Blog: 401372 blogi  Forum: 162960 postów  Galeria: 92501 zdjęć !  On-line: 679 osób

 COOLTURA

 SPORTY

 GALERIA

 BLOG

 GRY

 GRONET

 KOMÓRKI

 ŚCIĄGNIK

 E-MAIL
  |     |  Twój profil  |  Spis blogów  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Pomoc
zadumana777
  nast >>
zastanowienie.
 
Zastanawiasz się czasem nad soba i swoimi myślami i otaczającym śiwecie? Jakoś teraz tak od jakiegoś czasu zaczynam tak patrzeć na wszystko z innych perspektyw, tak czuje, już nie takich banalnych dziecinnych hop siup i już, tylko tak no jakoś inaczej;] Może w takim wieku juz się zaczyna rozmyślać, no ie wiem ale to chciałam napisać, ciekawe czy ktoś też taki rozdział w zyciu przechodzi, myślę że tak...:]

A co do szkoły to git, niezbyt mi idzie coś z matmy;/ ale myslę że nadrobię, chemia też, co s tak...;/ ale będzie dobrze.> choć nauczycielom się nudzi i myślą że my to nic nie robmy i mamy mnustwo czasu, no ale cóż, takie życie;]

--------------------------=======  ========-----------------------MOJ  A CIOCIA MA małe kociaki;] rudego, i 3bure;]
KOcie Ciekawostki::

Porównanie
Człowieka z Kotem

Dobrze udokumentowany jest fakt, że koty pod wszelkimi względami
przewyższają ludzi. Oto krótkie porównanie.
CZŁOWIEK KOT
BUDOWA CIAŁA
Ma 204 kości. Ma 244 kości.

SŁUCH
CZŁOWIEK::Ucho ma 6 mięśni. Nie potrafi rozróżniać ważnych dźwięków o wysokiej częstotliwości, jak na przykład otwieranie drzwi lodówki.
KOT::Ucho ma 30 mięśni. Dzięki temu kot oszczędza wiele energii, gdyż nadstawiając ucha w kierunku źródła dźwięku, nie musi obracać głowy. Potrafi rozróżniać ważne dźwięki o wysokiej częstotliwości, jak otwieranie drzwi lodówki.

WZROK
CZŁ:::Źle widzi w ciemności. Wykazuje tendencję do wpadania na różne rzeczy, nawet na innych ludzi. Często mruga.
KOT:::Widzi w ciemnościach, zwłaszcza kiedy wypatruje nocnej przekąski. Potrafi patrzeć godzinami nie mrugając.

WĘCH
CZŁ::Ma tylko 5 do 20 milionów komórek węchowych i rzadko używa ich do ważnych celów.
KOT:::Ma 67 milionów komórek węchowych i potrafi z odległości pokoju wywęszyć kanapkę z tuńczykiem.

KOORDYNACJA MIĘŚNIOWA
CZŁ::Słaba. Nie najlepiej wdrapuje się na drzewa i szafy.
KOT::Znakomita. Nie ma żadnych trudności z wdrapywaniem się na drzewa i szafy.
 
[komentarze]  (1) [19:43 16/05/12]
 
już maj!!!!!!!!!!!!!
 
ja juz nie ogarniam, już jest maj i to 9 z tego co wiem. Jak to szybko zleciało. Wszystko tak szybko przemija dopiero co myslałam o wszystkim a już wszystko przemineło. Tak szybko czas mi zleciał że szok....
Jutro idę do stadniny z koleżanką bo ma urodziny, i pujde z nią bo ze ma urodziny i ze chciala isc zebym ja szła bo jezdzilam w niej w zeszle wakacje, ale kurde ja nie chce jutro jezdzic nie jezdzilam od zeszłych wakacji a troche mnie brzuch boli i błowa, no i zaczyna się miesiąc, jakoś mam zamiar isc w przyszły piatek ale kiedyś tam, ale nie jutro i tak głupio ze nie bede jezdzic. W sumie to się boje;/ bo już chyba zapomniałam jak to się dobrze jezdzi, wole spędzań z koniami czas Aale zeby tak jewzdzic to tak mniej, i tyle pewnie nowych ludzi i tyle zmian a ja nic nie wiem, byłam tak u koni na chwile wczoraj, i tak nonnie wiem...Jestem strachajło no i tyle;/ Tylko ciekawe co powiem instruktorowi, bo znowu bedzie mowil ze nie jezdze i czemu i ze jestem niedobra;] ale zamierzam nie jutro tylko pozniej troche, jutro zwiad terenu;D, musze się odwazyc bo jestem debilna, uczyc mi się nie chce juz myślę tylko o wolnym, i naruto oglądam i zrobiłam się leń;[ ale się poprawie...mam nadzieje;]
 
