatego też zaproszenie było dla mnie totalnym zaskoczeniem. W sumie dobrze się złożyło bo akurat wtedy miałam zamiar być w Lublinie więc super się zgra. A do Lublina jadę we wtorek zapewne.. Także już tuż tuż :-) Póki co muszę rozejrzeć się za jakimś prezentem dla Ani. A tutaj jest sporo możliwości :)
W sobotę mam egzamin z geografii fizycznej świata i w sumie jeszcze się nie zaczęłam uczyć ;D ciągle coś mnie odciąga od edukacji ;D albo ktoś ;) No i tak jakoś wyszło. Ale jutro już przysiadam na cały dzień bo to nie ma przyszłości. Jakoś to będzie! 6.02 miałam egz z politycznej i w sumie nie uczyłam się na niego jakoś wybitnie a napisałam trochę. Wyników póki co jeszcze brak..
No i w zasadzie tyle u mnie! Czas szponcić obiadek i ogarnąć troszkę. Także ciao ;*
[komentarze]  (3) [stworz. 15:25 17/02/10 
mod. 15:44 17/02/10]
 












Elou :) Kolejny miesiąc wkleja się do archiwum automatycznie z dodaniem tej notki. Hm to takie dziwne uczucie czytać notki sprzed kilku lat. No bo przecież w tym roku mija 7 lat odkąd piszę bloga ;) ajć! Ależ ze mnie wytrwała osoba :P a może i wiecie albo i nie blog spox-dziewczyny dużo zaliczył w swojej kadencji. Ktoś obcy czytając moje notki od początku do teraz z całą pewnością wiele by się dowiedział na mój temat. Przecież tutaj jest wszystko! Odnośnie moich przeżyć życiowych miłości problemów i w ogóle.. Cieszę się bardzo że założyłam tego bloga fakt faktem pod prośbą jednej osoby. Miło będzie za jakiś czas w dorosłym życiu poczytać swoje bazgrołki i głupotki z młodości. W zasadzie to na dzień dzisiejszy jest to dla mnie niezwykłym uczuciem :) Ostatnio czytałam sobie notki z 2005r kiedy to poznałam się z Tomkiem i w ogóle. Świetnie tak czasem powspominać to co było kiedyś.. i raczej już nie wróci! ... Ale koniec dumania.
Co u mnie? A no leci leci. Remont ma się ku końcowi. I dobrze bo kurde mam już dość! Dosłownie. Syf jest wszędzie. Mnóstwo kurzu i bałagan ogólny. Porozwalane rzeczy sypialnia całkowicie zagracona. W weekend ma być finisz także jest lajcik ;) tym bardziej że mnie przy ostatkach nie będzie. Co zjazd na uczelni to zjazd i to w dodatku dość ważny egzamin. Geografia polityczna się kłania ;) 192 państwa ze stolicami i położeniem do tego terytoria niezależne i te o nie rozstrzygniętej pozycji. Dodatkowo żeby było ciekawiej konflikty zbrojeniowe organizacje międzynarodowe i regułki. Normalnie bajka! ;) Z państwami nie jest tak źle. Do nauki zostało mi jakieś hm 60? więc nie ma tak wiele. Jakoś dam radę!
Poza tym w sobotę zostaję na noc u Justynki razem z Sabiną. Będzie fajowo. Pewnie jeszcze innych się skitra i skoczymy na jakieś balety ^^ powrót do przeszłości.
Jakoś w przyszłym tygodniu mają zawitać w Sosnowcu Tata z Anią. Hm myślę że będą nieco zaskoczeni z tym remontem. Choć znając mojego Tatę to będzie miał wiele na anty do tego remontu i w ogóle. No ale cóż jakoś to przetrwam. Nie lubię ogólnie filozofowania czy to mojego Taty czy to kogokolwiek innego. Wkurzające to jest na maksa. Dlatego najlepiej skulić głowę i udać głupa ;D no ale spox. Może jak Anetka będzie to nie pójdzie tak źle. HA HA! :-)
A w ogóle to ostatnio w sobotę razem z Anetką byłyśmy na sesji w Krakowie. Zdjęcia były robione w najdroższym hotelu Krakowa - Rubinstein. Normalnie masakra cenowa tam jest. Ale my tam po znajomości! ;-) Hm a ile ściem było by moją Anett zabrać! Że to moja kuzynka ze Szczecina która zaczyna właśnie ferie zimowe i że miała do Naszej ciotki wbić na kilka dni ale ciotka sie pochorowała i nie bardzo jest z kim ją zostawić. I takie tam ściemy ;D dobre sobie. A na koniec jak każdy był zadowolony z sesji a Fotograficy chwalili Nas obie to powiedziałyśmy prawdę że jesteśmy sąsiadkami i jesteśmy spokrewnione jedynie poprzez żonę Taty. Czyli praktycznie w ogóle. Jakoś na dniach powinny być zdjęcia z tej sesji. A w planach mam już kolejne i to sporo nawet! Nie wiem kiedy się z tym wszystkim wyrobię ale to się wytnie. Poza tym to poszukuję pracy. Ale praktycznie wszędzie potrzebna jest książeczka sanepidowska. Także może ja lepiej zacznę od wyrobienia jej. Przy czym będzie Nas dwie bo i moja sąsiadka poszukuje czegoś na wieczory i weekendy.
Tomek też w poniedziałek był w stolicy w firmie bo kazali mu odwieźć firmowy samochód. Myśleliśmy że już nie będzie tam pracował ale szefostwo po prostu zmieniło mu warunki. Przynajmniej na miesiąc luty bo to najgorsze dni. Choć i tak branża solaryjna upada.. Wszystko przez te walone nagonki producentów samoopalaczy. A że reklamom człowiek wierzy na słowo to wiadomo jak to wygląda..
[komentarze]  (5) [stworz. 21:27 04/02/10 
mod. 21:37 04/02/10]
 

















