|
|
|
...
|
"Wojownika światła opuszcza czasem wiara.
Bywają chwile, kiedy znikąd nie widzi nadziei.
Pyta swego serca: "Czy mój wysiłek cokolwiek jest wart?".
Ale jego serce milczy. Wojownik musi ocenić to sam.
Wtedy szuka jakiegoś przykładu.
Przypomina sobie, że i Jezus musiał przeżyć podobny etap w życiu, by móc w pełni dotrzeć do swego człowieczeństwa.
"Niech mnie ominie ten kielich" - powiedział Jezus.
On również utracił wszelką wiarę i odwagę, lecz się nie poddał.
Wojownik światła czasami idzie przed siebie bez wiary. Ale idzie i wiara w nim odżywa..."
P.Coelho...
|
|
|
|
Przyjaciel...
|
Brak czasu...nie ogarniam..
Tydzien nareszcie sie skonczyl,bo myslalam,ze nie wytrzymam... codziennie jakis idiota..dosyc mam tej klasy i szkoly,doprowadzaja mnie do szalu.... nie wiem czy wytrzymam te 3 miesiace...
Dzisiaj wiosennie...oczywiscie bylam we wrocku... w soboty to wroclawia nawet..super..ale coz..trzeba..
Myslalam,ze dzisiaj bedzie,lecz nie bylo... a odrazu sie robilo gorecej...
Walentynki byly....nikt mnie nie kocha:(...ale coz..bywa...ja nie potrafie byc slodka idiotka...faceci nie lubia trudnych kobiet..nie to nie... ja sie prosic nie bede...z reszta po co mi to...
Tlusty czwartek..sympetycznie...-),duzo poczkow,lecz dosyc nie mialam :).
Mrozno bylo..,ale sie przezylo.... w koncu wychowanie w warunkach ekstrim ....czasem jest potrzebne...,ale nie chcialabym robic tego swoim dzieciom...
Mam nadzieje,ze juz bedzie cieplo..lepiej sie robi na duszy.. Chcoiaz z drugiej strony wszystkie dziwki wyjda na ulice.. Ostatnio -20 na dworze..laski zapylaja w krotkich spodniczkach w cieniutkich rajstopkach... ekhm...jakbym byla facetem,to by mi nawet nie stanął:/.,ale coz.. sa ludzie i taborety.. pozniej problemy..
Ide wczesniej wspac,bo mam dosc..
|
|
|
|
100
|
Pogoda się zepsuła... było tak wiosennie... dsisiaj śnieg.,nie jest miło,zwłaszcza jak się ma nieodpowiedzialnego tatusia.
Sylwestra nie spedzilam tak jak zamierzalam..siostra wyciagnela mnie do znajomych na domowke..Ku memu zdziwieniu było dobrze..,nawet baardzo dobrze:) mile wspominam.
Ferie mam od jutra... 2 tygodnieee mrr..odpoczne sobie od tych ludzi...,chociaż za 3 miechy koniec szkoły..Kurde!Nie wiem co mam robić dalej..Te ferie bedą ciężkie..
Wczoraj miałam studniówkę!:) Było super.Sala super,mimo opinii,że mało miejsca dalismy rade z polonezem.-).W sumie jest dużo miejsca ,tylko wszyscy stali blisko naszego 'wybiegu', także...
Tańczyłam w 2 turach! A pomyslec,ze sie modlilam,zeby jedna chociaz przezyc:). I to w szpilkach!! Całą noc w szpilkach..dzisiaj mnie tak nogi bolą,że kosmos.,ale trzeba przezyć.Właśnie czekam na zdjecia... nawet nie wiem kto je moze miec:(.
Zostalam do samego konca,czyli do 4,ale jeszcze czekalam z laskami na kierowce,to bylam u brata o 5..:) o 5:30 spać i spałam 4 godziny,bo juz rano rodzinka sie dowiadywala co i jak :).
Spałam u brata,także spoko..:)
Plany na ferie..hmm moze gdzies pojade sobie,ale to sie jeszcze okaze
|
|
|
|
X-mas
|
Święta,świ ęta i po świętach...
Jak mineły..? Dobrze..Wigilia wraz z siostrą,jej mężem i dziećmi...było...dobrze..Jak przy okazji imprezy musiało cos odwalić...Hmm nie powinnam chyba przebywac wsrod kobiet,bo zle na nie oddzialowuje..-(.
Prezenty? Całkiem,całkiem..szalony człowiek kupił mi skąpe majtki wraz z podwiązką na studniówkę..:) w końcu to juz 13 stycznia! ;)....I dostałam też perfumy,także ok..zapach troche narazie mi nie lezy,ale zobaczymy.
Jak mi sie nic nie chce..jestem pograzona w jakims marazmie..., nie wiem co mam ze soba zrobic..
Żeby chociaz było ciepło..moze by mi sie lepiej myslalo,a tak..baaardzo ciezko;(
Upragnione swieta..wogole nie czulam ichw tym roku.. nie wiem dlaczego.. nawet mama kupila mi specjalnie choinke do pokoju... nic... no feelings..
Sylwester... kupuje szampana i siedze sama przed kompem...nigdzie nie ide.. nie chce
|
|
|
|
...
|
Ale sie zzimno zrobiło..bylam dzisiaj ze zdislawa na spacerze... palcow nie czulam:((,chyba zima idzie.
Tydzien przelecial..nic ciekawego.Dzisiaj wolne..mialam jechac na mecz pol-wlochy ale wolalam sie pouczyc...no przynnajmniej teraz wiem,jak jest pralnia po angielsku :x.
Moje zycie jest do dupy..Jestem nudna i bezsensowna -(.Chodzi mi po glowie pojscia na impreze..porzadnie sie napic i niech sie dzieje co chce..Jakos ostatnio brakuje adrenaliny...w dodatku nie ma motoru napedzajacego do zycia.
Nie wiem chyba mnie jakas depresja łapie jesienna..
Nie wiem czy w czwartek nie jechac oddac krwii..chociaz tyle ze mnie pożytku bedzie.
Na polonezie coraz lepiej to wszystko wychodzi.. w srode mimo ,ze doszly pilkarzyki,ktore nie mialy ani jednej lekcji bylo calkiem niezle..:) az bylam zdziwiona..:)
Ksiezyc w pelni pieknie swieci..tylko szkoda,ze na dworze zimno:(
Niedlugo w kinie ostatnia czesc zmierzchu...mam ochote isc na to tylko z jedna osoba,ale ona woli kogos innegoo..:(
|
|
|
|
siedzę..
|
w piątkowy wieczór samotnie...nie ma z kim pogadac...
Tydzien zlecial dosc szybko... tydzien temu myslalam,ze umre...dostalam potwornej grypy..az zemdlalam...nie mialam sily,mama chciala wzywac pogotowie,ale doszlam do siebie jakos..Pon,Wtorek dalej sie zle czulam,wiec nie poszlam do szkoly...Reszta tygodnia intensywnie..W sumie dobrze,ze tak pozno koncze...nie mam czasu na glupoty..Tak teraz mam wolne..siedze i sie doluje...brak sensu zycia..Dużo mam zadane z polskiego,takze w wolne bede robić..
Pisze z mateuszem ostatnio...z technikum..hmm nie wiem czy mu ufac...,czy kiedys czegos nie powiem za duzo..wydaje sie byc spoko i nadawac na podobnych falach,ale wiadomo jak to bywa w miescie..wspolne imprezki,wszyscy sie znaja...Eh..
Tanczylam poloneza na probach z kubą...nie bylo mnie 2 dni w szkole i juz nie mam z kim tanczyc...śmiech na sali...babka od wfu wziela go do 1 pary z Hanka!!;[ kur chyba z duchem swietym mam tanczyc i isc na studniowke..Ehh taki moj los...
|
|
|
|
der Herbst
|
taaaakk..juz nadeszła...a tak było ładnie i letnio :).Dziś zimno jak..ekhm..czas niestety pędzi...szdkoda,że nie da sie go zatrzymac:(.ani cofnąć!!:( inaczej bym postapila...!!!!!Aaaaaa!!
Zaraaz do kosciola ide,pozniej na wybory...Nauki dużo..wrocili juz z hiszpani,wiec wszystko po staremu.. we wtorek mam sprawdzian z rozsz.z biologi z rozsz, z wosu i z angielskiego..! fantstisch!