[komentarze]  (1) [19:06 10/05/12]
 
opalanie.
 
hehe teraz wolne, to czas na opalanie, co nie? ale mam przestroge, moja siostra leży teraz wysmarowana czymś schładzającym i jęfczy od wczoraj bo no tak jakby się przypaliła;p jak leżała od ok. 11:30 do 14 czy jakos tak, bez przerw dłuższych tylko w jednej pozycji i jeszcze na balkonie to się ma./ mi tylko troche opaliło rabiona ale bardzo mało, ale już mam uczulenie;( łeee..;( mam uczulenie na pierwsze promienie słoneczne takie co się teraz zaczynają, moja ciotka ma to samo, na dłoniach mam takie jakby krostki, plamki czerwone, i na kolanach, i swędzi i oczy troche, więc totalna beznadzieja, jak z 2lata temu już takie miałam tylko mega nasilone to lekarka mowiła że w wodzie morskiej moczyć, żeby jechac nad morze. No to byłam w zeszłym roku nawet a i tak miałam. I tak teraz się zaczęło i ok. po miesiącu chyba przestanie się pojawiać. Ja to mam.> Ale chce się troszke jutro opalić, choć nie lubie leżeć bezczynnie to książke poczytam czy pobawie się z psiakiem to mnie troche opali, ale nie będe robić tak jak moja siostra;p no to tyle, chyba wszyscy teraz zaczną się opalać, ale ma się pogoda zmienic na złą więc nie za fajnie.>
 
[komentarze]  (2) [20:20 30/04/12]
 
Więzi.
 
Co to sa te więzi(z z kreską ale u mnie si e nie da) ??? mozna by się nad tym zastanowić, no nie? teraz oglądam jak juz pisalam Naruto i jest tam poruszony taki wątek i daje do myślenia;] co to przyjazn, jak ktos morze się poswiecić, co to miłość, co to są te więzi. Rodzaj zaufania. O a teraz mi się przypomniało że tam jest twój dom gdzie o tomie myślą, i co o tym sądzicie? Masz do kogo wrócić ten będzie twoim domem kto o tobie byśli. I widzicie w tym jakiś sens? Bo ja troche prawdy w tym widze, nie do końca ale jest w tym racja. Albo tez jak ludzie potrafia się zmieniać, jak z wiekiem się zmieniają. Jak tez się gojrzewa, chodzi mi o emocje, myslenie. Albo tez jest w tej animie potuszone jak różni sa ludzie, albo że mozna kogoś "nawrucić". Są bardzo ciekawe wątki. Nie tylko durne oglądanie kreskowki;] zachęcam;)

A teraz zjadłam jogurt, mniam mniam;p wiem że niektórzy nie lubia ale ja nawet tak;p albo serki homogenizowane czy jakoś tak;p
A i miłego weekendu:)
 
[komentarze]  (1) [19:35 27/04/12]
 
Anime i manga.Uzalezniona.
 