Po 2 tygodniach laby pod kątem pisania w końcu wypadałoby coś napisać ;) Trochę tam zdarzeń za sobą mam aczkolwiek nie wydaje mi się by to było coś wielkiego.
Od poniedziałku 11.01 byłam sobie w Lublinie prawie przez dwa tygodnie. W sumie to głównie w domku sobie siedziałam. Spotkałam się jedynie z Moją Cudowną Oleńką <33 a tak poza tym to chyba raczej z nikim jeśli chodzi o rówieśników. Niby była brana pod uwagę piątkowa impreza w MC na all inclusive ale się towarzystwo posypało i nic nie wypaliło.
W sobotę 16.01 miałam imprezkę w domu. Urodzinowo z wujkami chrzestnymi. Oczywiście nie mówię o tych prawdziwych żeby nie było. Bo takowi to chyba już dla mnie nie istnieją. A przynajmniej chrzestny. Kurde w ogóle to się biję w pierś czemu mi takich wybrali Rodzice no ale cóż.. Życie! Wracając do istoty sobotniej to impreza generalnie była udana. Fakt faktem jedna para wdepnęła dosłownie na moment ale pomijam to. Najwidoczniej nie warto brać tego pod uwagę i trzeba sugerować się tymi którzy byli od początku do końca. Pierwsi a za razem ostatni wyszli Moi ulubieńcy <33 u których z resztą przesiedziałam całe wtorkowe popołudnie i calutką środę.
No i pomijam także fakt że w poniedziałek pierwszoplanowo miałam już wracać do Sosnowca. Aczkolwiek moje Kochane Słoneczko mi troszkę pozmieniało te plany rozpoczynając remont. Phi. Jeszcze ten cały syf potrwa przez dobry tydzień. A mnie już jest niedobrze na widok tego bałaganu. Wystarczył mi dzień i już miałam dość siedzenia tutaj.
W miniony weekend miałam zjazd. W sobotę egzamin z geologii który oblałam. To w gruncie rzeczy było do przewidzenia skoro uczyłam się na niedzielną poprawkę z geogr. fizycznej. Ale warto było olać sobotni i wyuczyć się na niedzielę. Zaliczone na 4 a geologię poprawię w marcu ^^ ;) zjazd jako wykłady i spotkanie z Moimi całkiem sympatyczny choć! Moja Justynka zrezygnowała ze studiów.. ;(( normalnie ja nie wiem jak to będzie.. do dupy chyba!
W najbliższy weekend nie mam zjazdu ale jadę do Krakowa na sesję. Hm może być ciekawie. Ale o tym w następnej notce.
Tak poza tym to już nie mam o czym pisać więc nie będę przynudzać. Bajo ;*
[komentarze]  (3) [stworz. 19:44 27/01/10 
mod. 19:47 27/01/10]
 
    nast >>
Hey hai hello :*  _BeSsO chics:*  :if you know my name!  Tommy<33  Out of touch!
archiwum 2003
listopad
grudzień
archiwum 2004
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2005
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2006
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2007
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2008
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
archiwum 2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
sierpień
archiwum 2011
luty
kwiecień
listopad
 
...:::Links:::...
Dla Gości :)
Zagościli
...:::BlO'gs:::...
zgubić_ws  p
wsp_88
cruel
hug__me
...:::BlO'gs:::...
love_190
excelente
samoistna
szczescie
Tasia
one
somebodys
paradise
niika
crazy
idiotic
barbie
exesio
wymalowan  e
blinded
bad-roman  ce
...:::BlO'gs:::...
she
serce
niezależn  a
ginger
papierosy
dreams
amare
Aga :)
quit
kraina
yende
smerf
autobus
Paulancia
michal
outline
...:::Links:::...
colors II
czcionki
pomoce
colors
...:::Links:::...
na gg.
DoLLs
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc