Blog: 401372 blogi  Forum: 162960 postów  Galeria: 92501 zdjęć !  On-line: 656 osób

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: I am a FIGHTER!
    nast >>
"Feels so good it must be a sin."
















Środa, 09.05.2012r.
Po raz kolejny w tej szkole zostałam bardzo mile zaskoczona przez swoją klasę. Dużo rozmawialiśmy o tym wszystkim co nie dawno się zdarzyło: wycieczka, zakończenie roku szkolnego dla klas maturalnych i wszyscy doszliśmy do jednego wniosku- mianowicie to, że ten rok jest zdecydowanie lepszy od poprzedniego. Wiele razy moje imię i nazwisko było mówione podczas konwersacji. Zazwyczaj przy pytaniu dotyczącym "spojrzenia na kogoś z innej strony niż wcześniej", chociaż też przy zdarzeniu, które się najbardziej zapamiętało i przy najśmieszniejszych tekstach które się wypowiadało. Muszę przyznać, że od razu zrobiło mi się tak cieplej, poczułam jakbyśmy byli jedną wielką rodziną.

[komentarze]  (0) [stworz. 18:43 09/05/12 
mod. 18:49 09/05/12]
 
"You're just caught in a place."
















Piątek, 04.05.2012r.
Spotkanie z dawnymi znajomymi po "latach" okazało się bardzo sympatyczne. Browarek, fajki i pizza; czyli jak za dawnych czasów. Potrzebowałam tego. Mam na myśli to, że fajnie było spędzić trochę czasu z ludźmi na których faktycznie ci zależy. Nie czułam żadnej presji, mogłam być po prostu sobą. Majówka już zakończona, teraz trzeba wziąć do rąk Lalkę i ją przeczytać na wtorek ;-)

[komentarze]  (0) [stworz. 12:35 04/05/12 
mod. 23:40 07/05/12]
 
"The stars will protect us with their celestial embrace."
















Niedziela, 30.04.2012r.
Ten miesiąc był niezwykle udany. Wycieczka, przygotowanie zakończenia dla klas maturalnych i lepsze relacje z ludźmi z klasy. Tego chciałam. Już się nie boję do nikogo podejść nakrzyczeć na niego, zwrócić mu uwagę lub zwyczajnie poprosić o pomoc. Chyba dawna Weronika pomału odchodzi w zapomnienie. Nawet przełamałam się i powiedziałam dziewczyną dlaczego w pierwszej klasie utrzymywałam taki dystans. Powiedziałam całą historie i poczułam wreszcie ulgę. Ciesze się, że dawni "przyjaciele" odeszli w niepamięć. Dzięki nim zaczęłam bać się ludzi, a teraz to już przeszłość.

Dobra jest jedna męska grupa, do których wstydzę się zagadać. Pomimo tego, że są to normalni zajebiści chłopacy wstydzę się i jak na razie nie zanosi się na to by przełamać swój strach.

[komentarze]  (0) [stworz. 20:35 30/04/12 
mod. 23:53 07/05/12]
 
"For every sin, I'll have to pay."
Sobota, 28.04.2012r.
Zakończenie klas maturalnych było zajebiste. Nasza praca została bardzo doceniona mimo "facepalmów" dyrektora. Wszyscy się śmiali, a na koniec otrzymaliśmy duże brawa za naszą pracę. Uśmiech kończących szkołę był bezcenny. Jednak wspólną pracą można odnosić duże i znaczące sukcesy. Bynajmniej wychowawczyni zapomni o wydarzeniach z wycieczki.

Widząc ich wszystkich, ubranych odświętnie i pełnych radości, że w końcu kończą to liceum było mi smutno. Odchodzi Michał i kilku innych znajomych, z którymi pewnie stracę kontakt. Końcówka roku szkolnego nie będzie już taka jak wcześniej. To nic, może to będzie czas pełen zmian na lepsze.

[komentarze]  (0) [stworz. 23:01 28/04/12 
mod. 23:06 28/04/12]
 
"You awake with a start to just the beating of your heart.."
Czwartek, 26.04.2012r.
Cudowny dzień. Niczego bym nie zmieniła. Dzień spędzony w dupami, jak ja to uwielbiam. Wreszcie poczułam ten zapach, te emocje; niczego więcej mi nie było potrzeba. Siedziałam i tylko przyglądałam się, szczerze się uśmiechając. Znowu powróciło to do mojego codziennego życia. Tak, zdecydowanie to będzie jeszcze lepszy sezon od poprzedniego.

