|
|
Witam Was kochani, wiem że dawno nie pisałam. Byłam na wakacjach... a teraz szkoła i już pełno zadań na przywitanie... No wiec opowiadam gdzie to ja sie podziewałam przez dwa miesiące... =)))))
Byłam :
nad morzem w Łebie i Sopocie
w częstochowie
w krakowie
u babci
w warszawie
w niemczech
w czechach
u kuzynki
w Wiśle
w Ustroniu ( na wyborach miss)
Nad Chańczą
W Żywcu
w Hotelu Gołębiewskim
w Busku u cioci
Więc się nie nudziłam =P Nad morzem byłam z rodzinką , najwięcej spędzałam z kuzynką ... cały czas na miasto chodziłyśmy, żeby kogos poznać =) Fajnie było ... opaliłam się i wogóle... Mielismy jechac na festiwal w Sopocie ale jak tam dojechaliśmy i zobaczyliśmy cene : >>> 140 zł <<< To woleliśmy zrobić inne ciekawsze rzeczy... poszliśmy na molo w Sopocie i Ewelina Flinta śpiewała... to posłuchaliśmy troche i poszlismy zobaczyć morze =) No a potem na nastepny dzień jak się już wyspaliśmy pojechalismy do Łeby i tam byliśmy tydzień =) Było zajebiście !!!!!
W Częstochowie byłam na jeden dzień załatwiliśmy pare spraw i wróciliśmy...
W Krakowie u rodzinki byłam ... a potem wzięłam kuzyneczke moją do mnie na 2 tyg. porządziliśmy troche =)))))
U babci tez byłam z kuzynką =) Małe pijańsko było (wiadomo spotkanie rodzinne =P ) Spotykalismy się tam z 15 kolesiami a nas było tylko trzy a pare razy cztery =P Jeden do mnie zarywał ... chciał być ze mną ale jakoś nie bardzo ja chciałam =) A powodów nie podam ;P Chociaz mi się podoba :) Wsumie byłam tam dwa tygodnie....
W Warszawie było zajebiście ale te drogi nie sa godne pochwały... Samoloty to prawie nad nami latały... =) Co 2 minuty jakies samoloty jechały =) Spox.
W Niemczech byłam 4-5 dni z bratem było supcio =) Kupiłam sobie pare rzeczy tam pochodziliśmy po mieście ... pozwiedzaliśmy i do domku... jechaliśmy chyba z 14 godzin ehh... troche męczące ale było fajnie.
W Czechach też byłam ... nawet przejeźdzałam gdy jechałam do Niemiec. W czechach byłam 2 dni. Też było fajnie =) Byłam dokładnie w Pradze. Nawet nieźle tam mają =) Dobre jedzenie jest na stacjach paliw ... takie bary szkoda że u nas nie ma takich... zjadłam sobie zapiekanke a mój bracik naleśniki... mniam =)
U kuzynki byłam też było zajebiście poszłam z nią i Martą na miasto a potem do cioci i jej pomagaliśmy w sklepie =) Faaajnie nawet, ale nie chciałabym mieć raczej takiej pracy...
W Wiśle byłam tydzień... były tam jakieś występy wiec pojechaliśmy =) Tam to dopiero było wydupiście Ach, Och, Ech...Fajne sposoby podrywania tam mają kolesie =) Spoko byli... tylko za daleko mieszkali :(
W Ustroniu byłam na wyborach MISS niezłe laski tam były =) Głosowałam też :D Cezary Pazura występował... :D ale śmieszny;P
Nad Chańczą byłam z wujkiem ciocią Rafałem i Martą... opalaliśmy sie i pływaliśmy=) Supcio było :)
Mieliśmy zlewke z takiego synka boshh... hahahahaha =))) Pływałyśmy na materacu :P A mój kuzyn nas ciągle zrzucał z tego :) Ale sie nie dawałyśmy ;P
W Żywcu pooglądać manewry samolotów =) Tez fajnie było =) A potem do Hotelu Gołębiewskiego ;P
No i to chyba na tyle skarbeczki moje =)
W szkole nic ciekawego...
A najważniejsze ... Nie mam już chłopaka ... I`m lonely =P
Kocham jednego... on mnie tez... ale ja jestem taka dziwna, że jak ktoś mi powie że on jest taki i taki to wierze i mnie od niego odpycha... chciałabym z nim być. Ale ze mna jest coś nie tak. Mam nadzieje ,że to sie zmieni ... bo on mi się bardzo podoba... i tęsknie za nim i w ogóle... =( ]
Szkoda, że wakacje się skończyły i teraz trzeba sie uczyć...:( I koniec laby... ehhh...ale za 300 dni znów będą =))))) hehe;P
Dobra ja będę kończyć... bo chyba już wszystko napisałam to co chciałam napisać...
Teraz już nie będę tak często pisać jak kiedyś... ale postaram się nie zaniedbywać mojego pamiętniczka...
M.T.O.T=***
C.N.K.D.M.N.G.G. ;( :(
S.M.Z.T.P.B.B.C.K ;( :(
|
|
|
|
|
Zaczne od wierszyka dla Miśka :)
We wszystkich mowach i w języku duszy
Nad wszystkie są dwa słowa,
Jak w kroplach rosy po suszy,
W nich skarb żywota się chowa.
Jak dwie perełki w oceanie życia,
Jak dwie gwiazdeczki na niebie,
Świecą nam do powicia
Dwa słowa - kocham ciebie.
Hej...:) Ten wierszyk jest dla Ciebie mój MiśQ :*
A teraz powiem wam co ciekawego robiłam ostatnio....
A wiec... Byłam u babci... pojechałam nad stawik... siedziałam tam z rodzicami wójkiem i znajomym:) Oczywiście moim pieskiem i rybkami w stawiku hehe;) No i potem powrót do domku i SsSpanko !! Potem raniutko jechaliśmy do miasta... babciusia pokupiła sobie to co chciała... i potem wpadliśmy na pomysł żeby pojechać do Francji... no ale babcia nie ma paszportu :/ I chyba jak zwykle nie wypali... ehhh... Zawsze to co chce zrobić to nie wypala... a w końcu mamy tam rodzine! Wiec mozemy tam jechać to już mamy przeszkode nr. 1 . Brak paszportu! Jak bedzie babcia chciała to jej wyrobimy ale nie wiem ile to potrwa czekanie na to... około 2 tygodni chyba...
Wracając do opisu... wróciliśmy do domku... nie spotkałam sie z Martą ;(
No i w niedziele pojechaliśmy do Żywca... ale po drodze pojechalismy do:
-Hotelu Gołębiewskiego : Jest to taki ogromny hotel... przepiękny... wszystko na błysk i dokonczone wszystko nawet małej dziurki nie moze być... Zjadłam tam loda ale nie takiego zwykłego był to " Płonący lód" był pyszny... na kostce z cukru był spirytus i właśnie to płonęło... A pod spodem bita śmietana no i lody z owocami !! MNIAM! Jeszcze takiego loda nie jadłam:) A potem poszłam na basen też zajebisty... zjeźdzalnie no i sztuczne fale ... mówić szybko poprostu SUPER!
No i potem jechaliśmy do tego Żywca przez Góry...
Jak juz bylismy w Żywcu to oglądalismy Samoloty ... przeróżne... a jakie manewry robiły :)
Było jednym słowem na co patrzeć:) Mieliśmy jechać taką kolejką na sam szczyt ale juz nie mialismy czasu i wracalismy spowrotem...
Zatrzymalismy sie w restauracji na obiadku... tak sie najadłam ze aż szkoda gadać...
Potem poszłam jeszcze pieskowi dać pić z mamuśka :) Obejrzelismy zwierzątka a było tam :
-dziki, baranki , kozy :) Hehehe takie śmieszne animals:)
No i jedziemy dalej:) zatrzymalismy sie na występach ... bo tam jakieś były hihihi :)
Fajnie było :) Takie chłopaki przebrali sie za słoneczka i rozbawiali dzieci...
Jeden uniusł dwoje dzieci... a miał z 16 lat hehe:) Jak je udźwignął nie mam pojęcia...
Widać odpowiedzialni chłopacy ale jaki ubaw był z nich hehehe:)
Poprzyjeźdzali jakies zespoły z zagranicy całkiem nieźli chłopacy no ale ja sie nie oglądam juz za nimi hihi...!!
No i jak sie skonczyło to wypilismy piwko i do domku =]
Odwieźliśmy ciocie i wujka... no i my sami pojechalismy do domku:) Ale byłam zmęczona!
A moje plany na wakacje są takie żeby jechać :
-W Góry( to napewno w sierpniu)
- Nad Morze ( chyba na tydzień ale jeszcze nic nie wiadomo)
- Do Francji ( jeźeli babcia wyrobi paszport i bedzie chciała jechać )
- Do kuzynek
- Do Babci :) To napewno :P
- Do Hiszpani jeśli znajde numer do kuzynki:)
- Do Niemiec na pare dni
-Do Czech i Słowacji
- I może do Szczawnicy
-Na mazury i do Zakopanego na pare dni
Ale oczywiście nic tu nie jest pewne....
Ale potem sie okaże i wam napisze gdzie byłam i jakie są moje wrażenia po tych wczasach
Oczywiście jak z moim szczęściem to pojade tylko do paru miejsc no ale zobaczymy moze mi szczęście dopisze akurat:)
A teraz już kończe i ide oglądać Na Wspólnej...:)
Buźka Dla AlL !!
MTOTS!! KC!! :*
MuAaAaA:*:*:*:*:*
|
|
|
|
|
Hejka:)
Ostatnio nic ciekawego nie robiłam.Chodziłam do budy potem szłam na spacerki.Ostatnio na macie to z kumpelkami grałysmy w pytanie lub wyzwanie.Świetna zabawa a ile idzie sie dowiedziec.Potem umówiłysmy sie z kumpelami z klasy na piwko ale nie wypaliło a to wszystko przez Spice ona zawsze wszystko zawala:/To zamiast tam zaprosili nas nasi kumple do domku bo jeden miał wolna chate.Fajna muze miał.A wykorzytujac czas znalazłysmy numerek kogos i spisałysmy szybko bo on rudej sie podoba:)no ale teraz jak do niego napisać.Przyjechała też Pati no to przyszła po mnie i poszlismy do rudej ale jej niebyło ale potem napisała ze mamy po nią isc bo juz jest.No i poszłysmy sie przejsc.Jak wracalismy to sie wyglupialysmy.A ze wszystko było mokre po deszczu to zuciłam Patrycje na krzaki mokre haha.No ale potem mi oddała tylko ze ja byłam bardziej mokra i sie wkurzyłam.Potem poszlismy do klatki i patrzymy a tu Skarpeta z menem hiehiehie. No nie moge.Takie cos :/Potem poszłam do domku bo mielismy jechac do NIEMIEC.Więc się przygotowywałam do wyjazdu . Jak juz miałam wszystko spakowanie i przygotowane to jeszcze grałam z bratem i jego laską w karty w pane hehe:P No i jak chcieliśmy jeszcze raz to juz nie było czasu bo juz mnie wołali ze jedziemy. Pozegnalismy sie i w droge oczywiscie w nocy.A był to 10.06.2005 o godzinie po 12 wyjechalismy.Ja siedziałam z przodu z Mariuszem a rodzice z tyłu.Zanim wjechaliśmy na granice Czesko-Polską pojechaliśmy do kantora zamienic pieniądze na EURO i pojechaliśmy. W czechach wytrzymałam do godziny 3 w nocy i mnie spanie wzieło. No to mój tata poszedł jechać a ja z Mariuszem sie drzemneliśmy. Moja mama mało co spała cały czas patrzała ile jedziemy itd hehe:) No i wstałam przed 5 no i wtedy zjadłam śniadanie itd. I jechaliśmy dalej i potem znowu sie położyłam spać około 5.30.A Wstałam gdzies tak po 7 bo mnie obudzili i zwiedzałam PRAHE (PRAGE) Bardzo duża no ale fajna było co zwiedzać:) Na granicy Niemieckiej było sporo TIRÓW Gdzieś tak ok. 8 byłam juz w Niemczech. A o 9 oglądałam komisy z autkami.A potem koło 11 pojechaliśmy do miasta. Kupiłam sobie buciki z PUMY takie czerwone i jeszcze skarpetki też z PUMY.Potem pojechaliśmy do marketu ale nie pamietam jak sie nazywał.Kupilismy słodycze. No i niestey musielismy wracać bo nie mogliśmy być dłuzej bo ja w poniedziałek do szkoły musiałam iść a mój tata i Mariusz musieli iść do pracy.Ale w wakacje tam jeszcze pojade. W domku byliśmy 11.06.2005. po 20 godzinie. Zjadłam sobie cosik. No i potem oglądalismy GŁUPI I GŁUPSZY hehe:) Bracik wepchał mi sie na łóżko moje no i oglądaliśmy.Jak sie skonczył to sie śmialiśmy z tego jak ci Niemcy sie na nas patrzyli bo gadaliśmy po innym języku.No i potem poszłam spać.To był zajebisty wyjazd i go niezapomne. Po tym wszystkim kupiłam sobie mini i widziałam Chudego na rowerze.Grałam z mamą w karty.No a jak były DNI NASZEGO MIASTA poszłam na nie.Najpierw z Rudą ale ona niechciała potem tam wejść:/ To potem poszłam z bratem i spotkałam rodzinke i Patrycje z kumplami pogadałam z nią. I potem Ci kumple mnie obgadywali ze im sie podobam czy jakoś tak heh:)Były zajebiste SZTUCZNE OGNIE a jak długo trwały wypas.No i na drugi dzien poszłam z rodzinką też było fajnie śmieszne kabarety były:) Wypiłam piwko i pojechalismy do znajomych po drodze spotkałam kumpla pogadalismy no i potem robiłysmy sobie wróżby z kuzynką.Fajnie mi wyszło :P Przed koncem roku tydzien nie chodziłam do szkoły bo mi sie niechciało.Wczoraj spotkałam kumpele z klasy i poznaliśmy jej kumpele i pochodziłysmy se i pogadałysmy i na chate.A dziś było zakonczenie roku szkolnego. Nareszcie:)Odrazu po oddaniu świadectw poszlismy oblać z kumelkami bude kupiłysmy se piwko TATRA MOCNE niezłe:) Potem jedna juz miała banie i miałysmy z niej zwałe bo jej lód spadł i go chciała jeść.A druga żucała sie na krzaki heh.No i zaczepiałysmy chłopaków i gadalismy jakieś głupoty.A teraz Ruda mi napisała że taki jeden chce mnie poznać a ja przeciez mam chłopaka:) Dobra ja koncze.Pa
|
|
|
|
|
Siemka all.