I sobie przypomniałam o moim blogu;) nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda, i co się dzieje na tenbicie czy jeczsze jakaś żywa dusza tu zgląda.> mam nadzieje, że tak, choć może nie akurat na mojego bloga;)
Powodem dlaczego mnie tu dawno nie było to chyba...nie wiem ale przypuszczam, że mnie wciągnęła pewna rzecz. ANIME;) konkretniej Anime Naruto, obecnie ogklądam drugą serie czyli Naruto Shippuuden, jak dla mnie mega ciekawe, zawsze myślałam że to dno ale mnie wciągnąła, jak to powiem zaraza:) ale pozytywna w pewnym sensie, tak jak jest tu wiele osob uzależnionych od tenbitu, czy od słodyczy czy tam ...np. od imprez, czy od czytania książek lub jeszcze inni uzależnieni od odchudzania tak ja jestem obecnie uzależniona od Naruto;] to było moje wypełnienie takiej pustki, zaczęłam oglądać i mnie wciągnęło, uzależniło już chyba, zaczęłam od 2odc. dziennie a teraz oglądam z 10dziennie, juz nie wypełniam nim wolnego czasu w którym nie wiedziałam co robić tylko on juz pochłania mój inny czas, czas na nauke czy ogólnie czas, zamiast pouczyc się jeszcze z 1h to ucze się 30min, a te inne 30min oglądam Naruto. Uzalezniona. Może troche rozumiem tych co np. palą raz zaczęli potem pare razy a teraz co 30min następna fajka, albo słodycze zaczęliśmy dzień od pomadki a skończyliśmy na furze żarcia. He he hyba mam swoje uzalerznienie;) ale chyba karzdy jest od czegos uzależniony np. mój tata od papierosów i od spania po pracy, mama od odkurzania codziennego, siostra od telefonu i internetu i otaczania sie cuszkami, moja kol od barw szczęścia.> chyba każdy coś znajdzie;p Mi się podoba to anime MEGA, może i dziecinne, ale mnie troche nauczyło, co jest tak naprawde warzne dla niekturych i na co mam zwrocic uwagę, i czasem mnie rozbawia a czasem smuci;);( może jak sobie przypomniałam o blogu to częściej napiszę;)
powodzenia w prowadzeniu blogów:) chętnie na jakiś wejdę, jeżeli chcecie żeby go odwiedzić;p
 
[komentarze]  (1) [20:33 24/04/12]
 
dawno temu.
 
Jak mnie tu dawno nie było, opss.. zapomniało mi się nie miałam czasu plus to że miałam doła totalnego ale juz lepiej.;> może napisze coś więcej jutro czy puzniej bo nie ide do szkoły bop święta;] a za chwile idę się kąpać, włosy umyć...itd...więc nie mam czasu, ale ten czas mi tak leci że ho ho, co moge powiedziec wczoraj kupiłam sobie buty;] nie wiem czy to dobry zakup;/ jeszcze nie wiem musze je wyprubowac jak będzie cieplej, takie to...półbuty czarne zamszowe na małej koturence ok. 3cm. nie miałam butów na obcasie nawet takim więc to eureka;] bo miałam jedynie kozaki na zimę ale ok. tez 3cm. ale ich nie lubiłam bo w zime to lepiej w innych, nie lubiue butów które się tukom i je słychać ale tych chyba słychac nie będzie bo maja taką podeszwe a zreszta jutro może dodam zdjęcie'] i ocenicie, jeżeli ktoś tu jeszcze wchodzi, moż ejuz tez mieliście jakieś zakupi?;]
 
[komentarze]  (0) [20:27 03/04/12]
 
nic nie zadziałało.
 
Już było lepiej, i mysleliśmy że będzie dobrze i co? beznadzieja, nie wytrzymam czemu nie ja, tylko ona... sisiejszy dzień jest okropny i go nie nawidze, w 2008 tez 23 zmarła moja psina, dzis kocica, najbardziej mi bliskie zwierzaki, jeszcze dzis widziałam jak umiera to straszne, ona znała mnie na wylot, wszystko wiedziała o mnie, całe moje zycie, i jej nie ma już...:( ja chce zeby była , zawsze będzie w sercu moim. Do szkoły nie poszłam bo tylko by na 3lekcje i tak bym chyba lekcje przeryczała i nic więcej. Mama siedzi w domu ze mną makabra;( chyba obydwie ją najbardziej kochaliśmy, to nasza kocica. Najmądrzejsza na świecie, nie nawidze liczby 23. I życzenia urodzinowe się nie spełniają nigdy nie będe obchodzić urodzin, są bezsensu, nigdy się nie spełniają. Wszystko tu jest jej, wszędzie była ze mną, i co teraz. NIE CIERPIE TEGO WSZYSTKIEGO.
 
