Blog: 397924 blogi  Forum: 162801 postów  Galeria: 92947 zdjęć !  On-line: 1082 osoby

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL

 MY DZIEWCZYNY
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
BLOG: Nie zatrzymam się...
    nast >>
... i ...
Gdy jechałam na święta do domu odwołali mi pociąg. Miałam trochę pietra, że będę musiała na dworcu koczować z 7 czy 8 godzin. Całe szczęście się jakoś udało zdążyć na czas. I to jedyna niespodzianka z gatunku tych pesymistycznych.
Później już było lepiej i lepiej. I choć praktycznie większość czasu w święta spędziłam w pociągach, to nie zdążyłam poodwiedzać tych, którzy ode mnie tego oczekiwali. Ale jest jeszcze Nowy Rok, nie?

Chrzciny przeszły bez gaf z mojej strony! Całe szczęście, bo przecież to ja mam zwykle tego farta do odstawienia jakiegoś pamiętnego przedstawienia. Mieszko spał jak aniołek, a gdy polewał mu ksiądz główkę wodą święconą to się przebudził, spojrzał na niego z zapytaniem: "Hej, Koleś! Co robisz?" I zajął się oglądaniem sufitu kościelnego:D Boski dzieciak z tego mojego chrześniaka! (Nie, Gabi, nie-tak-maksymalnie-serio to moje dziecko:P). Nie płacze zbyt dużo, czasami marudzi, ale to jak każdy niemowlaczek - upomnieć się o swoje musi:)

I cóż - nie odpoczęłam w święta. I około 1300 km samymy pociągami przbyłam. Nie liczę dojazdów samochodami, bo by tego więcej wyszło:)

Ale zadowolnam:D
[komentarze]  (1) [10:25 28/12/09]
 
...będę mamą...


Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
- Phil Bosmans



Od jakiegoś czasu odczuwam potrzeby macierzyństwa. Cóż - jak każda kobieta w moim wieku zaczęłam się namiętnie ślinić na widok wszelakich maluszków. Nie mniej moja sytuacja życiowa z definicji nie jest przygotowana na takie obowiązki dłużej niż kilka dni. Ostatnio jednak zaczęłam sobie żartować do J., że może byśmy sobie zrobili dzidziusia:P Rzecz jasna padły wsłowa odmowy (ufff)... Ale wieczorem okazało się, że... jednak będę mamą. Synusia mieć będę:D A imię jego MIESZKO:)
[komentarze]  (1) [stworz. 18:52 10/12/09 
mod. 18:57 10/12/09]
 
.. .. ..
Ostatnio czuję, że wraz z wyjazdem stałam się odległym światem. Dla wszystkich. Od kilku dni popłakuję w ukryciu. Chce mi się ryczeć, ale ciągle gdzieś ktoś jest.

Dziś, gdy wracałam do mieszkania, widziałam niewiarygodnie wielki księżyc. Zwykle takie anomalie wywołują zachwyt długotrwały. Lecz niestety nie dziś. Tak samo, jak niedawne mgły. NIC z dawnych odczuć. Za to oczy zaszły mi łzami. Cudowny księżyc, a mi żal wypełnia serce, bo nie mam z kim się podzielić czymkolwiek! Ani radościami, ani tęsknoty, ani żalu. Tylko ja i mój świat uczuć, które z dnia na dzień stają się coraz bardziej depresyjne.

Coś optymistycznego...
Śniłam sen rodem z filmu z wczesnych lat dziewięćdziesiątych a może nawet późnych osiemdziesiątych. Poznałam mężczyznę. A pod koniec oświadczył mi się. Pierścionek złoty (nie lubię, ale ten mi się spodobał) w formie grubszej i szerokiej obrączki, a na środku małe szklane okienko, w którym był drugi, skromny pierścionek z maluśkim diamencikiem. Nie znoszę złota i masywnych pierścionków, ale ten mi się naprawdę spodobał. Obudziłam się w momencie założenia pierścionka.
Szkoda...
On nazywał się Andy Barton.
A teraz sprawdziłam, że ktoś taki istnieje! Fotograf...
Ehhh...
[komentarze]  (2) [stworz. 20:31 02/11/09 
mod. 20:34 02/11/09]
 
lonely

Wyjechałam od najbliższych z nadzieją, że nieco od nich odpocznę, że tęsknota spotęguje uczucie bezpieczeństwa i miłości. Że będę miała przez ten czas symptomy na kolejne pogłębienie więzi.

Natomiast czuję się samotna. Opuszczona i zapomniana.
Nie mam czasu na myślenie, na poszukiwanie powodów tego osamotnienia. Ale nachodzą chwile, gdy się zatęskni, gdy pomyślę o czymś ważniejszym niż życie codzienne.
[komentarze]  (0) [14:10 25/10/09]
 
braki i niedobory
Znikomym staje się płomień miłości w sercu kobiety, skoro względy i pieszczoty przestaną go zasilać.
-> Dante Alighieri



Minęły już dawno dwa krytyczne tygodnie. Wreszcie ustabilizowała się tęsknota i nie daje o sobie nadmiernie znać. Czasami mam tylko wrażenie, że to, co powinno się właśnie budować, porządnie się burzy. I nie wiem czyja to wina... bo wszędzie widać przesłanki nieakceptowalne.

Ale mam jeszcze nadzieję, że tylko zapracowanie mnie rozdziera. Bo pochłania bez pamięci. Są przecież WAŻNIEJSZE sprawy niż uczucia.

[komentarze]  (0) [stworz. 19:21 24/10/09 
mod. 13:35 25/10/09]
 
Pogoda
Za oknem nagły zwrot akcji! Rozpętało się niezłe piekiełko.
Z jednej strony odzwierciedla ono moje wnętrze - jeszcze widać na drzewach liczne liście nadziei, które nie zdążyły nawet zżółkąć, a na nich mnóstwo bieli zamrażającej i zestalającej uczucia bardziej negatywne, tęsknota z intensywnej zamienia się w codzienne oczekiwanie na upragnione spotkanie.
Z drugiej zaś strony - roztapiający się śnieg, plucha... to właśnie obraz tego, co się dziś wydarzyło na falach telefonii. Otóż: niektóre ZŁE WSPOMNIENIA na własne życzenie uchodzą w zapomnienie, którego w duchu pragnęłam. I choć nieco ukłuło w serce, to dało radość i nadzieję. I wiem, że nie da o SOBIE zapomnieć, bo brak czasami miłości bliźniego GO nachodzi. Ale skoro 3=1, to ja się zgadzam z taką polityką:D
[komentarze]  (1) [21:31 14/10/09]
 
Droga drogą kreślona

Jutro pojadę wszędzie
Jutro już mnie nie będzie
Daleko, w tę stronę
Co nie jest mym domem

Jutro zostawiam siebie
Jutro już mnie nie będzie
Ostatni przystanek
Nim drogą się stanę

Jutro nie będę sobą
O, jutro już będę drogą
Szerokim zakrętem
Przeszłości zamknięciem
Mijanym momentem
I nowym pojęciem
I tym co nadejdzie



Z każdą godziną boję się coraz bardziej. Z każdą chwilą poświęconą na rozmyślaniu nad tym, jak to będzie, odczytuję tylko negatywne uczucia. Ciągle czuję tęsknotę, choć jeszcze nie ma po co. Zaczynam żałować, choć wszystko jeszcze nie przesądzone. Jednak mam odrobinę nadziei, że jakoś to będzie... BO ZAWSZE JAKOŚ JEST! I wiem, że dla wszystkich to uciążliwe, bo moje zdenerwowanie i obawy odbijają się na relacjach z nimi. A to się wyżywam, a to znów płaczę... albo po prostu zawieszam się w swoim świecie rozmyślań i układania scenariusza, by się wyrobić i o niczym (i nikim) nie zapomnieć.

Nie chcę smutków! Najważniejsza jest nadzieja i zaufanie! Normalka:/

I TYLKO MNIE KOCHAJ!