Dawno niepisałam notek...wiem o tym...ale powiem wam szczerze, że mi się nie chciało...choć zaglądam tu codziennie. Będę musiała zacząć od 28.05 heh:)No wiec w sobote nic ciekawego nie robiłam byłam na targu i kupiłam sobie nowy strój kąpielowy bo w niedziele miałam jechać nad wode. W niedziele pojechałam nad wode tak jak planowaliśmy z rodzinką. Było zajebiście. Połaziłam po wodzie no a co najlepsze opalałam sie. No a po południu przyjechała reszta rodzinki. A wtedy byłam już całkiem spalona. Nie poznali mnie nawet... ale ja nie byłam opalona tylko SPALONA ale juz wcześniej byłam troche opalona wiec czerwona nie byłam. Tylko troche=] W poniedziałek... to było najgorsze... ruszyć sie nie umiałam!! Tak sie opaliłam, że nawet siebie nie poznałam. Jeszcze w niedziele jak wróciliśmy musiałam sie smarować maślanką ,bo mnie wszystko piekło i nie umiałam nawet usiąść. Ale jakoś spałam. Ale w poniedziałek do budy nie poszłam chociaż miałam iść. Zostałam w domu bo mi było niedobrze i kręciło mi się w głowie. TRAGEDIA. Potem jak szłam do pokoju zrobiło mi się ciemno i weszłam na stolik i na kanape tak że omało bym sie przewaliła. Pierwszy raz mi sie coś takiego zdarzyło... A we wtorek juz poszłam do budy. W środe ... hmm... DZIEŃ DZIECKA :) No ale nic nie dostałam =/Bo moja mama nie mogła iść do sklepu i powiedziała że w czwartek pójdziemy i mi coś kupi=P. Dotrzymała obietnicy odrazu po szkole poszliśmy do sklepu z szkrabem.A przy okazji dostałam pierwszy raz piątke z chemi :) I jeszcze z bioli dostałam w czwartek dwie czwórki=D . A jako prezent dostałam... torbe, bluzki,4pary butów=D i ma mi jeszcze kupić spodnie. No i potem poszliśmy sobie pospacerować. A potem poszłam z Rudą się przejść. W piątek...hmm... też nie robiłam nic ciekawego... poszłam do budy, no i na w-f sie nieźle zmęczyłam bo musiałam wszystko zaliczać bo długo nie ćwiczyłam=/ ale jakos przeżyłam... No a po budzie jak przeważnie poszłam na spacerek z Rudą ... poszłyśmy do mc zjeść pysznego mc roya czy jakoś tak (czyt. mak rojal ) normalnie działa jak narkotyk ... że mogłabym go jeść codziennie. A potem jeszcze poszliśmy se kupić picie i wafelki i miałyśmy dość na cały dzień=] No a jak wróciłam około 22 to poszłam jeszcze na kompa i TV no i nynać. A w sobótke hmmm... rano poszłam znowu z mamą na targ... kupiłam sobie owoce i jakies tam ubrania. Potem przyszła moja psiapsioła i poszłyśmy sie przejść.No i tak idziemy gadamy...czytam smsa od Boya a jacyś syncy na nas trąbią i coś tam krzyczą : czy pojedziemy z nimi i że jesteśmy fajne dziewczyny.Hehe,oczywiście nie wsiadłyśmy...bo aż takie to my nie jesteśmy.No i jeszcze połaziłyśmy i poszłyśmy se na ławce koło mojego bloku usiąść no i nas zaczepili tacy kolesie (jednego znam, a reszte z widzenia) jeden z nich jest kumplem takiego synka co sie Rudej podoba.Jak na złość zaczął padać deszcz=/ Poszliśmy do klatki. Potem spotkałam Pati z jakimś kumplem. Wyszła se na fajke.Jak ona może to palić...fee...No i jeszcze pogadaliśmy troche i Ruda poszła w deszcze do domu heh musiała biec ale jakoś dobiegła do domciu. No i w niedziele pojechałam z rodzicami na giełde. Jak tam jechałam to lało okropnie no i burza była. Kupił tata jakieś części a my z mamą coś do jedzonka i pojechaliśmy do hagebau zobaczyć czy są jakieś drzewka na działke do nas ale nie było nic ciekawego wiec pojechaliśmy do auchan i tam kupiliśmy THUJE takie drzewka :) No i pojechaliśmy do domku ... potem przyjechali goście do nas. No i nam sie nudziło w domku wiec pojechalismy sobie jeszcze do jakiegoś sklepu. A potem przyjechał do mnie mój BOY:) Pogadaliśmy a jego brat poszedł do Rudej i chodzą ze sobą. No i po tym wszystkim poszłam spać:) No a dziś też nic ciekawego nie robiłam... rano do budy jak zawsze... Jeszcze na w-f naczął padać deszcze rrr...ale jakoś przetrwaliśmy i wróciliśmy do budy. Potem nareszcie do domku:) Już powoli wystawiają oceny.Ehhh. Po budzie poszłam z mamą po jakieś tam zakupy. No i teraz siedze w domu:)Bużka dla mojego misia=*
|
|
|
|
|
Witam.Wróciłam z pogrzebu,juz po wszystkim.Mój dziadziuś zmarł w poniedziałek po południu płakałam,oczywiste.Jak go przywieźli na ostatnie porzegnanie w środe to dotknęłam jego rąk,były zimne wiadomo,ale powiedziałam mu że go kocham dotykajac jego rąk,napewno sie ucieszył.Teraz niechce o tym myśleć.Jest już w królestwie niebieskim z aniołkami ja o tym wiem.Był dobrym człowiekiem,nikomu krzywdy nie zrobił.Wolał komuś zrobić lepiej niż sobie.Za wszystko go kochałam, kocham i kochać będę.A wspomnienia zostaną napewno ale bede je wspominać napewno pozytywnie i przyjemnie.Niech spoczywa w pokoju[*][*][*][*][*]
A teraz napisze co ciekawego robiłam. W poniedziałek byłam w budzie bo jeszcze niewiedziałam nic o tym i niepojechaliśmy tam.Na wf nie ćwiczyłam więc gadałam sobie z Maja,a Ruda z Klaudią.Gadałyśmy własnie o moim dziadku!Ale też o innych rzeczach.Potem jak wróciłam ze szkoły,mama mi powiedziała że zmarł dziadek.Ja nieumiałam wogóle uwierzyć!Bo go niewidziałam.Potem starałam sie niemyslec o tym.Zrobiłam głupie zadanie z gery i poszłam na dwór z Rudą potem posiedziałam z pieskiem i odprowadziłam Rudą.Potem jeszcze moja mama zadzwoniła do babci jak sie czuje.Powiedziała że dobrze ale poszła spać do mojej cioci bo oni się o nią bali.Póżniej ja poszłam oglądać telewizor i poszłam spać.We wtorek miałam wczesną pobudke bo musieliśmy jechać do babci żeby zajechać wcześniej i załatwić wszystko związane z pogrzebem,i pokupić wszystko co jest potrzebne.Jak jechaliśmy to Monia zadzwoniła do mnie i pytała gdzie jesteśmy itd.W aucie sobie myślałam , patrzyłam i podziwiałam widoki.Jak dojechaliśmy juz na miejsce to pojechaliśmy do miasta z Babcią bo chciała kupic sobie strój żałobny jakiś czarny.Ale niebyło takiego jakiego chciała. Wiec poszliśmy kupić tylko coś do jedzenia dla gości,którzy przyjadą na pogrzeb.Potem jeszcze poszlismy do cioci do sklepu.A moja mama z ciocią poszli coś tam załatwić a ja poszłam z babcią do fryzjera.No i mielismy sie spotkać w sklepie cioci.My z babcią przyszłyśmy pierwsze.Zjadłysmy sobie pizze i wypiłyśmy herbate.I akurat spotkałam sie z Martką,Rafałem i z ciocią.Przyszli na chwile do sklepu i poszli bo też musieli kupić sobie jakieś ubrania.No i jak wróciliśmy to jeszcze przyszła Monia,ciocia,Ola i Michałek.Mały Michaś wyciągnął mnie żebym z nim zagrała w jakieś paletki czy co to było.Nie miałam zbyt humoru ale zagrałam.Ale akurat jak grałam jeszcze mój EX przechodził nawet sie nieobejrzałam.Tacy fałszywi z tym jego"przyjacielem"że niewiem.Potem jeszcze rodzinka mnie zaprosiła tam do siebie do domu.No to poszłam,było dość późno.Posiedziałam troche pomogłam robić sałatke i kąpać maluchów no i kuzyn mnie odprowadzi.Było bardzo ciemno wiec wziełam go pod rękę.Bałam sie tak późno iść.Odprowadził mnie do sameg domu i potem musiał sam wracać.W środe był pogrzeb dziadka o 14.A o 13 przywieźli go do domu żebyśmy go zobaczyli ostatni raz.Rano jeszcze pojechaliśmy pokupić wszystko dla gości i takie tam inne,jak wróciliśmy to juz moja mama z babcią szykowały wszystko a ja pojechałam nad staw z tatą.Siedzieli tam wędkarze i gadaliśmy z nimi i zapłacili za łapanie rybek.Póżniej poszłam z tatą zobaczyć dokąd jest granica naszego pola,tata pokazał mi nore lisów,psa próbowałam tam wsadzić ale za chiny nie chciała tam wejść.Widziałam też jajeczka ptaszka takie niebieskie z czarnymi kropkami,ciekawe co to za ptaszek a jakie ładne gniazdko miał.Ciekawe jak one robą to gniazdo.Jak już pochodziliśmy to pojechaliśmy do domu babci.W czwartek o 11 pojechałam na procesje.Potem do miasta załatwić takie sprawy z mieszkaniem.Potem siedzieliśmy przy stole z rodziną i gadaliśmy sobie a wcześniej jeszcze byliśmy nad stawem sie opalać.A dziś o 7 rano była msza za mojego dziadka.Po mszy pojechaliśmy z babcią,rodzicami i moją kuzynką do miasta.Kupiliśmy sobie lody.Odwieźliźmy ich i pojechaliśmy do domu.No i juz wróciłam.Niedawno gadałam z Rudą przez telefon bo sie dawno niewidziałyśmy.Jutro gdzies pójdziemy.Dobra to ja kończę.Pa=*
|
|
|
|
|
Chciałabym stać się białą kartką
I wszystkie niepotrzebnie zapisane słowa
Wyrzucić
...Mam już dość bólu i cierpienia zadawanego mej duszy...
