|
|
|
* * *
|
Gdy Cię widzę, moje serce jest jak wiatr,
Lecieć za Tobą chcę, przez tysiące lat,
I przez cały ten czas, chcę
Widzieć jedną, tylko Twoją twarz.
Ten Twój uśmiech, co jak słonko lśni,
Na mym niebie, w tak pochmurne dni.
|
|
|
|
Sonet o Tobie
|
Włosy Twoje, jak morze falą okrywają się,
Oczy zaś twoje są jak ocean głębokie,
Twarz, jak żadna, jest tak niewinna,
A usta twe jak magnes przyciągają me.
Skóra, jak jedwab delikatna,
Gdyby coś idealnego istniało,
Byłoby to zapewne twoje ciało,
Najbardziej jednak cenię Twoje wnętrze.
To właśnie dla niego pół sonetu poświęcę,
Cudowne, boskie to za mało,
Trzeba dużo mówić by pasowało,
Ja może powiem króciutko,
Twoje serce spowodowało,
Że moje znów kogoś pokochało.
|
|
|
|
Chcę
|
Kiedy jest dobrze,
Chcę być ciągle z Tobą;
Ale tak, byś Ty była ze mną;
Chcę podziwiać Cię;
Ale Ty doceń czasem mnie;
Chcę słuchać Ciebie;
Ale Ty też wysłuchaj mnie;
Chcę w pamięci Ciebie mieć;
Ale Ty nie zapomnij mnie;
Chcę Twoją drogą iść;
Ale Ty na moją także wstąp,
Chcę byś mnie poznała;
Ja chcę poznać Cię;
Więc pozwól z Tobą spotkać mi się.
|
|
|
|
* * *
|
Nie to piękne co widzą oczy,
nie to co czują ręce
lecz to co serce dostrzec potrafi,
tylko to piękne. Nic więcej.
Kocham tak łatwo powiedzieć,
ale czy równie łatwo jest kochać?
Kocham takie proste słowo,
a jak wiele znaczy
Kochać znaczy szanować
okazywac to zawsze i wszędzie.
Bez względu na to co jest
i na to co kiedyć będzie.
Kochać znaczy zaufać
zaufać szczerej miłości.
Bez względu na to co mówia
ludzie pozbawieni godności.
Kochać znaczy okazywać
to bez ukrycia
Kochać szczerze, prawdziwie
to kochać do końca życia!!
|
|
|
|
Wielka miłość - Seweryn Krajewski
|
Czekasz na tę jedną chwilę
Serce jak szalone bije
Zrozumiałem po co żyję
Wiem, że czujesz to co ja
Ej, za krótko trwa godzina
Niech się chwila ta zatrzyma
Moim szczęściam chcę nakarmić
Calutki świat, zdziwiony tak
Wielka miłość nie wybiera
Czy jej chcemy nie pyta nas wcale
Wielka miłość, wielka siła
Zostaniemy jej wierni na zawsze
Miną lata gwiazdy zgasną
Fotografie w głowie zasną
Gdy nas ludzka złość rozłączy
Ja i tak odnajdę Cię
Kiedy rozum każe zwątpić
Czekaj zadrży świecy płomień
Bo po drugiej rzeki stronie
Ja dobrze wiem tam ogród jest
|
|
|
|
Tęsknota
|
Dzień rozłąki niczym rok się wydaje,
męczy me serce i ciało...
Po roku czasem dzień radości nastaje,
i wraca to co dawniej bywało...
Twój dotyk, usta, oczy wesołe
mą tęskną duszą targają,
Jak nocny wicher za oknem hulają,
odpocząć ni zapomnieć nie dają.
Zamykam oczy tuląc Cię w ramionach,
szepcząc cicho słowa prosto w Twoje serce,
Widzę Twój uśmiech i ja się śmieję.
Oczu otworzyć już nie chcę...
Co za urok rzuciłaś na mnie,
że spać nie mogę, myśleć, istnieć,
Przybądź, zostań, bądź ze mną,
niech Cię czuję blisko...
Całunem nocy okryty - szczęśliwy,
bo za kilka dni znów się ujrzymy... zasypiam...
|
|
|
|
* * *
|
Jesteś tak daleko... w świecie tym złym...
Sama jak palec... bezbronna. tkwisz.
Przyjaciel pomoże, przyjaciel podpowie
Jednak nie wszystko przyjaciel Ci powie.
Ja Ci więc mówię: kocham Cię szczerze
Kocham mocno, chcę wytrwać w wierze,
Że Ty także kochasz mnie wciąż
Jak dziewczyna chłopaka, jak niewiasta i mąż.
Pragnę Cię słuchać. słowa Twoje,
Są dla mnie ważniejsze niż miłosne podboje
Bo płyną z serca, nie z głowy człowieka
Tak omylnej. tak jej zdanie od uczuć odbiega
Prawdziwych, może skrytych,
Lecz zawsze na sercu wyrytych
Czytasz we mnie jak w otwartej księdze
Nie pozwalaj mi trwać w tej niekończącej się męce.
Daj mi pewność. Daj mi uczucie...
A będzie ono jak balonu ukłucie.