[komentarze]  (1) [22:05 25/09/09]
 
Ende
Kończy się czas na odpoczynek.
Troszkę rozmyślań na zamknięcie kilku spraw.
Odrobina rozważania.
Zastanowienia.
Czasami chwile wątpliwości, wahania.
Teraz zacznie się ostra praca.
A potem?
Bóg to jeden wie, gdzie mnie zawieje...
[komentarze]  (1) [22:26 26/08/09]
 
@-}-
Dziękuję:*

Nawet nie wiesz, jak wiele dla mnie znaczą te chwile, gdy zawieszamy się pomiedzy podszeptami, by brnąć dalej, a słowami "mojej prośby". Też czuję się dziwnie... jak wtedy... miesiąąąąące temu, gdy wszystko się zaczynało, gdy wytyczaliśmy granice, gdy wyznaczaliśmy szlaki.

Właśnie to daje mi spokój wewnętrzny. I wiem, że to dla Ciebie może jest lekko sensu pozbawione. Dla mnie jednak - potwierdzone jest sumieniem. Niezrozumiałe, lecz czuję... WIEM, że to dla NASZEGO dobra.

Jestem trudną kobietą! Ciężko ze mną wytrzymać! Ale Ty wydajesz się nie zauważać tego i pragniesz trwać w mojej anormalnej dla dzisiejszego świata duszy. A ja całym sercem chcę, byś był przy mnie właśnie taki - racjonalny i cierpliwy, poszukujący sensu i dający nadzieje na normalne, pozbawione dawnych dysfunkcji, życie.

A T. kocham:D
[komentarze]  (3) [21:56 30/07/09]
 
}i{


Jestem zaklęta w czar uniesienia w czaso-przestrzeni życia.
Nie czuję upływającego czasu, choć widzę, że umyka miedzy
palcami, jak woda. Lecz jeszcze nie jest za późno. Często
świat mi migocze powodując obawy przed upadkiem, bo
zawroty głowy na tyle silne są, że bywa różnie.

Ale czuję się wewnętrznie dużo lepiej. Buduję właśnie
fundamenty. Przecież solidna podstawa jest najważniejsza,
by podjąć decyzje, które mają zmienić całe dotychczasowe
życie. Dzięki NEO! Nie ukrywam, że boję się konsekwencji,
ale wiem, że to najdojrzalsza decyzja moja od kiedy się
urodziłam. Może do uskutecznienia dojdzie później, niż
powinno, jednak wiem, że TAK WŁAŚNIE MUSI BYĆ! I choć
nie wiem, jak to wytłumczyć, nie potrafię ubrać w słowa
pragnień, to czuję, że innej drogi nie powinnam obierać!

POMÓŻ MI!
[komentarze]  (2) [stworz. 23:23 14/06/09 
mod. 23:31 14/06/09]
 
chroń, broń ratuj...
Ostatnio pisałam z nadzieją, że to przeczytasz. Myślałam, że każda notka będzie cennym źródłem do poznania mojego myślenia, którego nie umiem wypowiadać. Ale tym razem piszę, ponieważ liczę, że nawet nie zerkniesz. Może dlatego, że to właśnie Ty stałeś się kulminacją mojego kryzysu.

Wiesz, że nie mówię o swoich problemach. Wiesz, że nie umiem powiedzieć o aktualnych rozterkach. Ale jak już nie mogę wytrzymać, to piszę... albo płaczę. To drugie mam już za sobą.



EMO-emocje . . .
Nienawidzę siebie! Dziwnie to brzmi nawet dla mnie, bo nigdy nie żywiłam takiego uczucia do nikogo, nawet największego przeciwnika. Moja antypatia do samej siebie jest tak silna, że pożera całe moje myślenie. W dodatku stale napotykam w życiu powody do takiego, a nie innego uczucia. Mam mnóstwo dylematów życia codziennego, pogłębianych przez najbliższe otoczenie i moje myślenie.

ŚWIŃSKA GRYPA ? ? ?
Zaczynam się coraz gorzej czuć. Od jakiegoś czasu byłam osłabiona, kręciło mi się w głowie, stany podgorączkowe... Niby nic wielkiego. Ale teraz jest dużo gorzej. Dusi mnie stale i kaszlę, zawroty się nasiliły. A na dodatek nic, z domowych sposobów walki z chorobą nie działa! Lekarza pewnie odwiedzę, gdy już mnie rozłoży definitywnie! Nie mam czasu o tym myśleć, choć powinnam!

KRYZYS ! ! !
Mamy wszędobylski kryzys - na świecie, w Unii, w kraju... nawet w domu! Nie da się poradzić na brak kasy, bo nawet o stanowisko kasjera biją się ludzie po studiach doktoranckich.