...Mam dość tych, którzy mnie krzywdzą i niszczą pomału...
Tak bardzo chciałabym
Stać się znów na pozór białą kartką
I każdym możliwym sposobem
Zetrzeć pismo mego sumienia...
Kiedy niepostrzeżenie spadnie łza
I kiedy znów ogarnie mnie złość,
Kolejny raz zakrzyczę Wam w twarz
Że mam już wszystkiego dość
MAM DOŚĆ...
Hejka=***
Zaczne od poniedziałku.... W budzie niebyłam na pierwszej lekcji :) Bo niebyło i poszłyśmy z moimi kumpelami z klasy na miasto =P Poszłysmy do kumpeli do domu bo chciała po coś iść.I siadły na ławke a ja z Rudą stałam Potem Spice wstała i miała brudny "tyłek" hehe . Bo na ławce załatwił sie ptaszek . Samo mówi za siebie że była brudna =P ałyśmy zlewke z niej <lol2> Bo ludzie przechodzili a ona sobie czyściła to chusteczką.Jak to wyglądało o boże.A jak ktoś sie na nią patrzył to mówiła "no co brudna jestem i czyszcze to!"hehe. Potem na macie miałam zlewe z Rudej bo sie wkurzała nad zadaniem.Nieumiała coś narysować.Żucała ołówkiem i wogóle haha. Gardło mnie bolało cały dzień =( Wiec potem poszłam wcześniej spac. A we wtorek nieposzłam do budy bo sie źle czułam i wogóle chora byłam.Babcia zadzwoniła i złe wiadomości przekazała. Że zmarł jej znajomy. W mojego dzidziusia wieku =( A tak niedawno z nim gadałam ehhh. On myślał ze koniec z moim dziadkiem bo coś sie stało mojemu dziadkowi (już pisałam o tym) i on mówił mi że jest w jego wieku. I myślał ze z dziadkiem koniec .A jednak on pierwszy zmarł ehh. No i jeszcze taki chłopak w wieku 15 lat sie POWIESIŁ =( czemu? Problemy z rodziną i nauką![*][*]
>>"NIECH SPOCZYWAJĄ W POKOJU"<< A mój dzidzuś zdrowieje i niech czuje sie dobrze jak zawsze=*
Potem poszłam do lekarza.I kazał mi cały tydzień w domu siedzieć. Potem poszłam do sklepu i kupiłam sobie mini i kurtke to i to białe a jakie fajne ahh cacy =P i potem oglądałam (Na Wspólnej,Mamy Cię,Detektyw) i poszłam spać =] W środę musiałam iść do budy,bo sprawdzian musiałam pisać z fizy. A na histori poszliśmy na apel :) Omineła nas hista naszczęście (księżyc) Potem zaklikał do mnie jakiś nieznajomy i z nim pogadałam.Z budy mojej jest. W czwartek wstałam o 7.15 bo myslałam ze do budy pójde ale jednak sobie nieposzłam :) Wziełam antybiotyk i znów poszłam spać i wstałam chyba o 11 =] Potem pilnowałam dzidzie. Pobyłam troche na kompie i poszłam sie uczyć na biole na piątek bo sprawdzian. Miałam dokańczane okienka malowane itd. A dziś... hmm... Byłam w budzie ...tak na zmiane hehe:) Raz ide a raz nie =P Był taki ładny synek w szkole niewiem skąd sie wziął!! Bląd włoski, niebieskie oczka, kolczyk w brwi.MmMmMm:) Ładniutki. Póżniej poszłam z mamcią do sklepu po kolczyk do pępka. A potem na spacer z Rudą=P Spotaliśmy takich dwóch kolesi pogadaliśmy troche i wzieli nasz numerek i poszliśmy bo śpieszyliśmy sie na spotkanie z Piotrkiem.Bo miał przyjechać.Pochodziliśmy z nim dośc długo bo niedawno wróciłam. Wyszłam z pieskiem byli ze mna Ruda z Piotrkiem no i patrze a idzie Pati.Przywitałyśmy się ale ona musiała iść do sklepu.A potem już niewszyła.Trudno.A teraz jestem wykończona.Nogi mnie bolą strasznie.Bo powinnam leżeć w domu bo chora jestem własciwie juz zdrowieje :) No ale zaraz ide na TV ,wykąpac się i nynać:) Jeszcze przyszli do moich rodziców znajomi =P Więc kończe! Buziaczki sUoneczka=***
|
|
|
|
|
Cześć sUoneczka=***
No nadszedł czas na dodanie nowej noteczki;)Zaczne od czwartku.No jak zawsze rano do budy...a po budzie na spacerek poszłam sobie z Nicolą...chodziłyśmy po kosmetyczkach bo chcemy sobie zrobić TIPSY ŻELOWE ale w wakacje... drogie one są około 100zł ale fajniuchne:) Potem szłyśmy tak jeszcze pochodzić... i zobaczyłyśmy takich chłopaków co nas wcześniej zaczepili...niepoznałam ich jeden sie obiął drugi jakoś inaczej ubrał i wogóle.. dlatego niezatrzymałyśmy sie...potem przyszliśmy do mnie do domu i szukaliśmy jakiś fajnych wczasów albo koloni...ale najbardziej to pojade albo do Gąsek albo Kołobrzegu z Nicolą i bedziemy same albo koło mojego brata hotelu...Potem ją odprowadziłam pogadałam na GG i pooglądałam coś jak zawsze przed snem hehe=] i poszłam nynać...W piątek fajnie w budzie było...na PDŻ niebyłyśmy to poszłyśmy se pogadać na korytarzu w budzie z dziewczynami z klasy... gadałyśmy o kolczykach tatuażach itd. heh fajnie było;) Potem na W-F biegaliśmy ... zmęczyłam sie troche... a na drugim W-F gadałam przy graniu w siate z Aną i Baśką... zajebiście sie mi z nimi gadało... a Ruda gadała z Klaudią bo niećwiczyły obydwie=P A na przerwał miałyśmy na kogo popatrzeć ... najbardziej to Nika ...bo ten synek sie jej podoba a miał koło nas lekcje ;) W budzie sie troche z nią pokłuciłam ... ale po 2 minutach juz gadałyśmy normalnie jak zwykle... Potem na spacerze zderzyłyśmy sie i Nikoli sie nogi poplątały i gdybym ją nieprzytrzymała to by spadła <lol2> to było ZAJEDWABISTE!! Uśmiałam sie jak nie wiem...nawet ona sama z siebie miała polewke...Potem szliśmy koło słonecznej...i nas te synki zaczepili...i gadali coś tam czemu niezaklikaliśmy do nich na GG itd...potem zobaczyłam mojego EX ...qrcze troche żałuje że juz z nim niejestem... niewiem czemu... przeciez sie cieszyłam jak sie rozstaliśmy?? Odbija mi całkowicie już...=// Potem wysłałam Nicoli takie smsy śmieszne na jednego dała sie nabrać ...ale przyjeła to dziwnie... bo chodziło tu o takiego chłopaka a ja jej o nim przypomniałam i płakała=(( W sobote...z rana przyszli jacyś goście i wiercili coś tam...=/ale trwało to tylko chwile naszczęście... jeszcze na dodatek od rana bolało mnie gardło niewiem od czego nawet=(Póżniej poszłam z mamą do sklepu jeszcze pooglądać jakieś miniówy ale nic niebylo ciekawego a mi sie dalej juz niechciało chodzić...przez to GARDŁO=( Potem weszłam na kompa... Nicola zadzwoniła że przyjdzie później...=/No i jak przyszła to poszłyśmy sobie na lody... potem ubrała szpice fajnie wyglądała w nich=] Jak szliśmy do niej to spotkałyśmy Aśke ( taka laska co ma coś do Nicoli) bosze...gadała coś do niej ze ma ściągnąć kolczyk z brwi (a mówi tak dlatego że ona tez ma) nie cierpie takich lasek które gadają innym co mają robić Nicola i tak nieściągnie tego kolczyka...a ona nie ma prawa tak jej mówić=/ Śmiałyśmy sie póżniej z trampki bo skakała po piaskownicy z qmpelą<lol2>takie cfaniary a jak dzieci sie zachowują...potem Gośka dzwoniła dwa razy chyba...a mój brat z Jolą na basen do Tarnowskich Gór pojechał=/Też musze sie tam kiedyś wybrać... Na GG gadałam z Mateuszem, Piotrkiem (oby dwa byli na imprezie hehe) i z Kamilem...