Przygotowania szły dzisiaj pełną parą. Wszystko już ustalone kto, gdzie i kiedy stoi itp. Mam nadzieje, że jutro wszystko wypali i nie dostaniemy nagany od dyrektora.

Nadal nie potrafię uwierzyć w to, że Michał kończy już liceum. Teraz, ten ostatni rok będzie zupełnie inny. Już nie będę w chwilach wątpliwości mieć na kogo spojrzeć by poprawić sobie humor, jego pozytywnym zachowaniem. Będzie mi tego brakowało. Ale każdy musi kiedyś odejść. Cholera muszę się z tym pogodzić...

[komentarze]  (0) [21:07 26/04/12]
 
"How I wish, how I wish you were here."
















Środa, 25.04.2012.r.
Jeden z najcięższych tygodni w tym roku szkolnym. Ciągle próby, jakieś bez sensowne przygotowania. Akurat gdy jestem potrzebna musiałam się rozchorować, zajebiście. Co prawda, po raz kolejny jest szansa na integrację wśród klasy, ale męczy mnie to. Spędzanie aż tak dużo czasu z taką ilością osób jest wyczerpujące. Nawet nie dlatego, że kogoś nie lubię itp. Po prostu nadmiar. I nawet nie ukrywam tego. Grymas na twarzy i próba obijania się za wszelką cenę.

Pierdolę matematykę. Z korepetycji, z których wyszłam z ogromną wiedzą dostałam dopuszczający na jebanej kartkówce. I jeszcze na domiar złego brakowało mi pół punkta do trójki. Moi rodzice będą wściekli. Musze tylko pomyśleć, jak teraz szybko dostać czwórkę i wkręcić, że właśnie dzięki korkom ją dostałam.

[komentarze]  (0) [stworz. 18:12 25/04/12 
mod. 23:50 07/05/12]
 
"I'm asking her to change her ways."
















Sobota, 21.04.2012r.
To był najlepszy tydzień, a właściwie cztery dni odkąd chodzę do liceum. Wycieczka klasowa. Wreszcie poczułam się, że jestem częścią tej klasy i że moja osoba też wiele dla nich znaczy. Wpłynęła dla mnie oczyszczająco to znaczy mam na myśli, że wreszcie mogłam komuś powiedzieć o tym co tak naprawdę we mnie jest, pokazać się z innej strony. Po raz pierwszy rozmawiałam z kimś o swoich lękach, o tym co mi przeszkadza i co najlepsze nie jestem w tym sama. Świadomość, że ktoś ma takie same podejście do wielu spraw jest zajebista. Wreszcie mogłam być szczera. Z początku, tak przez dwa dni trochę byłam skrępowana. Nie wiedziałam czy dziewczyny zaakceptują tą prawdziwą Weronikę, ale wieczorem kiedy siedziałyśmy razem przy filmie z piwem spuściłam gardę i zaczęłam być sobą. Od tamtego czasu moje poczucie własnej wartości wzrosło i zdecydowanie miałam lepsze samopoczucie do końca wycieczki. Dopiero po tej wycieczce mogę stwierdzić, że mam naprawdę zajebistych ludzi w klasie i mogę na nich liczyć. Wystarczy tylko wyjść do ludzi, a nie stać w kącie.

Zdecydowanie zapamiętam dużo chwil. Rozmowa z O na szycie góry należy do jednej z nich. Po raz pierwszy z nią rozmawiałam tak szczerze. Sam na sam. Opowiadała dużo o sobie, ja również przez co wiem, że źle ją oceniałam. Zawsze myślałam, że jest zarozumiała, a to tylko pozory. Od tamtego dnia zaczęłam ją inaczej postrzegać. W ogóle wieczorne konwersacje były takie "prawdziwe". Byliśmy w pięciu (jeden chłopak i cztery dziewczyny ;-) i każdy opowiadał o sobie. Zbliżyłam się do nich, to właśnie dzięki nim ta wycieczka była taka udana. Dziękuje wam za wszystko.
[komentarze]  (0) [stworz. 17:07 21/04/12 
mod. 17:28 21/04/12]
 
"Make out like it never happened ."
















Niedziela, 08.04.2012r.
Święta praktycznie już się kończą, co oznacza szybki powrót do szarej i nudnej rzeczywistości. Taa, jak cholera tego pragnę. Ostatnio stwierdziłam, że jestem coraz bardziej zgorzkniałym człowiekiem. Z niczego nie potrafię się cieszyć, wiecznie zamyślona, jakby nie przejmująca się tym co ją otacza. To właśnie idealny opis mojej skromnej osoby.