Moje zycie jest bez sensu....nic nie mam... straszne uczucie..kiedy inni mają dużo..-(.az chce sie zyc-(
Bylam wczorajw kinie na bitwie warszawskiej....odrabialismy ktoregos tam listopada,wiec musialam wstac o 6!!!!! hrrrrrr...ale film w 3d zajebioza...fajnie zrobiony... dobrze sie oglada:)) polecam.
Nie wiem co ze mna jest nie tak,ze przyciagam samych debili!!!! jak nie zboczence,male dzieci to pustaki!!!!! az taka malo wartosciowa jestem?:(((.
Koszmar...
|
|
|
|
zachwiana egzystencja..
|
nie wiem co z sobą zrobić...nie wiem czego chce,co mi jest potrzebne,co chce robić...totalny mętlik..:( i jak tu znaleźć odpowiednia odpowiedz?-(.
Szkoła się zaczeła...nie bylam na rozpoczeciu boo....byłam chora..pochodziłam tydzien do szkoły..i znow chora!!!!!! to ejst jakies przeklenstwo chyba!!miałam angine i dostalam antybiotyk...tak zle sie po nim czułam,ze szok..wiec siedzialam w domu..Ten tydzin jakos udalo mi sie pociagnac w calosci...,ale jest MASAKRA! klasa maturalna...cisną ze wszystkiego..Mam nowa babke do matmy!! jest katorga!!!! nic nie rozumiem..!!!i juz pierwsza bania jestz matmy!:( kurw.
Teraz siedze z piwkiem i odpoczywam po ciezkim tygodniu..przydalby mi sie jakis masazysta:( moje miesnie błagaja o masaaaaz:( ale niestety.,..mi nie jest nikt pisany...zapewne przez moj zryty charakterek...ale cóż..
Jutro ide szwagrowi pomoc zbierac ziemniaki,ktore wymyslil sobie zasadzic!! hrr..bo mi sie chce...://.Pomoc trzeba..,zwlaszcza,ze w zeszla sobote pojechalam z nimi na koncert Georg'a Michaela do Wrocławia na nowy stadion...Było mega..! stadion wymiata..piękny kolos -) a koncert tez ok..troche nudnawo w srodku koncertu było..,aleee:).
Ide juz chyba spac,bo trza sie wyspac.. :).
Tak pozatym to mam dylemat..nie wiem czy isc na studiowke!!!.Nie mam z kim..,nie wiem jak tam mam niby dojechac..,zryta szkola z ludzmi..to tyle z minusow..plusow niestety nie mam jak narazie:(.Nie wieem czy isc:(((
|
|
|
|
No i tylko
|
dwa tygodnie i koniec wyczekanych wakacji.Częstotliwośc pisania nowych notek może świadczyć jedynie o wspaniale spedzonych chwilach w gronie znajomych,wyprawach rowerowych i innych wspaniałościach,które można by było zrobić,ale niestety nie ma z kim.Nawiązując do niedokonczonego zdania j.w >mogą swiadczyc jedynie o beznadzieji sytuacji w jakiej sie znajduje podczas wakacji '11r.
Ostatnio cos sie ruszyło,bo codziennie gdzies bylam z siotra..raz swidnica,raz ddz,raz sobótka..w sumie dobrze spedzony czas,ale pod jakim warunkiem? hmm to sie okaze.Najlepiej było w poniedziałek,..pojechalismy do wroclawia..Jak to dobrze miec rodzenstwo starsze:).Bylismy na rynku e espanioli,pozniej kino w magnolii,..Fajny film >druhny. Było baaardzo sympatycznie:)). Wczoraj zrobilysmy sobie babski wieczorek,bo chlopaki wyjechali na mecz wks-u.Tez było znośnie.Dzisiaj mialam jechac do wrocka,ale tknelo mnie i nie pojechalam.I dobrze,bo teraz pompuje deszczyk -).
Do szkoły jeszcze brakuje mi ksiazek.ale mam nadzieje,ze uda mi sie odkupic co nie co od kumpla,to sie zobaczy _).
Nie wiem skad w tych ludziach tyle zawisci i zlosci do innych.Maja duzo a chca jeszcze wiecej nie doceniajac tego co maja wokol siebie. Eh..Pozabijac scierwo.
Siedze w domku i sie nudze..ze nie ma nigdzie bratnniej duszy,to jest straszne,moze kiedys dozyje tej chwili,kiedy znajde swoja bratnia dusze.
Kurde gadam ostatniio jak rasowa baba,! pierdo-lolo..yh..
wakacje ryja byret:D
|
|
|
|
Holidays
|
Holidays!Czuć jje norrmalnie..zero pogody,zero ludzi..Z jednej strony chce isc,z drugiej nie do szkoly..pomysle o tych ludziach,ktorrzy ryja banie na maxa..Doszłam do siebie przez 2 miesiace i znow zadyma..Mam nadzieje,ze przetrwam..Chciałabym miec przyjaciela.oddanego od serca..Ale chyba nie to mi pisane.
Nudze sie w domu,nie ma gdzie isc..Moze smaa pojade sobie gdzies na rowerku w tym tygodbniu..
Kurde pies jak nie ma co robic,to sobie jaja lize..oczywiscie znow wpadlam na genialny pomysl zakupu mp3-ki za 200 zł..Tylko skad wziasc kase? i to ejst problem..Eh znów..
Dzisiaj byl grill u siory..stypa byla,bo dowiedzieli sie,ze piotrek pali..tragedia co sie dzieje z tymi dziecmi teraz.
Kurde nie wiem czy taka jestem wredna,czy taka oziebla,czy dretwa..Chyba dretwa,ze nikt nie chce ze mna gadac..Eh..nie umiem byc inna..
Rycie mam bani ostatnio..ale to przez brak zajec..brak znajomych...ciężko..
Czego to kobiety to takie suki...! obgaduja,docinkami zarzucaja,zlo rzeczą...Ja nie rozumiem..mi lata czy jakas laska ma ladniejsza figure,zgrabniejsze nogi,lepsze ciuchy,markowe perfumy,normalnych rodzicow,normalny dom.. itd! mi to lata..liczy sie czlowiek.. a wszystkie by cie zjadły tylko przez to,ze mimo tego,ze masz bagno na chacie sie nie poddajesz..i sie usmiechasz..Rozumiem,zeby latały za mną tabuny chlopakow z bukietami roz..,jakbym ubierala sie w najdrozsze ciuchy,mieszkala w Willi i miala bogatego ojca..Nic z tego nie mam..Wkurza mnie to,bo ja chce pomagac ludziom a wiecznie zastanawiam sie co im robie zle.. Irytujące to jest.
Mam ojca pijaka ,ktory robi juz rok płot...ostatnio znow kase na plot przepil..faktycznie..jest czego zazdrosisc..
Kocham wszystkich ludzi!!
Fak jeszcze pogoda taka hujowa ,ze nie ma co robic.. moze pojde jutro biegac,by rozladowac napiecie ^
http://www.youtube.com/watch?v=iE 6fhG2-mmM
|
|
|
|
Wzięło mnie...
|
i to naprawde! Straszne uczucie,ze nie moge dotknac tego co chce,ze nei moge stać obok,gdzies pójśc..Ta odległość...
Wakacje mijaja jak zwariowane..juz 6-ty. Pare razy bylam wpracy troche kaski zarobiłam..2 noc z rzedu sni mi sie szkola..widac juz moja podswiadomosc zaczyna działać.
Wczoraj bylam we wroclawiu.glownie bo zakup paru ciuszkow,bo nie mam juz w czym chodzic,ale takze spotkalam sie z werona,ktora ma sie juz lepiej,po ostatnich wyczynach z gipsem na nodze.Wczoraj juz byla o kulach.Smiesznie było..jakos czas zlecial do 17 bo wtedy wracalam ze szwagrem do domu.
Siostrze cos odwaliło... rzadko juz ze mna rozmawia w dodatku wyczuwam od niej zle fluidy..nie wiem o co jej chodzi..zal ma jakis do mnie o cos..? moglabyum z nia pogadac,ale z nia sie nie da normalnie porozmawiac..wiecznie jakies fochy i dąsy.Eh..kto zrozumie kobiety..
Mam szczura..wiec glupi pomysl..siostrzenca sasiadce urodzily sie 24 małe..wiec wzielam jednego..(bialo czarny) lecz niestety po 1 dniu mi uciekl!!!! jest nie do zlapania! spidi gonzales normalnie:/.Ale ten debil przyniosl mi 2 takiego samego!!! Ykhm.. tylko ten jest jakis zjebany,bo gryzie!;/.Chyba go gdzies wyrzuce do ogrodka:/
Lipa ogolnie,bo nie mam bratniej duszy w jrd.. jak juz sa to we wroclawiu..TĘSKNIE!!:((((
tyle by mozna bylo zrobic.. eh..jak zwykle wszystko na opak..
To niewiarygodne, jak można czuć się szczęśliwą przez tyle lat, mimo tylu kłótni, tylu upierdliwości i tak naprawdę, kurwa, nie wiedzieć, czy to miłość czy nie.
|
|
|
|
ciągle
|
żyje..Dalej lipa..w każdej dziedzinie mego zycia..
Ostatnio tlyko cos sie ruszylo,bo codziennie gdzies bylam,ale to w duzej meirze przez wyjazd pawla i osamotnienie zdzichy na tydzien.
Mialam cos z glowa przez ostatnie tygodnie..caly czas mnie straszniebolala.. dostalam jakies tabletki na mozg ale niestety strasznie zle sie przez nie czułam..więc odstawiłam..jakos dochodze do siebie juz.
Bylam w ziemniakach w zeszlym tygodniu..mialam nie chodzic,ale nikt mi kasy nie da..potrzebuje na nowe buty i pare drobiazgow...pozatym sa wakacje i tez by cos sie przydalo zrobic..ehh kiedys nie byly pieniadze potrzebne do szczescia a teraz?
Z b.juz nie gadam..znowu ucichło..raz gadamy raz nie..,ale teraz czuje,ze to juz definitywny koniec..szkoda takiej znajomosci..w gruncie rzeczy dobrze sie rozumielismy,ale trudno...nie umiem byc zawsze na wyciagniecie reki.
Pogoda sie zepsuła...siedze caly dzienw domu..przed chwila oczywiscie ojciec do mnie jakies wąty..ja oczywiscie z mordą...nie mam siły do tego wszystkiego..
Wczoraj byłam u magdy..miedzy nami tez juz nie jest tak jak kiedys...nie wiem czy to ja sie zmienilam czy ona..jest jakos sztywno bez wyrazu..moze ja juz nie jestem taka jak rok temu..nie ma motoru napedzajacego a ją coś niszczy od srodka jakas chęć panowania nad wszystkimi.
Ostatnio zrobilam ze zdzicha i nadia ognisko w piotrowku..fajnie było..Nadia też nie jest taka jak kiedyś...
Ja już nic nie wiem... czy to inni sie zmienili a ja jestem ciagle małą dziewczynką,czy to ja zaczynam dojrzewać ...mętlik w głowie.
Takie miałam plany..jechać do wrocka ,spać u brata iść gdzieś z weroną..a ona mi pisze,ze zlamala noge...śmiesznie..ktoś mi robi nazłość?
Szkoda słow... już koniec lipca....
Nic nie zrobione..
''Nie staraj się, aby ludzie zrozumieli intencje twoich czynów. Ludzie ich nigdy nie zrozumieją i nie ma w tym żadnej niesprawiedliwości. Bo sprawiedliwość to pościg za chimerą, która jest wewnętrzną sprzecznością. ''
|
|
|
|
tragedia
|
koszmar...zaprzepaściłam taka okazje,....,taka znajomosc... tragicznie sie z tym czuje,nie mam odwagi,jestem kretynką.Nie wiem do czego zostalam stworzona...Jestem niepotrzebna na tym swiecie..najzupełniej...Mam duzo pomyslow na zycie ale jak zwykle nic z tego nie wyjdzie przez moj nieogarniacz...
Wakacje tragedia..patrzec sie na te mordy codziennie... siedziec w domu..nawet nie moge pojechac do jebanego wrocka..wszystko sie sypie.. Niedlugo ja tez znikne...
