|
No co co. Nie piszę, bo nie chcę. Nie umiem, niech będzie. Nie umiem zebrać się, by szybko napisać i mieć z głowy Dużą Pisaninę, to dlaczego mam mieć czas i ochotę na tą małą i zupełnie nie istotną.
Wycinają nam drzewa, budują parkingi. Niedługo nie będziemy otwierać okien, by zachować te resztki tlenu. Tyle z newsów.
Poza tym zdałam sobię sprawę z tego, iż zbyt wielu rzeczy nie ogarniam. Nie ogarniam dlaczego samoloty latają, wielkie statki nie toną, ogromne mosty nie zawalają się pod ciężarem ciężarówek. Czytałam, sprawdzałam, tłumaczono mi wiele razy. Nie ogarniam i już. Tak samo jak nie ogarniam wojen, przemocy i zabijania. Tego nikt nie jest mi w stanie wytłumaczyć, więc robię to sama, uznając winnymi śladowe wielkości penisów. No bo błagam. Dlaczego jeden może żyć normalnie a drugi już musi kombinować, niczym ostatni dekiel.
I jeszcze ten upływ czasu, tego też zupełnie nie kumam. Niektórym czas chyba leci jakoś inaczej. Spieszą się, jakby jutra miało nie być. Albo jakby musieli wykonać pewną normę w takim a takim okresie i dopiero potem się wyluzować.
Świat staje na głowie, mówię wam.
|