[komentarze]  (2) [09:07 23/03/12]
 
cos za coś.
 
Nie to miałam namyśli pisząc poprzednią notke, ok. uspokoiło się pogodzili się "" w kropecki ujmując to, ale nie za taką cenę! zawsze coś wykrakam! jestem głupia. Ona musi wyzdrowieć, za cenę mojego zycia nawet ja chcę żęby wyzdrowiała! już teraz! dwa lata temu się z tego wygramoliłą i wszystko było ok. teraz tez musi, jeszcze zycie przed nią, kogo ja będę miała? ona całe moje zycie prawie widziała, ona musi wyzdrowieć. Za cenę mojego szczęcia tez. Oddałam bym siebie za nią. Nie chmnie ten w górze wysłucha bo tylko mi wszystko zabiera.
 
[komentarze]  (2) [14:06 17/03/12]
 
błachostka.
 
to wszystko co tu do teraz pisałam to były...takie beznaczeniowe nic nie znaczące konkretnie problemy. Takie nic. W pruwnaniu jakie teraz mam problemy. PROBLEM. wielki jak nie wiem co. Musze coś zrobić a nie wiem co nie wiem ja pomuc, jak pogodzić(ich). Niby już dobrze a to taka bomba zegarowa która nie wiadomo kiedy wybuchnie, i teraz zaczyna wybuchać, jeszcze nie wiem czy moge cos zrobić...ale możę...musze mieć nadzieje i dzaiłać.
 
[komentarze]  (0) [16:18 11/03/12]
 
wpadka.
 
Jestem po prostu debilna! totalną wtope właśnie zaliczyłam. Poczułam się że jestem durna na MAX. jeju! czułam się jak w spowolnieniu przez chwile. Bo juz pare godzin siedzi kolezanka u mojej siostry a ze mamy pokoj razem to ;/ no nie wchodziłam tylko siedziałam w innym pokoju na kompie oglądałam filmy, no i poszłam do kuchni pouczyć się słówek na niemiecki, i nagle sms dostalam od kolezanki czybym jej nie podała zadań jakie są bo jej nie było, i ja jak z procy do pokoju bo że juz dobrych kilka minut temu przyszedła zanim przeczytałam to lece wparowuje do pokoju otwieram szawke, i...olśnienie, jaka jestem TEMPA! czuje na sobie wzrok tej kol, tak wyciągam byle jaką ksiżkę odwracam się jakby w spowolnionym tempie niby uśmiech na siłę i spada zamykając dzwi. I tu lece. O wychodzi! teraz, omg.... żalosna jestem, nie znam jej tylko ze wspomniem siostry, a ja nic ani czesc ani nic, ona taka chyba troche uśmiechnięta, ten mój żałosny uśmiech...wole nie wiedziec co omnie pomyślała, całkowicie o niej zapomniałam...łeeee...głupia jestem, powiedziałambym cześć czy coś...a tak totalny idiotyzm, po głosie czuje że fajna, taki miły głos i ogolnie,,, a wygląd to nawet nie wiem bo ten mój spowolniony obrót i woogole. Teraz wyszła. była tu od ok.14. Jestem głupia jak but...no bo co przedstawić się czy co? nieno ja nie myślałam woogule, tylko taki szok, co ja robie. Jakbym nie zapomniałam że tam jest to bym pewnie powiedziałam cześć czy coś, a tak jak kretynka.;/ spalona.
 
[komentarze]  (0) [18:59 10/03/12]
 
.nauka .
 