FINITO!!
http://www.youtube.com/watch?v=0_ YXTPFRez8&feature=related
|
|
|
|
o_O
|
2klasa LO za mną....co dalej? hmm zagadka. Srednia moze byc..nie o takiej marzyłam,ale jak zawsze nie wyszło.Wakacje czas zaczać..jak narazie zapowiadaja sie dupisasto..zadnych planow,kasy na wakacje,ofert pracy..Trzeba bedzie gdzieś iść do pracy ,bo nie wyróbka w domu 2 miesiące..to już nie ta sama osoba ,co rok temu..zmieniłam się.inaczej wszystko postrzegam teraz,mam swoje zdanie na dane poglądy.Skończyły się czasyz małą majusią ,która mozna w huja zrobić.Z jednej strony to dobrze, z drugiej niestety nie. Ide zaraz czytać jakąś ksiazke...cały dzień przed kompem.. yh:(.Trzeba znalezc prace...kasa chociaz potrzebna sama nie wpadnie.Tylko gdzie prace? yh:(.najlepiej na miejscu,ale do pola nie chce iść!:).
Jutro niedziela..szwagier jak co roku organizuje mini mundial...dla bachorow>gra w pilke nozna na szkolnym boisku.Postanowailam,ze w tym roku bede grac. I gram z Kamilem i Michałem chyba.Mam nadzieję,że się nie schańbie..,ale będę dobrej myśli,gorsze są odemnie z resztą to tylko zabawa.:)
Miłość jest? hymhym oczywiście ,że.....nie..Nie wiem co ze mną jest nie tak...jestem głupia,brzydka,odpychająca? eh..trudno widocznie współcześni meżczyźni nie lubią kobiet z charakterem,tylko wypicowane lalunie gotowe w każdej chwili,by je zruchać.Nie chcę być taka i nie będę..Jeżeli miłość ma przyjść to przyjdzie. Z resztą ja się przejmuję a to taki durny wiek.Najpierw szkoła i wykształcenie i praca potem głupoty!:).W mojej miejscowosci tez nie ma sie z kim zakolegować..same kłody.straszne to jest znalezc bratnia dusze,ale...jestem zosią samosią i trudno...nic na siłe!.
Byłam ostatnio z Weroną(ktora niestety jest z wrocka) oddac krew..taki spontan w celu uczynienia dobrego uczynku:).Niestety nie wzieli nas,bo mialysmy za niskie cisnienie.. Alle w poniedzialek jedziemy znow..nie zrezygnujemy tak łatwo! :) zwl,ze nie beda nam jeszcze raz pobierac krwii na test(ktore sa wazne 7 dni !:) )).
Plany na dzisiaj? napewno ksiazka...,jakis film,chcialabym zrobic cos innego,ale brak ludzi i brak kasy..czyli odwieczny problem.Strasznie sie te wakacje zapowiadaja..az sie boje.Najchetniej pojechalabym do Holandii do pracy..ale pomarzyć można:./
|
|
|
|
nie chce mi sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
i to ekstremalnie....NIC!
Tak pozatym wszystkiego dobrego w nowym roku!... mam zapał...dawno troche nie pisalam... b mi sie nie chce....
Siedze na chacie...wczoraj mialam imieniny..,myslalam,ze fajnie je spedze..Mialam isc do sql,bo odrabialismy 2 maja..nie poszlam twierdzac,ze musze sie wyspac!(ze wzgl.na calotyg wstawanie o 5 i wracanie o 5).Moze byloby lepiej jakbym poszla?moze co by sie zdarzylo?....yh..siedzialam w domu..chcialam wyjsc z 'kolezanka lecz ona wszystko olewa..eh takie zycie.Nie ma normalnych ludzi na tym swiecie... A moze to ze mna jest cos nie tak? czasem mi sie tak wydaje...nie chodze na imprezy,nie pije,nie pale,nie puszczam sie,nie ubieram sie jak @$@#%! ,nie zachowuje sie jak standardowa nastolatka...Jestem kosmitą..,ale co gorsze nie potrafie sie zmienic...
Chodze na strzelnice we wtorki....fajnie jest...Ostatnio mialam zawody...troche sie zle czulam w tym dniu i nie najlepiej poszlo..,ale trening czyni mistrza; -)
Wkurza mnie ta klasa!!! i to strasznie..czego nie trafilam do innej szkoly!!:(:(( ale za rok juz matura...wytrzymam...:( ciezko bedzie bez bratniej duszy plci meskiej...yh spoko... głupi wiek..
Adios! :)f
|
|
|
|
|
|
|