=]]Póżniej przyjechali wszyscy do domku bo byłam sama i oglądałam jakiś film i poszłam nynać.Aha zapomniałabym...Ostanio znowu gadałam z Chudym=//Znowu mi o sobie przypomina eh...ja już niewiem co on chce...pisze ze chce buzi...a tak dawno niegadaliśmy ze sobą...już nic nierozumie!!Dzisiaj od rana chora jestem boli mnie:gardło,głowa i mam katar=//Tragedia=( Przyjechał dziś Mariusz z Marleną...Marlena zrobiła sobie warkoczyki takie z bawełny...wydłużyła sobie...No i ma te śliczne TIPSY =]] Teraz znów jestem sama w domciu...bo rodzice pojechali z pzyjaciółmi na jakiś festyn...a wczoraj byli na pifffku.A bracia z laskami też gdzieś wybyli...a ja z psem w domu=P Mój brat niedawno dzwonił o te wczasy czy są wolne miejsca w Kołobrzegu ale nie ma już =( Jak wróci to poszuka jeszcze jakiś ofert i zobaczymy.Dobra kończe...MuAaA=***
|
|
|
|
|
SiemQa =***
Bedę musiała zacząć od soboty =] A wiec w sobótke był jakiś koncert u nas wiec ja z Nicolą sie spotkałyśmy i poszłyśmy na ten koncercik...zobaczyć co to wymyślili... gorszego to ja chyba niewidziałam... same dzieci tylko były chyba ze potem dopiero sie reszta schodziła...hehe podobno jacyś indianie tam tańczyli o bosze... i K2U ... mozna powiedzieć nasi qmple... jesteśmy teraz tylko na cześć=] a czemu niechce mi sie opisywać... potem zadzwonił Piotrek do Nicoli... i nagle coś rozłączyło... gada do niego a on nieodpowiada... przerwało sie :/:/ myslałyśmy ze gdzieś nas widzi albo coś ze dzwoni... ale jednak nie=] poszłyśmy stamtąd bo nudy były... jeszcze jacyś kolesie nas zaczepili ale niemiałyśmy czasu pogadać... a nawet fajni byli =( poszłyśmy se do Nicoli na chwile i wychodzimy z klatki i patrzymy a tu... Bartek z Szymonem heh... zaczepili nas... i do baru jakiegoś nas zaprosili... wiec poszliśmy... i tam byli ich kumple... z 10 ich było... a my dwie... zajefajnie heh... fajni byli;) Bartek miał urodziny wiec fundował hehe=P Na bani niektórzy troche byli... ale dobra...potem bluzgali "skarpete"(naszego wroga) hehe... potem zaczął Bartek sie bić z takim jednym ja im mówiłam zeby sie niebili itd. ale niedało sie=/ i poszłam bo sie wkurzyłam... i potem znów ich spotkaliśmy =] pogadaliśmy jeszcze i poszłam na chate z psem na dwór jeszcze wyszłam .Potem na TV i nynać:) W niedziele cały czas padało pogoda była beznadziejna... po obiadku poszłam do kościoła... potem oczywiście na komputer...normalka=] Potem na wieczór przyszła Jola i Marlena z Mariuszem i Kacprem=] Marlena zrobiła sobie TIPSY ŻELOWE....zajebiste są...=] Też musze se takie zrobić... jak myślicie?? I musze se zrobić wiecej kolczyków w uszach bo mam tylko po jednym=/ Potem ściągaliśmy tapety na komórke=] No i potem pojechali do domku... a ja poszłam jeszcze sie wykompać i też spac bo było już dość późno koło 12 w nocy...No a w poniedziałek do budy trzabyło iść =/ koniec weekendu buuu...Miałam iść gdzieś z Niką ale jej sie niechciało bo mówiła ze jest chora...ale dobra...potem gadałam z Danielem bo jakiś zaklikał do mnie...gadał coś ze mu sie spodobałam i takie tam... za młody a o wyglądzie nic lepiej niemówie...ehh... czemu ten do którego coś czuje mósi mnie olać a ten kogo mam totalnie gdzies sie do mnie dowala bosze... potem patrze i Maja klika do mnie... ciekawe co chce=] No i mówi mi czy bym nieposzła z nią sie przejść...ja powiedziałam OK bo sie nudziłam... i miała przyjść za parenaście minutek ...wtym czasie gadałam jeszcze z Mateuszem i miałam z nim pograc w bilarda ale niechciało mi sie załadowac wr... i postanowiliśmy ze na żywo zagramy a nie ...Potem przyszła juz Maja i poszłyśmy...ale nagle zaczął padać deszcz... schowałyśmy sie... i jak przestało to poszłyśmy.... pogadałyśmy troche i poszłyśmy do domku;) Potem Jola z Damianek grali w pacmana hehehe... taa gra wciąga... mówie Wam=] Mają przynieśc dziś dżojstik bo moja mama chciała zagrać hehe... Potem jeszcze oglądałam na TV 997 =] i coś tam jeszcze i poszłam spać=P Dzisiaj znowu do budy...Zwolnieni byliśmy z ostatniej lekcji naszczęście=] W budzie gadaliśmy z Piotrkiem troche... później mi Biały powiedział że chce ze mną pogadać... ciekawe o czym...?? Teraz jestem w domQ i przed chwilą klikałam z tym pojebem Daniele i z Majką a teraz jeszcze z Łukaszem i tam innymi...Zaraz ide sie uczyc a potem chyba bede grać w PACMANA hehe i pooglądam jak moja mama bedzie grać ale bedzie polewka... lepiej niemówić...hehe.A tam pozatym to już chyba niebede nigdy z...=( Pewnym chłopakiem co zawrócił mi w głowie...a teraz kontakt sie urwał...i chyba nigdy niewróci...czemu nie możemy być razem? Tylko zawsze osobno... a mogło być tak pięknie...Jeszcze Nicola z Bejbe i by było fajnie... ale on wszystko zepsół... ciekawe czy chociaż żałuje...nawet prosto w oczy mi juz nie umie popatrzeć... chyba niewie co zrobił...bo inaczej by patrzał...i dobrze niech żałuje...może jeszcze coś będzie?? Chciałabym=( Kończe CiAoOo=*
|
|
|
|
|
HejQa=*
Powiem wam co ciekawego robiłam u rodzinki w Kielcach.A wiec w niedziele rano wyjechałam z Jolą,Damianem i z Rodzicami no i z pieskiem.Potem jak dojechaliśmy staneliśmy nad moim stawem i spotkaliśmy sie z rodziną Wioletki.Czyli moim kuzynem,kuzynką i ciocią.Pogadaliśmy sobie troszke jak zawsze.Poszliśmy wszyscy nad staw i tam byli znajomi moich rodziców już na nas wcześniej czekali była tam:Ela,Andrzej i ich córka Sylwia moja imienniczka:)Ta Sylwia jakaś smutna była bo niemogła sie spotkac z chłopakiem itd.niebyła zbyt rozmowna ale ogólnie O.K moi rodzice sobie pogadali z nimi potem pojechalismy po babcie...a tam zastaliśmy:moje dwie ciocie,babcie i dziadziusia,wujka,Monisie(moją kuzyneczke)Michałka,Oleńke,Rafała ,Marcina no i oczywiście MARTA też była moja kochana kuzyneczka;)Ale ona niechciała jechać wiec pojechała sama babcia z nami.Posiedzieliśmy jeszcze dłuugo nad moim stawem i pożegnaliśmy sie z Sylwia i jej rodzicami...pojechaliśmy do babci na chate... prawie niemieściliśmy sie w aucie(chociaz to auto jest duże)Jola Damian Ja Babcia Tata Mama...Tragedia...ale dobra jakoś jedziemy...Nagle idzie wujek(taki fajny koleś muwie wam przy nim da sie tylko śmiać)Babcia