Z czerwonym winem, siedząca przy komputerze lub przy konsoli- to idealne spędzenia czasu dla mnie.

[komentarze]  (1) [stworz. 14:36 08/04/12 
mod. 14:39 08/04/12]
 
"When you're at the end of the road and you lost all sense of control."
















Wtorek, 03.04.2012r.
I nowy miesiąc się rozpoczął. Nowe szanse na wzloty i upadki. Czego będzie więcej, to się okaże pod koniec. Czas leci jak cholera. Zaraz wycieczka i koniec roku szkolnego. Zajebiście, bo muszę już odpocząć od niektórych osób z klasy. Z fizyki nie poszło tak jak chciałam. Marna trójka nie usatysfakcjonowała mnie. Ale na szczęście termodynamikę poprawiłam na trójkę, tak więc teraz mam tylko jedną jedyneczkę z owego przedmiotu.

[komentarze]  (0) [stworz. 20:21 03/04/12 
mod. 20:26 03/04/12]
 
"You took away the best part of me."
















Środa, 28.03.2012r.
Kurde pomału wszystko wychodzi na prostą, jeśli chodzi o oceny. Teraz wreszcie wzięłam się za poprawy, naukę bo za trzy miesiące koniec drugiej klasy, a z przedmiotów które odchodzą chce mieć dobre oceny, żeby nie wstydzić się za swoje świadectwo na koniec trzeciej klasy.

Ciągle mam dużo na głowie. Problemy dosłownie spadają same z nieba. Moje, sióstr, rodziców. Mam teraz dożo powodów do zamartwiania. Skoro teraz nam wszystkim idzie pod górkę, to kiedyś z niej zbiegniemy, prawda?

[komentarze]  (1) [stworz. 18:21 28/03/12 
mod. 18:24 28/03/12]
 
"Zamień smutek w cenne złoto."
















Czwartek, 22.03.2012r.
Boję się jutra. Na myśl o poprawie z fizyki mam ciarki. Co jeśli nie poprawię tej jedynki? Ja przecież prawie nic nie umiem. Tak, mam czas do jutra do 14:00, ale jak mam nadrobić swoje zaległości. Szkoda, że te korepetycje dopiero będą w sobotę. Ale podczas nich będę już na następny sprawdzian się uczyć. Cholera, nigdy nie będę rozumiała fizyki.

[komentarze]  (1) [stworz. 21:08 22/03/12 
mod. 21:57 28/03/12]
 
"Mów, do mnie mów, gdy dzwonię znów."

















Środa, 21.03.2012r.
Jestem zadowolona z wczorajszej osiemnastki. Pobawiłam się trochę z klasą, siostrą. Spotkałam dawnego przyjaciela, z którym rozmawiałam bez żadnych problemów, co jest totalną nowością. Zwykle traktowałam go z dystansem, nie chcęcią i myślałam, że jestem z lepszych sfer od niego; stare dzieje. Nie chce do nich powracać, to był zły okres w moim życiu.

Żałuje, że nie angażowałam się jakoś w dzisiejsze przedstawienia w szkole. Ale nawet bez mojej pomocy wyszło zajebiście.

[komentarze]  (3) [stworz. 17:03 21/03/12 
mod. 17:06 21/03/12]
 
"Hoping to find some long forgotten words or ancient melodies."

















Środa, 07.03.2012r.
Ten tydzień mnie już męczy. Ciągle myślę, że muszę się uczyć na konturówkę a tego nie robię. Nie mam ochoty i nie potrafię się do tego zmusić. Muszę jeszcze dzisiaj usiąść nad Europą, a wiem że jutro będę bankowo pytana z polskiego. Skąd wiem? Znajduje się w dziesiątce frajerów których zawsze zostawia sobie na koniec. Jak jej nienawidzę, pomimo tego że na swój sposób ma dobre serce i jest miłą starszą kobietą. Dzisiaj mi się upiekło. Nie musiałam odpowiadać z treści lektury czyli jest to tzw święto lasu, bo zazwyczaj gnębi wszystkich, a mi uwierzyła na słowo. Chyba zrozumiała, że wreszcie zaczęłam czytać książki, bo następnym razem nie pozwoliłaby mi poprawić jedynki.