MGR /\/\/\_____
Praca będzie na wrzesień! Chyba, że niedomaganie me fizyczne pomoże mi w twórczości. Ale i tak wszystko zależy od Krasnala i jego woli zaliczenia nam IWN'ów

666 czy 888 ? ? ?
To chyba największa moja niemożność ostatnich kilku (czy kilkunastu) dobrych miesięcy. Wiem, że radykalizm w decyzjach jest podstawą mojego czystego sumienia. Lecz brak mi ostatnio asertywności. Nie potrafię wybierać. Nie umiem się zdecydować. Nie wiem, na czym (KIM) mi bardziej zależy.

Gdzie jesteśmy ? ? ?
Jestem kobietą! Oczekuję zbyt dużo, bo taka jestem. Chcę być kochana, doceniana, dowartościowywana. Umacniana w potwierdzaniu faktów oczywistych. Ponieważ od razu łączę rozstrzelone w czasie wątki w całość by wykreować wizje rodem z apokalipsy, katastroficzne sercu mojemu obrazy. Bo już różnych rzeczy doświadczyłam, innych byłam pośrednim udziałem. A teraz myślami tracę to, co dla mnie bardzo ważne.
Oby to tylko niepotrzebne zamartwiania.
[komentarze]  (1) [stworz. 00:02 18/05/09 
mod. 00:07 18/05/09]
 
... chęci ... marzenia ... zobowiązania ...
Powoli kończy się kwiecień. Wiosna zaczyna ogrzewać ziemię. Cieplejsze podmuchy wiatru przywołują na myśl bardziej letnie wojaże niż dodają ochoty do pracy, by szybko się uporać z obowiązkami. Na dodatek trwa jeszcze sezon forsycji i jabłonek, a może nawet nadeszła właśnie ich kulminacja, bo źle się czuję i stale kaszlę i kicham. Może, jak się te męczarnie skończą, to sfiniszuję pracę. W każdym razie - bardzo na to liczę, bo czasami nachodzi mnie ochota na obronę w lipcu, mimo odwiecznych planów na wrzesień.

Zakamarki mojej duszy:
Mam za dużo czasu na myślenie... Za wiele chwil na marzenia... Zbyt często zdarza mi się fruwać... A praca, CHOLERA, leży... Może nie zupełnie, ale jak dla mnie, to posuwa się zbyt leniwie... Jeszcze pojawiają się problemy, na których rozwiązanie muszę czekać i czekać... Dla mnie tydzień czy dwa to wieczność w momencie, gdy mam ogromne chęci na działanie. Cóż... A ponadto bywa tak, że jak już mogę i mam nad czym pracować, to iście nie mam zapału.
Ehhh...
Przemogę to! Obiecuję!
[komentarze]  (1) [21:40 21/04/09]
 
... życiowe puzzle ...

Jest bezpiecznie...
Nic mi się nie stanie...
Jestem niczym twardy diament,
A nie jakiś zwykły kamień...


Nałożyłam sobie mnóstwo zakazów! Nie, nie! Żadną miarą spowodowanych wielkopostnymi postanowieniami! Rzecz jasna z części już się nie potrafię wywiązać w takim spełniającym stopniu. Ale wiem, że dadzą mi one wolność w bardziej odległej przyszłości. Zastanawiam się tylko, co z tą teraźniejszą przyszłością... Planów mam sto na sekundę, każdego dnia mam inny pomysł na siebie. Wiąże się to oczywiście z przeróżnymi przesłankami możliwościami otwierających się przede mną. I podsumowując ostatnie tygodnie - szamotam się pomiędzy ewentualnościami, którym może uda mi się niedługo sprostać. Weryfikuje się to na szczęście na tyle na bieżąco, że nie muszę wybierać i wewnętrznie się konfliktować.

A Ty? Gdzie jest w tym wszystkim miejsce dla Ciebie? Zauważyłam, że zaraziłam się od Ciebie stawianiem innych za swoimi planami. Tęsknota i oczekiwanie zamieniły się w codzienność, a ja mam tylko nadzieję, że powrócisz i na nowo odmienisz moje w stagnacji zawieszone serce.