NO i znowu nauka. Myślę nad reportarzem bo musze napisac na język polski;[ i nie wiem jak się zabrac a to na czwartek;/ albo na środę, chyba napisze dlaczego uczniowie żują gumę na lekcji albo można czemu uczniowie nie noszą mundurków, ale jak? nie wiem jak zacząć, czy wymienić żę żują i dlaczego, co sądzą ci co nie żują gum... czy co nie wiem;/ nie przepadam za pisaniem takich rzeczy bo nie jestem w tym dobra. Każdy ma jakieś wady i zalety, nie można mieć wszystkiego idealnego, chciało by się być ładnym to się jest mądrym chaiło by się szybko biegąć to się jest ciapą a za to świetnie umie się jezyki obce, tak zle i tak nie dorze ludzią nie da sie dogodzić;] ale tak już jest. ne mam wiecej czasu...jakoś ostatnio mi szybko on leci i ubywa.
 
[komentarze]  (0) [19:19 05/03/12]
 
hehe.Naruto.
 
Jak to się mówi pozory mylą. Wiele rzeczy i czynów a także ludzi uważamy za debili, sądzimy że to jest beznadziejne, że nie opłaca się czegoś robić bo będzie coś nudne i jesteśmy o tym święcie przekonani. I coraz bardziej przekonuje się o tym, iż(gdyż ponieważ^.^) sama oceniałam wszystko powierzchowie, jednym z przykładów jest to że zaczęłam oglądać coś co zawsze uważałam za beznadziejne, nie widząc ani choćby jednego całego odcinka sądziłam że to nie jest tego warte. I się myliłam, oglądam to nawet teraz na zmiane pisząc;] jest to japońskie anime Naruto. zaciekawiło mnie gdy przez ferie zaczęłam się nudzić na koniec a zaczęłam rozmawiać z osobani ktore to ciekawi, mnie nie ciekawi to że jestem w nie bowzięta ale fajnie się ogląda, jakaś taka chwila dla mnie, mozna powiedzieć;] może i jest to dziecinne ja tak samo uważąłam ale można w tej "dziecinadzie" dojrzeć coś...o co w tym naprawdę chodzi, sedno i ukryte fascynujące wątki jak przyjazń, miłość, zaufanie, współpraca i rodzinę. Niby banały a taki inny przekaz, to mnie zafascynowało;) no to na tyle z moich rozważań, trwają rekolekcje o i tu też uważałam że spowiedz co to ma byc a jednak czasem myśle że to ma coś w sobie;) jak trafi się na spoko księdza jak to się mówi "do tego stworzonego" do potrafi zafascynować i zainteresować.>
 
[komentarze]  (1) [19:45 28/02/12]
 
nauka powraca.
 
No niestety zaczęłam się uczyć, wzięłam się za języki, za niemiecki i angielski. Ważna rzecz w życiu, ale uczę się słówek na kartkówkę jest ich....mnóstwo;( dziwny sposób mają nauczycielki no ale cóż, na pamięć wszystko;/ chyba je porypa*o, pewnie za raz zapomnę bo ich nie używam. Pamiętam rozdział w życiu kiedy moja siostra chodziła po domu i mówiła do nas tylko i wyłącznie po angielsku, jak się o coś pytała to po angielsku. A że ja jeszcze nie miałam takiego zasobu słów to wiadomo się wściekałam albo udawałam, że wiem co mówi i że kapuje no ale wiadomo "ni w ząb" (takie stwierdzonko stare mi przyszło do głowy;) teraz to nie no ale ciekawie było bo mój tata też kompletnie nic. Myśle i jednak cos sie działo w tym życiu, no ale teraz już nie będzie tak samo;/ może lepiej może gorzej ale prędzej to drugie, w wyniku przygód z zeszłego roku;/ przygód jeżeli można to tak nazwać, raczej nie pozytywnych dla naszej rodzinki, jak to mama mówiła "jeżeli można to zanwać "rodziną"". Ale myślę że chyba jeszcze można:) i mam nadzieje że sie nic nie rozpieprzy choć nic nie znika, zawsze po wszystkim coś zostaje. HEH nie których czasów nie da się zapomnieć...a jak by się chciało.< no ale cóż, trzeba żyć teraz. ;]

A z dziś to byłam w mieście oddalonym o ..ok.40km. z mamą i siostra i się zakupy nawet udały i to dlatego że nic nie planowałam kupować bo jak coś planuje i za tym chodzę to nic sie nie da kupić a jak się nie szuka to się znajdzie;] to mnie ciekawi jak tak może być:) zakup to torba, buty to i tyle;] ale i tak udane :) juz w niedziele byłam ale wtedy też co innego...o przypomniałam sobie że muszę mamie kaske oddać za torbę. A i co mnie zdziwiło że siostra chciała nawet mnie samą zabrać, to ...to był szok bo miała jechać z kolerzanką ale że ta nie jedzie to do mnie czy z nią nie pojadę a mnie zatkało;) a dzień wcześniej myślałam że bym sobie kiedyś z siostra pojechałam ale że tak średnio się dogadujemy to niezbyt realne, no ale mama pojechała bo też chciała coś zobaczyć:) może coś się zmieni i zacznę się dogadywać z siostrą? choć troszkę:)
miłego dnia życzę;)
 
[komentarze]  (1) [21:46 23/02/12]
 
ksiązka.
 
Jak teraz tak myśle to jak mało osób teraz czyta książki. I dlaczego? Teraz jest komputer telewizor a książka poszła w kąt. A ja właśnie zaczęłąm czytać bo ferie. Czytam i ksiąki dają do myslenia, czytam już trzecią książkę, ta teraz chyba daje mi najwięcej do myślenia, właśnie ona jest pisana /napisana w formie bloga, jest dziewczyna która właśnie też prowadzi bloga i jej różne perypetie, tytół to "Paulina w orbicie kotó" czy coś takiego. Książki (ja tak uważam) że mega kształcą, tak...wciągają, film to woogule zero wyobrazni tylko tak oglądniesz i nic, a jak dorwiesz i trafisz na jakąś naprawde interesującą książkę to może cię wciągnąć na max, i trudno się oderwać, czasem też się zniechęcamy jak przeczytami pierwszą strone, uznamy że nudna i odkładamy bo że lepsza gra czy coś innego. Teraz miałam właśnie aką sytuację, czytam książkę chyba przeczytałam z 10stron i taka sobie nie zbyt , no to odłożyłam ale po chwili stwierdziłam a może się rozkręci i nie żąłuje bo sie rozkręciła i to bardzo;] chyba "kryptonim Kasandra" taka tajemnicza i do końca jedna żecz się nie wyjaśniła i nie dało się domyślić rozwiązania. A tu coś wtrące moja mama czasem jak ma czas to czyta ksiązki to ona często zaczyna od końcac, hehe przeczyta z 3ostatnie karti potem idzie i czyta od początku;] czy wy też tak robicie? jestem ciekawa bo ja nigdy tak nie robie no ale cóż może tak lepiej:) ja wole zacząć od początku. Jak szkoła to nie ma czasu czytać, jak ktoś pracuje też nie ma czasu ale tak prawdzie muwiąc zawsze by się znalazło te 10min. dziennie i by się przeczytało, no lae chyba szybciej wszyscy stwierdzają że wejść na kompa czy laptopa albo zrobić coś innego. Ja może zacznę 10min przed spaniem poczytać, tylko żebym nie zapomniała się i nie czytałam bez końca;p No to tyle moich rozmyślań na temat książek:)

A z dziś mogę powiedzieć że wczoraj miałam stan podgorączkowy..ble..czyłam się do du*y a dzis mam katar, miałam jechać na narty no ale stwierdziłam że nie chce się męczyć bo nie bedze miała przyjemności bo niezbyttak się czułam, to pojechałam za butami za zimę mój chorror, no ale kupiłam!!! mam nogę stopę własciwie to której trudno kupić buta tak jak niektórzy z mojej rodziny;) jupi:) nareszcie, mama też miezyła ale jakieś płaskie buty takie baleriny lecz nie kupiła bo coś nie pasowało. Byty kupiłam no takie nie kozaki, ...tylko no takie dodam link jakie:
http://www.sklepkamil.pl/p1287,tr  zewiki-nik-08-0107-004.html
Dałam za nie 188zł. mam nadzieję że troche w nich pochodze bo jak na mnie to drogie buty, nawet mi się podobają ale chyba troche ładniejsze w realu. wiosna już na miesiąc oczywiście kalendarzowa,)
 