Wywoła lawinę myśli słów
I oszalenie dwóch ludzkich głów.
|
|
|
|
Jesteś...
|
Słodycz Twoich ust
Zapach, ciepło głosu Twego
Bicie serca - Twoje obok mego
Twoja bliskość, spojrzenie oczu Twoich
Twoje myśli, marzenia, słowa - zawsze obok moich
Jesteś całym światem moim, marzeniem spełnionym
Szczęściem radością, uniesieniem, miłością
Za Twoją czułość, wrażliwość, cierpliwość, oddanie...
Za to, że jesteś...
Jesteś portem, przystanią, ostoją...
Dziękuję Ci Kochanie za całą miłość Twoją...
|
|
|
|
Sen
|
Sen...
Jak podobny do marzenia...
Gdy śnimy, lub marzymy trafiamy do nowego, jakże cudownego świata.
Przez naszą głowę przewijają się tysiące, różnych obrazów.
Pod powiekami tańczą nam miliony, różnych scen.
Mamy ochotę już się nie obudzić...
Nie podnosić powiek...
Ten piękny, barwny świat wciąga nas coraz bardziej i bardziej.
Lecz...
Raz na jakiś czas budzimy się z krzykiem.
Cieszymy, że koszmar się już skończył.
A gdy wszystko idzie po naszej myśli,
Żałujemy, że to tylko chwila...
|
|
|
|
Normalność
|
Jakiż ten nasz świat nieudolny i ślepy...
Jak on szybko się zatraca.
Wszyscy w zgiełku, zamęcie, gonią za jutrem...
Okłamując samych siebie.
Mówimy, że jesteśmy pokojowo nastawieni,
A nasze armaty wypalają z byle powodu rozpoczynając kolejną krwawą wojnę...
W której ginie tylu niewinnych.
Mówimy o tolerancji, o miłości.
A spychamy na margines społeczeństwa odbijających od normalności.
Tylko co tu jest normalnością?
Nie znamy odpowiedzi na to pytanie, więc czemu tak postępujemy?
Czemu nie tolerujemy innych?
Oni i tak już przez los pokrzywdzeni są.
Czy musimy ich dobijać?
Wbijać w ich serca kolejną szpilkę, która tak straszliwie ich rani.
Patrząc na to wszystko,
Na cały ten chaos i zamęt...
Powstaje kolejne pytanie.
Czy ten ślepy i zakłamany świat przejrzy w końcu na oczy?
Czy w końcu będziemy umieć przyznać się do błędu?
Czy nauczymy się miłości, tolerancji, pokoju?
Lepiej, żeby tak było.
Inaczej marna przyszłość Ziemi...
|
|
|
|
NIe jesteś sama!!!!
|
Gdy masz problem,
patrz w niebo ciemną nocą,
bo tam...
Dobrzy Aniołowie służą pomocą.
Zawieszeni w bezruchu.
Ubrani w świetliste szaty...
Wypartują człowieka,
który bardzo pragnie i na cud czeka.
Patrz na nich i uśmiechnij się ciepło.
Proś gorąco...
Nawet o tę rzecz niepojętą.
Zapewniam Cię!
Nie zostaniesz sama.
Orszak z nieba zleci
i do Ciebie przyleci.
Wspierać Cię będzie w chwilach ciężkich.
Tylko...
Uwierz w moc swych niebiańskich przyjaciół!
Oni czekają byś zaufała i o pomoc się zwróciła.
Nie jesteś sama ze sobą.
Anioły są przecież z Tobą!!!
|
|
|
|
Gwiazdy
|
Patrz!
Tam na górze!
Na ciemnym zenicie.
Te białe migocące kropki zawieszone wysoko.
To gwiazdy...
Śliczne nieprawdaż?
Takie niewinne...
Gdy jest mi smutno...
Zdają się płakać ze mną.
Natomiast gdy na sercu wesoło mi jest one też się weselą.
Jakież one piękne!
Ileż kochanków się pod nimi spotka...
Ileż zdrady widziały, lecz nie powiedziały...
Tak świadkowie, którzy dużo pamiętają...
Którzy miliony lat przed nami...
Ile tajemnic posiadają...
Królowie co milczą...
Umieszczeni na niebieskiej klatce bez krat,
Nie mają dokąd uciec...
Zakneblowani Mędrcy,
Nie mogący się rozplątać...
Tam wysoko...
Przyjrzyj się...
Oni Cię widzą...
|
|
|
|
Czas
|
Wiosna, lato, jesień, zima.
Czas tak szybko płynie.
Jeszcze wczoraj mali.
Dziś już dorośli.
Przyszłość szybko staje się teraźniejszością.
Zegar ciągle bije,
w miarę bicia zegara,
mnożą się nasze pytania.
Nieustanne myśli o dalszym życiu zaprzątają nam głowy.
Pytania narastają,
a czas ucieka.
My odpowiedzi nie mamy.
|
|
|
|
* * * * *
|
KOCHAM CIĘ JAK POWIETRZE
JAK DZIURĘ W STARYM SWETRZE
JAK DRZEWO NA POLANIE
POPROSTU KOCHAM CIĘ KOCHANIE
|
|
|
|
* * * * *
|
Miłość dziewicza jest ifantastyczna.
Łączy pomiędzy sobą ludzi wpary-
Nie zada nawet podobieństwa- czasem
Z podobieństw często jedność dziwnie tworzy
Jak owa dziwną platońską istotę,
Androginesem nazwana.
|
|
|
|
|
|
|