Chociaż... Może właśnie to najlepszy moment? Bez zbędności... Bez biało-czerwonych taśm odgradzających...

Nie wiem, co lepsze...
[komentarze]  (2) [stworz. 10:06 14/03/09 
mod. 10:09 14/03/09]
 
...
Za dużo wymagam! Począwszy do innych, a na sobie kończąc. Nie wiem skąd mi się to bierze, czym to jest spowodowane, ale mam nadmierne ambicje w każdej dziedzinie. Niestety zwykle na tych ambicjach się kończy. Wiec dalej idąc tym tropem - Zawodzę się! Rozczarowuję się wszystkim i wszystkimi. Zwykle wiem, że się to tak skończy. Może i to jest powód, że od razu spisuję plany na straty. Ale zawsze mam iskierkę nadzieji, że tym razem się powiedzie i osiągnę to, czego zapragnęłam w zadowalajacym mnie stopniu.

Zatem co mi pozostaje? Obniżyć ambicje? NIE! Wiem, że muszę zmienić swoje nastawienie. Mam jednak wrażenie, że i to zakończy się fiaskiem.

Ehhh...
GDZIE ta dawna OPTYMISTKA?
[komentarze]  (2) [11:26 12/03/09]
 
...klik - klak...
Ehhh...

Nie znoszę samodzielnego organizowania czasu. Już prawie doszłam do perfekcji, jednak męczy to dużo bardziej niż całodzienne przesiadywanie na zajęciach.

Wzięłam się za dyplomówkę. Idzie mozolnie i jeszcze nie raz będę zmieniać to już napisane (bo już dziesiątki razy przeredagowywałam). A podczas każdorazowego rozpoczęcie pracy łapię się na ucieczce myśli daleko gdzieś, za kanał LaManche... Niedługo jednak nie będą musiały:)

Muszę zminimalizaować czas poświęcany na internetowe zaspokajanie ciekawości świata, a wziąć się za czytanie zbieranych lektur pozazawodowych.
[komentarze]  (0) [stworz. 14:58 28/02/09 
mod. 15:01 28/02/09]
 
    nast >>
archiwum 2006
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
sierpień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2007
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2008
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
archiwum 2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
 
Internetowe >-< wysyłkowe
-> Kolporter.pl
->GO  DI Książki-CenyHurt
-> bonprix
-> merlin
-> Klub dla Ciebie
-> Świat Książki
NEO - MOJA DROGA KU SZCZĘŚCIU
-> Artykuły&wywiady (nieDoKońcaZgodn  eZRzeczywistoś
-> Wszystko o Neokatechumenaci  e
-> blog Neo'nka hiszpańskiego
-> forum Noe-nek
-> OFICJAMNA STRONA DROGI
RÓŻNOŚCI:
-> Artykuły dla mnie :D
-> Tusia na Netlog' u
-> Konto na Netlog' u
-> Dostępne teksty - 5'NIZZA
-> Kujawsko-Pomorsk  a BC
->MIRON BIAŁOSZEWSKI
PROZA:
-> Olga Tokarczuk
->Olga Tokarczuk
->Ludzie bezdomni
->Kwiatki św. Franciszka
->Dorota Terakowska
-> WIERNA RZEKA
-> Narzeczeni i niepewność
-> 36 SOPSOBÓW KOCHANIA
-> Tajemnicza mowa ciała
-> Szczęście. Podręczny samouczek życia radosnego
POEZJA
->x. Jan Twardowski
->Adam Ziemianin
->Ks. Tymoteusz - Dokładnie tak!
->Krzysztof Kamil Baczyński
->Andrzej Bursa
->DUDAIZM - Paweł Duda
->Cyprian Kamil Norwid :*
->Andrzej Waligórski
->poezja - wpk.p.lodz.pl
->Edward Stachura - Stachuriada
POLECAM:
-> Muzyczni - Radykalni
-> Adonai
-> Contra In Vitro
-> Daar - :P
-> SARUEL
->Biblia Tysiąclecia
->Tu jest BOSKO
-> Mini Słownik Terminów Bibilijnych
-> Biblia Jerozolimska On-line :D
BLOGI:
-> MARTYŚKA
-> exitus
-> mojkaz
-> nothing else matters
-> pyzka
-> tofika
-> KAROL OKRASA
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc