|
|
Benio16 przybywa. Hhhhelenka wpatrzona w TV zapowiedziała, że podejście kogokolwiek oprócz niej do pilota celem zmiany programu grozi śmiercią.
O ile nie znosi Ojca Rydza, to Benia nazywa "uroczym". Cyt. "jest taki sympatyczny, zupełnie jak nie Niemiec".
Nieniemiec już nad Polską, horda wiernych już na miejscu. Załoga barów starówkowych przytwierdza stoliki ogródkowe do podłoża, pomna niedawnych fochów kibiców. Tłum jest tłumem, nawet katolik może się wkurzyć, taka pielgrzymka a piwka nie uraczysz.
A tego lata dzieci do 16 roku życia latają za darmo z Centralwings. Teraz rozumiem, jak mi wrzucano do łba "kiedyś zrozumiesz, że teraz są najpiękniejsze lata twojego życia". Fakt. Były. Ale tanich linii lotniczych jeszcze nie zakładano.
Może ktoś mi podrobić legitymację gimnazjalną?
|
|
|
|
|
Napis na murze:
" KOCHAM CIĘ CZOSNECZKU !!! <3
4.05.2006 Jajko "
Lof is ol eraund mi. Tylko czy Jajko i Czosneczek mają szansę na pyszny związek? :)
====
p.s. kolejnym tekstem dnia jest ten z menu w Hokus Pokus " rybny filet w picie z warzywami, 7.90 "
a pita to niby czyja? tiah..
====
ps2. wczoraj poproszono mnie o dowód osobisty w knajpie. poczułam się cudownie, a Kochana Moja rozpłynęła ze szczęścia. może nie jest jeszcze z nami tak źle. Kochana Dwa zazdrościła.
|
|
|
|
|
|
Mam ochotę wszystko rzucić, wybiec z krzykiem i już nigdy nie wrócić.
|
|
|
|
|
Mam zaburzone poczucie czasowości.
To po pierwsze.
Po drugie - nadal bujają mną fale, nadal piecze mnie spieczony nochalek i nadal stosuję minimalistyczne makijażowanie, budząc postrach wśród ludzi wkoło.
Tak, to jeszcze niestety nie wakacje. Mało mi, małooo. I płakać się chce, że nie można zawsze tak jak by się chciało. Że przez większość czasu żyje się dla utartych schematów, dla spokoju innych, a nie własnej szczęśliwości tak naprawdę.
Owszem, jestem dzieckiem szczęścia. Mówię - mam. Pod warunkiem, iż naprawdę chcę. Gorzej, gdy wieje niepewność, wtedy zazwyczaj wpadam w trzciny, z których ciężko jest wydostać się ponownie i bez trudu na własny, pewny szlak.
Majowe utyskiwanie, czyli smutno trochę, bo było mi dobrze, a jest jak zwykle.
|
|
|