siedziała z przodu...a wujek spytał czy byśmy go niezabrali ze sobą heh...nie było miejsca ale sie wepchał i siadł na babci i tak jechaliśmy hahaha babcia po nim wrzeszczała i wogóle ale oczywiście dla żartów bo jej było niewygodnie itd.to było poprostu piękne nieumiałam powstrzymać śmiechu hehehe...wszyscy w aucie ze śmiechu niemogli wytrzymać mi aż łzy poleciały oczywiście ze śmiechu potem poszłam na spacerek z Martą ,Damianem i Jolą było ZAJEFAJNIE szliśmy na dłuugi spacerek:)poprostu tego niezapomne:co my tam robiliśmy lepiej niegadać było tak ciemno...zaczepili nas jacyś kolesie:D i sie im spodobałam i Marta:P Ale poszliśmy dalej wróciliśmy chyba o 23 heh:] potem nogi mi odpadały i odrazu do łóżeczka poszłam;)Potem w poniedziałek rano pojechałam do miasta (Busko-Zdrój)poszłam do mieszkania i tam troche posprzątałam z Jolą i Martą.Potem poszłam postawić lody:D włoskie pycha były mmmmniam:)Potem pojechałam znów nad staw i oglądałam sobie jak coś tam stawiali...i poszłam do autka z Martą i słuchaliśmy na fula muzyczke:D Potem pojechaliśmy do Badrzychowic do rodzinki odwiedzić moje kuzynki i Martynke (mojej kuzynki córka) Potem mieliśmy zawieść Damiana z Jolą do Buska ale jednak spali u mojej babci...No i we wtorek od rana opalałam sie nad stawem.Potem zawieźliśmy Jole i Damiana do Badrzychowic i z tamtąd pojechali do domu... bo już musieli jechać=( Póżniej znów sie opalałam z Martą cały czas:] Potem przyjechali znajomi: Ania z chłopakiem, Ela z Andrzejem ale tym razem bez Sylwi:P No i poszli z moimi rodzicami w inne miejsce i robili grila a my z Martą gdzieś indziej byłyśmy...ale jak juz sie troche opaliłyśmy poszliśmy na tego GRILA:) było fajnie i ten chlebek pieczony mmm pycha:) około 16 zaczał padać deszcz to sie zebraliśmy...pożegnaliśmy z nimi i do domu...Marta potem pojechała już do siebie do domku:( a ja sie nudziłam przez cały wieczór:( pojechałam z rodzicami na lody bo mi sie nudziło jak niewiem a na dodatek burza była:/ no i obejrzałam coś w TV i poszła nynać...w środe...coś strasznego...dziadek sie dusił nieumiał oddychać...cała rodzina sie zeszła bo myslała ze już koniec jego życia pomagali mu itd...ja zadzwoniłam po pogotowie i przyjechali ale mu sie poprawiło (niechce tego tak opisywac bo mi smutno) zawieźli go do szpitala i potem tam pojechaliśmy go odwiedzić i już sie poprawiło mu...potem pojechałam do cioci do sklepu znajdłam tam pizze i takie tam :] i potem ciocia uczyła mnie kasować na kasie heh Ale Zabawa...a jaką frajde miałam hehehe.Potem babcia mi opowiadała jak zaczęła sie choroba mojego dziadziusia...No i potem pojechaliśmy już do domku...Spałam i do budy poszłam,poznałam nowego kolesia Piotrka spoko jest.Chciał nas poznać i poznał:)Dlatego sie tak patrzał na nas w budzie heh...Mykam juz z kompa.Bu$$$Ka=*
|
|
|
|
|
Dziś żal ogarnął serce me,
Gdyż straciłam właśnie Cię.
Nie chcę dłużej na tym świecie żyć,
Lecz przy Tobie znów pragnę być.
Powiedzieć Tobie, że bardzo Cię kocham,
Gdyż bez Ciebie ciągle szlocham.
Zniszczyć barierę pomiędzy nami
Uciec od ludzi i być tylko sami...
HejQa!!
Dziś mam zajebistego humorka=] Przyjechała Patrycja domnie(znaczy do babci ale do mnie przychodzi)
Wyszłam na dworek tak około 13 bo byliśmy zwolnieni heh:D
Najpierw byłam z Nicolą ,a potem ktoś do domofonu dzwoni...
Aaaa... tu mówi Pati ona zawsze ma fajne słownictwo (Qr**, h****o, poje****, spier***** hehe itd...)
No i wyszliśmy i we trzy łaziłyśmy po mieście...
Coś nas napadło i poszłyśmy jeździć windami =| heh...
Sprawdzałyśmy które są fajne bo u mnie robią nową:D
Potem jak poszłam na chwile do domku to one widziały"skarpete"(taka laska)i ją wyśmiewały itd...a Pati zdolna jest do tego...Nicola tez umie nieźle bluzgać a jak sie wkurzy to hoho=P
Widziałyśmy Nicoli byłego hehe... bosze... nawet niezawołał zeby pogadać chyba wstydził sie Patrycji heh...
Widziałam jeszcze niuńka(śliczny chłopczyk)ale nic do niego nieczuje=P Kiedyś powiedział do kumpla że mu sie podobam a ja to słyszałam heh;) kogo tu jeszcze spotkaliśmy hmmm... a jeszcze poznaliśmy sie z takim jednym Misiem fajny koleś :D sms-ujemy z nim teraz;) Aaaa... widzieliśmy Bartka hehe gwizdał chyba na nas i machał bo Nikola widziała =D no i jeszcze takiego innego Bartka widzieliśmy ale niegadalismy z nim bo był za daleko... jeszcze spotkaliśmy Adama ohh... z laskami jakimiś szedł heh ładnie ładnie!!=P Kurde dużo osób jeszcze widziałam Kaśke, Łukasza, Kapcia(hehe) ,Dawida, Patrycje, Karoline, Tomka, Masego , Roberta, Robsona, Przemka, laske Robsona, Damiana i jeszcze dużo innych ale niechce mi sie wymieniać... Widziałam też takich ładnych dwóch chłopaków(bruneci) hehe:D
Widziałam Pauline jak szła z innym chłopakiem =/// chyba zdradza swojego albo sie z nim pokłóciła...eh...
Ale wsume z tamtym była po południu a z chłopakiem na wieczór:| i coś niebardzo sie przytulali ...
No i potem poszłam do domku czyli że teraz przed chwilka wróciłam;) Rozmawiałam sobie z Olą jeszcze aaa no zapomniałabym ona tez ma chłopaka nawet nawet fajny=D
Spotaliśmy takich dwóch jak byłam z Nikolą i chcieli pogadać z nami ... ale ja nie chciałam...
Czemu?? Bo zawiodłam sie już na chłopakach =/ mam ich dość...
No chyba że jakiś fajny bedzie który pomoze mi o tym wszystkim zapomnieć...
Ale narazie za wcześnie może zaniedługo... bo już mi przechodzi to powoli... co sie stało...
Okienka mi dziś wymieniali ... i narazie niemoge ich otwierać powoli zaczyna brakować mi tu tlenu!! Gorąco...
Teraz wcinam winogron hehe:)
Musze sie przyznać że niechce mieć chłopaka dlatego że jeden mnie zranił bo go Lovałam...=( a teraz coś mnie odepchało od niego...
On też mnie ale coś niewyszło... tylko niewiem znów co=((
I dlatego jak widze go to odrazu mi smutno... dlatego staram sie go niewidywać i niemyślec...
ale sie tak nieda... Ci chłopacy mają chyba ze stali serca...
Myśle że znajdzie sie jakiś którego polovam ze wzajemnością... bo z przymusu albo do szpanu niebede chodzić... bo to głupota... ale załuje że go poznałam... bo tak to bym o nim nic niewiedziała i miała go głęboko ale musiało sie tak stać ze sie spotkaliśmy i poznaliśmy... na początku było bardzo fajnie ale potem sie zmieniło...
Nie wiem czemu?? Wie ktoś?? Help...=(
Dlatego daje se spokój ...ale zawsze ta iskierka nadzieji jest...
Ten tytół notki to jest do niego...
Chociaż zaczynam już niewierzyć w cud ze ja i on ... bedziemy razem...
Ale ciągle mam tą nadzieje...
A jak nie to będe musiała starać sie zapomnieć i poszukać innego...Ehhhh....=(
Dobra dosyć tych smutasów... Jutro jade do Martusi i troche poszalejemy.Myśle że bedzie fajnie znaczy sie napewno bedzie:) Wróce w środe albo wtorek;) Będe tęsknić za wami skarby=*
Mykam...
Pozdro dla wszystkich którzy są zemna chociaz niemuszą...
BiG kISs=*
|
|
|
|
|
Smutek, żal i może cierpienie
szamoce sie w klatce serca,
może to do bólu uwielbienie,
jakaś myśl bliska, błędna.
Błędny rycerz nie odnalazł drogi,
zagadka stuleci wciąż nierozwiązana
a świat światem, wciąż sie kręci,
czekając ostatniego tchnienia.
Nie chowaj uczuć do kufra,
nie zamkniesz ich przecież na klucz,
nie czekaj rychłego końca,
najpierw w życiu sie potrudź.
Hejka=***
Co tam u Was...? U mnie niejest źle ale za dobrze teź nie jest...=(
Chodzi tu o uczucia...Juz sama nic niewiem...
Co czuje...??Może już nic??
Już nieufam nikomu=( Chodzi o chłopaków...
Nieche już mieć z żadnym do czynienia...
Za dużo myśle i marze...
Jest mi smutno... ale wytrzymam...
Są też oprócz uczuć inne ważne sprawy...
Takie jak Moi przyjaciele=*
Kofffam Was =***
Ostanio połóciłam sie z Mają... Ale to była głupota...wsumie poszło o nic... ale potem zaklikała do mnie czy sie gniewam... powiedziałam ze troche mnie to wqrzyło ....ale potem już sobie wytłumaczyłyśmy to wszystko i jest już dobrze... Normalnie już gadamy i wogóle tak jagby to sie niestało...
Ostatnio przyszłam późno do domu>(znaczy sie dla moich rodziców za póżno była wtedy 21.30!!!
)> i parents sie wQrzyli na mnie=// ale ja na nich tez ... bez sensu nie mam już 10 lat!! ale jestem najmłodsza z rodzeństwa i zawsze musze wszystko robić dobrze bo zawsze dla nich robie coś źle i wogóle... a mój brat może spać u laski i wogóle a ona u niego co prawda ma już dużo ponad 18 lat... ale mieszka z nami jeszcze ... mu można a mi nawet na dwór niewolno... znaczy sie nie do końca że niewolno ale do 20 przeważnie moge być... moja 13-letnia kuzynka przychodzi o 22 i jej rodzice pozwalają ... czemu mi nie?? =/// Bo dla nich jestem małym dzieckiem... zawsze bede bo jestem najmłodsza... ale przecież mam bratanka (ma roczek) ... nie wiem co o tym myśleć...? Dzwonią do mnie to przychodze do domu ... ale nadal coś im niepsuje... =/// zawsze tak było ... moi rodzice ciągle myślą o tych złych rzeczach czyli że mogą mnie pobić, okraść itd... ale jak sie tam komuś to zdarzyło to chyba mi niemusi?? Ale oni uważają inaczej... trudno... Oni poprostu sie za bardzo o mnie martwia doceniam to ale bez przesady...Co wy o tym sadzicie?????
Ehhh... a tak pozatym to wszystko O.K w szkole też jest dobrze ... Nic ciekawego nierobiłam
Przez te dni...A no moje urodzinki nawet fajne były=))
W następnym roku szykują sie chyba z 3 wesela jak dobrze pójdzie;)
Moich braci i kuzynki:D może jeszcze kogoś sie przytrafi;P
Jestem zaproszona na dwie 18-tki ale napewno niebede mogła pójść ... czemu?? Rodzice...mi niepozwolą=///
A tak bym chciała iść;( Miałam iśc na impre w sobote do Qmpli ale nie poszłam bo jakoś tak wyszło chyba zapomniałam ... mogło być fajne bo oni są spoko;)
W szkole dziś musieliśmy nosić krzesła bo 3 gim piszą sprawdziany=///
Ohhh... jak oni nas wykorzystują;) Ale niemieliśmy za to wf i wosu :D
Na dwór niepujde bo pada... rrr...co za pogoda!!
Jutro może gdzieś sobie pójde na spacerek;)
Pod koniec kwietnia na 1 maja jade podobno do Martusi i troche tam pobęde bo dopiero sie z nią bede potem widzieć na wakacje.
W wakacje ona przyjeźdźa do mnie na jakieś 2,3 tygodnie albo dłużej a potem jedziemy do niej:D
Potem razem jedziemy do następnej kuzynki do Francji ale to jeszcze niepewne =]
Nad morze jeszcze chyba pojade do cioci... i napewno jeszcze w wiele innych miejsc=]
Ostatnio przyszła do nas taka babka z "TELE 2" hehehe...i ściemy nam puszczała że mamy jakieś darmowe weekendy i wieczory GRATIS!! A potem mój wujek przeczytał to wszystko i żeczywiście były darmowe ale tylko do sieci "TELE 2" a wiekszość ludzi ma z TP i dziś ma dwonić mój tata tam i ich opieprzyć :)
Ale jak spotkamy tą babe to bedzie z nią źle=// wredna mniagwa!! Ale co tu bede o niej pisać heh...
Dobra ja kończe...Buziaczki Dla Przyjaciół=*[#/ffd700]
|
|
|
|
|
Siemka wszystkim;) Co tu pisać znów jestem starsza o roczek=P hehe... bo Mam urodzinki dziś;)
Już życzonka mi przyjaciele złożyli z tymi co sie widziałam:P Odprawiam sobie je w sobote... :)
Dłuuugo niepisałam ...wiem... ale napisałam notke ale jakiś błąd wyskoczył i notki nie ma=(
A póżniej mi sie znów niechciało pisać!
Byłam ostanio na pogrzebie Papieża ... w Wadowicach... ludzi było że hoho... ale wszystko widziałam :D
Oglądałam wszystko na dużym ekranie to co działo sie w Watykanie:P
Najgorsze było to jak pokazali trumne którą zanosili już żeby go pochowac w ziemi...
prawie wszyscy płakali...
potem poszłam sobie z Jolą i Damianem po KREMÓWKI ... mmmm...pycha:)
chociaz nawet całej nieumiałam zjeść ...ale jakoś mi sie udało ...potem robiliśmu sobie zdjęcia ...
zapaliliśmy znicze
i do domu jedziemy ....
Po drodze staneliśmy cosik zjeść:P wziełam se tam jakieś frytki z rybą;)
Windows mi sie popsół i teraz siedze na linuxie i całkiem nieźle tu jest może nawet lepiej...
Fajne gierki .... na początku nieumiałam sie połapać... nawet na gg nieumiałam nikomu odpisać:P
Jestem wkurzona na taką pewna osóbke ... :/:/:/:/:/ Właściwie na dwie!!
Jedna gada o mnie i Nikoli głupoty...(nasz wróg)
a ta druga osoba... hmmm... lepiej niegadać ... bo mi sie humor psuje... poprostu jak dlamnie to że jest FAŁSZYWY, KŁAMLIWY I PODRYWACZ to za mało(współczuje jego żone albo przyszłeś lasce...) !!
Miałam w budzie zepsuty humor... to jak zobaczyłam jak tacy jedni musieli za kare zbierać śmieci to odrazu humor poprawiony hehe:) to było dobre...!! Szczególnie ten worek co ciągnął Kamil za sobą heh...
Dobra ja mykam jeść obiad...
Pozdro dla tych co odwiedzają mojego bloga i Bu$kA dla znajomych =***
CiAoOoOoO =****
|
|
|
|
|
Siemka AllLlLl :* U mnie wszystko O.K =)
We wtorek wróciłam od kuzynek =P Było lajtoFfFo ....
zrobiłyśmy sobie z kuzynkami impresSske w chacie.... potem przyszedł kuzyn .... tragedia ,ale dołączył sie do impry ....
w lejka mnie nikt nie zlał bo sie nie dałam hehe=P Potem we wtorek oblał mnie Łukasz(mój EX) :////
i sie wkurzyłam i go wyzwałam no bo lejek był chyba w poniedziałek =/// no i ma wała...
a powiedział mojemu kuzynowi ,że życie bezemnie nie ma sensu hahaha!!
No ale trudno..... we wtorek pod wieczór pojechałam do domciu....
Szkoda że teraz do budy już cza chodzić.... tak szybko to minęło =(((
Wczoraj Nicola pofarbowała se włosy na bląd a Baśka na fioletowo.....bez komentarzy =P
Siedziałam se z Mają a potem Adą bo Nika nieszła do budy ... =P=D
Wczoraj byłam sobie na spacerku z Nikolą i kumplami .... =D=D
AaA w piątek przebiłam se pempek z Marleną =P Bałam sie jak nie wiem cooo...
Mnie to nie bolało ale Marlene troche taak ... trzymałam ją za ręke i mi wbiła paznokcia z bólu w ręke moją.... hehehe:) No ale juz jest O.K nieboli mnie wcale pępek tylko swędzi troszke a tak to spoko jak narazie=P
Za dwa tygodnie moje urodzinki są =P Bede je odprawiać razem z Jolą bo ona ma 15 a ja 13 kwietnia .... a Kacperek 5 kwietnia ma roczek hehe:) A Marta 6 kwietnia. Same imprezy w tym miesiącu będą ....
Dzisiaj miałam iść z Baśką i Nicolą do Majki ale jednak nieide... w następnym tygodniu=P
Sorki ze nie złożyłam Wam wcześniej życzeń ... ale nie miałam czasu =P
Teraz wam jakieś złoże a więc... :
ZGADNIJ KTO ?
ZGADNIJ SKĄD?
ŻYCZY CI WESOŁYCH ŚWIĄT...
NIE MYŚL SOBIE ŻE TO BAJKA....
ŻYCZE CI SMACZNEGO JAJKA ...
NIECH TRADYCJA WODE LEJE
BO ZAJĄCZEK DZIŚ SZALEJE ***
~~~WrOtE bY: SyLfFfIa=* ~~~
|
|
|
|
|
******
Jeśli zechcesz odejść ode mnie
Nie zapomnij o uśiechu
Możesz zapomnieć kapelusza
Rękawiczek,notesu z ważnymi adresami
Cokolwiek wreszcie -po co musiałbyś wrócić
Wracają niespodzinaie zobaczysz mnie we łzach
I nie odejdziesz
Jeśi zechcesz pozostać
Nie zapomnij o uśmiechu
Wolno ci nie pamietać mojej daty urodzin
Ani miejsca naszego i pocałunku
Ani powodu naszej piewrszej sprzeczki
Jeśli jednak chcesz zostać
Nie czyń tego z westchnieniem
Ale z usmiechem
Zostań.
*******
Siemka aLlL:*:)
Nie pisalam tak długo bo kompa miałam zepsutego :/ . . . Musze zacząć od niedzieli . . . wsumnie w niedziele sie nie nudziłam =D Rano pojechałam z Eweliną (moją 18-letnią kuzynką) na zakuupy. . . kupiłysmy se coś tam ...=D Bylyśmy tam dłuuugo bardzo=] a potem jak już obeszłyśmy wszystko i wogóle to do domku . . . potem zeszli sie goście =PP Moich braci laski (Jola i Marlena) i było spoko .. . potem z Jolą i Damianem i moimi parents . . . pojechaliśmy do restauracji i se zjedliśmy kolacyjke =]potem poszliśmy z Jolą poogladać rybki ,bo był tam staw kolo tej restauracji . . . po drodze mój father wstąpił jeszcze do jakiegoś tam kumpla . . .a potem do domku wracaliśmy z jakiąś godzinke ,bo to daleko było. . . chyba o 23 bylismy w domu=P Jeszcze potem Oglądaliśmy filmik bo mój brat wypożyczył był suuper. . .po filmie byłam juz tak zmęczona że poszłam nynac. . . heh :] W poniedziałek dzień wagarowicza=P no wiadomo gdzie byłam na wajach:] z kumpelkami gdzies tam sie włóczyłyśmy. . . potem jakiś pijak do nas przyszedł i zaczął gadac coś takiego że"mamy u niego na pieńku i że chce pogadać z nami" znając życie oczywiście my go zgluzgałyśmy i se poszedł heh=] potem znów na szóste przyszedł (nie wiem skąd wiedział ,że my tak jesteśmy) i sie pytał coś a my se poszłyśmy . . . bo niechciało nam sie z nim gadać hehehe =D We wtorek byłam se na spacerku z Niką łaziłysmy chyba do godziny 19 potem juz nam sie nie chciało i na chate poszłyśmy heh=P A w środe nic nuda po budzie cały czas w domu siedziałam bo Nicoli sie nie chciało nigdzie iść. . .=//// z psem tylko byłam =P No a dziś byłam na targu z mother. . . kupiłam se ciuchy na świeta i mother też se kupiła =P bo w Niedziele jedziemy do moich kofffanych kuzyneczek i do babci :]]] super bedzie;) (wole niemówić o lejku co to sie bedzie dziać . . .=P )Teraz czekam na. . . Nikole bo miała wpaść do mnie o 14 a potem na spacer i napewno dłuuuuuugi heh. . . =D ;) Oki ja bede kończyć . . . =P Nio tO . . . CiAoOo i BuźkA FoR AlLlLl :*:*:*:*:*
|
|
|
|
|
Ogarnia mnie smutek:
za tym co minęło i nie wróci,
za tym czym tęsknie,
za tym co piekło i niebo kłóci,
za tym który był jedynym,
za tym co me życie skrócił,
za tym co radości mi odebrał,
za tym co w mroku nocy się nie smucił.
za tym co żyje w innej krainie,
za tym co muzyką sie upija,
za tym co już nigdy nie minie,
za tym co me sny ciągle dręczy,
za tym co tylko naturalne uczucia uznaje,
za tym co cały czas mnie męczy,
za tym od którego myśli uwolnić nie mogę,
za tym na którego czekam,
za tym o którym chce zapomnieć
a po prostu nie potrafię. =(
***
ElO:* U mnie wsumie wszystko wporzo. . .
W sobote byłam na urodzinkach Rudej =P Było zajebiście . . .
Do domu przyszłam późno. . . a w niedziele głowa mnie bolała jak cholera. . .
ale jakoś to wytrzymałam he=)
W poniedziałek poszłam z Rudą na przebicie brwi.... FeEeE... siedziałyśmy tak chyba z godzine =/
bo dał jej maść na znieczulenie . . . i dopiero po pół godziny jej przebijał. . .
ja musiałam trzymać szczypce. . . i na to patrzeć. . .
jak już jej przebił to jej kolczyka nieumiał zakręcić. . . boshe . . . myślałam ,że go zaraz tam rozerwe=//...
ale wytrzymałam hehe=)
Teraz ma tego kolczyka drugi dzień i jest oki . . . nie boli ją . . . tyle dobrze. . .
ale ja teraz boje sie iść przebić pempek cholera=/=/=/
Od dziś mamy rekolekcje =P Dziś byłam ale nie wiem czy jutro pujde bo Ruda nieidzie. . .
wsumie to prafie cała klasa nieszła. . . hehe
dziś do budy przyszedł ten debil co sie zakochał we mnie i chciał chodzić ze mną ale jak sie nie zgodziłam to teraz ma coś do mnie...=/=/ nalewałam sie z niego ale udawał że niesłyszy ....
boshe jak ja nienawidze takich cfaniaków wrrrr...!!!!!!
Rano byłam u dentysty jeszcze do tej pory czuje to jak dawała mi zastrzyk do dziąseł żeby mnie niebolało BlE. . .
Ale już jest dobrze:)
Nie dawno była u mnie Nika =P pogadałyśmy trosiu i poszła na chate =D
Może w ten weekend pojade doo Marty (mojej koffffanej kuzynki)
Mój brachol kupił se dziś zajebistą komóre. . . a ja niedawno se kupiłam i niemoge nowej teraz mieć=(( wrrr... zresztom moja mi sie i tak podoba heh=P Zara bujam z kompa wykompac sie ładnie heh a potem na Tv pooglądac coś . . .=))) Oky ja spadam. Bu$$$Ka FoR aLlL =P
|
|
|