|
archiwum 2003
archiwum 2004
archiwum 2005
archiwum 2006
archiwum 2007
archiwum 2008
archiwum 2009
JESZCZE TROCHE
PANIE
PANIE
PANOWIE
Różności
ja
muzyka
stronki
|
|
|
Wkurza mnie już ten Szkot co tak macha, a i tak nie widać że nie ma majtek, to ja się może pochwalę. Mam:
- glizdy na suficie w kuchni, z których kiedyś powstaną WOŁKI zbożowe
- buty sado maso
- woreczek żółciowy w kształcie rogalika (obstawiam Sewendejsa z truskawkami)
- zdrowie, niczym przykład z książki pt "normy medyczne, czyli jak być super zdrowym"
- koleżanki szczęśliwie ustatkowane, kolegów zachowujących się już PRAWIE jak na swój wiek (nie dotyczy jednego egzemplarza)
- własne państwo, w którym zwierzakiem narodowym jest żyrafa
- permanentny brak czasu (chyba ktoś mi go bezczelnie podkrada, bo przecież ja nic nie robie)
- nie ustalony temat pracy mgr (niedługo koniec semestru, hę?)
- zapachowego hopla oraz narkolepsję (norma zimą)
- 91-letnią babcię kolonistkę, która farbuje włosy i chce iść z kumpelą na ZRYW
- niekończącą się chęć na czekoladę mleczną dmuchaną (pytanie - kto ją dmuchał).
A wy co macie? Mila, gadaj pałko :)
p.s. na zdjęciu pan Kuki
|
|
|
|
|
Zdarzyło mi się oglądać dzisiaj telewizję. Dość długo. Jako że reklamy stanowią obecnie KLU programu, analizowałam.
I powiem wam jedno, żaden z gogusiów od Gilette, żaden z gówniarzy od Sprite'a i żaden z przeciętniaków od Lecha, Carlsberga, Okocimia i Żywca, nie jest tak przystojny jak ten starszy szpakowaty facet z niebieskimi oczami od piwa Tatra.
===
aczkolwiek łezka mi się w oku zakręciła, gdy w tradycyjnym barze, gdzieś w szkockiej wiosce, rozsiadł się klan McGregorów (dziarskie chłopy w kiltach, oczywiście), zagrzmieli, że są SZKOTISZ, po czym napili się polskiego piwka Tyskie. hyhyhyhy :)
Mam dosyć tv na następny miesiąc.
|
|
|
|
|
|
Jak się bawisz w wizażowanie przez internet, to musisz liczyć się z konsekwencjami. Nie dość że NAGLE masz listę zakupów do zrobienia powiększoną o żakiecik lekko boucle, tweedowe spodnie, kozaczki koniecznie do rurek oraz kwasy i filtry (tak tak, zimą TEŻ), to jeszcze nigdy nie wiesz kto do ciebie zapuka jesienną nocą. Poprzez komunikator, oczywicie. I poprosi o pomoc w geografii, bo ma KLASÓWKĘ.
Ha!
====
EDIT
------
Dobra wiadomość dnia: mieszczę się w ciuchy z liceum i niektóre z ostatnich klas SP.
Zła wiadomość dnia: tęsknię za Edynburgiem.
|
|
|
|
|
|
Z cyklu rozmów szkolnych.
- No i jaki on jest? Przystojny?
- Hmm, bardzo inteligentny, mądry, zabawny...
- To ty lubisz takich???
:D
Fcale.
|
|
|
|
|
Dobra, powiem tak:
ALEŻ MI BYŁO FAJNIE :)
30 stopni, lekka bryza od morza, woda ciepła, basen chłodny, drinki kolorowe.
Dla kogoś kto nie miał praktycznie TYPOWYCH wakacji od 1,5 roku to zaprawdę powiadam Wam BOMBASTIK.
Troszkę plastikowo - folderowo, wiem. Zbyt bajecznie, o ile bajecznie może być ZBYT. Ale brakowało mi takiego właśnie och ach i opłaconego noszenia na rękach (nieopłaconego również).
Zakochałam się w Mieciu (mój wielbłąd) i jeepach (mój samochodzik), w piasku Sahary (delikatny niczym mąka) i błękitnej lagunie (coś dodać?).
Piosenki przewodnie mam trzy. Nowe, ale już klasyka z serii MINIDISKO:
hookey pookey, guliguliguliguli oraz if jor hepi of wekejszyn klep jor hend. Mam łezkę w oku :)
I w ogóle to fajnie tak sobie jeździć i np zrywać mandaryneczki prosto z drzewa, nie? Szczególnie jak już nic nie boli, asasasasa (przestało na dzień przed wyjazdem, grunt to dogadywać się z własnymi organami).
==========================
Link do zdjęć z lewej strony (wkrótce). Wakacyjnych, nie organów. Chociaż... :)
|
|
|
|