[komentarze]  (3) [17:29 21/02/12]
 
kozaczki sie roz********y
 
jutro chyba z mama na zakupy autobusikiem, rozwaliły mi się kozaki;( fajne był mega je lubiłam miał teraz swoja 2zimę, nie ze skory, zwykłe i fajne;] ale zaczęły bardzo przemakać i patrze dzis z mamą a tak taki takby przecięte dzióra na wylot przy podeszwie z tyłu i musze jechac chyba jutro zobatrzeć czy są jeszcze jakieś kozaki czy juz nie;/ mam ...yyy dziwna stopę i łydkę, mam chudą stopę i łydkę, nie grubą, wszystkie buty miały zawsze zawysokie podpicie jak u mamy i czasem u siii;p kupić buty to chorror a nie przyjemność;/ choc z tych co mam..miałam jestem...byłam zadowolona:) są chyba jeszcze tylko inny kolor widziałam na stronie sklepu, ale chyba chce inne no chyba że nic nie będzie to zobacze za tym innym kolorem moze jakis będzie;p no to takie plany na jutro a imoże nie zamarznę w autobusie;] i mam nadzieje że sie zakupy udadzą:)

a z dziś to byłam w bibliotece po jakieśd książki i dal mamy bo zamawiała i sobie pare wzięłam zaczęłam nawet jedną czytać ale...denna i czytam z tyłu a pisana przez dziewczyne co ma 15lat. niezbyt taka że ja mogłam sobie wymyślić to samo i identyczną sytuacje raz w filmie widziałam, zaczyna się płytko i banalnie ale może się rozkręci.>

no i jeszcze jak byłam w bibliotece to potem poszłam do stajni, nikogo nie było ale poszłam do hucułków, żąrłoki kochane:) wzięłam tylko marchewne i troche suszonego chleba dla kkazdego po kawałku ale dla nich to wszystko mało, ale eureka!! i sukces wszystkie 4przyszły i odrazu 1nawet jak mnie z daleka zauważył już podszedł do barierki do ogrodzenia gdzie są;) mega się ucieszyłam jak ich tak regularnie nie odwiedzałam to mogłam pomarzyć żeby jakiś przyszedł albo się popatrzyć, a teraz wszystkie przyszły:) odwiedzam je raz w tygodniu a czasem sie zdarzyło 2, wiec mnie chyba troche kojażą, znaczy jeden zawsze przychodzi jak widzi siatke bo wie że jedzonko jakis przysmak idzie. Może wybiore sie przez ferie na jazdę..ale chyba nie...nie jezdzilam już pół roku:( nie mam butów i tak już no nie wiem:/ widziałam w piątek taka pani z dziewczyna była to gadalam z nimi to dużo nowych osob jezdzi, może bardziej sympatyczne niż te co jak ja zaczynałam jezdziły;/ bo się przez nie zraziłam do jazdy, nie wiem czemu niektozysą tacy dziwnie wredni, ale chyba sie wybiore:) ale znowu nie mam odpowiednich butów do jazdy:/ ale przysięgam że pojezdze choć 2razy przed wakacjami to moje postanowienie noworoczne:)

na zdj. hucki zdj. ze środy,.
 
[komentarze]  (1) [20:38 13/02/12]
 
 
  nast >>
archiwum 2011
maj
październik
listopad
grudzień

 
archiwum 2012
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj

 
pomagaj:)
dużym kotom
zwierzakom w schronisku
malutkim foczkom
 
kontakt | firma | regulamin | polityka prywatności | pomoc