W sumie to nie dlatego zaczęłam notkę by pisać o polskim. Muszę odreagować po trzech dniach w szkole spędzonych z K. Wkurza mnie. Denerwuje mnie to, że wiecznie coś ode mnie chce. Niby mamy jakieś bliższe kontakty, ale nie potrafię już jej ufać. Wiem, że gada o mnie wszystkim. Wiem, że wszystkim objeżdża tyłek, a jak coś chce to jest cholernie przesympatyczną przyjaciółką każdej osoby. Może dlatego zaczęłam trzymać do niej dystans? Nie wiem. Ja po prostu nie chce być od niej uzależniona. A kiedy mówię jej, że pracuje z kimś innym na lekcji, bo się z nim wczoraj umówiłam to się wścieka. Ale co ja na to poradzę, że ona nie chodzi na zajęcia i jeszcze miałabym robić pracę za nas dwie? Rany, jestem zmęczona ta niby przyjaźnią. Na szczęście inne dziewczyny z klasy w tej sytuacji mnie rozumieją i odciągają mnie od niej, bo lada chwila zwyczajnie nie wytrzymam.

[komentarze]  (2) [stworz. 18:31 07/03/12 
mod. 18:34 07/03/12]
 
"In the promise of another tomorrow."

















Poniedziałek, 05.03.2012r.
Ciężki tydzień się zapowiada. Same odpowiedzi, sprawdziany, lektura i konturówka. Zawsze jest jedna pozytywna myśl, a mianowicie to, że można poprawiać oceny! Tylko to podtrzymuje mnie na duchu. Zaraz wyrabiam dowód i jadę na wycieczkę klasową. Wspaniale, odpoczniemy sobie w Kotlinie Kłodzkiej pijąc, paląc i zajebiście się bawiąc.

Za chwile uciekam do dentysty. Panicznie się boje. Zostało mi jakieś czterdzieści minut i sąd ostateczny. Znowu narobię sobie wstydu swoim zachowaniem. No cóż, chyba nigdy z tego nie wyrosnę.

"In My Anguish And My Pain
Through My Joy And My Sorrow
In The Promise Of Another Tomorrow
I'll Never Let You Part
For You're Always In My Heart."


[komentarze]  (5) [stworz. 18:09 05/03/12 
mod. 16:49 23/03/12]
 
"Told you once I won't tell you again."



















Czwartek, 01.03.2012r.
Dobra passa póki co mnie nie opuszcza. Z dnia na dzień czuje, że jest coraz lepiej. Jak narazie mogę szczerzę przyznać, że pokochałam te liceum. Pomimo ogromu nauki i popraw sprawdzianów. Tak, muszę się wreszcie zacząć uczyć, bo zostały niecałe cztery miesiące i klasa maturalna. Od wakacji szybko minął mi czas, to chyba za sprawą ludzi z klasy. Za bardzo o nich pozytywnie piszę, co oznacza że za jakiś czas znowu będę o nich marudzić.

Pozostał miesiąc do sezonu. Na samą myśl zaczynam się uśmiechać, że znowu będę mogła zasiąść na trybunach i kibicować swojej drużynie. Te emocje, zapach żużlu, panowie w kombinezonach wywołują u mnie coś fantastycznego. Mimo, że dopiero od zeszłego sezonu zainteresowałam się tym sportem, to czuję się jakbym chodziła tam od zawsze. To chyba dzięki nim nauczyłam się, że w życiu liczą się tylko chwile. Może to właśnie przez wakacyjne hobby pomogło mi przełamać pierwsze lody z klasą?



[komentarze]  (20) [stworz. 21:22 01/03/12 
mod. 22:09 01/03/12]
 
    nast >>
archiwum 2009
październik
listopad
grudzień
archiwum 2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2011
styczeń
luty
marzec
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2012
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
 
You don’t have to roll the dice
Gościnnie u TOROIMERAI:
I’m alive, I don’t wanna die.
Sadly, it's too late for sorry
Like a tiger defying the laws of gravity
You show me I am beautiful
You look so different but you feel the same.
You take me in your arms
I ♥ P P!
SHOW MUST GO ON!
I never want to feel this way again.
I'm feeling a little out of control
Let me catch my breath
The silence is slowly killing me.
You better run and hide.
You never want what you've got
A naughty dream or a fantasy
How many times do I have to try?
I can't believe it, I'm not myself.
I have been searching for your touch.
I've been lying in the dark no sunshine.
Looking for a better place in my life.
Many different ways, To say the same thing.
So much stronger than before.
Nie zapominaj o potrzebujących
Okruszek
Pajacyk
POOMOC
Polskie Serce
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc